Bakterie w wodociągach tematem na sesji. Wyniki badań są dobre - informuje burmistrz

Bakterie w wodociągach tematem na sesji. Wyniki badań są dobre - informuje burmistrz

Rozmowę na temat bakterii z grupy coli podczas obrad wywołał radny Zbigniew Belowski, który ubolewał nad słabym sposobem informowania mieszkańców o fakcie skażenia wody. Radny Tomasz Łyżwa wniósł pomysł, aby wprowadzić informowanie mieszkańców o ważnych sprawach za pomocą powiadamiania sms.

Robert Kowalczyk podczas XIV sesji RM poinformował iż woda w naszych wodociągach jest bezpieczna i można jej używać. Najprawdopodobniej źle została pobrana próbka wody do badania.

26 września pojawiła się informacja o tym, że w naszej wodzie są dwie jednostki bakterii coli. Chcę państwu powiedzieć, że jutro będzie oficjalny wynik drugiego badania, ale już dzisiaj mogę powiedzieć, że ten wynik jest dobry i podejrzewamy, że ten z 26 września też powinien być dobry, tylko źle została pobrana próbka wody do badania. Podobną sytuację mieli w Gminie Pionki. Oficjalna informacja w tej sprawie będzie w dniu jutrzejszym.

Fajnie się stało, że pan burmistrz poinformował nas, że woda jest w porządku – mówił Zbigniew Belowski. – Ale niefajnie by się stało gdyby ta woda była w dużo większym stopniu zanieczyszczona i gdyby była faktycznie zanieczyszczona. Mam uwagę co do sposobu przekazywania informacji do mieszkańców. Proponowałbym opracowanie jakiegoś sprawnego i pewnego sposobu przekazania tej informacji, bo powiem wprost, ja jako radny odebrałem kilkanaście telefonów, kiedy ta informacja się rozeszła po ludziach, jak to się mówi.

Radny Belowski mówił, że z informacji uzyskanych od mieszkańców dowiedział się, że nie mają oni dostępu do internetu żeby zapoznać się z komunikatem, który faktycznie pojawił się na wszystkich stronach internetowych w Pionkach, także tych miejskich oraz w dniu następnym także w telewizji miejskiej Kurier Pionkowski.

Informacja na portalu mnie nie urządza choć mam dostęp na biegu, w smartfonie, ale nie wszyscy mają – mówił radny. – Informacja o tym, że będą wywieszki na klatkach schodowych też mnie nie urządza ponieważ na mojej klatce schodowej nie ma takiej informacji. Może dlatego, że drzwi są zamykane, ale to nie ma żadnego znaczenia. Musimy opracować jakiś sposób żeby w trybie natychmiastowym docierać do maksymalnie dużej liczby mieszkańców. Starsi ludzie w domkach jednorodzinnych nie mieli zielonego pojęcia o tym, że taka sytuacja miała miejsce. My za bardzo ufamy, powiedziałbym drodze elektronicznej pozostawiając część mieszkańców w wykluczeniu w dostępie do tej informacji. Informacja, która mnie bardziej przytłoczyła, to informacja, że zebrał się sztab kryzysowy i co? I co z tego, że się zebrał sztab, który można powiedzieć, że nie zafunkcjonował. To nie jest po to żebym ja komuś coś wytykał, ale to jest kwestia, przy tej okazji zwrócenia uwagi na opracowanie jakiejś metody dotarcia w trybie natychmiastowym. Nie wiem, na głupa tak powiem, samochód który przejedzie po mieście i powie na cały głos: proszę państwa, trzeba zajrzeć na strony. No na stronie miasta Pionki nie było informacji. Konsekwencje w sytuacji zagrożenia, gdyby było ono bardziej intensywne, mogą być różne, a wtedy niestety to miasto poniosłoby konsekwencje jeżeli by nie poinformowało mieszkańców i rozpoczęłyby się procesy cywilne.

Jak poinformowała wiceburmistrz Kamila Kaczorowska informacja o komunikacie Powiatowego Inspektora Sanitarnego oraz PWKC pojawiła się na stronie UM tuż po godzinie 20-tej, bezpośrednio po informacji sztabu kryzysowego, który zebrał się niezwłocznie po uzyskaniu wyników badania.

Tak na gorąco wpadł mi do głowy taki pomysł – mówił radny Tomasz Łyżwa. – Przy zagrożeniach takich większych pogodowych dostajemy alerty na telefony komórkowe. Ja nie wiem jak to funkcjonuje, ale to by była chyba najlepsza forma przekazu i najszybsza żeby powiadomić wszystkich obywateli. Trzeba może się przyjrzeć jak to funkcjonuje, czy to trzeba z operatorem sieci jakieś umowy podpisać, czy nie będziemy ponosić jakiś kosztów. No wiem, że jak są zagrożenia pogodowe ja na swój telefon komórkowy dostaję takie alerty pogodowe i to jest bardzo szybko, i każdy telefon w obecnych czasach ma przy sobie, prawie każdy. Warto by to może zbadać.

Stanisław Pacan zapytał czemu informacja o komunikacie w sprawie wody nie pojawiła się w telewizji miejskiej, która ogląda ok. 50% mieszkańców.

Z internetu mniej starszych osób korzysta niż z Kuriera Pionkowskiego.

Głos w sprawie nadawania ważnych komunikatów zabrał radny Piotr Nowak i przypomniał wszystkim radnym, że podczas głosowania nad regulaminem zaopatrzenia w wodę była dyskusja właśnie na temat informowania mieszkańców o przerwach w dostawie wody.

Troszeczkę jestem zdegustowany tym, co kolega Zbyszek mówi. Jestem zaskoczony, bo w grudniu przyjmowaliśmy regulamin zaopatrzenia w wodę i ten temat był poruszany, i radni zadecydowali jak zadecydowali. Była dyskusja, że informacja elektroniczna nie dotrze do wszystkich, no i teraz w takiej sytuacji wraca temat. A była uchwała podjęta, że można to w sposób zwyczajowo przyjęty ogłaszać, prawda? Nawet była poruszana ambona wtedy, że można z ambony. Sami żeśmy tak zadecydowali, taką żeśmy uchwałę podjęli i taki regulamin żeśmy zatwierdzili i wodociągi postąpiły zgodnie z przyjętą procedurą. Także nie możemy mieć do nich pretensji, tylko po prostu jest kwestia przepracowania regulaminu zaopatrzenia w wodę, bo to jest podstawowy dokument na którym oni pracują i przekazują informację.

Moim zadaniem to, że się sztab kryzysowy zebrał, to jest ogromny sukces – wyjaśniał Robert Kowalczyk. – My już tego samego dnia połowę Pionek, które było podłączone do zasilania w wodę z Januszna, podłączyliśmy do zasilania z ul. Leśnej. I tak naprawdę połowa Pionek już nie była zagrożona ze strony bakterii. To między innymi dzięki sztabowi udało się na portalach internetowych Pionek zamieścić tę informację, udało się nagrać rozmowę z prezesem PWKC, która już następnego dnia „chodziła” w Kurierze, udało się zakupić dla przeszkoli i żłobka wodę, udało się powiadomić wszystkie szkoły, wstrzymać zajęcia na basenie dla maluchów i jeszcze podjęliśmy wiele innych działań z płukaniem sieci, z dostarczeniem odpowiedniej chemii, która miała zneutralizować ewentualną bakterię. Oczywiście chcę powiedzieć, że co byśmy nie zrobili, to i tak wszystkich nie da się poinformować na czas. Rozwiesiliśmy informację na wszystkich słupach, rozwiesiliśmy w wielu blokach na klatkach schodowych i naprawdę staraliśmy się to zrobić jak najszerzej. To prawda, nie jeździł samochód i nie informował. Nie mamy powiadamiania sms, bo takie powiadamianie trzeba wykupić, trzeba płacić od tego abonament. Być może faktycznie musimy się na coś zdecydować, ale jest to moim zadaniem jednostkowa sytuacja i myślę, że się nie powtórzy dlatego iż opracowaliśmy w związku z tą sytuacją nowe procedury pobierania wody. Już sobie nie pozwolimy na taką sytuację jaka miała miejsce w dniu 26-go, kiedy pobierano wodę do badania. I tą właśnie procedurę zmieniliśmy po to, żeby była jak najbardziej obiektywna.

Po uzyskaniu potwierdzonej informacji od Powiatowego Inspektora Sanitarnego lub z PWKC, komunikat o stanie wody w wodociągach miejskich pojawi się niezwłocznie na wszystkich stronach informacyjnych działających w naszym mieście.

fot. RonPorter

Przeczytaj również

Komentarze