Nadzwyczajnie o dietach radnych, czyli prokurator zajmie się burmistrzem

Nadzwyczajnie o dietach radnych, czyli prokurator zajmie się burmistrzem

Radni miejscy, którzy diet właściwie nie potrzebują mają swego adwokata, czyli przewodniczącego, który chce powiadomić prokuraturę, jeżeli burmistrz nie odpowie „wyczerpująco na wyjaśnienia w przedmiocie diet”, a właściwie, dlaczego wypłacił je 19 dni później niż wynika z uchwały.

Grupa radnych złożyła wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, której jednym z punktów była informacja burmistrza i skarbnik miasta w sprawie diet radnych za listopad i grudzień 2023 roku. Na pierwszym posiedzeniu LXXXII sesji, która odbyła się 23 stycznia, burmistrz i skarbnik miasta byli nieobecni z powodu wcześniej zaplanowanych urlopów wypoczynkowych, ale na drugą część posiedzenia w dniu 30 stycznia przybył Robert Kowalczyk, który krótko wyjaśnił kwestię diet.

Co zaś tyczy się diet to przewodniczący rady miasta Pionki Wojciech Maślanek napisał skargę do Regionalnej Izby Obrachunkowej, dostał już odpowiedź i powinien z nią państwa zapoznać. Natomiast dla porządku tylko powiem, że diety radnych rady miasta Pionki za miesiąc listopad zostały wypłacone w grudniu, a za miesiąc grudzień zostały wypłacone w styczniu. Dziękuję – wygłosił w części oświadczenia zaraz na początku posiedzenia.

Panie burmistrzu, ja się odniosę do tych diet, bo pan tak szybko przefrunął. Jak czytaliśmy w niektórych mediach, to tak radnym zależało na tych dietach, więc mam takie pytanie. Rozumiem, grudzień, pani skarbnik powiedziała, że szukaliście państwo pieniędzy w budżecie, żeby radnym zapłacić, jest to dla mnie rzecz zrozumiała, ciężki budżet, środków może brakować. Ale mam pytanie o diety za grudzień, co to się panie burmistrzu stało czy jest to prawdą, że na pana, na pana, nie wiem…polecenie kazał pan wyrzucić do kosza naszą listę płac (przyp. red. diety radnych miejskich nie są płacami) z usprawiedliwionymi nieobecnościami, dodam, że tam niektórzy radni mieli zwolnienia lekarskie, dla pana to nic nie znaczyło. Kazał pan sporządzić swoją i pomniejszyć 20% radnym, którzy nie byli na sesji. Czy jest to prawda? – zapytał radny Paweł Kobylas, a Robert Kowalczyk odpowiedział, że wszystkie diety zostały radnym wypłacone. – Więc kontynuuję dalej. Panie burmistrzu, czyli jak rozumiem, ja wiem, że diety zostały wypłacone, no bo łaski nam pan nie robi, że pan nam dietę wypłaci. Nie wiem, czy próbował pan zastraszyć tych radnych, czy nie wiem co, ukarać ich? Chyba ktoś panu doradził, że jednak te 20% trzeba tym radnym dopłacić, bo mogą być tego jakieś konsekwencje, a może ich nie być, nie wiem, nie mam pojęcia.

Skoro burmistrz wypłacił radnym diety, to każdy z nich wie doskonale, ile pieniędzy dostał. Okazuje się, że potrącenie 20% diety, o których mówił radny Kobylas i nawet pytał czy to prawda, również zostały wypłacone, bo ktoś burmistrzowi „doradził”, że musi.

No przewodniczący RMP w tym momencie jest zobowiązany do, do zabrania głosu, gdyż organ wykonawczy, pan burmistrz Kowalczyk, pani skarbnik jest nieobecna, no nie przedstawił całej, całej sprawy wypłat diet za grudzień i za, za listopad i grudzień 2023 roku. Pan burmistrz jednym zdaniem, w piśmie które, które, które o, w piśmie, które państwu zaprezentowałem na pop, na sesji w pierwszej części sesji tydzień temu, we wtorek o dietach napisał tak: natomiast diety zostały wypłacone w możliwym najszybszym terminie. Potwierdził to pan burmistrz w dniu dzisiejszym oczywiście. No więc ja krótko bardzo przedstawię tylko całą sprawę od początku do końca – mówił radny Maślanek, choć wcale nie krótko, ale zacytujemy jego wypowiedź w całości, żeby nie pominąć istotnych faktów w sprawie. Jeżeli chodzi o diety za miesiąc listopad, one zostały wypłacone z opóźnieniem chyba dokładnie 19-dniowym. Zgodnie z ustawą yyy, z uchwałą RMP w tym obszarze organ wykonawczy ma, jest zobowiązany do wypłaty diet radnym do 10 każdego miesiąca za miesiąc poprzedni. One zostały wypłacone podkreślam dopiero 29 grudnia 2023 r. za miesiąc listopad. Co się stało? Pan burmistrz i pani skarbnik do tej pory nie chcą się podzielić informacjami z radą miasta i z opinią publiczną. No więc ja tylko powtórzę dwie sytuacje, pierwsza doty, dotyczy pana radnego Kobylasa, druga pana radnego Krzysztofa Bińkowskiego. Ja po telefonach i pytaniach co jest z dietami od państwa radnych, wybrałem się do pani skarbnik z panem Pawłem Kobylasem i z panem Krzysztofem Bińkowskim, dwoma radnymi i już tu kolega Kobylas i pan radny Krzysztof Bińkowski wcześniej przekazywał oczywiście i w, i w grudniu jaką uzyskaliśmy, jaką, przepraszam, to oni zadawali pytania w sumie, jaką uzyskali radni odpowiedź od pani skarbnik na pytanie dlaczego czy yyy czy co się stało z wypłatą diet radnych za miesiąc listopad, pytania padały w grudniu po terminie zgodnym z uchwałą w tej sprawie, pani skarbnik odpowiedziała i tu podkreślę bardzo mocno – obecnie zbieram na wypłaty dla pracowników, czy na wynagrodzenia dla pracowników. Więc i państwo radni, i ja zachodzimy w głowę co to takiego się stało, jak ta nasza kondycja finansowa budżetu ubiegłorocznego 2023 roku była aż organ wykonawczy nie wykonał budżetu i to w kilku obszarach, że pani skarbnik, pan burmistrz no naruszyła fundusz płac jednak, no bo jeżeli pani skarbnik stwierdza, że szukam pieniędzy czy szukam środków na wynagrodzenia dla pracowników i jeszcze podkreśliła, i jeszcze chyba to w jednej rozmowie, że chyba, że chyba wynagrodzenia są ważniejsze niż diety, ale nie jestem tego zdania pewny. Tu domniemam, że tak było. I paragraf, dział, rozdział, paragraf również został naruszony, jeżeli chodzi przypominam, że nasze diety również, że są elementem budżetu. Więc pytanie pozostaje bez odpowiedzi i jest mi przykro panie burmistrzu, że pani skarbnik i pan nie chce, nie chce powiedzieć wprost, tak, potrzebne były środki, wziąłem z funduszu, z paragrafu wynagrodzeń, przepraszam diet yyy rad gmin i po prostu byłem do tego zmuszony. Prosta odpowiedź, prosta odpowiedź. Natomiast sprawa się, jest bardziej skomplikowana, tu pan radny Paweł Kobylas już przedstawił, nie będę się powtarzał, że pan burmistrz podważył bezprawnie, podstaw, powtarzam bezprawnie yyy decyzję przewodniczącego rady miasta Pionki, ona była zgodna z, z uchwałą w tym obszarze, to, to przewodniczący jest tylko i wyłącznie zobligowany do rozstrzygnięcia czy dana nieobecność radnego jest usprawiedliwiona czy też nie. Yyyy mamy tu, przewodniczący naprawdę ma szeroki, szeroki obszar i wachlarz jakie decyzje może podjąć w przedmiocie nieobecności radnego czy też na komisji, czy też, czy też na sesji rady miasta Pionki. I tu ponownie, ponownie pytanie jest wprost do pana burmistrza, dlaczego pan burmistrz podważył usprawiedliwienia, które przewodniczący RMP yyy usprawiedliwił radnym mając naprawdę ku temu bardzo merytoryczne podstawy. Pomijam, że kilka zwolnień lekarskich L4 w tym długotrwałych, nie mogę mówić nazwisk, bo jest, bo obowiązuje ustawa RODO – radny Maślanek pomylił ustawę z rozporządzeniem, bo nie ma ustawy o RODO, tylko Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), z ustawą o ochronie danych osobowych w której jest mowa m.in. o danych o stanie zdrowia. Sama informacja, że radny (osoba publiczna) ma zwolnienie lekarskie nie jest jeszcze łamaniem ustawy, ale jest nim bez wątpienia wyjawienie przyczyny uzyskania takiego zwolnienia. – Pan burmistrz nakazuje zmienić, zmienić listę i na, i samowolnie potrącić 20% ośmiu radnym, którzy byli chyba nieobecni na sesji, jak pamiętam 14 grudnia. No sytuacja jest wręcz skandaliczna, chyba żaden wójt, burmistrz, prezydent do tej pory takiej decyzji nie podjął, dodam bezprawnej. – Tylko w której ustawie radny Maślanek czytał, że przewodniczący rady ma prawo do usprawiedliwiania nieobecności radnych? Wszak dieta to ekwiwalent za utracone korzyści wynikające ze stosunku pracy bądź prowadzonej działalności jakie radny ewentualnie może ponieść w związku z wykonywanym mandatem. Nieobecność na sesji jest indywidualną sprawą. Pracownicy, którzy z przyczyn zdrowotnych nie mogą wykonywać obowiązków służbowych i przebywają na zwolnieniu lekarskim otrzymują 80% swojego wynagrodzenia za czas absencji. – Panie burmistrzu i ja naprawdę liczyłem, że w dniu dzisiejszym pan, pan yyy merytorycznie z panią skarbnik złożą wyjaśnienia, powiedzą jak było naprawdę, że środki były potrzebne na coś innego, domniemam na wynagrodzenia dla, dla pracowników (przyp. red. po co przewodniczący ma domniemywać skoro sam mówił, że skarbnik miasta powiedziała, iż w tej chwili nie wypłaca diet, bo zbiera na wynagrodzenia dla pracowników?), gdyż tych pracowników nam ostatnio przybyło dosyć dużo i szczerze, większość rady zrozumiałaby, ale panie burmistrzu, ja jeszcze raz do pana burmistrza skieruję pismo z wnioskiem o wyjaśnienia w tej sprawie i informuję pana publicznie, jeżeli panie burmistrzu nie otrzymam od pana merytorycznych, wyczerpujących wyjaśnień w przedmiocie wypłat diet za listopad i za grudzień 2023 roku nie pozostanie mi nic innego, bo podejrzewam, oczywiście podejrzewam, że pan przekroczył swoje uprawnienia i będę zmuszony złożyć zawiadomienie do organów ścigania, to jest do prokuratury, która się naszym miastem i obszarem zajmuje. Tak, że jeszcze daję panie burmistrzu panu jedną szansę, jeszcze jeden wniosek złożę. Chociaż inne też składałem panie burmistrzu.

Zapewne prokuratura „zajmująca się naszym miastem i obszarem” na zawiadomienie radnego, że burmistrz nie odpowiedział mu na pismo czy nie wyjaśnił wyczerpująco, dlaczego wypłacił diety później niż wynika z uchwały rady, będzie miała „szeroki wachlarz” możliwości do wykorzystania w tej sprawie. Dochodzenie zapewne zostanie wszczęte niezwłocznie, a i policja będzie przesłuchiwała wszystkich świadków w sprawie i zbierała dowody na „przekroczenie uprawnień” w sprawie nieterminowej wypłaty diet radnym miejskim. Tylko na naruszenie którego z kodeksów powoła się radny Maślanek?

Jednak brak wypłat diet wcale nie dla wszystkich jest taki „wręcz skandaliczny”, bo radny Krzysztof Bińkowski, który był u skarbnik miasta, o całej sprawie mówił na sesji:

Panie burmistrzu, ja zadam panu, może nawet nie będę zadał, takie stwierdzenie, naprawdę pan, panie burmistrzu myśli, że my bez tych diet, nawet jakby pan ich nie wypłacił, to my byśmy nie przeżyli, panie burmistrzu. To jest takie zagranie, to nie wiem czy w przedszkolu, w zerówce, ja myślę, że bardziej te diety pana radnym są potrzebne niż, niż tym jak wy nazywacie opozycją, której tu tak naprawdę nie ma. Ja jeszcze pragnę dodać taką jedną rzecz niebezpieczna, bo kiedy u pani skarbnik byliśmy, a to jest przy świadkach, padło stwierdzenie: czego się państwo dziwicie, że nie macie diet, przecież nie zagłosowaliście do przedszkola czy jakiejś tam uchwały itd (przyp. red. pewnie ta „jakaś tam uchwała”, to uchwała porządkująca budżet, którą burmistrz i skarbnik wnosili pod obrady od października, a której radni podjąć nie chcieli). My to wszystko rozumiemy tylko czy skarbnik miasta powinien oceniać, czy rada zagłosowała czy nie? – Skarbnik, to główna księgowa, więc jak najbardziej ma prawo oceniać to czego radni nie uchwalili, a w tym przypadku nie pozwolili na uporządkowanie finansów, a więc zablokowali możliwość gospodarowania środkami za które skarbnik jest odpowiedzialna. – Czy skarbnik miasta powinien dzielić radnych na dobrych i złych, czyli dobrych, którzy przytakują panu burmistrzowi? Wśród tych, panie burmistrzu przytakujących, ja bym nie chciał mieć takich przyjaciół naprawdę. Naprawdę, bo teraz przytakują. Panie burmistrzu, będą przytakiwać następnemu burmistrzowi, czy to będzie pan, czy kto inny, ja nie patrzę na to, bo tacy są ludzie. No jedni są tacy, drudzy są tacy. Tak naprawdę ta sytuacja tego wypłacania diet na raty, to jest komiczna sytuacja. Tak panie burmistrzu, komiczna i tragiczna, ponieważ nie wiem, czy pan to zrobił w nerwach, ludzie mają różne emocje, każdy je ma (…). Myślę, że człowiek, który pracuje od świtu do nocy rozumie to, to panie burmistrzu nie będzie wdawał się w dyskusję, że jakieś tam 300 złotych ktoś na raty komuś płacił czy, ja się panu dziwię, bo pan jest naprawdę bardzo doświadczonym samorządowcem, że tak się pan, no nie wiem, podłożył, w cudzysłów włożę, że dał pan oręż komuś, nie wiem, bo to jest złamanie prawa, nie wiem, nie wiem w jakim celu to było zrobione i czym się kierował, ale to pan wie, ja nie będę o to pytał, bo myślę, że rzeczywiście, no nie wiem czy jakikolwiek, bo ja konsultowałem to z kolegą, który jest prawnikiem w innym samorządzie i się po prostu roześmiał. Ja nie wiem, gdzie ci nasi prawnicy w tym są? Ja wiem, że oni muszą mówić tak jak, powiedziałem na dawnej sesji był jeden prawnik, który mówi, że oddycha pełną piersią, ale już go nie ma tutaj. Ja, ja to rozumiem wszystko też, ale, ale dziwię się panu, bo naprawdę jest pan bardzo doświadczonym samorządowcem, pan zęby zjadł na tym samorządzie, a popełnił pan taką gafę na koniec kadencji, że to jest nawet, no nie wiem czy, po co? Bez sensu. No nie wiem, to tyle.

Radni z grupy dopytujących o diety, a właściwie o ich brak, dzwonili do przewodniczącego, chodzili do skarbnik miasta, zwołali nawet sesję nadzwyczajną w tej sprawie, a sam przewodniczący chce powiadomić prokuraturę, ale właściwie na dietach radnym nie zależy, bo i bez nich przeżyją, ale od listopada wciąż o nie dopytują. Za to radni, których Krzysztof Binkowski nazwał „radnymi burmistrza”, którzy również diet na czas nie otrzymali, nic w tej sprawie nie mówili. W ubiegłym tygodniu Piotr Nowak zaproponował nawet by wprowadzić pod obrady sesji wniosek (projekt uchwały) aby diety radnych obniżyć do minimalnego poziomu wynikającego z ustawy (w tej chwili są niemalże maksymalne na jakie prawo pozwala), ale wnioskodawcy sesji na taki ruch nie chcieli pozwolić. Nikomu więc na dietach nie zależy, od blisko 3 miesięcy na posiedzeniach radni stale ten temat poruszają, a może nawet zajmie się tym prokuratura, bo tak zapowiedział przecież radny Maślanek, choć Regionalna Izba Obrachunkowa udzieliła przewodniczącemu wyczerpującej odpowiedzi w tym zakresie.

Radny Wojciech Maślanek odczytał nawet na sesji treść swojego pisma skierowanego do RIO w grudniu, ale do tej pory nie odczytał publicznie odpowiedzi, z którą można się zapoznać w artykule Wojciech Maślanek zaniepokojony brakiem wypłat diet dla radnych napisał do RIO – otrzymał odpowiedź, niekoniecznie taką jakiej się spodziewał.

Przeczytaj również

Komentarze