Miasto będzie kastrować zwierzęta właścicielskie na koszt wszystkich podatników

Miasto będzie kastrować zwierzęta właścicielskie na koszt wszystkich podatników

Jak co roku radni miejscy procedowali nad Programem opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie miasta Pionki. Poprawki do projektu uchwały wniósł radny Wojciech Maślanek i wynika z nich, że miasto na swój koszt będzie kastrować psy i koty właścicielskie, a dla kotów wolno bytujących przewidziana jest nie tylko sterylizacja, ale także leczenie. Co więcej, zaświadczenia o skierowaniu zwierzęcia właścicielskiego na darmowe zabiegi ma wystawiać pracownik ekoPionki.

Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobieganiu bezdomności jest obligatoryjnym dokumentem, który przyjmują gminy do 31 marca każdego roku. Jeśli jakaś gmina nie stworzy programu, bądź taki dokument zostanie uchylony przez wojewodę, wiążące są wówczas przepisy ustawy o ochronie zwierząt, na podstawie których opracowywane są programy uszczegóławiając zadania gmin w zakresie ochrony i zapobieganiu bezdomności.  Zgodnie z ustawą gminny program może zawierać w swoich zapisach plan sterylizacji lub kastracji zwierząt w gminie, przy pełnym poszanowaniu praw właścicieli zwierząt lub innych osób, pod których opieką zwierzęta pozostają (art. 11a § 3a (ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt).

Radni miejscy nie chcieli zabierać głosu podczas dyskusji w sprawie Programu, gdyż co roku przyjmują podobne w brzmieniu uchwały. W tym roku, z uwagi na inflację, zmienił się zapis dotyczący wydatków – więcej o 20 tys. zł. Takie posunięcie było konieczne, jak na posiedzeniu komisji wyjaśniał kierownik wydziału, z uwagi na wzrost cen karmy dla zwierząt itp. Głos zabrał jednak radny Wojciech Maślanek, który odczytał pismo od prezes Pionkowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami – negatywną opinię na temat Programu. Jak wskazała prezes PTOnZ Program jest powieleniem dokumentu z lat poprzednich z tą różnicą, że na jego realizację zaplanowana jest kwota o 20 tys. zł wyższa niż w latach poprzednich, co zapewne będzie argumentowane inflacją i podwyżką najniższego uposażenia. Od lat proszę i namawiam Państwa na przeznaczenie części tej kwoty na sterylizację i chipowanie zwierząt właścicielskich. Niech to będzie 20 tys. zł w skali roku. Systematyczne ograniczenie liczby zwierząt zdolnych do rozrodu za kilka lat doprowadzi do znacznego ograniczenia bezdomności i możliwości zamykania schronisk i przytulisk, co zmniejszy wydatki miasta związane z ich utrzymaniem (…).

Mam taką zasadę, że jeżeli nie jestem fachowcem w danej dziedzinie, to słucham fachowców, nie dyskutuję z nimi i chciałbym te dobre rozwiązania wprowadzić żeby to wszystko lepiej funkcjonowało – mówił przewodniczący rady. – I chciałbym do projektu uchwały złożyć wniosek o wprowadzenie zmiany.

Zmiana zaproponowana przez radnego Maślanka to właściwie szereg nowych zapisów, które wprowadził pod głosowanie jako jeden wniosek. Radni mieli podjąć decyzję czy przyjmują wszystkie propozycje w całości czy w całości je odrzucają. Dyskutować nad nimi przewodniczący Maślanek nie pozwolił, gdyż uznał, że był czas na zabieranie głosu przez radnych. Czas był tyle, że nie dotyczył debaty nad złożonymi poprawkami, a właśnie o nich chcieli porozmawiać radni. Zbigniew Belowski zaproponował nawet by burmistrz projekt wycofał i skierował go ponownie do komisji, by radni mogli spokojnie przedyskutować zaproponowane przez Wojciecha Maślanka wszystkie zmiany.

Radny Maślanek zaproponował zmiany w programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi w zakresie:

  • celem Programu jest opieka nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie, sterylizacja i ewentualne leczenie,
  • opieka nad kotami wolno żyjącymi realizowana jest poprzez (…) okresowe wyłapywanie i kastracja oraz leczenie,
  • przygotowanie harmonogramu wydawania karmy karmicielom kotów wolno bytujących, będących na liście ekoPionki,
  • gmina miasto Pionki umożliwia właścicielom psów i kotów zamieszkującym na terenie gminy miasto Pionki bezpłatną kastrację jednego zwierzęcia w ciągu rok. Warunkiem kastracji psa jest posiadanie przez właściciela bądź opiekuna zwierzęcia aktualnego szczepienia przeciw wściekliźnie i zachipowanie go podczas zabiegu kastracji,
  • osoby, które zechcą wysterylizować swoje zwierzę zgłaszają się do siedziby ekoPionki, która to firma wystawia zlecenie na wykonanie zabiegu,
  • zabiegi sterylizacji zwierząt właścicielskich wykonuje się w Rovet Przychodnia Weterynaryjna Mariusz Rogólski z siedzibą w Pionkach przy ul. Chemiczna 6,
  • zmianę wysokości kosztów wyłapywania zwierząt z 10 tys. zł na 5 tys. zł,
  • sterylizacja zwierząt właścicielskich w wysokości 20 tys. zł,
  • dokarmianie kotów wolno bytujących w ciągu całego roku w wysokości 5 tys. zł.

Zdaniem radnego Maślanka zaproponowane zmiany funkcjonują w ościennych gminach i są już tego efekty, bo „zmniejsza się bezdomność zwierząt i problemy z ich leczeniem, a gminy na tym po prostu zyskują”.

Zaproponowane przez radnego zmiany w zapisach Programu są jednak mało precyzyjne, gdyż nie rozróżniają kastracji i sterylizacji. Używał tych określeń wymiennie, choć nie są to te same zabiegi. Kastracja jest zabiegiem chirurgicznym polegającym na usunięciu gonad, powodując nieodwracalną bezpłodność u zwierzęcia. U samic usuwa się jajniki i macicę, u samców – jądra i najądrza. Kastracja pozbawia zwierzęta produkcji hormonów płciowych, przez co zahamowany zostaje popęd płciowy. Natomiast sterylizacja jest zabiegiem polegający jedynie na podwiązaniu lub przecięciu jajowodów u samic lub nasieniowodów u samców (bez ich usuwania). Po takim zabiegu hormony w organizmie nadal są wytwarzane. Raz przewodniczący rady chce kastrować wolno żyjące koty, raz jedynie sterylizować. Natomiast sugeruje by zwierzęta właścicielskie jedynie kastrować.

Dokarmianie kotów wolno bytujących przez cały rok jest dobrym pomysłem, gdyż koty polują dla zabawy, a nie w celu zaspokojenia swoich potrzeb żywieniowych. Kwota dodatkowego 5 tys. zł na dokarmianie wszystkich kotów wolno bytujących z terenu miasta przez 365 dni w roku jest, szczególnie przy obecnych cenach, niewystarczająca i to właśnie z powodu wzrostu cen miasto zaproponowało o 20 tys. zł więcej m.in. na zakup karmy dla psów z przytuliska i dokarmianie kotów. Jeśli przewodniczący rady faktycznie kieruje się zasadą o której wspomniał, czyli „jeżeli nie jestem fachowcem w danej dziedzinie, to słucham fachowców”, to powinien zasięgnąć opinię u karmicieli ile takich kotów faktycznie mają pod opieką i przeliczyć tę liczbę chociażby w odniesieniu do karmy średniej jakości, gdyż sam w dyskusji podkreślił, że karma oferowana przez miasto dla kotów wolno bytujących jest niskiej jakości. Dokarmianie wolno bytujących kotów powoduje, że stają się one uzależnione od dokarmiających, nie potrafią poradzić sobie same w chwili, gdy dokarmiający przestanie się nimi interesować, wyjedzie, przeprowadzi się itd. Zwierzęta te cierpią wtedy głód, a jednocześnie pozostają na tyle dzikie by nie dać się udomowić w celu zapewnienia im opieki. Dodatkowo oswajanie dzikich zwierząt z obecnością człowieka może spowodować ich brak czujności w kontaktach z ludźmi, co może skończyć się tragicznie – z reguły to człowiek jest największym zagrożeniem dla tych zwierząt.

Krzysztof Bińkowski miał tylko jedno pytanie odnośnie poprawek zaproponowanych przez przewodniczącego:

Mamy kilku fachowców w Pionkach w dziedzinie weterynarii i z czego wynika wybór akurat tego gabinetu weterynaryjnego na ul. Chemicznej?

Panie radny, odpowiadam, z moich wiadomości myślę, że to jest lekarz weterynarii, który wygrał przetarg, stanął do przetargu i rozstrzygnięty został przetarg i pan doktor wygrał po prostu przetarg jeżeli chodzi o opiekę i świadczenie usług w obszarze opieki nad bezdomnymi zwierzętami i zwierzętami w przytulisku – wyjaśnił Wojciech Maślanek. Czym innym jednak jest zakres zadań wynikający z przetargu, a czym innym dodatkowe zadania wprowadzane przez przewodniczącego. Obecny na sesji wiceprezydent Radomia dziwił się, że w Pionkach jednoosobowo przewodniczący rady podejmuje decyzję o podmiocie, który będzie świadczył usługę kastracji zwierząt właścicielskich.

Piotr Nowak dopytywał przewodniczącego o jednostkowy koszt zabiegu sterylizacji i chipowania zwierzęcia i na ile takich zabiegów wystarczy zaproponowana kwota. Wojciech Maślanek nie znał odpowiedzi lub nie chciał jej udzielić i zwrócił się do Roberta Kowalczyka:

Panie burmistrzu, proszę bardzo, przekazuję głos. Jest pan w tej chwili w stanie odpowiedzieć? – na co burmistrz uznał, że nie on jest adresatem tego pytania lecz radny Maślanek, jako osoba składająca poprawki do Programu. – Panie burmistrzu, chwileczkę. Pan jest autorem projektu uchwały. Pan ma osobę w postaci kierownika, który powinien taką informację posiadać.

Burmistrz faktycznie jest autorem projektu Programu, ale w wersji przedstawionej radnym nie sugerował żadnych kwot na kastrację zwierząt właścicielskich. Tę poprawkę zaproponował Wojciech Maślanek. Chipowanie kota lub psa kosztuje ok. 100 zł, natomiast koszt kastracji (lub sterylizacji) uzależniony jest od wagi zwierzęcia poddawanego zabiegowi oraz ewentualnych komplikacji okołooperacyjnych. Kastracja psa/suki o wadze do 10 kg to koszt 200-650 zł (standardowy zabieg + badania).

Robert Kowalczyk poprosił radnych by odrzucili poprawki Wojciecha Maślanka, gdyż uważa, że właściciele powinni się swoimi zwierzętami nie tylko opiekować, ale zapewnić im opiekę weterynaryjną oraz zadbać o to, by bezmyślnie ich nie rozmnażać.

Jak zaczynaliśmy kadencje w naszym przytulisku było ok. 50 psów. Dzisiaj jest ich ok. 20 – wyjaśniał burmistrz. Liczna zwierząt w miejskim przytulisku nie jest stała, gdyż na bieżąco są one oddawane do adopcji. – Nie ma chyba drugiej takiej gminy, gdzie w przeciągu 3 lat powstałyby takie warunki jak u nas, czyli miejsca do wybiegu, nowe budy, ilość wolontariuszy, którzy pracują ze zwierzętami (w celu ich socjalizacji i opieki) i nie tylko pracują w naszym przytulisku, ale również zajmują się adopcja tych zwierząt, które do nas trafiają. Nie jest prawdą, że w naszym przytulisku jest ok. 30 zwierząt rocznie (tak sugerowała w swoim piśmie prezes PToNZ), bo jest ich ok. 60. Są one wyławiane z terenu naszego miasta przez wolontariuszy lub przynoszone do naszego przytuliska przez mieszkańców.

Burmistrz jest przeciwny całorocznemu dokarmianiu kotów wolno bytujących, gdyż uważa, że w sąsiedztwie zabudowań dokarmiane są niestety nie koty, a szczury. Stąd też wielokrotne apele do mieszkańców by nie wynosili resztek jedzenia przed wiaty śmietnikowe czy okna piwnic.

Moim zdaniem w naszym mieście nie mamy problemu z bezdomnymi zwierzętami i jest to „nadmuchany” i troszeczkę taki sztuczny problem z braku chyba innych, mocniejszych argumentów do tego, aby do czegoś się przyczepić.  Dlatego proszę o niewprowadzanie tego typu zmian, bo one spowodują tylko chaos, a jak się mieszkańcy dowiedzą, że zaczynamy sterylizować i chipować zwierzęta właścicielskie za darmo, to nie wiem czy będziemy w stanie ogarnąć kolejkę i w jaki sposób tą kolejką zarządzać.

Dodał także, że wolontariusze dokarmiający koty otrzymują karmę, a organizacje pozarządowe zajmujące się zwierzętami również otrzymują środki finansowe na zakup pożywienia na zimę dla kotów wolno bytujących. Natomiast wpisanie do Programu konkretnego gabinetu weterynaryjnego, który ma kastrować zwierzęta właścicielskie na koszt miasta, ma się nijak do ustawy o zamówieniach publicznych dlatego, że to zamówienie dla ekoPionki nie dotyczy ani sterylizacji, ani chipowania zwierząt właścicielskich.

Zbigniew Belowski uznał, że ilość poprawek zgłoszonych przez Wojciecha Maślanka zmienia zupełnie sens uchwały zaproponowanej przez burmistrza, więc może najlepszym rozwiązaniem byłoby wycofanie spod obrad tego projektu i ponowne przedyskutowanie go, wraz z poprawkami, w poszczególnych komisjach.

Za przyjęciem poprawek zgłoszonych przez Wojciecha Maślanka głosowali: Abramowicz Paweł, Bińkowski Krzysztof, Grzywacz Wioletta, Kobylas Paweł, Wojciech Maślanek i Wierzycka Anna. Przeciwni byli: Belowski Zbigniew, Jaroszek Dawid, Panufnik Kamil, Szałabaj Włodzimierz i Wąsik Grzegorz. Od głosu wstrzymali się: Łyżwa Tomasz, Nowak Piotr i Pacan Stanisław.

Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie miasta Pionki w roku 2022 wraz z poprawkami został przyjęty głosami radnych: Abramowicz, Bińkowski, Grzywacz, Kobylas, Maślanek i Wierzycka. Przeciwni byli radni: Belowski, Jaroszek, Panufnik i Szałabaj, a radni: Łyżwa, Nowak, Pacan i Wąsik wstrzymali się od głosu.

Po głosowaniu Wojciech Maślanek podziękował radnym za wprowadzenie cyt. „dobrych zmian”:

Myślę, że dobrze ten program będzie funkcjonował i z korzyścią dla zwierząt, a przede wszystkim będziemy skutecznie przeciwdziałali bezdomności zwierząt i będą miały zwierzęta lepszą opiekę.

Jeżeli wojewoda nie uchyli przyjętego Programu, to mieszkańcy Pionek będą mogli kastrować za darmo swoje zwierzęta kosztem środków finansowych jakie miały być przeznaczone na zakup karmy dla psów z przytuliska oraz wolno bytujących kotów i innych wydatków związanych ze wzrostem cen. Przewodniczący nie określił w swojej propozycji żadnych reguł związanych z darmową kastracją, jak chociażby np. zapisu o limicie zgłoszeń wynikających z puli środków finansowych przeznaczonych na darmowe zabiegi. Gminy, które zdecydowały się na darmową kastrację zwierząt właścicielskich przeprowadzają w tym celu dedykowane akcje ograniczone czasowe lub do wykorzystania przeznaczonych środków na to zadanie. Jednak nikt z radnych głosujących za poparciem propozycji radnego Maślanka nie przedstawił podobnego zapisu uznając, że określenie w Programie wydatkowania 20 tys. zł na kastrację i chipowanie zwierząt posiadających właściciela jest wystarczające.

Radni posiadający zwierzęta uznali, że jako opiekunowie ponoszą za nie pełną odpowiedzialność, a decydując się na posiadanie zwierzęcia każdy powinien liczyć się z kosztami opieki weterynaryjnej, także w zakresie kastracji lub sterylizacji. Brak doprecyzowania reguł darmowych zabiegów spowoduje tylko niepotrzebne zamieszanie. Są miasta, które decydując się na podobne działania określiły, że z darmowej kastracji i chipowania zwierzęcia mogą skorzystać właściciele o niskich dochodach, np. objęci pomocą opieki społecznej.

Przeczytaj również

Komentarze