Burmistrz bez wotum zaufania, ale z absolutorium

Burmistrz bez wotum zaufania, ale z absolutorium

23 czerwca 2021 r. odbyła się XXXIX sesja dotycząca udzielenia absolutorium burmistrzowi Robertowi Kowalczykowi na podstawie wykonania budżetu za rok 2020 oraz udzielenia wotum zaufania za całokształt pracy w minionym roku. 7 radnych (z 14 obecnych) uznało, że nie ufa burmistrzowi, bo… każdy z nich miał inny powód.

Od godz. 9:00 trwała sesja podczas której mieszkańcy mogli obserwować wymianę zdań pomiędzy Robertem Kowalczykiem, a radnymi z tzw. opozycji, którzy w debacie nad raportem odbiegli zupełnie od jego treści. Cały raport za rok 2020 można pobrać i bez emocji ocenić to, co zostało w nim przedstawione.

Burmistrz pokrótce zreferował zapisy Raportu o stanie Gminy Miasta Pionki:

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym burmistrz każdego roku do 31 maja przedstawia radzie miasta, ale również i mieszkańcom raport o stanie gminy, który obejmuje podsumowanie działalności za poprzedni rok, w szczególności realizację różnego rodzaju polityk, programów, strategii, ale przede wszystkim realizacji budżetu czy współpracy z organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami. Tak jak w poprzednich latach, tak i tym razem, w dniu 20 maja 2021 r. złożyłem radzie miasta Pionki raport o stanie Gminy Miasta Pionki za 2020 r. podsumowując naszą działalność. Raport to obszerny dokument w którym na 170 stronach staraliśmy się pokazać co w tym mieście w 2020 r. się zadziało, na jakich obszarach pracowaliśmy, jakie inwestycje wykonaliśmy, w jaki sposób współpracowaliśmy z organizacjami pozarządowymi, jak działały nasze miejskie spółki, placówki oświatowe, nasze placówki wspomagające, ale także jak współpracowaliśmy ze sobą, czyli burmistrz i rada miasta. Każdy mógł się z tym dokumentem zapoznać, każdy mógł do tego dokumentu zgłaszać swoje uwagi czy oceny. Ja osobiście na ten raport patrzę w taki sposób, że jest to dokument, który świadczy w jaki sposób my wszyscy, czyli wszyscy jak tutaj siedzimy: ja, radni, urzędnicy, kierownicy, dyrektorzy, prezesi realizujemy służebny charakter wobec miasta i mieszkańców, bo przecież każdy z nas wkłada swoją cegiełkę w dobrą, i mam nadzieję coraz lepszą pracę na rzecz miasta i jego mieszkańców. Wszyscy przecież, bo nikt nam nie zarzuca złych intencji, wszyscy staramy się w sposób merytoryczny i profesjonalny realizować zadania, każdy na swoim odcinku. Burmistrz na swoim odcinku, jako organ wykonawczy, radni na swoim jako uchwałodawczy, dyrektorzy, prezesi, kierownicy na swoim jako zarządzający poszczególnymi placówkami. Dlatego chciałbym bardzo serdecznie wszystkim za ten 2020 rok podziękować. Szczególnie dziękuję radnym rady miasta Pionki, bo to przecież państwo uchwalaliście budżet na rok 2020, to wy składaliście określone poprawki, to dzięki wam powstało wiele nowych chodników, ale i inwestycji mniejszych i większych w naszym mieście. I to wy w końcu zdecydowaliście, że budżet na 2020 r. mógł być realizowany. Oczywiście wiemy, że różnie układała się w czasie roku nasza współpraca, ale to myślę, że nawet dobrze, bo przecież dzięki temu ścieramy się i pokazujemy, że jednak są inne opcje, inne alternatywy, inne rozwiązania. Dlatego bardzo często, warto o tym powiedzieć, przyjmujemy je i wprowadzamy, i realizujemy, bo nie ważne chyba w takiej gminie jak miasto Pionki, kto startował z jakiej opcji, jakie poglądy realizuje, tak naprawdę przyszliśmy służyć miastu i mieszkańcom, i robić tak, żeby naszym mieszkańcom żyło się lepiej i wygodniej w tym mieście. Dlatego bardzo serdecznie za to państwu dziękuję. Dziękuję całemu urzędowi na czele z panią burmistrz, z panią sekretarz, kierownikom dlatego, że wiem iż niejednokrotnie współpraca ze mną nie jest łatwa, ale przecież pełnimy służebną rolę i to nie my musimy być w sumie z realizacji naszych zadań zadowoleni, tylko ci dla których pracujemy. Dziękuję dyrektorom placówek oświatowych, dziękuję dyrektorom i kierownikom placówek wspomagających, jak WTZ czy ŚDS dlatego, że wspomagacie nas, a jednocześnie wprowadzacie tam bardzo dobrą atmosferę i muszę powiedzieć, że w tych instytucjach w naszym mieście pracuje się coraz lepiej. Dziękuję prezesom spółek dlatego, że pokazujemy, że te spółki w naszym mieście są potrzebne, realizują zadania dla mieszkańców, a jesteśmy przecież tak naprawdę w trudnej sytuacji, bo ekoPionki dopiero się rozpędza, a PWKC w związku z emisjami CO2 ma określone problemy. Dziękuję bardzo serdecznie spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym, bo tutaj również myślę, że dopiero się rozpędzamy i te wspólne inwestycje naprawdę mają cel i mają określony wydźwięk. W zeszłym roku zapoczątkowaliśmy, ale w tym roku bardzo wiele nowych rzeczy zaczniemy, bo coraz więcej wspólnot zgłasza się do nas, chociażby z Al. Lipowych, Ogrodowej i z innych części miasta po to, żebyśmy wspólnie inwestycje realizowali. Mam nadzieję, że wszyscy zapoznaliście się z tym raportem i możecie go w sposób merytoryczny i rzetelny ocenić. Natomiast na koniec chcę powiedzieć jedno, bo oczywiście nie będę go szczegółowo przybliżał, bo jak powiedziałem, jest to dość obszerny dokument, to dzisiaj ten raport, to jest nic innego jak ocena nie burmistrza i nie tylko burmistrza. Jest to ocena nas wszystkich. Jest to ocena zarówno moja, państwa radnych, urzędników, dyrektorów placówek oświatowych, prezesów i tych wszystkich, którzy swoją drobną cegiełkę do tego miasta wkładają. Dziękuję bardzo.

Debata nad raportem

Nie tylko radni debatują nad raportem, mają do tego prawo również mieszkańcy, ale w naszym mieście nikt z tego prawa przez 3 lata jeszcze nie skorzystał. W tym roku było podobnie – do biura radny nie wpłynął od mieszkańców ani jeden wniosek wyrażający chęć wzięcia udziału w dyskusji. Ustawodawca wprowadzając obowiązek przygotowywania raportów i udział w debacie obywateli, chciał podkreślić znaczenie i rolę w kreowaniu i ocenie organów samorządowych nie tylko podczas wyborów, ale w każdym roku trwania kadencji. Na podstawie analizy raportu radni podejmują decyzję o podjęciu uchwały w sprawie wyrażenia wotum zaufania.

Pierwszy w debacie głos zabrał radny Stanisław Pacan:

Chcę się odnieść do sprawy, która mnie nurtuje od półtora roku i siedzi to we mnie, a mianowicie odniosę się do współpracy i zaufania burmistrza i radnych. Podsumowując działalność burmistrza za poprzedni rok i realizacje uchwał organu stanowiącego pozwolę sobie zwrócić uwagę na podjętą uchwałę budżetową na 2020 rok, która nie spodobała się panu burmistrzowi i wystosował pismo do jednostki budżetowej w którym informuje pracowników, że radni podczas rozpatrywania projektu uchwały budżetowej na 2020 r. dokonali przesunięcia środków finansowych w kwocie 200 tys. zł z wynagrodzeń wychowania przedszkolnego w oświacie, w związku z tym zachodzi obawa, że na koniec roku budżetowego 2020 zabraknie pieniędzy na wynagrodzenia dla pracowników placówek wychowania przedszkolnego. Jestem trochę radnym, ale taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, bo jeśli pamiętam z historii 20-letniej samorządu pionkowskiego nie zdarzyło się nigdy, aby pan burmistrz po podjęciu przez radę uchwały, skierował pismo do jednostki budżetowej, a ja to nazywam skargę, bo tam było bardzo mocno podkreślone, że taki wniosek to postawił wiceprzewodniczący rady miasta. Musimy sobie uświadomić, że rada to jest organem uchwałodawczym, burmistrz wykonuje uchwały i może się zdarzyć, że i burmistrz źle zaplanuje, i radni mogą podjąć złą decyzję, i w ciągu roku na każdej prawie sesji dokonujemy zmian w uchwale budżetowej, przesunięcia tam gdzie jest za dużo, tam gdzie jest za mało i nie robimy z tego żadnego problemu. Postawiony i przegłosowany wniosek był wtedy przeze mnie wniosek słuszny i przegłosowany przez 9 radnych, bo to wynika z rozliczenia finansowego 2020 r. naszego budżetu pionkowskiego. My na wszelkiego rodzaju podwyżki, któreśmy planowali 2600 dla pracowników według ustawy, podwyżka dla nauczycieli, odprawy emerytalne i inne pochodne, które związane były z paragrafem 4010, ostatecznie okazuje się, jak spojrzymy w budżet, potrzeba było 270 tys. My zaplanowaliśmy wtedy w styczniu 2019 roku 717 tys. i ja wtedy właśnie, przeglądając ten budżet informowałem o tym i była grupa radnych, która jak gdyby zgodziła się z moją propozycją i przegłosowała. Pisząc pismo, że zabraknie środków finansowych na płace, zasiał pan burmistrz niepokój wśród pracowników jednostki budżetowej i to była cała przyczyna żeby z tego tytułu nieświadomi rodzice podpisywali jakąś petycję, przychodzili do urzędu miasta na rozmowy – rozmawiać trzeba, ale wyjaśnialiśmy, że w każdej chwili, gdyby tylko zabrakło środków finansowych, na co jak na co, ale na płace, za to odpowiada pan burmistrz, pani skarbnik i radni, że nie może zabraknąć i trzeb należne pobory wypłacić.

Radny Pacan ma rację – należne pobory trzeba wypłacić, ale przecież ci sami nauczyciele o których wspomniał w swojej wypowiedzi, pamiętają taki czas, kiedy radni przegłosowali „należne”, a okazało się iż „zapomniano” zapłacić równie należne składki do ZUS od tych poborów. Zabrakło w budżecie miasta na inne wydatki, więc poszukano oszczędności kosztem składek nauczycieli. Dyrektorzy placówek oraz nauczyciele mieli więc podstawy, by niepokoić się o swoje wynagrodzenia. Każdy dyrektor planując budżet na dany rok musi zabezpieczyć w nim przede wszystkim wszelkie należności wobec pracowników. Skoro radni „przesunęli” z ich wynagrodzeń, to oznaczało, że to co sobie zaplanowali, nagle uległo drastycznym zmianom i trzeba szukać oszczędności. I choć radni tłumaczyli, że jak zabraknie, to oni znów „przesuną”, ale w żaden sposób taki argument nie był w stanie przekonać osób najbardziej zainteresowanych.

Ja jestem związany z pionkowską oświatą 54 lata w różnej formie. Z budżetem oświaty pionkowskiej i z budżetem miasta jestem związany lat 20 – kontynuował Stanisław Pacan. – Ja niejeden budżet miałem w ręku, przeglądałem, bo ich było 20 i gdy w 2019 roku wziąłem to do ręki, to uważałem i przekonywałem, że tak nie powinno być. No stało się tak, jak się stało, po prostu ja to bardzo źle odczułem, skutki tego wszystkiego, dlatego też dziwię się, że jeśli współpracujemy, że pan burmistrz nie zaufał mnie, nie zaufał radnym, którzy wnosili te poprawki, bo gdyby nawet okazało się, że nie mieliśmy wtedy racji, to jaki był problem uzupełnić po czasie? A tak zrobiliśmy hucpę, pomówienia, pisania, pomawiania. Z tego tytułu jestem bardzo zniesmaczony i jeśli pan burmistrz mi wtedy nie zaufał, jeszcze powiem – jako swojemu nauczycielowi, że zwraca uwagę w sprawie, to jest mi bardzo przykro i dziś, no ja będę się może musiał odwdzięczyć.

Stanisław Pacan jak powiedział, tak zrobił i odwdzięczył się swojemu dawnemu uczniowi głosując przeciw udzielenia mu absolutorium.

Sprawa o której wspomniał radny Pacan, czyli wielodniowa, pełna emocji dyskusja z nauczycielami dot. przesunięć z ich płac, dotyczyła wzrostu wynagrodzeń w stosunku do roku 2019. Ustawy wprowadziły szereg zmian w płacach: podwyższenie najniższego wynagrodzenia, zaprzestanie wliczania wysługi lat do najniższego wynagrodzenia plus gwarantowane podwyżki dla nauczycieli. To spowodowało, że w budżecie na 2020 rok pojawiła się różnica w wysokości płac dla nauczycieli i personelu. I być może osoby zainteresowane swoim bezpieczeństwem finansowym udałoby się przekonać, że jeśli zabraknie środków na ich pobory w ciągu roku, to radni podejmą uchwałę w tej sprawie, gdyby nie fakt, że wniosek radnego Pacana dotyczył przesunięcia środków z pensji dla pracowników przedszkoli na… oczyszczanie miasta. To chyba najbardziej zabolało, bo koszenie trawy i zamiatanie chodników stanęło wyżej niż płace dla osób ze środowiska o którym radny Stanisław Pacan mówi, że jest związany z nim od 54 lat.

Jako drugi głos w dyskusji zabrał radny Krzysztof Bińkowski:

Ja w poprzednim roku, czuję się zobowiązany do tej wypowiedzi ponieważ w poprzednim roku byłem pierwszym radnym, który zachęcał państwa do zakopania tego, jak to wtedy nazwałem, topora między nami i do modelowej współpracy, która rok wcześniej odbywała się również wiemy na jakim poziomie i w jaki sposób między nami, a panem burmistrzem. Chcę przypomnieć, że będziemy zaraz podejmować decyzję na temat wotum zaufania, a zaufanie udzielamy osobom, którym ufamy. Mój przedmówca już przybliżył temat, który również chciałem, tak że nie będę go poruszał, bo również byłem radnym, który głosował za tą uchwałą i nie żałuję, i bardzo się cieszę, i pan burmistrz myślę, że w tym momencie również się cieszy, że ta uchwała była podjęta ponieważ wykonaliśmy bardzo dużo innych inwestycji, które dla mieszkańców na pewno były znaczące. Ale chcę przypomnieć, że zaufaniem darzymy kogoś kto nie atakuje nas tylko dlatego i wyłącznie, że mamy odmienne zdanie. Ponieważ panie burmistrzu tak, ma pan rację, ważna jest współpraca, ale współpraca między radnymi i burmistrzem powinna polegać na wymianie konstruktywnej zdań, poglądów, a nie narzucaniu tylko swojego zdania i widzenia tylko swojego, panie burmistrzu, bo myślę, że każdy z nas jest tutaj, niektórzy są kilka kadencji, niektórzy dwie, niektórzy jedną, ale myślę, że nasza współpraca w pewnych aspektach była dobra, tylko forma, panie burmistrz nie do końca.

W związku z tą dobrą współpracą, ale złą formą, radny Bińkowski oddał głos przeciwko udzieleniu absolutorium burmistrzowi Kowalczykowi w oparciu o raport o stanie miasta za 2020 r., bo punkt obrad w którym radni zabierali głos, to debata nad raportem.

Sukces rady zależy od sukcesów burmistrza

Kolejnym debatującym był radny Zbigniew Belowski:

Mam taką własną dewizę życiową, która brzmi: na początku było słowo, reszta to interpretacja. Zawodowo zajmowałem się językiem przez wiele lat, z wykształcenia jestem polonistą i zwracam uwagę na pewne aspekty interpretacyjne w relacjach międzyludzkich. Dziś kolega radny Stanisław Pacan mówi o pewnych faktach, które miały miejsce w przeszłości, obdarzając je pewną dozą emocji własnej, bo pamiętam, że emocje były wtedy dosyć ostre, ja byłem po tej drugiej stronie sporu i dzisiaj również uważam, że dobrze iż byłem po tamtej stronie sporu. To są kwestie indywidualnej oceny pewnych zdarzeń i emocji, które towarzyszą takim zdarzeniom w trakcie ich trwania. Jedno słowo wystarczy wypowiedziane za szybko powoduje, że konsekwencje mogą być nieodwracalne w postaci odwrócenia się od siebie obydwu stron polemiki czy sporu i zerwaniem negocjacji. A ja uważam, że z perspektywy czasu to, co się zdarzyło, to my wszyscy powinniśmy brać jako pozytywną lekcję dlatego, że musicie państwo pamiętać, jeżeli nie pamiętacie, to znaczy, że nie chcecie pamiętać, że ten spór wówczas był wygenerowany. Wygenerowany i atmosfera, która towarzyszyła tamtym wydarzeniom była atmosferą wykreowaną w sposób sztuczny z założenia. Jaki był pierwszy odruch…urzędniczy powiedzmy, racjonalny, pragmatyczny? No właśnie taki, jak zareagował burmistrz, bo wtedy wyglądało to niedobrze. Nie wyglądało to dobrze, przypomnijcie sobie pewne niuanse takie interpretacyjne, nasze rozmowy kuluarowe na ten temat, a było ich dużo. Uważam, że z perspektywy czasu powinniśmy to traktować tak, jak powiedziałem, jako lekcję z której wyciągnęliśmy pewne bardzo sensowne wnioski, chociaż może nie do końca i nie wszyscy, wnioski, które pozwalają nam na realizowanie kolejnych budżetów, kolejnych zadań, których jeszcze przed nami jest trochę. Rzeczywiście powinniśmy modyfikować niektóre zapędy, szczególnie te, które nam pozostały z poprzedniej kadencji, która owocowała w sposób pozytywny w wielu aspektach, ale również przynosiła elementy bardzo dużego napięcia i sporu wprost. W tamtej radzie, w tamtej kadencji istniał również spór pomiędzy burmistrzem i radą, w dużej jej części, ale założeniem było jedno, i takie założenie powinno nam zawsze w pracy samorządowej towarzyszyć, że sukces rady zależy od sukcesów burmistrza i sukces burmistrza zależy od sukcesu rady. Jeżeli nie będziemy na siebie wzajemnie otwarci, to po prostu efektu pozytywnego nie będzie. Zwróćcie państwo uwagę jak często indywidualne nasze, radnych oczekiwania są obudowywane, bo coś potrzeba w danym okręgu bardzo, jak często są obudowywane pewną otoczką ideową, że to jest takie niezbędne, bardzo ważne, najważniejsze i zakulisowe podkręcanie kolegów żeby głosowali za tym czy za tym. To jest normalna rozgrywka, normalne działanie, ale z tego wszystkiego po prostu trzeba pamiętać o jednym, że żaden radny z chwilą wybrania nie ma obowiązku wyłącznie realizować programu tego, który niósł ze sobą nawet w trakcie wyborów, że nie jest jedynie przedstawicielem jednej dzielnicy czy jednego okręgu, że jest przedstawicielem wszystkich mieszkańców i trzeba często ustępować żeby uzyskać efekt, który będzie przyjęty przez wszystkich, zaakceptowany, spożytkowany i to jest bardzo ważne słowo, żeby został spożytkowany. Myślę, że jesteśmy praktycznie na połowie kadencji, chyba już po, także niewiele nam już zostało, ale powiem państwu, że ja osobiście ogromnie się cieszę z efektów, które widzę w mieście z dwóch powodów. Po pierwsze, że mam udział w wielu tych działaniach od początku ich powstawania i w tej chwili staram się nie przeszkadzać, bo widzę, że pewne ostre cięcia dosyć mocno modyfikujące niektóre projekty dają pozytywny efekt, a po drugie, że jestem człowiekiem, który utrzymuje bardzo wiele kontaktów towarzyskich z ludźmi spoza Pionek i bardzo wielu gości przyjeżdża do mnie, niektórzy przyjeżdżają co pewien czas i chcę państwu powiedzieć, że przekaz internetowy, bardzo dobry w tej chwili, informujący o osiągnięciach Pionek, bardzo cieszę się z opinii ludzi, którzy przyjeżdżają do Pionek, ludzi, którzy byli w Pionkach kiedyś widzą ogromne zmiany i ludzi, którzy są po raz pierwszy, i powiem wam szczerze, że bardzo często stykam się z takim zdarzeniem jak pierwsze wejście do mojej pracy, do mojej radomskiej Elektrowni, gdzie ludzie wchodzą i słychać takie: WOW. WOW, bo coś jest zrobione, bo coś jest fajne, bo coś jest super. I w Pionkach też tak jest. My się po prostu powinniśmy cieszyć, nie wydłubywać sobie jakichś tam zaszłości, które przeszły, minęły, w gruncie rzeczy dały pozytywny efekt, a w każdej polityce, polityce społecznej, lokalnej, w działaniu liczy się efekt. My ten efekt uzyskujemy coraz większy, coraz bardziej akceptowany. Wystarczy zapoznać się z opiniami chociażby na niektórych portalach, zapoznać z opiniami pod własnym imieniem i nazwiskiem wielu osób, które oceniają pracę zarówno burmistrza, jak i rady w różny sposób, ale generalnie powinniśmy się cieszyć, bo jesteśmy w dobrym czasie, w dobrym miejscu i naprawdę w dobrej kondycji.

Czym jest wotum zaufania?

Na to pytanie odpowiedział Dawid Jaroszek, który mówił, że według jego oceny jest niczym innym jak tylko i wyłącznie współpracą, kwestią porozumienia i rozmowy.

Przechadzając się, jeżdżąc na rowerze po naszym mieście odwiedzam każde jego zakątki, zarówno u pana Stanisława, zarówno u pani Iwony, u pani Wioletty i według mojej skromnej oceny ta współpraca jest i to na bardzo wysokim poziomie, a jeżeli ta współpraca jest, to według mnie panie Stanisławie, jest również zaufanie. Z pewnością może pan powiedzieć, że zarówno jak i w pana okręgu, i w innych okręgach cały czas coś się dzieje. Czasem większe, czasem mniejsze rzeczy, ale faktycznie nasze miasto patrząc z perspektywy tych ostatnich dwóch lat jest, według mojej oceny, jak również innych, jednym wielkim placem budowy. Placem budowy lepszej przyszłości, lepszego naszego wspólnego otoczenia.

Radny Jaroszek wspomniał również o znajomych, którzy odwiedzają go przyjeżdżając z innych miast, kiedyś mówili, że w Pionkach nic się nie dzieje, a teraz wjeżdżają i też narzekają, ale narzekają w sposób pozytywny, bo widzą ciągłe zmiany i przebudowy.

Jeden chodnik, drugi chodnik, jedna ulica, druga ulica, Staw Górny. Można by szanowni państwo wymieniać bez liku tych wszystkich inwestycji, które w tak krótkim czasie zostały dokonane, a przed nami jeszcze kolejne 2 i pół roku. Cały czas pojawia się wokół tej dzisiejszej debaty słowo zaufanie, wotum zaufania. Według mojej oceny, według oceny osób spoza tego miasta, raz jeszcze powtarzam, to zaufanie, czyli ta współpraca pomiędzy organem wykonawczym, jakim jest pan burmistrz, a nami –  jest, szanowni państwo i z pewnością nikt tutaj z obecnych na sali nie będzie tego negował, bo to widać gołym okiem. Ja z mojej strony jedyne co na tę chwilę mogę powiedzieć, to podziękować. Podziękować za tę współpracę i mam nadzieję, że ona będzie się układała tak, jak do tej pory, czyli dobrze. To nie oznacza, że za każdym razem kiedy w naszych krótkich rozmowach z burmistrzem, wszystko jest tak jak powinno być. Oczywiście spieramy się i z pewnością będziemy spierać jeszcze niejednokrotnie, ale są to spierania na argumenty i konsensus zawsze, według mojej oceny jest ten sam, czyli dobro wspólne. Dobro nas mieszkańców, bo przypomnę, być może w ferworze tych dwóch lat zapomnieliśmy o tym właśnie, że my jesteśmy tutaj dla mieszkańców, dla naszego wspólnego otoczenia, by czynić je piękniejszym, ładniejszym i bardziej przyjaźniejszym. Słowo zaufanie równa się słowo współpraca, a w ostatecznym rozrachunku uważam, że ta współpraca rozwija się bardzo dobrze. A nieskromnie przypomnę, 1199 głosów, które otrzymał pan burmistrz w ostatnim plebiscycie też o czymś świadczy, szanowni państwo (przyp. red. plebiscyt Echa Dnia – osobowość roku 2020, który w powiecie radomskim wygrał Robert Kowalczyk). Tutaj słyszę takie drobne pochrząkiwania (przyp. red. ze strony przewodniczącego Maślanka), ale z racji mojego krótkiego doświadczenia w polityce, szanowni państwo no nie będę tego komentował, bo pozostawię całość oceny wszystkim nam tutaj, jak i mieszkańcom. Jeszcze raz, wszystkiego dobrego dla nas wszystkich i mam nadzieję, że ta współpraca, jak i zaufanie będzie takie jak do tej pory.

Burmistrz podzielił to miasto

Radna Anna Wierzycka podeszła do mównicy, by odczytać, że ocenia Roberta Kowalczyka za rok 2020 jako burmistrza, który podzielił to miasto, jego mieszkańców i radę miasta.

Dobrze byłoby, gdyby dla dobra Pionek pan, jako zarządca potrafił rozmawiać z każdym tak, jak deklarował się na początku kadencji, bez względu na to skąd pochodzi, jakie środowisko polityczne reprezentuje, jaką religię wyznaje. Natomiast podzielił pan sobie ludzi na tych z pana ugrupowania politycznego, na tych, którzy popierają wszystkie pana pomysły bez względu na to czy są one pożyteczne dla naszej aglomeracji, czy też nie i na tych, którzy dymisjonują niekorzystne dla pana, dla miasta pomysły. Tą drugą grupę osób, radnych pan negatywnie ocenia, opisuje, krytykuje, szkaluje pan dobre imię radnych w mediach lokalnych i ościennych gmin, a przecież pan burmistrz nie jest do oceniania, od oceniania są mieszkańcy. To nie jest tak, że burmistrz musi walczyć z osobami myślącymi, mającymi inne zdanie, natomiast jako włodarz tego miasta powinien współpracować i zjednoczyć mieszkańców. W 2020 roku promował pan dwóch przedsiębiorców, jedną restaurację, jedno przedszkole, jedną szkołę podstawową, wyróżniał pan jednego księdza proboszcza, a mamy ich wielu. Od ostatniego wotum zaufania w 2020 roku wszystkie problemy w radzie jeszcze bardziej narosły, niewyeliminowane zostały złe praktyki Roberta Kowalczyka, natomiast każdy z nas popełnia błędy i zawsze dla dobra miasta, dla dobra wspólnego możemy je naprawić. My jako mieszkańcy, my jako radni miasta często głosujemy trudne, niewygodne uchwały. Każdy z nas ma swój, swój pogląd na jego rozwój, wizerunek, zawsze wspieramy naszych urzędników i doceniamy ich pracę, jak i dobre pomysły burmistrza też. Panie burmistrzu, jako radna miasta proszę o motywację do współpracy z radą miasta, jest nas 15 radnych, a nie 5 czy 4. I aby na następnym głosowaniu wszystkie głosy były za udzieleniem wotum zaufania. Jestem optymistką i wierzę, że wszystko co dobre jest jeszcze przed nami, natomiast zeszły rok 2020 pokazał, że ja nie udzielam panu burmistrzowi wotum zaufania.

Radna nie wyjaśniła co właściwie ubiegły rok pokazał, nie odniosła się słowem do treści raportu nad którym powinna toczyć się debata, ale jasno wyraziła jak będzie głosowała.

Nie udzielam wotum zaufania

Kolejna osobą, która zabrała głos w punkcie obrad Debata nad Raportem o stanie Gminy Miasta Pionki była radna Wioletta Grzywacz.

Szanowni państwo, szanowni mieszkańcy yyy nie udzielam wotum zaufania burmistrzowi Robertowi Kowalczykowi. Niestety nadzieja na dobrą współpracę z burmistrzem gasła z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień. Przez rok tak ważne słowa: zaufanie, współpraca i szacunek nie zostały odbudowane. Wręcz przeciwnie. Wydaje się, że burmistrzowi nie zależy na ich odbudowaniu. Nadal część radnych traktowana jest przez burmistrza, jako radnych destruktorów… których celem jest w jego mniemaniu zmowa, działania polityczne lub nie, bo nie przeciw burmistrzowi. Burmistrz Kowalczyk jest człowiekiem bezwzględnym… który próbuje podporządkować sobie większość rady do sprawowania samodzielnych rządów… Burmistrz nie przebiera w środkach posuwając się do działań mogących nosić znamiona korupcji politycznej pozyskując przychylne głosy radnych czy znajomych przez zlecenia lub zatrudnienia w spółkach miejskich, czy innych sobie jednostkach podległych. Jednocześnie bulwersujący jest fakt, że w jednostkach podległych burmistrzowi zatrudnia się swoich yyy swoich na korzystnych warunkach, a innych ciężko pracujących ludzi spycha się na margines społeczny zawierając z nimi umowy tzw. umowy śmieciowe. Działanie urzędu i jednostek podległych burmistrzowi nie jest transparentne i przejrzyste. Podwyżki opłat, sprzedaż działek za symboliczną kwotę, przetargi za zamkniętymi drzwiami, to dopiero początek zarzutów pod adresem burmistrza. Snucie planów, spotkania, projekty na budowę pięciu kotłowni, bezpodstawne zrywanie umów z projektantami, co w konsekwencji za chwilę przełoży się na duże podwyżki za centralne ogrzewanie. Już niebawem mieszkańcy naszego miasta będą musieli zapłacić za nieudolność w zarządzaniu miastem. Powiedzmy sobie jasno, burmistrzowi nie zależy na niskich opłatach w mieście ponieważ nie jest jego mieszkańcem i wie, że podwyżki jego nie obowiązują. Zamiast szukać dobrych rozwiązań dla miasta z przerażeniem patrzę jak w godzinach pracy urzędu mieszkańcy mają problem z dostaniem się do burmistrza ponieważ w tym czasie burmistrz z zastępcą zamiast wykonywać swoje obowiązki świętują czyjeś imieniny, urodziny lub bawią się na imprezie samorządowej. Tak, tak panie burmistrzu. W tym momencie należy za… zadać sobie pytanie dlaczego my mieszkańcy mamy za to wszystko płacić? Do odpowiedniego kreowania wizerunku burmistrz Kowalczyk wykorzystuje opłacone ze środków publicznych media samorządowe, ale też zaprzyjaźnione prywatne pionkowskie gazety internetowe. W tym celu zatrudniona zostaje kolejna osoba, które przed… przedstawia radnych opozycyjnych tylko w złym świetle. Mogę tu podać szereg przykładów insynuacji i odwracania rzeczywistości poprzez kreowanie, kierowanie do mieszkańców w formie pism np. wieszanych na wiatach śmietnikowych, wywiadów i słów nieprawdy pod adresem niewygodnych radnych. Przykładem może być również ostatnie pismo Nad Zagożdżonką, gdzie sam burmistrz umieszcza swoje 4 artykuły, a w jednym z tych artykułów wchodzi z buciorami w moje prywatne życie. Oskarża moją osobę o naciąganie mieszkańców dla własnych korzyści. Burmistrz notorycznie poddaje w wątpliwość moją pracę na rzecz mieszkańców i miasta, nieustannie docierają do mnie informacje o kłamstwach w stosunku do mojej rodziny, jak i mojej osoby jakie burmistrz przedstawia w różnych yyy na różnych spotkaniach i w prasie. W mieście Pionki utrudniony jest dostęp do informacji publicznej. W ciągu yyy w pokoju burmistrza decyduje się jakie sprzyjające media zaprosić na konferencję prasową, a yyy mmm także jaką informację można udostępnić. W mediach czyta się, że Pionki pięknieją, a za kulisami rozgrywają się brudne gierki polityczne pana burmistrza Kowalczyka i jego ekipy rządnej władzy. Jeszcze w Pionkach nie było takiej sytuacji żeby mieszkańcy czuli się zastraszeni ponieważ znajomościami, układami wchodzi się w ich życie osobiste i zawodowe. Burmistrz posuwa się o krok dalej. Wspólnie ze swoją drużyną piszą anonimy, donosy, a także składają zawiadomienia. Czy chcemy takich Pionek? Czy chcemy takiej władzy, która inwigiluje osoby, które dają sobie w życiu radę i niczego od burmistrza nie potrzebują? A teraz kilka słów do pana, panie Kowalczyk. Na zaufanie pracuje się latami, a pan nie wykorzystuje dobrze swoich szansy. Jestem radną, więc sprawdzam jak pracuje urząd na rzecz mieszkańców, staram się dbać o ich interesy i ciężko zapracowane ludzkie pieniądze. Pytam pana czy można mieć do kogoś zaufanie kto blokuje mieszkańcom dostęp do informacji publicznej. Czy można mieć do kogoś zaufanie kto uniemożliwia wykonywanie mandatu radnej przewodniczącej komisji. W odpowiedziach na moje wnioski często otrzymuje od pana temat zastępczy żeby przykryć pańską nieudolność. Takim zachowaniem lekceważy pan i nie szanuje mieszkańców, pracy radnego, jego czasu i jego osoby oraz uniemożliwia sprawowanie mandatu. Czy można mieć zaufanie do urzędu, który zamyka drzwi przed mieszkańcami i oferentami. To jest nieuczciwe i niedopuszczalne, a także karalne. Kłamstwa jakich yyy pan się dopuszcza będą oceniane przez mieszkańców. Przykro mi, że dzieli pan radę miasta wplątując radnych w pańskie gierki, mimo pańskich deklaracji nadal nie widzi pan potrzeby żeby ustalać budżet z radnymi. Na koniec chcę obalić pański zarzut dotyczący mojej złej woli w sprawie niebezpiecznego przejścia z ul. Łąkowej do Wspólnej. To ja poprosiłam radnego tego okręgu aby przedstawić mu zagrożenie z jakim na co dzień muszą się zmagać mieszkańcy. To ja poprosiłam o wsparcie i szersze przedstawienie tematu i nic panu nie da kłamstwo i odwracanie rzeczywistości, pisanie w mediach i w odpowiedzi na interpelacje. To pan pozbawił mieszkańców przejścia suchą stopą z ulicy Łąkowej do Wspólnej sprzedając działkę Soudalowi. To pan nie wykonał uchwały z 20 sierpnia 2019 roku w sprawie częściowej zmiany planu zagospoda… zagospodarowania przestrzennego fundując mieszkańcom w marcu 2020 roku wycinkę ponad 200 zdrowych drzew, nie licząc krzewów. To pan pozwolił na wycinkę drzew w okresie lęgowym. To pan pozwolił na zniszczenie gniazd, ostoi ptaków i zwierząt bez wymaganej decyzji. Nie szanuje pan mieszkańców, którzy nie doczekali się zmian jakie gwarantowała im podjęta przez radnych uchwała, której nie wykonał yyy której nie uchylił nawet… przepraszam, której nie uchylił nawet jak pan sobie życzył nawet sąd administracyjny. Kończąc moje wystąpienie ostatni raz proszę pana, panie burmistrzu o rozwagę, współpracę, mniejsze zaangażowanie w czyjeś prywatne życie. Dziękuję bardzo.

Przypominamy, że radna Wioletta Grzywacz sama wyraziła życzenie, by cytować jej wypowiedzi dokładnie tak jak mówi, co czynimy, choć czasem bywa to dość trudne, bo tym razem radna czytała wprowadzając przerwy pomiędzy zdaniami. Dla pełnego przedstawienia wypowiedzi odsyłamy Czytelników do zapisu wideo z XXXIX sesji, który znajduje się TUTAJ. Niestety radna Grzywacz w treści swojej wypowiedzi nie zawarła żadnych konkretnych przykładów czy dowodów na wiele słów, które odczytała publicznie.

Żeby nie było tak strasznie

Po radnej Grzywacz głos w dyskusji zabrał Kamil Panufnik:

Żeby nie było tak strasznie, jak nam to przedstawiła tutaj koleżanka, radna Grzywacz, przyznam, że wzruszyłem się dogłębnie, ja przedstawię swoje stanowisko w tym temacie, które będzie, jak to mówi mój ulubiony radny, pan Zbigniew Belowski, tylko interpretacją. Prawda jest taka, że każdy z nas ma już określone w głowie jak zagłosuje w sprawie wotum zaufania, więc swoim wystąpieniem ani radna Grzywacz nie przekona innych, ani ja nie przekonam innych żeby zmienili swoje zdanie. To co chcę powiedzieć pozwolę sobie przeczytać. Swoją opinią na temat wotum zaufania podzieliłem się 5 maja jako, że chętnie korzystam z nośników medialnych, facebooka. Tutaj radna Grzywacz wspominała, że jakoś jest strasznie piętnowana, hejtowana, jak dobrze zrozumiałem. Uważam generalnie, że bardziej hejtowanej osoby w tym mieście niż moja osoba, to ze świecą szukać, więc już proszę pani Wioleto nie przesadzać. Jeżeli chodzi o wotum zaufania, pozwolę sobie przeczytać żeby nic nie przegapić: Miasto Pionki, półmetek kadencji i spełnionych zamierzeń. Każdego dnia patrząc jak moje miasto zmienia się na moich oczach, cieszę się i utwierdzam w przekonaniu, że dokonany w 2018 wybór i start na radnego z komitetu wyborczego burmistrza Roberta Kowalczyka, był decyzją słuszną i najlepszą z możliwych. Dużo dobrego za nami, ulica Fabryczna nad Staw Górny, park Al. Jana Pawła II, połączenie MOK z CAL, sporo pracy przed nami: ul. Słowackiego, Błonia, ul. Niepodległości, powstanie Centrum Sportu Młodzieżowego w budynku dawnego gimnazjum, przeniesienie Miejskiej Biblioteki Publicznej. Działamy dalej i już się nie zatrzymujemy. Z tego miejsca podziękowania dla radnych: Zbigniew Belowski, Dawid Jaroszek, Paweł Kobylas, Włodzimierz Szałabaj, Grzegorz Wąsik, Iwona Wydmuch, Piotr Nowak, Krzysztof Bińkowski, którzy aktywnie patrzą w tym samym kierunku zmian i rozwoju Pionek. To wszystko również ich wkład do efektów i całej realizacji, która miała miejsce w roku 2020. Uważam, że klucze do miasta są w rękach właściwego gospodarza. Mam podobnie, jak bardzo dużo mieszkańców pełne zaufanie do burmistrza Roberta Kowalczyka. Nie mam go natomiast wcale do przewodniczącego rady miasta i tych radnych, których nie wymieniłem ponieważ tworzą koło wzajemnej adoracji i myślami są już przy następnych wyborach, i kombinują jak tu załapać się na kolejną kadencję. Z mojej strony pełne zaufanie do burmistrza Roberta Kowalczyka.

Po wypowiedzi radnego Panufnika przewodniczący Maślanek zwrócił mu uwagę, że radni są w punkcie obrad – debata nad raportem.

A to nie radni czy część radnych przygotowywała przedmiotowy dokument i proszę nie odbiegać od tematu. Chyba, że pan nie rozumie tego, tego punktu. Tak, że nie udzieliłem panu głosu panie, panie, panie radny.

Radny Abramowicz zabiera głos

Żeby udzielić panu burmistrzowi wotum zaufania musi być spełniony podstawowy warunek – odczytywał Paweł Abramowicz. – Radny musi to zaufanie do pana burmistrza mieć. Jeżeli chodzi o moją skromną osobę, chciałbym szanowni państwo wygłosić pewne oświadczenie. Jeżeli chodzi o zaufanie do pana burmistrza, oceniam go negatywnie. Przyczyniło się do tego wiele rzeczy, które chciałbym tutaj wymienić. Od początku obecnej kadencji jako radny złożyłem na ręce pana burmistrza szereg interpelacji i wniosków do budżetu, które dotyczyły bardzo ważnych inwestycji infrastrukturalnych, szczególnie mam tu na myśli okręg wyborczy nr 1 i osiedla Stara Kolonia. Co zostało wpisane przez pana burmistrza do budżetu z tych inwestycji proponowanych? Otóż nic szanowni państwo. Co zostało wykonane do dnia dzisiejszego? Nic. O czym to świadczy? Świadczy to o lekceważeniu pana burmistrza mieszkańców Starej Kolonii, radnego. Spotykałem się już z zapytaniem mieszkańców tego osiedla czy Stara Kolonia należy jeszcze do Pionek. Bardzo zasadne pytanie. Swoją drogą zawsze, o ile pamiętam ta dzielnica była pomijana w kwestiach inwestycyjnych, była na szarym końcu. Zamiast tego realizuje się inne rzeczy zbędne, według mojej opinii, np. rzeźby niezwiązane niestety z symbolami narodowymi czy likwidacja fontanny przy Placu Konstytucji 3 Maja, która służyła mieszkańcom w letnie i upalne dni, na rzecz budowli, którą uważam za kompletną porażkę. Kolejna sprawa, która mnie zbulwersowała, to przedstawienie w złym świetle grupę radnych, którzy mają własne zdanie i poglądy na wiele kwestii, czy też wywieszanie radnych, nazwisk radnych na wiatach śmietnikowych, również uważam za rzecz skandaliczną, więc o jakim zaufaniu szanowni państwo mówimy? Reasumując, oczywiście na obecny rok nie udzielę panu burmistrzowi wotum zaufania, dziękuję.

Tu nie jest posiedzenie Tele-Pionu

Radny Włodzimierz Szałabaj poprosił radnego Maślanka, by podczas obrad zwracał się do osób zgromadzonych na sali zgodnie z wymogami, czyli burmistrz, radny, radna, a nie koleżanka czy kolega.

Panie radny, panie radny, panie radny – przerwał wypowiedź Włodzimierza Szałabaja Wojciech Maślanek. – Odrobinę kultury, odrobinę kultury, jest pan, jest pan przy debacie, przy debacie nad raportem, który przestawia pan burmistrz. Proszę bardzo, proszę się zająć tematem.

Odnośnie wypowiedzi pani radnej Grzywacz, ja proszę żeby pani nie straszyła mieszkańców Pionek podwyżkami, które wynikają z niekompetencji firm przystępujących do przetargu. Ważnym elementem naszego…

Tu ponownie wypowiedź przerwał radny Maślanek: – Panie radny, proszę do rzeczy. Proszę się nie zwracać per pan do radnej tylko proszę, proszę oceniać raport, raport proszę oceniać.

Zebraliśmy się tutaj żeby udzielić panu burmistrzowi wotum zaufania i to jest zaufanie zawarte w tym raporcie. Na początku, jak przystępowaliśmy do naszej kadencji wspólnej ten raport był bardzo cienki, było tam zaledwie kilkanaście zadań inwestycyjnych i zawierało się w nim około 50 stron ogólnej pracy całego naszego miasta. Na dzień dzisiejszy, po 2 latach jest to już obszerny raport, który zawiera wiele zadań inwestycyjnych. Bardzo wiele i te zadania inwestycyjne, sposób ich rozliczenia i wykonanie budżetu wskazują jednoznacznie, że jest to dobry gospodarz i dobra rada, chociaż ścieramy się na każdym polu. Pan burmistrz może liczyć na mój mandat zaufania i takiego mu udzielę, a do sprawy o której pan mi nie daje dojść do głosu, w sprawach różnych panu powiem.

Zbigniew Belowski ponownie zabrał głos odpowiadając Pawłowi Abramowiczowi na zarzuty, że zamiast inwestycji w osiedle Stara Kolonia, burmistrz ustawia rzeźny niezwiązane z niepodległością. Zapewne radnemu chodziło o rzeźby, które oglądamy już na terenie miasta, a nie te, które pojawią się niebawem na terenie miasta dzięki dofinansowaniu w projekcie „Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej – 2021” Pionki-tożsamość w kwocie 83 943,72 zł. Jest to zadanie realizowane ze środków pozostających w dyspozycji dyrektora Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku finansowanego przez Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Projekt miejski na rzeźbę dla Niepodległej został wysoko oceniony przez komisję, a sam asumpt by móc wystartować w konkursie pojawił się dzięki temu, że w naszym mieście już jest kilka rzeźb w przestrzeni publicznej, które stanęły z inicjatywy Zbigniewa Belowskiego.

Otóż chcę wszystkim publicznie wyjaśnić, że realizując mój pomysł, mój projekt pt. Rzeźba w przestrzeni publicznej nie korzystam z funduszy miejskich. Wszystkie obiekty, które znajdują się na terenie miasta pozyskałem dzięki moim kontaktom zawodowym  i przyjacielskim, zarówno w instytucjach, jak i od osób prywatnych, bezpośrednio od autorów. W wymiarze finansowym, gdyśmy chcieli kupić rzeźbę Tancerki, która się może komuś podobać albo nie podobać, ale entuzjazm jaki do mnie dociera od ogromnej rzeszy ludzi, bo to widać na moim fb chociażby, że to idzie w setki, jest naprawdę wielki. Gdybyśmy chcieli kupić do miasta obiekt artystyczny tego typu musielibyśmy wydać około 150 tys. zł. Takie są koszty tego rodzaju zabawek, tak to nazwijmy.

Wkrótce również na terenie miasta pojawi się rzeźba Circle francuskiego rzeźbiarza Andrea Lomanzo, która w tej chwili przechodzi renowację w zakładzie Rajmunda Szewczyka pod okiem artysty, o czym poinformował radny Belowski. Rzeźba wyceniana jest na ok. 50 tys. euro, a w Pionkach pojawi się zupełnie za darmo.  

Dobra współpraca

Do debaty przyłączył się również radny Grzegorz Wąsik, który jako przewodniczący komisji rewizyjnej dość dokładnie analizował każdy zapis rozliczenia budżetu i zapisów w raporcie. Jak powiedział, ważył sprawy pozytywne i negatywne, co się wydarzyło i jak to wszystko wyglądało.

To o czym mówił pan Stanisław oczywiście się wydarzyło, to nie ulega wątpliwości, ale życie nie jest tylko czarne albo białe, i nie ma tak, że cały czas coś jest złe, albo dobre. Trzeba po prostu cały czas te negatywy i pozytywy ważyć. Ja uważam, że przeprowadziłem taką analizę i wydarzyło się wiele rzeczy również pozytywnych. Jeżeli chodzi o współpracę, o zaufanie, to ta współpraca była, przynajmniej w moim przypadku, w przypadku części radnych, nie wiem czy wszystkich, nie będę się wypowiadał. Efektem tego są inwestycje, są chodniki, są parkingi, są mniejsze i większe rzeczy, nawet te drobniejsze jak wybrukowany kawałek na przystanku autobusowym obok ławki. To są drobne rzeczy, ale to również ludzie zauważają. To, że nie mieli gdzie parkować, a mają, to również zauważają. To, że chodzili po nierównych chodnikach, a teraz chodzą po równych, to też zauważają. To, że wiele rzeczy można zrobić wspólnie, to też ludzie widzą. Występują wspólnoty, spółdzielnie o współpracę i ta współpraca na różnych polach się rozwija. Kwestia jest taka, że jeżeli robi coś kilka podmiotów, nie jeden podmiot typu miasto  robi wszystko, tylko zbiera się kilka podmiotów i robi to wspólnie, to można zrobić tego dobrego więcej. Więcej przede wszystkim dla mieszkańców tego miasta i myślę, że o to tutaj przede wszystkim chodzi. Można to oceniać różnie, nikt nie jest idealny, każdy z nas tutaj siedzących ma jakieś wady. Ja udzielę wotum zaufania, bo dla mnie przeważają jednak te rzeczy, które się wydarzyły pozytywne, współpraca, rozwój miasta, inwestycje, które po prostu na mieście mieszkańcy widzą. Proszę popatrzeć jak wygląda frekwencja nad stawem, jak ludzie są zadowoleni z parków, jak ludzie są zadowoleni z miejsc parkingowych, że chodzą po równych chodnikach, że powstają place zabaw, miejsca rekreacji. To miasto się po prostu zmienia.

Grzegorz Wąsik słusznie stwierdził, że żaden z przedmówców nie odniósł się do raportu o stanie miasta. On sam przeanalizował go bardzo dokładnie i martwi go jedna rzecz najbardziej, a mianowicie zmniejszająca się stale liczba mieszkańców, których mamy już tylko niewiele ponad 17 tys. osób. Ale pomimo tego, że jesteśmy małym miastem, prowadzimy wiele inwestycji infrastrukturalnych, rekreacyjnych, sportowych, które widać. Niemniej jako to małe miasto te wszystkie inwestycje będziemy musieli utrzymać w należytym stanie technicznym, by to wszystko służyło mieszkańcom. I jak powiedział radny Wąsik, przed burmistrzem i całą radą wyzwanie na następne lata, jak to wszystko sfinansować by służyło jak najdłużej, a na wielu rzeczach miastu zarabiać nie wolno, bo powstały dzięki środkom unijnym, a jednym z zapisów każdej umowy na dofinansowanie jest to, że nie wolno beneficjentowi czerpać korzyści finansowych dopóki trwa projekt. Dodał również, że analizując budżet za 2020 r. należy zauważyć, że zmniejszyło się zadłużenie miasta wbrew temu, co niektórzy mówią, a do tego wystąpiła nadwyżka budżetowa, a to też świadczy o dobrej kondycji miasta.

My na tle innych małych miast jak Pionki naprawdę się wyróżniamy pod względem ilości inwestycji i rozwoju. Niektóre rzeczy nie były wcześniej realizowane, nie było takiego nacisku na to, natomiast ludzie o tym mówili. Niektórzy się śmieją z tych chodniczków i parkingów, tylko, że jeżeli porozmawiamy z mieszkańcami, to okazuje się, że to wcale nie jest śmieszne jeżeli nie ma gdzie postawić samochodu, to wcale nie jest śmieszne jeżeli człowiek co trzy kroki potyka się na nierównym chodniku.

Burmistrz odpowiada na zarzuty

Robert Kowalczyk podziękował radnym za dyskusję nad raportem, aczkolwiek wiele wypowiedzi w ogóle nie dotyczyło tego raportu, a raczej do insynuacji i pomówień do których nie chciał się odnosić.

Boli mnie ta sytuacja z roku 2019 dotycząca uchwalenia budżetu. Tym bardziej, że ja do pana, panie Stanisławie nie straciłem zaufania, ani szacunku, bo to pan nauczył mnie jeździć na łyżwach, grać w piłkę ręczną, byłem w pana drużynie i nadal chciałbym, nie ukrywam, mieć u pana duże zaufanie. Natomiast chcę powiedzieć jedną rzecz, dla mnie zawsze najważniejsi byli ludzie i będą ludzie bez względu na to, co się będzie działo.

Robert Kowalczyk przypomniał, że uchwalając w 2019 r. budżet na 2020 rok, poza praca w komisji, dopiero na sesji budżetowej niektórzy radni postanowili wprowadzić pewne zmiany.

Nie poczułem się wtedy, że ktoś nie ma do mnie zaufania, bo nie przyszedł, nie powiedział, nie zapytał, nie porozmawiał z panią skarbnik. Tworząc razem z panią skarbnik budżet na 2020 rok, podobnie jak to w Pionkach było robione przez 20 lat czy więcej, opieram się na informacji od dyrektorów placówek oświatowych. To oni składają propozycje do budżetu na dany rok i przecież nie są to osoby, które zostały powołane przeze mnie, tylko to są osoby, które już były dyrektorami tych placówek, pracowały w naszym mieście. Opieram się na informacji od osoby, która odpowiada za oświatę w naszym mieście, czyli kierownika wydziału oświaty i słucham ich, bo przecież wspólnie będziemy realizowali budżet, który państwo radni uchwalicie. I zmiany, które państwo zaproponowaliście, przynajmniej ta jedna godziła właśnie w system pracowniczy. Ja nie wiedziałem jaki będzie rok 2020, być może faktycznie pana Stanisława doświadczenie mogło na to wskazywać, ale ja nie wiedziałem, że będzie pandemia, że przez pół roku dzieci nie będą chodziły do przedszkoli i do szkół, że dostaniemy subwencję zwiększoną dzięki temu, że się staraliśmy i dostaliśmy o ponad 112 tys. dodatkowo. Ja o tych rzeczach nie wiedziałem, a dla mnie najważniejsze jest w budżecie zabezpieczenie ludzkich spraw i dlatego nie uważałem za słuszne żeby pieniądze z pensji nauczycielskich przeznaczać na zieleń, bo na tą zieleń znaleźlibyśmy w kwietniu pieniądze i byśmy dołożyli. Tak jak w kwietniu znaleźliśmy pieniądze, które przekazaliśmy z powrotem na wypłaty. Wiem, że wtedy było dużo emocji, dużo zadrażnień, ale chcę żebyście państwo również „weszli w moje buty”, bo to ja na co dzień realizuję budżet, to ja na co dzień zapewniam mieszkańcom Pionek, pracownikom naszym byt, wyżywienie, to żeby oni mieli zagwarantowane pensje. I chciałbym żeby oni spokojnie zaczynając rok, byli pewni, że ten rok bytowo będą mieli zapewniony. Dzisiaj z perspektywy, gdybym wtedy wiedział, to nie toczyłbym boju, bo to był bój niepotrzebny zupełnie.

Oczywiście ad vocem odpowiedział radny Pacan, który wyjaśnił, że zanim postawił w 2019 r. swój wniosek, długo go analizował i przeprowadził rozmowy ze skarbnik miasta, i po przeliczeniu środków na oświatę na 2019 i porównując je z pieniędzmi na 2020, wyszło radnemu, że każdy pracownik oświaty dostanie znaczącą podwyżkę.

Zaplanowano o 900 tys. zł więcej i tak na chłopski rozum, gdy podzieliłem to na liczbę pracowników przedszkola, 75 czy 76 osób, wyszło mi, że każdy pracownik w ciągu 2020 roku dostanie podwyżkę, gdyby tak liczył, około tysiąca złotych miesięcznie przez cały rok i wtedy to już mi się wydawało niemożliwe. Owszem, później było wykonanie za 2019 rok, trochę inne i wyszło, że to nie będzie tysiąc, ale około 800 zł.

Radny dodał, że składając swój wniosek o przesunięcie z płac dla nauczycieli na zieleń miejska też myślał o ludziach, o pracownikach ekoPionki, bo zaplanowano w budżecie na 2020 r. o 500 tys. zł mniej na utrzymanie zieleni niż w roku poprzednim.

Skromna osoba na koniec debaty

Przyszedł czas na moją skromną osobę, więc ja teraz odniosę się do raportu, który pan burmistrz przedstawił – stwierdził radny Wojciech Maślanek. – Przedstawiony przez pana burmistrza raport o stanie gminy miasto Pionki za 2020 rok yyy liczy aż 171 stron (przyp. red. raport za 2019 liczył aż 167 stron). 171, to dużo, bo jest dokument bardzo obszerny, ale czy tak naprawdę oddaje stan faktyczny i wszystkie elementy te zrealizowane czy też niezrealizowane, defekty, usterki, naprawy. No nie szanowni państwo, nie mogę się z tym zgodzić. Ten dokument zawiera dużo pięknych, kolorowych zdjęć (przyp. red. około 20 służących najczęściej przedstawieniu konkretnej inwestycji lub będących graficznym oddzieleniem poszczególnych rozdziałów), zestawień, tabelek i treści w mojej ocenie w 50% kompletnie niepotrzebnej, niepotrzebnej treści.

Ponieważ raport za 2020 jest zbliżony do raportu za 2019, który również szeroko omawiał radny Maślanek na sesji absolutoryjnej w ubiegłym roku i nie mówił wtedy, że zawiera za dużo zdjęć, tabelek i zestawień oraz niepotrzebnej treści, mógł wnieść swoje uwagi co do tworzenia raportu. Niemniej ten dokument powstaje dzięki wspólnej pracy urzędników oraz jednostek podległych miastu i zawiera wszystkie dane jakie powinny być w nim ujęte, a przede wszystkim obejmujące szeroki zakres działalności jaka jest prowadzona w różnych dziedzinach.

Oczywiście pan burmistrz, jak zdążył nas przyzwyczaić w przedmiotowym dokumencie chwali się samymi sukcesami, co się udało zrobić. Tak, będę nieodpowiedzialną osobą, gdybym powiedział, że burmistrz Kowalczyk czy samorząd nic nie robi, czy nic nie wykonuje. Nie, udało się zrobić bardzo dużo, bo kontynuujemy projekty i ze środków, które pozyskał poprzedni samorząd VII kadencji, a było ich naprawdę rekordowa ilość.

Tu radny Maślanek ma rację. W raporcie przedstawiono szczegółowo strategie rozwoju miasta, czyli projekty jakie znalazły się w odrębnym dokumencie jaki powstał w VII kadencji i który to dokument trzeba zrealizować, bo został zaliczony jako strategia rozwoju województwa mazowieckiego (stąd np. pieniądze od marszałka województwa na rewitalizację Stawu Górnego). Gdyby ktoś miał ochotę zapoznać się z dokumentami dot. strategii naszego miasta, to znajdują się one w BIP urzędu w zakładce Prawo lokalne.

To są projekty na Zielone Pionki, które zastaliśmy jako VIII kadencja, projekty które są, które były już wykonane, ale czy one są tak do końca dobrze wykonywane? – zastanawiał się głośno przewodniczący rady. – Dobrze zrealizowane. To dopiero oceni jednostka, która jest odpowiedzialna za wdrażanie projektów, ale przykład pierwszy z brzegu oddany, oddana, oddany element Zielonych Pionek wzdłuż ul. Jana Pawła II i co szanowni państwo zobaczyliśmy? Fatalny stan żywicy, ścieżki wzdłuż Jana Pawła II. No to jest rzeczą dla mnie niezrozumiałą, albo wykonawca się spieszył, albo jest zła podbudowa, no jak żywica, która jest wykonana za ciężkie pieniądze ścieżka ona jest w tak złym stanie technicznym, że już w roku oddania trzeba ją łatać, naprawiać, reperować. No. Szanowni państwo, ewenement. To jest ewenement naprawdę. Jeżeli jestem przy inwestycjach, które realizujemy, które zrealizowaliśmy w 2020 r. no przykład chyba już na skalę chyba Polski, a nawet już chyba w internecie świata. Ja nie chcę szanowni państwo żeby miasto Pionki i nasza mała gmina była postrzegana jak yyy obiekt drwin, no ale szanowni państwo, no jak inaczej można się, przynajmniej ja się odnoszę i czytam fora internetowe, media czytam, no jak mieszkańcy tragicznie oceniają, ja nawet mam kłopot z nazwaniem tego coś, co zostało zbudowane w miejsce miejskiej fontanny na Placu Konstytucji 3 Maja. Co to, co to ma znaczyć w ogóle panie burmistrzu, no? Kamienie pionowe, podświetlane, bez wody, tylko mgła, mgiełka. Ja nie wiem, no, miejska mgiełka yyy naprawdę ciężko mi jest dobrać nazwę. Szanowni państwo hmm yyy myślę, że my, mając te potężne środki unijne powinnyśmy lepiej je wy-dat-ko-wy-wać, naprawdę i postawić w końcu na jakość, bo jakość nie jest u nas priorytetem w, i tu się nie zgodzę z kolegą Grzegorzem Wąsikiem, że ja, że jakość, wszystkie inwestycje, które jest, którą są, zostały wykonane w 2020 roku yyy z najwyższą jakością (przyp. red. radny Grzegorz Wąsik nic takiego nie mówił). Szanowni państwo dalej, jeszcze raz podkreślę, pan burmistrz jeden tylko raz wspomniał, przynajmniej przy mnie, że to dzięki poprzedniej kadencji, czy poprzednim władzom mamy kontynuację tych właśnie projektów, tych środków pozyskanych mamy mnóstwo i możemy realizować yyy te inwestycje. No ma pan burmistrz kłopot z tym, a to przecież pan musi potwierdzić co pan zastał obejmując miasto, a zastał pan bardzo dużo panie burmistrzu. Ja nie chciałbym szanowni państwo żeby te inwestycje, które zostały już zrealizowane, a będziemy niebawem rozliczali dopiero te projekty, jednostka wdrażania tych projektów yyy nałoży na nas kary takie z odsetkami, jakie nałożyła za program przykład yyy komputerowo-internetowej. Nie chcę, nie chciałbym żeby to się powtórzyło. Dalej jeżeli chodzi o raport, chcę poruszyć krótko, bo przedmówców było bardzo wielu i, i dzisiejsza sesja jest naprawdę czasowo bardzo obszerna, krótko odniosę się do statutu, bo pan burmistrz raczył, raczył się odnieść w raporcie do statutu miasta Pionki. Eeee panie burmistrzu, statut jak pan wie jest wyłączną prerogatywą rady miasta Pionki, dlatego proszę pozostawić dokument, który jest w opracowywaniu, komisja statutowa pracuje z przerwami, z ograniczeniami ze względu na pandemię koronawirusa. Zapewniam panu, pana, że ściągawka no w postaci, pan chciał, chciał nam przedstawić czy użyczyć ściągawki yyy, yyy w postaci gotowego, gotowego statutu, ale myślę, że my, radni poradzimy sobie doskonale i będzie, będzie ten najważniejszy dokument w mieście przyjęty niebawem przez radę miasta Pionki i przedstawiony organowi nadzoru. Na stronie nr 9 pan raczył poruszyć, panie burmistrzu wykonanie czy wykonywanie uchwał. No, ale jakoś pan miał, panie burmistrzu trudność wielką z wpisaniem, których uchwał i czego pan nie zrealizował panie burmistrzu. Ano koleżanka już wspominała, to ja może nie zapytam jak koleżanka tylko kiedy pan wykona, tylko panie burmistrzu chciałbym w tej chwili pana zapytać, kiedy prywatny, prywatne przedsiębiorstwo, któremu została sprzedana działka przy ul. Wspólnej, umożliwi panu wykonanie uchwały z sierpnia 2019 roku, prawomocnej zaznaczam, niepodważonej przez organ nadzoru ani przez wojewódzki sąd administracyjny, która to była przedmiotem skargi pana radnego Włodzimierza Szałabaja.

W trakcie dalszej części sesji radny Włodzimierz Szałabaj sprostował wypowiedź radnego Maślanka, że nie składał skargi na treść uchwały czy jej niewykonanie, a na tryb zwołania sesji nadzwyczajnej na której została podjęta. Wniosek radnego został wniesiony do sądu tylko dlatego, że wojewoda nie podjął żadnych kroków w tej sprawie. Złożenie skargi, to kompetencja radnego przysługująca mu w ustawie o samorządzie gminnym. Włodzimierz Szałabaj wyjaśnił, że złożona przez niego skarga dotyczyła zwołania nadzwyczajnej sesji na wniosek grupy radnych – przewodniczący wyznaczył jej termin „z godziny na godzinę” i nie wszyscy radni mogli dotrzeć na obrady na wyznaczoną godzinę. To adekwatna sytuacja do tej z dnia 22 czerwca, kiedy Wojciech Maślanek zwołał nadzwyczajne posiedzenie komisji budżetu, które jednak nie doszło do skutku, bo na wyznaczoną godzinę stawili się tylko trzej radni i nie było quorum. Wprawdzie radny Maślanek zaproponował by przesunąć obrady o 25 minut i zaczekać na Tomasza Łyżwa, który jest w drodze do Pionek, ale Stanisław Pacan stanowczo stwierdził, że godzina rozpoczęcia komisji była znana wszystkim radnym w dniu poprzednim i „kto się miał stawić, ten się stawił”.

No będzie miał pan, panie burmistrzu z tym wielki problem naprawdę, żeby wykonać tą, tą uchwałę. Kolejna, kolejna sprawa, ja nie wiem panie burmistrzu czy to w odwecie na moją osobę pan nie zrealizował w 2020 roku inwestycji przy ul. Aleje Lipowe 7. Chodzi o chodnik, krótki chodnik, 20-to czy trzydziestometrowy, do, do 40 metrów. Nie wiem dlaczego panie burmistrzu, mimo zabezpieczonych środków powtarzam oględzin przez, przez wydział inwestycji, pomiarów. Oczywiście zwróciłem się do pana w interpelacji w tym zakresie. No, uzyskałem lakoniczną odpowiedź. 3/4 pisma, to było panie burmistrzu wychwalał się pan, przechwalał co pan zrealizował, co pan jeszcze zrealizuje, ale o to nie pytałem, ja pytałem krótko: kiedy i dlaczego ona nie jest zrealizowana. No mówię, mieszkańcy otrzymali lakoniczną odpowiedź. Dalej na stronie 12 interpelacja i zapytania radnych rady miasta Pionki. No tu muszę stwierdzić również wielki obszar porażek. Panie burmistrzu, radny oczywiście ma obowiązek i prawo radzić panu, doradzać, ale również ustawowy główny obowiązek, to jest kontrolować organ wykonawczy, a tu jak koleżanka radna Grzywacz podniosła i jej przykład chyba jest najbardziej jaskrawym przykładem, no jest yyy u pana, panie burmistrzu czy wśród urzędników panuje chyba jakaś ogromna trudność, nie wiem udzielania precyzyjnie na pisma yyy, skorzystania ciągłego z yyy przywileju przedłużania udzielania odpowiedzi i, nie wiem panie burmistrzu czy to jest potrzebne, to na pewno nie służy, nie służy naprawdę do dobrej współpracy i zaufaniu do którego dojdę w drugiej części mojego wystąpienia. Panie burmistrzu, ja bym chciał żeby pan jeszcze na koniec, bo nie chcę się znęcać nad panem w całości tego raportu, dwa ostatnie elementy, spółki nasze, miejskie spółki. Chciałbym żeby, bo jakoś, jakoś w tym raporcie jest bardzo mało i miejsca przeznaczone na spółki. No panie burmistrzu, jeżeli pan twierdzi czy, że spółki są w tak, chyba, że pan twierdzi, że spółki są w tak, w takiej kondycji gdzie zarabiają i jeszcze zyski wpłacają w formie dywident wpłacają do, do miasta o czym ja nie wiem panie burmistrzu na, na, na obecną chwilę (przyp. red. w raporcie wyszczególniono dane finansowe spółek, które są także ogólnodostępnymi informacjami publicznymi). No yyy myślę, że powinien pan poruszyć  w swoim jeszcze wystąpieniu, jak mogę pana burmistrza poprosić i powinien pan radę miasta, i mieszkańców o prawdziwych powodach zmiany prezesa w miejskiej spółce ekoPionki. Tylko proszę panie burmistrzu nie, nie, nie podawać znowu argumentu, że, które podał pan do medialnej jakby, do mediów, cytuję dosłownie „bo tak się umówiłem z panią prezes”. No, panie burmistrzu jak pan się umawia z panią prezes, z kobietą, z członkiem pana, pana yyy drużyny, że pan ją po jakimś tam czasie yyy odwoła, no czyli traci pan do niej zaufanie, bo, no bo tak chyba to należy tłumaczyć, no to nie szanuje pan tej osoby kompletnie panie burmistrzu, tak podpowiadam. Yyy i chciałbym, i chciałbym to, ja tokuje w kategorii tych argumentów, które pan przedstawił o odwołaniu, że, że tak się umówiłem z panią prezes, no nie wiem panie burmistrzu, może od razu przeproszę za ten przykład, ale chyba w kategorii następstw yyy przebytego zarażenia koronawirusem być może panie burmistrzu, no. Jeżeli pan się czuje w tej chwili urażony, to przepraszam z góry, ale to jest tak niedorzeczne. Druga ważna sprawa jeżeli chodzi o spółki, panie burmistrzu, o spółkę PWKC, no aż się prosi, aż się prosi. Mamy pana prezesa, członka zarządy, yyy mamy, mamy tutaj ludzi z PWKC, aż się prosi przedstawić, przedstawić informację o największym przedsięwzięciu jaki, w jakim, przed, w jakim stoi PWKC o zmianie systemu ogrzewania, panie burmistrzu. To jest, to są ważne rzeczy, to są ważne rzeczy, które tu 50% w tym raporcie powinny się znaleźć, co najmniej 50 stron na 171. Yyyy drugi obszar, przejdę jak moi przedmówcy yyy i ocenię jeżeli chodzi od strony zaufania, panie burmistrzu. Ja, jak większość tu moich przedmówców nie mam do pana zaufania. Nie mam do pana zaufania, bo ja nie chcę mówić, że ta współpraca pomiędzy mną, radnym, przewodniczącym rady miasta Pionki, a panem burmistrzem, organem wykonawczym yyy była tragiczna. No może, no może, może, może tu bym za dużego określenia bym użył, ale szorstka na pewno. Na pewno szorstka. Panie burmistrzu czas to zmienić, czas to zmienić, bo yyy nie ma człowieka, który nie popełnia błędów. Ja popełniam błędy, pan burmistrz popełnia błędy, tylko, że akurat pan jest w tej gorszej sytuacji, bo pan jest organem wykonawczym, bo pana popełnienie błędu może skutkować tragicznymi no yyy skutkami finansowymi dla gminy miasta Pionki. Yyy panie burmistrzu, po kolei. Kolega radny Stanisław Pacan yy już ten przykład, przykład naprawdę ohydnej, brutalnej zagrywki pańskiej, gdzie za naszymi plecami wysyła pan po wigilii, po sesji, po uchwaleniu budżetu, po Sylwestrze, przed Sylwestrem przepraszam, przed Sylwestrem, gdzie łamiemy się opłatkiem, składamy życzenia, a pan gloryfikuje współpracę ze wszystkimi, a pan wysyła taki można powiedzieć, no donos panie burmistrzu, donos na grupę radnych. Wymienia pan wnioskodawcę radnego Pacana, wymienia pan jak kto głosował (przyp. red. obrady sesji dostępne są w internecie, tak jak imienne wyniki głosowań wszystkich podjętych uchwał, więc nauczyciele mogli sami obejrzeć lub przeczytać kto składał wniosek i który radny go poparł) i że może to skutkować yyy, że ludzie, którzy wykonują swoją pracę mogą nie mieć na chleb, mogą nie mieć na życie. To jest bardzo poważne oskarżenie panie burmistrzu. Bardzo. Przyznał pan, niepotrzebne. Niepotrzebne. Bo panie burmistrzu, czy to mi się nie podoba czy panu, to my musimy współpracować. Mieszkańcy na nas postawili, wybrali i my musimy współpracować. Ja z mojej strony zachęcam pana do współpracy, z całą radą, z całą radą. Yyy i panie burmistrzu później czym to skutkuje? No skutkuje awanturami, ustawkami yyy i nie wiem, delegacjami do, do urzędu miasta na dyżury radnych. Panie burmistrzu, ja od początku przekazałem, przekazał pan radny Stanisław Pacan, przekazała radna Wioletta Grzywacz czy wielu innych radnych, kolega radny Krzysztof Bińkowski, szanowni państwo, proszę się nie martwić, jeżeli będą potrzeby rada miasta prze, na wniosek pana burmistrza, organu wykonawczego przeniesie środki i będziemy mieli, i mieliśmy środki yyy, yyy wolne i tak się stało panie burmistrz, no ale panie burmistrzu kolejna sytuacja związana z tą niepotrzebną i niewygodną dla nas, dla rady sytuacją, no to jest komisje pana radnego Kamila Panufnika no, no ja bym chciał w tym momencie żeby, żeby po prostu yyy ci mieszkańcy, rodzice, dyrektorzy placówek, czy też nauczyciele, opiekunowie, którzy nam zarzucali działania niegodne, które, które wykraczają już po, poza, ja nie wiem yyy no yyy hmmm no, może nie tragicznymi, ale, ale działaniami na szkodę i przeprosili w tym momencie. Zwykłe przepraszam. Nie, do tej pory ani jedna pani, która jest przewodniczącą związków zawodowych, ani druga, która tyrady wygłaszała na komisji u kolegi radnego Panufnika, no nie przeprosiła. Jak to będzie za tą tragedię, co się stanie, że, że związki zawodowe sobie nie życzą. No panie burmistrzu no, pan na to wszystko zezwala. Każdy podwładny, każdy urzędnik działa na pańską opinię, panie burmistrzu i jeżeli potrzeba, to proszę zwolnić czy odwołać, tak jak pan to zrobił z panią Sadurską w ekoPionkach. Panie burmistrzu, kolejna sprawa bardzo nieprzyjemna, to pismo do księdza dziekana. No do księdza dziekana, że, że dzięki znowu radnym yyy pan burmistrz chce, ale no nie może, nie może przekazać środków na Caritas tak potrzebnych dla osób głodujących, osób nieszczęśliwych no i znowu uderzenie w tych radnych, tych niedobrych. Panie burmistrzu i widzi pan, sytuacja się znowu wyjaśniła, niepotrzebna była pańska, pańskie działanie. Naprawdę nie, w yyy traktuje je w oparach absurdu, no naprawdę w oparach absurdu wręcz, bo szkalować radnych, a teraz mówić, że, posypać głowę popiołem, że ja przepraszam, że, no panie burmistrzu trzeba, trzeba odpowiadać za swoje czyny, a dopuścił się pan takich czynów w 2020 i po rozmowie z księdzem dziekanem okazuje się, że, że wszystko się wyjaśnia, że środki się znalazły, aczkolwiek kończy pan generalnie jako miasto współpracę z, z…

Tyradę Wojciecha Maślanka przerwał na chwilę Zbigniew Belowski, który zapytał czy podczas debaty nad raportem obowiązują może jakieś limity czasowe wypowiedzi.

Nie obowiązują, ale już będę kończył panie, panie, panie radny. Panie burmistrzu, to właśnie jest to działanie pańskie, które powinno być poprzedzone rozmową z radą miasta, a nie wysyłanie najpierw yyy no pisma, które szkaluje, donosy czy, czy jako donos, że to przez radnych. Nie przez radnych. Rada miasta szanowny panie uważa w tym momencie, że tak jest, że yyy że podejmuje taką decyzję, a pan jako organ wykonawczy musi ją wykonać, musi ją wykonać. Yyyy jeżeli jestem już przy Caritasie i przez, i przy księdzu dziekanie, no panie burmistrzu, pana zastępczyni nie może, nie może rozmawiać w ten sposób z księdzem dziekanem, że to co, że ksiądz dziekan jest przeciwko nam? No pani burmistrz, naprawdę, naprawdę yyy naprawdę proszę nie stosować takich metod, naprawdę, bo, bo tu nikt z rady miasta nie chce działać i nie działa na szkodę, na szkodę miasta, ani tym bardziej na szkodę kościoła czy Caritasu. Kolejna sprawa, przedostatnia już, to sprawa skargi, którą złożył pan radny Włodzimierz Szałabaj  na uchwałę o której wspominała pani radna Grzywacz, odnośnie planu zagospodarowania przestrzennego, niewykonaną do tej pory, panie burmistrzu. To ja zadaję panu pytanie czy to, czy to jako, że pan współpracuje, można powiedzieć na wyższym poziomie z radnym Szałabajem, to ja chciałem pana zapytać czy to była wyłącznie inicjatywa pana radnego Szałabaja, czy też no pan doradzał, czy też pan, czy też pan, czy też pan yyy przyczynił się do tej skargi. Skarga, skarga kuriozalna, którą, której wojewódzki sąd administracyjny nie zostawił suchej nitki. Uchwała jest prawomocna i panie burmistrzu teraz ma pan problem jak czy, czy przedsiębiorstwo prywatne umożliwi panu wykonanie tej uchwały. Yyy sprawa ostatnia z ubiegłego roku, to jest informacja, informacji jakie pojawiły się na wiatach śmietnikowych, jak i śmietnikach, gdzie pan, panie burmistrzu był w podpisie tych informacji yyy świadcząca czy informująca mieszkańców, że to i znowu przez tych niedobrych radnych, przez grupę radnych, przez grupę radnych, że nie będą odbierane śmieci w mieście. No panie burmistrzu, ja z całą stanowczością chcę stwierdzić, żaden burmistrz do tej pory, jeżeli pan, przepraszam jeżeli pan nie był pomysłodawcą, czy też nie, nie zezwolił pan na, na yyy na taką informację na tych wiatach śmietnikowych, nie zniżył się do poziomu śmieci i nie wywiesił tam  nazwisk radnych. To jest nieprzyzwoite i naprawdę z tym się, w tym, nie powinniśmy nawet o tym rozmawiać, panie burmistrzu – kontynuował swój monolog radny, który sam zadawał pytania i sam na nie odpowiadał. – Ale panie burmistrzu, zapewniam pana, że nie udzielił pan wiarygodnej odpowiedzi koleżance radnej Wiolecie Grzywacz hyyy, pan w sumie tam sprytnie wybrnął, że pan, no oczywiście nie wie o co chodzi i że nie ma pan oczywiście nic z tą sprawą wspólnego yyy i generalnie nie zajął pan stanowiska. Oczywiście chyba przytoczył pan jakieś, jakieś informacje, które pojawiły się kiedyś na tych wiatach śmietnikowych, ale koleżanka nie pytała znowu o jakieś inne informacje tylko o tą informację, która no mam tu akurat do wglądu i przed sobą, w której to pan, w której to pan, panie burmistrzu widnieje na dole jako burmistrz miasta Pionki, która pojawiła się na tych wiatach śmietnikowych z nazwiskami radnych, a pan publicznie do tej sprawy się nigdy nie odniósł czy się po prostu wytłumaczył, że to nie ja, że to ktoś sobie może zrobił żarty. Czyli ja do tej pory dopóki się pan nie odniesie, nie zdementuje pan tego mam prawo twierdzić, że to, że to pan lub na pana polecenie, panie burmistrzu. Panie burmistrzu i na koniec już sprawa mediów lokalnych czy też mediów ościennych. No nie dobrze znowu się stało, że pan wielokrotnie w ubiegłym roku, w 2020 skarży się, żali się na swój los, jaki, jakie, jakie, no pan ma, no część radnych niedobrych. Jak to panu przeszkadzają w wykonywaniu budżetu miasta Pionki. Panie burmistrzu, to nie służy dobrej reklamie i naprawdę eee yyy naszemu miastu. Proszę tego nie robić panie burmistrzu. Naprawdę to my jeszcze jako miasto mamy za coś nieodpowiedzialnego płacić tym lokalnym mediom? Mówię o radomskich, z ościennych gmin czy też naszych lokalnych. Czy Kurier Pionkowski to służy hyy, yyy w przeważającej części, czy czasopismo samorządowe Nad Zagożdżonką na krytykę części radnych? Czy to przystoi panie burmistrzu? No nie przystoi. Nie przystoi panie burmistrzu, bo my powinniśmy rozmawiać, roz-ma-wiać. Ja pana zapraszam, w ubiegłym roku zapraszałem też na rozmowę, obiecał pan te rozmowy, obiecał pan współpracę, no ale ona mówię jest lekko nazywając szorstka do dnia dzisiejszego. Jest szorstka. Panie burmistrzu i naprawdę proszę przyjąć tą moją krytykę, ocenę yyy za dobrą monetę do współpracy w obecnym, w 2021 roku. Zapraszam bardzo serdecznie pana, panią wiceburmistrz, panią, panią skarbnik, panią sekretarz, wszystkich kierowników. To nie może być tak, że pan kreuje obraz radnego, który idzie do urzędnika zapytać się nawet o jakąś drobną nawet sprawę, to on się musi zastanowić czy wolno odpowiedzieć Maślankowi, jak to, czy Grzywaczowej, jak to odbierze pan burmistrz, czy to się spodoba pani wiceburmistrz Kaczorowskiej. No panie burmistrzu nie może być takich sytuacji. Radny zgodnie z ustawą, z nowelizacją ma prawo wglądu, wejścia do pomieszczeń. Cytowałem panu i prosiłem o zastosowanie tych dwóch punktów, krótkich, naprawdę, naprawdę nieskomplikowanych, wglądu do dokumentów, porobienia dokumentacji, kserokopii i wszystkich, tam dokładnie ta nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym to precyzuje. I jeszcze jedno panie burmistrzu na koniec, niech może ten przykład dla pana, panie burmistrzu, dla wysokiej rady, dla mieszkańców będzie jaskrawym, sprawa, wrócę się jeszcze, cofnę się jeszcze do skargi radnego Szałabaja z ubiegłego roku, do sądu, do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Panie burmistrzu, nie chcę już, bo bym musiał tu pół godziny rozmawiać na ten temat co najmniej jeszcze, ale ja tylko chcę przedstawić sytuację w jakiej, jaka mnie spotkała o dużych, o wielkich trudnościach w, w zabezpieczeniu funkcjonowania rady miasta Pionki, w zabezpieczeniu działania jeżeli chodziło właśnie konkretnie o  przedsięwzięcia związane z przedmiotową skargą i konkluzją, ja już pomijam stanowisko dwóch urzędników miasta Pionki, które są przecież w dokumentacji jak one się, ci dwaj urzędnicy odnieśli się do ofert, do, do komisji ofertowej, do otwarcia tych ofert w sprawie zabezpieczenia i reprezentowania rady miasta Pionki i przed sądem poprzez kancelarię zewnętrzną, ale niech ta sytuacja wybrzmi bardzo mocno, na moje pytanie do już byłej urzędniczki w randze kierownika, kierownika wydziału, ile jeszcze czasu będę czekał, czy ile jeszcze czasu trzeba będzie przewodniczący rady miasta Pionki czekał na notatkę czy protokół właśnie z tych czynności z otwarcia ofert. Ta pani mało się nie rozpłakała, panie burmistrzu i wypowiedziała słowa, z całą, z całą stanowczością, które teraz przekazuję, że nie otrzymam tego dokumentu, bo pani wiceburmistrz czy jej zakazała w dniu dzisiejszym żeby taki dokument sporządziła i przedstawiła. No to, to są, to są, to są kulisy i kuluary tej, tej może brudnej kuchni tego samorządu, ale myślę, że warto . warto było o nich wspomnieć. Panie burmistrzu, ja kończąc swoje, swoją wypowiedź, swoją ocenę będę tu może, może zgodzę się z przedmówcami i żeby komuś dać wotum zaufania, to trzeba mieć do tej osoby zaufanie. Ja takiego zaufania w stosunku do pana osoby nie mam, panie burmistrzu i będę głosował przeciw.

Część radnych da, część nie da

Tomasz Łyżwa stwierdził, że już dużo zostało powiedziane, a czas ucieka, a on nie chce się powtarzać, ale podkreślił, że radni już się wypowiadali i powiedzieli, że część radnych udzieli wotum zaufania, a „część radnych powiedziała, że mu nie da”, a radnemu Łyżwie „nie chce się tak wchodzić w szczegóły”, ale wrócił do sprawy radnego Pacana i „tej nagonki” na radnych. Mówił, że jeśli burmistrzowi nie podobają się decyzje radnych, sugestie czy pomysły, to on, radny Tomasz Łyżwa jest do dyspozycji, numer telefonu ma aktualny cały czas.

Trochę mnie to dziwi, bo na pewne rzeczy nie mam wpływu, a potem skarży się pan w mediach w stosunku do mojej osoby i nie tylko, bo innych radnych, że straszy pan, że my to jesteśmy czarne ludy i w ogóle co to będzie, nauczycieli pan straszył, później pan straszy jeszcze mieszkańców, że my to jesteśmy ci niedobrzy. No stosuje pan taką chyba metodę, przynajmniej ja to tak odbieram, takiego kija i marchewki, tu mam słodką marchewkę, a tu mam sękaty kij. No i tak słuchajcie, jak będziecie ze mną i będziecie mi głosować to, co chcę to będziecie mieli dobrze, a jak nie, to tym sękatym kijem, a tą słodką marchewkę nie dostaniecie.   

Mówił, że część radnych lub ich znajomych marchewki dostali, innym przestała smakować, a pozostali radni dostają kijem. Radny już proponował współpracę burmistrzowi, ale do tej pory nie zauważył inicjatywy ze strony Roberta Kowalczyka i nie wyciąga tej ręki, a radny Łyżwa jest otwarty na dobrą wolę i burmistrz nie musi okładać radnych tych przysłowiowym kijem.

I możemy jeszcze współpracować, jeszcze mamy, jeszcze mamy poważne problemy, myślę, że ogrzewanie w mieście to jest też poważny problem i jeszcze inne, których tu nie będę przytaczał – radny jest otwarty na współpracę z burmistrzem i całą rada, ale jednocześnie podkreślił, że za miniony okres nie da burmistrzowi wotum zaufania.

Żyję w innym mieście niż pozostali radni

Tak pokrótce podsumował wypowiedź radnego Maślanka Zbigniew Belowski, który stwierdził, że  nawet dobrze iż przewodniczący publicznie wydaje wyroki, bo mieszkańcy będą mogli je ocenić.

Z tego obrazu, który się wyłania z dzisiejszej sesji, to ja żyję w innym mieście. Żyję w innym mieście, które owszem ma jakieś problemy, jak każdy tego typu żywy obiekt, ale z wielu wypowiedzi wcześniejszych wywnioskowuję jeden, taki prosty wniosek – jeżeli się ma żadnego doświadczenia w zarządzaniu groszem publicznym, to się feruje wyroki nie wiedząc w którą stronę to zmierza i jakie czasami karkołomne rozmowy i kontakty trzeba wykonywać żeby się dopasować do drugiej strony, a jednocześnie nie popełnić błędu finansowego.

Dodał, że w urzędzie marszałkowskim dość mocno martwiono się przed przystąpieniem do realizacji projektu Zielone Pionki, czy on w ogóle nie zostanie cofnięty i czy miasto nie będzie musiało zwracać pieniędzy jakie pozyskało na ten cel. 

To dopiero ta ekipa dokonała pewnych zmian, pewnych cięć i pewnych modyfikacji, które urealniły tę realizację, spowodowały, że stała się ona bardziej praktyczna i pragmatyczna, i mniej kosztowna w sensie późniejszego utrzymania – mówił radny Belowski. – To są fakty, nie wszyscy może o nich wiedzą, bo to nie były fakty publiczne, ale teraz już są. Po prostu trzeba sobie zdawać sprawę z tego, jak wiele zabiegów kuluarowych wymaga takie czy inne doprowadzenie sytuacji do dobrego końca. A powiem szczerze, to dzisiejsze wybebeszanie rzeczywistości miejskiej na tej sali jest dla mnie po prostu niesmaczne.

Głosowanie nad wotum zaufania

Wojciech Maślanek zamknął debatę nad raportem, choć właściwie sam dokument nie został przedyskutowany, bo debata dotyczyła zupełnie czego innego, choć art. 28 aa ustawy o samorządzie gminnym stanowi inaczej. Radni przystąpili do głosowania w sprawie udzielenia wotum zaufania dla burmistrza za rok 2020.

Uchwała nie została podjęta, ponieważ wymagana była bezwzględna większość ustawowego składu rady, czyli 8 radnych powinno zagłosować za jej przycięciem. Podczas XXXIX sesji obecnych było 14 radnych (nieobecny Piotr Nowak) i głosy rozłożyły się po równo: 7 radnych było za i 7 przeciw. Zaufania do Roberta Kowalczyka nie mają: Abramowicz Paweł, Bińkowski Krzysztof, Grzywacz Wioletta, Łyżwa Tomasz, Maślanek Wojciech, Pacan Stanisław i Wierzycka Anna.

Chciałem wszystkim radnym bardzo serdecznie podziękować za udział w głosowaniu. I mimo, że nie uzyskałem wotum zaufania, to chcę żebyście wiedzieli, że nadal będę pracował dla dobra was, moich współpracowników, dla dobra mieszkańców i tak naprawdę wasza ocena będzie dla mnie dużo ważniejsza niż radnego Abramowicza, Bińkowskiego, radnego Łyżwy czy radnego Maślanka, pana radnego Pacana, pani radnej Wierzyckiej czy pani radnej Grzywacz – mówił Robert Kowalczyk odnosząc się do wyników głosowania. – Nadal będę państwa informował o najważniejszych rzeczach, o poczynaniach, o tym co się w mieście dzieje i nadal będę się starał, tak jak do tej pory działać dla dobra mieszkańców. A że dobrze działamy na rzecz mieszkańców, to myślę, że za chwilę się przekonamy, bo ustawa o finansach publicznych nałożyła na mnie obowiązek złożenia sprawozdania finansowego za rok 2020. I takie czarne scenariusze, które tutaj słyszeliśmy zaraz się okaże czy nie zbledną, bo mam zamiar przedstawić państwu sprawozdanie finansowe w którym naocznie okaże się, że budżet miasta Pionki jest w bardzo dobrych rękach i ma się bardzo dobrze.

Dyskusja nad absolutorium

Wykonanie budżetu, to być albo nie być każdego włodarza gminy. Podczas debaty nad stanem finansów omawiane są ze szczegółami wszelkie dokumenty dotyczące budżetu. Burmistrz referował, że w planie budżetu zakładano dochody na poziomie ok. 85 mln zł, a wykonano ponad 96 mln zł, co daje 105%. Wydatki zrealizowano na poziomie 93%, co dało możliwość do wypracowania nadwyżki budżetowej oraz wolnych środków, które w tym roku są wykorzystywane na różnego rodzaju inwestycje. W roku poprzednim planowano zaciągnąć kredyt na poziomie 5 mln zł, ale zaciągnięto tylko 1 mln zł. Zadłużanie miasta spadło o pół miliona, bo jak mówił burmistrz, stara się robić w ten sposób, że spłacane są stare, bardzo drogie kredyty, które kiedyś zaciągano, a zaciąga nowe, ale tanie, które są dla miasta w tej chwili opłacalne.

To tylko kilka liczb, które przytoczyłem po to, by mieszkańcy mieli obraz tego jak wyglądają finanse miasta Pionki podług tego co w 2020 roku w mieście zrealizowaliśmy. Jeszcze nie było takiej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej bez uwag, która by zaakceptowała w pełni to, co się wydarzyło w naszym mieście w 2020 r. Opinia bez uwag. Dziękuję komisji rewizyjnej za pracę nad sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2020 rok, bo faktycznie przyłożyła się do tego i opinia napisana jest wszechstronnie i każdy radny mógł się z nią zapoznać, i jest ona pozytywna.

Odczytane zostały opinie: RIO o wykonaniu budżetu, komisji rewizyjnej rady miasta oraz opinia RIO odnosząca się bardzo szczegółowo do dokumentu przedstawionego przez komisję. Wszystkie opinie były pozytywne i bez uwag.

W głosowaniu nad absolutorium udział wzięło 13 radnych. 8 radnych głosowało za jego udzieleniem, radny Stanisław Pacan nie brał udziału w głosowaniu, Anna Wierzycka wstrzymała się od głosu, a przeciwnych było 4 radnych: Abramowicz Paweł, Grzywacz Wioletta, Łyżwa Tomasz i Maślanek Wojciech.

Przeczytaj również

Komentarze