Nielegalne wysypisko

Nielegalne wysypisko

Na terenie Pronitu powstaje nielegalne wysypisko różnych odpadów w miejscu, gdzie swoje śmieci pozostawiła firma, która zakończyła swoją działalność. Zarówno mieszkańcy, jak i radni kontrolują to miejsce i w ciągu ostatnich dwóch miesięcy pojawiły się nowe śmieci oraz kontenery w liczbie 7 sztuk w których znajduje się bliżej nieokreślona substancja.

Sprawę nagłośnił radny Dawid Jaroszek podczas wtorkowego posiedzenia komisji infrastruktury, a na sesji temat poruszył Włodzimierz Szałabaj:

Pojawiły się kontenery z jakimiś odpadami chemicznymi. Wygląda to na zdjęciach jak coś zutylizowanego. Ja mam taką propozycje, że może byśmy wypożyczyli od Lasów Państwowych kamery w ramach własnych działań w ochronie środowiska i zainstalowali je na terenie Pronitu w takich miejscach, gdzie powstają te wysypiska.

Ponieważ wszystkie bramy nie są w żaden sposób kontrolowane, to niestety, ale można wjechać na teren Pronitu z czymkolwiek i podrzucić odpady.

Będzie zwołana komisja i z pewnością państwo radni naocznie zobaczą jak to wygląda – dopowiedział radny Jaroszek. – Wygląda to fatalnie. Chciałbym żebyście państwo zobaczyli tę skalę, bo siedząc tutaj nie wiemy o co chodzi dokładnie, a jak zobaczymy, to może ukierunkuje nas do tego żebyśmy faktycznie mogli temu zaradzić. Problem jest poważny, problem jest trudny i ciężki. Nie mamy praktycznie żadnej kontroli nad tym co tam jest wwożone, gdzie jest składowane, natomiast coraz bardziej „ciekawe” rzeczy się tam pojawiają. I przybywa tego. Boję się, że w pewnym momencie dojdziemy do takiego punktu, że sobie z tym nie poradzimy. Mamy bombę ekologiczną w postaci nitrocelulozy, a tworzy nam się kolejna na tym terenie.

Najprawdopodobniej 3 lipca zwołana zostanie komisja infrastruktury podczas której radni wybiorą się na teren Pronitu żeby zobaczyć skalę problemu. Jest naprawdę źle, mieszkańcy co jakiś czas informują radnego Dawida Jaroszka, że wciąż podrzucane są nowe odpady, pojawiają się kontenery z cuchnącą substancją. Najbardziej jednak obawiają się tego, że w końcu dojdzie do podpalenia odpadów i wtedy skutki odczują nie tylko mieszkańcy Pionek.

fot. D.J.

Przeczytaj również

Komentarze