Czym jest działalność gospodarcza i dlaczego pomawiają? Ciekawa dyskusja nad odmową wygaszenia mandatów radnym

Czym jest działalność gospodarcza i dlaczego pomawiają? Ciekawa dyskusja nad odmową wygaszenia mandatów radnym

Wojewoda napisał w sierpniu pismo do rady miasta w celu przeprowadzenia czynności wyjaśniających w stosunku do trzech radnych: dwóch prezesów spółdzielni mieszkaniowych oraz byłego już członka stowarzyszenia Tele-Pion, który pomimo rezygnacji w 2015 r. został wykreślony z KRS dopiero w 2019 r.

Jak mówił przewodniczący, organ nadzoru zwrócił się do rady o zajęcie stanowiska w sprawie trzech radnych: Piotra Nowaka, Włodzimierza Szałabaja i Grzegorza Wąsika.

Po zgromadzeniu dokumentacji, po wyjaśnianiach radnych, przygotowałem, i po konsultacji z radcą prawnym przygotowałem projekty nr 10, 11 i 12 w sprawie odmowy wygaśnięcia mandatów radnych – mówił Wojciech Maślanek w dniu 20 grudnia, po 4 miesiącach od wpłynięcia pisma od wojewody w tej sprawie, którą wojewoda oznaczył jako pilną.

Zanim jednak doszło do omawiania uzasadnień do uchwał, rozpoczęła się nerwowa dyskusja na temat dlaczego Wojciech Maślanek w sierpniu napisał do wojewody nieprawdę stwierdzając, że rada miasta nie stwierdziła naruszenia art. 24 f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, skoro radni nic na ten temat nie wiedzieli (odsyłamy do artykułu Kobylas do Maślanka: pisze pan nieprawdę do wojewody, czyli historia różnych pism o których radni nie są informowani przez przewodniczącego).

Jako pierwszy omawiany był projekt uchwały dotyczący odmowy wygaśnięcia mandatu radnego Piotra Nowaka. Treść uchwały wraz z obszernym uzasadnieniem znajduje się na stronie BIP urzędu w zakładce Rada Miasta – sesje Rady Miasta – projekty uchwał.

Po odczytaniu uzasadnienia radny Szałabaj zwrócił uwagę, że choć zacytowane zostały w nim wyroki z lat wcześniejszych w sprawie prowadzenia działalności na mieniu gminnym przez radnych, to jednak trzeba zwrócić uwagę na wykładnię prawną z 2018 r. gdzie nacisk jest na to żeby radni w ogóle takiej działalności nie prowadzili. Potwierdził to obecny na sesji radca prawny, który dopowiedział, że początkowo prawo w tym temacie było dość liberalne, natomiast w tej chwili jasno stanowi, że radny nie może prowadzić działalności na własny rachunek na mieniu gminnym lub wspólnie z osobami z wykorzystaniem mienia gminnego, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności – zgodnie z art. 24 f ust. 1 Ustawy o samorządzie gminnym.

Ja się tu wypowiem odnośnie, miałam się nie wypowiadać, ale się wypowiem odnośnie tutaj konkretnej osoby czy dyskutowanego tutaj radnego Piotra Nowaka – zabrała głos radna Wioletta Grzywacz. – Pan radny Piotr Nowak nie prowadzi działalności z wykorzystaniem mienia gminnego, bo powiedzmy sobie szczerze, to nie jest działalność gospodarcza na której jest prowadzona działalność.

Włodzimierz Szałabaj zapytał radnej Grzywacz czy dzierżawa jakiegokolwiek majątku od miasta jest działalnością gospodarczą czy nie jest.

To jest taka płynna rzecz – mówił radny Szałabaj. – Odnosząc się do Tele-Pion w którym działałem jako członek zarządu, to jest malutkie pomieszczenie i tam nie ma żadnych korzyści majątkowych dla zarządu poza osobą, która prowadzi części administracyjne. I tak jak tutaj pan przewodniczący (Wojciech Maślanek) był prezesem tego stowarzyszenia, to jednak wolał zrezygnować, bo ta działalność gdzieś mogłaby kolidować z jego mandatem.

Do dyskusji wtrącił się również radny Łyżwa, który stwierdził, że Piotr Nowak nie wykonuje tej działalności na własny rachunek, tylko jest prezesem spółdzielni mieszkaniowej.

Wiadomo, że w imieniu spółdzielni podpisuje umowy dzierżawy i jeśli dobrze pamiętam, ale tu mogę się mylić, tu zakładam, bo byłem jakiś czas na zwolnieniu, w tym okresie nie były podejmowane jakieś uchwały na temat dzierżawy i myślę, że jeśli takowe będą w przyszłości no pan Piotr się wyłączy z głosowania przy ustalaniu czynszów dzierżawy – mówił radny Łyżwa.

Piotr Nowak mówił, że kandydując w wyborach sprawdził czy może jako prezes spółdzielni mieszkaniowej w ogóle w nich wystartować. Wielu jego kolegów-prezesów jest radnymi i każda taka sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie.

Proszę sobie przeczytać definicję co to znaczy działalność gospodarcza – kontynuował radny Nowak. – Działalność gospodarcza w każdej jednej definicji określa działalność nastawioną na zysk. Spółdzielnia udostępniając tereny mieszkańcom, raczej budując osłony śmietnikowe dla funkcjonowania mieszkańców nie pobiera opłat związanych z zyskiem, nie pobiera opłat z tytułu dzierżawy osłon śmietnikowych tylko pobiera opłaty, które pokrywają koszty wynajęcia i funkcjonowania tych wiat. Odnosząc się do historii, to chcę zaznaczyć jedną rzecz. Te osłony śmietnikowe i te tereny o których jest mowa są zlokalizowane w miejscach, gdzie te śmietniki wcześniej funkcjonowały. Tylko w związku z tym, że nastąpił podział nieruchomości na nieruchomości wspólnotowe, na nieruchomości spółdzielni nastąpił problem z lokalizacją osłon śmietnikowych. Poprzedni pan burmistrz i poprzednia rada przygotowały tak prawo miejscowe, które mówi wyraźnie, że miasto udostępni w celu poprawy gospodarki odpadami i zmniejszenia kosztów tej działalności, że udostępni tereny na zasadach ogólnodostępnych wszystkim zainteresowanym czy spółdzielniom, czy wspólnotom. Myśmy z tego skorzystali ponieważ nie mieliśmy innego wyboru. Gdyby była alternatywa zlokalizowania gdzie indziej tych osłon śmietnikowych pewnie byśmy się tutaj nie spotykali i nie dyskutowali na ten temat. Dotyczy to czterech lokalizacji osłon śmietnikowych. Pierwsza osłona śmietnikowa i pierwsza działka, którą dzierżawimy jest to działka wspólna, którą w połowie dzierżawi wspólnota, zielony budynek, to jest Sienkiewicza 28 chyba i tam jest druga połówka spółdzielni. Następna lokalizacja to jest osłona śmietnikowa przy ul. Jordanowskiej, gdzie jest wspólnoty i spółdzielni, tam był problem. Myśmy jako spółdzielnia występowali do urzędu miasta, bo to był śmietnik własnością gminy, gmina odmówiła remontu tego śmietnika, stwierdziła, że może udostępnić teren i spółdzielnia niech postawi swoją wiatę śmietnikową. Następna, najbardziej kontrowersyjna lokalizacja, to jest śmietnik przy tzw. dawnym szewcu na ul. Leśnej. Tam stoją trzy osłony śmietnikowe. Stoi osłona spółdzielni Wspólny Dom, stoi osłona wspólnot i stoi osłona śmietnikowa spółdzielni mieszkaniowej. I czwartą lokalizacją, to jest lokalizacja osłony śmietnikowej przy ul. Orzeszkowej. Tam został też przebudowany śmietnik, został podzielony na wspólnoty i na spółdzielnię. Następny element, który mówi o tym, że spółdzielnia nie prowadzi działalności, to jest to, że nie pobieramy opłat z tego tytułu od mieszkańców. Mieszkańcy zgodnie z ustawą płacą tylko i wyłącznie za śmieci zgodnie z uchwałą rady miasta. Koszty eksploatacji spółdzielnia musi prowadzić bezwynikowo, nie wolno spółdzielni na tym zarabiać. My również płacimy do wspólnot mieszkaniowych za składowanie odpadów ponieważ nie mamy możliwości wybudowania innych lokalizacji osłon śmietnikowych, jest to na nieruchomości przy ul. Mickiewicza, gdzie wspólnota jest właścicielem, a my tam wnosimy opłatę. Tak samo do nas niektóre wspólnoty wnoszą opłatę, ale to osłony śmietnikowe zlokalizowane na gruncie spółdzielni i tutaj jest dżentelmeńska umowa, że tyle samo płacą wspólnoty, ile płaci spółdzielnia od jednego mieszkania. Jest to opłata 5 zł na pokrycie sprzątania. Nie ma tam żadnego zarabiania na tych osłonach śmietnikowych, ale to są sporadyczne przypadki.

W dalszej części swojej wypowiedzi radny odniósł się do dzierżawy wymiennikowni zlokalizowanych przy ul. Jordanowskiej, Słowackiego i Sienkiewicza.

Spółka cieplna PWKC Pionki korzysta z wymiennikowni, których właścicielem jest spółdzielnia mieszkaniowa i tutaj nie może być mowy, że my prowadzimy działalność na majątku miasta, to PWKC prowadzi działalność swoją bieżącą w tych wymiennikowniach.

Kolejny projekt uchwały dotyczył odmowy wygaszenia mandatu radnemu Włodzimierzowi Szałabajowi, który wyjaśnił, że złożył pismo do rady miasta, a jego treść ujęta została w uzasadnieniu do projektu uchwały.

Normalnie jest pewna rzecz zadziwiająca nad którą się zastanawiam, jak łatwo można radnego pomówić o coś, że prowadzi działalność gospodarczą bez sprawdzenia i radny musi się tłumaczyć, a my musimy podejmować w tym momencie decyzję czy powinien pełnić funkcję, czy nie – mówił Piotr Nowak. – Pan Włodzimierz Szałabaj dopełnił wszelkich formalności, które na nim ciążyły i w związku z tym nie naruszył zapisów ustawy. Dlatego dla mnie niezrozumiałe jest, że przedstawiane wyjaśnienia przez radnego nie wystarczają na to czy prowadzi działalność, czy nie. Dopełnił wszelkich formalności i uważam, że powinno być tylko wyjaśnienie od pana przewodniczącego do pana wojewody.

Radny Szałabaj wyjaśnił, że cała ta sytuacja związana jest z tym, że jeśli mieszkaniec wejdzie na stronę Krajowego Rejestru Sądowego, to od lat widzi jego nazwisko w tym rejestrze. I choć zrezygnował z bycia członkiem stowarzyszenia 23 marca 2015 r., to dopiero 4 lata później został zgłoszony do zmian w KRS, choć to na zarządzie Tele-Pion spoczywa obowiązek zgłaszania zaistniałych zmian danych zawartych we wpisie. Zgodnie z art. 22 ustawy o KRS wniosek o wpis do rejestru powinien być złożony nie później niż w terminie 7 dni od dnia zdarzenia uzasadniającego dokonanie wpisu, czyli także wtedy, gdy już zarejestrowana w KRS organizacja zgłasza do rejestru zmiany, np. w składzie Zarządu, statucie, zmianę siedziby etc.

Ciężko usprawiedliwić, nie wiem czemu to tak się stało – mówił radny Szałabaj.

Piotr Nowak dodał, że jeśli mieszkańcy mają jakieś wątpliwości, to powinni wystąpić z nimi do rady miasta.

Że są powiedzmy jakieś sytuacje dwuznaczne i rada powinna to załatwić we własnym zakresie.

Grzegorz Wąsik, którego dotyczył ostatni projekt uchwały o odmowie wygaszenia mandatu stwierdził, że po konsultacji z radcą prawnym wystąpi do wojewody o podanie nazwiska osoby, która złożyła na niego zawiadomienie niezgodne z prawdą. Nikt jednak takich informacji nie przesyła podając własne nazwisko. Anonimowe pisma nie są rozpatrywane, ale wystarczy podać fikcyjne dane (o tym dużo mówiono na sesjach poprzedniej kadencji), bądź podać dane osoby niedawno zmarłej, bo o takich praktykach niestety informują różne służby i urzędy. Zmarłe osoby nawet podpisują się na listach wyborczych czy referendalnych.

To prawdopodobnie musiał być jakiś donos, no w wielu sprawach się nie potwierdza całkowicie i jest po prostu wyssany z palca – mówił radny. – W tym przypadku pod moim adresem, ja to traktuję jak całkowite pomówienie dlatego, że jeśli ja nie mam żadnych umów dzierżawy, a ktoś pisze do wojewody, że naruszam paragrafy i dzierżawię takie tereny, to już nie wnikając w szczegóły po prostu jest całkowitą nieprawdą i kłamstwem. Więc w tym momencie ja się tylko zastanawiam nad jedną rzeczą, jak można takie rzeczy wypisywać sobie bezkarnie. I nie wiem, tutaj będę musiał z panem radcą prawnym skonsultować czy po prostu ja, jako radny mam prawo wystąpić do pana wojewody o ujawnienie danych osobowych osoby, która doniosła dlatego, że w tym przypadku jest to absolutne pomówienie i po prostu chciałbym dochodzić swoich praw.

Wszystkie projekty uchwał dotyczące omowy wygaszenia mandatów radnych zostały przyjęte i jak stwierdził radca prawny, taka konstrukcja projektów była uzgodniona i wspólnie ustalona, że najlepiej jak tę kwestię rozstrzygnie organ nadzoru, czyli teraz wszystko w rękach wojewody.

Przeczytaj również

Komentarze