Nie tylko mieszkańcy będą płacili za śmieci

Nie tylko mieszkańcy będą płacili za śmieci

Gospodarka odpadami bytowymi, pomimo podwyżki, nadal się nie bilansuje. Od lutego miała zostać wprowadzona kolejna zmiana cen, ale radni nie wyrazili na to zgody. W związku z tym zarządzający miastem wpadli na pomysł, żeby wreszcie ująć w wydatkach również różnego rodzaju przedsiębiorstwa. Jeśli i ten zabieg nie zbilansuje kosztów, to nie wykluczone, że za odpady będziemy płacili zgodnie z ilością zużytej wody.

Do tej pory za śmieci tzw. bytowe płacili wyłączanie mieszkańcy indywidualni. Przedsiębiorstwa działające na terenie naszego miasta płaciły indywidualnie wyłącznie za odpady produkcyjne, tak wynika z informacji przekazanej przez Ryszarda Szwabowicza z UM.

Chcielibyśmy zaproponować nowe, systemowe rozwiązanie – mówi wiceburmistrz. – Generalnie chodzi nam o stworzenie jednego systemu, który obejmie mieszkańców i przedsiębiorców. Będzie jedna firma, która będzie odbierała odpady, będziemy znali wszystkich przedsiębiorców w mieście, którzy wytwarzają odpady. Miasto będzie twórcą umów z przedsiębiorcami, będzie ich kontrolowało. Koszty i dochody będą dotyczyły jednego systemu i nie będziemy mogli podnosić zarzutu, że przedsiębiorcy nam podrzucają śmieci do miejsc, gdzie składują je wspólnoty.

Istnieje więc szansa, aby wspólnoty odpłatnie udostępniały przedsiębiorcom miejsce na składowanie odpadów.

To będzie zdecydowanie lepszy system od tego, który jest zorganizowany w mieście. Ciągle spotykamy się z uwagami co robimy z tymi przedsiębiorcami żebyśmy nie mieli problemu z odpadami za które nikt nam nie płaci.

Na koniec 2017 r. okazało się, że pomimo podwyżki za odbiór odpadów od mieszkańców, nadal nie bilansuje się cała gospodarka. Brakuje aż 364 tys. zł, które miały zostać pokryte z kieszeni mieszkańców od 1 lutego 2018 r., ale radni nie wyrazili na to zgody. Miasto musiałoby więc dopłacić różnicę z własnego budżetu. Teraz do kasy miasta za śmieci wpłyną również pieniądze od firm.

Stawki zostaną zaproponowane radnym w najbliższym czasie. Uchwałą Rady Miasta wprowadzona zostanie opłata dla przedsiębiorców za m³ odpadów bytowych. Przedsiębiorcy będą płacili za ilość odbieranych odpadów komunalnych (nie będą to odpady wynikające z prowadzonej działalności gospodarczej). Każdy przedsiębiorca będzie musiał złożyć podobną deklarację jaką składają mieszkańcy.

To przyniesie taki efekt, że finansowanie całej gospodarki odpadami w nieruchomościach zamieszkałych i niezamieszkałych (szkoły, urzędy, ogródki działkowe, firmy itp.) będą ponosili wszyscy – wyjaśnia Ryszard Szwabowicz. – Miasto musi ogłosić przetarg w trybie nieograniczonym dla odbioru odpadów. Nam się poprawia bilans, bo tam są dobre pieniądze (przy. red. od przedsiębiorców i innych instytucji) w sensie takim, że gmina ustala stawkę za odbiór odpadów na której nie może stracić. Te środki troszeczkę poprawią całe finansowanie gospodarki odpadami (…). Czeka nas trudny przetarg, bo to są duże pieniądze, jest duża konkurencja. To będzie przetarg w trybie unijnym, a więc troszkę dłuższy i trudniejszy.

Przedsiębiorcy mają podpisane umowy komercyjne na odbiór odpadów. W sumie z umów wynika, że jest ich ok. 340, a to 90% wszystkich firm działających na lokalnym rynku.

Pozostała część to są też ciekawe firmy, które w ramach tej opłaty odprowadziłyby do budżetu sporo, bo np. pan Krzyżanowski też by chyba sporo wpłacał do budżetu z racji tego, że ma sporo pracowników i ta opłata za odbiór odpadów jest duża – wyjaśnia Ryszard Szwabowicz. – Do tej pory nie było takiego napięcia żeby ścigać przedsiębiorców bezumownych, a w tej chwili jest na pewno taka przesłanka (…). Trzeba szukać tych przedsiębiorców, którzy nie zawarli jeszcze umów, zmusić do złożenia deklaracji i w ten sposób też będą dodatkowe środki do budżetu (…). Do obsługi nowego systemu trzeba będzie zwiększyć nakłady pracy w urzędzie.

Burmistrz ma dla radnych propozycję do przemyślenia i przedyskutowania. Chodzi mianowicie o przejście z opłat za odbiór odpadów od ilości osób na ilość zużywanej wody.

Mam coraz większe przekonanie, że trzeba znaleźć inny wskaźnik pobierania tej opłaty – przekonuje wiceburmistrz.

Zużycie wody bardzo dobrze oddaje potrzeby bytowe domostwa. Jest to bardzo proporcjonalny wskaźnik – wyjaśnia Szwabowicz. – Za odpady będzie mniej płaciła osoba, która na wszystkim oszczędza, na wodzie też. Więcej będzie płaciła młoda, dobrze sytuowana rodzina z dzieciakami, która zużywa mnóstwo wody. Zużycie wody pokazuje ich zasobność materialną.

Rozlicznie za odpady wg. zużycia wody jest sprawą dyskusyjną. Na razie miasto skupia się wyłącznie na systemie gospodarki odpadami z włączeniem do niej przedsiębiorców działających w Pionkach. To zapewne spowoduje większe wpływy do budżetu, a na pewno zlikwiduje bilansowanie gospodarki wyłącznie z kieszeni mieszkańców.

Przeczytaj również

Komentarze