Mieszkańcy alarmują - w Pionkach znowu nie ma czym oddychać

Mieszkańcy alarmują - w Pionkach znowu nie ma czym oddychać

Po raz kolejny mieszkańcy proszę o interwencję w sprawie „trujących zapachów” na osiedlu Centralna Kolonia. Tym razem śmierdzi palonymi chemikaliami – czytamy w wiadomości od mieszkańców ul. Słowackiego.

Problem uciążliwego smrodu z terenu Pronitu pojawił się kilka lat temu i już wtedy mieszkańcy informowali pracowników urzędu. W kwietniu tego roku obecny radny Dawid Jaroszek zorganizował spotkanie władz miasta z mieszkańcami osiedla. Padło mnóstwo gorzkich słów pod adresem urzędników, ale ci wyjaśniali, że sprawę monitorują, rozsyłają pisma gdzie tylko mogą. O zatruwaniu środowiska poinformowali SANEPID, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Straż Pożarną i czekają na decyzję. Decyzja już zapadła. W dniu 18 października 2018 r. WIOŚ wydał decyzję wstrzymującą użytkowanie instalacji do termokatalistycznego przekształcania odpadów zlokalizowaną na terenie Pronitu. W decyzji tej określono bezpieczny termin wstrzymania użytkowania instalacji na dzień 20 listopada 2018 r. Właściciel firmy, która składuje i przetwarza odpady od decyzji WIOŚ nie odwołał się.

Zakończyło się również postępowanie administracyjne w celu naliczenia dobowej kary za naruszenie warunków decyzji – zezwolenia na odzysk odpadów niebezpiecznych i innych na terenie Pronitu, co do sposobu magazynowania odpadów.

Decyzja o wstrzymaniu przetwarzania jest, sprawą zajmuje się również prokuratura, a mieszkańcy nadal odczuwają dyskomfort. Na terenie Pronitu zainstalowanych było kilka firm, które składowały różne odpady. Teren jest skażony i niestety skutki skażenia odczuwają najbardziej mieszkańcy okolicznych bloków.

Boję się o swoje zdrowie oraz zdrowie swoich dzieci. Czy ów zapach może pochodzić z Pronitu? Dodam, że czuć jest niekiedy nawet w domu przez kratki wentylacyjne” – czytamy w wiadomości od mieszkanki ul. Słowackiego. W kwietniu mieszkańcy mówili o omdleniach i zasłabnięciach, drażniącym zapachu i białej mgle unoszącej się nad Pronitem. Wzywali straż pożarną, która mierzyła stężenie gazu w powietrzu stwierdzając przekroczenie dopuszczalnych norm.

Sprawę na bieżąco monitorują pracownicy wydziału ochrony środowiska. Mają pełną świadomość tego, że na terenach byłych zakładów zalega mnóstwo niebezpiecznych odpadów, które trują nas wszystkich. Niestety z problemem uprzątnięcia tego co zostało porzucone gmina musi poradzić sobie sama.

W najbliższym czasie zbierze się komisja ochrony zdrowia i środowiska, która przeprowadzi wizję lokalną na terenie Pronitu – informuje radny Dawid Jaroszek. – Celem posiedzenia komisji będzie weryfikacja stanu faktycznego niektórych zakładów. Na chwilę obecną WIOŚ wydał decyzję o wstrzymaniu użytkowania instalacji zakładu Olmer.

Nie ma jeszcze żadnych decyzji w sprawie uprzątnięcia odpadów, a liczne doniesienia medialne pokazują, że najczęściej na takich wysypiskach dochodzi do „nieumyślnego zaprószenia ognia” i pożarów, które w konsekwencji jeszcze bardziej zatruwają środowisko. Takie pogorzelisko również uprzątnąć muszą władze lokalne na koszt podatników, a koszt utylizacji takich odpadów to ok. 400zł/t lub więcej w zależności od rodzaju śmieci.

Zaniepokojonych mieszkańców informujemy, że weźmiemy udział w terenowej komisji radnych i przedstawimy wyniki kontroli.

fot. airly.eu - stan jakości i zanieczyszczenia powietrza w Pionkach na dzień 18.12.2018

Przeczytaj również

Komentarze