Dodatkowe prace na cmentarzu komunalnym

Dodatkowe prace na cmentarzu komunalnym

Pierwszy etap rozbudowy cmentarza komunalnego powoli dobiega końca. Zostały już nawet sprzedane 4 miejsca pod pochówki. Pojawiły się jednak nowe wydatki o których radni nie zostali poinformowani.

Mury oporowe już stoją, montowane są kolumbaria (ok. 300 wnęk na urny), a firma wykonująca prace wkrótce całkowicie je zakończy. Pojawił się jednak problem z dojściem do części komunalnej i konieczność wydatkowania niezaplanowanych wcześniej pieniędzy.

Budowa chodników na cmentarzu za 93 tys. zł to jest dla mnie zupełnie nowa rzecz o której nie rozmawialiśmy – mówił na nadzwyczajnym posiedzeniu komisji budżetu Piotr Nowak.

To jest inicjatywa księdza dziekana, który do mnie przyszedł i poprosił, że panie burmistrzu jak będziecie wchodzić bramą przez cmentarz parafialny na swój cmentarz komunalny – odpowiedział Robert Kowalczyk. – I to jest uzgodnione. Wręcz chcę panu powiedzieć, że na tyle ksiądz dziekan poszedł nam na rękę, że bezpłatnie nam wydzierżawił teren cmentarza parafialnego po to żebyśmy mogli zrobić ładną alejkę na cmentarzu parafialnym, która będzie prowadziła do cmentarza komunalnego.

Nie mógł pan nam o tym wcześniej powiedzieć na komisji przed sesją? – zapytał Piotr Nowak. – Przecież to pan przygotował projekt uchwały, a nie my.

No przepraszam bardzo, ale dlaczego pan się mnie nie pyta? Ja nie opowiadam o wszystkich spotkaniach. Niektóre rzeczy o których ja rozmawiam z niektórymi osobami z Pionek, być może oni wcale nie chcą żeby one wypływały na zewnątrz? Ja nie po to tutaj jestem żeby opowiadać z kim i o czym rozmawiałem w swoim gabinecie. Przepraszam bardzo, ale ta uchwała jest podyktowana tym żebyśmy my mogli swobodnie i spokojnie na ten cmentarz wjeżdżać. To ja jestem, przepraszam bardzo wykonawcą, a państwo uchwalacie i uchwalcie coś dobrego co ja zaproponowałem, bo ja tego nie wyciągnąłem z rękawa.

O tej propozycji większość z nas dowiedziała się w tej chwili – stwierdził Piotr Nowak i potwierdzili jego słowa radni, którzy głosowali na sesji za odrzuceniem uchwały budżetowej. – I tu jest panie burmistrz problem.

Ale dlaczego? – pytał Robert Kowalczyk. – Nie rozumiem, dlaczego? Jest problem w tym, że ja chcę dbać o miasto?

Piotr Nowak nie neguje potrzeby wykonania chodnika na cmentarzu, ale jest przeciwny temu, że radni nie są informowani o pewnych sprawach i sami powinni „domyślać się”, co burmistrz ustalił w zaciszu swojego gabinetu i jak sam przyznał: „radni są od tego żeby uchwalać”.

No jak nie? Mówił pan, że neguje pan budowę chodnika, nie podoba się panu – odpowiedział burmistrz, a radny Nowak poprosił żeby nie próbował manipulować faktami i nie wkładał radnym w usta słów, których nie wypowiedzieli. Radny Łyżwa dodał, że radni zagłosują, ale chcą wiedzieć co dokładnie kryje się pod zapisami w uchwale. – Ale przecież tam jest napisane na co, tak?

O chodniku na cmentarzu nie ma słowa w uzasadnieniu. To było w pańskiej informacji do mieszkańców zamieszczonej po sesji w internecie – odpowiedział Piotr Nowak.

Dokładnie w uzasadnieniu do uchwały napisano: „zwiększa się plan wydatków o kwotę 293 000 zł na realizację zadania inwestycyjnego budowa cmentarza. W roku 2018 nie zostały wykonane wszystkie prace związane z budową murów oporowych oraz zakupem kolumbariów. Na zabezpieczenie podpisanych umów z wykonawcami niezbędne jest zwiększenie środków o wyżej wymienioną kwotę”. W informacji do mieszkańców zamieszczonej na stronie urzędu kilka dni po sesji, Robert Kowalczyk napisał: „Ponadto w ramach zadania proponuje się zwiększyć środki o kwotę 93.000,00zł z przeznaczeniem na budowę chodników: przy kolumbariach oraz wykonanie utwardzonego przejścia przez teren cmentarza parafialnego, które umożliwi dojście do nowo wybudowanego cmentarza od strony parkingu przy ul. Kozienickiej. Wydatki te nie były planowane w ramach przyjętej uchwały budżetowej, jednak niezbędne są do zakończenia tego etapu budowy cmentarza. Czy brak akceptacji przez Radę Miasta zmian w budżecie w tym zakresie oznacza rezygnację z części zadań, czy Urząd powinien podjąć kroki zmierzające do ograniczenia robót?

Na komisji nie było rozmowy na ten temat – wyjaśniała skarbnik Beata Pietrus. – Gdyby była to bym państwu przecież wyjaśniła, bo miałam ze sobą wniosek pracownika. Przyznaję się, że tu jest błąd w uzasadnieniu. Przygotowując to uzasadnienie nie zasięgnęłam tej informacji z tego wniosku. To jest mój błąd. Nie przepisałam tego, nie uzupełniłam i tego nie napisałam.

I pani dziwi się, że mamy tyle wątpliwości? – dopytywał radny Nowak.

No dobrze, ale powiedzcie co takiego się stało? – dziwił się burmistrz i usłyszał od radnego Nowaka, że stało się to, że burmistrz zrobił „chryję” na sesji. Robert Kowalczyk stwierdził, że „chryję” zrobili radni, bo głosowali przeciwko uchwale budżetowej.

To nic, że uzasadnienia uchwał zawierają błędy i pomijane są pewne wyjaśnienia, przecież „radni są od tego żeby uchwalać”. I chcą uchwalić, ale poprawione uchwały wraz z pełnymi uzasadnieniami. W tym celu ma zostać zwołana sesja RM jeszcze w marcu.

Mieliśmy komisję infrastruktury wyjazdową na cmentarz przed sesją – mówiła Wioletta Grzywacz. – Ustaliłam się dzień wcześniej z panem Piotrem Stolarskim, że pojedziemy tam razem, bo część radnych miała sporo pytań odnośnie budowy cmentarza. Pan Piotr do mnie zadzwonił przed komisją i powiedział, że pan burmistrz nie wyraził zgody na to, aby pan Piotr brał udział w tej komisji. Miałam dużo pytań, więc skierowałam te pytania na piśmie do pana burmistrza, więc myślę, że niebawem otrzymamy odpowiedź, ale to już jest trochę po fakcie, bo o wszystkim mogliśmy dowiedzieć się przed sesją.

Wie pani co, pani radna? Pan Zawodnik woził na budowę ludzi. Ja nie będę woził na budowę ludzi, tak? – odpowiedział Robert Kowalczyk, a Wioletta Grzywacz dodała, że wcześniej kontaktowała się z wykonawcą i kierownikiem budowy, którzy wyrazili zgodę na wizytę radnych na cmentarzu. Podczas wizyty radni stali na schodach wybudowanych przy murze oporowym i wraz z kierownikiem budowy rozmawiali o szczegółach budowy, realizacji projektu, kosztach i zakończeniu budowy pierwszego etapu inwestycji. – To jest pani sprawa. Nie będzie w tym brał udziału urzędnik urzędu, bo ja nie będę firmował spacerów po budowie, tak? Bo już były takie spacery w poprzedniej kadencji – a chwilę później dodał, że miasto już ma dokumentację odbioru cmentarza i można na nim grzebać zmarłych.

Z tej naszej dyskusji, która okazuje się bardzo potrzebna, wynika jedno, że nie o wszystkim żeśmy wiedzieli – głos zabrał Stanisław Pacan, ale przerwał mu Robert Kowalczyk: – Nie żeście nie wiedzieli, tylko wynika kto jakie intencje ma.

Ponieważ na komisji w dniu 8 marca obecny był Piotr Stolarski z wydziału inwestycji, odpowiedział radnym na szereg pytań związanych z realizacją projektu budowy cmentarza i wyjaśnił wszystkie zapisy w umowach o które dopytywali, a o których nie wiedzieli przed sesją, która odbyła się 27 lutego.

Robert Kowalczyk zaproponował radnym aby spotkali się i porozmawiali czy decydują się na dalszą rozbudowę cmentarza komunalnego czy może wolą, aby kolejne jego części należały do cmentarza parafialnego.

Jeżeli jednak będziemy zastanawiać się nad dalszą rozbudową cmentarza komunalnego, to musimy zastanowić się co dalej z kaplicą. Jeżeli nie, to przynajmniej powinien być dom pogrzebowy, bo może okazać się, że będzie potrzebny – mówił Robert Kowalczyk.

Na jakiś czas w mieście Pionki są miejsca grzebalne. To dobra wiadomość, szczególnie, że na cmentarzu parafialnym sprzedane zostały już wszystkie miejsca pod nowe groby. Cmentarz komunalny został oddany do użytku w dniu 4 lutego 2019 r.

Przeczytaj również

Komentarze