Lista nieobecności radnych na imprezach miejskich

Lista nieobecności radnych na imprezach miejskich

W dniu 3 kwietnia odbyło się połączone posiedzenie wszystkich komisji. Radni mieli wspólnie rozmawiać o potrzebie rozwoju kultury w naszym mieście. Najpierw jednak niektórzy zostali publicznie rozliczeni z obecności, a raczej jej braku na wydarzeniach organizowanych przez miejskie jednostki. Część radnych opuściła obrady.

Posiedzenie rozpoczął przewodniczący komisji kultury Kamil Panufnik, który miał przedstawić swoje stanowisko w sprawie wniosków złożonych przez radnych i dotyczących wydatków na MOK, CAL czy reaktywację Galerii Format.

Podczas ostatniej sesji zostały złożone wnioski, których konsekwencją były m.in. chęć usunięcia z uchwały nr 4 środków przekazanych na MOK, chęć usunięcia pozycji dotyczącej galerii Format, jak również wniosek złożony celem wykreślenia dotacji dla biblioteki miejskiej. Moje stanowisko w sprawie jest takie, że jestem co najmniej jako przewodniczący komisji kultury zaniepokojony takim stanem rzeczy ponieważ większość z państwa radnych dość ciekawie ubiera to w słowa troski o finanse miasta, tudzież dość często pada słowo infrastruktura, natomiast z mojego punktu widzenia i komisji kultury uważam, uważamy, myślę, że większość członków komisji kultury uważa, że sprawy związane z kulturą są niemniej ważne, być może tak samo ważne jak wszystkie inne sprawy szeroko rozumiane z infrastrukturą. Cytując słowa artysty, którego mieliśmy okazję gościć ostatnio w Pionkach, Witka Muzyka z Ulicy, można zapytać: gdzie się podziała kultura i sztuka? Odpowiem sobie sam – po prostu została włożona w przedstawione wnioski i chęcią tego było po prostu usunięcie ich z przedmiotowej uchwały. Tak jak wspomniałem moje stanowisko w tej sprawie jest takie, że nie możemy tak po prostu pomijać spraw związanych z kulturą i musimy się nad dana materią co najmniej pochylić i zastanowić się w jaki sposób najlepiej podejść do tematu tak żeby kwestie związane z kulturą były również istotne i nie było pomijane. Ja pozwoliłem sobie wypunktować wszystkie, a w zasadzie być może prawie wszystkie imprezy kulturalne, które odbyły się w naszym mieście od momentu, kiedy zostaliśmy zaprzysiężeni na radnych i sprawdzić jak wygląda kwestia uczestnictwa nas, radnych w sprawach związanych z kulturą, czy korzystamy w ogóle z, czy uczestniczymy w ogóle w tych imprezach i jak to wygląda w kontekście tych radnych, którzy akurat dane wnioski składali. Ja już może nie będę czytał kto gdzie w danym miejscu był albo nie był, bo państwo sobie sami potrafią to na to pytanie najlepiej odpowiedzieć. Wypunktowałem 14 pozycji kulturalnych, które miały miejsce w MOKu, w CALu, mieliśmy też otwarcie biblioteki pedagogicznej. Jeśli chodzi o tych, którzy najaktywniej uczestniczą w życiu kulturalnym, to na pewno na podium znalazłby się pan Włodzimierz Szałabaj, na pewno by się znalazł pan Paweł Kobylas, myślę że również pan Pacan, myślę, że o podium otarłbym się też ja. Natomiast punktem wspólnym tych imprez i uczestnictwa radnych jest to, że nie wszyscy korzystają z życia kulturalnego Pionek odbywającego się w Pionkach i tak wyszło mi z tych moich wyliczeń, proszę mnie poprawić, być może się mylę, być może się nie doliczyłem, że radny pan Paweł Abramowicz czy pan Grzegorz Wąsik, którzy tak ochoczo składali wnioski o wyrzucenie…

Ja mam pytanie panie przewodniczący – przerwał ciekawy wywód radnego Panufnika Piotr Nowak. – Jakim prawem nas się inwigiluje? Jaka jest podstawa? To jest normalna inwigilacja.

Za chwileczkę podsumuję, ja już naprawdę kończę – odpowiedział Panufnik.

Ja sobie czegoś takiego nie życzę w stosunku do mojej osoby – głos zabrał wspomniany radny Wąsik. – Pan nie będzie oceniał gdzie ja chodzę i w jakich uczestniczę imprezach. Tak samo jeżeli chodzi o innych radnych. Tego typu praktyki są po prostu skandaliczne.

To nie jest skandal, proszę pana – bronił się radny Panufnik. – Wnioski są takie, że część radnych…

Ja mam prawo do spędzania wolnego czasu tak jak chcę i pan mi nie będzie mówił, gdzie ja mam chodzić i kiedy chodzić. I pan mnie nie będzie rozliczał publicznie czy byłem na takiej imprezie, czy nie. To jest moje prawo jako obywatela – mówił Piotr Nowak.

Pana nazwiska nie poruszyłem, ale pan też w tych różnych kulturalnych wydarzeniach w Pionkach nie uczestniczy – kontynuował Panufnik.

To może wszystkich radnych niech pan przejedzie – zaproponował radny Wąsik, ale przewodniczący komisji kultury stwierdził, że nie jest to potrzebne. – Jeżeli już pan wymienia, to może wszystkich w takim razie?

Wychodzę z tej komisji. Nie będę tu poddawany jakiemuś sądowi – stwierdził Piotr Nowak i opuścił posiedzenie wraz z radnymi: Wąsikiem, Abramowiczem, Maślankiem, Kobylasem, Grzywacz i Łyżwą.

Paweł Kobylas zaproponował przed wyjściem 5 minut przerwy aby uspokoić emocje, ale przewodniczący komisji stwierdził, że nie zarządza żadnej przerwy.

Chodzi o to, że wnioski o wyrzucenie kultury składali radni, który w tym życiu kulturalnym nie uczestniczą – dopowiedział Kamil Panufnik.

Zdaniem tych, którzy opuścili posiedzenie, prowadzenie listy obecności radnych podczas różnego rodzaju imprez miejskich jest tak samo zasadne jak zbieranie informacji o ich prywatnych zainteresowaniach. Można nawet pójść o krok dalej w prowadzeniu notatek o aktywności radnych i rozliczać ich chociażby z zakupów: czy produkty spożywcze kupują w sklepie znanej sieci, czy może u lokalnego sklepikarza by wspierać pionkowskich przedsiębiorców.

Obowiązkiem radnego, oprócz aktywnego uczestnictwa w sesjach i komisjach, jest także składanie interpelacji czy utrzymywanie kontaktów z mieszkańcami. Radny winien dbać o samorząd i wspólnotę, a nie mieć na uwadze tylko swoją popularność i własne interesy. Radny powinien kontaktować się z wyborcami, ale w przepisach nie ma dookreślenia czy ma to odbywać się podczas imprez miejskich, na dyżurach czy na luźnych spotkaniach z mieszkańcami, np. podczas spaceru po mieście.

Prowadzenie listy obecności radnych miejskich na imprezach przez przewodniczącego komisji kultury, zdaniem niektórych, nie było zbyt dobrym posunięciem. Radni pobierają diety za pracę na rzecz wspólnoty, a nie za uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych. Imienne rozliczanie i publiczne ogłaszanie kto był nieobecny, nie było w dobrym tonie i w ogóle nie powinno mieć miejsca, bo faktycznie zakrawa o inwigilację znaną z poprzedniego ustroju politycznego, kiedy to władza prowadziła dyskretny nadzór nad obywatelami.

Tuż przed posiedzeniem komisji odbyło się spotkanie wszystkich radnych z burmistrzem w celu osiągnięcia porozumienia i wspólnej pracy na rzecz miasta. Wszyscy doszli do jednego wniosku - rozpoczynają współpracę od nowa, odcinając się od tego co było i jednocząc się dla osiągnięcia jak najlepszych efektów pracy na rzecz wszystkich mieszkańców.

fot. bluebudgie

Przeczytaj również

Komentarze