Nie będzie projektu krytego kortu, ma być projekt uliczki

Nie będzie projektu krytego kortu, ma być projekt uliczki

Raptem o 20 tys. zł poprosił radny Stanisław Pacan, który chciałby żeby w Pionkach powstał w przyszłości kryty kort tenisowy. Zabukował sobie tę kwotę z wolnych środków. Wniosek trafił do projektu zmian w uchwale budżetowej, ale radna Wioletta Grzywacz „zamieniła” projekt kortu na wykonanie projektu bocznej uliczki od ul. Polnej.

Podczas posiedzenia komisji budżetu radny Stanisław Pacan przypomniał wszystkim obecnym, że podczas spotkania radnych z burmistrzem poprosił o wpisanie do projektu zmian w uchwale budżetowej, kiedy pojawią się wolne środki, 20 tys. zł na wykonanie projektu krytego kortu tenisowego.

W ramach współpracy ze starostwem na różnych odcinkach w naszym mieście pozyskaliśmy piękny kawałek terenu przy naszym kompleksie sportowym i proponuję żebyśmy tam, a rozmawiamy dzisiaj o kwocie 20 tys. zł, żeby zrobić projekt na kort tenisowy, który byłby całoroczny – mówił radny Pacan i dodał, że w jego propozycji chodzi o uatrakcyjnienie dostępnych form rekreacji dla mieszkańców z każdej grupy wiekowej. – Jeżeli przegłosujemy, że zrobimy projekt, to będziemy przygotowani na to, że jeśli uruchomione zostaną pieniądze na tego typu działania, będziemy mogli złożyć wniosek o dofinansowanie. My nie wybudujemy tego jeśli przyszłoby nam to zrobić za własne pieniądze, my dostaniemy na pewno jakieś dofinansowanie, więc nie poniesiemy tak wielkich kosztów. Nawet wykonanie projektu będzie potraktowane jako wkład własny, bo pieniądze wydane na niego są środkami kwalifikowanymi. Dlatego proszę żebyśmy przegłosowali ten pomysł na wykonanie projektu, bo ten obiekt będzie służył społeczeństwu i nie będziemy do niego dokładać.

Tomasz Łyżwa stwierdził na komisji, że miasto ma sporo projektów i sporządzenie go wymaga „jakichś pieniędzy”.

Jeśli wydamy te pieniądze na ten projekt, który zrealizujemy lub nie, no to nie wydamy na coś innego – mówił radny Łyżwa we wtorek, by już w środę poprzeć wniosek radnej Grzywacz na wykonanie projektu (kolejnego) modernizacji ul. Akacjowej, który miasto „zrealizuje lub nie”. Zapytał jeszcze ile kortów tenisowych jest w mieście Pionki i ile jest osób grających? Stanisław Pacan odpowiedział, że przy PSP 5 są dwa korty ziemne, które w sezonie czynne są do godz. 22:00, bo tylu jest chętnych i żeby zagrać trzeba się zapisać.

To są korty ziemne, które wymagają dużo pracy żeby je utrzymać w dobrym stanie technicznym, a ten o którym mówię byłby kortem ze sztuczną trawą i nie wymagałby żadnej pracy nakładczej.

Tomasz Łyżwa zrozumiał, że skoro mamy dwa korty, to znaczy, że jeden jest przy szkole nr 5, a drugi przy szkole muzycznej. Na Orliku 2012 nie ma kortu, tylko boisko do gry w koszykówkę z narysowanymi liniami jak na korcie, ale nie jest to w żadnym wypadku wymiarowy kort tenisowy. Radny Łyżwa przypomniał sobie o starym korcie „na tyłach plebani” przy stadionie, który jest zdegradowany i nieczynny. Był też kort na terenie ośrodka Staw Górny cieszący się dużym powodzeniem, ale zamieniono go na boisko do piłki plażowej. Radny Pacan dodał, że miejsce na którym miałby zostać wybudowany kryty kort jest działką, którą starostwo oddaje miastu w dzierżawę, a Zbigniew Belowski dopowiedział, że oglądał tę działkę, która jest mała i może tam docelowo powstać tylko jeden kort, co może być nieopłacalne by utrzymanie obiektu mogło się samofinansować.

Podczas XXXIII nadzwyczajnej sesji rady miasta Wioletta Grzywacz wnioskiem o wykonanie projektu modernizacji ulicy wykreśliła z projektu zmian w uchwale budżetowej możliwość zaprojektowania budowy krytego kortu. Pomysłodawca budowy krytego kortu próbował przekonać radnych, że w nowym rozdaniu środków unijnych będzie możliwość o ubieganie się na dofinansowanie różnych przedsięwzięć z 80% wsparciem. Koszt jaki miasto poniosłoby na przygotowanie projektu, to mógłby być jedyny wkład własny jaki poniesiony zostałby z budżetu na budowę.

Kortów przy PSP nr 5 nie możemy przykryć w żaden sposób ponieważ są to korty ziemne – próbował przekonać radnych Stanisław Pacan. – W okresie zimowym, gdy jest mróz, one po prostu puchną, tak jak ziemia i nie nadają się one do użytku. I dlatego w całym kraju są budowę korty całoroczne kryte, one pracują i latem, i zimą. Mamy sporo młodzieży, która się tym sportem interesuje, jest dużo osób dorosłych, które grają. Uważam, że taki jeden kort byłby w Pionkach bardzo potrzebny. Do południa byłby dostępny dla młodzieży, a po południu byłby komercyjny, tak jak lodowisko, siłownia. Uważam, że by się samofinansował i nie musielibyśmy do niego dokładać ponieważ on byłby tak skonstruowany, o takiej nawierzchni, że nie będzie on wymagał takich nakładów pracy jak latem chociażby na kortach ziemnych, gdzie bez przerwy trzeba je utrzymywać w należytym technicznie porządku. Dlatego też 20 tys. nie jest to dużo jak na nasz budżet i gdy będziemy już mieć ten projekt, to poczekamy kiedy ruszy nabór na takie inwestycje i złożymy wniosek by otrzymać dofinansowanie i ją zrealizować.

Projektu budowy krytego kortu nie chcą: Paweł Abramowicz, Krzysztof Bińkowski, Wioletta Grzywacz, Tomasz Łyżwa, Wojciech Maślanek, Piotr Nowak, Grzegorz Wąsik i Anna Wierzycka. Ci radni wolą wykonać projekt budowy ulicy Akacjowej na której wykonanie nie ma w budżecie na ten rok pieniędzy. Na wprowadzenie wniosku radnej Grzywacz zgody nie udzielił burmistrz, który jako wnioskodawca projektu zmian w uchwale budżetowej jest jedyną osobą, która może wykreślić, zmienić lub poprawić swoje autorskie propozycje.

Chciałem „podziękować” wszystkim radnym, którzy głosowali za odrzuceniem wniosku w sprawie wykonania projektu na budowę kortu tenisowego – po głosowaniu wniosku mówił Kamil Panufnik. – Właśnie w tym momencie pozbawiliśmy perspektyw młodych adeptów tenisa w naszym mieście. Proszę mnie tutaj nie straszyć jakimiś kosztami kortu tenisowego. Doskonale wiemy, że teren jaki otrzymaliśmy w dzierżawę od powiatu, który poniekąd miał właśnie służyć budowie zadaszonego kortu. Gra w tenisa w naszym mieście jest możliwa wtedy, gdy jest ciepło i możemy grać sobie na korcie, który jest niezadaszony, natomiast gdy przychodzi jesień, zima żadna nauka gry w tenisa nie jest możliwa w warunkach atmosferycznych, które panują w naszym kraju i przychylam się absolutnie do wszystkich słów jakie wypowiedział pan Stanisław. Jeszcze raz gratulacje, bawmy się dalej.

Do słów Kamila Panufnika odniósł się radny Łyżwa, który stwierdził, że jeżeli wnioski o chodniki i ulice były bezzasadne, to niech radny Panufnik pojedzie do ludzi, którzy mieszkają przy ul. Akacjowej i powie im, że nie będą mieli ulicy tylko kort tenisowy,.

Zobaczymy jak pana potraktują – zakończył swoją wypowiedź Tomasz Łyżwa, który uważa także, że miasta nie stać na wykonanie projektu budowy takich kortów i wielu innych rzeczy o które również proszą mieszkańcy miasta. Chodnik i ulica są bardzo ważne, ale miło kiedy prowadzą do atrakcyjnych czy pożytecznych miejsc. Myśląc wyłącznie o budowie samych chodników i ulic, radni doprowadzą do sytuacji, że będziemy mieli idealne ciągi piesze i jezdne, ale nie będzie miał z nich kto korzystać.

Po dzisiejszym głosowaniu czuję się troszeczkę niekomfortowo – podsumował dyskusję i głosowanie Robert Kowalczyk. – Bo być może ten kort by przeszedł, gdybym sam nie grał w tenisa, no ale niestety, lubię to. Grałem i będę grał, mam nadzieję, że jeszcze długo.

Przeczytaj również

Komentarze