Burmistrz Kowalczyk otworzył „publiczną łaźnię” w zadłużonym bloku socjalnym

Burmistrz Kowalczyk otworzył „publiczną łaźnię” w zadłużonym bloku socjalnym

W bloku przy ul. Leśnej 17 we wspólnych łazienkach mieszkańcy wreszcie mają ciepłą wodę. Z pryszniców korzystają nieliczni, za prąd do term i zużytą wodę zapłacą wszyscy. Wszyscy mieszkańcy Pionek.

Montażu term oraz instalacji podjęła się spółka ekoPionki. W tzw. „kabinach” prysznicowych, czyli wydzielonej części zamontowano nowe krany i słuchawki prysznicowe. Z relacji mieszkańców wynika, że w ciągu kilku dni, odkąd termy działają, w łazienkach kąpią się lokatorzy innych bloków, a gorąca woda beztrosko płynie przez dłuższy czas, nawet do godziny.

Burmistrz Kowalczyk otworzył „publiczną łaźnię” w zadłużonym bloku socjalnym

Spora część mieszkańców tego bloku od lat ma łazienki we własnych mieszkaniach i nie korzystają ze wspólnych łazienek.

Odcięte jest ogrzewanie w częściach wspólnych, jest zimno i nikt tu nie przyjdzie wykąpać dzieci. Poza tym jak wejść pod taki prysznic? – komentuje jedna z mieszkanek. Inna dodaje, że osoby starsze, schorowane również z takiej łazienki nie mają jak skorzystać, bo nikt nie pomyślał o montażu uchwytu dla osób niepełnosprawnych.

Burmistrz Kowalczyk otworzył „publiczną łaźnię” w zadłużonym bloku socjalnym

Płytki są stare, połamane, odpływ pamięta chyba czasy budowy bloku. Strach wejść pod taki prysznic. My tu sprzątamy, myjemy, ale to łazienka wspólna i jeden uszanuje, a drugi niekoniecznie. Szczególnie, że oprócz nas, zwyczajnych rodzin, które mieszkają tu od lat, zakwaterowane są osoby niepłacące czynszów w blokach wspólnot czy spółdzielni, i żeby nikogo nie obrażać, ale to faktycznie patologia. Cierpimy na tym my, którzy swoje czynsze opłacamy.

Instalacja ciepłej wody została sfinansowana z budżetu miasta w ramach tzw. usług remontowych. Z informacji uzyskanej w urzędzie wynika, że mieszkańcy do końca roku kalendarzowego będą korzystali z ciepłej wody na koszt miasta, czyli wszystkich mieszkańców. Po roku woda oraz potrzebny do jej podgrzania prąd zostaną rozliczone z ogólnego licznika w bloku i podzielone pomiędzy lokatorów, a nie od dziś wiadomo, że tylko kilkanaście rodzin reguluje swoje zobowiązania. W konsekwencji te koszty pokryją pozostali mieszkańcy miasta.

Dlaczego nikt do tych term nie założył podliczników? Założono nam ostatnio światło na czujki ze względu na to, że części wspólne generowały duże zużycie. A te termy nie wygenerują? – pytają mieszkańcy, którzy są oburzeni takim „uszczęśliwianiem na siłę”. Pisali petycję w tej sprawie do burmistrza Kowalczyka zanim przystąpiono do montażu term, ale nikt nie wziął ich zdania pod uwagę. Czują się oszukani, bo korzystać z instalacji nie zamierzają, a zapłacić za nią będą musieli.

Z tych łazienek głównie korzystają ci, którzy w ogóle nie płacą czynszów. Nie oszukujmy się, to głównie osoby z tzw. marginesu, które nawet posprzątać po sobie nie zamierzają. Odkręcą darmową wodę i niech leci, bo przecież to nie na ich koszt – słychać głosy oburzenia.

Dług ogólny wraz z odsetkami z trzech hoteli socjalnych wynosi ponad 14 mln zł. Instalacja ciepłej wody przyczyni się do dodatkowego obciążenia. Mieszkańcy skarżą się na wysokość opłat czynszowych za swoje niewielkie mieszkania. Za 22 m2 jednoizbowego lokalu bez łazienki opłata wynosi 260 zł. W tych większych przekroczyła już 500 zł miesięcznie. Teraz mieszkańcy zastanawiają się czy w związku z polepszeniem warunków bytowych poprzez montaż instalacji, ich czynsze nie wzrosną. Otrzymali wprawdzie zapewnienie urzędników, że w tym roku kalendarzowym wzrostu czynszu nie będzie, ale za wykorzystany prąd, wodę oraz odprowadzenie ścieków ktoś koszty ponieść będzie jednak musiał.

Jeżeli podniosą mi czynsz, to przestanę płacić – stwierdziła jedna z mieszkanek. – Inni nie płacą i spokojnie mieszkają, bo nikt ich stąd nie wyrzuci. Ci, którzy płacą i chcieliby aby w bloku np. odnowiono korytarze, słyszą tylko, że to niemożliwe, bo blok jest bardzo zadłużony. Szkoda, że nie pomyśleli o tym przed zamontowaniem term.

Lokatorzy, którzy zamieszkują w bloku od początku jego istnienia, wspominają, że przecież była tu instalacja ciepłej wody, która została odcięta ze względu na to, że spora część mieszkańców z innych bloków przychodziła kąpać się do hotelu za darmo, a w pomieszczeniach znajdujących się w piwnicach budynku urządzono darmową pralnię.

Teraz będzie podobnie. Już schodzą się tu obce osoby, bo wiedzą, że można skorzystać na koszt innych.

Łazienki są zamykane, wejście do części kąpielowej również, ale to żadne zabezpieczenie, bo jak mówią mieszkańcy, sami lokatorzy udostępniają klucze.

Przychodzą znajomi i dostają klucz. Przecież nikt tu się nie będzie szarpał. Na policję dzwonić nie będziemy, bo nie przyjadą żeby wypraszać obcych z łazienek.

Od dawna mieszkańcy uskarżają się na to, że w częściach wspólnych przesiadują różne osoby i nie są to mieszkańcy bloku. Później sami muszą po nich wynosić butelki po napojach alkoholowych oraz sprzątać inne pozostałości. Miasto chce zapewnić sprzątanie części wspólnych, ale wiadomo, że w związku z tym dojdzie dodatkowa opłata do i tak wysokich czynszów.

Urzędnicy mówią, że ciepła woda z term jest „eksperymentem” w hotelu. Jeśli instalacja sprawdzi się, to pojawi się także w blokach Aleje Lipowe 9 i 13.

Przeczytaj również

Komentarze