Jednak nie utoniemy w śmieciach

Jednak nie utoniemy w śmieciach

8 grudnia radni miejscy podjęli decyzję o odrzuceniu zmian w uchwale budżetowej i tym samym nie zgodzili się na wydatkowanie z budżetu miasta kwoty 300 tys. zł potrzebnej na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Burmistrz i skarbnik wzięli na siebie odpowiedzialność przeniesienia potrzebnych środków.

Wielokrotnie od lat omawiany jest temat braku pieniędzy na odbiór odpadów śmieci od mieszkańców. Zgodnie z obowiązującymi przepisami gminy nie mogą dokładać pieniędzy z budżetu, a całość kosztów zagospodarowania odpadów musi być pokrywana z opłat od mieszkańców. Proponowane podwyżki opłat miały zabezpieczyć potrzebne środki, ale radni odrzucali propozycje zarówno obecnego burmistrza, jak i poprzedniego. Tym samym zdawali sobie sprawę, że na koniec każdego roku budżetowego wystąpi konieczność dołożenia z budżetu miasta pieniędzy na ten cel.

Podczas ostatniej sesji w projekcie budżetu dot. zmian w uchwale budżetowej na 2020 r. burmistrz przeznaczył 300 tys. zł na zagospodarowanie odpadów komunalnych. Decyzją 8 radnych: Wojciecha Maślanka, Anny Wierzyckiej, Wioletty Grzywacz, Grzegorza Wąsika, Piotra Nowaka, Stanisława Pacana, Krzysztofa Bińkowskiego i Tomasza Łyżwy propozycja została odrzucona. W związku z tym brakuje pieniędzy na pokrycie należności z tytułu składowania odpadów na wysypiskach, a więc tym samym groziło miastu wstrzymanie odbioru śmieci od mieszkańców.

Burmistrz i skarbnik miasta oraz prezes ekoPionki podjęli wspólną decyzję, że pomimo zgody radnych, trzeba sfinansować gospodarkę odpadami, bo na święta Bożego Narodzenia nie można zostawić mieszkańców z przepełnionymi śmietnikami. Tym samym od 11 grudnia rusza ponownie odbiór odpadów od mieszkańców, choć ta decyzja może skutkować obniżeniem wyniku finansowego miejskiej spółki.

Przeczytaj również

Komentarze