Małżeństwo (nie)doskonałe

Małżeństwo (nie)doskonałe

Doskonałe lub nie, ważne by we dwoje… bo kochać, to nie znaczy zawsze to samo, jak śpiewał zespół De Mono. Z małżeństwem (nie)doskonałym zmierzyła się grupa kabaretowa Agat w niedzielne popołudnie podczas premiery swojego, już piątego spektaklu.

Przedstawienia grupy Agat zawsze cieszą się powodzeniem. Publiczność i tym razem dopisała, bo sala widowiskowa w CAL zapełniła się niemal po brzegi już kilkanaście minut przed rozpoczęciem spektaklu. Wśród publiczności nie tylko małżeństwa z większym czy mniejszym stażem, ale także młodzież.

„Małżeństwo (nie)doskonałe” to pełna swobody satyra małżeńskiego życia codziennego. Widownia mogła liczyć na dawkę śmiesznych skeczy oraz usłyszeć utwory o miłości, m.in. takiej, która z wiekiem nie rdzewieje. Kobieta uległa, która pół Pionek przemierzy by znaleźć dla swego męża najlepsze bułeczki na śniadanie, gdy on nadal wyleguje się w łóżku w niedzielne południe. Kobieta dominująca, która każe iść dwa kroki za sobą, potulnie nieść torebkę i nie dopuszcza męża do słowa. Narzekająca, która nawet w rocznicę ślubu nie potrafi cieszyć się bukietem kwiatów. Zazdrosna o sąsiadkę spod nr 8, która przecież nie może się podobać, choć wciąż jest atrakcyjna, a małżonka tylko nieznacznie roztyła się, zaniedbała i przestała być miła. Kobieta demoniczna, która zdradza sekretny przepis na wywar gwarantujący miłość aż do końca życia.

Ale żeby nie było zbyt słodko, są też mężczyźni, którzy kobiet nie rozumieją, zapatrzeni gdzieś w gazetową przestrzeń lub zabłąkani w telewizyjnej podróży pomiędzy kanałami sportowymi.

Każda kobieta z krwi i kości tuż po ślubie (a czasem już przed) przystępuje do żmudnej pracy, mającej na celu zmienienie swojego mężczyzny i przystosowania go do „normalnego” życia, by nie mógł już oficjalnie robić tego, co kocha. On, żonaty mężczyzna, poślubił subtelną księżniczkę, która zmienia się w wiedźmę i odmienia jego spokojne dotąd życie.

Spektakle grupy kabaretowej Agat, to gwarantowana dawka zdrowego śmiechu z prawdziwego życia i samych siebie. Zarówno aktorzy, jak i publiczność bawili się wyśmienicie, bo żarty płynące ze sceny jakoś tak wszyscy znali doskonale.

wydarzenie było premierą. Aktorzy: dwie panie Teresy, Elżbieta, Grażyna, Alicja, Halina oraz Janusz zapraszają na kolejne spektakle „Małżeństwo (nie)doskonałe”. Doskonałe czy nie… warto zobaczyć ze dwoje, w pojedynkę lub wybrać się z grupą znajomych.

Przeczytaj również

Komentarze