Maślanek mówi 1% budżetu na budowę szpitala. Nowak da nawet 5%, ale pod warunkiem

Maślanek mówi 1% budżetu na budowę szpitala. Nowak da nawet 5%, ale pod warunkiem

Od kilkunastu już lat głośno mówi się o modernizacji, a właściwie budowie szpitala w Pionkach. Zgodnie z kosztorysem budowa I etapu ma kosztować ponad 17,5 mln zł. Powiat prosi o wsparcie finansowe z budżetu miasta. Przewodniczący Maślanek chce na ten cel przeznaczyć 1% budżetu. Piotr Nowak ripostuje, że da nawet 5%, ale pod warunkiem, że nic więcej w mieście nie robimy w 2020 r., a do tematu trzeba podchodzić optymistycznie, ale realnie.

Temat budowy szpitala po raz kolejny został poruszony podczas połączonego posiedzenia komisji Rady Miasta. Starosta radomski zwrócił się do władz naszego samorządu o wsparcie finansowe budowy I etapu. Zwrócił się do rządu o wsparcie z rezerwy budżetowej, ale odpowiedź była negatywna, a czas goni. Jeżeli szpital w Pionkach nie zostanie zmodernizowany, to niewykluczone, że zostanie zlikwidowany.

Jest robiony projekt, plan na budowę jest rozłożony na trzy etapy – mówił w dniu 22 października radny Tomasz Łyżwa, przewodniczący Społecznej Rady Szpitala w Pionkach. – Takie były założenia, że ten pierwszy pawilon, a założenie główne było żeby zaoszczędzić jakby koszty eksploatacji szpitala, żeby to scedować w jednym miejscu. Z czasem oddział wewnętrzny na Harcerskiej będzie zamknięty jeśli wybudujemy ten nowy. Powiat tak skonstruował tutaj plan i że tak powiem doprowadził do tego, że jeżeli to będziemy mieli w jednym punkcie, to koszty utrzymania będą mniejsze ponieważ, no nie ukrywam, szpital jest zadłużony. To zadłużenie się zmniejsza. Jest nowa pani dyrektor, która stara się jak może i robi oszczędności różne i powiem szczerze zaniedbania były, nie chcę się tutaj wdawać w szczegóły, ale poprzedni dyrektorzy zaniedbali pewne sprawy, tak delikatnie mówiąc i sporo takich spraw sprzed kilku lat trzeba prostować, naprawiać. Także jest to spore wyzwanie i budowa tego szpitala była rozłożona na trzy etapy. Rozpisany jest już konkurs na oferty i on na dniach zostanie zamknięty i będziemy mieli wyłonionych wykonawców na I etap. Ten I etap będzie kosztował około 17 mln zł, nie wiadomo jak będzie, bo to jest według kosztorysu, no ale nie wiadomo jakie będą oferty od wykonawców. Może być tak, że ta kwota będzie mniejsza.

Oferty już spłynęły do powiatu, ale przetarg został unieważniony z powodu zbyt wysokich cen podanych przez wykonawców. Najtańsza oferta przewyższała o 4 mln zł założenia kosztorysowe.

Gmina Pionki zadeklarowała według nieoficjalnych informacji, że będzie to 1% budżetu gminy – kontynuował Tomasz Łyżwa. – Ona ma mniejszy budżet niż my jako miasto. I pan starosta, i radni powiatowi zwracali się też do ościennych gmin, jak Gózd i innych, no ale nie ukrywajmy, że te dalsze gminy od Pionek, to nie są za bardzo zainteresowane, bo oni mają bliżej do Kozienic albo Radomia, albo do Iłży. Najbardziej jesteśmy zainteresowani my, jako miasto i gmina wiejska Pionki, Jedlnia nie wiadomo, jakieś tam rozmowy trwają. I fajnie to wszystko szło. Został złożony wniosek do rezerwy budżetowej, do rządu. Wczoraj dostałem informację, że ten wniosek o jakby środki z rezerwy budżetu państwa został na dzień dzisiejszy rozpatrzony niepomyślnie, tzn. w tym roku nie dostaniemy tych środków. Powiat będzie musiał ten I etap zrealizować z własnych środków, dlatego prosi żebyśmy jakby mu pomogli i dołożyli ile możemy oczywiście. Będziemy pewnie debatować ile możemy dołożyć. Oczywiście powiat będzie występował, no teraz jest zmiana rządu, o środki z innej puli i na ten II i III etap będzie starał się pozyskiwać środki zewnętrzne żeby po prostu sam nie dźwigał, bo to jest jak wiadomo, no powiat jest jakby właścicielem i na jego barkach spoczywa ta budowa szpitala. Ale rozmawiałem ze starostą i na dzień dzisiejszy ze swoich środków nie pociągnie tych trzech etapów. Także albo to rozciągniemy troszeczkę w czasie, albo jeśli się nam uda pozyskać jakieś środki zewnętrzne, będziemy budować. To założenie jest takie, że do 2022 roku jeśliby to wszystko było dobrze, powstaną te dwa pawilony i trzeci zostanie wyremontowany, ten obecnie istniejący, już zabytkowy. Chciałbym jeszcze nadmienić, że jeżeli byśmy tego nie zrobili, jako miasto i powiat, może być ten szpital zamknięty ponieważ już nie spełnia wymogów (…). Powiat się stara i tu radni powiatowi, i pani dyrektor, ale wsparcie z naszej strony też jest potrzebne, zwłaszcza, że teraz tych pieniędzy nie ma na I etap, a to jest priorytet i proszę tu, koleżanki i kolegów o zrozumienie żeby to ruszyło, bo myślę, że jak ruszy, to i pójdzie dalej, bo najgorsze by było żeby to zostało odłożone w czasie i tak jak to było do tej pory.

Radny Piotr Nowak uznał, że jeśli miasto da pieniądze na szpital, to nie będzie pieniędzy na remont dróg o które radni niemal się nie pokłócili. Podczas komisji bowiem doszło do nieporozumienia w przekazie informacji. Radna Iwona Wydmuch odczytała pismo od dyrektor SPZOZ o konieczności wydatkowania ponad 700 tys. zł na wyposażenie szpitala (m.in. zakup łóżek, szafek przyłóżkowych, aparatów, wózków reanimacyjnych czy sprzętu potrzebnego do rehabilitacji) oraz prośbę o wsparcie ze strony miasta, a Tomasz Łyżwa odczytał pismo starosty o wsparcie finansowe budowy szpitala. Piotr Nowak powiedział wówczas, że jak najbardziej jest za tym żeby przeznaczyć środki finansowe na inwestycję w budowę, ale nie na bieżące utrzymanie szpitala, bo to zadanie własne powiatu, a nie miasta Pionki.

Ja jestem za tym żeby dać pieniądze na szpital, nie wiem 100-150 tys. zł, tak jak żeśmy się do tego przymierzali. Natomiast kwota prawie 800 tys. zł to jest poza naszymi możliwościami, bo albo rezygnujemy z inwestycji, albo dajemy pieniądze na szpital – mówił radny Nowak. – Ja wiem, że służba zdrowia jest ważna, że zdrowie jest najważniejsze, można chodzić w błocie po kolana, ale trzeba być zdrowym. Tylko żeby teraz to nie było odebrane w ten sposób, że my tutaj, to jesteśmy tacy chytrzy, nie pilnujemy zdrowia naszych mieszkańców, bo nie daliśmy pieniędzy na szpital. Dajmy pieniądze, ale na inwestycję. Jestem za tym żeby dołożyć. Natomiast kwestia wyposażenia, to już leży w gestii starostwa i niech starostwo da na to pieniądze (…). Ja to odebrałem, że mamy dać 800 tys. zł na wyposażenie i dołożyć jeszcze na budowę szpitala. Będę głosował żeby dać w granicach 100-150 tys. zł na modernizację.

Tomasz Łyżwa stwierdził, że te 100 tys. zł to kropla w morzu potrzeb, a Piotr Nowak sam zasugerował kiedyś kwotę wyższą.

Kiedyś była taka deklaracja, może się mylę, chyba pół miliona i to z twojej strony, żeby przesunąć – mówił radny Łyżwa. Faktycznie Piotr Nowak podczas VI sesji RM zaproponował aby pieniądze przeznaczone na adaptację lokalu pod galerię Format przeznaczyć właśnie na wkład własny w budowę szpitala. Była to kwota dokładnie 110 tys. zł. Wówczas jego pomysł poparła także radna Iwona Wydmuch. – Te 150 tys. zł to mało i myślę, że tyle to i gmina dołoży, a ma nieporównywalnie mniejszy budżet. Myśmy tak myśleli, że może 1% budżetu miasta, co da jakieś 800 tys. zł na budowę.

Radni uznali, że wsparcie dla powiatu nie będzie zapewne jednorazowe, bo w kolejnych latach będą realizowane pozostałe etapy budowy i pewnie też trzeba będzie dołożyć. Włodzimierz Szałabaj zaznaczył, że radni powinni pamiętać o wymogach ustawy emisyjnej, które muszą być zrealizowane do 1 stycznia 2023 r., bo w przeciwnym wypadku będziemy płacili wielomilionowe kary. Trzeba więc mieć na uwadze również wsparcie dla PWKC na modernizację sieci centralnego ogrzewania.

Co do wsparcia budowy tego szpitala, to myślę, że to jest naszym obowiązkiem jako radnych – głos zabrał Grzegorz Wąsik. – Natomiast możliwości finansowe, jeżeli chodzi o kwoty, to ja bym proponował na dzień dzisiejszy w ogóle się nie wypowiadać dlatego, że jak nie znamy zarysu naszego budżetu miasta na 2020 r., to nie jesteśmy w stanie rozmawiać o konkretnych kwotach, bo po prostu nie wiemy jaki będzie kształt tego budżetu.

Może ja się nie wyraziłem precyzyjnie, bo rozmawialiśmy wcześniej o drogach, że jest sporo dróg do zrobienia i tych potrzeb inwestycyjnych jest bardzo dużo – dodał Piotr Nowak. – Tu dochodzi inwestycja budowy szpitala. Na pewno jest to inwestycja potrzebna, więc dlatego podchodźmy realnie do tego budżetu i też popieram, że lepiej się dzisiaj nie wypowiadajmy, bo może się okazać, że będziemy mogli dać tylko te 100 tys. zł. Z chęcią dałbym 500, natomiast możliwości budżetu będą takie, że z ledwością wysupłamy 100 tys.

Przedmówcy chyba już powiedzieli na temat zdrowia chyba wszystko – głos zabrał Wojciech Maślanek. – Na zdrowiu myślę, że nie powinniśmy oszczędzać w żadnym wypadku, ani narażać życia i zdrowia naszych mieszkańców. Myślę, że jeśli gmina Pionki, to co powiedział kolega Tomasz z nieoficjalnych na razie, na razie źródeł, chce przeznaczyć czy zamierza przeznaczyć w budżecie na 2020 r. 1% budżetu swojego, myślę, że my jako miasto, gdzie mamy mieszkańców cztero-, pięciokrotnie więcej, myślę że my też powinniśmy przyjąć, przyjąć nie kwoty dosłowne, ale procentowo. Myślę, że procent, 1% z budżetu myślę, że nie będzie to dużym obciążeniem, aczkolwiek wskażemy, myślę wszyscy radni razem organowi wykonawczemu, gdzie możemy zaoszczędzić. Ja mogę w tej chwili tylko powiedzieć, że na pewno zaoszczędzimy, będę o to wnioskował do wysokiej rady, na pewno jest potrzeba zaoszczędzenia maksymalnego w promocji miasta czy też w innym jeszcze, w innych jeszcze działach czy też paragrafach. Myślę, że ten 1% moim zdaniem jest to dla, udźwignie nasz budżet, nasz budżet na 2020 r.

Możemy dać 2% i nawet 5%, ale nie robimy żadnych modernizacji, nie robimy żadnych inwestycji – odpowiedział Piotr Nowak. – A są jeszcze inne zobowiązania ustawowe, które musi urząd wykonać, czyli podwyżki, które nie były na dzień dzisiejszy w tym budżecie przewidziane. Także ja, jako przewodniczący komisji budżetu i finansów, to widzę raczej ciemno te kwoty i podchodzę do tego realnie. Nie dlatego, że nie chcę dać, ale dlatego, że są ograniczone możliwości budżetu. Podchodźmy optymistycznie, ale realnie.

Czyli rozumiem, że doszliśmy do jakiegoś wspólnego porozumienia, że chcemy dać – podsumował dyskusję radny Tomasz Łyżwa. – Co do kwoty, to może się wstrzymajmy (…). A poza tym chciałem zaznaczyć, że ta kwota, tak jak w przypadku ZOLu nie musi być cała wykorzystana. Żeby powiat widział nasze dobre chęci, bo powiem tak, powiat ma dwa szpitale, Iłża i Pionki. Iłża też się starała o zewnętrzne środki i też nie dostała na dzień dzisiejszy. Dobrze, że jesteśmy zdania, że dajemy, a co do tego ile, to w miarę możliwości.

Temat rozbudowy szpitala i przeznaczenia środków na wkład własny powróci, kiedy radnym zostanie przedstawiony projekt budżetu na 2020 r. I jak to powiedział radny Nowak – trzeba do deklaracji kwoty podchodzić ostrożnie ze względu na wydatki z budżetu, których uniknąć się nie da.

Przeczytaj również

Komentarze