Niekonsekwencja czy hipokryzja? Sąd kapturowy i pierwsze nazwiska na „nowych burmistrzów”

Niekonsekwencja czy hipokryzja? Sąd kapturowy i pierwsze nazwiska na „nowych burmistrzów”

23 stycznia na wniosek 7 radnych zwołana została sesja w trybie nadzwyczajnym. W porządku obrad „przesłuchanie” burmistrza i skarbnik miasta w celu wyjaśnienia protokołów pokontrolnych oraz niewypłacenia diet radnych. Już w dniu wyznaczenia daty posiedzenia, burmistrz poinformował przewodniczącego o tym, że będzie nieobecny, bo ma zaplanowany wcześniej urlop. Podobnie jak skarbnik miasta, która również przebywa na urlopie. Mimo wszystko terminu sesji nie przesunięto, choć z góry było wiadomo, że nie będzie można zrealizować zaplanowanego porządku obrad. Radni przez ponad 2 godziny „debatowali” nad jednym projektem uchwały i wnioskiem o przerwanie obrad.

Na posiedzenie stawili się wszyscy radni, a przewodniczący zaraz po rozpoczęciu poinformował, że sesja została zwołana na wniosek grupy radnych, którzy uznali, że „zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym przez grupę radnych podyktowane jest uzyskaniem informacji w przedmiocie czy w urzędzie miasta Pionki doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych wynikami kontroli urzędu miasta Pionki przeprowadzonych przez jednostki państwowe w świetle wystąpień pokontrolnych oraz wypłat diet radnych za listopada i grudzień w 2023 r. Przedmiotowe sprawy są bardzo ważne z punktu widzenia jednostki samorządu terytorialnego o charakterze finansowym i organizacyjnym, a obszar i zakres poruszanej problematyki ma znaczący wpływ na funkcjonowanie gminy miasto Pionki. Do niniejszego wniosku dołączamy wystąpienia pokontrolne oraz pisma od rzecznika dyscypliny finansów publicznych”.

Wszystkie, zarówno wniosek i, i wszystkie dokumenty zostały podpisane przez grupę radnych i wszystkie wyżej wymienione dokumenty otrzymaliście na dzisiejszą nadzwyczajną sesję rady miasta Pionki. Przepraszam jeszcze, chciałbym, wrócę jeszcze, jeszcze na moment, chciałbym powitać serdecznie wysoką radę, no niestety nie mogę powitać pana burmistrza, panią wiceburmistrz, panią skarbnik, pana, panią sekretarz czy też, czy też wyznaczonego innego kierownika urzędu miasta Pionki. Nikt dzisiaj nas nie zaszczycił swoją obecnością – stwierdził po kilku minutach od rozpoczęcia obrad radny Wojciech Maślanek. – Zwracam się do wnioskodawców czy wnioskodawcy chcą wprowadzić jakieś, jakieś zmiany do porządku, do zapro, do proponowanego porządku obrad? Proszę bardzo, zgło, chęć zabrania głosu zgłosiła, wyraz, wyraziła pani radna Wioletta Grzywacz, jedna z, jedna osoba z wnioskodawców dzisiejszej sesji.

– Chciałabym prosić o wprowadzenie do proponowanego porządku obrad projektu uchwały w sprawie zmiany uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia burmistrza miasta Pionkizaproponowała jedna z wnioskodawczyń sesji oraz proponowanego porządku obrad. Widocznie w tzw. międzyczasie postanowiono jeszcze, że burmistrza trzeba ukarać zmieniając treść uchwały, za której przyjęciem optował swego czasu bardzo mocno radny Maślanek. Ale to było na początku kadencji, teraz dziękował, że radni pensję zmniejszyli, bo się należało. Przewodniczący zarządził przerwę na skserowanie dla wszystkich radnych projektu uchwały złożonego przez radną Grzywacz.

Wznawiam obrady 82 nadzwyczajnej sesji rady miasta Pionki po przerwie. Proszę państwa o zapoznanie się z projektem uchwały wraz z uzasadnieniem wnioskodawców. A ja zanim, zanim przejdziemy do procedowania nad, nad wnioskiem, który złożyła pani radna Wioletta Grzywacz w imieniu wnioskodawców w obszarze wprowadzenia i zmiany porządku obrad i wprowadzenia tego projektu uchwały do porządku obrad dzisiejszej sesji chciałbym wykorzystać ten czas zani, je, je, który państwo poświęcacie na zapoznanie się z projektem uchwały chciałbym przy, go, w, wykorzystać i zapoznać państwa radnych z pismem jakie otrzymałem od pana burmistrza miasta Pionki i chciałbym go w tym momencie odczytać – mówił przewodniczący, a treść pisma datowanego na 19 stycznia, a więc w dniu ustalenia terminu sesji, brzmiała następująco: „W związku ze zwołaniem przez pana nadzwyczajnej sesji rady miasta Pionki na dzień 23 stycznia 2024 r. informuję, że nie będę obecny na wyżej wymienionej sesji rady miasta z powodu zaplanowanego wcześniej urlopu – 5 stycznia 2024 r., karta w załączeniu. Po raz kolejny zwołuje pan sesję w niedogodnym oraz nieustalonym terminie, która de facto dotyczy mojej osoby. Są to działania zamierzone, które mają na celu uprawiać znane już wszystkim przez pana manipulacje, kłamstwa i pomówienia polegające na dyskredytowaniu mojej osoby, zwłaszcza kiedy nie mogę być obecny na sesji. Proponowane do procedowania dokumenty są znane, dostępne na stronach instytucji rządowych i nie stanowią problemu w zrozumieniu ich treści. Natomiast diety zostały wypłacone w możliwym najszybszym terminie. Jednocześnie proszę o odczytanie niniejszego pisma podczas sesji rady miasta”.

Swobodna wypowiedź z kartki

Przewodniczący odczytał z kartki swoją odpowiedź na pismo burmistrza: „Ja, wobec tego pisma, które w 90% dotyczy mojej skromnej osoby chciałbym się odnieść krótko i chciałbym zapoznać wysoką radę z moim, z moim stanowiskiem i mieszkańców i opinię publiczną. Spełniłem prośbę burmistrza, odczytałem i zapoznałem państwa z treścią pisma z dnia 19 stycznia 2024 r. o co sam wniósł, z którą kompletnie się nie zgadzam. Proszę mnie w tym momencie zrozumieć, ale nie mogę pozostać obojętny na potok bezpodstawnych, złośliwie i celowo głoszonych fałszywych informacji o mnie w oficjalnym piśmie przez burmistrza. Jeżeli chodzi o nieobecność burmistrza na dzisiejszej nadzwyczajnej sesji i bezpodstawne zarzuty przeciw przewodniczącemu rady miasta Pionki w mojej ocenie o niby nieustalonym terminie, zamierzonych działaniach, zarzut i stwierdzenie manipulacji, kłamstw i pomówień polegających niby na dyskredytowaniu osoby burmistrza zwłaszcza kiedy nie może być obecny na sesji, traktuje powyższe subiektywne spojrzenie na problem i przedstawienie sprawy wygodnie tylko dla burmistrza jako słabej jakości nadinterpretację i tu pozwolę sobie skorzystać z pisma burmistrza i odpowiem jemu tym samym z pełną odpowiedzialnością. Są to manipulacje, kłamstwa i pomówienia polegające na dyskredytowaniu mojej osoby przewodniczącego rady miasta Pionki. Pańska dzisiejsza nieobecność jest prawie tożsama z nieobecnością na sesji absolutoryjnej w dniu 30 czerwca 2023 roku wraz z grupa radnych pana popierających. Przypominam organowi wykonawczemu, że burmistrza miasta ma kto zastąpić na sesji podczas jego nieobecności bowiem w rozbudowanej strukturze i nad zatrudnieniu jest wiceburmistrz, skarbnik czy sekretarz” – i zapewne kto jak kto, ale przewodniczący rady miasta, uzurpujący sobie znajomość przepisów prawa wiedzieć powinien, że to raczej nie o nad zatrudnienie chodzi w przypadku wymienionych osób, ale o obligatoryjny obowiązek ich zatrudnienia w każdej gminie. Ani burmistrz, ani rada miasta w drodze jakichkolwiek regulacji nie mogą ze stanowiska wiceburmistrz zrezygnować. Skarbnik miasta to główny księgowy budżetu jednostki samorządu terytorialnego, a zapisy o jego zatrudnieniu regulują przepisy ustawy o pracownikach samorządowych oraz ustawa o finansach publicznych. Zatrudnienie osoby na stanowisko sekretarza to również obowiązek wynikający wprost z ustawy o pracownikach samorządowych oraz ustawy o samorządzie gminnym. Ale Wojciech Maślanek zapewne o tym doskonale wie, wszak czytał ustawy wielokrotnie, więc widocznie odczytywana przez niego odpowiedź na pismo burmistrza musiała zostać sporządzona w pośpiechu lub przygotowana przez kogoś, kto ustaw nie czytał. Być może wcale nie chodziło nawet o zgodność z przepisami, ale o odbiór społeczny – nie wszyscy mieszkańcy wiedzą jakie osoby obligatoryjnie trzeba zatrudnić, ważne jest hasło „nad zatrudnienie”, a że nie do końca zgodne z przepisami prawa, to już niewiele osób będzie wnikało.

Reasumując, to tylko kolejny dowód i przykład na negatywny i niski poziom wykonywania obowiązków służbowych przez pana Roberta Kowalczyka burmistrza miasta Pionki. Szkoda, że burmistrz nie mieszka w Pionkach, bo problemów w mieście mamy co nie miara. Wystarczy spojrzeć przez okno, przejechać się czy przejść po mieście, aby zobaczyć brud, nieporządek czy zaśnieżenie, oblodzenie, dziurawe chodniki czy ulice zagrażające mieszkańcom czy pojazdom, na których się przemieszczają – kontynuował swój odczyt radny Maślanek. Skoro tych „problemów w mieście jest co nie miara zagrażających mieszkańcom czy pojazdom, na których się przemieszczają”, to wnosząc swoje poprawki do budżetów radni mogliby przecież zapisać i zobligować burmistrza do zrobienia wszystkiego w mieście, co zostało zaniedbane przez dekady. Tylko trzeba najpierw zabezpieczyć na to wszystko pieniądze i to w dziesiątkach milionów złotych. – Powracamy do procedowania nad złożonym wnioskiem przez, przez wyznaczoną osobę, panią radną Wiolettę Grzywacz grupy radnych jako wnioskodawców i przypomnę, że pani radna Wioletta Grzywacz złożyła wniosek o zmianę porządku obrad dzisiejszej sesji i projekt w sprawie, dotyczy sprawy zamiany uchwały w sprawie ustalenie wynagrodzenia burmistrza miasta Pionki.

Wniosek o obniżenie diet radnym

Radni wniosek radnej przegłosowali stosunkiem głosów 9:6. Wówczas radny Piotr Nowak zaproponował swój wniosek – by wynagrodzenie radnych zostało ustalone na poziomie najniższym jakie przewiduje ustawa. Poprosił o ogłoszenie przerwy w celu przygotowania projektu uchwały w tej sprawie wraz z uzasadnieniem, ale najpierw radni rozpoczęli dyskusję o samym pomyśle takiego projektu, bo dotyczył on znaczącego obniżenia wysokości diet jakie co miesiąc pobierają.

– W związku z tym, nie wiem czy będziemy procedować czy nie, bo to my jesteśmy wnioskodawcami sesji itd. Jeśli będziemy procedować, to mam nadzieję, że pan radny, nie wiem z PiS-u, od burmistrza, pan radny Piotr Nowak przedstawi argumentację, ponieważ uchwała, która jest przedstawiona przez wnioskodawców, którą przedstawiała pani radna Wioletta Grzywacz jest uargumentowana i mam nadzieję, że uargumentowane zostanie również państwa działanie, czyli grupy ze strony pana burmistrza i wtedy na pewno myślę, że wszyscy radni będziemy zgodni w 15-cie, uargumentowanie, powody i to wszystko – jako pierwszy głos zabrał Krzysztof Bińkowski, który od Zbigniewa Belowskiego usłyszał, że by nie insynuował niczego dzieląc radę „że jest tu jakaś grupa podległa panu burmistrzowi” i by nie komentował w taki sposób wypowiedzi innych. – Myślę, że akurat taka persona jak pan Zbigniew Belowski jest ostatnią osobą, która będzie mnie instruować co ja mam mówić, czy czego mam nie mówić, czy ja dzielę, czy nie dzielę (…). Mi się nie zdarzyło jako radnemu dzielić kogokolwiek tu, nikomu narzucać co ma robić, czy ma nie robić. Ja wiem, że dla państwa w okresie teraz przedwyborczym jest dużo rzeczy niewygodnych, że pewne rzeczy też musicie robić, ale to ja tego nie oceniam. Ja oceniam fakty, które są i mam nadzieję, że wnioski składane, to każdy podpiera argumentacją, że będzie to poparte argumentacją, bo ja bym chciał tej argumentacji, ponieważ państwo są, mają wniosek uargumentowany. To nie jest wniosek pisany na kolanie w łazience.

Powszechnie znani radni

Pomiędzy Krzysztofem Bińkowski a Zbigniewem Belowskim nastąpiła wymiana zdań, który z panów z czego jest znany. Radny Bińkowskiego „powszechnie jest znany z tego, że w prywatnych rozmowach mówi co innego, a na sesji co innego”, a Zbigniew Belowski – „już niech pan opowie mieszkańcom pan z czego jest powszechnie znany. Oj, panie Zbysiu, pan jest naprawdę powszechnie znany. I tak znany jak pan, to ja na pewno panu nie dorównam, ale na pewno bym nie chciał być tak znany jak pan”. Piotr Nowak wyjaśnił, że złożony wniosek (o zmniejszenie diet radnym) jest podyktowany troską o finanse miasta, a są to wymierne oszczędności i „będą konkretne oszczędności, które będzie można przeznaczyć na remonty i inwestycje”, a skoro budżet miasta się nie dopina, to radna powinna szukać oszczędności również u siebie. Paweł Kobylas stwierdził, że może lepiej poczekać z wnioskiem o ogłoszenie przerwy do momentu „kiedy wnioskodawcy zgodzą się na przyjęcie porządku projektu uchwał, bo na darmo może tylko, państwo stracicie czas z pisaniem tego projektu”.

Radni nie chcą podejmować decyzji o obniżeniu swoich diet

Tomasz Łyżwa stwierdził, że jako jeden z wnioskodawców sesji nie ma nic do wniosku o obniżenie diet radnym, ale… „myślę, że dam koledze radnemu Piotrowi Nowakowi troszeczkę czasu, żeby go uzasadnił merytorycznie i żeby zwołał następną sesję i wtedy możemy się nad tym związkiem, wnioskiem pochylić, a w tej chwili nie zgadzam się na wprowadzenie tego wniosku”.

Ja również tak jak radny yyy Tomasz Łyżwa jestem tego samego zdania – mówiła radna Grzywacz, której wypowiedź cytujemy dokładnie w takiej formie, jaka była wypowiedziana. – Wniosek powinien być kompletny, z kompletnym uzasadnieniem złożonym na ręce przewodniczącego i możemy wtedy rozmawiać na ten temat na najbliższej zwołanej przez jakąś grupę radnych czy, czy pana Nowaka z jakąś tam grupą radnych, osób na nadzwyczajnej sesji.

– Tak jak moi przedmówcy już wspominali również nie wyrażam zgody – stwierdził Paweł Abramowicz, a Krzysztof Bińkowski dodał: „chętnie poczekam na sesję zwołaną przez grupę radnych, ale na dzień dzisiejszy nie wyrażam takiej zgody”. Iwona Wydmuch stwierdziła, że „jeżeli wniosek będzie uzasadniony, to podejmę jakąś decyzję, a w chwili obecnej będę przeciw”.

Ja też poczekam na kolejną sesję. Niech państwo się wykażą i zwołają ją. Chętnie się pochylę nad wnioskiem pana Nowaka. W dniu dzisiejszym nie wyrażam zgody – powiedział Paweł Kobylas.

Ja podobnie jak moi przedmówcy nie wyrażam dzisiaj zgody – to zadanie radnej Anny Wierzyckiej, która po długiej nieobecności znów przystąpiła do prac w radzie miasta. Stanisław Pacan też zgody na wprowadzenie wniosku o obniżenie diet nie wyraził. Bez sensu było więc ogłaszanie przerwy potrzebnej na przygotowanie projektu uchwały w tej sprawie, skoro wnioskodawcy większość rady wyraziła swój opór.

Porządek obrad jest do niezrealizowania. Jeżeli czytamy punkt: informacja burmistrza i skarbnik miasta w obszarze zawiadomień rzecznika, informacja burmistrza i skarbnik miasta z wyników kontroli i następny punkt informacja burmistrza i skarbnik miasta w sprawie wypłat diet radnych, no to w świetle tego, co pan przewodniczący odczytał, czyli nieobecności burmistrza, ponieważ nie ma go na dzisiejszej sesji, no to ten porządek jest nie do zrealizowania w takiej formie w jakiej jest – to głos Grzegorza Wąsika, który uznał, że jak można głosować porządek obrad w takiej formie skoro nie ma osób wpisanych jako te do odpytania przez radę. Takie przesłuchanie bez przesłuchiwanego, ale za to w obecności kilku prokuratorów.

Powody ukarania burmistrza

Radna Wioletta Grzywacz odczytała uzasadnienie projektu przygotowanego przez grupę radnych i też cytujemy wypowiedź dokładnie jak wybrzmiała:

Odczytam uzasadnienie do yyy projektu uchwały. Uzasadnienie. Uprawnienie rady do ustalenia wójta, burmistrza, prezydenta wynika z art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym zgodnie z którym do wyłącznej właściwości rady gminy należy ustalenie wynagrodzenia wójta, stanowienie o kierunkach jego działania oraz przyjmowanie sprawozdań z jego działalności. Art. 8 ust. 2 ustawy o pracownikach samorządowych dalej ups stanowi, że czynności z zakresu prawa pracy wobec wójta, burmistrza, prezydenta miasta związane yyy z nawiązaniem i rozwiązaniem stosunku pracy wykonuje przewodniczący rady gminy, a pozostałe czynności wyznacza yyy przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta osoba zastępująca lub sekretarz gminy, z tym, że wynagrodzenie wójta ustala rada gminy w drodze uchwały. Zgodnie z art. 36 ust. 3 ups wójtowi, burmistrzowi, prezydentowi miasta, staroście oraz marszałkowi województwa przysługuje dodatek specjalny. Ponad to art. 37 ust. 3 ustanawia zasadę iż maksymalne wynagrodzenie osób o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1 nie może przekroczyć w okresie miesiąca 11,2 kwoty, krotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe na podstawie przepisów ustawy z dn. 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw Dz. U. eee z eee z 2020 r. poz. 1658 ust 4 tegoż artykułu dodatkowo wprowadza mechanizm zabezpieczający określony poziom wynagrodzenia w ten sposób iż minimalne wynagrodzenie osób o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1 nie może być niższe niż 80% maksymalnego wynagrodzenia określonego dla poszczególnych stanowisk w poprzed, w przepisach wydanych na podstawie ustęp 1 maksymalnie, maksymalne wynagrodzenie na danym stanowisku stanowi suma maksymalnego poziomu wynagrodzenia zasadniczego oraz maksymalnego poziomu dodatku funkcyjnego, a w przypadku osoby o której mowa w art. 36 ust. 3 także kwoty dodatku specjalnego. Wysokość wynagrodzenia ustalana jest na podstawie przepisów rozporządzenia rady ministrów z dn. 25 października 2021 r. w spr. wynagrodzenia pracowników samorządowych z ograniczeniem wynikającym z art. 37 ust. 3 ustawy yyy o pracownikach samorządowych z którego to przepisu wynika, że maksymalne wynagrodzenie wójta, burmistrza, prezydenta miasta nie może przekroczyć w okresie miesiąca 11,2 krotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Postanowienia dotyczące wynagrodzenia burmistrza miasta Pionki zawarte w przedmiotowej uchwale w oparciu o art. 18 ustawy z dn. 17 września 2021 r. o zmianie ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz niektórych innych ustaw Dz. U. z dn. 2021 r. poz. 1834 mają zastosowanie od dnia 1 grudnia 2023 r. Zgodnie z powyższym minimalne wynagrodzenie wójta, burmistrza w gminie powyżej 15 tys. do 100 tys. mieszkańców, to 14.435,20 zł, czyli 80% z 18.044, czyli sumy 10.430 zł wynagrodzenia zasadniczego, 3.450 zł dodatku funkcyjnego, 4.164 dodatku specjalnego (30% sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego). W związku z zawiadomieniami rzecznika dyscypliny finansów publicznych o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych w urzędzie miasta Pionki oraz świetle nieprawidłowości naruszeń prawa stwierdzonych przez kontrolujące jednostki państwowe: Najwyższą Izbę Kontroli, Regionalną Izbę Obrachunkową, Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, Krajowa Izbę Odwoławczą, NFOŚiGW zaistniały faktyczne podstawy podjęcia niniejszej uchwały i zasadności obniżenia wynagrodzenia BMP. Przedmiotowe nieprawidłowości naruszenia prawa czy nie zaniedbania miały bezpośredni wpływ na wstrzymanie dla Gminy Miasto Pionki kwoty 1,8 mln tys. zł rozliczenia yyy projektu Zielone Pionki. Ponadto BMP nie wykonał uchwały budżetowej na 2023 r. w planie wydatków w obszarze zadań inwestycyjnych dział 600, rozdział 60016 §6050, tj. budowa sieci kanalizacji deszczowej w rejonie ulic Zakładowa i boczne w Pionkach, budowa ul. Kościuszki zgodnie z wykonanym projektem, remont nawierzchni drogi oznaczonej jako działka nr 1464/176 oraz wykonanie remontu nawierzchni drogi oznaczonej jako działka 1464/141 i 1464/60 obecnie ulic Celulozy i Ciepłowniczej. Burmistrz nie zrealizował planu dotacji na 2023 r. z budżetu pod mmm, yyy, eee podmiotom należącym i nienależącym do sektora finansów publicznych w dziale 851 rozdziale 85195 w §6 yyy 6300 tj. nie przekazano kwoty 500 tys. jako dotacji celowej dla powiatu radomskiego Rozbudowa i modernizacja szpitala w Pionkach oraz w dziale 926 rozdziale 92695 w § yyy 2360 nie przekazał kwoty 90 tys. zł dla KS Proch Pionki zadanie pod nazwą dotacje dla stowarzyszeń w zakresie upowszechniania kultury fizycznej i sportu. Dodatkowo burmistrz nie przekazał w kwocie 1 mln 130 tys. zł prawomocnego wyroku sądu okręgowego w Lublinie oraz sądu administracyjnego (przyp. red. winno być apelacyjnego) związanego z realizacją inwestycji Budowa pawilonu sportowego przy ul. Sportowej 1 w Pionkach. W związku z prawomocnym postępowaniem (przyp. red. winno być postanowieniem) sądowym na rzecz wykonawcy zadania została yymmm zasądzona kwota w wysokości 805 tys. 916,58 groszy wraz z eee odsetkami, które na dzień 30 listopada 2023 roku zostały ustalone na kwotę 324 tys. 146 i 50 groszy oraz kosztami procesowymi i z tytuły yyy bezpodstawnego wzbogacenia gminy w związku z realizacją robót dodatkowych w ramach wyżej wskazanej inwestycji. Biorąc powyższe pod uwagę podjęcie uchwały jest zasadne.

Za obniżeniem pensji burmistrza głosowali radni: Abramowicz, Bińkowski, Grzywacz, Kobylas, Łyżwa, Maślanek, Pacan i Wierzycka. Przeciwni byli: Belowski, Jaroszek, Nowak, Panufnik, Szałabaj, Wąsik i Wydmuch.

Kandydaci na nowych burmistrzów?

Tak brzmiące uzasadnienie, a właściwie użyte argumenty dla potwierdzenia zasadności stały się przyczyną długiej debaty. Jako pierwszy głos zabrał radny Kamil Panufnik:

W związku z przyjęciem tej uchwały nasunęła mi się taka myśl i chciałem tutaj teraz wzbogacić moją wiedzę w tej sprawie. W związku z faktem, że na tej sali wśród radnych naliczyłem trzech potencjalnych kandydatów na nowego burmistrza, a może i czterech, chciałem zapytać wprost tych kandydatów, którzy w moim mniemaniu są tymi kandydatami i mam tu na myśli pana radnego Wojciecha Maślanka, pana radnego Tomasza Łyżwę, panią radną Wiolettę Grzywacz i kieruję również to pytanie do pana Pawła Abramowicza, bo też chodzą takie głosy, więc pytanie jest takie czy w sytuacji kiedy jedno z was zostanie burmistrzem w nowej kadencji, jedną z pierwszych uchwał jaką podejmiecie będzie podwyższenie wynagrodzenia burmistrza czy zostaniecie na poziomie, który dzisiaj przegłosowaliście i zaproponowaliście? Będę bardzo wdzięczny, jeżeli zechcielibyście mi odpowiedzieć na to pytanie lub zdementować informację, że nie będziecie kandydować na burmistrzów.

Wojciech Maślanek najpierw upomniał radnego Panufnika, że jego wypowiedź nie była oświadczeniem po głosowaniu i nie wyraził, dlaczego głosował przeciw, ale na pytanie oględnie odpowiedział w imieniu „nowy” lub potencjalnych kandydatów:

A jeżeli, a jeżeli chodzi o odpowiedź, to proszę panie radny Kamilu być naprawdę cierpliwym, za chwilę jest kampania wyborcza, wszystko się okaże. Myślę, że nowa rada wybrana przez naszych mieszkańców i nowy burmistrz myślę, że tu doskonale sobie poradzą z tym, z tym, z tym aspektem i z tymi problemami czy też finansowymi yyy wysokościami. Nie, odpowiadam, myślę, że to jest wyczerpująco żebyśmy no, wiecie państwo.

Znaczy no ja chciałem tylko tak dopchnąć do tej pytania kolegi, to może jeszcze zadamy pytanie, czy jak zostanie pan Kowalczyk burmistrzem miasta Pionki, to jeżeli pan będzie i pana koledzy będą radnymi, to podniesiecie tą pensję od razu czy nie?zapytał Paweł Kobylas, bo skoro sam „z kolegami” obniżył pensję, to może radni „z kolegami” podniosą po wygranych wyborach. Jednak to już taka stała praktyka, że każdy samorząd po wygranych wyborach podejmuje nowe uchwały w sprawie wynagrodzeń oraz diet. Kiedy pojawiała się tylko możliwość podniesienia w tej kadencji diet, to pojawił się projekt o podniesienie ich do niemal maksymalnego poziomu jaki wynika z przepisów. Teraz, kiedy jeden z radnych proponuje by jednak je obniżyć do minimalnego poziomu, większości pomysł nie przypadł do gustu, ale licząc głosy w radzie – projekt upadnie nawet jeśli pojawi się jeszcze w tej kadencji albo pojawi się stwierdzenie, że „na pewno nowy burmistrz i nowa rada doskonale sobie poradzą z tym aspektem”.

Punktowanie uzasadnienia radnej

Uzasadnienie odczytane przez radną zostało poddane ocenie. Tu jako pierwszy głos zabrał Włodzimierz Szałabaj, który wyjaśnił, że przecież wszystkie poruszone kwestie były już wielokrotne omawiane i „czytając to uzasadnienie w treści do niewykonania niektórych zadań, no to dziwię się, że pani, która zgłasza niewykonanie ulicy Kościuszki, a przy tym doskonale wie, że ten projekt czeka na dofinansowanie i najprawdopodobniej będzie finansowany”. Ulice Ciepłownicza i Celulozy, to ulice tzw. popronitowskie, posiadające wielu właścicieli lub występują nieuregulowane własności i z trzeba z tym wreszcie zrobić porządek, by móc przystąpić do remontów. „Nieprzekazanie kwoty 500 tys. zł na szpital. Doskonale wiemy, że nie podnosiliśmy podatków w 2022 r., powtórzyliśmy to w 2023, temat inflacji doskonale wszyscy znamy i że wszystko dotyczy pieniędzy też doskonale o tym wiemy, że jak w budżecie nie ma podatków, to się miasto nie rozwija i nie będzie się nic robiło”. Mówił też o 90 tys. zł na KS Proch w kontekście kontroli POSiR przez komisję rewizyjną, gdzie okazało się, że miasto klubowi pomaga znacząco, licząc wydatki z budżetu jakie są kierowane na utrzymanie infrastruktury, z której bezpłatnie korzysta klub, w tym także utrzymanie boiska. A dodatkowo klub otrzymał pożyczkę z budżetu miasta w wysokości 125 tys. zł i do tej pory jej nie zwrócił, więc argument, że burmistrz nie wykonał budżetu, bo nie dał pieniędzy na KS Proch w wysokości 90 tys. zł jest mało przekonywującym argumentem. Wyrok, a właściwie jego niewykonanie, to pokłosie decyzji rady miasta, która nie przyjęła uchwały, ale teraz ci sami radni zarzucają, że to wyłącznie z winy burmistrza.

Pani Włodku, powtórzę to jeszcze raz, jak mówiłem na sesji budżet, na sesji, kiedy głosowaliśmy, w dniu, kiedy miasto zostało podane do sądu powinniśmy zabezpieczyć w budżecie pieniądze na pokrycie przegranej sprawy, to jest jedno pytanie – stwierdził Paweł Kobylas, ale miasto zostało podane do sądu w maju 2018 r., kilka miesięcy przed wyborami, a czemu ewentualnie nie została zabezpieczona ta kwota, to raczej pytanie do radnych poprzedniej kadencji, którzy przecież siedzą na sali. – Druga sprawa, chodzi o 90 tys. dla Prochu. Nikt nie kwestionuje tego, że miasto dokłada do Prochu. Wszyscy o tym dobrze wiemy, tylko pamiętajmy, że ktoś się na to zgodził, był wzięty projekt unijny, były jakieś ustalenia, jakieś podpisane umowy z poprzednim zarządem i tego są właśnie teraz rezultaty, tą śmietankę spijamy, a to, że my radni zagłosowaliśmy dodatkowo o 90 tys. dla Prochu, to stwierdziliśmy, że Prochowi jest to potrzebne, bo takie mieliśmy informacje od zarządu.

Zbigniew Belowski dodał, że głosował przeciwko projektowi uchwały autorstwa grupy radnych, gdyż jako radny z Centralnej Kolonii widzi, że kanalizacja deszczowa w ul. Zakładowej i bocznych została wykonana, a nie jak odczytywała radna – niewykonana.

Ktoś kto pisał ten „dokument” chyba nie był ostatnio ani na Zakładowej, ani na bocznych. To jakieś stare dane. W związku z tym, że jeżeli to zauważyłem, to mam prawo wątpić w rzetelność pozostałych informacji – stwierdził radny Belowski i dodał, że już wkrótce powróci do wątku dotyczącego ulic Celulozy i Ciepłowniczej. – Mam pewną wiedzę na ten temat, ale myślę, że będę chciał się na temat i sposobu w jaki znalazło się to pod obradami rady, zwrócić na to szczególną uwagę tzw. organów.

Sąd kapturowy

Ja głosowałem przeciwko tej uchwale z jednego prostego powodu – stwierdził Piotr Nowak. – Ta uchwała dotyczy osoby pana burmistrza. Pan burmistrz jest dzisiaj nieobecny na sesji, nie miał możliwości odniesienia się do jakichkolwiek zarzutów i do jakichkolwiek tutaj wniosków przedstawionych w uzasadnieniu. Mi się to kojarzy z takim, może za dużo powiedziane, sądem kapturowym, ale jeżeli osoba, która jest zainteresowana nie ma możliwości wypowiedzenia się, to dlatego głosuję przeciwkodo tej wypowiedzi odniósł się radny Bińkowski stwierdzając: „bardzo w tym momencie dziwię się wypowiedzi pana prezesa radnego Nowaka z klubu Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ pewnych rzeczy nie rozumiem, pewne rozumiem. Myślę, że pan burmistrz jest na tyle elokwentny i myślę, że nie potrzebuje również tutaj adwokatów, mimo że go nie ma – te słowa spotkały się z ripostą ze strony radnego Nowaka: – Panie radny Krzysztofie Bińkowski, nie jestem niczyim adwokatem. Mama takie zasady, że nie podejmuję decyzji o osobach, których nie ma.

Zdaniem Grzegorz Wąsika uzasadnienie przedstawione przez „osobę wyznaczoną” jest po prostu absurdalne.

Przytoczę tylko dwa przykłady. Budowa ul. Kościuszki zgodnie z wykonanym projektem. Były zabezpieczone środki w tak malej wysokości, że może byśmy wybudowali za przeproszeniem 20 metrów tej drogi. Na resztę nie było finansowania chociaż miasto występowało, no więc jak można coś takiego wstawić w uzasadnienie, że nie została wykonana droga, skoro przecież w budżecie nie mieliśmy zabezpieczonej całej kwoty na wykonanie tej drogi? No i chyba to jest bezsporne. Druga sprawa, to tutaj odczuwam to jako co najmniej dziwną sytuację, jeżeli chodzi o ten nieszczęsny wyrok i zapłatę tej kwoty. Nad tym debatowaliśmy kilkakrotnie, nie wiem, trzy czy cztery razy, większość rady była przeciw tej uchwale i przeciw zapłaceniu tej kwoty. No więc w tym momencie kto jej nie chciał zapłacić? Ja tak spytam w tym momencie bez ogródek, no przecież burmistrz składał kilkakrotnie projekt, żeby tę kwotę z wyroku zapłacić, natomiast rada miasta większością głosów nie chciała tego zrobić, to jest jedna sprawa. Tutaj odniosę się do tej odpowiedzi kolegi radnego Kobylasa odnośnie zabezpieczenia pieniędzy. Proszę państwa, takich rzeczy się po prostu nie robi, bo gdyby tak podchodzić do sprawy, to pierwsza sprawa, że zakładamy od razu, że przegramy sprawę, sprawa w sądzie toczyłaby się trzy czy cztery lata, a my byśmy mieli na koncie miasta zablokowane pieniądze w wysokości ponad miliona złotych i nic z tych pieniędzy nie zrobili, ani drogi, ani chodnika, ani niczego więcej. Do pozostałych rzeczy nie będę się odnosił.

Zwrócił jeszcze uwagę na to, że zrozumiałby tę uchwałę, gdyby wszystko było przedyskutowane, choć trudno debatować, kiedy nie ma osób, które miały być przepytywane, ale gdyby radni najpierw omówili wszystkie wnioski pokontrolne i dopiero podjęli uchwałę o ukaraniu burmistrza, to byłoby to w jakiś sposób logiczne, a to tak to ukarali za coś, co nawet nie zostało omówione, wyjaśnione itd. Nie wiadomo jakie są konsekwencje kontroli NIK i RIO, ani nie wiadomo co dalej z pismem rzecznika dyscypliny finansów.

Pomiędzy Grzegorzem Wąsikiem i Pawłem Kobylasem odbyła się wymiana zdań, gdyż radny Kobylas stwierdził, że to wina burmistrza, iż wyrok nie został zapłacony, bo mógł tę kwotę wyłączyć z uchwały budżetowej i wówczas na pewno radni by przegłosowali, a radny Wąsik dodał, że nie byłby tego taki pewny, bo zakulisowe rozmowy jakie odbywały się w tym temacie, świadczyły o czymś zgoła innym. Nie jest żadną tajemnicą, że grupa radnych nie chciała wyrazić zgody na zapłatę zasądzonej kwoty, za sprawę z poprzedniej kadencji, a tym samym chcą by konta urzędu miasta zajął komornik akurat w czasie kampanii wyborczej. Byłby to świetny argument przeciwko obecnemu burmistrzowi, gdyby zechciał ponownie kandydować, ale o tym była mowa na ostatniej, grudniowej sesji.

Zdaniem Tomasza Łyżwy rada przyjmuje budżet, a burmistrz musi go wykonać, a Robert Kowalczyk „wymyśla jakieś historie”. Widocznie radny Łyżwa, gdyby był burmistrzem, rozpocząłby np. budowę ul. Kościuszki na którą potrzeba ok. 7 mln zł za kwotę zapisaną w budżecie, czyli 50 tys. zł, a później zastanawiałby się co dalej. Zaciągnąłby pewnie kredyt, by przekazać starostwu pieniądze na budowę szpitala, który już został wybudowany i nawet nie potrzebowałby umowy na przekazanie środków. Budowałaby także drogi nawet na nie swoim terenie i zapłaciłby za wyrok nawet bez zgody rady, choć w ten sposób naruszyłby dyscyplinę finansów publicznych.

Dziwię się, jeśli burmistrz nie ma po swojej stronie większości rady, że on się nie próbuje dogadać, ustalić pewne rzeczy, tylko no radni z nim związani są mu przychylni, ale nie mają większości (…). Burmistrz nie zrealizował budżetu. Już nie będę się tu więcej rozwodził na ten temat i jest to podstawa o obniżenie wynagrodzenia burmistrza, za czym też głosowałem – zakończył Tomasz Łyżwa, który zapewne zna wyniki wykonania budżetów naszego miasta, innych gmin, nawet starostwa czy poprzedniego rządu. Ciekawe czy wszystkie zostały wykonane w 100%? Dostępne dokumenty mówią o czymś zgoła innym.

Na wstępie swojej wypowiedzi chciałbym troszkę wrócić do historii, bardzo krótko – głos zabrał radny Dawid Jaroszek. – Z tego co pamiętam i przed chwileczką kolega radny Tomasz Łyżwa powiedział, że w znacznym stopniu przegłosowany został ten fakt ze względu na niewykonanie budżetu. To tak tylko chciałbym zapytać poprzednich radnych, którzy byli już w poprzednich radach miasta czy każdy z burmistrzów wykonał w 100% budżet miasta? Wydaje mi się, że niekoniecznie. I czy z tego tytułu mieli obniżane pensje? To też niekoniecznie. Przypadek? No nie sądzę. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz odnośnie tych wszystkich zarzutów, które tutaj u nas widnieją. No faktycznie, jakieś zarzuty są. No ale gdzie te kary? Burmistrz Kowalczyk był i jest, no i tych kar jakoś tak nie widać, no to chyba te przewinienia, które były to aż takie znaczące - też niekoniecznie. Co do ostatnich zdań, które tutaj były ujęte: budowa sieci, budowa ul. Kościuszki, remont nawierzchni drogi itd. itd. Szanowni państwo, każdy jeden budżet cofając się nie był wypełniony w 100%. A czemu akurat te poszczególne punkty nie zostały wypełnione, to nikt lepiej jak my sami nie wie.

Radni „rozmywają temat”

Debata skierowana została przeciwko wątkom z uzasadnienia, ale w kwestii niewykonania budżetu, a właściwie powodów jego niewykonania, które są wszystkim radnym doskonale znane. Taki obrót sprawy nie spodobał się radnej Grzywacz:

Rozmywamy temat… rozmywamy sprawy… bardzo istotne eeee ostatnio, nie mogę się tutaj zgodzić oczywiście z niektórymi osobami i mówię tutaj o pana, o panu yyy Grzegorzu Wąsiku yyy Piotrze yyy Nowaku, który wypowiadał się, że tutaj pan burmistrz, że oczywiście, że nie miał tutaj możliwości zapoznania się z naszymi zarzutami. To nieprawda oczywiście, że nieprawda, bo radny Nowak nie mówił, że burmistrz nie miał możliwości zapoznania się z zarzutami, ale że nie ma możliwości odniesienie się do stawianych zarzutów, a to zasadnicza różnica. Każdy jednak rozumie jak chce słowo mówione i pisane. – To nieprawda, ponieważ te zarzuty zostały już powiedziane w grudniu ubiegłego roku. Yyy przedstawiałam w swoim wystąpieniu yyy ponad 50-cio minutowe to było wystąpienie, wszystkie nieprawidłowości i niedociągnięcia. Mamy RIO. Dotyczyła protokołu z kontroli doraźnej podpisanego z dnia 19 -go, w dniu 19 czwarty 2023. Stwierdzono, nie będę czytać, bo wiadomo, że to jest nie, nie na temat. Za nieprawidłowości wykazane w wystąpieniu pokontrolnym odpowiedzialny jest burmistrz miasta Pionki i skarbnik miasta Pionki, proszę państwa. Następne. RIO dotyczy protokołu z kontroli kompleksowej podpisanej w dniu 19.04.2023. Mamy adnotację przy całym zestawie nieprawidłowości, za nieprawidłowości wykazane w wystąpieniu pokontrolnym odpowiedzialny jest burmistrz miasta Pionki i skarbnik miasta Pionki proszę państwa. Ocena NIK-u jest dokładnie taka sama w różnych tych kwestiach, tych punktach ze stwierdzonymi nieprawidłowościami, a my się skupiamy nad tym, ile tu, ile tam. Nie proszę państwa, dokumenty mówią same za siebie i tutaj nie zgodzę się, że pan burmistrz nie miał yyy okazji z zapoznaniem się z tymi dokumentami. Doskonale o tym wiedział. Mało tego, ja jako radna zostałam wprowadzona w błąd yyy wystosowanym, wystosowana yy odpowiedzią yyy na interpelację tak, że bardzo proszę naprawdę zastanawiać się nad tym, proszę państwa co mówimy do mieszkańców.

Skoro trzeba się zastanawiać nad tym co się przekazuje mieszkańcom, a radna przedstawiła tylko „to co nas (grupę) interesuje” na ostatniej sesji, to radny Włodzimierz Szałabaj odczytał ogólną ocenę NIK dotycząca miasta, która nie była wcale już tak niekorzystna jak przedstawiają to radni z grupy.

Chciałam odnieść się do tego co przed chwilą mówił mój przedmówca – wtrąciła radna Grzywacz. – Panie radny, trzeba było ocenę ogólną z NIK-u odczytać w całości. To jest po pierwsze – ale nikt z grupy radnych w całości oceny NIK nie przeczytał, nawet radna Grzywacz, która wolała przecież przez 50 minut odczytywać nieprawidłowości, bez dodawania nawet, że zostały już wyjaśnione, poprawione itd. – Jeszcze nie skończyłam panie, panie yyy radny, dobrze? Jeszcze nie skończyłam. W każdym bądź razie mamy dzisiaj takie punkty jak informacja burmistrza i skarbnik miasta w obszarze zawiadomień rzecznika dyscypliny finansów publicznych, informacja burmistrza, skarbnik z wyników kontroli w urzędzie miasta Pionki, yyy informacja burmistrza też w sprawie diet, innych spraw. Dlaczego dzisiaj nie mamy pani skarbnik, dlaczego nie ma pani yyy wiceburmistrz, skoro pan burmistrz jest na urlopie mamy jeszcze inne osoby, wyyy pani sekretarz oczywiście, dlaczego tych osób tutaj nie ma? Dzisiaj, dzisiaj… – i tu radny Szałabaj odpowiedział, że nie ma, bo te osoby nie są organami samorządu. – Informacje mogły przekazać od pana burmistrza. Nie wiem, dlaczego tych osób nie ma, więc uważam, że ten urząd nie działa tak jak się należy. Dziękuję bardzo, nie będę przedłużać.

Krótkie oświadczenie po głosowaniu radnego Maślanka o porażeniu

Głosowałem za z pełną odpowiedzialnością. Szanowni państwo skara, skala niedociągnięć u nas w samorządzie pionkowskim jest po prostu porażająca. Szanowni państwo my nie sięgnęliśmy jeszcze po wszystkie materiały i dokumenty. My nie możemy zapomnieć jeszcze o kontrolach Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, gdzie szanowni państwo są potwierdzone orzeczenia przez Krajową Izbę Odwoławczą, a we wszystkich tych kontrolach Prezes Urzędu Zamówień Publicznych stwierdził jedno – naruszenia prawa i każde z postępowań o zamówieniu publicznym powinno być co? Powinno, pan burmistrz powinien je po prostu wycofać, powinien je przeprowadzić jeszcze raz, czyli one były z naruszeniem, z naruszeniem przeprowadzone prawa – czyli burmistrz powinien teraz ogłosić przetarg na wyłonienie wykonawcy, który podejmie się rozbiórki wszystkich elementów Zielonych Pionek (staw, parki) i zupełnie za darmo wykona je całkowicie od nowa. Jeśli wybory na burmistrza wygrałby radny Maślanek, to być może będzie „po prostu wycofywał” wszystko co zrobił burmistrz Kowalczyk, skoro skala jest tak porażająca, że trzeba ze wszystkim startować od podstaw i zgodnie z prawem. Byle wówczas nie znalazł się jakiś zatroskany mieszkaniec, który słać będzie zawiadomienia od RIO, przez NIK aż po CBA, żeby kontrolować poczynania „nowego burmistrza” i sprawdzać czy nic przypadkiem nie została wykonane z naruszeniem prawa, bo wówczas „nowy burmistrz” nie będzie mógł w 100% wykonać budżetu. – I jeszcze, jeszcze jedna, jeszcze jedna taka uwaga może na koniec. Wszyscy jak tu siedzimy jesteśmy dwa, dwa i pół miesiąca, no praktycznie blisko trzy przed końcem naszej kadencji. Ja słuchając państwa no, no nie, no nie mogę się zgodzić, bo radni chyba zapominają, że rada miasta jest rada gminy jest organem kontrolnym organu wykonawczego, czyli wójta, burmistrza, prezydenta. Ja wiem, że są różne, różne przyjaźnie, koleżeństwo, jedni popierają, inni krytykują, ale spierajmy się merytorycznie na argumenty. Argumenty są takie, że rada miasta podjęła yyy uchwałę w dniu dzisiejszym, za co serdecznie dziękuję, bo były ku temu powody, głosowałem za, jestem o tym przekonany. Dziękuję bardzo.

Przerwane obrady

A na koniec radny Maślanek jednoosobowo podjął decyzję o złożeniu wniosku o przerwanie posiedzenia na tydzień, skoro nie ma burmistrza i skarbnik miasta. Nie zwrócił się do grupy wnioskodawców sesji czy wyrażają zgodę na wprowadzenie takiego rozwiązania, jak to uczynił z wnioskiem o obniżenie diet, tylko poddał swój pod głosowanie jakby sam był członkiem tejże grupy i mógł zadecydować w tej sprawie. Ale jak wyjaśniał Krzysztof Bińkowski, przewodniczący może wszystko, nawet zwołać sesję o północy i nikomu nic do tego.

Tenże przewodniczący nawet nie skonsultował czy wyznaczony przez niego termin drugiego posiedzenia sesji będzie akurat dogodny dla strony, którą radni chcą „przesłuchać”, bo nikt nie wie, czy burmistrz nie ma zaplanowanych służbowych wyjazdów i do kiedy skarbnik miasta ma urlop. Teraz przewodniczący mimo tego, że wiedział, iż wyznaczył niekorzystny termin, to i tak sesję zwołał, więc drugi raz również nic nie stoi na przeszkodzie. To zapewne w ramach tej współpracy pomiędzy organami gminy, do której tak bezustannie nawołuje.

Radni wyszli z propozycją, znaczy pan przewodniczący z propozycją żebyśmy przerwali, żeby była możliwość, bo tak słyszymy, że pana burmistrza może nie być, no to, czyli co? Mamy najpierw wysłać zapytanie do pana burmistrza, kiedy pan burmistrz będzie i wtedy dopiero mamy podjąć jakąś decyzję? Pan burmistrz się nas nie pyta jak zwołuje radę, sesję rady miasta czy ktoś jest? Jak kogoś nie ma, to musi zwolnienie lekarskie przynieść. Jak ktoś nie chce przynieść zwolnienia lekarskiego, to ma pomniejszoną dietę, no – stwierdził Paweł Kobylas, a Grzegorz Wąsik poprawił, że burmistrz nie zwołuje sesji, tylko składa ewentualnie wniosek o jej zwołanie w proponowanym terminie. Posiedzenia rady zwołuje jej przewodniczący. – No ale składa pan wniosek, ale mówię generalnie, że nas się nikt nie pyta czy nam pasuje, czy nam nie pasuje i z góry zakładamy, że za tydzień kogoś nie będzie – bo radny Belowski zgłosił, że wyznaczony przez przewodniczącego termin może być dla niego niedogodny, ale postara się być na sesji, a ponieważ jest emerytem to nie ma możliwości dostarczenia zwolnienia lekarskiego czy adnotacji z pracy, że nie mógł być obecny na sesji. – Panie Zbyszku, za tydzień może potrącić mnie samochód i też mnie może nie być. Zgłaszam taką informację.

Jeśli nie będzie burmistrza i skarbnik, to w związku z nad zatrudnieniem może przyjść ktoś inny i wypowiedzieć się w punkcie dotyczącym informacji burmistrza i skarbnik miasta. Widocznie wyjaśnienia są zbędne, grupa radnych już ukarała burmistrza obniżeniem pensji, więc bez różnicy czy osobiście wyjaśni im efekty kontroli, czy wyznaczy do tego kogoś innego. Radna Grzywacz sama uznała, że przeczytała oceny NIK w całości, a do tego jeszcze została wprowadzona w błąd w odpowiedzi na interpelację, bo burmistrz napisał tylko jakie instytucje kontrolowały miasto, a „ukrył” ogólnodostępne dokumenty, które wystarczy przeczytać by zrozumieć ich treść.

Pozostaje jeszcze jedynie kwestia diet radnych, które nie zostały w takiej wysokości jak zapisane w uchwale, czyli maksymalnej. Burmistrz przecież realizując budżet musi wypłacić radnym pełne kwoty, a nie potrącać czy przesuwać termin wypłat diet. Nieobecności „usprawiedliwia” przewodniczący, więc radnym diety należą się w całości. I brak należnych diet w terminie to również jeden z powodów obniżenia pensji burmistrzowi miasta. „Nowy burmistrz” będzie musiał pogodzić się z faktem, że radni ukarali i jego za to m.in., że nie udało się za 50 tys. zł wybudować ul. Kościuszki i za to, że ktoś nie zauważył, że jedna z największych inwestycji w mieście (budowa kanalizacji deszczowej w ul. Zakładowej i bocznych) jednak została zakończona, a szpital został wybudowany choć miasto dało na jego budowę 1,5 mln zł, a mogło dać 2 mln lub więcej.

 

Swoista komisja śledcza, czyli drugie posiedzenie 82 nadzwyczajnej sesji rady miasta odbędzie się 30 stycznia od godz. 14:30, gdyż tak zadecydowali radni z grupy, czyli Abramowicz, Bińkowski, Grzywacz, Kobylas, Łyżwa, Maślanek, Pacan, Wierzycka i Wydmuch, reszta głosowała przeciw lub nie wzięła udziału w głosowaniu.

Przeczytaj również

Komentarze