Nie dla galerii przy ul. Radomskiej 9

Nie dla galerii przy ul. Radomskiej 9

Od lat Zbigniew Belowski stara się przekonać radnych miejskich by puste pomieszczenia po aptece, które są własnością miasta, przeznaczyć na niewielką galerię, która miałaby być namiastką prężnie działającej kiedyś w Pionkach, słynnej na cały kraj, Galerii Format. Robert Kowalczyk zaproponował by do budżetu dopisać nowe zadanie - modernizacja budynku na potrzeby galerii. Radni podebatowali, ale uznali, że lepiej za 150 tys. zł wyremontować… chodniki. Tym samym, jak to określił Kamil Panufnik – kultura w naszym mieście znów upadła na chodnik. Znamienne słowa radnego Pawła Abramowicza: „jako samorządowcy nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie mieszkańców, naszych wyborców”, ale wypowiedziane tylko w kwestii chodników.

Zbigniew Belowski mówi iż nie jest żadną tajemnicą fakt, że istnieje wśród radnych miejskich grupa, która za punkt honoru postawiła sobie “utrącenie” wniosku o galerię tylko dlatego, że to jest jego wniosek.

Z kilkoma osobami z tej grupy rozmawiałem dyskretnie, słysząc różne opinie, od zdecydowanie niechętnych, ale nie będę ich cytował ponieważ są wręcz obrzydliwe, do zastanawiających – mówi radny Belowski. – Jeżeli ktoś radnych wprowadził w błąd, że ja sobie coś szykuję, to po raz kolejny dementuję. Ja sobie nic nie szykuję tylko realizuję świadomie pewien projekt dla tego miasta, który zacząłem ponad 30 lat temu, w 83 r. kiedy dzięki mojemu uporowi i pomocy ludzi z zewnątrz, w najgorszej z możliwych sytuacji udało nam się zrealizować projekt Galeria Sztuki Współczesnej w centrum miasta, gdzie na otwarcia wystawy przychodziło ok. 300 osób. Władze miasta zapraszały tam każdego, by chwalić się tym miejscem, bo małe miasteczka nie miały takich możliwości by taki projekt zrealizować.

W poprzedniej kadencji Zbigniew Belowski namówił ówczesnego burmistrza do podjęcia współpracy z Elektrownią w Radomiu w której zbiorach jest ponad 6 tys. dzieł wybitnych artystów. Część z nich można byłoby wyeksponować w galerii w Pionkach.

Nie interesuje mnie etat w tej galerii. Interesuje mnie to żeby wykorzystać potencjał, który jest. W Pionkach są osoby, które są w stanie tę galerię poprowadzić – wyjaśnia Zbigniew Belowski. – To nie jest kwestia tego, że ja chcę coś dla siebie.

Dlaczego galeria miałaby powstać w bloku przy ul. Radomskiej 9? Ponieważ pomieszczenia po aptece, a właściwie zaplecze, jest w stanie spełnić warunki tego typu obiektu wystawienniczego. Pomysł spotkał się z dużym, pozytywnym odzewem ze strony mieszkańców, więc radny Belowski przypomina, że rada ma działać dla dobra mieszkańców, również w kwestii dostępu do kultury. Wspomniał, że poprzednia Galeria przez lata wypełniała zadania wychowawcze, popularyzatorskie i edukacyjne, bo dzieci i młodzież szkolna miały okazję brać udział w lekcjach sztuki w ramach zajęć plastycznych.

Wśród argumentów przeciw utworzenia galerii przy ul. Radomskiej 9 jest, np. zbyt mała reprezentacyjność budynku (zdanie Grzegorza Wąsika), który stoi w “nieciekawym miejscu, że nie jest to miejsce na galerię”.

Mamy dwa budynki MOK i owszem stwórzmy galerię – mówi radny Wąsik. – Trzeba przystosować któreś z dużych pomieszczeń na wystawy czasowe, tak żeby zainstalować tam system alarmowy, jakiś system multimedialny. Jest jeszcze kwestia zaplecza, bo jeżeli wchodzimy do galerii, to oczekujemy również, że będzie gdzie usiąść, wypić np. kawę czy porozmawiać. Natomiast tutaj to byłoby w takiej formie, że wchodzimy, oglądamy obrazy i wychodzimy. Dzisiaj nie organizuje się już wystaw gdzie są tylko obrazy, ale są całe prezentacje multimedialne czy wyświetlane jakieś filmy, czy uatrakcyjnione poprzez jakąś muzykę.

Zbigniew Belowski uważa, że zarówno w budynku MOK przy ul. Radomskiej 1, jak i Zakładowej 5 nie ma pomieszczenia w którym można zrobić salę wystawienniczą dla prac, które wypożyczy nam Elektrownia. Radny Wąsik zaproponował salę widowiskową przy ul. Radomskiej. Koszt dostosowania sięgnie kwoty ponad 500 tys. zł, a na modernizację pomieszczeń na parterze budynku Radomska 9 potrzeba 150 tys. zł. W Warszawie i innych dużych miastach większość galerii mieści się właśnie na parterach w budynkach mieszkalnych z wejściami prosto z ulicy, często w pomieszczeniach, gdzie funkcjonowały sklepy. Ta dostępność zachęca ludzi by wejść do środka w czasie spaceru czy przy okazji przechodzenia obok. Pomieszczenia po aptece spełniają ten warunek, mają też odpowiednią wysokość, oświetlenie, wystarczy je odnowić poprzez pomalowanie ścian i wyczyszczenie podłogi.

W Pionkach mamy dwie galerie, ale nie te o których żartobliwie mówi Zbigniew Belowski – galeria Biedronka i Lidl, ale Galeria Hall w MOK i Galeria Volumin w filii miejskiej biblioteki przy ul. Leśnej 9, gdzie również odbywają się wernisaże i wystawy prac lokalnych artystów. Właśnie przy okazji wypożyczania książki można obejrzeć ciekawe obrazy, fotografie, rysunki. Wejść, obejrzeć i wyjść. Nie ma miejsca na rozsiadanie się i picie np. kawy. Galeria Hall również nie dysponuje stolikami z poczęstunkiem. Osoby chcące zobaczyć wystawę wchodzą, oglądają i wychodzą. Poczęstunek, jeżeli już jest, to tylko podczas otwarcia i spotkania z autorem prac.

Miejsce na galerię w bloku nie podoba się również radnemu Tomaszowi Łyżwie, który widzi ją w budynkach MOK lub...w budynkach po SPZOZ, które miasto “na pewno odkupi od starosty”. Zdaniem radnego Łyżwy, po wybudowaniu szpitala, starostwu nie będzie opłacało się trzymać budynku przy ul. Harcerskiej i dwóch przy ul. Sienkiewicza.

Nie wyobrażam sobie galerii w budynku przy Radomskiej, a poza tym tam duże nakłady musiałyby pójść żeby to zaadaptować – stwierdził radny Łyżwa. Zakup budynku po SPZOZ i dostosowanie go do potrzeb galerii to zapewne kwota dużo większa niż 150 tys. zł jakie miasto chce wydać na modernizację pomieszczeń po aptece. Logika radnego zachwyca, bo to przecież ten sam radny, który mówi, że publiczne pieniądze trzeba obracać 4 razy zanim się je wyda, a sam beztrosko proponuje kupić obiekty od starosty, któremu nie będzie opłacało się ich utrzymywać. Zbigniew Belowski już wielokrotnie apelował do radnych, że obcowanie ze sztuką rozwija wyobraźnię.

Pieniądze, które miały być przeznaczone na modernizację zostały rozdzielone przez radnych: Łyżwę – 100 tys. zł na remont chodnika po stronie posesji prywatnych przy ul. Boh. Studzianek oraz Abramowicza – 50 tys. zł na budowę chodnika wzdłuż bloków Różna 6 oraz Ogrodowa 5 i 6. Radny Abramowicz składając swój wniosek dodał: „jako samorządowcy nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie mieszkańców, naszych wyborców”. Szkoda tylko, że zdanie to zastosowane zostało wyłącznie przy chodnikach, a zupełnie pominięte przy innych, równie ważnych spraw dla mieszkańców-wyborców.

Byłem przekonany, że taki wniosek w jakiejś formie padnie – skomentował Zbigniew Belowski pomysł by zamiast galerii zrobić chodniki. – Po prostu sytuacja jest dla mnie żenująca. Żenująca dlatego, że przeciwko perspektywie rozwoju młodzieży, dzieci, dorosłych poprzez możliwość spotkania się ze sztuką, prawdziwą sztuką, na najwyższym światowym poziomie, postawiono kawałek chodnika.

Zbigniew Belowski poinformował radnych, że kilkuset mieszkańców pisało i dzwoniło do niego, kiedy dowiedzieli się, że miejscy radni nie chcą przeznaczyć pieniędzy na galerię.

Panie radny Belowski, nie jest to dobry moment na takie przedsięwzięcia – stwierdził Wojciech Maślanek. – Mamy pandemię i nie jest to naprawdę moment i miejsce, nie jest to miejsce odpowiednie dla galerii Format. Nie w bloku, nie przy ulicy, gdzie nie mamy parkingu. Informuję pana, że jest dwa piękne miejsca (budynki MOK). Nawet wspomniał pan o swoich znajomościach z wicemarszałkiem czy członkiem zarządu województwa, obok mamy piękny budynek willi Prota. Wystarczy tylko te pana znajomości, kontakty uruchomić i tam być może tą galerię Format, jeżeli ona będzie, po pandemii szczęśliwie, po zaszczepieniu powrócimy do tematu.

Mam czelność, ja, Zbigniew Belowski powiedzieć wprost i nie wstydzę się tego, że na tej sali jestem jedynym ekspertem, który może się wypowiadać na temat galerii, co to jest galeria, jak powinna być prowadzona, gdzie powinna się mieścić i jakie powinna spełniać warunki, bo mam to wszystko w małym palcu i w głowie. Świadczy o tym moje ponad 30-letnie działanie zawodowe w tego typu instytucjach i 15 lat kierowania Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu. Te pomysły, które padły są po prostu absurdalne. Proszę przejechać się do miasta stołecznego i zobaczyć ile małych, małych, tu nie chodzi o budowanie Zachęty, bo to w państwa pomysłach widzę megalomanię, małych, subtelnych, dla 30-40 obrazów galerii funkcjonuje i stwarza ogromną frajdę ludziom w różnym wieku, i prowadzi działalność merytoryczną polegającą na edukacji.

Radni uznali, że ważniejsze od galerii są chodniki i uliczki. Odmiennego zdania byli jedynie: Zbigniew Belowski, Dawid Jaroszek, Kamil Panufnik i Włodzimierz Szałabaj.

Puentą wyboru radnych była wypowiedź Kamila Panufnika:

Widzimy co tutaj się dzieje. Był już jeden wniosek radnego Łyżwy w sprawie chodnika, jest drugi wniosek radnego Abramowicza w sprawie chodnika. Chciałem tylko głośno i wyraźnie powiedzieć, że właśnie w tym momencie kultura w Pionkach upada na chodnik.

Remonty chodników czy projekty budowy ulic są ważne, ale nie wiedzieć czemu jedni mieszkańcy składają wnioski w Programie Inwestycji Lokalnych, gdzie mogą partycypować w kosztach nawet wkładem własnym w postaci wykonanej pracy, są też tacy, którzy zaciągają kredyty by razem z miastem wykonać parking czy chodnik potrzebny w miejscu w którym mieszkają, i tacy, o których radni mówią, że „płacą podatki i im się należy”. Wszystkim się należy, większość płaci podatki, ale nie wszyscy czekają wyłącznie na ruch ze strony władz miasta. Ci, którzy oczekują chociażby na powstanie galerii, to także mieszkańcy-wyborcy płacący podatki i nie chcieliby być lekceważeni.

Przeczytaj również

Komentarze