Ciepło w mieście poważnym tematem dyskusji

Ciepło w mieście poważnym tematem dyskusji

Z doniesień medialnych wynika, że ciepło w całym kraju będzie tej zimy luksusem. Drastyczne wzrosty cen za paliwa potrzebne do ogrzania mieszkań stały się bolączką wszystkich. Także w mieście Pionki, radni i mieszkańcy, zastanawiają się jak wysokie będą podwyżki za centralne ogrzewanie oferowane przez spółkę miejską PWKC oraz od kiedy będą ciepłe kaloryfery.

W ostatnim czasie odbyły się dwa spotkania dotyczące ciepła. W miniony czwartek radni spotkali się z przedstawicielami miejskich spółek, by zapoznać się, jak co roku ze sprawozdaniami ich z działalności. Spotkanie zdecydowanie zdominował temat ciepła w mieście i … braku dywidend od spółek do kasy miasta. Tyle, że owe zyski wygenerowane powinny być za usługi oferowane mieszkańcom, a więc pochodzić bezpośrednio z ich kieszeni. Spółki miejskie zostały powołane po to, by świadczyć usługi w ramach zadań własnych gminy wynikających bezpośrednio z ustawy o samorządzie gminnym. Nie są więc one nastawiane na zyski, które chcieliby zobaczyć niektórzy radni. Dodatkowo spółka PWKC świadczy swe usługi taryfowo, a taryfy ustala Urząd Regulacji Energetyki, który wnikliwie analizuje przekazywane dokumenty. Taryfa ma pokrywać bieżące koszty, ewentualne inwestycje czy remonty służące poprawie świadczonych usług, ale nie może zawierać żadnych zysków dla spółki.

W poniedziałek 12 września spółka PWKC wraz z burmistrzem zorganizowali spotkanie z mieszkańcami w sprawie centralnego ogrzewania. Spotkanie było zaproponowane już w czerwcu i liczono na spory odzew mieszkańców. Niestety na sali w MOK pojawiło się raptem kilka osób, które głównie były zainteresowane tym dlaczego PWKC różnicuje stawki za ogrzewanie w poszczególnych blokach i co dalej z kotłownią kontenerową, która rzekomo już została wybudowana i mieszkańcy Starej Kolonii zostali poinformowani, że zapłacą za jej dzierżawę, ustawienie i budowę kominów, co jest absolutną dezinformacją, którą ktoś celowo rozsiewa wśród mieszkańców tego osiedla. Podobnie jak informację, że coroczne spotkanie radnych ze spółkami jest „tajnym spotkaniem burmistrza z radnymi”.

Zarówno podczas jednego, jak i drugiego spotkania zainteresowani dowiedzieli się o horrendalnych podwyżkach cen za węgiel, energię elektryczną oraz prawa do emisji CO2. W minionym roku spółka PWKC kupowała tonę węgla za kwotę ok. 470 zł, w tym roku (po negocjacjach) jest to kwota 1.710 zł, a po nowym roku najprawdopodobniej sięgnie 2.200 zł/tonę, jak wynika z ogłaszanych przez spółkę przetargów na zakup miału węglowego. Cena węgla wzrosła więc z sezonu na sezon o 463%. Aby ciepło mogło dotrzeć do mieszkań potrzebna jest energia elektryczna, której wzrost, w porównaniu z rokiem ubiegłym, wynosi 425%. Żeby węgiel mógł posłużyć jako surowiec energetyczny, spółka musi zapłacić za prawo do emisji CO2. W 2020 roku była to cena 4 mln zł, a w 2021 musieliby zapłacić już 10 mln zł – wzrost o 307% (umorzenie emisji, czyli zapłata następuje w roku kolejnym). Spółka PWKC przeprowadziła szereg inwestycji oraz zmian, by móc wyjść z handlu emisjami i w ten sposób zaoszczędzić pieniądze. Niestety oszczędności nie wyszły, bo nagły wzrost cen energii elektrycznej i miału węglowego przekroczył planowane oszczędności.

Mieszkańcy chcieli wiedzieć co dalej z planami budowy 5 kotłowni gazowych jakie miały powstać na terenie miasta, by dostarczane ciepło było tańsze. Jak wyjaśniał Robert Kowalczyk, odstąpiono chwilowo od tego projektu.

W 2019 r. wspólnie z zarządem PWKC opracowaliśmy strategię przemian ciepłowniczych w mieście, o której informowaliśmy zarówno mieszkańców, jak i radnych. Uznaliśmy wtedy, że aby ciepło w Pionkach było może nie tańsze, ale przede wszystkim bezpieczniejsze i oszczędniejsze, warto wybudować 5 ciepłowni gazowych, a także zmodernizować ciepłownię gazową na ul. Boh. Studzianek – mówił burmistrz na spotkaniu z mieszkańcami. – Przystąpiliśmy do projektowania tego przedsięwzięcia i złożyliśmy wniosek do NFOŚiGW o dofinansowanie tej inwestycji. Po 3 latach nasz wniosek został rozpatrzony i NFOŚiGW namawia nas do podpisania umowy na budowę tych kotłowni. My nie jesteśmy już w stanie wybudować za te pieniądze, które projektowaliśmy w 2019 r. tych 5 kotłowni, dlatego korespondujemy z funduszem żeby przynajmniej jedną taką kotłownię wybudować. Natomiast w międzyczasie bardzo staraliśmy się i chcieliśmy żeby to ciepło było tańsze, dlatego poczyniliśmy starania żeby wyjść z emisji. Udało nam się to i dlatego zapłacimy za handel emisjami tylko do 3 marca.

Planowa inwestycja w momencie składania wniosku do NFOŚiGW opiewała na kwotę ok. 13 mln zł. Dziś za to samo trzeba byłoby zapłacić 30-40 mln zł. Fundusz przysłał umowę, która gwarantuje 30% dofinansowania do kwoty 13 mln zł w zamian za budowę 5 kotłowni. Jeśli spółka umowę podpisze w takiej formie, a nie wybuduje 5 obiektów, będzie musiała zapłacić wysokie kary finansowe. W związku ze wzrostem cen materiałów budowlanych oraz usług, PWKC próbuje wynegocjować z funduszem zmianę warunków umowy lub zwiększenie kwoty dofinansowania.

W przestrzeni medialnej słychać, że w Pionkach jest drogie ciepło, więc sprawdziliśmy to i na przykładzie takiego 64 metrowego mieszkania, losowo wybranego, na ul. Sienkiewicza, gdzie ogrzewamy kotłownią węglową, to koszt ogrzewania za sezon wynosi ok. 2.600 zł. Na ul. A. Guzala, gdzie ogrzewamy kotłownią gazową takie samo mieszkanie w sezonie 2020/21 to koszt 2.160 zł. Średnia cena GJ w Polsce* to 52 zł w 2021 r., w Pionkach – 47 zł jeżeli chodzi o ogrzewanie węglem. Jeżeli chodzi o ogrzewanie gazem, to w Polsce średnia wynosi 72 zł, a w Pionkach 59 złpoinformował burmistrz. – To wcale nie jest tak, że w Pionkach ciepło jest drogie czy najdroższe. Nie, staramy się żeby ciepło było tańsze i stąd m.in. zabraliśmy pewne zadania PWKC, które kiedyś im dano, takie jak np. budowa i prowadzenie saunarium czy opieka nad zabytkiem jakim jest elektrownia EC1, czyli stara pionkowska elektrownia.

Dodał, że zarząd PWKC stara się tak prowadzić politykę cieplną, by to ciepło było jak najtańsze dla odbiorców. Niemniej są sprawy, które zaskoczyły wszystkich, czyli gwałtowny i drastyczny wzrost cen wszystkich składowych, które wpływają na wysokość taryfy za centralne ogrzewanie.

W Pionkach były różnego rodzaju pomysły, żeby np. oddać w prywatne ręce naszą ciepłownię, na co i ja, i zarząd nie zgodziliśmy się, bo uważamy, że nie możemy oddać bezpieczeństwa ciepłowniczego w obce ręce i po to, by ktoś nam dyktował z zewnątrz warunki – kontynuował Robert Kowalczyk. To trochę zbliżona sytuacja jak ta, kiedy kilkanaście lat temu władze miasta stanęły przed widmem utraty całej infrastruktury po Pronicie, bo znalazł się kupiec. Ówczesna rada miasta na szybko, w nocy, podjęła uchwałę o zaciągnięciu wielomilionowego kredytu na zakup terenu, by nie stracić kontroli nad wodą, ściekami i ciepłem w mieście. Już wówczas zdawano sobie sprawę, że prywatny operator może windować ceny w celu osiągnięcia jak największych zysków kosztem opłat wnoszonych przez mieszkańców. – A takie pomysły w radzie miejskiej w Pionkach były. Ostatnio pojawiają się pomysły dotyczące prowadzenia ciepłowni przez spółdzielnie mieszkaniowe czy wspólnoty. Też nie widzimy sposobów prawnych i merytorycznych ku temu, bo byłoby z tym więcej problemów niż zysków.

Prezes zarządu PWKC, Robert Pyryt dodał, że dla kotłowni gazowej na os. Chemiczna obowiązuje do końca roku stała cena wynegocjowana z PGNiG na okres 2 lat. Niestety prognozy zakupu potrzebnego surowca nie są optymistyczne – ceny gazu obowiązujące od nowego roku wzrosną w stosunku do obecnych o ok. 800% (tak wynika z danych na rynku paliw). Całkowite przejście z ogrzewania węglowego na gazowe byłoby w tej chwili bardzo niekorzystne finansowo.

Czy w Pionkach są zróżnicowane stawki za ciepło?

Do takich wniosków można dojść patrząc na rozliczenie c.o. w czynszu. PWKC wszystkim odbiorcom dostarcza ciepło w jednakowej cenie 1GJ. Cena za ogrzanie m2 wyliczana jest na podstawie zużytego ciepła oraz mocy zamówionej przez zarządcę budynku. Ilość dostarczanego ciepła zależna jest od gabarytów budynku, jego termoizolacji oraz przesyłów wody do instalacji c.o. Obecni na spotkaniu z mieszkańcami prezesi pionkowskich spółdzielni mieszkaniowych wyjaśnili, że przesyły wody trzeba monitorować na bieżąco i w razie jakichkolwiek niezgodności z zawartą umową pomiędzy wspólnotą, a spółką PWKC, zgłaszać zastrzeżenia.

Temperatura zasilania i przepływu, to jest jedna sprawa, natomiast przy wyliczaniu ilości ciepła, to jest różnica temperatur – ΔT, to jest najważniejszy czynnik – mówił prezes PSM Piotr Nowak. – Jeżeli przychodzi wysoka temperatura do punktu pomiarowego, natomiast z budynku wychodzi niska temperatura, to znaczy, że jest duży pobór ciepła na budynku. To jest prosty wzór fizyczny Q= m·c· ΔT. Jeżeli zmienimy ΔT, to wtedy wzrasta ilość zużytego ciepła w budynku. A dlaczego wzrasta? Bo ludzie podokładali grzejniki, pozmieniali grzejniki i w tym momencie jest większe zapotrzebowanie na ciepło w budynku. Tu trzeba właśnie pilnować, nie tylko przepływów i temperatury zasilania, ale również temperatury powrotu, bo im niższa jest ta różnica, ta ΔT, między temperaturą zasilania, a temperaturą powrotu, to jest mniejsze zużycie ciepła w budynku.

Im mniejsze zużycie ciepła, tym większe nadpłaty po rozliczeniu sezonu, a nawet zmniejszenie przez zarządcę mocy zamówionej, a co za tym idzie niższe stawki dla mieszkańców. Spółka PWKC dostarcza ciepło zamówione przez zarządcę do konkretnego budynku, jak to jest dalej rozliczane – nie ma już na to wpływu. Taryfę za ciepło, którą płacimy w rachunkach ustala Urząd Regulacji Energetyki, a nie prezes PWKC czy burmistrz. Niestety nie wszyscy mieszkańcy rozumieją, że każdy blok jest inny energetycznie, choć wizualnie wyglądają podobnie. Do tego dochodzi jeszcze oszczędzanie ciepła, czyli zmniejszanie strat poprzez zamykanie drzwi i okien na klatkach schodowych i w piwnicach w sezonie grzewczym. Mieszkańcy mogą zgłaszać do administratorów swoich budynków, że w sezonie grzewczym jest im za ciepło, uważają, że moc zamówionego ciepła jest zbyt duża. Administrator, po skontrolowaniu sytuacji, poinformuje spółkę o konieczności zmiany zapisów umowy.

W Pionkach zdarzały się już przypadki iż zarząd jakiejś wspólnoty nie podnosił przez kilka lat stawek dla mieszkańców, choć z zużycia ciepła jasno wynikało, że wystąpiła niedopłata np. sięgająca kilku tys. zł za sezon. Dopiero kiedy nazbierała się znaczna suma zadłużenia wobec PWKC, zarząd podejmował decyzję o zwiększeniu stawki w czynszu, tłumacząc, iż PWKC podniosło ceny za ogrzewanie. Mieszkańcy wielu wspólnot nadal uważają, że to spółka ustala dla każdego bloku indywidualne stawki za ciepło i stąd różnica, że na ul. Leśnej opłata za ogrzanie 1 m2 wynosi 4,85 zł, a na Ogrodowej już 10 zł. W grę wchodzi jeszcze wysokość mieszkań. W zasobach spółdzielni mieszkania mają wysokość ok. 2,5 m, a w starych kamienicach powyżej 3 m. Ogrzanie mieszkań o podobnej wielkości liczonej w m2 jest inna, bo kubatury lokali są zróżnicowane. Każdy blok ma swój odrębny ciepłomierz z którego sczytywana jest ilość dostarczanego ciepła i na podstawie odczytu wystawiana jest faktura przez PWKC.

Kotłownia gazowa za którą zapłacą mieszkańcy Starej Kolonii?

Jedna z mieszkanek poruszyła temat rzekomej budowy gazowej kotłowni kontenerowej, którą PWKC dzierżawi. Jak wyjaśnił zarząd PWKC i burmistrz, nie ma żadnej kotłowni gazowej na osiedlu Stara Kolonia, a skoro jej nie ma, to nikt za nią nie będzie płacił. Obiekt, jaki pojawił się na tym osiedlu to nic innego jak przyłącze gazowe, jedno z 5, które powstały w Pionkach i miały zasilać rozproszone kotłownie gazowe. W związku z tym, że czas oczekiwania na pozwolenie na budowę przyłącza trwa kilka lat, to PWKC składając swój wniosek do NFOŚiGW wystąpiło również o pozwolenie na budowę przyłączy w miejscach, gdzie kotłownie miały być wybudowane. Budowa przyłącza jest kosztem poniesionym przez PGNiG, więc nie przeniesie się on na rachunki za ciepło.

Ja nie wiem kto was wprowadza w błąd, kto was w ogóle oszukuje – wyjaśniał burmistrz odnosząc się do dzierżawy kotłowni na Starej Kolonii. – To był pomysł mój i zarządu PWKC w jaki sposób zejść z mocy po to, żeby nie płacić emisji CO2. I gdyby nam się nie udało zejść z mocy w sposób który zrobiliśmy, to musielibyśmy zmniejszyć te moc w kotłowni węglowej dzięki budowie kotłowni kontenerowej na którymś z osiedli. To był nasz pomysł, ale nie doczekał się on realizacji dlatego, że udało nam się zejść z mocy w sposób naturalny. Natomiast ktoś opowiada jakieś bzdury i próbuje państwa chyba napuścić na spółkę czy na burmistrza. My nie zrobimy niczego, co spowodowałoby żebyście państwo płacili dodatkowo za cokolwiek.

Reasumując, problemu kotłowni gazowych obecnie nie ma – mówił Dariusz Dolega, prowadzący spotkanie z mieszkańcami ze strony PWKC. – Będzie badana sytuacja na rynku paliw, czyli gaz, węgiel, tudzież innych i dopiero wtedy będziemy się zastanawiać czy doprowadzić do zmiany systemu ciepłowniczego jak to było planowane, czy też nie. Teraz gdybanie co by było gdyby było, tematu teraz nie ma i państwo z tego tytułu nie ponoszą żadnych opłat.

Na stronach miasta, jak i PWKC były ogłoszone przetargi na dzierżawę kotłowni kontenerowej dla osiedla Stara Kolonia – głos zabrał jeden z mieszkańców obecnych na spotkaniu, który swego czasu na portalu społecznościowym wysnuł dywagacje na temat wprowadzenia w błąd mieszkańców Starej Kolonii i narażenia ich na zapłatę za kotłownię, która niby już była budowana. – Czy to miał pan burmistrz na myśli, że to są czyjeś wymysły? Czy mieszkańcy, którzy czytają BIP i śledzą, działając w zaufaniu do tego, co jest tam opublikowane, pod czym się państwo podpisujecie, rozumiem, że maja na przyszłość to dzielić na dwa, tak? Ponieważ z tego co mi wiadomo, spotkanie było w czerwcu chyba w urzędzie miasta i temat został wywołany w związku z tym, co zostało opublikowane, jakie przetargi zostały rozpisane, jakie były rozstrzygnięte. Dodatkowo pojawiła się jeszcze kwestia budowy jakiegoś w tej kotłowni komina za kwotę ponad 500 tys. zł (…). A w związku z tym, że teraz nie jest to realizowane, to czy spółka, czy państwo ponieśliście jakieś koszty z tego tytułu? I kto te koszty pokryje, które już z tego tytułu zostały poniesione z tą kotłownią gazową, która miała zostać wydzierżawiona i jakie to będzie miało znaczenie, skoro ten projekt już ma nie być realizowany, to jakie to będzie miało znaczenie dla opłat za ciepło dla mieszkańców na osiedlu Stara Kolonia?

Robert Kowalczyk odpowiedział, że owszem, przetargi na dzierżawę kotłowni kontenerowej były i miała ona powstać na czas aż PWKC wybuduje swoje kotłownie i by zmniejszyć moc kotłowni węglowej w celu zaoszczędzenia pieniędzy na zakup emisji CO2.

Ogłoszone przetargi były dla nas orientacyjne, by poznać cenę ile musielibyśmy zapłacić za taką kotłownię gdybyśmy chcieli ją postawić. Dlatego, że my nie wydawaliśmy pieniędzy ani na projekty, ani na nic, więc poniesiemy żadnych kosztów. Przetargi były dla nas orientacyjne i wyciąga pan daleko idące wnioski, a powinien pan o tym wiedzieć, bo 4 lata był pan członkiem rady nadzorczej PWKC w poprzedniej kadencji i niestety nie doprowadziliście ani do programu zmiany ciepła, ani nie zabezpieczyliście miasta tak żeby te ceny nie rosły. Wręcz przeciwnie, próbowaliście włączyć mieszkańców do saunarium czy do tego żeby EC1 finansowali z ciepła.

Były członek rady nadzorczej wyjaśnił, że już w 2017 r. był bardzo poważny problem z ciepłem w Pionkach i PGE zgłosiło się do współpracy z PWKC, na co burmistrz dodał, że raczej chciało przejąć ciepłownię. Także w 2017 r. PWKC realizowało inny ważny projekt, czyli budowę oczyszczalni ścieków.

Nie chcę teraz odbiegać od tematu co było robione, jakie decyzje były, jesteśmy tu i teraz, i przy tych warunkach społeczno-ekonomicznych i gospodarczych. Mieszkańcy z osiedla Stara Kolonia przyszli i chcieli się dowiedzieć jakie są plany w stosunku do ich osiedla w związku z tym co już na wiosnę zostało podjęte przez państwa te działania, które były podjęte, a o których nie zostali poinformowani i chcieli się dowiedzieć w jaki sposób zostaną, jako odbiorcy zabezpieczeni na ten sezon grzewczy w dostawy ciepła?

Prezes PWKC wyjaśnił, że tak jak do tej pory, tak i w tym sezonie mieszkańcy osiedla Stara Kolonia będą mieli dostarczane ciepło z kotłowni węglowej i najbardziej interesuje ich cena ciepła, bo to jest bardzo ważny czynnik w domowych budżetach.

My mamy podpisane umowy na ogrzewanie z zarządami wspólnot. Nie ma tu żadnego problemu żeby ktoś z zarządu przyszedł do PWKC, my pokażemy wszystkie faktury z danego roku. Można zobaczyć ile dana wspólnota zapłaciła za ciepło w ciągu roku, podzielić to na ilość metrów i będzie wiadomo jaka jest stawka z opłaty, którą PWKC pobiera, a jaką stawkę macie za ciepło w czynszu. Czy to jest ta sama stawka, czy nie i wtedy dopiero można dopytywać administratora dlaczego stawki te się różnią, o ile faktycznie się różnią.

Kiedy popłynie ciepło?

PWKC złożyło korektę taryfy do URE i prognozuje, że wzrost cen za ogrzewanie może wzrosnąć w tym roku o 47%, ale liczone nie od stawki wykazanej w czynszu, ale do GJ dostarczanego do bloku. Nie jest to zapewne koniec podwyżek za c.o., bo w Sejmie procedowana jest ustawa o uśrednionych cenach za ciepło z węgla i z gazu w ramach rekompensat. I tak za GJ z gazu wychodzi 150 zł (teraz w Pionkach jest ok. 59 zł), a GJ z węgla ma wynosić 103 zł (jest ok. 47 zł). Prezesi spółdzielni mieszkaniowych mówili o tym, by bardziej racjonalnie podchodzić do uruchomienia ogrzewania w związku właśnie ze wzrostem cen. Im dłużej będzie trwał sezon grzewczy, tym większe rachunki zapłacą mieszkańcy.

My zaczynamy i kończymy grzać według życzenia mieszkańców – mówił Robert Kowalczyk. – W ubiegłym roku zaczęliśmy 15 września, bo mieszkańcy uznali, że już pora i skończyliśmy któregoś maja na wniosek mieszkańców. Sezon nie rozpoczyna się z naszej inicjatywy. My chcielibyśmy sezon rozpocząć jak najpóźniej, a skończyć jak najwcześniej. W projekcie ustawy sejmowej te stawki są dużo wyższe niż u nas i musimy się nastawić na to, że ciepło będzie jeszcze drożeć i to nie z naszej przyczyny.

Na koniec spotkania prowadzący poprosił mieszkańców, by w razie jakichkolwiek pytań lub niejasności zwracali się o wyjaśnienia bezpośrednio do PWKC. Faktycznie, pozyskiwanie informacji ze źródeł niewiadomego pochodzenia lub brak ich weryfikacji może doprowadzić do zafałszowania faktów.

*średnie ceny w Polsce - ure.gov.pl

Przeczytaj również

Komentarze