Absolutorium i wotum zaufania dla burmistrza

Absolutorium i wotum zaufania dla burmistrza

Podczas X sesji Rady Miasta w dniu 26 czerwca radni podjęli uchwały w sprawie udzielenia wotum zaufania na podstawie raportu o stanie miasta podsumowującego działalność burmistrza w roku 2018 oraz absolutorium na podstawie sprawozdania z wykonania budżetu, sprawozdania finansowego, opinii RIO, informacji o stanie mienia miejskiego i stanowiska komisji rewizyjnej.

Po raz pierwszy odbyła się sesja absolutoryjna według znowelizowanych przepisów ustawy o samorządzie gminnym. W tym roku burmistrz pierwszy raz miał obowiązek przedstawienia radzie raportu o stanie miasta.

Taki raport sporządziliśmy zgodnie z ustawą – mówił Robert Kowalczyk. – Został on przekazany do ogólnej wiadomości zarówno państwa radnych, jak i mieszkańców. W grupie osób, pod kierownictwem pani sekretarz, staraliśmy się zrobić to w sposób jak najbardziej obiektywny nie czerpiąc z poprzedniej kadencji, nie czerpiąc z sytuacji politycznej, staraliśmy się żeby w tym raporcie znalazły się elementy obiektywne, zarówno jakie miasto miało sukcesy, ale również to jakie miasto miało porażki. Nie chcieliśmy tym raportem nikogo dzielić, chcieliśmy jedynie pokazać taką prawdziwą wizję tego miasta. Na ile to się udało, to jest oczywiście ocena państwa. Natomiast myślę, że co roku będziemy analizować to i będziemy się zastanawiać czy ten raport powinien tak wyglądać czy zupełnie inaczej.

Przewodniczący Wojciech Maślanek przed rozpoczęciem debaty nad raportem o stanie miasta poinformował, że do biura rady nie wpłynęły od mieszkańców żadne wnioski w sprawie chęci udziału w dyskusji. Ustawa mówi, że debata nad raportem może odbywać się również z udziałem mieszkańców, ale w Pionkach nikt nie był tą możliwością zainteresowany.

W tej kadencji mamy novum, tzw. budżet obywatelski – jako pierwszy głos w debacie zabrał wiceprzewodniczący Stanisław Pacan. – I z tego raportu wynika, że w tamtej kadencji rada rozważała wprowadzenie uchwały regulaminu na temat budżetu obywatelskiego. Odczytam krótką informację z raportu: w powyżej kwestii została podjęta uchwała RM z dn. 2 października 2018 r. w sprawie wymagań jakie powinien spełniać projekt budżetu obywatelskiego. Jednakże powyższa uchwała została unieważniona uchwałą nr 20/243 z 2018 r. Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie z dn. 30 października 2018 r. i w związku z tym regulacje w niej zawarte winny być czytelne i wzajemnie spójne aby interpretacja nie budziła żadnych wątpliwości. W uchwale RM Pionki wymóg powyższy nie został spełniony i w związku z powyższym RIO orzekło o jej nieważności. I nie mamy takiej uchwały, i w tym roku nie podjęliśmy rozmowy i dyskusji, i nie wpłynęła taka uchwała, a to teraz w miesiącach maj, czerwiec powinny nastąpić rozstrzygnięcia co do budżetu obywatelskiego na 2020 r. i w związku z tym, że my nie mamy takiej uchwały, to do budżetu na 2020 r. nie wpiszemy takiego tematu jak budżet obywatelski ponieważ nie mamy uchwały, nie zostały przeprowadzone procedury zgłoszeń, głosowania, poparcia. Moja sugestia jest taka czy przy tworzeniu budżetu na 2020 r. nie wprowadzić czegoś takiego, że radni mogą w swoich okręgach jakieś elementy pracy wykonać za określoną kwotę, którą byśmy ustalili, ponieważ to i tak zostaje w infrastrukturze miasta i będzie to służyło miastu i mieszkańcom.

Ja krytycznie oceniam przedstawiony raport o stanie gminy miasto Pionki – mówił Wojciech Maślanek. – Dlaczego? Panie burmistrzu zabrakło mi precyzyjnych danych. Wspomniał pan na początku, że kierował się czy grupa osób, która tworzyła raport nie kierowała się jakimiś względami politycznymi czy też poprzednią kadencją, a to właśnie dotyczy okresu 2018 r., czyli poprzedniej kadencji. Zabrakło mi w tym raporcie, jeżeli chodzi o spółkę ekoPionki i spółkę PWKC, danych finansowych tych, których na koniec 2018 r. spółki prawa handlowego są zobowiązane przedstawić. Mieliśmy okazję przekonać się niemiło jaka jest kondycja spółki ekoPionki, gdzie z bilansu wynikło i z dokumentów, że działalność spółki niespełna dziewięciomiesięczna zamknęła się prawie milionową stratą. Nie ma w tym raporcie tych danych. Nie ma też danych spółki PWKC odnośnie bilansu i dokumentów składanych corocznie do sądu. Wnioskowałem w imieniu rady miasta do pana burmistrza o zwołanie takiego spotkania, o czym rozmawialiśmy jeszcze przed świętami wielkanocnymi, że takowe spotkanie się odbędzie i do tej pory nie mam żadnej odpowiedzi na temat spotkania z zarządem, z radą nadzorczą i z księgową. Nie mając pewności, dokumentów i danych nie mogę pozytywnie ocenić tego raportu. No bo cóż ten raport przedstawia? Ten raport w tej chwili przedstawia opis instytucji podległych miastu, przeznaczenie, tabelki, kolorowe zdjęcia i chyba same sukcesy. Nie ma w tym raporcie spraw, które się nie udało zrealizować w 2018, a były takowe na pewno, bo co miesiąc jesteśmy zaskakiwani, że jakieś sprawy wychodzą. Nadmienię tylko, że niedawno wyszła sprawa na sesji, że pilnie musimy dokładać ponad 60 tys. zł do Orlika Lekkoatletycznego na stadionie miejskim, bo są jakieś niedociągnięcia z certyfikacją. Myślę, że my obiektywnie przedstawiając raport mieszkańcom i radzie miasta, powinniśmy wszystko zamieszczać. Stan stadionu, czy ktoś wspomniał o tragicznym stanie tego obiektu, że niszczeje obiekt, przecieka, jest w złym stanie technicznym? Że do nawiewu grawitacyjnego, który dwukrotnie czy trzykrotnie już poprawialiśmy, teraz jest niezbędna klimatyzacja w kwocie minimum 25 tys. zł. Czego mi jeszcze panie burmistrzu zabrakło? Zabrakło mi w tym raporcie informacji na temat kontroli, która została przeprowadzona przez RIO i wyników tej kontroli, zaleceń, ustosunkowania się organu wykonawczego do zaleceń, do wyeliminowania tych uwag. Również wnioskowałem na komisji do pana burmistrza o te dokumenty i bardzo jestem zdziwiony, że do tej pory dokument z marca nie został do biura rady dostarczony wraz z zaleceniami i ustosunkowaniem się organu wykonawczego do tej kontroli. Myślę, że ten element powinien się tam znaleźć. Z mediów mogliśmy się dowiedzieć, że najwięcej uwag było do pionu finansowego. Także moja ocena jest negatywna i będę głosował przeciw.

Głos w sprawie zabrał także Zbigniew Belowski, który powiedział, że po raz pierwszy miasto ma do czynienia z koniecznością opracowania dokumentu, który pojawia się jako obowiązkowy i tak się składa, że raport wchodzi w życie akurat w momencie zmiany na stanowisku burmistrza. Mówił, że raport jest też pewnym oczekiwaniem formalnym ze strony instytucji nadrzędnych, ale nie do końca wskazane są wyznaczniki, które charakteryzują ten dokument.

Tego rodzaju dokumenty charakteryzują się pewnym stopniem ogólności ponieważ taka jest ich natura – mówił Zbigniew Belowski dodając, że wreszcie pojawiły się dokumenty określające nakierowanie się miasta na to co dzieje się w powiecie czy aglomeracji radomskiej. – Niedokładności są zauważane być może, też je zauważam (…) i mam pewne uwagi, ale uważam, że żadna osoba siedząca na tej sali nie ma jednolitego wzorca, kryterium oceny tego rodzaju dokumentu. Uważam, że oczekiwania poszczególnych osób są kierunkiem właściwym (…). Taki raport nie jest sprawozdaniem szczegółowym i w związku z powyższym uważam, że najrozsądniejszym wyjściem jest przejście nad nim do porządku dziennego, akceptacja i wspólne z burmistrzem, przez najbliższy rok wypracowywanie takich efektów z których sami będziemy zadowoleni za rok (…). Ten raport dotyczy również mojej pracy z poprzedniej kadencji, poprzedniego burmistrza (…).

Radny Włodzimierz Szałabaj dodał, że można mieć uwagi co do raportu, że nie zawiera pewnych istotnych elementów dla jednych radnych i mniej istotnych dla drugich.

Chciałbym przypomnieć, szczególnie panu przewodniczącemu, że my jako rada mogliśmy prosić pana burmistrza w formie uchwały o szczegółowe rzeczy, które chcielibyśmy żeby znalazły się w tym raporcie. Nie zrobiliśmy tego i same słowa krytyki usłyszeliśmy teraz od pana przewodniczącego. Każdy z nas ma swoją ocenę tego dokumentu i ja zwracam tylko uwagę, że my jako rada nie wykonaliśmy własnej pracy domowej w formie uchwały żeby ten raport był poszerzony.

Grzegorz Wąsik podzielił zdanie radnych, że jest to dopiero pierwszy rok w którym taki raport jest w ogóle przedstawiany.

Ocena samego dokumentu i tego co się w nim znalazło, to jest jedna sprawa, ale najważniejszą jest to, że jest to raport o stanie gminy i według mnie, to my nie powinniśmy oceniać dokumentu, tylko powinniśmy ocenić stan gminy. Do tego prowadzi ten dokument, do oceny stanu na dzień dzisiejszy gminy po tych ostatnich latach (…). Wydaje mi się, że jeżeli przeprowadzi się pogłębioną analizę, to stan naszej gminy wcale nie jest znakomity, w różowych kolorach tak, jak to jest w tym raporcie przedstawione. Przede wszystkim rzecz polega na tym, że na dzień dzisiejszy mamy zadłużenie ponad 20 mln zł. Wiemy, że w poprzedniej kadencji część zadłużenia nie była spłacana, nastąpiło przesunięcie spłat kredytów i one dopiero będą spłacane w latach następnych. I te obciążenia dla naszej gminy będą w tym momencie rosły. Owszem, zostały wykonane inwestycje, tego nikt nie kwestionuje, tylko teraz należy się nad tym pochylić i stwierdzić czy te inwestycje były rzeczywiście inwestycjami najbardziej potrzebnymi dla tego miasta, najbardziej trafionymi czy mieszkańcy są z tych inwestycji naprawdę zadowoleni i jeszcze jedna rzecz, czy tak mały samorząd jak nasze miasto, na część tych inwestycji po prostu było nas stać? Według mnie na część inwestycji na pewno nie dlatego, że jesteśmy po prostu zbyt małym samorządem i z za małym budżetem. Rozpoczęta chociażby inwestycja Zielone Pionki. Już była mowa o wycince drzew i jak to wygląda. W części już to zostało wykonane i utrzymanie tego wszystkiego będzie skutkowało kosztami w latach następnych, podlewanie, pielęgnacja, przycinanie, to będą olbrzymie koszty. Po skończeniu całości tej inwestycji Zielonych Pionek nie wiem ilu będzie potrzebnych ogrodników do utrzymania tego wszystkiego. Koszty tego będą bardzo duże i nie wiem czy nas będzie stać nas, tak mały samorząd z tak małym budżetem na utrzymanie tego wszystkiego w stanie takim, jaki powinien być, czyli żeby to wyglądało schludnie i elegancko, tak żeby mieszkańcy byli z tego zadowoleni. Następna inwestycja to jest stadion. Tam zostały włożone miliony złotych. Jakie tam są niedoróbki, to wszyscy wiedzą ponieważ toczyła się sprawa przez lata, różnego rodzaju historie np. przecieków, zalań itp. Niektóre rzeczy są jeszcze na tym stadionie nieskończone i są rzeczami spornymi, niezapłaconymi i być może będą dodatkowe koszty w postaci wyroków sądowych, co znowu obciąży nasz samorząd. Utrzymanie tego obiektu, to również są koszty następne. I kwestia oceny czy w takiej formie te inwestycje na stadionie były potrzebne mieszkańcom naszego miasta? Stawiam po prostu pytanie i to są moje wątpliwości. Następna sprawa, to sprawa stawu. Owszem inwestujemy w staw, jak będzie to skończone będzie pewnie ładnie wyglądało, ale to będą następne koszty utrzymania tego wszystkiego. Czy w poprzednim okresie nie należało się zastanowić nad zmniejszeniem ilości inwestycji, a bardziej celowości tych inwestycji tak żeby one nie było aż tak bardzo kosztochłonne dla miasta? Uważam, że utrzymanie tego wszystkiego w tej chwili spada na pana burmistrza, chodzi mi o finanse, i na nas radnych dlatego, że to będą olbrzymie koszty. Sami wiecie, że w POSiR, który miał być powołany, miałby się zajmować tymi wszystkimi obiektami sportowymi, zatrudnionych byłoby ok. 30 osób. Koszty na dzień dzisiejszy już ok. 2 mln zł. Czy tak mały samorząd stać na utrzymanie tylu obiektów, które zostały wybudowane? I w tej chwili, w tej kadencji, będziemy musieli się zmierzyć z tym wszystkim pod względem zapewnienia utrzymania tych obiektów, a to jest naprawdę bardzo duże obciążenie dla miasta. Tym bardziej, że w tym momencie zaczynają się spłaty tych kredytów, które już zostały zaciągnięte. Proszę zauważyć, że w roku ubiegłym wzrosło zadłużenie o 15%. I teraz kwestia jest taka, że jeżeli w jednym momencie ten budżet się nie spina i następuje zadłużenie, to nie ma możliwości szybkiego wyhamowania wzrostu tego zadłużenia, bo nad tym trzeba pracować lata żeby ten budżet został zrównoważony. I w tym monecie stajemy przed sytuacją taką jaka się dzieje w tej chwili, że budżet już w tym roku był kilkukrotnie nowelizowany, deficyt rośnie, obciążenia tego budżetu rosną, a te wszystkie obiekty, które budujemy i które robimy nie będą przynosiły profitów, tylko będą przynosiły dodatkowe koszty w postaci obsługi tego wszystkiego. Dlatego uważam, że przyszłość naszego samorządu mimo tych poczynionych inwestycji, które nie uważam, że były do końca trafione, jest bardzo trudna. Dlatego, że nasi mieszkańcy w dużej mierze oczekują inwestycji w infrastrukturę, w chodniki, w drogi. Natomiast my tych pieniędzy w tym momencie w budżecie nie mamy. Najlepszy przykład inwestycji, która będzie realizowana w postaci drogi nad staw. Owszem dostaliśmy dotację, ale całość tych pieniędzy, które musi dołożyć samorząd będzie pochodziła z kredytu, więc to jest dalsze zadłużanie miasta.

Zdaniem radnego Wąsika w mieście potrzebne są oszczędności by odciążyć budżet i wygospodarować środki na utrzymanie tych wszystkich inwestycji, których realizacja rozpoczęła się w poprzedniej kadencji. Grzegorz Wąsik mówił, że jeżeli radni z burmistrzem nie będą szukali oszczędności, to miasto popadnie w spiralę zadłużenia, czyli z roku na rok zadłużenie miasta będzie tylko rosło z uwagi na to, że wydatki stale będą coraz większe, ale dochody do budżetu już niekoniecznie dlatego, że na terenie miasta nie powstają nowe zakłady pracy i nie zwiększają się wpływy z podatków.

Z tego raportu nie widzę różowej przyszłości dla naszego samorządu, a wręcz przeciwnie – kontynuował radny Wąsik. – To co w tej chwili zostało zrobione i jest opisane w tym raporcie, to będzie rzutowało na lata następne m.in. tym, że jako samorząd będziemy musieli oszczędzać, będą trudności z finansowaniem inwestycji infrastrukturalnych, dróg, chodników, bo nie będzie na to pieniędzy. Oceniam to w taki sposób, że niestety, ale samorząd będzie miał duże problemy finansowe (…). Spółki miejskie pod względem finansowym nie są do końca wydolne. Owszem, tam nie ma do końca pełnych danych odnośnie tych spółek. Mieliśmy spotkanie i wiemy jaką stratą skończyła się działalność spółki ekoPionki za zeszły rok, ponad 900 tys. zł. Nie mieliśmy spotkania z PWKC, ale też sytuacja nie jest najciekawsza, nie ma danych bilansowych. Ale proszę zwrócić uwagę, że ta spółka również w tym momencie stoi przed wyzwaniami w postaci inwestycji w ciepłownictwo. Budowa kotłowni gazowych, to są miliony zł. Modernizacja kotłowni na ul. Chemicznej, co na szczęście już się dzieje, bo został ogłoszony przetarg i prawdopodobnie te dwa kotły będą w tym roku wymieniane, ale same kotłownie to nie wszystko. Jest sprawa sieci ciepłowniczej należącej do PWKC, a to również wymaga modernizacji. Spółka również realizuje modernizację oczyszczalni ścieków, to też jest olbrzymie obciążenie. To według mnie są zaszłości zaniedbywane przez szereg ostatnich lat, bo nie było wprowadzonej odpowiedniej polityki. Dlatego, że był okres, kiedy można było np. pozyskać pieniądze na całościową modernizację sieci ciepłowniczej w mieście Pionki kilka lat temu i niektóre miasta z tego skorzystały, pozyskały olbrzymie pieniądze. Zaczęto to robić i wystąpiono do spółdzielni mieszkaniowych o współfinansowanie, miało to być na zasadach partnerstwa, zaczęto to robić i skończyło się niczym, nie zostały pozyskane. Na dzień dzisiejszy stoimy przed tematem właśnie tych kotłowni gazowych, bo jeżeli tego nie zrobimy, będziemy płacili olbrzymie kary, które również będą wzrastały za używanie tej kotłowni, którą mamy czyli kotłowni węglowej. W tym momencie, jak patrzymy na samorząd, to ja oceniam, że mamy sytuację rozwojową i to w złym kierunku. W złym kierunku pod względem obciążania tego budżetu. Również mamy złą sytuację w spółkach miejskich i uważam, że należy podjąć jak najszybciej konkretne kroki w celu zrównoważenia budżetu miasta, wprowadzeniu oszczędności i następnie, to co pan burmistrz mówił w swoim programie, jesteśmy za małym miastem żeby funkcjonowały dwie spółki miejskie. To jest dublowanie stanowisk zarządu, rady nadzorczej. Nam wystarczy według mojej oceny jedna dobrze zarządzana spółka miejska, która się zajmie całą tego typu gospodarką w mieście. Takie wnioski z tego raportu wypływają, po prostu nie widać tutaj perspektywy, że będzie lepiej, że zadłużenie będzie spadało, że budżet będzie zrównoważony, bo jeszcze trzeba spojrzeć na dochody do tego budżetu. W poprzednich latach dużą część dochodów mieliśmy ze sprzedaży majątku, w tej chwili jest coraz mniej rzeczy do sprzedania, a w perspektywie praktycznie nie będziemy mieli dochodów ze sprzedaży, bo nie będzie czego sprzedać, bo większość rzeczy tych wartościowych na które byli klienci została już sprzedana. I te pieniądze zostały wydane na te inwestycje o których mówiłem wcześniej. Czy one były najpotrzebniejsze dla tego miasta? Według mojej oceny nie. Ludzie oczekiwali czegoś zupełnie innego. To jest moje zdanie i jako radny mam prawo wyrazić swoją opinię – odpowiedział Grzegorz Wąsik na słowa radnego Belowskiego, że ludzie właśnie tego oczekiwali, co zostało zrobione w poprzedniej kadencji. – Oczywiście należy inwestować w kulturę, inwestować w obiekty sportowe, ale to wszystko należy robić z głową i w odpowiednich proporcjach. Nie można w budżecie miasta np. wydać 50% budżetu na sport czy 80% na oświatę. Dlatego, że są proporcje i nawet jak czytamy budżet kraju to wiemy, że przykładowo na kulturę przeznacza się tyle, na obronność 2%. Jeżeli tę strukturę na poziomie budżetu gminy zaburzymy i te proporcje zmienimy na chore proporcje w sensie takim, że niektóre zadania znacznie przeszacujemy, to w tym momencie zabraknie nam pieniędzy na inne rzeczy. Według mnie z tego raportu wynika tylko jedna rzecz, że bardzo dużo pracy przed panem burmistrzem, przed nami jako radą w celu po prostu uzdrowienia finansów tego miasta dlatego, że one na dzień dzisiejszy w moje ocenie po prosty zdrowe nie są.

Radny Piotr Nowak podszedł do raportu o stanie miasta trochę inaczej niż jego przedmówcy, choć zgadza się z ich poglądami i obawami.

Ten raport stanowi dla mnie podstawę do zadania pytania w jakim kierunku miasto ma iść? I nie napawa to mnie jakimiś optymistycznymi trendami z tego względu, że skoncentrujmy się tylko na przykładzie ciepła. W raporcie nie widzę perspektyw rozwoju żeby nam zapewnić ciepłownictwo na prawidłowym poziomie w mieście. Stan finansów spółki PWKC jest jaki jest, do końca go nie znamy. Z tego raportu nie wynika to, że zostały podjęte jakiekolwiek działania zmierzające do poprawy zaopatrzenia mieszkańców w ciepło. I tego mi brakuje, tego pokazania w którym kierunku ma miasto iść. Oczywiście było spotkanie na forum rady z przedstawicielami PWKC, przedstawiono jakieś projekty, ale to są tylko jakieś zarysy natomiast z tego raportu nie wynika nic, że podjęto jakieś konkretne działania dotyczące uzdrowienia tej gospodarki cieplnej. Nie chcę mówić na temat wody. W dniu dzisiejszym czy nawet wczorajszym dotarły do mnie sygnały o stanie jakości wody. Mieszkańcy sygnalizują, że w ich odczuciu woda jest niesmaczna, że jest dużo chloru. Też tutaj nie mamy żadnych informacji z tego raportu czy będą czynione jakieś inwestycje dotyczące przebudowy sieci, przebudowy ujęć wodnych. Także tutaj ta przyszłość według mnie rysuje się nie za ciekawie. Raport na pewno stanowi podstawę do przyjęcia jakichś działań, przedstawienia tego stanu, ale tylko na zasadzie takiej, że są to jakieś zarysy, a nie szczegóły. Myślę, że powinniśmy zająć się tą pracą i burmistrz, i rada, to się wszystko zgadza i tu popieram pogląd kolegi Wąsika, natomiast ja nie chcę tutaj omawiać całości tego raportu, bo każdy z radnych zapoznał się z nim i wyciągnął własne wnioski.

Po wysłuchaniu głosów radnych burmistrz odniósł się do słów przedmówców:

Myślę, że część radnych przedstawiła miasto Pionki w tych czarnych barwach, a tak naprawdę Pionki są przepiękną miejscowością w której warto żyć, warto mieszkać, do której warto przyjeżdżać. Tutaj mieszkają wspaniali ludzie, którzy w wyborach 2018 r. dokonali podsumowania poprzedniej kadencji. My dzisiaj przedstawiamy przyszłość tego miasta w takich pesymistycznych kolorach, a przecież nas, mnie i państwa, wybrali mieszkańcy po to żebyśmy im pokazali koloryt tego miasta i piękno tego miasta. I dzisiaj mówienie o tym, że nie napisaliśmy w raporcie o cieple, o wodzie, ale przepraszam bardzo, to jest raport za 2018 rok. To jest podsumowanie poprzedniego roku, nie tego roku. Przed nami praca dotycząca ciepła, dotycząca wody, dotycząca obiektów sportowych, bo oczywiście możemy na obiektach sportowych oszczędzać. Tylko, że co? Chcemy żeby nasze dzieci pływały pod nadzorem osób sprzątających basen czy ratowników? Możemy sobie liczyć pieniądze, mówić o pieniądzach, bo pieniądze są ważne, bardzo ważne. Natomiast dużo tutaj padło słów o pieniądzach, zadłużenie miasta ponad 20 mln zł. Szanowni państwo, jest to na poziomie 30%. Ponad 50% samorządów województwa mazowieckiego ma takie zadłużenie. Czy to są źli gospodarze? Większość z nich jest wybierana z kadencji na kadencję. Mówienie o zwiększającym się deficycie dzisiaj, kiedy tak naprawdę przedstawiamy państwu następne rozwiązania dla miasta i deficyt nie rośnie. Ja wiem, że trudno było podsumować kadencję poprzedników i kierujemy się takimi względami żeby pokazać jak najwięcej tych złych rzeczy, ale ja nie uważam, że tam były same złe rzeczy. Naprawdę Pionki weszły na dobrą ścieżkę rozwoju i my postarajmy się teraz, my, radni i ja postarajmy się dokończyć to co dobrego tamci zaczęli i naprawmy te błędy, które oni popełnili. Czy to był błąd, że jest budowa cmentarza? Czy to był błąd, że naprawiamy strukturę oczyszczalni ścieków za ponad 30 mln zł? Przecież my to kończymy, ktoś zaczął. Czy to jest błąd, że kończymy Zielone Pionki? Myślę, że nie, że projekty były nad wyraz, ale kto nie chce 95% dofinansowania do takiego czy innego projektu? Oceńmy to uczciwie.

Radny Grzegorz Wąsik odpowiedział, że nie neguje wszystkiego i nie krytykuje potrzeby niektórych inwestycji tylko pokazuje, że są zagrożenia jeżeli chodzi o finanse miasta.

Jeżeli mówimy, że większość samorządów jest zadłużonych, to oczywiście jest to prawdą, tylko że proszę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, na to jaką mamy strukturę naszego budżetu miasta. Powiedziałem jasno, że w tym momencie sytuacja wygląda w taki sposób, że wzrastają obciążenia spłatami kredytów, spadają wpływy do budżetu ze sprzedaży, natomiast nie rosną w zasadniczy sposób wpływy z podatków. Mamy bardzo dużą ilość wydatków koniecznych, można powiedzieć „sztywnych” i w tym momencie w budżecie miasta praktycznie rzecz biorąc pieniędzy na inwestycje, które moglibyśmy z tego budżetu wyłożyć, na dzień dzisiejszy po prostu nie ma. Z tego wynika, że budżet nie jest po prostu zrównoważony. Nie kwestionuję, że nasze miasto jest piękne, zielone, że są wspaniali ludzie, to się wszystko zgadza tylko, że po co używać tego typu sloganów? Dla publiki? Jeżeli my mamy dyskutować na temat miasta, to dyskutujmy konkretnie, bo w tym momencie najważniejszymi rozwiązaniami dla naszego miasta na przyszłość, na te ponad 4 lata tej kadencji, to będą i ludzie tego oczekują, inwestycje w tym mieście. A z czego my te inwestycje będziemy realizować jeżeli nie zrównoważymy budżetu, jeżeli nie będziemy na wszystkim czym można oszczędzać? Na niektórych rzeczach można, na niektórych nie. Nikt nie mówi o tym żeby dzieci pilnowała sprzątaczka na basenie. Ja nie o tym mówiłem. Mówiłem i oceniłem trafność niektórych inwestycji, mówiłem, że one są kosztochłonne dla miasta, że obciążają na lata kolejne budżety. Zmierzam w tym kierunku żeby w naszym mieście było rzeczywiście dobrze i żeby następował rozwój zrównoważony w całym mieście, to rzeczywiście potrzebna jest praca nad budżetem miasta, praca również w spółkach miejskich nad tym żeby te spółki miały odpowiedni wynik finansowy, bo jeżeli one będą „jechać” na stratach, to żadnych inwestycji na lata w perspektywie nie będzie, bo one nie będą miały z czego tych inwestycji realizować, więc to wszystko uważam za rzeczy bardzo ważne dla przyszłości miasta, dla przyszłości jego obywateli i dla życia, żeby w tym mieście wszystkim, i emerytom, i pracującym, i młodzieży żyło się jak najlepiej. Ale to musi być oparte o zdrowy budżet miasta, o trafne inwestycje w przyszłości, które będą poparte tym, że będziemy mogli chociaż na jakieś inwestycje realizowane wyłożyć chociaż parę złotych nie z kredytu tylko właśnie z zaoszczędzonych pieniędzy, jakąkolwiek część, bo w tym momencie zmierzamy do tego żeby w następnych latach realizować tylko i wyłącznie inwestycje na zasadzie dofinansowania plus kredyt. A ja bym chciał żeby to było dofinansowanie, owszem kredyt, ale również wkład własny z budżetu miasta w jakimś stopniu. Może na początku będzie nas stać na małe kwoty, ale w perspektywie na coraz większe, tak żeby to miasto piękniało i mieszkańcom żyło się odczuwalnie lepiej.

Zbigniew Belowski zapytał radnych o czym właściwie rozmawiają, bo debata dotyczy raportu o stanie miasta, a to co słyszy, to jest „koncert pobożnych życzeń aby ludzie byli zdrowi, szczęśliwi i żeby wszystkim działo się lepiej".

Ja bym chciał żeby radni jak najrzadziej używali argumentów, które są niekonkretne. Typu, że dobro mieszkańców, żeby nam było lepiej, żeby inwestycje były trafione. A które inwestycje są trafione, a które nie są trafione? Kwestia jest oceny. Z perspektywy czasu, to ja mogę dzisiaj powiedzieć, które inwestycje w poprzedniej kadencji były trafione, a które nie były trafione. Z perspektywy czasu możemy to ocenić (…). Państwo głosowaliście za tym żeby zaciągnąć kredyt 2 mln zł na ul. Fabryczną, a ja głosowałem przeciw ponieważ uważam, że to jest po prostu zła inwestycja (…).

Radny Belowski mówił, że wielokrotnie własne decyzje konsultuje z osobami, które nie są uzależnione w żaden sposób od naszego miasta. Dodał także, że ponad 1000 mieszkańców jego okręgu wyborczego domaga się inwestycji drogowej na ich terenie i to jest dla niego ważne. Jednemu radnemu podoba się to, innemu zupełnie co innego.

Do czego zmierza debata nad raportem miasta? Do udzielenia burmistrzowi wotum zaufania. W tym wypadku obiektem zainteresowania jest aktualny burmistrz i chcę powiedzieć, że na początku kadencji, to mamy jeszcze na świeżo, że ten burmistrz czy nam się podoba, czy nam się nie podoba otrzymał wotum zaufania od mieszkańców w wyborach. To jeszcze jest za wcześnie, bo pierwszy raz tę ekipę to będziemy oceniać za rok i zdajmy sobie z tego sprawę, nie kreujmy sytuacji, która ma w określony sposób wzbudzić wyobraźnię malkontentów, przeciwników, marzycieli, którzy chcieliby żeby było inaczej. Ja też marzę żeby było inaczej, ale to nie znaczy, że mam od razu z tego powodu wsadzać lont w beczkę prochu i go podpalać. No tak sytuacja wygląda, zdajmy sobie sprawę z kontekstu.

Zwrócił się bezpośrednio do radnych Nowaka i Wąsika jako prezesów spółdzielni mieszkaniowych, że bardzo często odnoszą się do budżetu miasta porównując go z budżetem spółdzielni, ale dlaczego ich budynki nie są otynkowane i nie wyglądają jak budynki wspólnot mieszkaniowych.

Budynki, kiedy były zarządzane przez ciało jakim był wówczas MZUK stały odłogiem. Kiedy powstała w ogóle kwestia wspólnotowości i kiedy wspólnoty się uaktywniły, to popatrzcie na Starą Kolonię, na Centralną Kolonię itd. Wszystkie bloki, które są pod zarządem wspólnot są odnowione, wyglądają elegancko, są wykorzystane pieniądze, które są możliwe do zdobycia. A dlaczego blok, który jest obok hotelu i jest zamknięciem centrum miasta wygląda tak jak wygląda od 40 lat? Nic nie zostało zrobione. Łatwo jest wytykać komuś, ale trzeba najpierw się zastanowić czy samemu zrobiło się wszystko żeby to było dobre. Ta cała dyskusja ma prowadzić do jednego, do tego co ostatnio radny przewodniczący Maślanek publicznie życzył burmistrzowi – do roboty się trzeba brać proszę państwa, do roboty i koniec. Nic nie zrobimy proszę państwa jeżeli nie będzie spełniony jeden podstawowy warunek. Otóż kiedy zostałem przewodniczącym poprzedniej rady, to poprosiłem o flipchart, który postawiłem tam, gdzie wisi lalka burmistrza Zawodnika (przyp. red. figura patronki miasta Pionki) i narysowałem parę kresek i powiedziałem: panie burmistrzu jeżeli nie zrobimy podstawowego ruchu, to samo mówiłem burmistrzowi Kowalczykowi na początku kadencji, jeżeli nie zrobimy mapy drogowej na najbliższą kadencję, co mamy zrobić, co bezwzględnie musimy zrobić, to po prostu będziemy improwizować i będziemy szli na manowce.

Do wypowiedzi Zbigniewa Belowskiego odniósł się Grzegorz Wąsik i powiedział, że radny Belowski nie ma racji absolutnie w żadnej sprawie.

Moja spółdzielnia jest małą spółdzielnią i administrujemy wspólnotami. Rozpoczęliśmy inwestycje i pierwsza inwestycja na wspólnocie mieszkaniowej całkowite docieplenie w najnowszej technologii bez złotówki kredytu, tylko i wyłącznie z środków własnych. Na wszystkich blokach w spółdzielni oraz administrowanych jest odpis na termomodernizację, nie będę publicznie mówił jaki jest odpis na kontach poszczególnych nieruchomości, bo nie na tym rzecz polega. Spółdzielnia nie ma ani złotówki długu, ani zaciągniętego kredytu, natomiast inwestycje, jeżeli chodzi o termomodernizacje kompleksowe bloków będą w latach 2021-2022 z środków własnych, ewentualnie z kredytem preferencyjnym jeżeli będzie taka konieczność. I tak wyglądają finanse spółdzielni. W tej chwili są realizowane inwestycji w drzwi, okna, chodniki, tego typu rzeczy.

Piotr Nowak odesłał Zbigniewa Belowskiego do zapoznania się z prawem spółdzielczym po to żeby dowiedział się kto podejmuje decyzje o wydawaniu pieniędzy w spółdzielniach, bo to nie zarząd podejmuje te decyzje tylko mieszkańcy.

My widzimy, że są potrzebne remonty, ale wolę na ich wykonanie wyrażają mieszkańcy. Chcę tylko powiedzieć, że PSM nie ma złotówki kredytu i wszystko robi z pieniędzy, które otrzymuje od mieszkańców.

Radca prawny przypomniał radnym jakiego okresu dotyczy raport o stanie miasta i dodał, że w tym przypadku oceniają obecnego burmistrza na podstawie pracy przez 40 dni, bo tyle upłynęło od objęcia stanowiska do 31 grudnia 2018 r.

Wotum zaufania udzielili burmistrzowi: Abromowicz Paweł, Belowski Zbigniew, Kobylas Paweł, Pacan Stanisław, Panufnik Kamil, Szałabaj Włodzimierz, Wierzycka Anna i Wydmuch Iwona. Przeciwny był Maślanek Wojciech, a od głosu wstrzymali się: Grzywacz Wioletta, Jaroszek Dawid, Nowak Piotr i Wąsik Grzegorz. Bińkowski Krzysztof nie brał udziału w głosowaniu, a Łyżwa Tomasz nadal przebywa na zwolnieniu lekarskim.

W dyskusji nad sprawozdaniem z wykonania budżetu za rok 2018 nie było już tak intensywnej wymiany zdań, choć radni nie stronili od zabrania głosu. Jako pierwszy głos zabrał Krzysztof Binkowski, który mówił, że przez ostatnie 8 miesięcy obserwował różne działania, które nie do końca mu się podobają, ale postanowił udzielić absolutorium burmistrzowi w ramach jeszcze jednej próby i z nadzieją, że burmistrz wreszcie „troszkę się opamięta” (w pozytywnym znaczeniu).

Jestem pozytywnie zaskoczony wynikiem tego budżetu – mówił natomiast Zbigniew Belowski. – Ponieważ mamy po raz pierwszy szczegółowe wyliczenia, które mówią jednoznacznie w jakiej kondycji finansowej jest miasto na koniec 2018 r. Zadłużenie na koniec 2018 r. to 20 mln 192 tys. zł. Pamięta pan, panie przewodniczący, że w ubiegłej kadencji mówiłem do burmistrza Zawodnika: panie burmistrzu, na pewno nie będzie niżej niż wzięliśmy miasto. No i się okazuje, że jest prawie tyle samo, ale ileś tam pieniędzy zostało wydane (…). Nie potrafię dzisiaj powiedzieć i musimy znaleźć wspólnie metodę w jaki sposób odzyskać 18 mln 629 tys. zł, czyli to, co się miastu należy. To są kwoty, które przy budżecie 77 mln zł są równoważne, bo w bilansie to co miasto ma u ludzi, to jest tyle samo co ma zadłużenie. My wiemy, że ogromna część to są niezapłacone czynsze za mieszkania i jest to ponad 8 mln zł, to jest koszt budowy jednego bloku. To są nieściągnięte podatki i opłaty lokalne, fundusz alimentacyjny. Tutaj trzeba znaleźć metodę, sposób na to żeby wyegzekwować te pieniądze. Ja wiem, że są utrudnienia dla miasta, bo jeżeli jest zakaz eksmisji na bruk, to co można zrobić? Niewiele, ale może jest jakaś metoda, może trzeba szukać po całej Polsce, może ktoś sobie już poradził z takim zagadnieniem i z takim problemem.

I faktycznie, zadłużenia miasta na koniec roku sięgające niewiele ponad 20 mln zł na przeciw zaległości mieszkańców wobec miasta na kwotę blisko 19 mln zł daje obraz tego, że gdyby spłacono te zaległości, to miasto Pionki praktycznie nie posiadałoby żadnego zadłużenia. Regionalna Izba Obrachunkowa oceniła pozytywnie sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2018 r.

Radni pozytywnie ocenili wykonanie budżetu. Nikt nie głosował przeciw, od głosu wstrzymali się: Grzywacz Wioletta, Maślanek Wojciech, Nowak Piotr i Wąsik Grzegorz. Po głosowaniu nastąpił mały falstart ze strony Zbigniewa Belowskiego, który pogratulował burmistrzowi absolutorium choć jeszcze nie procedowano nad tym projektem uchwały.

Radny Grzegorz Wąsik odczytał wniosek komisji rewizyjnej w sprawie udzielenia burmistrzowi absolutorium wraz z uzasadnieniem oraz opinię RIO na temat wniosku komisji rewizyjnej.

Komisja rewizyjna na posiedzeniu w dniu 4 czerwca 2019 r. po rozpatrzeniu dokumentów oraz po wysłuchaniu wyjaśnień pani skarbnik Beaty Pietrus z wykonania budżetu wystąpiła do rady miasta o udzielenie burmistrzowi miasta absolutorium za 2018 r. (…). RIO z zastrzeżeniami opiniuje wniosek komisji rewizyjnej w sprawie udzielenia burmistrzowi miasta Pionki absolutorium (…). Z uzasadnienie wniosku komisji nie wynika by komisja rozpatrywała informacje o stanie mienia komunalnego. Należy zatem stwierdzić, że nie w pełni wywiązała się z obowiązku. Opinia z wykonania budżetu załączona do wniosku stanowi powtórzenie treści sprawozdania z wykonania budżetu, które burmistrz miasta Pionki przedłożył radzie miasta. W podsumowaniu opinii komisja zamieściła stwierdzenie, że przedłożone do analizy i kontroli dokumenty są kompletne oraz przejrzyste, i że nie stwierdziła istotnych naruszeń i nieprawidłowości. Zwrócono uwagę na wzrost zadłużenia miasta i komisja rewizyjna nie wyraziła aprobaty dla powyższego faktu w sytuacji gdy zaciąganie zobowiązań było konsekwencja planu o którym ostatecznie zadecydował organ stanowiący. Ocena powinna być objęta wyłącznie sfera wykonania budżetu, a nie sfera planowania. Ponadto zwrócono uwagę na stopień wykonania wydatków inwestycyjnych wynoszących 67,6% podkreślając, że wykonanie budżetu w zakresie niezbędnym inwestycji i remontów nie spełnia oczekiwań mieszkańców. Komisja nie wskazała przyczyny rozbieżności między zrealizowanymi, a zaplanowanymi wydatkami i czy winą za nie można obciążyć organ wykonawczy, czy też były one wynikiem pewnych uwarunkowań. Jednocześnie nie odniesiono się do wyjaśnień dotyczących powstałych odchyleń, które zostały zamieszczone w przedłożonym sprawozdaniu. Komisja nie poszerzyła zakresu informacji, które ułatwiłyby radzie podjęcie decyzji w sprawie absolutorium. W uzasadnieniu znajdują się sformułowania i oceny niezwiązane z wykonaniem budżetu za 2018 r. np. komisja wnioskuje do rady miasta o głębszą analizę planowanych wydatków w budżecie na 2020 r. Biorąc pod uwagę wzrost zadłużenia, niską realizację wydatków inwestycyjnych z tendencją do wzrostu wydatków sztywnych komisja rewizyjna jednogłośnie wstrzymała się od głosu w sprawie zaopiniowania wykonania budżetu. Z powyższego zapisu wynika zatem iż komisja tym samym nie wywiązała się w pełni z obowiązków wynikającego z art. 18a ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym zgodnie z którym komisja rewizyjna opiniuje wykonanie budżetu i występuje z wnioskiem do rady miasta w sprawie udzielenie lub nieudzielenia absolutorium. Wymieniony wyżej art. 18a nie był poddany pod uwagę komisji rewizyjnej rady miasta Pionki. Pomimo braku opinii dotyczącej realizacji budżetu za 2018 r. komisja w obecności 4 radnych na regulaminowa liczbę 5 członków, przyjęła wniosek o udzielenie absolutorium burmistrzowi za rok 2018. Za udzieleniem absolutorium głosowała jedna osoba, a osoby wstrzymały się od głosowania. Wniosek został podpisany przez 4, tj. wszystkich członków komisji uczestniczących w posiedzeniu. Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia skład orzekający uznał, że przedmiotowy wniosek nie spełnia w pełni wymogów wynikających z przepisów art. 270 ust.2 ustawy o finansach publicznych oraz art. 18a ust.3 ustawy o samorządzie gminnym.

Burmistrzowi absolutorium udzieliło 10 radnych, od głosu wstrzymali się: Wioletta Grzywacz, Wojciech Maślanek, Piotr Nowak i Grzegorz Wąsik.

Tak negatywnej opinii RIO o pracy komisji rewizyjnej, to ja nigdy nie widziałem – stwierdził po głosowaniu Zbigniew Belowski. – Różne się rzeczy działy, ale tak dużo uwag o pracy komisji rewizyjnej jeszcze nie widziałem i dlatego zwracam się do radnych – do roboty panowie, do roboty.

Pan Zbigniew ocenił opinię komisję rewizyjnej według RIO, to ja tylko dopowiem, że mam wielki żal do pana prezydenta RP, że zawetował ustawę o Regionalnych Izbach Obrachunkowych – powiedział Wojciech Maślanek.

Robert Kowalczyk podziękował radnym za głosowanie, za merytoryczną dyskusję i dodał, że ma nadzieję iż jest to pierwszy etap do tego, że rozpoczyna się dobra współpraca.

I chcę powiedzieć, że nie zgadzam się z kolegą Zbyszkiem. Mamy koniec czerwca, czas odpocząć, odpocznijmy, a na „do roboty” przyjdzie jeszcze czas.

Na koniec X sesji przewodniczący Wojciech Maślanek ogłosił wakacyjną przerwę. W miesiącach lipcu i sierpniu nie będę odbywały się sesje, ewentualnie nadzwyczajne, a także nie będzie dyżurów radnych.

Przeczytaj również

Komentarze