Maślanek: Ze względu na to, że jest piątek… ja tylko krótko, czyli szybka wymiana zdań nt. Caritas

Maślanek: Ze względu na to, że jest piątek… ja tylko krótko, czyli szybka wymiana zdań nt. Caritas

Radny Wojciech Maślanek podczas sesji poinformował (za ks. St. Bujnowskim), że stan kasy Caritas wynosi 2.200 zł, a na koniec XXV sesji zapytał o sprawę Caritas Pionki, czyli pieniądze dla jadłodajni dla najuboższych z terenu miasta Pionki, która działa w budynku Legionówki. Temat ten powraca od kwietnia br. kiedy ks. St. Bujnowski napisał do radnych pismo w tej sprawie.

Ks. dziekan napisał, że w kasie oddziału Caritas przy parafii św. Barbary znajduje się raptem 2.200 zł i zważywszy na potrzebę posiadania w kasie kwoty ok. 4 tys. zł na wydatki jednomiesięczne zaistniało niebezpieczeństwo zakończenia działalności Caritas z powodu braku środków i zamknięcia stołówki dla mieszkańców. Ksiądz zwraca się o dodatkową pomoc finansową na działalność stołówki dla biednych, mimo otrzymanej z początkiem września dotacji z urzędu miasta w wysokości 5 tys. zł, która jest niewystarczająca.

Ja tylko powiem, że sprawa ciągnie się od kwietnia tego roku – dodał Wojciech Maślanek. – Pan ksiądz dziekan zwrócił się do miasta o, jeżeli dobrze pamiętam, w kwocie 12 tys. zł. Yyy wtedy yyy wtedy yyy byliśmy yyy w sytuacji obostrzeń, były tylko sesje nadzwyczajne i yyy pan burmistrz zobowiązał się do załatwienia yy przedmiotowej sprawy jeżeli rada miasta, a stało się to yyy w maju, przegłosujemy proponowane zmiany w budżecie. Tak, że wrócimy do sprawy, bo to jest bardzo ważna sprawa.

W lipcu tego roku o dotację dla Caritas dopytywała radna Wioletta Grzywacz, która przypomniała Robertowi Kowalczykowi, że pismo od księdza wpłynęło do rady kilka miesięcy wcześniej. Tyle, że pismami adresowanymi do radnych nie zajmuje się burmistrz, a raczej jej przewodniczący.

Ale ksiądz skierował to do rady… do wiadomości radnych. Rada się z tym zapoznała – mówiła wówczas radna Grzywacz oczekując odpowiedzi od burmistrza, co dalej z pismem. Robert Kowalczyk wyjaśnił, że zajmie się sprawą Caritas o ile ksiądz skieruje takie pismo do niego, bo nie zna treści.

Teraz do sprawy Caritas powrócił Wojciech Maślanek.

Ze względu na to, że jest piątek. Mamy godzinę już za 11 szesnastą. Tak, że panie burmistrzu, ja tylko krótko na koniec. Chciałbym, chciałbym poprosić pana burmistrza jeszcze raz żeby sprawę, sprawę yyy przekazania środków dla Caritas, dla parafii św. Barbary naprawdę potraktować priorytetowo. Chciałbym, chciałbym wiedzieć, że no samorząd stanie tu, organ wykonawczy na wysokości zadania zgodnie z obietnicą.

Wiara czyni cuda, więc myślę, że można w to wierzyć – odpowiedział burmistrz. – 5 tysięcy zł przekazaliśmy we wrześniu i myślę, że jeżeli księdzu proboszczowi nie starczy, to również dołożymy, ale w listopadzie.

W listopadzie dopiero? – zapytała radny Maślanek. – I na dzień dzisiejszy środków, rozumiem, nie mamy żeby przekazać?

Robert Kowalczyk odpowiedział, że miasto posiada środki, ale są one w ciągłym obrocie. Teraz miasto finansowo wsparło towarzystwo przyjaciół zwierząt. Do PToNZ trafiło 3,5 tys. zł na pomoc dla kotów.

Musimy te pieniądze dzielić jakoś między te stowarzyszenia, które coś dobrego w tym mieście robią. Nie możemy dać wszystkiego tylko jednym.

Panie burmistrzu, ale mamy właśnie pandemię koronawirusa, która przybiera na mocy. Ludzi przybywa z, z, z rozmowy z księdzem dziekanem i naprawdę my, jako samorząd powinniśmy się pochylić nad tym ważnym problemem – argumentował radny Maślanek.

Robert Kowalczyk powtórzył, że we wrześniu miasto przekazało 5 tys. zł i jeśli zajdzie taka konieczność, to przekaże kolejne pieniądze w listopadzie.

Ja wiem, ale ksiądz dziekan wnioskował o kwotę 12 tys. zł – kontynuował Wojciech Maślanek, na co burmistrz odpowiedział, że jeśli miasto ma przekazać Caritas 12 tys. zł, to musi zabrać innym stowarzyszeniom.

Stanisław Pacan powiedział, że trzeba ludzi potrzebujących wesprzeć, bo to są trudne czasy dla wielu ludzi.

Zorganizowaliśmy 5 transportów z żywnością. Tak naprawdę cały rok 2020, to nasza ścisła współpraca z Bankiem Żywności – wyjaśniała wiceburmistrz Kamila Kaczorowska. – Dzięki Bankowi Żywności również przekazaliśmy dary, które pięciokrotnie były wydawane w mieście. Było ponad 1000 osób, które się zgłosiły na wydawanie tych darów. Również nasza współpraca z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, jak również z innymi instytucjami, które się tutaj włączyły w tą działalność. Darów żywnościowych wydaliśmy na kwotę ponad 200 tys. zł. Po części MOPS te dary dysponował dla osób, które przebywały w kwarantannie, więc też te osoby były zabezpieczone środkami z darów.

Panie burmistrzu, kończąc zacytuję pismo, które w pana imieniu przy…podpisała do księdza dziekana z parafii św. Barbary, tylko końcówkę odczytam, pani zastępca, pani Kamila Kaczorowska: mając na uwadze powyższe mimo, że jest nam bliski los osób samotnych i ubogich nie możemy zapewnić w tym momencie finansowania o którym mowa jest w piśmie – Wojciech Maślanek odczytał fragment dokumentu wysłanego zanim ksiądz zwrócił się radnych i zanim przyjęte zostały zmiany w budżecie z przeznaczeniem środków dla Caritas. – Jeszcze raz podkreślam panie burmistrzu, radni te środki wtedy w maju podjęli taką uchwałę – ale dopiero po tym, jak ksiądz zwrócił się pisemnie o wsparcie.

Proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Przecież dostał pan pismo od księdza proboszcza, prawda? – zapytał radnego Maślanka Robert Kowalczyk. – Co pan z nim zrobił?

Co ja zrobiłem z pismem? – powtórzył radny Maślanek. – Panie burmistrzu, pan się zobowiązał już trzykrotnie w mojej obecności, przy świadkach, na, na, na uroczystości w szpitalu proszę, panie burmistrzu, że pan tą sprawę załatwi. I naprawdę panie burmistrzu, proszę potraktować ludzi potrzebujących z należytym szacunkiem, bo mógłbym tu wymienić litanię imprez czy środków, które były desygnowane, a też mógłbym powiedzieć, że z mojej perspektywy, moim zdaniem one nie musiały być tam przekazane.

To proszę wymienić. I tą całą litanię, bardzo bym prosił – zwrócił się do radnego burmistrz. Wojciech Maślanek zamiast obiecanej litanii imprez zapytał „ile dotacji miasto dołożyło do walki bokserskiej?”. Akurat na galę boksu miasto nie udzieliło żadnej dotacji.

Żadnej dotacji? – dopytywał radny Maślanek, który chyba pomylił dotację z dofinansowaniem. – Czyli środki jakieś miasto wydało?

Burmistrz odpowiedział, że oczywiście miasto poniosło wydatki, bo to była promocja Pionek.

Panie przewodniczący, co by pan chciał, żeby telewizja nagrała pana za darmo? 5 godzin w telewizji, na Eurosport leciały Pionki. Wie pan ile kosztuje minuta w telewizji? – spytał burmistrz.

Zbigniew Belowski zwrócił uwagę radnemu Maślankowi, że prowadzi bardzo dziwną politykę ustawiania burmistrza i niektórych radnych, a przecież miastu potrzebne są różne rzeczy, natomiast przewodniczący próbuje „przez media pokazać jaki jest dobry”.

Skoro burmistrz powiedział, że przyjdzie czas, w listopadzie będą określone środki wygospodarowane, to wcale nie znaczy, że już dzisiaj – mówił radny Belowski. – Ksiądz Bujnowski postawił nas pod ścianą, bo napisał w tym piśmie, że jak nie będzie miał teraz, to zamknie stołówkę. My nie mamy rezerwy, obracamy pieniędzmi i obrót polega na tym, że nie wszystkie pieniądze są od razu odłożone na cały rok na zapas.

Wojciech Maślanek stwierdził, że gmina ma obowiązek utrzymywać „takie również”, czyli chyba chodziło o jadłodajnie dla ubogich, choć taki zapis nie figuruje w ustawie o samorządzie gminnym.

W nawiązaniu do Caritasu i tego wszystkiego, to myślę, że mamy tak wielu znamienitych posłów ziemi radomskiej, że może któryś poseł powinien podnieść, że zamiast dotowania księdza Rydzyka, to może dotujmy biednych, najbardziej potrzebujących – na koniec stwierdził Krzysztof Bińkowski. – Myślę, że wtedy w całym kraju znajdą się pieniądze i samorząd również nie będzie musiał stawać przed takimi dylematami. Poza tym kościół jest bogatą instytucją i myślę, że nikt w urzędzie miasta i na pewno ze strony burmistrza, ani nas tu radnych, jeśli naprawdę będzie taka potrzeba przeznaczenia tych pieniążków, to myślę, że każdy przeznaczy, bo tak po prostu będzie należało zrobić.

W dniu 7 października ks. St. Bujnowski złożył uproszczoną ofertę realizacji zadania publicznego na dofinansowanie w wysokości 1 500 zł tytułem prowadzenia stołówki dla ubogich oraz organizację wigilii połączonej z wydawaniem darów żywnościowych i chemicznych na okres Świąt (oferta opublikowana na stronie BIP UM).

Przeczytaj również

Komentarze