Kolejne dofinansowanie na likwidację 100 ton nitrocelulozy w Pionkach

Kolejne dofinansowanie na likwidację 100 ton nitrocelulozy w Pionkach

Nitroceluloza zalegająca na terenach po byłych ZTS Pronit od wielu lat stwarza zagrożenie nie tylko dla mieszkańców Pionek, ale także okolicy. Od kilku lat sukcesywnie wydobywane są pokłady tego niebezpiecznego materiału poprodukcyjnego.

21 października w urzędzie miasta podpisano umowę o wartości 400 tys. zł na kolejne dofinansowanie – być może tym razem już ostatnie, by Pionki mogły całkowicie oczyścić teraz z nitrocelulozy.

Dobra informacja jest taka, że te pieniążki dzisiaj pozyskane i wnioskowane przez miasto Pionki pozwolą już w 100% pozbyć się tej tykającej bomby, a więc nitrocelulozy na terenie po byłych zakładach Pronit – mówił podczas konferencji prasowej wicemarszałek Rafał Rajkowski. – Ten temat podejmowany był od kilkunastu lat jeżeli chodzi o kwestię oczyszczenia tego terenu. Było to bardzo problematyczne.

Wicemarszałek złożył podziękowania dla władz miasta i zespołu pracowników, którzy zajmowali się pozyskiwaniem środków na utylizację bomby ekologicznej. W tej kadencji wreszcie zostanie przeprowadzone kompleksowe oczyszczenie terenu.

Nie było to łatwe zadanie. Kilkaset ton tej nitrocelulozy wydobywanej w kilku etapach, a dzisiaj to już ostatni etap, ostatnie 1,5 mln zł, które będą stanowiły wartość końcową oczyszczenia tego terenu i jednocześnie przywrócenia go, jak mniemam pan burmistrz ma pomysł jak przywrócić go mieszkańcom, jako ciekawy teren rekreacyjny. To jest wsparcie w ramach Instrumentów Zdań Ważnych dla Równomiernego Rozwoju Województwa Mazowieckiego, tego instrumentu, który właśnie ma służyć wsparciu samorządów w takich bardzo nagłych potrzebach wynikających oczywiście z oceny tego samorządu.

Robert Kowalczyk stwierdził, że może wydawać się, że tykająca w Pionkach bomba ekologiczna to niekończąca się opowieść.

Zaczęliśmy o tym mówić w 2014 roku, mija 8 lat i nadal o tym rozmawiamy. Niestety sytuacja wygląda tak, że co wykonujemy kolejny etap wydobycia, odkrywamy następne złoża nitrocelulozy, która jest bardzo niebezpieczna dla mieszkańców i naprawdę może spowodować olbrzymie szkody. To już czwarty etap unieszkodliwiania nitrocelulozy po byłych zakładach Pronit w Pionkach. Mamy nadzieję, że ostatni – mówił burmistrz. – Zgodnie z operatem ustaliliśmy, że mamy do wydobycia ostatnie 100 ton. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję panu marszałkowi i zarządowi Województwa Mazowieckiego za to, że widział potrzebę dofinansowania ważnej rzeczy dla miasta. Wiemy, że to nie jest taka modna rzecz, bo tego nie będzie widać. Ten teren nie wróci też szybko do mieszkańców mimo, że wydobędziemy, to jeszcze będzie on musiał odpoczywać przynajmniej 5 lat żebyśmy mogli go użytkować. To jest bardzo ważna rzecz, która w przyszłości będzie miała ogromne znaczenie dla naszego miasta. Dlatego, panie marszałku, bardzo serdecznie miasto Pionki i mieszkańcy panu dziękują za to, że jest wkład Mazowsza w unieszkodliwianie bomby w Pionkach.

Burmistrz Robert Kowalczyk dopowiedział, że ostatni etap wydobycia miasto chciałoby rozpocząć, ale i zakończyć jak najszybciej, stąd wkrótce ogłoszony zostanie przetarg.  

Dofinansowanie na IV etap wydobycia nitrocelulozy pochodzi ze środków od Marszałka Województwa Mazowieckiego oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pokłady nitrocelulozy to nic innego jak odpad poprodukcyjny związany z wieloletnim wytwarzaniem materiałów wybuchowych w Pronicie. Przez dziesiątki lat odkładano go bez unieszkodliwienia i dzisiaj Pionki muszą same zadbać o utylizację bomby pozostawionej po byłych zakładach państwowych.

Przeczytaj również

Komentarze