Komisja budżetu dyskutowała o zmianach w uchwale budżetowej

Komisja budżetu dyskutowała o zmianach w uchwale budżetowej

Już w najbliższy czwartek, tj. 29 lipca odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta podczas której radni podejmą decyzję w sprawie 4 projektów uchwał, w tym także o zmianach w uchwale budżetowej, czyli dodatkowych środkach na budowę ul. Słowackiego i Krzywej (ul. Plac Konstytucji 3 Maja), wsparciu POSiR, dotacji na promocję szczepień przeciwko COVID-19 czy pomocy finansowej dla powiatu na budowę szpitala i pomocy rzeczowej dla województwa w związku z przebudową skrzyżowania ulic Mickiewicza-Leśna-Dębowa.

Dochody miasta wzrosną o 10 tys. zł – środki z budżetu Wojewody Mazowieckiego na realizację zadań zleconych z zakresu przeciwdziałania COVID-19 z przeznaczeniem na promocję szczepień. Mieszkańcy Pionek na tle innych gmin powiatu radomskiego w ubiegłym miesiącu mieli najwyższy wskaźnik wyszczepialności – ponad 26%.

W związku z planem dochodów mam pytanie, czy organ wykonawczy wnioskował o tą dotację w wysokości 10 tys.? – zapytał radny Paweł Abramowicz. Skarbnik miasta wyjaśniła, że te środki pochodzą z budżetu państwa w ramach finansowania zadań zleconych. Burmistrz dodał, że każda gmina w Polsce otrzymała pieniądze na promowanie szczepień, a gminy jak nasza (do 30 tys. mieszkańców) otrzymały po 10 tys. zł.

Podczas posiedzenia komisji budżetu najwięcej uwagi poświęcono przebudowie ul. Słowackiego. W projekcie uchwały zapisano zmianę w wysokości 189 tys. zł, która zostanie wydatkowana na:

  • przestawienie istniejących słupów oświetleniowych na odcinku od ul. Plac Konstytucji do ul. Zakładowej poza powierzchnię przebudowywanego chodnika w celu zapewnienia bezproblemowego ruchu pieszych,
  • wymianę 5 betonowych słupów oświetleniowych na ul. Pl. Konstytucji na stalowe z oprawami energooszczędnymi (wzór słupów zgodny ze słupami w ulicy Słowackiego),
  • rozbiórkę istniejącej konstrukcji jezdni (w miejsce zdeformowanej podbudowy z bloczków betonowych ułożonych bezpośrednio na piasku) i wykonanie nowej podbudowy jezdni ul. Plac Konstytucji z kruszywa kamiennego,
  • przebudowę skrzyżowania ul. Słowackiego z ul. Zakładową i ul. Przemysłową służące poprawie przejezdności samochodów ciężarowych na teren Pronit poprzez bramę na ul. Przemysłowej,
  • rozbudowę odwodnienia w rejonie budynku przedszkola „Kolorowe Pudełko” oraz w rejonie zjazdu do firmy „Bato” – odwodnienie ul. Słowackiego i ul. Plac Konstytucji w miejscach zagrożonych tworzeniem się dużych kałuż i powolnym odpływem wód opadowych, co jest związane z budową nowych ciągów pieszych i rowerowych,
  • wymianę nawierzchni przy głównym wejściu do budynku PSP nr 1 przy ul. Słowackiego 4 – plac przed szkołą jest zaniżony w stosunku do nowego chodnika i posiada liczne zadołowania skutkujące tworzeniem się kałuż.

Wykonanie prac jest niezbędne dla poprawnej realizacji inwestycji zważywszy na zapewnienie nośności i funkcjonalności dróg. Wszystkie zmiany zostały sprawdzone i zaakceptowane przez inspektorów nadzoru inwestorskiego. Pieniądze na pokrycie robót dodatkowych pochodzić mają z wolnych środków.

To ile nam jeszcze zostało tych wolnych środków? – chciał wiedzieć radny Stanisław Pacan, ponieważ w uzasadnieniu do projektu zapisano, że wykorzystanie wolnych środków po przyjęciu uchwały wyniesie 5 mln 747 tys. 435 zł. Skarbnik miasta odpowiedziała, że kwota ta wynosi ok. 1,1 mln zł.

Radny Piotr Nowak zapytał o przewidywane zmiany w przebudowie ul. Słowackiego. Chciał wiedzieć ilu podobnych zmian mogą się jeszcze spodziewać, bo rozumie, że wiele robót wynikło dopiero w trakcie realizacji, a nie były one w ogóle przewidziane w projekcie. Robert Kowalczyk odpowiedział, że ciągle zgłaszane są kolejne zmiany o jakie wnioskują mieszkańcy bądź przedsiębiorcy zlokalizowani w obrębie przebudowy, ale zdecydowano iż więcej zmian do projektanta miasto wnosić nie będzie. Wprowadzono tylko te, które podnoszą funkcjonalność przebudowy i niwelują dotychczasowe problemy, jak chociażby złe odprowadzenie wód opadowych z terenów przyległych do budowy ulicy.

Mam nadzieję, że już więcej zmian nie będzie, chociaż nawet dzisiaj wpłynął wniosek o wykonanie kolejnego wjazdu. Postanowiliśmy, że już żadnych zmian wprowadzać dodatkowo nie będziemy, bo był na to bardzo długi czas. To co zostało ustalone na placu budowy tydzień temu, wspólnie z projektantem, z wykonawcą, z kierownikiem budowy, z inspektorem nadzoru, a także byli niektórzy radni i mogli posłuchać o czym rozmawiamy, nic więcej się nie zmieni, kończymy tę inwestycję dlatego, że i uciążliwość remontu jest już za duża.

Piotr Nowak dopytał jeszcze czy PGNiG zakończyło już wszystkie prace z podłączeniem nitek gazociągu potrzebnych do zasilania nowo budowanych kotłowni gazowych w obrębie modernizowanej ulicy.

Z tego co się orientuję większość prac już została wykonana i pozostała tylko nitka od szkoły do budynku Słowackiego 3 – wyjaśniał radny Nowak, a Robert Kowalczyk odpowiedział, że już więcej problemów w tym zakresie nie będzie, bo przejście gazowe na wysokości szkoły już zostało wykonane, bądź będzie wykonane w najbliższych dniach i wreszcie będzie można kończyć modernizację ulicy.

Ja rozumiem, że na Orzeszkowej trzeba było zrobić kanaliki, kratki, bo tam stały kałuże i to trzeba było zrobić – głos zabrał radny Stanisław Pacan. – To wynikło w czasie pracy. Ale jeśli robimy ul. Słowackiego i robimy projekt, i składamy do projektu propozycje co my chcemy zrobić, to myśmy nie wiedzieli, że w chodniku stoją słupy? Że trzeba je przesunąć? My projektantowi, jako zleceniodawca do projektu powiedzieć, że trzeba będzie to ująć, że te słupy trzeba będzie przesunąć? No dla mnie to trochę takie dziwne. Chodzimy tamtędy i nikt nie wiedział, że trzeba słupy przesunąć.

Burmistrz odpowiedział, że dla niego również jest to trochę dziwne, ale projekt został wykonany w poprzedniej kadencji i jego zdaniem należało tego wszystkiego przypilnować, sprawdzić, a nawet zrobić badania jezdni, bo nagle okazało się, że ul. Krzywa nie ma w ogóle podbudowy.

Dzisiaj musimy wracać do podbudowy tej ulicy. I też jestem zdziwiony tym mocno, bo niestety ciągle naprawiam błędy poprzednich lat.

Mając praktykę i doświadczenie w związku z prowadzonymi inwestycjami, to są to czasem inwestycje nie do końca pozwalające określić zakres robót – do dyskusji wtrącił się przewodniczący komisji, radny Piotr Nowak. – Ze swojego doświadczenia wiem, że zawsze w trakcie robót wychodzą jakieś niespodzianki i trzeba potem rozwiązywać te problemy. Przy takich robotach ziemnych, jak nawierzchnie dróg, powinno się zrobić odkrywkę i sprawdzić co jest pod spodem, pod tym asfaltem. I to projektant powinien uwzględnić w swoim kosztorysie czy fakturze, że nie będzie przystępował do wykonania projektu przed zbadaniem jaka jest nośność gruntu, jakie są warstwy konstrukcyjne. Zostało to zrobione tak, jak zostało zrobione, natomiast trzeba pewne rzeczy do końca wyprostować. Ja też rozmawiałem z wykonawcą robót i on powiedział, że oni też się nie chcą wstydzić tego, że położą asfalt i za 3 lata zacznie wszystko siadać, bo pójdzie ruch samochodowy i będzie problem. Tu trzeba dopilnować żeby to było zrobione na lata, żeby to była wizytówka tego miasta. Takie jest moje zdanie i pewne rzeczy trzeba po prostu w trakcie pracy budowlanej zweryfikować.

Dodatkowe pieniądze dla POSiR

POSiR ma zostać dofinansowany kwotą 60 tys. zł potrzebną na zakup środków higienicznych, dodatkowych badań (wody, piasku na placach zbaw itp.) czy innych wydatków związanych z funkcjonowaniem licznych obiektów sportowych i rekreacyjnych, które administruje. Środki te pochodzić będą z wydatków na świetlice, które zostały mocno ograniczone w związku z zamknięciem szkół przez pandemię.

Jeżeli chodzi o dział 926, o 60 tys. na, dla przeznaczenie na środki obiekty sportowe. Panie burmistrzu, to po to, to po to powoływaliśmy nową instytucję yyy Pionkowski Ośrodek Sportu i Rekreacji żeby dokładać do tej instytucji? – zapytał radny Wojciech Maślanek. – Tak? Żeby ona była, czy źle budżet był zaplanowany przez dyrektora? Albo po prostu no czegoś pan burmistrz no, nie przewidział w budżecie, no jak to, no jednostka miała szumnie zarządzać, lepiej być dopilnowana, a wydział sportu chyba wcześniej lepiej zarządzał tymi obiektami sportowymi skoro my ciągle dokładamy.

Burmistrz stwierdził, że faktycznie musi się przyznać do jednego – nie przewidział pandemii.

Nie przewidzieliśmy, że nie będzie w pełni działało lodowisko, że przez 4 miesiące nie będzie działał basen i nie będzie zarabiał. Nie przewidzieliśmy, że hala nie będzie wykorzystywana w takim stopniu jak wcześniej i nie będzie przynosiła dochodu, jak to było we wcześniejszych latach. No niestety tego nie przewidzieliśmy. Gdyby nie to myślę, że spokojnie budżet POSiRu by wystarczył, ale niestety nie przewidzieliśmy również tego, że sauna wybudowana też nie będzie działała, będzie niestety przynosiła straty. Wiele nie przewidzieliśmy, ale mamy ten majątek, mamy te obiekty i musimy je utrzymywać, i niestety na to brakuje.

Rozumiem. Tylko, że my rozmawiamy o budżecie w 2021 roku, a COVID był w całym 2020, no to także nie było zaskoczenia, że III fala i chyba powinniśmy. No ale jeżeli już pan burmistrz wspomina o hali sportowej, to przecież kilkukrotnie miasto udostępniało halę sportową na, na no dosyć takie w Polsce rozreklamowane wydarzenia, to chyba jakaś tam rekompensata z hali sportowej była? – zapytał radny Maślanek, który zapomniał, że pandemię ogłoszono w marcu 2020 r., a więc przez 9 miesięcy ubiegłego roku (z przerwami) trwały ograniczenia w normalnym funkcjonowaniu. Nikt tego nie mógł przewidzieć, że przez wiele miesięcy obiekty sportowe nie będę zarabiały, a mimo tego nie obniżono im kosztów związanych z funkcjonowaniem. Największa liczba zakażonych od początku pandemii przypadała na przełom marca i kwietnia 2021 r., więc trudno mówić, że „COVID był w 2020”. Podobnie zresztą jest również i teraz, kiedy na czas letni zniesiono obostrzenia, ale już są zapowiedzi o zbliżającej się IV fali pandemii. Póki co obiekty sportowo-rekreacyjne funkcjonują, ale nie wiadomo co wydarzy się w drugiej połowie sierpnia, bo rząd już zapowiada wprowadzenie obostrzeń, których jakoś nikt nie przewidywał nawet kilka miesięcy temu. Nowy rok szkolny, zgodnie z zapowiedziami przedwakacyjnymi ministra edukacji, miał rozpocząć się i trwać nieprzerwalnie w normalnych warunkach, a już od kilku tygodni mówi się, że być może zostanie wprowadzone nauczanie hybrydowe, a nawet zdalne.

POSiR administruje niemal wszystkie place zabaw na terenie miasta, a także liczne obiekty sportowe. Obostrzenia pandemiczne wymusiły na wszystkich częstsze dezynfekcje pomieszczeń i urządzeń, co rodzi dodatkowe koszty, a zamknięcie obiektów komercyjnych nie pozwoliło na uzyskanie przychodów. Wynajęcie jedynie hali sportowej na wydarzenie związane z galą boksu nie wygenerowało „rekompensaty” pozwalającej na zaspokojenie wszystkich kosztów związanych z utrzymaniem i funkcjonowaniem obiektów rekreacyjno-sportowych. Być może niektóre działalności jednoosobowe nie odczuły skutków pandemii, niemniej wiele firm usługowych zniknęło z rynku z powodu braku możliwości zarobkowania i przetrzymania czasu lockdownu.

Projekt uchwały dotyczącej zmian w budżecie na 2021 r. pozytywnie zaopiniowali radni: Piotr Nowak, Stanisław Pacan i Włodzimierz Szałabaj. Od głosu wstrzymali się: Paweł Abramowicz, Wojciech Maślanek i Tomasz Łyżwa.

Radni podobnie głosowali w sprawie zaopiniowania projektu uchwały dotyczącej Wieloletniej Prognozy Finansowej, gdzie zmianie ulega nazwa zadania – pierwotnie funkcjonowało w WPF zadanie pn. przebudowa ul. Słowackiego i Krzywej, a po zmianie – ul. Słowackiego i ul. Plac Konstytucji 3 Maja, bo taka nazwa jest poprawna. Radni Maślanek, Abramowicz i Łyżwa wstrzymali się od głosu w sprawie wprowadzenia poprawki dotyczącej nazwy ulicy. Dopiero przy opiniowaniu projektu dot. pomocy finansowej dla powiatu na budowę szpitala wszyscy byli zgodni. Również w sprawie określenie wysokości pomocy rzeczowej dla województwa mazowieckiego w związku z przebudową skrzyżowania Mickiewicza-Leśna-Dębowa, 6 radnych pozytywnie zaopiniowało projekt uchwały.

Sprawy różne

Radni pytali w tym punkcie o kilka ważnych dla mieszkańców spraw. Stanisław Pacan chciał wiedzieć w jakim punkcie jest przebudowa ul. Jordanowskiej – w tej chwili miasto czeka na wydanie pozwolenia na budowę i w sprawie zadaszenia lodowiska – żadna firma nie zgłosiła się do przetargu. Robert Kowalczyk dodał, że firma, która złożyła swoją ofertę w przetargu na remont dachu na budynku Kasyna wycofała się tracąc wadium. Zastój w inwestycjach, a raczej brak oferentów w ogłaszanych przetargach związany jest z niestabilnością cen materiałów budowlanych. Nikt nie chce podpisywać umów z obawy, że w trakcie realizacji inwestycji wzrosną koszty, których samorządy nie pokryją, a wykonawca zamiast zarobić narazi się na straty finansowe.

Tomasz Łyżwa dopytywał o budowę chodnika i parkingów przy ul. Boh. Studzianek. Okazuje się, że prace chwilowo są zawieszone ponieważ jeden przetarg został już rozstrzygnięty, drugi jeszcze nie, a strony postępowania mają zaplanowane do wykonania jeszcze inne dodatkowe prace na tym terenie i by inwestycje ze sobą nie kolidowały, roboty odłożono na jesień. Radny Łyżwa pytał również o to, kto kosi trawę na terenie miasta, bo w jego okręgu nie wszędzie została skoszona przy posesjach i sięga ponad 2 metry. Burmistrz odpowiedział, że miasto zleca koszenie spółce ekoPionki, ale np. przy obiektach użyteczności publicznej koszą też pracownicy danej instytucji. Radny wyjaśniał, że na ul. Podgaje są nieruchomości niezamieszkałe lub w których mieszkają starsze osoby, które nie są w stanie wykosić trawy i przydałoby się, aby „jakiś pracownik przeszedł się i zobaczył co trzeba wykosić”. Na sugestię by radny wskazał, które to posesje, odpowiedział, że nie zamierza chodzić do ludzi i pytać dlaczego nie koszą trawy przed swoją posesją, bo może usłyszeć, że „co go to interesuje”. Dodał także, że kratki ściekowe „zatkane są liśćmi i błotem przez co tworzą się kałuże” i zasugerował by „ktoś może przejrzał całe miasto i stwierdził czy jest możliwość, czy zasadne jest koszenie na tej ulicy czy na tej”.

Jeżeli spółka dysponuje pracownikami i chce żeby jej płacić, to niech na tych ulicach peryferyjnych też była wykoszona trawa ponieważ mi się wydaje, że jeżeli w mieście, tu w centrum się kosi dwa razy, to na obrzeżach przynajmniej raz powinno się wykosić – dopowiedział radny Łyżwa. – Jak jest 20 działek (posesji), to może dwie są niewykoszone, to jeśli miasto to wykosi, to nic się nie stanie.

Radny Łyżwa stwierdził, że większość właścicieli prywatnych posesji samodzielnie kosi pasy zieleni pomiędzy ogrodzeniem a chodnikiem, ale mają problem z odbiorem odpadów zielonych, bo miesięcznie, w ramach opłaty za zagospodarowanie odpadów, można oddać tylko dwa worki po 120 l. Większych ilości ekoPionki nie zabiera. Jednak jeżeli właściciel posesji nie korzysta z ulgi związanej z kompostowaniem bioodpadów może oddać tzw. odpady zielone do PSZOK. Jeżeli zadeklarował, że będzie kompostował bioodpady, to skoszoną trawę powinien skompostować. Niektórzy właściciele prywatnych posesji po skoszeniu trawy nie pakują jej od razu do worków, tylko czekają aż wyschnie i wtedy objętość odpadów jest znacznie mniejsza.

Radni dyskutowali również o tym, że w naszym mieście przyjęło się, że dobry trawnik powinien być skoszony niemalże do samej ziemi, a na całym świecie już się od tego odchodzi, tworząc tzw. łąki kwietne nawet w centrach miast. Naturalne trawniki, nawet te z przerośniętą trawą, to miejsce bytowania owadów, dodatkowo wysoka trawa wpływa na oczyszczanie powietrza oraz powoduje większe odparowanie wody do atmosfery. W uwagi na bezpieczeństwo wysoka trawa nie powinna rosnąć w pasach drogowych, gdyż utrudnia widoczność. Była też rozmowa o tym, że właścicielowi posesji powinno zależeć by przy jego ogrodzeniu trawa była wykoszona, a nawet pas przed płotem zagospodarowany by podnosił walory estetyczne. 

Przeczytaj również

Komentarze