Cudów nie ma – absolutorium i wotum zaufania udzielone

Cudów nie ma – absolutorium i wotum zaufania udzielone

Ostatni dzień czerwca był zapewne stresujący dla Roberta Kowalczyka, bo radni miejscy mieli podjąć dwie uchwały podsumowujące pracę burmistrza. Wotum zaufania na podstawie przedstawionego raportu o stanie miasta Pionki oraz sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2019, to nie tylko ocena samego burmistrza, bo przecież władze miasta, to również skarbnik, która czuwa nad prawidłowością dochodów i wydatków. To także podsumowująca chwila współpracy i podjętych przez radnych różnorakich decyzji w ciągu minionego roku.

Pierwszy pod debatę radnych wkroczył raport o stanie gminy miasta Pionki, na którego podstawie radni wydali „osąd”. Debata nad raportem przerodziła się w plebiscyt oskarżeń, pomówień, a niektórzy radni argumentując swoje negatywne nastawienie posuwali się nawet do mijania z prawdą, naciągania faktów, a także manipulacji. Tu prym wiedli Wojciech Maślanek, który mówił długo, a nawet bardzo długo, radna Grzywacz odczytała z kartki właściwie list do burmistrza o tym jak bardzo mu nie ufa i dlaczego, a radny Łyżwa snuł, jak to określił Robert Kowalczyk – wynurzenia.

Radny Stanisław Pacan jako pierwszy zabrał głos w dyskusji i stwierdził, że „pozwolił sobie przeczytać” raport. Być może był to jedynie niefortunny zwrot, bo przecież radny ma obowiązek zapoznać się z tym dokumentem na którego podstawie udziela burmistrzowi wotum.

Sprawa, która przewijała się bardzo długo w naszych dyskusjach, a mianowicie sprzedaż działki na ul. Wspólnej. Umawialiśmy się w obecności kliku lub kilkunastu radnych z panem burmistrzem, że nie będziemy tej działki sprzedawać. Stało się inaczej, pan burmistrz nie skorygował i powiedział, że zmienił zdanie i działkę wystawił na sprzedaż. Działka została sprzedana z czego kiedyś wyraziłem z tego tytułu niezadowolenie i powiedziałem, że w ten sposób panie burmistrzu zostało nadszarpnięte nasze zaufanie ponieważ była umowa męska, w dodatku mamy to na piśmie od pana burmistrza, a stało się inaczej dlatego, no, jestem zniesmaczony tym po prostu. Dziękuję.

Takie pismo faktycznie istnieje, ale drobnym niedopatrzeniem ze strony radnych jest zapis, że „na dzień dzisiejszy nie planuje się sprzedaży działki”, co nie oznacza niczego innego niż chęć sprzedaży działki w przyszłości, szczególnie iż właśnie pieniądze ze sprzedaży działki przy ul. Wspólnej zostały wpisane do budżetu na rok 2019 przez poprzedniego burmistrza.

Panie burmistrzu w raporcie o stanie gminy miasta Pionki pisze pan, cytuje wszystkie podjęte uchwały  przez radę miasta są realizowane na bieżąco. Przecież to jest kłamstwo – mówiła radna Wioletta Grzywacz. – Mając na uwadze to, że uchwała nie została zrealizowana. To była uchwała z dnia 20 sierpnia 2019 r. dotycząca przekształcenia terenów z działki przemysłowej na zieleń nieurządzoną.

„Kłamstwo” zostało skomentowane na sam koniec debaty, kiedy Robert Kowalczyk odpowiadał na zarzuty radnych, ale tylko te dotyczące raportu. Wytłumaczył wówczas radnej, że podjęcie samej uchwały, to nie jest ostateczne załatwienie sprawy, bo potrzebne są jeszcze pieniądze. Radni bowiem w sierpniu 2019 r. uchwalili żeby działka została przekształcona z terenów przemysłowych na teren zieleni nieurządzonej. Aby tego dokonać potrzeba jest zmiana w planie zagospodarowania przestrzennego, a za zmiany trzeba zapłacić.

Dlaczego państwo nie wprowadziliście tych pieniędzy do budżetu? Myślicie, że ja będę realizował uchwały łamiąc ustawę o finansach publicznych? Nie, nie będę tego robił – stwierdził burmistrz.

Radny Grzegorz Wąsik przeanalizował raport i odniósł się do kilku kwestii, m.in. do projektu Zielone Pionki, który przecież nie został jeszcze sfinalizowany, a wpisano go do raportu. Tylko, że projekt ten znajduje się w rozdziale dotyczącym strategii, programów i polityk, nie zaś inwestycji, które zostały zrealizowane. Spółki zostały ocenione negatywnie pod względem analizy SWOT, znanej każdemu kto miał kiedykolwiek do czynienia z marketingiem. Analiza SWOT to technika analizy informacji, typowo wykorzystywana jako metoda analizy strategicznej przedsiębiorstwa. SWOT to akronim angielskich słów: strengths (mocne strony), weaknesses (słabe strony), opportunities (szanse), threats (zagrożenia). Radny Wąsik określił mianem kuriozum nazywanie mocną stroną spółki PWKC brak konkurencji na rynku. Jego zdaniem to monopol. I tu trudno nie zgodzić się z radnym, ale zgodnie z zasadami SWOT brak konkurencyjności, to jedna z pierwszych i najmocniejszych stron każdego przedsiębiorstwa. Spółka ekoPionki owszem, zmniejszyła stratę w stosunku do poprzedniego roku, ale powinna więcej zarabiać, bo wynik w najbliższym czasie musi być dodatni, aby spółka mogła kupować nowy sprzęt itp. Tyle, że spółka świadczy właściwie usługi dla miasta i na rzecz mieszkańców, więc większe zarobki, to obciążenie dla budżetu miasta z którego finansowane są wszystkie wydatki na rzecz mieszkańców i wykonywane są różnego rodzaju inwestycje na terenie całego miasta.

Radny Wąsik nie jest przeciwny budowie bloków w Pionkach, ale chciałby dokładnie znać: „sposób finansowania takiego bloku, czyli jaki jest wkład miasta, jaki jest wkład banku, ile wynosi pożyczka, jakie będą raty tego kredytu, ile będą wynosiły tam, jak wspomniałem czynsze i konkretnie jakie to będą lokale, czy to będą lokale socjalne, czy to będą lokale komunalne, czy to będą lokale na wynajem, czy w jeszcze innej formie, bo forma tutaj jest bardzo ważna dlatego, że mamy bardzo dużo różnego rodzaju form jeżeli chodzi o mieszkania, od TBSów, przez spółdzielnie, większe budynki, poprzez komunalne, poprzez socjalne na, na ten. Tych pojęć nie można używać zamiennie, to musi być dokładnie wszystko dookreślone i tak jak mówię, że radni tutaj nie są absolutnie, ja również, przeciwko budowie bloków, tylko radni muszą znać konkrety odnośnie takiej budowy. Tak jak wspomniałem całość, od inwestycji i kosztów finansowania poprzez przydział lokali, kończąc na wysokości czynszów w tych lokalach”.

Na początku kadencji mówił pan bardzo dużo o współpracy z radą miasta, z radnymi i wsłuchiwanie się w głosy mieszkańców. No mówił pan jedno, a robił pan drugie – stwierdził radny Tomasz Łyżwa. – Dużo było podpisów w sprawie sprzedaży tej działki przy ulicy Wspólnej. Nie wziął pan to pod uwagę. Była też stosowna uchwała, też ją pan zignorował. Ja chciałbym podnieść kilka faktów, na początku tego poprzedniego roku poróżnił się pan nawet z radnymi ze swojego komitetu, nie znam szczegółów, ale później poszedł pan po rozum do głowy i zaczął stosować pewnego rodzaju korupcję polityczną zapewniając pracę…

Burmistrz wzniósł sprzeciw do takiej formy wypowiedzi, gdyż debata miała odbywać się na temat raportu miasta, ale przewodniczący Maślanek odrzucił sprzeciw stwierdzając, że to jest „debata nad raportem, ale radny może poruszać wszystkie sprawy ujęte w raporcie bądź te, które na przestrzeni roku 2019 po prostu miały miejsce”.

Ta pewnego rodzaju korupcja polityczna to jest to, że niektórzy radni przyjęli od pana etaty w spółkach miejskich – kontynuował radny Łyżwa. – Nie jest to niezgodne z prawem, ale jest to pewnego rodzaju korupcja polityczna ponieważ no taki radny nie jest niezależny. Pan nie tylko tych radnych lokuje w spółkach miejskich, lokuje pan też swoich ludzi z komitetu swojego, którzy przystąpili do wyborów, a nie uzyskali mandatu radnego. W spółce ekoPionki są poprzyjmowali ludzie, którzy są emerytami, którzy pobrali odprawy emerytalne, a pan ich poprzewracał do pracy. Może dlatego te wyniki spółek nie są zadowalające. Przypomnę jeszcze państwu, że przez 3 miesiące mieliśmy zatrudnionych na etacie dwóch wiceburmistrzów. Ja rozumiem, że poprzednia pani wiceburmistrz, która była na wypowiedzeniu trzymiesięcznym, no może w jakiś sposób nie odpowiadała panu, nie chciał pan z nią współpracować. Została, że tak powiem na wypowiedzeniu gdzie nie świadczyła pracy i zatrudnił pan obecną panią wiceburmistrz. No ale nie rozumiem tego dlaczego pan zatrudnił panią byłą wiceburmistrz w spółce miejskiej w radzie nadzorczej. No jeśli nie miał pan do niej zaufania, to tego akurat nie rozumiem. I z tego tytułu no przez 3 miesiące opłacani byli dwóch, opłacani byli, miasto opłacało dwóch wiceburmistrzów. Ja może się mylę, to są moje takie przemyślenia, pan ma pewnego rodzaju takie skrzywienie zawodowe. Panie burmistrzu, no rada miasta, jak i pan zostaliśmy wybrani przez mieszkańców miasta. Pan jest organem wykonawczym i ma pan dużą władzę. Rada miasta jest od, jest organem uchwałodawczym, doradczym. Pan się nie liczył przez ten ostatni okres z nami. Powiem o tym skrzywieni zawodowym, no pan pracował w jednostkach budżetów, gdzie może się po prostu nie dyskutuje z poleceniem przełożonego tylko się wykonuje rozkazy. Chciałbym panu wytłumaczyć, że no to jest organ samorządowy, demokratyczny, tu nie jest tak jak w wojsku czy w zakładzie karnym, jest troszeczkę inaczej. Pan się nie liczył z naszymi głosami mimo, że próbowaliśmy, próbowaliśmy się no jakoś nawiązać z panem współpracę i ja tutaj powiem tak powodem zaufania do pana dzisiaj to jest pewnego rodzaju żółta kartka. Ode mnie pan taką żółtą kartkę dostaje. Być może, być może da to panu do myślenia cokolwiek i spróbuje pan, zostało nam trzy lata jeszcze tej kadencji, troszkę więcej jak 3 lata i dla dobra miasta i mieszkańców powinniśmy współdziałać (…).

Panie przewodniczący, ja mam krótkie pytanie tylko – wtrącił radny Zbigniew Belowski. – Czy my mamy jakiś tutaj limit czasu, ponieważ moje zdolności percepcyjne zaczynają się gubić kiedy słyszę taki bełkot jak przed chwilą, który trwał pół godziny. Szanujmy swój własny czas ponieważ niczego nowego się nie dowiedziałem z tej wypowiedzi. Natomiast spotkałem się z przypadkiem inwektyw, kamuflowanych tak chwilami, ale jednak dość nieprzyjemnych pod adresem kolegów radnych i władzy wykonawczej, jak to kolega miał możliwość się wypowiedzieć. Szanujmy swój własny czas i swoje własne poczucie etyki nawzajem. Dziękuję.

Użycie wyrazu inwektywa nie spodobało się radnemu Wojciechowi Maślankowi, który zwrócił uwagę, że takie słowo nie pasuje do sesji rady miasta Pionki i dodał, że radni w debacie mają nieograniczonych czas na wypowiedź.

Przedstawiam swoje własne stanowisko dotyczące wotum zaufania dla burmistrza miasta Pionki – odczytała radna Wioletta Grzywacz. – Będę głosować przeciwko udzieleniu wotum zaufania. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, ponieważ nie ufam burmistrzowi Robertowi Kowalczykowi. Nie ufam burmistrzowi, który zrywa dżentelmeńska umowę i nie wykonuje uchwały podjętej przez rade miasta. Nie ufam burmistrzowi, który każdą krytyczną uwagę pod swoim adresem traktuje jak atak i walkę polityczną, który przyjmuje świat według zasady jeśli nie jesteś ze mną, jesteś przeciwko mnie. Nie ufam burmistrzowi, który nie współpracuje z radą miasta w podejmowaniu ważnych strategicznych spraw, który nie szanuje i pomija radę miasta przy różnych uroczystościach miejskich. Nie ufam burmistrzowi, który traktuję radę miasta jak maszynkę do głosowania, a nie jak forum do dyskusji i znajdowania rozwiązań. Nie ufam burmistrzowi, który blokuje dostęp do informacji i uniemożliwia pracę radnej, przewodniczącej komisji, a w odpowiedziach na jej interpelację zaznacza, że uprawnienie do składania interpelacji powinno być stosowane jako środek szczególny i wyjątkowy – tu wtrącił się radny Szałabaj stwierdzając, że tak wynika z ustawy o samorządzie gminnym, którą każdy radny powinien znać. Niestety często radna Grzywacz, ale nie tylko ona, myli interpelację z zapytaniem. – To nie jest panie Szałabaj zgodne z ustawą. Z chwilą objęcia władzy przez burmistrza, mając szereg uwag w budżecie, w tym zapis o sprzedaży działki przy ul. Wspólnej, obiecał pan, że korekt dotyczących budżetu będziemy dokonywać w zależności od potrzeb i zdroworozsądkowego wspólnego zarządzania, a sporna działka nie zostanie sprzedana. Na dowód tego wystosował pan pismo do formy zainteresowanej zakupem nieruchomości z powiadomieniem mnie i radnego Stanisława Pacana na piśmie. Niestety już w marcu zarządzeniem o sprzedaży tej nieruchomości zerwał pan umowę z radnymi. Ostatecznie 410 mieszkańców wyraziło swoja wolę w petycji skierowanej do pana i radnych w skutek czego została podjęta uchwała, której do dziś pan nie wykonał. Żadne protesty nie zrobiły na panu większego wrażenia, a działka została sprzedana i przeznaczona na rozbudowę zakładu Soudal. W wyniku tych okoliczności czuję się przez pana oszukana. Niestety pańskie kłamstwo powiela się też w raporcie o stanie gminy miasta Pionki, gdzie pisze pan cytuję „wszystkie podjęte uchwały przez radę miasta są realizowane na bieżąco”. Czy aby na pewno? A co z uchwałą 13/86/2019 z dnia 20 sierpnia 2019 r. Przecież ta uchwała jest niewykonana. Większość wysiłków burmistrza polega na próbie bezwzględnego podporządkowania sobie większości radnych do sprawowania samodzielnych rządów. W tym zakresie nie przebiera pan w środkach posuwając się do działań mogących nosić znamiona korupcji politycznej pozyskując przychylne głosy radnych poprzez zatrudnienia lub zlecone prace w strukturach samorządowych sobie podległych. Z budżetu miasta płyną olbrzymie środki na podporządkowanie sobie prywatnych mediów. Do odpowiedniego kreowania pańskich rządów zatrudnił pan sobie w strukturach urzędu panią redaktor znanego pionkowskiego prywatnego bloga. Zręcznie pan stworzył sferę radnych destruktorów, których celem i w pańskim mniemaniu jest zmowa i działanie pod tytułem nie bo nie, przeciw burmistrzowi. Mieliśmy już szereg przykładów licznych insynuacji odwracania rzeczywistości przez kierowanie do mieszkańców pism, wywiadów i słów nieprawdy pod adresem niewygodnych radnych. Poddaje pan pod wątpliwość moja pracę na rzecz mieszkańców miasta. Negatywnie wypowiada się pan na łamach rozgłośni radiowych, w prasie, na różnych spotkaniach i w mediach lokalnych. Swoje wątpliwe predyspozycje w zarządzaniu miastem chce pan przerzucać na innych. Działanie urzędu, którego jest pan reprezentantem powinno być transparentne i przejrzyste tymczasem sprzedaje pan działki w centrum miasta swoim znajomym za niecałe 70 zł za metr kwadratowy. Nie zamieszcza pan publikacji na stronach miasta zleconych wszystkich robót czy sprzedanych nieruchomości na terenie miasta. Takie działania uniemożliwiają firmom wykonawczym składanie konkurencyjnych ofert, a mieszkańcom blokowanie dostępu do informacji. Na początku 2029 r. zatrudnia pan drugiego dyrektora MOKu, tak aby pozbyć się z czasem tego pierwszego, niewygodnego nie licząc się z kosztami. Dla miasta rozprawa sądowa kończy się zawartą ugodą, gdzie miasto musi wypłacić kwotę ok. 10 tys. zł. Przedstawiany przez pana budżet na 2020 rok w grudniu 2019 miał być wcześniej konsultowany z radnymi zanim powstał ostateczny zapis budżetu. Niestety radni nie doczekali się współpracy. Przedstawiony przez pana budżet w moim mniemaniu zawiera szereg nieścisłości i przeszacowanych pozycji tworzących rezerwę dla możliwości dokonywania przesunięć bez zgody radnych w trakcie roku budżetowego. W budżecie praktycznie nie uwzględnił pan propozycji zadań inwestycyjnych, które radni w poszczególnych okręgach zgłaszali pisemnie. Mam nadzieję, że potraktuje to pan jako wezwanie do współpracy z całością rady miasta.

Radnej Grzywacz przypominamy, że nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo od odpowiedzialności, a publiczne podawanie nieprawdy wynikające z braku wiedzy nie jest przesłanką łagodzącą.

Z racji tego, że przeszliśmy dość płynnie z raportu o stanie gminy do punktu dotyczącego wotum zaufania, ja również chciałbym przedstawić swój punkt widzenia w sprawie raportu – jako kolejny głos w „debacie” zabrał radny Kamil Panufnik. – Chciałem powiedzieć troszeczkę odmiennie do koleżanki Grzywacz, że ja bezapelacyjnie będę głosował za jego udzieleniem. Trzeba być kompletnym ignorantem żeby nie zauważyć, lub radnym klubu PiS żeby nie zauważyć zmian… – i tu wypowiedź radnego została przerwana przez przewodniczącego, który zapytał czy radna Grzywacz użyła takich „ciężkich słów”. – Panie przewodniczący, innym radnym pan nie przerywał, więc powtórzę. Trzeba być kompletnym ignorantem lub radnym z klubu PiS żeby nie zauważyć zmian, które w ostatnim roku miały miejsce w naszym mieście. Osobiście mam prośbę do pana burmistrza, aby dalej kontynuował swoją drogę działania i wsłuchiwał się w różne grupy społeczne i w ramach możliwości reagował na bieżąco (...). Zdaje sobie sprawę oczywiście, że nie z każdym istnieje możliwość dialogu, mam tu na myśli wspomnianą grupę PiS, ponieważ będę używał takiej terminologii grupa ponieważ taka grupa faktycznie wg mnie istnieje i grupa ta jest wspomagana i kierowana przez pana przewodniczącego w radzie miasta. Jak mocną i silną, a tak słabą są państwo frakcją w naszym mieście pokazały wydarzenia z ostatniego piątku, gdzie w naszym mieście gościł premier w waszej partii i nikt z państwa… – tym razem wypowiedź radnego Panufnika została przerwana przez Wojciecha Maślanka pod pretekstem poruszania tematu z roku 2020, gdy tymczasem omawiane są sprawy z roku ubiegłego. – Nikt z państwa go nie przywitał. Przyświeca wam idea bycia na nie dla zasady lub idea bycia na nie, bo nie, tak aby stopniowo osłabiać pozycję burmistrza. Wracając do meritum. Zmiany na mieście widać gołym okiem i dlatego w związku z tym, tak jak na wstępie wspomniałem będę głosował za udzieleniem wotum zaufania dla burmistrza.

Pozwólcie, że dwa słowa wtrącę – jako kolejny w dyskusji głos zabrał radny Dawid Jaroszek. – Jeżeli już mówimy o 2019 r. nie mogę nic więcej w zasadzie powiedzieć, dodać niż jeżeli tylko delikatny uśmiech na mojej twarzy może się pojawić. Dlatego, że chyba szanowni państwo radni niektórzy zapomnieli, że my 2019 r. bardzo ściśle i mocno ze sobą spędziliśmy i nikt inny jak ja, szanowni państwo mógłbym tutaj w tym temacie bardzo wiele powiedzieć – zwrócił się do radnych z klubu PiS. – Ale wiem co to takt, wiem co to kultura i dlatego akurat w tej materii nie będę się wypowiadał. Proszę tylko o jedno, abyście szanowni państwo nie wprowadzali opinii publicznej w błąd, to po pierwsze, a po drugie najpierw u siebie w oku, szanownie panie Tomaszu zobaczmy belkę, a u kogoś drzazgę. To tyle.

Do słów Kamila Panufnika odniósł się Piotr Nowak, który jest dumny z tego, że jest członkiem PiS.

Jestem członkiem PiSu i dla mnie jest zaszczytem, że jestem członkiem PiSu i ja się tego nie wstydzę w porównaniu do innych organizacji, które gdzieś tam funkcjonują jeszcze i proszę nie używać takich sformułowań, że to jest grupa PiS i że to przynosi wstyd. Nie, niech się inni wstydzą i spojrzą w swoją historię do czego należeli i w jakich organizacjach byli. Nie chciałem się odnosić do tego raportu, muszę się odnieść do tego raportu z tego względu, że nie będę się powtarzał z tego co inni radni powiedzieli z tej grupy pisowskiej, z tej negatywnej grupy pisowskiej, która działa przeciwko miastu.

Pozwolę sobie krótko, bo to było troszeczkę nakierowane w moją stronę – ad vocem odpowiedział Kamil Panufnik. – Panie Piotrze, panie radny Piotrze Nowak, proszę otrzeć łzy… ponieważ chłopaki nie płaczą.

Radny Wojciech Maślanek przygotował bardzo długą wypowiedź, którą cytujemy ze szczególną starannością z zachowaniem dosłownego cytatu z pominięciem jednak znamion naruszenia przepisów prawa. Poruszył w niej wiele spraw, ale przy okazji nie zapomniał po raz kolejny już naruszyć przepisów ustawy o RODO, kodeksu cywilnego oraz ustawy o ochronie danych osobowych.

Tak mi zawsze w udziale przypada, że ja jako ostatni zabieram, zabieram głos. Panie burmistrzu, mam dylemat jak wyrazić słowa i ocenić pana za rok 2019. Nie będę tu przytaczał uwag, które przytoczył tu pan radny Wąsik, stricte z raportu, z dokumentu, który z godnie z ustawą złożył pan i przekazał pan dla RMP (Rada Miasta Pionki). Natomiast panie burmistrzu żeby zrobić myślę krok w przód na pewno, bo pan stwierdził, że nie po to pan idzie do przodu żeby się cofać, ja myślę jednak, że jest aktualnie taka chwila, właśnie ta debata temu służy żeby powiedzieć sobie wszystko i myślę, że od tej sesji, wspólnie razem usiądziemy z całą 15-tką, mam nadzieję ze wszystkimi radnymi, z panem burmistrzem i powrócimy do, mogę to określić fajnego pomysłu Krzysztofa radnego Bińkowskiego żebyśmy rozmawiali, żebyśmy rozmawiali w temacie strategicznych decyzji jeżeli chodzi o miasto, o mieszkańców naszych i nie byli zaskakiwani ciągle jak budową bloków, które to grupa radnych panu, panie burmistrzu jakby blokuje budować bloki. Ale po kolei zacznę panie burmistrzu, bo no mnie osobiście akurat jako radnego, jako przewodniczącego rady miasta Pionki dotknęło wiele na przestrzeni 2019 ze strony oczywiście pańskiej. Panie burmistrzu nie mam do pana zaufania jako, najpierw określę i odniosę się do instytucji jaką pan reprezentuje i sprawuje mandat, jako do burmistrza miasta. Na przestrzeni 2019 roku pan burmistrz raczył wielokrotnie i usilnie starał się przedstawić grupę radnych czy też radnych w mediach lokalnych takich jak Kurier Pionkowski, gazeta Nad Zagożdżonką czy też w prywatnych naszych tu lokalnych mediach, jak też w mediach, poszedł pan dalej radomskich, w telewizjach, w radiach w sposób niekorzystny i tak naprawdę nie mający nic wspólnego z rzeczywistością panie burmistrzu. Nie pozwolił się pan również odnieść części radnych czy radzie miasta do zarzutów jakie pan wysuwał w mediach. Przykład pierwszy z brzegu pani radna Grzywacz nie chce czy jest przeciwna rozbudowie szkoły nr 2, szkoły podstawowej. Czy rada miasta, czy radni miasta, czy grupa radna jest przeciwna budowaniu, jest przeciwna czemuś. Ja nie wiem panie burmistrzu czemu to ma służyć i naprawdę myślę, że te zmanipulowane jakby przekazywane wiadomości w eter do opinii publicznej dla nas, dla naszych mieszkańców czy też gości, gości naszej gminy czy mieszkańców np. Radomia nie służą niczemu dobremu. One naprawdę nie są reklamą naszego miasta czy samorządu. Należy współpracować. Ja w dalszym ciągu jestem dobrej myśli, że po tej sesji panie burmistrzu, od tego momentu jak oczyścimy tą, ten czas przeszły naprawdę będziemy, zaczniemy współpracować. My nie musimy się panie burmistrzu szanować prywatnie, my musimy współpracować na stopie organ wykonawczy rada miasta, musimy darzyć z szacunkiem zarówno pana jako organ wykonawczy, ale również rada miasta oczekuje tego samego w drugą stronę i myślę, że czas na zaprzestanie tych naprawdę niekorzystnych i brzydkich działań, bo naprawdę panie burmistrzu pozwolę sobie jeszcze tu się odnieść do tej Zagożdżonki z grudnia 2019. Czy radny Maślanek proszę pana gdziekolwiek, jeżeli pan mi jednego świadka postawi naprawdę wiarygodnego, czy radny Maślanek pracował czy też namawiał nad, nad, nad referendum przeciwko panu? Nie panie burmistrzu. Jeżeli nawet ma pan takie informacje, to są kłamstwa, kłamstwa i wredne, brzydkie pomówienia, panie burmistrzu naprawdę. Jeżeli panie burmistrzu będę miał, mam nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji, takie plany na pewno pan się ode mnie pierwszy dowie. Naprawdę. Kolejny punkt to inwestycje. No ja marzę panie burmistrzu oceniając na przestrzeni 2019 praktycznie to była kontynuacja inwestycji, którą my zastaliśmy jako nowy samorząd, pan jako burmistrz nowo wybrany przez mieszkańców i my praktycznie kontynuujemy te, te inwestycje Zielone Pionki czy rewitalizacja nad stawem Stawu Górnego. Były oczywiście, były oczywiście również inwestycje w chodniki, w infrastrukturę drogową, ale jak mogę znowu ocenić przez pryzmat wszystkich inwestycji, że były one bardzo dobrze czy z korzyścią dla miasta wykonane, no znowu muszę się posługiwać czy posłużyć tu przykładem no nawet drogi, utwardzonej, wyrównanej drogi Kościuszki. Ona była super zrobiona, utwardzona grysem czy też tłuczniem, tylko na ile to tak naprawdę dało dobry rezultat dla mieszkańców i czy wykonawca, wykonawca tej, tej inwestycji no dostał polecenie od wydziału inwestycji w celu usunięcia tych, tych po prostu zaniedbać czy też, no oceniam złego wykonania tej inwestycji. Czy nas stać jest na ciągłe dokładanie? Myślę, że nie. Tutaj kolega Piotr Nowak, kolega Wąsik właśnie chodzi o ten nadzór. Podkreślam również, pan ma ludzi od tego urzędników podległych. Jeżeli panie burmistrzu ktoś sobie nie radzi, to myślę, że pan wie co, co trzeba zrobić, panie burmistrzu. Naprawdę trzeba zacząć rozliczać, bo jak ja widzę czy słyszę urzędnika, który kręci się w kółko czy ucieka od jednoznacznej odpowiedzi czy też zasłania się panem burmistrzem, bo albo boi się udzielić informacji, albo nie jest przygotowany, a zgodnie z nowelizacją ustawy radny, radny dostał prerogatywy w dwutysięcznym już osiemnastym, w nowej naszej kadencji już 5-letniej naprawdę bardzo szerokie, wręcz uprawnienia parlamentarzystów szanowni państwo. To odczytam w informacji akurat, bo to są bardzo ważne, w moich informacjach krótki, bardzo ważne informacje. Dlatego naprawdę panie burmistrzu myślę, że ten nadzór i sprawowaniem, i odpowiednią kontrolą nad tymi inwestycjami naprawdę tu jest pole i jest obszar do poprawy, znaczącej poprawy. Jeżeli chodzi o sprzedaż mienia, no tu akurat koleżanka już po prostu poruszyła ten temat. Tak panie burmistrzu, ja również, ja również mam obawy. Ja nie mam oczywiście dowodów na to panie burmistrzu czy, czy to jest pana znajoma, czy zna pan tą właścicielkę tej firmy. Wiem, że były 2 działki, jedna z zabudowaniami o ile dobrze pamiętam, no i cena, cena naprawdę, to muszę podkreślić, no odbiegała znacząco od ceny w tym rejonie od działek już wcześniej sprzedanych, bo około 70 zł jak zestawić, jak zestawić z kwotą, kiedy 10 lat temu przedsiębiorcy płacili 200, 300 metrów dalej po 250 czy 275 zł w przetargu nieograniczonym, prawda? Nie wiem panie burmistrzu, to pan odpowiada za to, przetarg ograniczony, pierwokup, pani inwestowała w tą działkę przez 10 lat ponad, ponad, inwestowała, płaciła dzierżawę tylko, że myślę, że, że nie stać nas panie burmistrzu na i myślę, że nadzór tu też powinien być nad tymi cenami i nie możemy chyba, chyba ja bym się nie zgodził z opinią rzeczoznawcy, że ta akurat działka jest wyceniona w kwocie około 70 zł. Oczywiście pan za to nie odpowiada, jest wycena, tak? Ale no, jest to, jest to, no naprawdę zestawienie, które, które rzuca się na pierwszy rzut oka od razu, a wspomnę jeszcze tylko o działce, która np. została sprzedana tu obok, blisko, 200 metrów w promieniu za, za domem miejskim, za budynkiem Miejskiego Ośrodka Kultury za kwotę ponad 230 zł. No to szanowni państwo no, trzeba wyciągnąć tu wnioski, ja, ja naprawdę apeluję też panie burmistrzu, że, że po prostu miasta myślę, że nie stać, nie stać na, na takie prezenty. Szanowni państwo kolejna bulwersująca dla mnie sytuacja jaką czy decyzja z jaką, z jaką, czy jaką pan burmistrz wykonał, to jest kwestia dofinansowania podnoszenia wykształcenia. No akurat pani burmistrz weszła, bardzo się cieszę. No sprawa dotyczy, dotyczy akurat no tutaj decyzji czy też decyzji administracyjnej dla pani wiceburmistrz odnośnie podnoszenia wykształcenia, czy podnoszenia kwalifikacji. Ja wiem, że wszyscy, że wszyscy mamy prawo, że mamy obowiązek, mamy prawo, pani, pani akurat wiceburmistrz jest pracownikiem samorządowym nominowanym. Tylko znowu trzeba zapytać czy uposażenie pani burmistrz jest za małe żeby sięgała po takie dotacje? Czy to jest w porządku wysoka rado? Kolejna sprawa, panie Kamilu, to jest pawilon na stadionie sportowym. Wiem, że pan jest sportowcem, że pan kibicuje, pan kocha sport, ale naprawdę ubolewam, że pana nie było w dniu wczorajszym na komisji, na drugiej części komisji wyjazdowej właśnie na, na tym obiekcie. Naprawdę ja, no akurat jeżeli o ten obiekt dysponuję naprawdę bardzo dużą, bardzo dużym zasobem wiedzyradny Panufnik, bo do niego były skierowane słowa o nieobecność na komisji, zapytał skąd miał o niej wiedzieć skoro nie było informacji na BIP. – Ale chwileczkę, odniesie się pan ad vocem do mnie naprawdę, naprawdę szkoda, szkoda, że pana nie było. Powiem dlaczego. No muszę tu, no muszę tu posłużyć się notatką, że po wczorajszej wizycji (?), wizycie na obiekcie, gdzie stan tego obiektu z naszej poprzedniej kadencji wysoka rado nie uległ kompletnie polepszeniu czy też zabezpieczeniu, naprawdę, że być może opinia publiczna zobaczy film, zobaczy zdjęcia, które, które, które są w posiadaniu radnych komisji, pani przewodniczącej. Naprawdę jestem załamany. Jestem załamany, bo ile po rozmowie z pracownikami, ile my do, ile my w dalszym ciągu będziemy zmuszeni jako miasto łożyć, dokładać ciężkie pieniądze na tzw. doraźne naprawy. Te naprawy szanowni państwo widzieliście, zagrzybienie, przecieki, w pomieszczeniach czuć jest wilgoć, czuć jest grzyba. W niektórych pomieszczeniach. Sufit, sufit pod, nad fitnessem czy też nad siłownią, no gospodarz obiektu panie burmistrzu jest zmuszony przy tych ulewach do zdjęcia całkowitej części sufitu gdyż te elementy ulegają, one zostają, one były swego czasu naprawiane, ulegają kompletnemu zniszczeniu. Odpada tynk, woda wdzierająca się, wchodząca po każdych opadach rozsadza budynek i to nie mówię tego na wyrost, bo wczoraj akurat radni, którzy odwiedzali ten budynek stwierdzili to. Rzecz jest jeszcze jedna panie burmistrzu bardzo niepokojąca dla mnie jako radnego, oczywiście nie jestem żadnym specjalistą, nie jestem, nie jestem fachowcem, no nie wiem, w dziedzinie Sanepidu, w dziedzinie norm, ale czy te normy nie są przekroczone np. w pomieszczeniach w części saunarium, które są nad powierzchnią trybun po lewej stronie, chodzi mi o sauny, chodzi mi o groty, gdzie pomiędzy wyposażeniem, wyposażeniem a murem, ścianą, ścianą obiektu jest grzyb, wilgoć? Czy to nie wchodzi w reakcje z temperaturami, które no są bardzo wysokie w saunach czy to, czy to, czy to po prostu nie jest szkodliwe dla użytkowników, dla mieszkańców czy uczęszczających na ten obiekt? Tu mam, tu mam naprawdę, naprawdę dylematy. Ja oczywiście chcę żeby ten obiekt, ten obiekt nie niszczał, zarabiał, przynosił mieszkańcom korzyści, żeby mieszkańcy z niego korzystali. Ja wiem, że do sportu, do takich, do takich po prostu obiektów gminy dokładają, bo na sporcie się no nie zarabia, na oświacie i na sporcie, ale musimy po prostu wykonać dwa, dwie podstawowe inwestycje już, to jest hydro powłoka na całej powierzchni trybun, włącznie panie burmistrzu z demontażem krzesełek, bo bez tego i dach, i dach zarówno nad trybuną i również są mankamenty, ale dach już nad budynkiem dobudowanym przez poprzednika za zgodą oczywiście większości rady, no jest w fatalnym stanie, w fatalnym. Również powierzchnie, powierzchnie trybun płaskie. Rozgadałem się troszeczkę, no ale już będę starał się kończyć i dlatego no w moim przekonaniu w tej chwili, na dzień dzisiejszy, po wizycie na tym obiekcie, to odnoszę wrażenie, że, no że nic jako samorząd pan, my jako, jako, jako rada, pan jako organ wykonawczy nie zrobiliśmy nic żeby zabezpieczyć ten obiekt, doraźnymi naprawdę naprawami no nic nie wskóramy panie burmistrzu. I tak naprawdę to na dzień dzisiejszy to jest jakby ciągłość, ciągłość oczywiście zachowujemy władzy, ale to jest jeżeli chodzi o ten obiekt, ciągłość de-gra-da-cji, degradacji postępującej na pewno, samo degradacji mogę to też tak nazwać. Ten nieszczęśliwy obiekt, bo naprawdę umieszczenie znowu saunarium w obiekcie nisko, który jest zabudowany, naprawdę bodajże za nisko względem powierzchni podłoża i nieodprowadzenia naprawdę wilgoci czy, czy pary z takiego typu jakby pomieszczeń, no bardzo będzie to, no będzie bardzo destrukcyjne naprawdę, de-struk-cyj-ne. Zastaliśmy oczywiście ten stan rzeczy z tamtej kadencji, ale przed nami będzie naprawdę potężna inwestycja. Nie wiem czy nie milionowa żeby naprawdę zabezpieczyć, a może będziemy musieli nad całym obiektem naprawdę postawić na nowy czy, czy zlecić firmie dach, dach. Panie radny no ja wiem, bo po co coś ma niszczeć, niszczyć przepraszam, to może, może zadaszmy cały, cały ten obiekt nowym dachem. Nie, nie stadion. Bardziej tu bym zadaszenie Orlika, prawda, Białego, bardziej lodowiska bym, bym, bym. Ok, zaraz. Zaraz skończę, ja się odniosę. Panie burmistrzu, kolejna działka przy Wspólnej. Już kilku moich przedmówców, ale ja też muszę wspomnieć o działce przy ul. Wspólnej. Miasto nie zarobiło naprawdę na tej inwestycji, przepraszam na tej sprzedaży znaczących środków. Nie wzmocniło to, nie wspomogło to naszego budżetu. Naprawdę panie burmistrzu nie dotrzymał pan obietnicy, podkreślę jeszcze raz zawartej z nami, z radnymi, dżentelmeńskiej umowy i sprzedał pan tą działkę wbrew części rady, wbrew mieszkańcom którzy złożyli w tej sprawie petycję, zlekceważył pan i radę i mieszkańców, no i sprzedał pan firmie Soudal tą działkę, która obecnie każdy chyba przekonał się co obecnie tam zostało z zagajnika, z lasu, z drzew, które tam stanowiły naturalną ochronę, barierę mieszkańców tam mieszkających. Ja naprawdę chcę teraz jakby stanąć po stronie tych mieszkańców, którzy tam mieszkają zaraz, zaraz za tą działką, którą Soudal nabył. I jeszcze jedna panie burmistrzu jest tam ciekawa sprawa, bo na tej działce czy na terenie, na terenie Soudalu, firmy prywatnej znajdują się nasze, nasze podkreślam miejskie, miejskie części czy też, czy też części infrastruktury miejskiej. Także naprawdę panie burmistrzu myślę, że to była pańska niefortunna naprawdę decyzja i myślę, że naprawdę po dzisiejszej sesji wrócimy, wrócimy do dobrej współpracy i szacunku wzajemnego. Naprawdę ja chciałem jeszcze poruszyć akurat na koniec również sprawę pańskiego programu wyborczego, bo ja wiem, że jest dopiero półtora roku czy blisko już 2 lata, że pan ma jeszcze, odpowie mi pan na pewno, że pan ma jeszcze 3 lata na realizację swojego programu wyborczego. Ale panie burmistrzu chciałbym, chciałbym przypomnieć tylko, tu padły pańskie słowa na tej sali, na tej sali. Ja będąc przecież w pana komitecie dokładnie je pamiętam jakie pan wypowiedział w sprawie spółek miejskich. Cytuję dosłownie: szanowni mieszkańcy nie może być tak żeby miasto zarabiało na mieszkańcach poprzez czy na spółkach miejskich. Rozwiązania znajdziemy wręcz, wręcz sugerował pan wtedy no likwidację czy przekształcenie tych, tych miejskich spółek. Natomiast no wiemy do dnia dzisiejszego desygnował pan panią prezes Dorotę Sadurską na pół roku, to mówił pan w 2019, tak? Tak panie burmistrzu, przecież to ja dokładnie słyszałem, że pani Sarnecka-Buczek, pani wiceburmistrz z poprzedniej kadencji jako osoba naprawdę znała najlepiej aspekty spółki ekoPionki, została tam przez pana również desygnowana jako członek, członek rady nadzorczej. Miała pomóc pani prezes Dorocie Sadurskiej w likwidacji czy też w płynnym jakby przekształceniu czyli wchłonięciu spółki jednej przez spółkę no potężną naszą wiodącą, przez PWKC. Do tej pory, do tej pory panie burmistrzu ani nie słyszę, ani nie widzę takich działań, a jak działa spółka miejska, którą zarządza pani Dorota Sadurska, to myślę, że w sprawach różnych będą pytania odnośnie przetargu na odbiór śmieci z naszej gminy miasta Pionki. Także panie burmistrzu kolejną sprawą jeżeli chodzi o program, proszę pamiętać pana wyborczy, że pan, to pan jako kandydat Robert Kowalczyk obiecał organizacjom pozarządowym, organizacjom, które, które naprawdę prężnie działają, mówię o Pionkowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami budowę czy też, czy też stworzenie przytuliska, przyjaznego miejsca dla zwierząt. Myślę panie burmistrzu, że mamy czas, że pan zrealizuje ten, ten swój postulat i jedną z pozycji z pańskiego programu wyborczego. No muszę jednak się odnieść do zatrudnienia radnego w jednostce podległej samorządowi panie burmistrzu w 2019. Ja wiem, że pan powie od razu ja nie zatrudniłem, to zatrudnił pan prezes, który jest, który, który jest prezesem miejskiej spółki PWKC, ale panie burmistrzu pan jest właścicielem tej spółki i poniekąd przyznaję rację tutaj panu radnemu Tomaszowi Łyżwie, że no nie chcę tego nazywać korupcją samorządową, nie chcę, nie chcę wkraczać w politykę samorządową, w korupcję. Tylko nie tak się umawialiśmy również, bo tam pan również wypowiedział słowa, że nie wyobraża sobie pan żeby radny zatrudniony był w samorządzie. Naprawdę nie wiem co się stało akurat z radnym Pawłem Abramowiczem, znamy się bardzo dobrze i nie przypominam sobie żeby tu w grę wchodziły jakieś, jakieś kwalifikacje z dziedziny oczyszczania miasta czy też, czy też, czy też pracy na oczyszczalni ścieków naprawdę. Myślę, chyba że, chyba że pan, pan Paweł, pan radny Abramowicz po prostu no nie chwalił mi się takimi zdolnościami. Panie burmistrzu nie tak się umawialiśmy, gorzkie słowa muszę też, też tą kwestię, jestem zmuszony tą kwestię poruszać. Nie będę oczywiście mówił jak się czułem jak pan radny, no oczywiście to były głosowania, głosowanie było tajne, pan radny Abramowicz głosował później po tej, po tej diametralnej zmianie, nieoczekiwanej zmianie miejsca tak mogę to, mogę, mogę to nazwać zagłosował, myślę, myślę że mogę to stwierdzić publicznie mimo tajnego głosowania, ale, ale każdy no może sobie dokładnie wyliczyć kto głosował za moim odwołaniem. Panie burmistrzu jedna już z ostatnich spraw. Na początku stwierdziłem, że chciałbym ocenić pana, znaczy ocenić moje zaufanie, a brak przede wszystkim, brak zaufania do instytucji burmistrza. A teraz chciałbym ocenić i przedstawić moje osobiste odczucia, osobiste odczucia i braku zaufania do pana jako do człowieka panie burmistrzu. Bo jak się… Panie, panie, panie radny chwileczkę już kończę dosłownie, dosłownie 3 minuty. Panie burmistrzu no jak się ja mam czuć prywatnie jako radny, jako przewodniczący rady, jeżeli pan jako człowiek naprawdę inteligentny, wykształcony organizuje szereg spotkań różnych, w różnych zestawieniach, w kuluarach, z radnymi, najczęściej dzieląc radnych, jedna grupa klub radnych PiSu czy, czy, czy radni z klubu PiS, później w konfiguracji innej pan radny Pacan, pan radny Bińkowski, pana radna Wierzycka i tu nie byłoby dla mnie żadnego, żadnego zdziwienia żeby tematem głównym nie była moja skromna osoba i namawianie czy też próba wpłynięcia na radnych żeby mnie panie burmistrzu, muszę to nazwać dosłownie, odwołać panie burmistrzu. Dlaczego? Chyba naprawdę w 2019 no nie cierpi, nie cierpiał pan na syndrom Maślanka, bo z mojej strony nic panu nie grozi, naprawdę. Ja jestem gotowy panie burmistrzu i powiem panu w tej chwili, ja czekałem na takie spotkanie przed tą sesją, bo miałem nadzieję, bo pan chyba bodajże na ostatniej sesji tu nadzwyczajnej powiedział kończąc swoje wystąpienie, że no warunki czy też okres nie jest czy jakby nie sprzyja spotkaniom, ale chciałby się pan spotkać. Naprawdę myślę, że więcej takich spotkań nie będziemy musieli sobie w kuluarach wyjaśniać pewnych spraw, myślę, że od tej pory panie burmistrzu będziemy współpracowali jako organ wykonawczy z organem uchwałodawczym. Nie będzie naprawdę, bo naprawdę moja osoba jest dla pana tak ważna żeby mnie odwołać czy próbować mnie odwołać z funkcji przewodniczącego rady miasta z woli 8 radnych. No co ja panu takiego, jakie, no na pewno się pan odniesie jakie może mieć pan do mnie zarzuty jako burmistrz, tylko chciałbym, chciałbym przypomnieć panie burmistrzu, że podczas sesji rady miasta to pan nie dysponuje żadnym głosem, tylko radni dysponują głosem i ja naprawdę szanuję pana prerogatywy. Nigdy, nigdy nie wpłynąłem, nigdy nie starałem się wpłynąć na pańskie decyzje, ale jako radny mam prawo je oceniać. Mam prawo je oceniać, bo mieszkańcy tego oczekują. Mieszkańcy oczekują również współpracy, ale też i kontroli, bo na nas to nakłada przecież ustawa o samorządzie gminnym. Poruszę, poruszę, nie, nie, panie radny, poruszę na koniec jeszcze… Nie no, to jest naprawdę sesja rady miasta Pionki panie Zbigniewie – radny Belowski zaczął bić barwo w trakcie monologu przewodniczącego, który już zapowiadał, że kończy wypowiedź i poruszał kolejny temat. – Ostatnią, ostatnią kwestię, którą chciałbym, chciałbym poruszyć to jest sprawa zatrudnienia pani (…) w jednostce, również w 2019, jednostce naszej samorządowej, w Centrum Aktywności Lokalnej. Naprawdę ja nie mam jeszcze raz tutaj akurat, jeżeli chodzi to o panią (…) żadnych, żadnych jakby uwag do jej, do jej kompetencji czy do wykonywania, wykonywania jakby obowiązków swoich służbowych tylko no jedna tu jest panie burmistrzu rzecz przedziwna, bo diametralnie również, diametralna, czy diametralna również zmiana frontu czy też stylu, bo pani (…), bo pani (…) jako pracownik samorządowy… Akurat tutaj naprawdę aż kuje w oczy, kuje w oczy panie burmistrzu skąd ta zmiana diametralna narracji, narracji oczywiście mówię w mediach prywatnych. Ja nie mam broń boże, tu się nie ocenia czy nie odnoszę się do pracy, czy do, do aczkolwiek do wykonywania obowiązków, ale to nie kto inny panie burmistrzu jak pan, jak pan podczas spotkania wytłumaczył kilku radnym dlaczego pan zatrudnił panią (…). Ano dlatego spokojnie pan odpowiedział żebym miał spokój, żebym miał spokój panie burmistrzu. To chciałbym również przekazać mieszkańcom i wysokiej radzie. No tak sobie panie burmistrzu myślę, że, myślę, że były to słowa gorzkie, prawdziwe, myślę, że pan się odniesie i rzecz już zupełnie ostatnia, ostania. W tej, w tej debacie, to sprawa pomijania rady miasta Pionki podczas organizacji uroczystości miejskich, panie burmistrzu. Ja nie chcę żeby pan zestawiał mojej skromnej osoby z panem, że burmistrz miasta i przewodniczący rady organizują. Nie. Ja nie organizuje, pan burmistrz jako organ wykonawczy i rada miasta serdecznie zaprasza, organizuje, zachęca do udziału, naprawdę panie burmistrzu, bo jak się rada miasta poczuła czy część rady miasta jeżeli pan po raz pierwszy, podczas wigilii na Ogródku Jordanowskim naprawdę no nie umożliwił pan złożenia mieszkańcom życzeń, po raz pierwszy, bo ja pytałem pana Alota, to może pan naprawdę sprawdzić czy przewiduje wystąpienie któregoś z radnych czy złożenia życzeń dla mieszkańców. Panie Wojciechu, pan burmistrz ustala. No i wchodzi pan burmistrz, wchodzą księża, wchodzą zaproszeni goście, do rady, dla rady miasta nie ma miejsca. Panie burmistrzu kończąc, kończąc musiałem to wszystko podczas debaty przekazać, stwierdzić, powiedzieć. Myślę, że pan burmistrz się odniesie. Ja myślę, że po tej sesji będzie pełna współpraca, pełny szacunek, nie będziemy zaskakiwani, będziemy rozmawiali, będziemy ustalali cele strategiczne, inwestycje, rozwój miasta i szanowni państwo myślę, że będzie dobrze, jestem optymistą, zachęcam całą radę i pana burmistrza do współpracy. Dziękuje bardzo.

Zacytowana wypowiedź radnego Maślanka może i trochę kłuje w oczy, bo trudno ją przeczytać, ale mówił tak długo i poruszył tak wiele różnego rodzaju spraw, nawet tych odbiegających od tematu raportu, że warto poświęcić czas nawet na jej ponowne przeczytanie. Radny Zbigniew Belowski miał problem z wysłuchaniem takiej wypowiedzi naszpikowanej powtórzeniami. Zwracając się do burmistrza Wojciech Maślanek tylko 56 razy użył słowa naprawdę, ale o tym mówił radny Belowski. Zanim jednak uzyskał możliwość wypowiedzi, Paweł Kobylas zapytał radnych czy wszyscy byli na tej samej komisji infrastruktury, kiedy to kierownik wydziału inwestycji i kierownik wydziału sportu tłumaczyli, że na stadionie nie można na razie przeprowadzać żadnych napraw, gdyż sąd wyznaczył biegłego rzeczoznawcę, który ma ocenić stan obiektu oraz wykonać dokumentację dowodową. Miasto jest w sporze prawnym z wykonawcą obiektu, który nie reaguje na wezwania do wykonania robót gwarancyjnych. Radni poświęcili na komisji sporo czasu omawiając stan stadionu i wszystkim wydawało się iż temat został wyczerpany do przyjazdu rzeczoznawcy i kolejnej rozprawy sądowej. Radny Kobylas odniósł się również do innej kwestii:

Jeżeli mówimy o korupcji politycznej, ja nie będę taki delikatny jak pan Jaroszek, pan radny Jaroszek i nie będę gryzł się w język, proszę państwa. Zapomnieliście co było w 2019 roku, co proponowaliście panu radnemu i drugiemu, ale niestety byliście, jak to się mówi za ciency, proszę państwa. Nie byliście sobie w stanie tych radnych, jak wy to mówicie, kupić głosów. Ci państwo, którzy byli w grupie wiedzą co proponowali i komu, w grupie Porozumienie. Ja też w tej grupie byłem. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz jeżeli chodzi o stadion, dziwię się, że wywód był tak długi, bo nie wiem czy ostatnio byliśmy na komisji infrastruktury i pan kierownik od inwestycji tłumaczył nam, bynajmniej ja to tak zrozumiałem, że nie możemy naprawiać w tym momencie obiektu, bo wykonawca nam nie zwróci tych pieniędzy. Ja tylko to zrozumiałem, a państwo tego nie zrozumieli? Więc ja nie rozumiem skąd ten wywód? Ja również widzę, że ten budynek niszczeje, trzeba go naprawić, ale niestety są procedury. Jeżeli zrobimy to w tym momencie zapłacimy z własnej kieszeni, a jest szansa, że odzyskamy pieniądze od wykonawcy, więc nie rozumiem tego wywodu.

Panie przewodniczący, panie burmistrzu do pana się zwrócę, bo popełnił pan błąd, gdyby pan spełnił oczekiwania radnego Maślanka i zrobił go tym wiceburmistrzem, to dałby panu dzisiaj spokój, ale niestety poszło inaczej – mówił Zbigniew Belowski. – Natomiast szanowny panie przewodniczący rady miasta w Pionkach, panie Wojciechu, otóż jeżeli ja w ciągu półtorej godziny czy tam 45 minut wypowiedzi pańskich 600 razy, nie policzyłem, strzelam, słyszę słowo naprawdę, to od razu z założenia nie wierzę w to co pan mówi. Nie wierzę, ponieważ jak ktoś ma argumenty racjonalne, w sposób spokojny je przedstawia, nie musi zapewniać, że to jest prawda. Bo to nie jest do końca prawda, to jest manipulacja co pan przedstawił. Jeżeli tych parę punktów, które pan przedstawił czy inni koledzy są punktami wątpliwymi, a nie zgłębionymi do końca dlaczego zostały podjęte działania takie, a nie inne, to nie można z tego robić argumentu nie do podważenia. Przed chwilą kolega Paweł przekazał informację, wyjaśnił kwestię inwestycji na stadionie odpowiedni pracownik. Nie można robić sytuacji takiej, że po raz kolejny wyciąga się to, co funkcjonowało w obiegu i w dyskusjach naszych jako radnych przez cały ubiegły rok. Proszę państwa, jeżeli chodzi o stadion, krótki temat, od początku kiedy burmistrz Janeczek z burmistrzem Mazurem podjęli decyzję o budowie tego stadionu, to było wiadomo, że to jest knot. Że to jest knot, bo to było robione na siłę, ten projekt był nieodpowiedni, przede wszystkim posadowienie, tu jest racja. Ten budynek wybudowano w sposób nieodpowiedzialny, przyszedł drugi burmistrz i na tym knocie forsował swoje poglądy, ale one nie dotyczyły struktury budynku, bo sam pokazywałem palcem, że tu trzeba wywalić ścianę, bo inaczej pod spodem, pod trybunami wyrośnie grzyb, który rozsadzi ten budynek. Bo poprzedni burmistrz z którym często się spierałem, patrzył w ornamenciki, w ozdobniki, w pomysły, które nie miały nic wspólnego z praktycznym wykorzystaniem tego budynku. Nie marnujmy tego zwalając wszystko, że to teraz w 19 roku się porobiło, nie traćmy tego czasu. I powiem jedno, przystępując do pracy w tej radzie, w tej kadencji wiedząc, że dokonał się nietypowy jak na pionkowskie warunki wybór, że burmistrzem został człowiek, którego komitet wyborczy uzyskał największą ilość mandatów. Od początku miałem nadzieję, że taka sytuacja pomoże normalnie funkcjonować. Co się okazało? Już to nie raz mówiłem – zdrada, zdrada, zdrada. Zdrada proszę państwa. Przewodniczący komitetu, po być może niespełnionych przez kandydata na burmistrza, a później burmistrza obietnicach, zawiązał koalicję przeciwko. I nie jest żadną tajemnicą, przecież to wszyscy wiemy doskonale, że od początku tej kadencji były organizowane tajne spotkania, tajne ustalenia, tajne podchody, od początku i wszyscy to doskonale wiemy, wiemy tu i ludzie w Pionkach na tzw. mieście. Doskonale wiedzą. W związku z powyższym ten płacz, który pan dzisiaj, te krokodyle łzy, ta miłość do miasta o troska jest dla mnie proszę pana śmieszna, po prostu śmieszna i dlatego biłem panu brawo, bo zasługuje pan tylko na to żeby z tą pana wypowiedzią, wykpić pana, panie Wojciechu, przewodniczący rady miasta. Takie jest mój pogląd i tego poglądu pańskiego wystąpienia nie zmienię. To co robicie jest manipulacja pod publiczkę. Nie wiem na co liczycie, może na jakieś zewnętrzne ekstra specjalne specjały, które dostaniecie za to? Ja tego nie wiem, ale jeszcze na dzisiejszej sesji parę rzeczy wyjdzie i na pewno porozmawiamy sobie o pewnych szczegółach, które miały miejsce.

Dyskusja na różne tematy, choć miała być debatą nad raportem trwała ponad 2 godziny po których głos zabrał Robert Kowalczyk odnosząc się do niektórych zarzutów kierowanych przez radnych:

To jest taki pierwszy duży raport, który opracowywaliśmy prawie 2 miesiące i chcę państwu powiedzieć, że to co najważniejsze – ustawa o samorządzie mówi jasno, to burmistrz składa swoją wizję, swoje relacje z zadań zadanych w radzie miasta. To nie jest koncert życzeń. To nie jest koncert życzeń, to jest raport sporządzony przeze mnie tak jak ja widziałem realizację zadań w mieście w 2019 roku. I tak naprawdę nie ma tutaj ani koncertu życzeń, ani jakiegoś dopisywania, wpisywania się. To jest moja praca, ale również wasza poprzez uchwały i realizację poszczególnych zadań, bo przecież te zadania społeczne, inwestycyjne czy gospodarcze w spółkach nie byłyby realizowane bez państwa decyzji. Oczywiście, że nie obyło się bez tarć, spięć itd. Ja szanowni państwo w 2019 roku ani porozumień, ani klubów nie zakładałem w tym mieście żadnych. Ja do żadnych radnych z naciskami, z tym jak mają głosować, co mają robić nigdy nie zadzwoniłem i nigdy, chcę państwu powiedzieć nie zadzwonię. Dlatego dziwi mnie cała ta otoczka pozamerytoryczna, że tak powiem, bo tak jak ja byłbym sprawcą tego, że zawiązało się porozumienie, zawiązał się klub, wprowadzane są znienacka uchwały, zmiany uchwał. Nie, ja nie byłem tego inspiratorem, a wręcz przeciwnie, starałem się z państwem rozmawiać, starałem się z państwem spotykać, mówić wam co chcielibyśmy w tym mieście zrobić. Natomiast później pewne decyzje mnie zaskakiwały w trakcie sesji czy komisji. Ja szanowni państwo odniosę się tylko do tych rzeczy o których mówiliście w związku z raportem. Dziwię się, że będziecie państwo głosować przeciwko dlatego, że ten raport pokazuje nasze miasto w naprawdę bardzo dobrym świetle. Moim zdaniem wyśmienitym. Nie ma takiego obszaru o który i ja, i wy nie zadbalibyśmy w tym mieście. To o czym państwo mówiliście, że konflikt czy a la konflikt, petycja dotycząca ul. Wspólnej. Ja uznałem, że sprzedaż tej działki firmie, która jest rozwojowa, przynosi mieszkańcom pieniądze, daje mieszkańcom pracę, jest dobra i przyniesie nam na lata pożytek. Część z państwa uważała, że nie i dobrze, ja szanuje państwa zdanie i na petycję zgodnie z terminem odpowiedziałem, bo czuję się człowiekiem odpowiedzialnym i przyzwoitym, a są tacy, którzy na petycję nie odpowiadają. Jeżeli zaś chodzi o tę uchwałę, o której pani radna Grzywacz mówi, jeszcze chyba niektórzy radni również mówili, to przepraszam bardzo, nie wystarczy uchwalić samej uchwały, do tej uchwały są potrzebne pieniądze. Dlaczego państwo nie wprowadziliście tych pieniędzy do budżetu? Myślicie, że ja będę realizował uchwały łamiąc ustawę o finansach publicznych? Nie, nie będę tego robił. Pan radny Pacan mówił o budżecie obywatelskim, więc chcę tylko przypomnieć, że budżet obywatelski jest obowiązkowy, ale w miastach na prawie powiatu i w dużych miastach, natomiast nie w takich miastach jak nasze. To jest dobrowolne, możemy budżet obywatelski, jeżeli będziemy chcieli uchwalić. Są pretensje do tego raportu, że w tym raporcie nie ująłem firm spożywczych, czy jeszcze innych firm. No nie sposób było wymienić wszystkich i tak się nie da wszystkich wymienić. Nie było to ani moim celem, ani żeby ukryć, że u nas jest jakaś firma QFG czy jakaś inna, bo wszyscy wiemy, że taka jest i ja tego nie ukrywam, i nie mam zamiaru ukrywać. Po prostu no byłaby strona na wymienienie wszystkich działalności na terenie miasta kto jakie prowadzi. Nie sposób tego zrobić. Zauważyliście państwo demografię, bardzo mnie to cieszy, bo uważam, że jest to jeden z najważniejszych problemów jakie w tym mieście trzeba rozwiązać i tak naprawdę dzięki przedsiębiorcom i mieszkańcom miasta są bogate, budują się i są wszechstronne. Działają nie tylko na rzecz swoich mieszkańców, ale także okolicznych mniejszych gmin. I ja bym chciał żeby miasto Pionki było takim miastem. Dlatego tak ważna była budowa bloków i to żebyśmy zaczęli w końcu mieć mieszkania dla naszych mieszkańców, bo tych mieszkań nie ma. Ja i pani burmistrz przyjmujemy dziennie około 2-3 osób w sprawie mieszkania. I co im odpowiadamy? Możemy im zaproponować pokój w hotelu socjalnym w 17-tce, 9-tce czy 13-tce. I nie dziwmy się, że tam ludzie nie chcą mieszkać, bo tak naprawdę mieszkają tam w 70% ludzie, którzy zostali eksmitowani z naszych spółdzielni mieszkaniowych i ci, którzy sobie w życiu nie radzą. Ale to znaczy, że co? Mamy ich zostawić? Nie pomagać im? Nie, po to jesteśmy miastem, że właśnie przede wszystkim powinniśmy się zajmować i uciągać za tymi, którzy tej pomocy od nas potrzebują. Pytacie dlaczego tak są zadłużone te lokale? Przepraszam bardzo, tam się znaleźli ludzie, którzy właśnie w naszych pionkowskich spółdzielniach właśnie nie płacili, tak? Więc myślicie, że co, nagle jak ich przeniesiemy do lokalu socjalnego w 13-tce, w 9-tce czy w 17-tce to nagle zaczną płacić? Myślę, że prędzej czy później zaczną, tylko najpierw stwórzmy im te warunki, tak? I staramy się stwarzać i stąd program odpracowywania czynszów. Część ludzi do nich się zgłosiło, a część ludzi nie chce w nich uczestniczyć i myślę, że dalej nie będzie uczestniczyć i dalej będzie swoje lokale zadłużać. Tak, mamy wolne lokale i w 13-tce, i w 9-tce, i w 17-tce. Mamy wolne lokale dlatego, że musimy mieć wolne, bo w przypadku eksmisji musimy mieć gdzie eksmitować ludzi. A również w przypadkach losowych takich jak mieliśmy pożar niedawno, również mieliśmy gdzie ludzi umieścić. Nie szukaliśmy im gdzie indziej miejsca, mieliśmy dla nich miejsca. Jesteśmy na to przygotowani. Bardzo dużo się mówiło o budynku stadionu. No i od czego tu zacząć? Od tego, że jesteśmy w sporze prawnym z wykonawcą o czym pan przewodniczący dobrze wie, bo tego wykonawcę przyprowadził do mnie żebyśmy porozmawiali, a być może ułożyli się jakiejś kwestii. Nie możemy się ułożyć. Są tutaj takie zaniedbania i takie niedoróbki, które widać gołym okiem i my się wcale tego nie wstydzimy, ale my dzisiaj nie możemy tego zrobić dlatego, że dobrze wiecie i rozmawialiśmy o tym na komisji infrastruktury i zostaliście poinformowani – sąd wyznaczył biegłego rzeczoznawcę do oszacowania tego. Nie możemy nic wykonać dopóki ten rzeczoznawca nie wykona swojej pracy. Sąd go wyznaczył już w lutym, ale mamy czerwiec, ze względu na pandemię, to sami wiecie jak długo te procedury wyglądają. I czekamy spokojnie aż ten rzeczoznawca obejrzy tę robotę, którą ten wykonawca z którym jesteśmy w sporze prawnym, w sądzie przedstawi sądowi sytuację. No bo jeżeli dzisiaj coś zrobimy, a przyjdzie później rzeczoznawca, to powie, że jest dobrze, a tak naprawdę nie jest dobrze. Ja tego, że nie jest dobrze nie ukrywam. Wręcz przeciwnie, my o wszystkim zawiadamiamy wykonawcę i chcemy żeby on naprawiał tę sytuację, która z jego winy wystąpiła. Część radnych martwi się tutaj o nasze spółki. Mówi, że była inna koncepcja, że spółki nie wiadomo w jakiej są sytuacji. Wszystko wręcz przeciwnie. Wszystko jest jasne, można wejść na stronę spółki i zobaczyć. Strata PWKC za rok 2019 50 tys. zł, za rok 2018 800 tys. Czy poprawiliśmy zarządzanie w tej spółce czy nie poprawiliśmy? Czy ta spółka wykonuje zadania na rzecz miasta? No na pewno nie buduje samolotów. Eko – różnica prawie 400 tys. w stracie między rokiem 18 a 19. Panowie prezesi mówią, że to mało. Być może. I dlatego nie zagłosują za wotum. No ale przepraszam bardzo czy można zrobić coś więcej w rok? Przypatrzmy się. Jak wyglądało miasto w  2017 roku? Jak wyglądał skwer koło przedszkola nr 1? Liście sprzed 4 lat leżały. Ile pracy włożyliśmy w 2019 roku żeby miasto uprzątnąć? Ale nie to jest ważne, ważne jest, że koleżanka z komitetu Kowalczyka została prezesem. Ale czy ona pracuje dobrze na rzecz tej spółki czy nie, to jest już drugorzędna sprawa. Spółka, która jest na rynku 2 i pół roku. Szanowni państwo radni, cudów nie ma. Może być tylko ciężka praca na rzecz mieszkańców, nowe pomysły, nowe zarządzanie i będziemy to robić. Tutaj ktoś wspomniał o tym zatrudnieniu w przedszkolach, że spadła liczba dzieci w przedszkolach, a zatrudnienie wzrosło chyba z 41 do 45 o ile dobrze pamiętam. Chcę państwu powiedzieć, że na część zatrudnienia tak naprawdę nie mamy wpływu, że zatrudnienie w przedszkolach i szkołach jest częścią bardzo ruchomą. To jest zatrudnienie, które wynika z określonych sytuacji, ale przede wszystkim z tego ile mamy dzieci z orzeczeniami, ile nam potrzeba psychologów, pedagogów i nauczycieli wspomagających. I ja w tej chwili nie potrafię odpowiedzieć dlaczego ta sytuacja się zmieniła, ale na pewno na najbliższą komisję wyjaśnimy tę kwestię dlaczego w 2019 roku liczba zatrudnionych w przedszkolach wzrosła. To tyle szanowni państwo do czego chciałem się odnieść.

Po podsumowaniu całej dyskusji radni przystąpili do głosowania nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania, które uzyskał 9 głosami za. Zaufania do burmistrza nie mają radni, którzy jednocześnie apelują o współpracę, czyli: Wioletta Grzywacz, Tomasz Łyżwa, Wojciech Maślanek, Piotr Nowak, Stanisław Pacan i Grzegorz Wąsik.

Pozostało jeszcze udzielenie absolutorium. Burmistrz krótko zabrał głos przed przystąpieniem do omówienia przedłożonego sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2019.

Właściwie to nie ma tutaj oderwania jakiegoś specjalnego od raportu o stanie miasta Pionki, bo ten raport jest za 2019 r. Nie ma tutaj oderwania od sytuacji finansowej miasta. Bardzo serdecznie dziękuję tym radnym, którzy zagłosowali za tym raportem, ale ten raport jest w ścisłym związku z wykonaniem budżetu za 2019 r. I chcę państwu powiedzieć, że dawno w historii tego miasta nie było takiej sytuacji finansowej dobrej, jak 2019 rok. Życzyłbym sobie żeby taka sytuacja powtórzyła się i w tym roku, co raczej będzie dość trudne do osiągnięcia ze względu na sytuację. Ale przechodząc do wykonania budżetu za 2019 r. Szanowni państwo, na koniec roku 2019 plan dochodów 80 mln 100 tys., wykonanie budżetu 79 mln prawie 500 tys. To jest wykonanie w 99,2%. Myślę, że jest się czym naprawdę chwalić. Dochody bieżące na poziomie 100,1%. Wykonanie dochodów własnych na poziomie 97%. Wykonanie dotacji na poziomie 99%. Zaplanowane subwencje większe niż planowano, bo prawie 104%. Planowaliśmy deficyt na poziomie ponad 6 mln zł, zrealizowaliśmy 500 tys. W ciągu 2019 roku ciągle na radach, komisjach mówiliśmy zadłużamy, zadłużamy miasto, zadłużamy naszą gminę. Zadłużenie wzrosło o 3,2%, a zrealizowaliśmy ile inwestycji, których tak naprawdę na początku 2019 r. nie zamierzaliśmy realizować. Faktycznie mamy wzrost wydatków bieżących i tutaj niestety na oświatę i edukację 31%, opieka społeczna to 35%, ale chcę żebyście państwo wiedzieli, że te wydatki bieżące to są w większości realizowane z polecenia rządu, bo my wypłacamy pensje nauczycielom, to my wypłacamy wszelkie dodatki, zasiłki osobom potrzebującym. I tutaj faktycznie nad tą relacją wydatków bieżących, a inwestycyjnych musimy pracować i będziemy z panią skarbnik nad tym pracować. Chcielibyśmy żebyśmy mieli więcej inwestycji, droższych, chcemy pozyskiwać więcej pieniędzy. Na razie wszystko idzie dobrze, udaje nam się na rok 2020 również pozyskiwać pieniądze, podobnie jak na rok 2019. Mam nadzieję, że te liczby przekonują państwa radnych i jednak dojdziecie do wniosku, szczególnie mówię do tych radnych, którzy głosują przeciwko, że jednak miasto w 2019 r. było w dobrych rękach i budżet został wykonany naprawdę solidnie.

Za udzieleniem absolutorium głosowało 11 radnych. Wioletta Grzywacz, Wojciech Maślanek, Piotr Nowak i Tomasz Łyżwa wstrzymali się od głosu.

Po udzielonym absolutorium niektórzy radni złożyli burmistrzowi i skarbnik miasta gratulacje. Pech chciał, że tym razem na sali rozstawiono 6 mikrofonów aby mieszkańcy oglądający obrady mogli wyraźnie słyszeć debatujących. Kiedy Stanisław Pacan zapytał przewodniczącego rady czy idą gratulować burmistrzowi Wojciech Maślanek odpowiedział:

– Nie no, panie Stasiu, co pan?

Przeczytaj również

Komentarze