Kim właściwie był Sofokles i co radny Bińkowski chce przekazać mieszkańcom?

Kim właściwie był Sofokles i co radny Bińkowski chce przekazać mieszkańcom?

Każdy maturzysta wie kim był Sofokles, bo wśród lektur obowiązkowych są i jego dzieła. Na pewno nie jest to żadna postać z mitologii, ale czy rzeczywiście? Radny Krzysztof Bińkowski wyjaśnia to i owo.

Robert Kowalczyk odczytał radnym oświadczenie w sprawie sytuacji jaka miała miejsca na sesji w ubiegłym tygodniu, czyli pierwszej części LXXXII nadzwyczajnego posiedzenia, które zostało przerwane dlatego, że nie mógł być zrealizowany porządek obrad, który zawierał informacje burmistrza i skarbnik miasta, nieobecnych 23 stycznia na sesji.

Szanowni państwo radni, drodzy mieszkańcy. W teatrze pionkowskiego życia samorządowego wiele już było spektakli w wykonaniu grupy radnych, którzy to albo wystawiają dramat, albo komedię po to tylko, by pokazać, że mało interesuje ich najważniejsze problemy miasta i mieszkańców Pionek. Na szczęście dzięki temu, że moc sprawcza szkodzenia grupy radnych jest mniejsza niż chcieliby osiągnąć, a opanowanie emocji nie jest ich silną stroną, efekt jest taki, że złością i agresją zakrywają swoje kompleksy, słabości, małostkowość i niespełnione nadzieje. 23 stycznia 2024 r. odbyła się kolejna odsłona pionkowskiego „kogla-mogla”. Na wniosek 8 radnych Przewodniczący Rady zwołał sesję nadzwyczajną na okoliczność uzyskania informacji od burmistrza i skarbnik miasta o wynikach kontroli jakie miały miejsce w urzędzie w latach 2018 – 2022. Swoją drogą już komisja rewizyjna prowadziła kontrole w tej sprawie. Z pierwotnego porządku sesji wynikało, że radni zwołali ją po to, żeby dowiedzieć się czegoś od burmistrza i skarbnik miasta. Trudno jednak dowiedzieć się czegoś od osób, których w tym czasie nie ma, bo mają już od dłuższego czasu zaplanowane urlopy. Warto zaznaczyć, że 23 stycznia 2024 r. to czas ferii zimowych w naszym województwie. Po przebiegu sesji widać jednak, że radnym nie chodziło ani o spektakl komediowy, ani o dramat, tylko o zwykłą „ustawkę”, by zemścić się na burmistrzu za opóźnioną wypłatę diet. Jak to zrobić? Najlepiej wprowadzić do porządku nowy punkt i obniżyć burmistrzowi wynagrodzenie za pracę. Przecież tak naprawdę nie ma znaczenia, co ma do powiedzenia burmistrz Kowalczyk czy skarbnik Pietrus, ważne, żeby dokuczyć tak, aby odczuli to nie tylko burmistrz, ale również cała jego rodzina. Widać, że radnym Wioletcie Grzywacz, składającej projekt o obniżeniu wynagrodzenia burmistrzowi - przewodniczącej klubu PiS, radnej Annie Wierzyckiej, radnym Pawłowi Abramowiczowi, Krzysztofowi Bińkowskiemu, Pawłowi Kobylasowi, Wojciechowi Maślankowi, Stanisławowi Pacanowi i Tomaszowi Łyżwie, który najprawdopodobniej będzie kandydatem PiS na burmistrza  nie chodziło o żadne informacje, o dyskusję, tylko o to, żeby pokazać zazdrość, zawiść oraz że potrafią się porozumieć, aby zrobić innemu człowiekowi krzywdę. Ośmiu wyżej wymienionych radnych spotkało się na nadzwyczajnej sesji, aby podjąć tylko jedną uchwałę, dotyczącą osoby nieobecnej, nie czekając na jakiekolwiek wyjaśnienia czy argumenty. Ośmiu radnych 23 stycznia 2024 r. przyszło na sesję, gdyż ustalili, że dokuczą burmistrzowi dwa miesiące przed wyborami, pozbawiając go do końca kadencji wynagrodzenia w wysokości 6.000 zł. Mogłoby to być śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Pięć lat potrzebowało ośmiu radnych, aby zaoszczędzić w mieście 6.000 zł. Informuję panie radne Wiolettę Grzywacz i Annę Wierzycką oraz panów radnych Pawła Abramowicza, Krzysztofa Bińkowskiego, Wojciecha Maślanka, Tomasza Łyżwę, Stanisława Pacana i Pawła Kobylasa, że już w 2018 r. przed wyborami mówiłem, że nie przychodzę do Pionek po pieniądze i pracowałem jako wójt w Garbatce oraz burmistrz w mieście za mniejsze wynagrodzenie niż mam teraz. Dlatego nie zamierzam płakać, żalić się, tylko przyjmuję państwa decyzję jako jedną z kolejnych „ustawek” w tej kadencji pionkowskiego samorządu. Pozostawię ją ocenie mieszkańców naszego miasta. Jak powiedział Sofokles „cel zamierzony i cel osiągnięty, to nigdy nie jest to samo”. Natomiast jeżeli chodzi o informacje dotyczące zawiadomień do Rzecznika Dyscypliny to postępowania te są trakcie i po ich zakończeniu zostaną Państwo poinformowani. Poza tym wszystkie wystąpienia pokontrolne instytucji państwowych, które nas kontrolowały w Urzędzie Miasta są dostępne na stronach tychże instytucji i możecie Państwo się z nimi zapoznać na bieżąco. Co zaś tyczy się diet to przewodniczący Rady Miasta Pionki Wojciech Maślanek napisał skargę do Regionalnej Izby Obrachunkowej, dostał już odpowiedź i powinien z nią Państwa zapoznać. Natomiast dla porządku tylko powiem, że diety radnych rady miasta Pionki za miesiąc listopad zostały wypłacone w grudniu, a za miesiąc grudzień zostały wypłacone w styczniu.

Słynny Sofokles miał oczywiście więcej takich mądrych maksym, ale to zdanie trafnie określa działania radnych. Do Sofoklesa czy „mitologicznych rzeczy” odniósł się radny Bińkowski, który miał głosu nie zabierać, ale jednak zabrał, kiedy toczyła się rozmowa na temat diet, a właściwie ich niewypłacenia w terminie radnym miejskim.

Ja dziwię się w ogóle, miałem się dzisiaj nie odzywać, bo to jest już nużący temat, ale dziwię się, że pan tak niefrasobliwie wypowiedział, ktoś panu to napisał, no ale tak trochę bezmyślnie muszę powiedzieć. W jednym zdaniu bezmyślnie, w niektórych bardzo nieźle nawet, nieźle tamte te mitologiczne rzeczy.

Jednak Sofokles nie był „mitologiczną rzeczą”, lecz jednym z największych tragików starożytnej Grecji, którą niektórzy mogą kojarzyć jedynie z mitologią, ale przecież starożytność nie jest żadnym mitem, szczególnie w zakresie filozofii, matematyki, literatury etc. Sam Sofokles to przecież polityk, dowódca wojskowy i kapłan. Jego dramaty były popularne za życia, ale także w renesansie i nawet w XIX wieku. Kto nie zna „Antygony”, „Króla Edypa”, „Edypa w Kolonie” czy „Elektry” lub innych jego znanych dzieł? Widocznie nie każdy, choć tragedie i komedie starożytne, to nie tylko lektury szkolne, ale podstawa i inspiracja wszystkich późniejszych dramatów. „Antygonę” warto przeczytać, bo są w niej zawarte uniwersalne prawdy, a problemy przedstawione w dramacie są aktualne niezależnie od epoki, bo zarówno teraz, jak i w przeszłości wartościowymi cechami pozostają odwaga, patriotyzm i miłość do rodziny.

Nawet jestem w stanie powiedzieć kto to napisał, ale nie ważne, nie ważne. Panie burmistrzu, ja zadam panu, może nawet nie będę zadał, takie stwierdzenie, naprawdę pan, panie burmistrzu myśli, że my bez tych diet, nawet jakby pan ich nie wypłacił, to my byśmy nie przeżyli, panie burmistrzu. To jest takie zagranie, to nie wiem czy w przedszkolu, w zerówce, ja myślę, że bardziej te diety pana radnym są potrzebne niż, niż tym jak wy nazywacie opozycją, której tu tak naprawdę nie ma. Ja jeszcze pragnę dodać taką jedną rzecz niebezpieczną, bo kiedy u pani skarbnik byliśmy, a to jest przy świadkach, padło stwierdzenie: czego się państwo dziwicie, że nie macie diet, przecież nie zagłosowaliście do przedszkola czy jakiejś tam uchwały itd. (przyp. red. pewnie ta „jakaś tam uchwała”, to dokładnie uchwała porządkująca budżet, którą burmistrz i skarbnik wnosili pod obrady od października, a której radni podjąć nie chcieli). My to wszystko rozumiemy tylko czy skarbnik miasta powinien oceniać, czy rada zagłosowała czy nie? Czy skarbnik miasta powinien dzielić radnych na dobrych i złych, czyli dobrych, którzy przytakują panu burmistrzowi. Wśród tych, panie burmistrzu przytakujących, ja bym nie chciał mieć takich przyjaciół naprawdę. Naprawdę, bo teraz przytakują. Panie burmistrzu, będą przytakiwać następnemu burmistrzowi, czy to będzie pan, czy kto inny, ja nie patrzę na to, bo tacy są ludzie. No jedni są tacy, drudzy są tacy. Tylko, że naprawdę mówienie, że radni, to zrobili panie burmistrzu dlatego, bo pan burmistrz na raty wypłacał diety czy coś, to tak naprawdę ta sytuacja tego wypłacania diet na raty, to jest komiczna sytuacja. Tak panie burmistrzu, komiczna i tragiczna, ponieważ nie wiem, czy pan to zrobił w nerwach, ludzie mają różne emocje, każdy je ma, ale czy taką sytuację, ja wiem, że wiele osób z pana otoczenia będzie drapało rękami i nogami, bo ja przez tą całą kadencję będę to powtarzał, powtarzam. Ja przez całą tą kadencję będę powtarzał, że naprawdę po tej kadencji skończonej niektóre osoby w pana otoczeniu naprawdę, bo pan jest wyjątkowym człowiekiem dla nich, bo to są ludzie, którzy naprawdę pierwszy raz do normalnej roboty poszli. Myślę, że człowiek, który pracuje od świtu do nocy rozumie to, to panie burmistrzu nie będzie wdawał się w dyskusję, że jakieś tam 300 złotych ktoś na raty komuś płacił czy, ja się panu dziwię, bo pan jest naprawdę bardzo doświadczonym samorządowcem, że tak się pan, no nie wiem, podłożył, w cudzysłów włożę, że dał pan oręż komuś, nie wiem, bo to jest złamanie prawa, nie wiem, nie wiem w jakim celu to było zrobione i czym się kierował, ale to pan wie, ja nie będę o to pytał, bo myślę, że rzeczywiście, no nie wiem czy jakikolwiek, bo ja konsultowałem to z kolegą, który jest prawnikiem w innym samorządzie i się po prostu roześmiał. Ja nie wiem, gdzie ci nasi prawnicy w tym są? Ja wiem, że oni muszą mówić tak jak, powiedziałem na dawnej sesji był jeden prawnik, który mówi, że oddycha pełną piersią, ale już go nie ma tutaj. Ja, ja to rozumiem wszystko też, ale, ale dziwię się panu, bo naprawdę jest pan bardzo doświadczonym samorządowcem, pan zęby zjadł na tym samorządzie, a popełnił pan taką gafę na koniec kadencji, że to jest nawet, no nie wiem czy, po co? Bez sensu. No nie wiem, to tyle. Tak uważam i naprawdę zachęcam wszystkich do startowania, bo będzie tych komitetów wyborczych wkrótce niedługo bardzo dużo, żeby przejrzeli sobie wszystkie sesje, bo jesteśmy oceniani, ale tak naprawdę takich tych bohaterów internetowych to jest bardzo mało później do ujawnienia się i do, do stawienia czoła temu co tu się dzieje, będzie działo, bo nie czarujmy się, czy to będzie ta kadencja, czy była poprzednia, to również będą jakieś pyskówki, sprzeczki czy to będzie pan burmistrz Kowalczyk, czy to będzie pan kandydat jeden, drugi czy trzeci, to jest naturalna rzecz tylko, że może nas tu wszystkich niedługo nie być i taki apel do innych, starajcie się rzeczywiście trochę w innej formie to robić niż było robione to przez te 5 lat, bo da się. Ja uważam, że jednak kadencja, historia to pokazuje, że kadencja nie ta, która jest tylko poprzednia była kadencją może oprócz tego, że myślę, że merytorycznie była bardziej prowadzona, ale to dlatego, że obecny tamten pan burmistrz otoczył się ludźmi, którzy wiedzieli o czym mówią, a nie o osobach, które muszą mówić co im powiedziano. Dziękuję.

Retoryka wypowiedzi radnego jest zawiła, ale ponieważ ta sztuka przekonywania również pochodzi ze starożytności, to do Sofoklesa lub „mitologicznych rzeczy” jest bardzo blisko. Czytanie książek, niekoniecznie wyłącznie lektur szkolnych jak „Antygona”, wpływa na rozwój słownictwa i rozwija umiejętność wysławiania się, a także wyrabia cierpliwość.

Przeczytaj również

Komentarze