Kontrola komisji rewizyjnej

Kontrola komisji rewizyjnej

Radni z komisji rewizyjnej przeanalizowali sprawę zaległości miasta wobec wspólnot mieszkaniowych, zajęli się zobowiązaniami wobec spółek miejskich oraz zadłużeniami podatkowymi. Poruszyli również temat braku zapłaty za budowę pawilonu sportowego na stadionie.

W rocznym programie pracy komisja rewizyjna zobowiązała się do sprawdzenia zobowiązań miasta wobec spółek miejskich, tj. PWKC i ekoPionki, wspólnot mieszkaniowych oraz dostawców i wykonawców usług i omówienie spraw spornych.

Wobec wspólnot mieszkaniowych miasto nie ma już żadnych zaległości z lat poprzednich, a zobowiązania miały być rozłożone na raty do 2021 r. Wszystkie zobowiązania regulowane są na bieżąco. Skarbnik miasta poinformowała radnych, że temat pieniędzy, które zniknęły z konta wspólnot jeszcze za czasów MZUK, jest rozpatrywany przed sądem. Podczas dyskusji pojawiły się informacje, że „znikające” pieniądze, to także ubytki w funduszu socjalnym na podstawie rzekomym zapomóg finansowych udzielanych pracownikom. W rzeczywistości pracownicy, którzy mieli otrzymać te pieniądze, nigdy ich nie wiedzieli, ani nawet nigdy nie starali się o otrzymanie zapomogi.

Każda wspólnota musi teraz zakładać sprawę, czyli to nie miasto zostało okradzione, ale wspólnoty – mówił Piotr Nowak. – A było to wcześniej przedstawiane tak, że to miasto straciło te pieniądze.

Radny Grzegorz Wąsik przytoczył sytuację wspólnoty, którą administruje. Wspólnota otrzymała pismo z MZUK o zaległości na kwotę 12 tys. zł. Zarząd wspólnoty oraz księgowa twierdzili, że owszem, MZUK ma zadłużenie wobec wspólnoty, ale na kwotę niewiele powyżej 10 tys. zł. Po wyjaśnieniach okazało się, że faktycznie rację miała wspólnota.

Wątków w sprawie jest wiele i każda strona poszkodowana musi udowodnić, że faktycznie straciła pieniądze. Największym problemem jest to, że wspólnoty nie posiadały indywidualnych kont, a pracownik byłego MZUK posiadał upoważnienie do podpisywania przelewów w imieniu zarządów wspólnot.

Zobowiązań wobec spółki ekoPionki miasto nie posiada. Jak mówiła skarbnik, dwa razy w miesiącu otrzymuje faktury za usługi: targowisko, komunikacja miejska, prace na drogach, gospodarka komunalna, remonty lokali będących własnością miasta, oczyszczanie miasta, konserwacja oświetlenia czy zarządzanie cmentarzem. Faktury mają dwutygodniowy termin płatności i wszystkie regulowane są na bieżąco.

Jeśli chodzi o PWKC, to tu jest inna sytuacja – mówiła Beata Pietrus. – Razem mamy 423 tys. zł zobowiązań wobec spółki, w tym te, które są rozłożone na raty na rok 2021, 2022 i 2023. Zobowiązań bieżących mamy prawie 40 tys. zł, a zaległych do spłaty w 2021 – 108 tys. zł, w 2022 – 157 tys. zł, a w 2023 – 170 tys. zł. To są zobowiązania, które przejęliśmy po MZUK z gospodarki komunalnej, czyli za ciepło, wodę i odprowadzanie ścieków (…). Tu są tylko niezapłacone faktury z gospodarki mieszkaniowej i za te lokale, które są naszą własnością, czyli te ze wspólnot za ciepło i głównie z hoteli.

Radny Piotr Nowak pytał gdzie są w takim razie pieniądze od tych lokatorów, którzy uczciwie płacili swoje czynsze, skoro MZUK nie regulował tych płatności. W odpowiedzi usłyszał, że być może to są właśnie te pieniądze, które „zaginęły”.

„Zaginione” pieniądze to należności wobec spółki PWKC, która nie może szybko odzyskać swoich pieniędzy. Poprzedni burmistrz rozkładając spłatę na raty ustalił z byłym prezesem spółki harmonogram z terminem dopiero od 2021 r. i bez żadnych odsetek.

Podatki od nieruchomości

Przypis z tytułu podatku na ten rok kalendarzowy to 7 mln 466 tys. zł, a należności podatkowe to w sumie 8 mln 818 tys. zł. Na dzień 30 czerwca 2019 r. należności, które nie spłynęły jeszcze do kasy miasta, to kwota 5 mln 134 tys. zł, w tym prawie 2,5 mln zł od przedsiębiorstw w upadłości.

Firmy, które zalegają z płatnościami otrzymują upomnienia, a przy braku reakcji wystawiany jest tytuł wykonawczy, a należność ściągana jest przez komornika.

W przypadku kiedy firma nie ma zdolności kredytowej, to jest jej wygodniej zapłacić 8% odsetek od niezapłaconego podatku niż opłacić je w terminie – stwierdził Grzegorz Wąsik, który uważa, że firmy celowo mogą zalegać z płatnościami wobec miasta. – Podejrzewam, że w tej chwili jest wiele takich zaległości i jeżeli chodzi o urząd, i jeżeli chodzi o spółdzielnie czy inne podmioty, nawet czynsze płacone do miasta. W ten sposób postępuje bardzo dużo osób.

Beata Pietrus poinformowała, że samych odsetek od nieterminowej wpłaty czynszu w pierwszym półroczu tego roku udało się odzyskać na kwotę 151 tys. zł.

Wystawiliśmy 24 upomnienia na łączną kwotę 165 tys. zł i to są tylko upomnienia za ten rok z tytułu niezapłaconego podatku od nieruchomości. Do tego wystawiono jeszcze 22 tytuły wykonawcze na łączną kwotę 213 tys. zł.

Radni szukają prawnego sposobu, aby miasto mogło skuteczniej ściągać zaległości podatkowe. Egzekucja przez urzędy skarbowe jest długotrwała i często firmy celowo unikają płacenia podatków. Dlatego poruszony został temat wpisu do rejestru dłużników. Sama informacja o tym, że urząd zamierza płatnika wciągnąć na taką listę podziałałoby motywująco na dłużników. Okazuje się, że miasto kiedyś miało podpisaną umowę z taką firmą i płaciło aż 1 zł rocznego abonamentu, ale nigdy nie skorzystało z rejestru.

Jeżeli chodzi o podatek od nieruchomości od osób fizycznych, to zaległości mamy 886 tys. zł, które wynikają z terminu płatności do 30 czerwca – wyjaśniała skarbnik. – Wystawiono 290 upomnień i 86 tytułów wykonawczych na łączną kwotę 90 tys. zł.

Miasto wydało jedną decyzję umorzenia podatku od nieruchomości dla osoby fizycznej na kwotę 2 749 zł i 3 decyzje dla tzw. osoby prawnej na łączną kwotę 78 zł i jak mówiła skarbnik, najprawdopodobniej o to umorzenie wystąpiło stowarzyszenie.

Pawilon sportowy

Przed sądem toczy się postępowanie w sprawie kar umownych nałożonych na wykonawcę pawilonu.

My w tej chwili nie mamy żadnych spornych zobowiązań - mówiła Beata Pietrus. – Raczej my mamy należności u wykonawcy. Ten pan nie wystawił nam żadnej faktury za dodatkowe prace, które być może wykonał, ale wykonał je po terminie. Jednocześnie nie wykonał napraw gwarancyjnych.

– To jest sprawa tego pana, ale trochę się dziwię – skomentował radny Nowak. – Jeżeli wykonałem jakieś roboty, to podstawą zapłaty nie jest moje żądanie zapłaty, tylko faktura. Natomiast jak ja tylko mówię, że masz mi zapłacić, a nie daję faktury, to w tym momencie to nie jest potwierdzenie należności.

Ciekawe jak w tym momencie do tego odniesie się sąd, skoro szanowny pan nie wystawił żadnej faktury? – zastanawiał się radny Wąsik. – Najprawdopodobniej dlatego tej faktury nie wystawił, bo musiałby zapłacić podatek. Ten pan nie może nawet odsetek naliczyć, bo nie ma od czego skoro nie wystawił faktury, która jest podstawą do zapłaty.

Gdyby wszystkie należności od firm i osób fizycznych nagle wpłynęły do kasy (także te z zadłużeń czynszowych) miasto nie musiałoby zaciągać kredytów na inwestycje, które czekają od lat. Sposobu na szybkie odzyskanie długów jednak nie ma, a wiele z nich nigdy nie zostanie zapłaconych.

fot.Lalmch

Przeczytaj również

Komentarze