Maślanek: przeraża mnie utrudnianie pracy

Maślanek: poraża mnie utrudnianie pracy

O porażeniu mówił przewodniczący rady Wojciech Maślanek podczas omawiania projektu jedynej uchwały wniesionej na XXVII nadzwyczajną sesję rady miasta, która odbyła się w trybie korespondencyjnym w dniu 10 listopada na wniosek sześciu radnych.

Tematem wtorkowej sesji było przekazanie skargi złożonej przez radnego Włodzimierza Szałabaja do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na uchwałę podjętą w dniu 20 sierpnia 2019 r. podczas sesji nadzwyczajnej zwołanej w dniu w którym wpłynął wniosek o jej przeprowadzenie. Podczas sierpniowej sesji radni tłumaczyli, że właściwie ta uchwała została już wcześniej podjęta, ale wojewoda ją uchylił z powodu braków i oni teraz chcą je uzupełnić. Uchylenie uchwały przez wojewodę eliminuje ją z obrotu prawnego. Dyskusja na temat treści uchwały oraz samego terminu zwołania XIII nadzwyczajnej sesji w sierpniu 2019 r. toczy się od wielu miesięcy bezustannie, a teraz radny Szałabaj złożył skargę do WSA na uchwałę nr XII/86/2019 (zgodnie z art. 54 §1 prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi). Skarga do rady trafiła w dniu 12 października, ale dopiero 10 listopada przewodniczący zwołał sesję na której radni mieli podjąć decyzję w sprawie przekazania jej do WSA oraz upoważnienia przewodniczącego do zlecenia sporządzenia odpowiedzi na skargę oraz reprezentowania rady miasta przed WSA pełnomocnikowi z zewnętrznej kancelarii. Termin złożenia skargi do WSA upływa 30 dni od daty jej wpłynięcia.

Podczas posiedzenia na sali obrad urzędu miasta oprócz samego przewodniczącego rady byli jedynie pracownicy urzędu: panie z biura rady obsługujące przebieg sesji oraz radca prawny i operatorzy kamer. Ponieważ Wojciechowi Maślankowi nikt nie przerywał wypowiedzi, wygłosił długą i zawiłą tyradę na temat projektu uchwały i „kuluarów towarzyszących”, a ponieważ ta wypowiedź była wielowątkowa i budząca wątpliwości, cytujemy ją dosłownie.

Jeżeli chodzi natomiast szanowni państwo, przed procedurą przystąpienia do głosowania, zanim ją omówię, no muszę wysokiej radzie i mieszkańcom miasta Pionek (red. miasta Pionki), no przekazać kilka bardzo ważnych spraw. Szanowni państwo, radny ma prawo złożyć skargę. My jako rada plus, rada miasta Pionki wraz z biurem, wraz z radcami jesteśmy przygotować, i organem wykonawczym jesteśmy przygotować sesję, mamy obowiązek przygotować sesję, a organ wykonawczy ma nam, jako radzie miasta Pionki zabezpieczyć pracę i umożliwić, umożliwić wszystkie aspekty, które ustawa czy prawo przewiduje w takim, w takim, w tym zakresie. No nie sposób szanowni państwo nie przekazać informacji, bo ja tylko zademonstruję skargę tylko i szanowni państwo, to jest plik pism, które, to jest plik pism, które prezentuję, które organ wykonawczy z przewodniczącym rady miasta Pionki wymienił przed XXVII nadzwyczajną sesją rady miasta Pionki. No szanowny, szanowni państwo, wystąpiła no co najmniej kuriozalna, wręcz zabawna sytuacja, bo w pierwszym piśmie zwracam się w związku ze skargą o zabezpieczenie środków do organu wykonawczego, do pana burmistrza o zabezpieczenie całej procedury na podstawie opinii, opinii radców prawnych naszego urzędu miasta, którzy wyraźnie od samego początku, muszę to podkreślić, opinia wystawiona przez radców zatrudnionych w urzędzie miasta stanowiła, że oni jako pracownicy nie mogą reprezentować, nie mogą reprezentować interesów rady miasta przed WSA, gdyż wyraźnie wskazali na konflikt interesów. No ten konflikt interesów przedstawia się, że są prawda pracownikami podległymi organu wykonawczego.

Radca prawny obecny na posiedzeniu zabrał głos wyjaśniając, że konflikt interesów w przedstawionej opinii nie polegał na tym, że radcy prawni są pracownikami urzędu, ale stanowisko w sprawie treści skargi części radnych jest odmienne od tego, które prezentuje druga część i burmistrz. Burmistrza przed sądem prezentują zatrudnieni w urzędzie radcy prawni.

Wskazaliśmy więc, jako radcy prawni, żeby zagwarantować należytą ochronę organowi stanowiącemu, by rada jednak skorzystała ewentualnie jeżeli chodzi o upoważnienie przewodniczącego lub też pełnomocnika zewnętrznego – mówił radca. I to „lub” ma tu istotne znaczenie – rada może upoważnić przewodniczącego do reprezentowania ją przed WSA lub poprosić burmistrza o nawiązanie w tym celu współpracy z kancelarią zewnętrzną. Za obsługę prawną trzeba będzie zapłacić z budżetu miasta. Burmistrz może „wynająć” na potrzeby rady zewnętrzną kancelarię, ale tylko jeśli radni uchwałą wyrażą na to zgodę, czyli po podjęciu uchwały, która dopiero jest procedowana w dniu 10 listopada. – Taka sytuacja wynika po prostu ze standardów naszej pracy zawodowej, wyłącza nas, a więc nie o tyle ile mówimy o podległości, bo nie miała ona tutaj znaczenia, o tyle chodziło o stanowiska i faktyczne reprezentowanie jednego organu i drugiego, akurat w sytuacjach, kiedy mają rozbieżne poglądy na tę sprawę i były wydawane, ja bym powiedział, odmienne stanowiska, co czyniłoby iluzorycznym, jeżeli chodzi o należyte reprezentowanie tej rady przez nas, jako radców.

Dziękuję, czyli panie mecenasie dobrze również, również konflikt interesów tu w przedmiocie opinii był przez państwa radców podnoszony – kontynuował Wojciech Maślanek. – Szanowni państwo, ta wymiana pism, ocenię ją jako niepoważną, niepoważną ze strony organu wykonawczego, bo to na organie wykonawczym ciąży zabezpieczenie pracy rady gminy. To organ wykonawczy jest zobligowany, zobligowany zapewnić, udostępnić i zabezpieczyć wszystko to, co prawem jest przewidziane, czyli tu, w tym momencie mówimy wprost o zapewnieniu obsługi prawnej przez kancelarię zewnętrzną, zgodnie z opinią radców prawnych naszych, z urzędu miasta Pionki i upoważnili… i przekazanie upoważnienia przez przewodniczącego rady miasta Pionki, o ile uchwała zostanie podjęta w dniu dzisiejszym, pełnomocnikowi. Szanowni państwo, ja muszę to stwierdzić, na dzień dzisiejszy, na dzień dzisiejszy, nie wiem jeszcze jaka będzie, jakie będzie rozstrzygnięcie wysokiej rady, ale chcę przekazać opinii publicznej skandaliczny stan, gdyż tak naprawdę do godz. 12:00, czyli do momentu rozpoczęcia XXVII nadzwyczajnej sesji rady miasta Pionki, ja jako przewodniczący rady miasta Pionki nie mam informacji, podkreślam, nie mam informacji od organu wykonawczego oficjalnej o stanie, o stanie wyboru pełnomocnika z zewnętrznej kancelarii prawnej, która, która ma nas, wysoką radę, reprezentować przed WSA. Dlaczego? (…)

I w tym momencie trzeba przeanalizować wypowiedź Wojciecha Maślanka, który mówi: „przekazanie upoważnienia przez przewodniczącego rady miasta Pionki, o ile uchwała zostanie podjęta w dniu dzisiejszym, pełnomocnikowi” – czyli jeśli radni podejmą uchwałę zobowiązującą przewodniczącego do zlecenia sporządzenia odpowiedzi na skargę oraz reprezentowania rady przed WSA pełnomocnikowi z zewnętrznej kancelarii (tak napisali w projekcie uchwały radni: Wąsik, Nowak, Pacan, Wierzycka, Grzywacz, Bińkowski). Gdyby jednak uchwała „nie przeszła”, to wiedza o wyborze pełnomocnika z zewnętrznej kancelarii na nic zdałaby się przewodniczącemu. Przed rozpoczęciem sesji burmistrz również nie wiedział czy radni podejmą uchwałę, czy też może odrzucą, więc wybór pełnomocnika z zewnętrznej kancelarii mijałby się z celem. Do zatrudnienia prawnika z zewnątrz potrzebne też są pieniądze z budżetu, a więc i tutaj potrzeba zgody większości radnych na ewentualne przesunięcie środków w budżecie, bo burmistrz bez zgody rady nie może dowolnie dysponować pieniędzmi publicznymi, gdyż naruszyłby dyscyplinę finansów publicznych.

Dlaczego? Otóż szanowni państwo po wymianie pism z organem wykonawczym, zmianach nagłych decyzji w nawzajem wykluczających się pismach, w końcu organ wykonawczy, chyba już w ostatnim na to momencie i czasie przyznał, przyznał rację radzie miasta i… i poprosił biuro rady miasta Pionki o rozesłanie ofert, podkreślam biuro rady miasta Pionki (red. czyli pracowników podległych burmistrzowi oddelegowanych do zapewnienia radnym obsługi administracyjnej, organizacyjne itp.) o rozesłanie ofert do zewnętrznych kancelarii prawnych. W dniu, w ciągu dwóch dni, biuro rady miasta Pionki w pierwszym dniu wysłało zapytania ofertowe do 3 kancelarii na wniosek pani burmistrz Kamili Kaczorowskiej biuro rady miasta Pionki, który mi ten wniosek został, został przekazany przez pracownika biura rady panią Justynę Bogutę, biuro rady wysłało jeszcze do 3 kancelarii następnego dnia. Co się dzieje dalej szanowni państwo? Zapytania ofertowe zostały wysłane z informacją, że do godz. 12:00 w piątek 6-tego można składać oferty. Do godz. 12-tej wysoka rado i mieszkańcy miasta organ wykonawczy, czyli burmistrz miasta nic nie zrobił w tej kwestii. Kompletnie nic. A dlaczego? Zaraz powiem. Do godz. 12-tej nie została powołana komisja, którą zgodnie z przepisami, które argumenty, które później do mnie dotarły, która miała rozstrzygnąć to zapytanie ofertowe i nie został, i nie została ta procedura przeprowadzona.

Nie wiemy jakie „argumenty później dotarły” do przewodniczącego, ale komisję powołuje kierownik jednostki, czyli burmistrz i zgodnie z art. 86 prawa zamówień publicznych, z zawartością ofert złożonych przez wykonawców, nie można zapoznać się przed upływem terminu ich otwarcia, natomiast samo otwarcie jest jawne i następuje bezpośrednio po upływie terminu do ich składania, z tym, że dzień, w którym upływa termin składania ofert, jest dniem ich otwarcia (dniem, a nie konkretną godziną). Zgodnie z ustawą prawo zamówień publicznych to kierownik zamawiającego powołuje i odwołuje członków komisji oraz określa organizację, skład, tryb pracy oraz zakres obowiązków członków komisji przetargowej, mając na celu zapewnienie sprawności jej działania, indywidualizacji odpowiedzialności jej członków za wykonywane czynności oraz przejrzystości jej prac.

Po godz. 12-tej ja wraz z kierownikiem wydziału panią Aliną Golą i pracownikiem biura rady miasta panią Justyną Bogutą, dokonaliśmy komisyjnego otwarcia, otwarcia ofert. Skład tej komisji, skład tej komisji dokonał otwarcia i na dzień 6 listopada 2020 r. na godzinę 12:00 zostały złożone tylko 3 oferty. 3 oferty – mówił publicznie Wojciech Maślanek, jednak nie poinformował opinii publicznej kto powołał ową komisję i jaki zakres zadań mieli jej członkowie. – Komisja w związku z, miała zapytanie w związku z tymi ofertami i skorzystaliśmy, poradziliśmy się radcy prawnego pana Marcina Jaska. A chodziło o sprawę i oświadczenia, które zgodnie ze specyfikacją i zgodnie z zapytaniem ofertowym powinny się znaleźć w ofercie do godz. 12-tej dnia 6 listopada 2020 r. Wyraźnie, wyraźnie pan radca prawny Marcin Jasek stwierdził, że tylko jedna oferta spełniała, spełniała te warunki, tylko jedna oferta zawierała oświadczenia, dwie oferty natomiast nie zawierały. Szanowni państwo, w związku z powyższym radca prawny, tu dziękuję serdecznie za pomoc, stwierdził wyraźnie, że tylko jedna oferta może być brana pod uwagę. I komisja jednogłośnie wybrała tą ofertę. Nie będę mówił na razie nazwiska, nie będę operował nazwiskami radców, adwokatów gdyż to przed nami, gdyż przed nami jest podjęcie uchwały w przedmiotowej sprawie. Szanowni państwo, co się dzieje dalej? Jest godzina 15:30, pracownik biura rady miasta Pionki otrzymuje polecenie od pani wiceburmistrz, pani Kamili Kaczorowskiej o przesłaniu informacji i wezwaniu dwóch oferentów, którzy nie dołączyli oświadczeń do uzupełnienia, do uzupełnienia ofert.

Prawo zamówień publicznych pozwala zamawiającemu wezwać wykonawcę do uzupełnienia dokumentów lub oświadczeń, ale też nie zakazuje wykonawcy samodzielnego uzupełniania takich dokumentów. Zgodnie z art. 26 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych zamawiający wzywa wykonawców, którzy w określonym terminie nie złożyli wymaganych przez zamawiającego oświadczeń lub dokumentów lub którzy nie złożyli pełnomocnictw, albo którzy złożyli wymagane przez zamawiającego oświadczenia i dokumenty zawierające błędy lub którzy złożyli wadliwe pełnomocnictwa, do ich złożenia w wyznaczonym terminie. Zakres dokumentów, których uzupełnienia może żądać zamawiający, wyznacza art. 25 ust. 1 prawo zamówień publicznych. Są to mianowicie dokumenty potwierdzające spełnianie przez wykonawcę warunków udziału w postępowaniu lub potwierdzające spełnianie przez oferowane dostawy, usługi lub roboty budowlane wymagań określonych przez zamawiającego w ogłoszeniu o zamówieniu, SIWZ lub zaproszeniu do składania ofert.

O tym nic nie wiem, nie zostałem poinformowany, gdyż pani Justyna Boguta stwierdziła, że mnie nie było wtedy już w urzędzie miasta. To była prawda, to była 15:30, nie było mnie, nie było. Pani Justyna, jako pracownik biura rady miasta Pionki w poniedziałek, w dniu wczorajszym poinformowała mnie podczas rozmowy telefonicznej, poprosiłem o przygotowanie dokumentów dla, dla, przygotowanie dokumentów, przygotowanie umowy, która wypełnia, wypełnia, wypełnia zapytanie ofertowe, poinformowała mnie, że chyba, jak dokładnie pamiętam użyła takiego słowa, że z tymi ofertami to tak nie będzie. Dokładnie chyba, bo pani Justyno chyba tak pani użyła, coś takiego, że z tymi ofertami, to chyba tak nie będzie. Dowiedziałem się w biurze rady miasta Pionki, że, że jeden oferent dosłał, w piątek pani Justyno, tak? oświadczenie, drugi oferent dosłał w dniu wczorajszym, w poniedziałek i do tej pory, wysoka rado, szanowni mieszkańcy nie mam więcej żadnych informacji od organu wykonawczego na czym generalnie rada miasta w tym momencie stoi. Niepotrzebnie są, szanowni państwo, w tej sprawie, ewidentnie jak widać, że niepotrzebnie są wikłani pracownicy urzędu miasta. Ja nie będę operował nazwiskami, no ale szanowni państwo, no jeżeli, jeżeli ja, jako przewodniczący rady miasta Pionki dowiaduję się o takich, no o takim skandalicznym działaniu, bo inaczej, bo innej, innej, innego określenia nie mogę tu, tu użyć.

Przewodniczący Maślanek nie wyjaśnił, które działanie, jego zdaniem jest skandaliczne. Czy to, że burmistrz wydał swojemu pracownikowi polecenie rozesłania zapytań o cenę, czy może to, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wiceburmistrz wezwała oferentów do uzupełnienia dokumentów, czy może to, że po godzinach pracy urzędu nikt z pracowników nie zadzwonił do przewodniczącego żeby poinformować go, że zgodnie z prawem zamówień publicznych oferenci dostarczyli dokumenty?

Wobec powyższego wystosowałem w dniu wczorajszym dwa pisma do pani Kamili Kaczorowskiej, pani burmistrz, która teraz pełni obowiązki o jednak, o przygotowanie, przygotowanie jeszcze raz, wezwałem o przegotowanie dokumentów, dokumentów czyli umowy i przekazania dokumentów radcy prawnemu, który został wybrany, który, którego oferta spełniała tylko warunki na 12-tą godzinę dnia 6 listopada 2020 r. – oświadczył Wojciech Maślanek. Tylko jak mógł nakazać 9 listopada przygotowanie umowy i przekazanie dokumentów sprawy wybranemu przez siebie (jako członka rzekomej komisji) pełnomocnikowi, skoro dopiero dzień później rada miała podjąć decyzję czy w ogóle wyraża zgodę na przekazanie reprezentowania i sporządzenia odpowiedzi do skargi zewnętrznej kancelarii? Chyba, że przewodniczący już w poniedziałek miał 100% pewność, że radni podejmą we wtorek uchwałę, ale to i tak byłoby działanie niezgodne z prawem, bo prawo nigdy nie działa wstecz. – Szanowni państwo, nie będę już przedłużał, ale poraża, poraża mnie jako radnego, mnie jako przewodniczącego, jako radnego bierność i utrudnianie, wręcz utrudnianie działania rady miasta Pionki, bo na tą chwilę ja naprawdę nie mam żadnej informacji kto będzie nas reprezentował, czy będzie nas reprezentował, która kancelaria, czy, czy organ wykonawczy przygotował dokumenty, czy przygotował umowę żeby pełnomocnik reprezentował, żeby pełnomocnik przygotował odpowiedź, którą mamy jak najszybciej, a nie mamy już dużo czasu, wraz… musi skarga wraz z odpowiedzią i, i pełnomocnictwem, reprezentacją trafić do WSA.

To, że przewodniczący nie wie czy w ogóle kancelaria zewnętrzna będzie reprezentowała radę przed WSA zależy od podjęcia uchwały, nad którą nie rozpoczęło się jeszcze głosowanie. Który z trzech oferentów, jacy odpowiedzieli na zapytanie o cenę za usługę, będzie ewentualnie reprezentował radę, to akurat przewodniczący mógł wywnioskować ponieważ, jak powiedział, otwierał odpowiedzi, a kryterium wyboru w zapytaniu o cenę jest zawsze ta najniższa.

Myślę, że może w czasie sesji może pani burmistrz wysłucha się (red. wsłucha się) w moje argumenty i podejmie zdecydowane, natychmiastowe działania. W mojej ocenie, szanowna, wysoka rado pełnomocnik został wybrany, oferta spełniała jako jedyna na godzinę i na dzień otwarcia zapytań ofertowych, zapytań przepraszam ofert i dla mnie sprawa jest jasna. Zobaczymy po sesji, jeśli nadmieniam, wysoka rada podejmie stosowną uchwałę. Szanowni państwo, ale żeby jeszcze, już będę kończył. Pozwoliłem w dniu wczorajszym, co powinien również organ wykonawczy sporządzić protokół, notatkę, czy w ogóle całą procedurę przeprowadzić otwarcia ofert i wyboru. No ani pracownik biura rady miasta Pionki, mogę to określić krótko, nie kwapił się do, do, do napisania notatki czy protokołu, a uczestniczył ten, ten pracownik w tym przedsięwzięciu, a na prośbę kierownik pani Aliny Goli, pani Gola mi odpowiedziała pytanie, na pytanie w ten sposób, że panie przewodniczący dokładnie, ja nie jestem w stanie panu w dniu dzisiejszym przedstawić tej notatki czy protokołu. Ja nie wiem czy pracownicy zostali zmanipulowani, zastraszeni, ja tylko poddaję to pod państwa, wysokiej radzie i mieszkańców ocenie. Szanowni państwo, ja przeczytam tylko notatkę, która została sporządzona w dniu wczorajszym: „W związku z zapytaniem ofertowym dotyczącym reprezentowania rady miasta Pionki w sprawie ze skargi radnego Włodzimierza Szałabaja, dnia 6 listopada 2020 r. o godzinie 12:00 nastąpiło otwarcie złożonych ofert w związku z zapytaniem ofertowym w sprawie reprezentowania rady miasta Pionki przed WSA w Warszawie wydział VIII zamiejscowy w Radomiu w sprawie skargi na uchwałę rady miasta Pionki nr XIII/86/2019 z dnia 2019 r. w sprawie przystąpienia do częściowej zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Pionki. W oznaczonym zapytaniu w terminie wpłynęły 3 oferty: 1. adwokata Michała Madejka, 2. radcy prawnego Joanny Grzywacz i 3. adwokata Łukasza Miśkiewicza – odczytał na sesji przewodniczący rady, choć kilkukrotnie w swojej wcześniejszej wypowiedzi podkreślał, że nie będzie podawał nazwisk radców i adwokatów, którzy odpowiedzieli na zapytanie, dopóki nie zostanie podjęta uchwała. – Po zapoznaniu się z ofertami, komisja w składzie: Wojciech Maślanek, Justyna Boguta, Alina Gola stwierdziła, że tylko jedna oferta spełnia warunki określone w zapytaniu ofertowym. Była to oferta adwokata Łukasza Miśkiewicza. Oferta ta jako jedyna zawierała wymagane oświadczenia. Pozostałe oferty ich nie zawierały. Po konsultacji z radcą prawnym Marcinem Jaskiem komisja stwierdziła, że tylko oferta adwokata Łukasza Miśkiewicza winna być brana pod uwagę. Komisja wybrała ofertę adwokata Łukasza Miśkiewicza. W podpisie Wojciech Maślanek, Justyna Boguta i Alina Gola.

Chwilę wcześniej Wojciech Maślanek stwierdził, że ani pani Justyna „nie kwapiła się” do sporządzenia notatki z otwarcia ofert przez „komisję”, ani pani Alina „nie była w stanie przedstawić notatki”, więc wynika z tego, iż notatkę sporządził sam Wojciech Maślanek i to z działań komisji, która nie wiadomo przez kogo została powołana i jaki był regulamin prac komisji (i czy w ogóle był, bo zgodnie z przepisami regulamin nadaje kierownik jednostki, czyli w tym przypadku burmistrz).

Z tym, że pani Justyna Boguta, no dla mnie z wielkim zdziwieniem przyjąłem te uwagi, zarówno pani Justyny Boguty, jak i Aliny Goli. Pani Justyna Boguta zawarła uwagę: nie byłam w komisji oraz nie brałam udziału w otwarciu ofert, tylko w zapytaniu ofertowym, wykrzyknik, Boguta Justyna. Nie byłam w komisji, nie brałam udziału w otwarciu ofert, tylko w zapytaniu o cenę, jedynym kryterium była cena, Alina Gola. No jakże dwa różne stanowiska, w piątek o godz. 12-tej jest wszystko ok, zgodnie z prawem. No to pozostawiam również pod ocenę wysokiej radzie i mieszkańcom. Tylko raz jeszcze chcę podkreślić bierność i niechęć organu wykonawczego przez tą sprawę ewidentnie się przewija. Natomiast złym jest, złą jest praktyką żeby, żeby wikłać, żeby wikłać pracowników urzędu miasta w rozgrywki, w rozgrywki samorządowe. Wysoka rado, jeszcze raz chciałbym nadmienić, że wobec niewykonania przez organ wykonawczy procedury, która została, została rozpoczęta w zapytaniu ofertowym, powiem uczciwie, ja nie miałem innego wyjścia, mamy, ze względu na bardzo krótki okres sprawy, gdzie jeszcze raz przypomnę musimy wyznaczyć pełnomocnika, przygotować odpowiedź na skargę i przesłać do WSA. To tyle, to tyle jeżeli, jeżeli chodzi, jeżeli chodzi o moje wystąpienie w sprawie projektu uchwały nr 1 i kuluarów towarzyszących. Przekażę tylko informację, że wszystkie pisma niebawem upublicznię, całą korespondencję opinii publicznej, bo myślę, że mieszkańcy miasta zasługują na, na ocenę, ocenę w mojej, w mojej ocenie nieodpowiedzialnego zachowania organu wykonawczego.

Odpowiedzi na zapytania o cenę powinny być otwarte przez zamawiającego, czyli burmistrza lub osoby przez niego wyznaczone. Przewodniczący rady nie ma kompetencji do powoływania komisji w tej sprawie, ani do wyznaczania z którym oferentem zamawiający ma podpisać umowę. Wkraczanie przez radę miejską w kompetencje burmistrza jest działaniem z naruszeniem prawa. Również wkraczanie w zakres wykonywanych obowiązków czy sposób wykonywania zadań przez pracowników urzędu miasta jest naruszeniem prawa, bowiem należy to w całości do kompetencji burmistrza. Wszelkie ingerencje w tym zakresie będą stanowiły naruszenie właściwości organów i podziału kompetencji między organami gminy.

Po zakończeniu wystąpienia przewodniczący przystąpił do procedury głosowania i wyjaśnił w jaki sposób radni będą korespondencyjnie oddawać głos.

Do państwa radnych zgłosi się niebawem kierowca z upoważnieniem, z listą. Proszę o oddanie głosu, o wyrażenie swojej woli na karcie do głosowania, włożenie ją w ostemplowaną kopertę, zaklejenie jej i przekazanie kierowcy z urzędu miasta, który wraz z upoważnieniem i podpisaniu listy, który po tym przedsięwzięciu kierowca do mnie dostarczy te materiały, pakiety z wyrażeniem woli państwa radnych i będziemy dalej procedować obrady XXVII nadzwyczajnej sesji rady Pionki. W tym momencie przystępujemy do głosowania i proszę wysoką radę o wyrażenie woli – poinstruował radnych przewodniczący i po godzinie odczytał wyniki głosowania.

Za przyjęciem uchwały nr 1 w sprawie przekazania skargi na uchwałę rady z dnia 20 sierpnia 2019 r. w sprawie przystąpienia do częściowej zmiany planu zagospodarowania przestrzennego głosowali radni: Wojciech Maślanek, Tomasz Łyżwa, Paweł Abramowicz, Piotr Nowak, Anna Wierzycka, Grzegorz Wąsik, Wioletta Grzywacz, Krzysztof Bińkowski i Stanisław Pacan. Przeciwni byli: Kamil Panufnik, Dawid Jaroszek, Zbigniew Belowski, Paweł Kobylas, a z głosowania wyłączył się skarżący, radny Włodzimierz Szałabaj. Po stwierdzeniu przyjęcia uchwały, o godzinie 14:00 przewodniczący zamknął posiedzenie XXVII nadzwyczajnej sesji.

Po podjęciu uchwały może ruszyć procedura przekazania dokumentów oferentowi, który złożył odpowiedź na zapytanie z najniższą ceną za usługę przygotowania odpowiedzi na skargę oraz reprezentowania rady przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Adwokata lub radcę prawnego wybrał kierownik jednostki, a więc burmistrz, zgodnie z kompetencjami jakie nakłada na niego ustawa. Przewodniczący, choć być może „wyjścia nie miał” (w swojej ocenie), to nie mógł dokonać wyboru oferenta, gdyż to burmistrz musi zapewnić obsługę prawną radzie, co zresztą podkreślał Wojciech Maślanek w swojej wypowiedzi.

Przeczytaj również

Komentarze