Belowski: Usypiałem słuchając radnej Grzywacz

Belowski: Usypiałem słuchając radnej Grzywacz

Zbigniew Belowski znany jest ze swoich ciętych wypowiedzi pod adresem pracy i wypowiedzi niektórych radnych. Podczas sesji absolutoryjnej odniósł się do tyrady Wioletty Grzywacz, a właściwie odczytu w debacie nad raportem za 2021 r., choć o tym dokumencie radna właściwie nic nie powiedziała.

Wypowiedź radnej Wioletty Grzywacz zamieszczamy w osobnym artykule z uwagi na jej długość i konieczność uzupełnienia o wyjaśnienia zawartych w niej nieścisłości – Plotki, półprawdy, naciągane fakty.

Niemalże usypiałem słuchając monotonnej wypowiedzi pani radnej Grzywacz dlatego, że zdarzyło mi się już ze 30 razy słuchać tej samej śpiewki i mam to samo nieodparte wrażenie polegające na tym, że jest to zlecone odgórnie stanowisko, które radna wykonuje na polecenie „czynników wyższych” – mówił radny Belowski. – Obserwuję, również angażując się bezpośrednio w prace tego urzędu, z jaką zaciekłością pojawiają się kolejne donosy. Donosy, które po wizycie kontrolerów i niestwierdzeniu żadnych uchybień są ponawiane i po raz kolejny zaburzają normalną pracę urzędu. Zaburzają pracę urzędu, ale jednocześnie zaburzają i podważają zaufanie do Pionek i do gospodarza. I mam to z tyłu pleców, powiem wprost brutalnie dlatego, że jako człowiek dosyć aktywny i towarzysko, i społecznie, spotykam się z bardzo dużą liczbą ludzi czy to na ulicach, czy gości, których podejmuję w Pionkach i obserwuję reakcje ludzi, którzy byli w Pionkach, przyjechali teraz po pewnym czasie i którzy przyjeżdżają do Pionek po raz pierwszy. To miasto zmieniło się w ciągu ostatnich lat radykalnie. Miałem przyjemność pracować w poprzedniej radzie miasta Pionki, kiedy wiele z tych projektów, które dzisiaj są ukończone, były albo w fazie projektowej, albo w fazie pobożnych życzeń, a nawet niejednokrotnie w fazie bardzo poważnego zagrożenia jeśli chodzi o ich realizację. Nie będę się zagłębiał w tamte czasy, wiele osób zna przyczyny zawirowań jakie miały miejsce wówczas.

Może z wiekiem jest we mnie więcej łagodności, bo tak to podobno się dzieje, ale powiem w ten sposób – tak pozytywnych zmian w Pionkach nie było. Te zmiany widać na każdym kroku i trzeba być albo ślepym, albo uparcie złośliwym żeby robić wszystko, żeby podrywać z całą zaciętością autorytet burmistrza miasta, który jest wysoki. Można mieć do każdego z nas zastrzeżenia. Do jego pracy, postawy, uśmiechu, ubioru. Można, tylko trzeba rozróżnić dwie sprawy. Trzeba ważyć jaki jest efekt finalny całego tego przedsięwzięcia, bo jeżeli ktoś nagabywany przez tygodnie, miesiące tymi samymi sprawami nie rozumie albo nie chce zrozumieć, że to po prostu nie ma sensu, to druga strona może podnieść głos czasami. Każdemu z nas się zdarza, jak to się popularnie mówi – krew go zalewa. Natomiast efekt jest widoczny w każdą stronę spoglądając na ulice miasta. Mogę wyliczyć wiele dokonań, ale to nie ma sensu dzisiaj. Jest jeszcze wiele oczekiwań, z tego też sobie zdawajmy sprawę. I to, że jednej czy drugiej osobie z rady nie spełniono jej oczekiwań w jakiejś sprawie, która dla niej wydaje się priorytetowa, to nie znaczy, że jest złe podejście ze strony burmistrza, urzędu i pracowników. Moje oczekiwania od tego miasta nie zostały spełnione. To państwo przecież głosowaliście przeciwko temu żeby w Pionkach otworzyć galerię sztuki współczesnej. I to konsekwentnie głosowaliście kilkakrotnie mimo, że burmistrz ponawiał ten apel. A pomieszczenie nadal stoi i gnije. I pewnie zgnije. Ale znalazłem inną metodę na to żeby Pionkom pokazać sztukę współczesną.  

Z całą stanowczością i z całą odpowiedzialnością za słowa, reprezentując ogromną rzeszę ludzi z którymi rozmawiałem w mieście Pionki, i to nie jest żadna fanaberia, chcę powiedzieć, że z dużą radością będę głosował za udzieleniem wotum zaufania burmistrzowi miasta Pionki, jednocześnie wyrażając aprobatę dla pracy urzędu miasta, bo burmistrz nie pracuje sam i musi bardzo elastycznie postępować funkcjonując wśród różnych środowisk.

Chcę podkreślić jeszcze jedną sprawę. Proszę państwa, żadnemu burmistrzowi, jak pamiętam historię od zmiany ustroju w Polsce, nie udało się dokonać tak wiele. Po drugie, ogromnie cenię to, że obecny tutaj burmistrz ma umiejętność, której ja np. nie mam, i umie rozmawiać zarówno z tymi, którzy są mu przychylni politycznie, jak i z tymi, którzy mu nie są przychylni politycznie. Bo zdawajmy sobie wszyscy sprawę, że od decyzji politycznych na górze zależy nasz los, samorządów. Bardzo zależy i to widzimy na każdym kroku. Przewidywanie, że „ja wiedziałam co będzie” po fakcie, nie jest celowe i do niczego dobrego nie prowadzi.

Panie burmistrzu, gratuluję sukcesu, bo uważam, że te dokonania, które się zrealizowały, i tu się zgadzam z panem, są naszym wspólnym sukcesem.

Wystąpienie radnego Belowskiego spotkało się z brawami ze strony pracowników samorządowych obecnych na sesji, którzy przecież współuczestniczą w każdym miejskim działaniu. Ich praca również jest oceniana przez radnych miejskich, ale nie dało się nie zauważyć, że czworo radnych opozycyjnych jednogłośnie uznało iż pracownicy samorządowi źle wykonują swoje obowiązki służbowe.

Radny Maślanek przypomniał więc, że „nie jesteśmy w kinie, w teatrze tylko, tylko naprawdę, ani na przedstawieniu jakimś zewnętrznym, tylko naprawdę proszę o powagę, bo naprawdę, naprawdę będziecie państwo mieli czas na gratulacje, ogłoszę przerwę na brawa. Naprawdę proszę o powagę. Zajmujecie państwo kierownicze stanowiska, tak że proszę o powagę jeszcze raz”.

Po wypowiedziach radnych, którzy jednak dobrze wypowiadali się na temat pracy urzędników i pracowników samorządowych, słychać było brawa zgromadzonych na sali, którzy zignorowali apel przewodniczącego.

Przeczytaj również

Komentarze