Niekonsekwencja intelektualna, czyli jednym wolno, drugim niekoniecznie

Niekonsekwencja intelektualna, czyli jednym wolno, drugim niekoniecznie

27 kwietnia 2021 r. odbyła się XXXV nadzwyczajna sesja rady miasta zwołana na wniosek kilku radnych. Cel – powołać Dawida Jaroszka do prac w komisji oświaty, sportu i turystyki. Od momentu kiedy radni: Pacan, Grzywacz i Wierzycka złożyli swoje rezygnacje z członkostwa w komisji, nie można zwołać jej posiedzenia. Przewodniczący Maślanek obiecywał, że niebawem rada miasta zajmie się sprawą i komisja zostanie uzupełniona, ale czas mijał, komisja ma nad czym pracować, a nie może, więc radni złożyli projekt uchwały w sprawie powiększenia jej składu. Z banalnej sprawy wybuchła przepychanka słowna, Wojciech  Maślanek nie chciał dopuścić do głosu burmistrza miasta, a część radnych opuściła salę.

Zanim rozpoczęły się obrady nastąpiła przerwa techniczna, gdyż jedna z radnych dezaktywowała swoje konto na platformie e-posiedzenia i nie mogła brać udziału w obradach. Technikom z platformy do e-posiedzeń po kilku minutach udało się przywrócić konto radnej.

Wpłynął wniosek od grupy radnych. Grupa radnych wypełniła wnioskiem ustawowe obowiązki – zakomunikował przewodniczący rady. – Odczytam przedmiotowy dokument. Przewodniczący rady miasta Pionki Wojciech Maślanek, wniosek o zwołanie sesji rady miasta Pionki w trybie nadzwyczajnym (…). Zwołanie sesji nadzwyczajnej podyktowane jest potrzebą wprowadzenia zmian w składzie osobowym komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki w celu zapewnienia prawidłowej pracy w/w komisji problemowej rady miasta Pionki. Do niniejszego wniosku dołączam projekt uchwały. I w podpisie radny Panufnik, radny Belowski, radny Jaroszek, radny Kobylas i radny Szałabaj. Wnioskodawcy dostarczyli, dołączyli do przedmiotowego wniosku projekt uchwały wraz z uzasadnieniem, z podpisami.

W projekcie uchwały autorstwa radnych w sprawie zmian w uchwale nr II/13/2018 z dnia 29 listopada 2018 r. w sprawie komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki czytamy, że radni proponują powołać w skład komisji radnego Dawida Jaroszka. Komisja miałaby 3-osobowy skład: Zbigniew Belowski, Dawid Jaroszek i Kamil Panufnik. Uzasadnienie: w dniu 22.02.2021 r. podczas sesji Rady Miasta Pionki trzech członków Komisji Kultury, Oświaty, Sportu i Turystyki (Wioletta Grzywacz, Stanisław Pacan, Anna Wierzycka) złożyło swoje pisemne rezygnacje z prac w przedmiotowej komisji. W chwili obecnej komisja nie może skutecznie obradować i zwoływać posiedzeń z uwagi na brak zachowaniu quorum. Biorąc pod uwagę powyższe, zasadne jest dołączenie nowego członka do przedmiotowej komisji celem uzupełnienia jej składu do wymaganego minimum, zgodnie z obowiązującym Statutem Gminy Miasta Pionki (uchwała z dnia 10.02.2011 r.).

Ja chciałbym od strony, od strony zapisów statutu i regulaminu rady miasta Pionki zapoznać państwa z paragrafem 23 ust. 1 i 2. Odczytam "statutu" gminy miasta Pionki – mówił radny Maślanek. – Rozdział V Komisje rady, rady, paragraf 23 pkt. 1 Rada powołuje ze swojego grona stałe i doraźne komisje do określonych zadań ustalając przedmiot działania oraz skład osobowy. Ust. 2 Radny może być członkiem nie więcej niż dwóch komisji stałych.

Ust. 2 to bardzo ważny cytat ze statutu, gdyż w dniu 22 lutego 2021 r., kiedy radni składali swoje rezygnacje z członkostwa w komisji, Paweł Kobylas mówił do przewodniczącego, że każdy radny musi brać udział w pracach nie więcej niż dwóch komisji. To samo podkreślał Zbigniew Belowski, jednak przewodniczący twierdził wówczas, że musi w tej sprawie zasięgnąć opinii radców prawnych.

Wnioskodawcy proponują, proponują żeby do składu komisji yyy kultury, oświaty, sportu i turystyki yyy dołączył pan radny yy Jaroszek. Wobec powyższego stwierdzam, że pan yyy na dzień dzisiejszy pan radny Jaroszek jest członkiem dwóch komisji stałych – stwierdził radny Maślanek, choć w godzinach porannych do biura rady miasta wpłynęła pisemna rezygnacja Dawida Jaroszka w  zasiadaniu w składzie komisji zdrowia (taką samą rezygnację złożył też w dniu 27 kwietnia 2021 r. radny Abramowicz, który ustną rezygnację z bycia wiceprzewodniczącym komisji rewizyjnej złożył w dniu posiedzenia komisji, czyli 20 kwietnia. Motywem rezygnacji radnego Abramowicza było wybranie go na przewodniczącego komisji skarg w dniu 20 marca 2021 r.). – Jest członkiem komisji zdrowia – po tych słowach radny Dawid Jaroszek zgłosił chęć zabrania głosu, ale radny Maślanek kontynuował swoją wypowiedź – której przewodniczy pani Iwona Wydmuch oraz jest członkiem komisji gospodarki i infrastruktury, której przewodniczącą jest pani Wioletta Grzywacz. Szanowni państwo, wobec powyższego ja wnoszę w tym momencie i proszę wnioskodawców o wycofanie na dzień dzisiejszy przedmiotowego wniosku gdyż jeżeli zakładam, że rada miasta podejmie taką uchwałę, będzie ona wadliwa i zostanie ona uchylona, bo nawet gdyby w dniu dzisiejszym, oczywiście od razu poinformuję państwa, że w dniu dzisiejszym do biura rady miasta Pionki pan radny Dawid Jaroszek złożył rezygnację z komisji, ja odczytam może: rada miasta Pionki, ja niżej podpisany Dawid Jaroszek składam rezygnację z członkostwa w komisji zdrowia, pomocy społecznej, bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Decyzję swoją motywuję chęcią wsparcia i szerszego działania na rzecz komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki. Jednocześnie wyrażam wolę dołączenia do ww. komisji. W dalszym ciągu jako radny będę brał czynny udział w pracach pozostałych komisji problemowych na rzecz miasta Pionki. Ono wpłynęło dzisiaj, w dniu dzisiejszym, ale rada miasta, która ustala składy osobowe komisji musi tą rezygnację przyjąć, musi tą rezygnację przyjąć.

Głos zabrał radca prawny, który stwierdził, że nie zgadza się ze stanowiskiem radnego Maślanka, gdyż rezygnacja radnego Jaroszka w pracach komisji zdrowia jest skuteczna w momencie jej złożenia na piśmie z datą doręczenia oświadczenia.

Już tu żadnego innego wymogu generalnie nie ma. Rada nie ma tu kompetencji. Ta uchwała ma charakter wyłącznie deklaratoryjny i ona nie stwarza nowego stanu prawnego. Z datą wpływu takiego oświadczenia i dotarcia do organu, rezygnacja jest skuteczna i pan Dawid Jaroszek nie jest już członkiem komisji.

Radny Krzysztof Bińkowski zauważył, że dokładnie taka sama sytuacja miała miejsce gdy z prac w komisji rezygnowali Wioletta Grzywacz, Anna Wierzycka i Stanisław Pacan. Wtedy nie była potrzebna zgoda całej rady by mogli zrezygnować (nie podjęto uchwały w tej sprawie), dziś jednak wszyscy radni mają wyrazić zdanie na temat rezygnacji z członkostwa w komisji radnego Jaroszka.

Radny Jaroszek złożył swoją rezygnację przed sesją i ona jest skuteczna – mówił radny Bińkowski.

Wojciech Maślanek znów stwierdził, że to rada miasta ustala składy osobowe poszczególnych komisji i to rada miasta w każdym przypadku musi przyjąć rezygnację.

Tak było panie przewodniczący w poprzedniej kadencji, kiedy moją rezygnację i kolegi Tomasza, pan przedłożył projekt (o odwołaniu z funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej) i rada miasta przyjęła rezygnację – mówił Maślanek zwracając się do Zbigniewa Belowskiego.

Krzysztof Bińkowski dalej dopytywał, czy w związku z tym, że radni Pacan, Wierzycka i Grzywacz złożyli swoje rezygnacje w pracach komisji kultury (obecna liczba członków komisji – 2) i nie potrzeba było wyrażania opinii całej rady, to dokładnie ta sama sytuacja występuje w tej chwili, gdy taką rezygnację z bycia członkiem komisji zdrowia złożył radny Jaroszek. Zdaniem radnego Bińkowskiego, jeżeli nie jest skuteczne złożenie rezygnacji, to w takim razie radni Pacan, Wierzycka i Grzywacz nadal są członkami komisji kultury.

Jestem zaskoczony błyskotliwością pana argumentacji ponieważ podskórnie przeczuwam jak zwykle, że ktoś tutaj próbuje namieszać – do radnego Maślanka zwrócił się Zbigniew Belowski. – Sprawa jest prosta jak przysłowiowe cepy. Na jednym z poprzednich posiedzeń rady trzy osoby złożyły rezygnację z pracy w komisji i nie było o tym dyskusji. Decyzja o rezygnacji nie jest głosowana. Jest przyjmowana przez aklamację. Nawet nie poddawana jest pod dyskusję. Ona unieważnia uczestnictwo w komisji, tak jak koleżanki i kolega (Grzywacz, Wierzycka i Pacan) to zrobili. Również taką drogę formalną wykorzystał radny Dawid (Jaroszek), który złożył ją w stosownym terminie i to powinien pan (Maślanek) przyjąć i poinformować, że tak zrobił. W związku z tym, że dyskutujemy myślę, że niepotrzebnie, bo w tej chwili powinniśmy poddać wniosek pod dyskusję i proszę się nie martwić, nikt tego nie zakwestionuje. Tym bardziej, że pan mecenas wyraził opinię i proszę wybaczyć, ale bardziej mu wierzę niż panu w tym momencie. Trzeba przejść do głosowania i wtedy się okaże jakie jest państwa stanowisko w tej kwestii.

Tak się przysłuchuję tej rozmowie i wynika z tego, że jak rada nie przyjęła również rezygnacji na tamtej sesji, czyli pan przewodniczący komisji kultury Panufnik może zwołać komisję, mógł zwołać, tak? – dopytywał ponownie radny Bińkowski.

Tutaj mielibyśmy do czynienia z pewną niekonsekwencją intelektualną, oczywistą chyba dla każdego – mówił radca prawny. – U nikogo nie budziło wątpliwości, że ta rezygnacja była skuteczna, ale sama rezygnacja i to, że jest to oświadczenie jednostronne, nie wymaga akceptacji i wynika z podstawowych zasad konstytucyjnych – nikt nie może być zmuszany do uczestnictwa w jakiejkolwiek organizacji. I z tej natury rzeczy to wynika i już pomijać fakt, że to stanowisko jest elementarnie niezgodne z podstawowymi zasadami prawa, to raz, a dwa jest to niekonsekwentne intelektualnie i nielogiczne w sposób oczywisty. Dlatego w tej sytuacji uważam, że dalsza polemika w tej kwestii jest nieuzasadniona.

Chodziło oczywiście o stanowisko przewodniczącego Maślanka, który upierał się, że rezygnację Dawida Jaroszka musi koniecznie przyjąć rada, czyli radni powinni wyrazić swoje zdanie poprzez głosowanie, choć na poprzedniej sesji ten sam przewodniczący przyjął jednak rezygnacje trzech radnych i nie poddawał ich decyzji pod głosowanie. Widocznie zależy kto chce zrezygnować i jaki ma powód.

Zanim zakończę dyskusję, jeszcze raz do radnego Belowskiego skieruję słowa. Przypominam kolego radny, że w ubiegłej kadencji moją rezygnację i kolegi Łyżwy, po przedstawieniu przez pana jako przewodniczącego rady miasta Pionki, projektu wysoka rada przyjęła – próbował wyjaśnić radny Maślanek, choć nie należy zapominać, że wtedy rezygnacja radnych Łyżwy i Maślanka została przyjęta przez radę właśnie przez aklamację, a projekt o którym wspomniał teraz radny Maślanek dotyczył odwołania go z funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej, która była wtedy jedyną obligatoryjną komisją zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym. W tej kadencji takie komisje są dwie: nadal rewizyjna oraz komisja skarg. – Ja tylko fakty przedstawiam.

Paweł Kobylas dopytał czy w poprzedniej kadencji Wojciech Maślanek był przewodniczącym komisji rewizyjnej, co potwierdził radny Maślanek mówiąc „byłem przewodniczącym komisji rewizyjnej”. W listopadzie 2015 r. składając swoją rezygnację z prac w komisji, już po odwołaniu z funkcji, radny Wojciech Maślanek odczytał motywy swoje decyzji argumentując, że odwołanie go z funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej było decyzją polityczną „układu z hotelu” i ówczesnego burmistrza.

Niech pan sobie doczyta w przepisach jak odwołuje się i powołuje przewodniczącego komisji rewizyjnej – kontynuował radny Kobylas. – Wstyd, hańba i w ogóle dziwię się, że pan jest przewodniczącym i nie ma pan takiej wiedzy, i robi pan nam, radnym i mieszkańcom, po prostu pośmiewisko.

Ale, ale, ale przepraszam panie radny, panie radny, panie radny Kobylas pan myli jakieś, nie wiem, jakieś fakty – stwierdził radny Maślanek. – To ja byłem odwoływany z tej funkcji proszę pana. Panie, panie, panie, panie, panie radny, panie radny proponuję żeby pan najpierw zanim pan zabierze głos, pan sam doczyta albo skorzystał z podpowiedzi koleżanki tutaj na sali. Dziękuję bardzo. Pan zabrał głos niezwiązany z sesją, panie. Panie radny, panie radny, panie radny za chwilę w związku z tym, że pan zabiera głos nie na temat, zamykam dyskusję i przystępujemy do głosowania.

I radni zadecydowali, że nie chcą radnego Dawida Jaroszka w składzie komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki. Komisja nadal posiada tylko dwóch członków, więc nie może w ogóle pracować, gdyż zgodnie z prawem jej skład musi być minimum trzyosobowy. Już nie podejmowali próby głosowania rezygnacji radnego Jaroszka z prac w komisji zdrowia.

Głosami radnych: Wojciech Maślanek, Stanisław Pacan, Tomasz Łyżwa, Paweł Abramowicz, Piotr Nowak, Grzegorz Wąsik, Wioletta Grzywacz i Anna Wierzycka odrzucono projekt uchwały. Od głosu wstrzymał się Krzysztof Bińkowski, a pozostali radni chcieli by skład komisji kultury zasilił radny Jaroszek, co spowodowałoby, że komisja mogłaby spotykać się na posiedzeniach i służyć pomocą w szerokim spektrum spraw ważnych dla mieszkańców z zakresu oświaty, kultury, turystyki i sportu. I wbrew pozorom, mimo trwającej pandemii, miasto nadal wykonuje zadania w powyższych zakresach. Po głosowaniu sytuację ocenili radni z tzw. mniejszości uznając, że to było celowe działanie, by komisja nie mogła pracować. Nie udało się odwołać jej przewodniczącego, to teraz robione jest wszystko by zablokować jej pracę.

Projekt uchwały nr 1/2021 z dnia 23 kwietnia 2021 r. nie został podjęty. 27 marca 2021 r. nie został podjęty – stwierdził przewodniczący, który pomylił daty. W dniu sesji był… 27 kwietnia, ale to tylko błąd, który nie ma większego znaczenia. Na tym Wojciech Maślanek chciał zakończyć obrady, ale radni chcieli zabrać głos „po głosowaniu”, czyli skomentować dlaczego głosowali tak, a nie inaczej lub złożyć oświadczenie.

Panie przewodniczący, zaraz. Chcieliśmy złożyć oświadczenia – przypomniał radny Paweł Kobylas.

Nie udzielam głosu burmistrzowi

Robert Kowalczyk również chciał zabrać głos, ale usłyszał od Wojciecha Maślanka:

A pan burmistrz w jakim charakterze chciał zabrać głos?

W charakterze burmistrza miasta Pionki – odpowiedział Robert Kowalczyk, na co Wojciech Maślanek stwierdził, że „sesja pana nie dotyczy i nie udzielam panu głosu”. – Ale jak to mi pan nie udziela głosu? – pytał Robert Kowalczyk. – Wręcz przeciwnie, chcę panu powiedzieć, że sesja mnie dotyczy. Jest pan w głębokim błędzie, panie przewodniczący.

A ponieważ burmistrz podszedł do mównicy by jednak zabrać głos, Wojciech Maślanek stwierdził, że zamyka posiedzenie XXXV nadzwyczajnej sesji. Po czym dodał, że i tak nie udziela burmistrzowi głosu.

Mnie jako burmistrzowi miasta Pionki bardzo zależy na dobrej współpracy z radą miasta – zaczął swoją wypowiedź po zamknięciu obrad Robert Kowalczyk, a radny Maślanek przerywał powtarzając „nie udzieliłem panu głosu”. Tu wtrącił się Paweł Kobylas, który stwierdził, że skoro przewodniczący zamknął obrady, to nie może „nie udzielać głosu”. Radny Maślanek próbował przekrzykiwać wypowiedź burmistrza powtarzając jak mantrę „nie udzieliłem głosu burmistrzowi”. – Nie tylko z radą miasta, ale również z komisjami, które w tej radzie pracują – kontynuował Robert Kowalczyk. – I dobrze by było, tak jak to jest do tej pory, gdzie dobrze mi się współpracowało z komisją budżetową (przewodniczący Piotr Nowak), z komisją infrastruktury (przewodnicząca Wioletta Grzywacz), z komisją rewizyjną (przewodniczący Grzegorz Wąsik) czy z komisją skarg, wniosków i petycji (do niedawna przewodniczącym był Paweł Kobylas), żeby również dobrze działała komisja kultury, bo miasto powinno się rozwijać wszechstronnie. Nie tylko myśleć o tej części infrastrukturalnej, ale również o tej części duchowej, na której wielu mieszkańcom zależy. Niektórych państwa radnych dzisiejsze zachowanie uważam za naprawdę nieidące w dobrym kierunku, w kierunku dialogu, dyskusji, tego żebyśmy pracowali nad dobrymi rozwiązaniami dla miasta również w dziedzinie kultury. Minął już określony czas kiedy trójka radnych zrezygnowała z pracy w tej komisji i inicjatywa piątki radnych o to żeby w końcu ta komisja zaczęła pracować uważam, że jest bardzo cenna i bardzo ważna dla naszego miasta. Do tej pory pan, panie przewodniczący nie zrobił nic żeby ta komisja mogła działać, a wręcz robi pan wszystko żeby ją sparaliżować. Ja rozumiem, że ma to podłoże osobiste, bo niektórzy z państwa być może nie lubią pana Kamila Panufnika, ale przecież wszyscy wiemy, że nie musimy się lubić. Zostaliśmy wybrani w drodze wyborów, zarówno ja, jak i państwo, i czy państwo chcecie, czy nie chcecie powinniśmy ze sobą dla dobra tego miasta współpracować.

W tym momencie salę opuściła radna Wioletta Grzywacz, a chwilę po niej radny Paweł Abramowicz.

To, że spotykacie się państwo potajemnie, ustalacie pewne kwestie, to nie powód do tego żeby jakaś komisja rady miasta nie pracowała – kontynuował Robert Kowalczyk. – Natomiast dajecie sobie przez to określone świadectwo. Ale już dzisiaj to, że przewodniczący rady nie rozumie tego, co to jest odwołanie przewodniczącego komisji rewizyjnej, a co to jest powołanie członka komisji, to są zupełnie dwie inne kwestie.

Wojciech Maślanek również postanowił opuścić spotkanie.

Nie będę ukrywał, że jest mi przykro z tego powodu, bo znowu szanowni państwo jesteśmy na drodze do tego żeby bojkotować, torpedować czy robić jakieś rzeczy, które dla tego miasta są naprawdę ważne – mówił dalej burmistrz. – Jesteśmy w okresie takim, że być może pandemia wyhamowuje, będziemy mogli znowu się spotykać, robić imprezy kulturalne po to, żeby nasi mieszkańcy mogli z nich korzystać, a my nie potrafimy ustalić składu komisji. Czy przepraszam bardzo, panie Stanisławie, panie Tomku, czy nie rolą wiceprzewodniczących jest spotkać się ze wszystkim radnymi i ustalić, szanowni panowie, co robimy, bo mamy pat taki, może zróbmy coś? Co to jest za sprawa? Dlaczego nie prowadzimy takiej dyskusji tylko spotykamy się wieczorową porą w ileś tam osób i ustalamy sobie, bo Panufnika nie lubimy, no to wyrzucajmy Panufnika? Ale przecież my nikogo nie chcemy wyrzucać, ani przewodniczącego komisji budżetu, ani przewodniczącej infrastruktury, nikogo. Skończcie z taką osobistą nagonką na kogoś, kto się wam nie podoba. No ludzie, przecież nie jesteśmy dziećmi i nie przyszliśmy do piaskownicy. Zagłosowali na was mieszkańcy naszego miasta i oczekują od was odpowiedzialności i działania dla dobra tego miasta, a nie tego, że pogniewamy się na Panufnika, Szałabaja czy Dawida Jaroszka. Dawid Jaroszek jest pierwszy raz w radzie miasta, składa propozycję dotyczącą działania w komisji, a wy mu zabraniacie tego robić? To jest moim zdaniem żenujące i nieodpowiedzialne.

Po wypowiedzi burmistrza salę opuściła Anna Wierzycka i Tomasz Łyżwa. Kolejną osobą, która chciała skomentować dzisiejszą sytuację był radny Zbigniew Belowski.

Ja się chciałem zwrócić do tej ósemki. Szanowni państwo, nie ważne czy wyjdziecie z tej sali, czy nie wyjdziecie, to powiem wprost, jestem oburzony na to, co się w tej sali stało. Uważam, że pan radny, przewodniczący Maślanek zrobił jeden błąd, że wychodząc nie złożył rezygnacji z funkcji przewodniczącego. To jest wstyd, naprawdę. Chcę powiedzieć, że z takim przypadkiem zetknąłem się po raz w pierwszy w historii własnej działalności społecznej. Jestem oburzony do granic wytrzymałości. Ale cóż moje oburzenie jeżeli jest sitwa, która nie mając już możliwości potencjalnej wymiany jakiejkolwiek komisji, bo już obsadziła wszystkie komisje, chciała w tej chwili, i to powiem jedno, wstyd proszę państwa, wstyd, chciała po prostu ukarać kolegę Dawida za to, że jest nieposłuszny tej bandzie, bo to jest banda. To jest obrzydliwa banda…

Tych mocnych słów nie wytrzymał radny Piotr Nowak, który stwierdził, że radnemu Belowskiemu nikt nie ubliżał. Po tych słowach opuścił salę wraz z radnym Wąsikiem i Pacanem.

Obrzydliwa banda – powtórzył radny Belowski. – I bardzo mi przykro panie Piotrze, że pan również się w to załapał. Przykro mi. Dziękuję – mówił już do pleców wychodzącego radnego Nowaka.

Jako ostatni głos zabrał przewodniczący komisji kultury, który pomimo szczerych chęci nadal nie może prowadzić prac komisji. Na wstępie podziękował wszystkim radnym, którzy głosowali za przyjęciem proponowanego nowego składu komisji oraz złożył podziękowania radnemu Dawidowi Jaroszkowi, że wyraził chęć aktywnej współpracy na rzecz kultury, oświaty, sportu i turystyki.

Chciałem podziękować również radnej Iwonie Wydmuch oraz radnemu Krzysztofowi Bińkowskiemu, który mimo wszystko nie był przeciwny temu pomysłowi – mówił Kamil Panufnik. – Proszę państwa, to co się wydarzyło, to już moi przedmówcy w najlepszych słowach określili. Po raz kolejny okazało się, że ktoś jest tym złym w czyjejś historii, w tym przypadku tym złym jestem ja. Cóż, to co ktoś myśli o tobie dużo mówi o nim samym, ale nic tak naprawdę o mnie. Złożyliśmy projekt, pomysł jak komisja kultury może w dalszym ciągu funkcjonować dla dobra mieszkańców. Pomysł nie spodobał się większości radnych. Zachowanie przewodniczącego Maślanka i jego wyjście w momencie wystąpienia burmistrza pozostawiam państwu już pod własny osąd. Po raz kolejny aktywność przegrała w tej radzie z biernością. Jest grupa radnych, która chce działać aktywnie na rzecz tego miasta, niestety jest sparaliżowana większością. Matematyka jest nieubłagalna, no i demokracja jest nadal obowiązująca. To co wydarzyło się w dniu dzisiejszym na tej sesji nadzwyczajnej naprawdę wstyd, jak to powiedzieli koledzy, to jest chyba mało powiedziane. Dziękuję, że zechcieli mnie państwo wysłuchać – zwrócił się do radnych którzy pozostali jeszcze na sali, czyli Iwony Wydmuch, Krzysztofa Bińkowskiego, Pawła Kobylasa, Zbigniewa Belowskiego, Dawida Jaroszka i Włodzimierza Szałabaja.

Po sesji poprosiliśmy Dawida Jaroszka o komentarz do całej sytuacji, ale jak stwierdził był zbyt bardzo zażenowany tym co się stało, by w jakikolwiek sposób odnieść się do odrzucenia propozycji radnych o powiększenie składu komisji kultury w celu wznowienia jej prac.

Radnym nie udało się skutecznie odwołać Kamila Panufnika z funkcji przewodniczącego komisji kultury. Nie udało się również całkowicie zablokować prac komisji (po złożeniu rezygnacji przez trzech członków), bo nagle 5 radnych składa projekt uchwały o poszerzenie składu. Odrzucono więc projekt 8 głosami, co w konsekwencji nadal wstrzymuje prace do chwili ustanowienia quorum (skład minimum trzyosobowy). Wojciech Maślanek obiecał w lutym, że rada poszerzy skład komisji, ale tego nie zrobiono pomimo, że radny Jaroszek zgłosił chęć pracy w komisji. Wśród radnych tylko Włodzimierz Szałabaj i Paweł Kobylas nie piastują funkcji przewodniczącego bądź wiceprzewodniczącego żadnej z komisji, ale by być członkami komisji kultury musieliby złożyć rezygnację z prac w innych w których zasiadają. Pozostali radni by być członkami komisji zajmującej się kulturą, oświatą, sportem i turystyką musieliby zrezygnować z funkcji (przewodniczący i zastępcy), a to jak wiadomo wiąże się bezpośrednio z utratą dodatku do podstawowej diety. Jeżeli żaden radny nie zrezygnuje z bycia przewodniczącym lub wice którejś z komisji i nie zadeklaruje chęci przystąpienia do prac w komisji, to najprawdopodobniej komisja kultury zostanie rozwiązana, a tym samym Kamil Panufnik utraci możliwość jej przewodniczenia.

Dodatkowo Wojciech Maślanek, który powoływał się na zapisy statutu gminy i regulaminu rady (uchwalonych przed nowelizacją ustawy o samorządzie gminnym z 2018 r.), jako osoba organizująca i czuwająca nad sprawnym przebiegiem prac w radzie, powinien zweryfikować składy poszczególnych komisji. Okazuje się, że są radni, którzy zasiadają w składach więcej niż dwóch komisji, a jest to niezgodne z cytowanymi przez przewodniczącego zapisami uchwał.

Przeczytaj również

Komentarze