Nowa twarz pionkowskiego samorządu

Nowa twarz pionkowskiego samorządu

Do wyborów raptem kilka dni. Na ulicach coraz więcej banerów, w skrzynkach przybywa ulotek, do drzwi pukają kandydaci na radnych, na burmistrza. Piotra Sarneckiego, kandydata do Rady Miasta z okręgu nr 4 pozycja na liście nr 6 spotkaliśmy, gdy wieszał swój baner.

  • Dlaczego Pan kandyduje?

Od kilku już lat mocno interesuję się polityką w mieście i na bieżąco analizuję każdą sesję rady miasta, a także podejmowane tam decyzje. Nie godzę się na to aby lekką ręką wydawać setki tysięcy złotych, szczególnie na rzeczy które są nam na bieżącą chwilę niepotrzebne, mamy ważniejsze wydatki i inwestycje do realizowania. Jeśli się uda wypracować w budżecie jakieś oszczędności, to wtedy można myśleć o dodatkowych atrakcjach dla miasta.
Przyglądam się także od lat osobom, które regularnie ubiegają się o mandat radnego. Za namową rodziny i znajomych zdecydowałem się kandydować – to taka odpowiedź na pytanie w czym dotychczasowi kandydaci z mojego okręgu wyborczego są lepsi ode mnie, a w czym ja jestem gorszy od nich.

  • A w czym Pan jest lepszy?

Przede wszystkim nie interesują mnie pieniądze w formie diety i moim pierwszym wnioskiem będzie ten o obniżenie uposażenia radnych do 300 zł. Nie będę popierał wszystkich pomysłów burmistrza, bo uważam, że do tej pory radni z komitetu burmistrza oraz ci z tzw. koalicji popierali każdy, nawet najmniej rozsądny pomysł. Będę popierał tylko te, które faktycznie uznam za właściwe oraz te, które nie godzą w interesy mieszkańców.

Poza tym uważam, że najwyższa już pora na wymianę pokoleniową w kadrach samorządowych. Czuję się na siłach aby podjąć pracę jako radny i mam konkretne pomysły. Dotychczasowi radni wyczerpali swoją kreatywność, bo chętnie przedstawiają w rozmowach z mieszkańcami pomysły innych kandydatów byle przypodobać się wyborcom.

  • Czemu proponuje Pan obniżenie diety do minimum?

Jako człowiek młody i przedsiębiorczy uważam, że dieta w takiej wysokości jak obecnie jest niepotrzebna. Obniżenie diety z obecnego 1000 zł do 300 zł da nam oszczędności przez 5 lat kadencji w kwocie 640 tys. zł. Myślę, że warto podczas wyborów postawić na ludzi młodych i przedsiębiorczych, którzy będą w stanie poprzeć mój pomysł i działać na rzecz mieszkańców razem ze mną. Myślę też, że warto postawić na ludzi, którzy od wielu lat są związani z samorządem i mają mocne doświadczenie w tym temacie. Wszyscy pamiętamy jak miasto było przepięknie ukwiecone i kolorowe oraz przede wszystkim czyste, dzięki zasłudze byłego dyrektora zakładu komunalnego - wcześniej tego nie docenialiśmy, a teraz tęsknimy za tym.

  • A jeżeli radni nowej kadencji nie poprą wniosku?

To wtedy wszyscy będziemy mieli dowód na to, kto przyszedł do rady po pieniądze, a kto faktycznie chce pracować na rzecz miasta i mieszkańców, kto na pierwszym miejscu ma interes mieszkańców, a nie swój własny i traktuje dietę jako dodatek do pensji czy emerytury. Wysokość diet radnych jest znacząca (od 1000 zł do 1900 zł) w stosunku do zarobków na lokalnym rynku czy diet w innych gminach.
Będę ponawiał swój wniosek, a większość własnej diety przekażę na cele charytatywne.

  • Co Pan chciałby zrobić dla mieszkańców okręgu z którego Pan kandyduje?

Przede wszystkim okręg nr 4 od lat wygląda tak samo. W ostatnim czasie wyremontowano chociaż chodniki, ale to niewielka kropla w morzu potrzeb. Chciałbym zrealizować postulaty, które zawarłem w swojej ulotce wyborczej, ale w pierwszej kolejności chciałbym doświetlić teren osiedla, postarać się o montaż monitoringu miejskiego dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców i bardzo chciałbym aby wreszcie zadbano o park wzdłuż ul. Niepodległości. Teren blisko szkoły podstawowej, który straszy, a nie zachęca do spacerów.

  • Co Pan sądzi o zarządzaniu miastem przez obecnego burmistrza?

Zostawię to pytanie bez komentarza. Obecnego burmistrza najlepiej ocenią wyborcy w najbliższą niedzielę. Nie będę niczego sugerował, bo w dzisiejszych, ciężkich czasach za jedno nieodpowiednie słowo można trafić przed oblicze sądu.

A na koniec naszej rozmowy chciałbym życzyć wszystkim moim kontrkandydatom samych sukcesów i realizacji zamierzeń z jakimi przyszli do mieszkańców ubiegać się o głosy poparcia. Są wśród nich tacy, którzy docenili i moje postulaty, bo po ich ujawnieniu okazało się, że raptem chcą je realizować pomimo iż od dziesięcioleci nie poruszali tego tematu.

Przeczytaj również