Echa uroczystej sesji – miarkowanie słów do mediów

Echa uroczystej sesji – miarkowanie słów do mediów

Tytuły zasłużonych dla miasta zostały wręczone. Sesja, która miała się nie odbyć, jednak odbyła się bez zakłóceń, ale Zbigniew Belowski uznał, że kilka słów wyjaśnienia należy się wszystkim mieszkańcom.

Kiedy kapituła podjęła decyzję o nadaniu tytułów zasłużonych dla Kazimierza Iwanowskiego i ks. Leona Czerwińskiego, Zbigniew Belowski poinformował, że jego na uroczystej sesji nie będzie. Zaplanowany wcześniej urlop zbiegł się akurat z terminem nadania tytułów. Sesję poprowadzić miał wiceprzewodniczący rady Kazimierz Myśliwiec, ale z powodu choroby przebywał na zwolnieniu lekarskim. Wręczenie tytułów „zawisło na włosku”. Zaplanowana sesja miała się nie odbyć i na dzień przed została odwołana.

Zmieniłem zdanie jak gdyby wbrew sobie – informuje Belowski. – Ale zmiana mojego planu, mojego zdania była związana z jedną bardzo poważną rozmową z radnym Kęską. Chciałem ci Darku podziękować za tę rozmowę, bo ona była nie tylko wartościowa, ale również bardzo prawdziwa i naturalna (…). Natomiast, panie burmistrzu proszę o to żeby miarkować to, co się mówi do mediów, bo jak przeczytałem, że pan wyciągnie konsekwencje jakiekolwiek wobec radych czy przewodniczącego, to mi się przypomniał taki stary dowcip kabaretowy w którym w głównej roli występował pan Jan Kobuszewski o hydrauliku, co ten pan może panu majstrowi zrobić. Od kierowania pracy radą, wyciąganiu wniosków takich czy innych jest po prostu przewodniczący i taki jest podział kompetencji. Ja staram się panu nie wchodzić w kompetencje i tego samego oczekuje.

Może by pan przeczytał cytat z mojej wypowiedzi albo nie pomawiał mnie o słowa których nie użyłem – wtrącił Zawodnik. – Robi pan tutaj znowu całą epicką opowieść na temat taki, który nie powiedziałem. Może pan zacytuje.

Radna Ewa Figurska zasugerowała przewodniczącemu aby na ostatniej sesji już nie poruszał takich tematów. Sesja ostatnia nie jest, a burmistrz w wypowiedzi do mediów powiedział, że może wyciągnąć konsekwencje finansowe wobec Zbigniewa Belowskiego gdyż powody jego nieobecności nie stanowią usprawiedliwienia.

To jest sprawa, która dotknęła bardzo wiele osób i skomentowane zostało, do mnie również i w związku z powyższym musiałem zajmować stanowisko – zakończył dyskusję Belowski, który życzył przyszłej Radzie Miasta podchodzenia z większym spokojem do tego rodzaju uroczystości.

Redaktor Pionki24 usłyszał z ust Romualda Zawodnika, że jest niemile widziany podczas uroczystej sesji z uwagi na opublikowany artykuł dotyczący opinii mieszkańców o nadaniu tytułu Zasłużony dla Miasta Pionki księdzu Leonowi Czerwińskiemu. Burmistrz uznał, że tekst był „chamstwem i świństwem”. Najwyraźniej zdanie mieszkańców dla burmistrza nie ma znaczenia, a dziennikarze nie mogą pisać artykułów na każdy temat.

Od redakcji słowem podsumowania: My również wielokrotnie traktowani byliśmy i jesteśmy przez Romualda Zawodnika w sposób daleko odbiegający od przyjętych powszechnie norm. Przed zakończeniem kadencji chyba pora na uzmysłowienie sobie, że burmistrz prywatnym mediom nie może narzucać tematyki publikacji i zakazywać publikowania tzw. niewygodnych materiałów.

A tak przy okazji informujemy radnego Krzysztofa Sokołowskiego – ponieważ dopytywał dlaczego nie ma nas na różnych uroczystościach, że redakcja Riposta Pionki nie była obecna na otwarciu kompleksu sportowego oraz oczyszczalni ścieków, gdyż od października 2016 r. nie jesteśmy informowani o takich wydarzeniach, a tym bardziej zapraszani czy informowani przez wydział promocji, a zarazem rzecznika prasowego urzędu miasta o terminach. Nie wszystkie media są mile widziane na spotkaniach organizowanych przez urząd.

Przeczytaj również

Komentarze