Mieszkańcy pełni obaw – blok komunalny, czy może socjalny?

Mieszkańcy pełni obaw – blok komunalny, czy może socjalny?

W sobotę 19 września radny Paweł Kobylas spotkał się z mieszkańcami bloków Leśna 25 i 27 w celu wyjaśnienia nieścisłości dotyczących budowy bloku, który ma powstać w 2021 roku.

Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim, że nowo wybudowany blok będzie posiadał lokale socjalne, a więc te o niższym standardzie, przeznaczone dla osób po eksmisjach ze wspólnot i spółdzielni. Właściwie nie wszyscy chcą aby w pobliżu powstał jakikolwiek blok. Paweł Kobylas starał się wytłumaczyć mieszkańcom, że to nie prawda iż radni miejscy podjęli uchwałę o budowie bloku w tej lokalizacji. Na ostatniej sesji przeznaczyli jedynie w budżecie pieniądze na wykonanie projektu budynku z proponowaną lokalizacją przy ul. Leśnej.

Mieszkańcy obawiają się, że ciężki sprzęt zniszczy parking, który udało im się wywalczyć w poprzedniej kadencji, ale zdecydowanie najbardziej boją się, że do nowego bloku trafią osoby z hoteli socjalnych, ale nie uczciwe rodziny płacące czynsze, tylko „trudni” lokatorzy. Na szczęście chcieli słuchać wyjaśnień radnego, zadawali również sporo pytań by nie opierać swojego zdania na krążących plotkach. Zdania jednak są podzielone – część osób nie widzi problemu w budowie bloku, inni wolą by zostało tak, jak jest. Dopytywali czy miasto nie może znaleźć innej lokalizacji na inwestycję. Działka przy bloku 25 i 27 jest własnością miasta, nie wspólnot, które wykupując blok z zasobów komunalnych, kupiły teren po obrysie bloku. Miasto, jako właściciel działki, mając w Planie zagospodarowania przestrzennego zapis, że jest to lokalizacja przeznaczona pod zabudowę wielorodzinną, może na tym terenie postawić blok. Socjalnego stawiać nie chce, bo w naszym mieście są już 3 budynki z lokalami o obniżonym standardzie. Burmistrz przy wsparciu większości radnych, a być może nawet wszystkich (ale to okaże się dopiero przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu inwestycji) chce wybudować blok komunalny z 30 mieszkaniami: kawalerkami, mieszkaniami dwu i trzypokojowymi. Mają to być mieszkania na wynajem, czyli komunalne, ale na całkiem nowych zasadach. Lokator, który podpisze z miastem umowę najmu na czas określony (sugerowany okres to 3 lub 5 lat) otrzyma mieszkanie tzw. przejściowe, czyli będzie mógł mieszkać w nim do momentu aż jego dochody nie wzrosną na tyle, że będzie go stać na wynajem mieszkania na rynku wtórnym, bądź na zaciągnięcie kredytu na zakup własnego mieszkania. Lokale komunalne w nowym bloku nie będą mieszkaniami, które będzie można od miasta wykupić (zupełnie inaczej niż do tej pory).

Dodatkowo jest to szansa dla tych rodzin, które starając się o przydział mieszkania komunalnego otrzymały lokal w bloku socjalnym, ponieważ miasto nie dysponuje wolnymi lokalami komunalnymi. Warunkiem otrzymania mieszkania w nowym bloku dla rodziny zamieszkującej w bloku socjalnym jest brak zadłużeń czynszowych na przestrzeni lat (ilu dokładnie zostanie określone w regulaminie). Mieszkania otrzymają też ci, którzy od lat ponawiają swoje wnioski o przydział mieszkania w zasobach miejskich i którzy spełniają kryteria dochodowe, czyli musi ich być stać na zapłatę czynszu, mediów i na wpłatę kaucji. Lokatorzy nowego bloku zalegający z opłatami będą musieli liczyć się z tym, że stracą prawo do wynajmu, bo miasto wypowie umowę i przydzieli lokal w bloku socjalnym.

W blokach Leśna 25 i 27 mieszka kilkanaścioro dzieci, które do dyspozycji mają jedynie niewielką piaskownicę. Jedna z mieszkanek mówiła, że dwóch radnych obecnej kadencji pojawiło się niedawno w pobliżu bloków, a zapytani o możliwość powiększenia piaskownicy, odpowiedzieli, że dzieci mogą się w tej małej bawić na raty skoro się nie mieszczą. Być może wraz z nowym blokiem w którym mieszkać będą rodziny z dziećmi, powstanie także plac zabaw z piaskownicą, która pozwoli na wspólną zabawę, a nie taką jak zasugerowali radni.

Na razie lokalizacja przy ul. Leśnej to sugestia, plan, koncepcja, bo miasto nie posiada jeszcze projektu nowego budynku, nie otrzymało pozwolenia na budowę, ani nie pozyskało środków na budowę. Burmistrz dopiero konstruuje propozycję budżetu na 2021 r. w którym zamierza zapisać środki na budowę bloku. Budżet muszą przyjąć radni większością głosów, choć raczej wszyscy zdają sobie sprawę, że lokali komunalnych w Pionkach brakuje od lat. Co roku wpływa ok. 100 wniosków o przydział mieszkania komunalnego bądź socjalnego, a podczas wrześniowej sesji Robert Kowalczyk mówił, że każdego dnia do niego lub do wiceburmistrz przychodzi przynajmniej jeden mieszkaniec z prośbą o mieszkanie lub zamianę na inne.

W miniony piątek odbyło się spotkanie radnych z burmistrzem na którym omawiano m.in. budowę bloku komunalnego z finansowym wsparciem Banku Gospodarstwa Krajowego (do 30% kosztów budowy). Radni dowiedzieli się, że burmistrzowi nie tylko zależy na wybudowaniu bloku, ale także na wyremontowaniu bloków socjalnych. Na razie jednego, bądź jego części – wydzielenie klatki schodowej, doprowadzenie mediów do mieszkań i wprowadzenia do nich tych lokatorów, którzy nie zalegają z opłatami czynszowymi.

W poprzedniej kadencji pojawił się pomysł zakupu kontenerów do których mieli zostać wyeksmitowani „trudni” lokatorzy, ale koncepcja upadła, bo zakup kontenerów jest drogi (szt. ok. 100 tys. zł o powierzchni 28 m2), a poza tym takie rozwiązanie spowodowałoby utworzenie swoistego „getta dla ubogich” – tak nazywane są osiedla kontenerowe, które na przestrzeni lat powstawały w różnych miastach. Po wyeksmitowaniu „trudnych” mieszkańców, miasto miało wyremontować hotele na Leśnej i Alejach Lipowych. Pomimo odstąpienia od osiedla kontenerowego miasto ubiegało się o dofinansowanie na przeprowadzenie remontów trzech bloków socjalnych, ale pieniędzy nie otrzymało, a w budżecie nie było środków na tego typu inwestycję. Teraz jest szansa na pozyskanie środków zewnętrznych na budowę bloku komunalnego oraz na wsparcie remontu bloków socjalnych.

Wbrew krążącej opinii w blokach socjalnych nie mieszkają wyłącznie ci, którzy stracili swoje mieszkania w spółdzielniach czy wspólnotach oraz osoby z problemami alkoholowymi. Mieszka w nich sporo rodzin, których ze względu na niskie dochody nie stać na zaciągnięcie kredytu, a starając się o przydział lokalu komunalnego otrzymali takie, jakim miasto dysponowało. Dodatkowo wyzbyto się mieszkań komunalnych należących do zasobów gminy, bo przez wiele lat można było wykupić od miasta mieszkanie za 5-10% jego wartości. Nawet radni tej kadencji już na samym początku podjęli uchwałę, która do końca 2019 r. umożliwiała dotychczasowym najemcom złożenie wniosku o wykup mieszkania z 95% bonifikatą.

Przeczytaj również

Komentarze