Pełna emocji dyskusja o powołaniu szkoły muzycznej

Pełna emocji dyskusja o powołaniu szkoły muzycznej

W dniu 18 lipca podczas XI nadzwyczajnej sesji Rady Miasta jeden z projektów uchwał dotyczył powołania szkoły muzycznej I stopnia w Pionkach. Radni wstępną decyzję podjęli jeszcze w lutym (uchwała intencyjna), a teraz mieli podjąć decyzję o powołaniu placówki. Podczas wtorkowej komisji oraz podczas sesji dyskusja dotyczyła nie samego utworzenia szkoły, ale braku wskazania skąd miasto weźmie środki na sfinansowanie działalności w okresie 1 września – 31 grudnia 2019 r. Padł również wniosek o przerwanie obrad.

Kierownik wydziału edukacji Barbara Siek przypomniała zebranym na sali oraz mieszkańcom oglądającym obrady:

27 lutego podjęliście państwo uchwałę w sprawie zamiaru utworzenia szkoły muzycznej w Pionkach i upoważniliście państwo pana burmistrza do wszelkich czynności z tym związanych. Złożyliśmy więc w związku z tym wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nasz wniosek został przyjęty pozytywnie, zostało podpisane w dniu 1 lipca porozumienie między naszą gminą, a Ministerstwem Kultury w sprawie utworzenia szkoły muzycznej i co za tym idzie, dzisiaj będziecie państwo podejmować decyzję w sprawie utworzenia szkoły muzycznej od 1 września w naszym mieście. Prosiliście państwo o informacje na temat kalkulacji kosztów wynagrodzeń nauczycieli od 1 września do 31 grudnia 2019 r. Ponieważ danych szczegółowych n dzień dzisiejszy nie mamy, w związku z tym przyjęłam kalkulację na 70 uczniów, bo tylu uczniów jest na dzień dzisiejszy z miasta Pionki w szkole kozienickiej. Są to dzieci, które uczą się w dwóch cyklach kształcenia – 40 kształcąca się w cyklu 6-letnim i 30 kształcąca się w cyklu 4-letnim.

Radny Krzysztof Bińkowski zapytał czy znana jest już liczba chętnych do podjęcia nauki w nowym roku szkolnym, ale kierownik odpowiedziała, że dopóki szkoła nie zostanie powołana, nie można przeprowadzić rekrutacji.

My tylko szacujemy, że te 70 dzieci do nas przyjdzie – mówiła Barbara Siek. – Bardzo dużo rodziców wyraża chęć przejścia dzieci do szkoły w Pionkach. Oszacowałam ten koszt przyjmując kwotę wynagrodzenia zasadniczego najwyższego stopnia awansu zawodowego, czego też nie jestem w stanie państwu powiedzieć, bo mogą to być nauczyciele i dyplomowani, i mianowani, i kontraktowi, i nawet stażyści, więc przyjęty koszt jest najwyższy jaki mógłby zaistnieć w sytuacji utworzenia tej szkoły za okres od 1 września do 31 grudnia. I łącznie z administracją i obsługą kalkulując wszystkie koszty: wynagrodzenia, pochodne oraz to co się należy pracownikowi z tytułu świadczenia pracy, jest to kwota 353 361 zł.

Zbigniew Belowski uważa, że podjęcie decyzji na tak jest wspólnym obowiązkiem o charakterze cywilizacyjnym ponieważ wie, że tego typu działania i kształcenie artystyczne daje znakomite efekty wychowawcze i społeczne. Bardzo gorąco zachęcał radnych do jednomyślnego głosowania tak, jak głosowano wcześniej nad uchwałą intencyjną.

Stanisław Pacan również uważa, że szkoła muzyczna w Pionkach to inwestycja w młodzież, która może korzystać z innych form nauczania niż tylko to ogólnokształcące, podstawowe.

Mam taką wątpliwość – mówił radny Pacan. – Powołujemy prawdopodobnie na stałe nową jednostkę budżetową, nowy podmiot w mieście, który generuje koszty i przy tworzeniu uchwały i takiego nowego podmiotu powinniśmy mieć również środki finansowe skąd będą pokryte te koszty. Tutaj mamy tylko czysty tekst, mamy prowizoryczne koszty, ale nie mamy wyłuszczone z jakiej części budżetu będą pokryte. I mam pytanie do radcy prawnego czy w takiej formie, gdy radni podejmują, można powiedzieć in blanco uchwałę nie wiedząc skąd będą wzięte środki finansowe na pokrycie tego zadania.

Radca prawny odpowiedział, że nie w jego gestii jest wskazanie radnym w budżecie konkretnych kwot na pokrycie kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników szkoły muzycznej. Wyjaśnił również, że projekt uchwały nad którym radni procedują, jest projektem o utworzeniu szkoły i nic poza tym. Jest to także konsekwencja decyzji podjętej w lutym, kiedy głosując uchwałę intencyjną radni na pewno zdawali sobie sprawę, że utworzenia nowej jednostki będzie jednak wiązało się z kosztami.

Takie jednostki pracują w oparciu o konkretny plan finansowy. Ale co do określenia konkretnych kwot, nie jesteśmy w tej chwili ich podać, bo jak wyjaśniała pani kierownik nie ma jeszcze utworzonej jednostki. Pani kierownik podała najwyższy koszt funkcjonowania przy zatrudnieniu nauczycieli o najwyższym stopniu awansu zawodowego.

Wojciech Maślanek zapytał czy rada może w tej chwili może podjąć uchwałę o utworzeniu szkoły muzycznej nie mając zabezpieczenia finansowania w budżecie miasta?

Generalnie uchwała tutaj omawiana dotyczy utworzenia szkoły – odpowiedziała skarbnik miasta. – Nie słyszałam, że wymaga to konieczności podjęcia innej uchwały zabezpieczającej środki. Gdyby była taka konieczność, to przy przygotowywaniu tej uchwały (o utworzeniu) przygotowana zostałaby druga uchwała (o finansowaniu). Natomiast co do zabezpieczania tych środków finansowych, to posiadamy jeszcze wolne środki finansowe (przyp. red. ok. 500 tys. zł). Część tych środków pójdzie na pokrycie tych wydatków związanych z wynagrodzeniem. Co do utrzymania obiektu w którym ta szkoła będzie funkcjonowała, to środki na ten cel są w budżecie PSP nr 5 i zostały zabezpieczone na cały rok utrzymania tego obiektu (przy. red. szkoła muzyczna funkcjonować ma w budynku przy ul. Leśnej 1, czyli dawnym gimnazjum nr 1, a po reformie PSP nr 5). Natomiast do końca października będziemy mogli wystąpić z wnioskiem do ministerstwa o zwiększenie subwencji w związku ze zwiększeniem zakresu obowiązków szkolnych.

Wiemy, że szkoła ma otrzymywać subwencję, bo mówiliśmy o tym w grudniu – ponownie głos zabrał Stanisław Pacan. – Osobiście jestem zaskoczony, że musimy pokryć od września do grudnia. Chciałbym zapytać czy podczas rozmów przy porozumieniu była rozmowa na temat subwencji? Jakaś wymiana zdań ze strony państwa i ministerstwa?

Jeśli chodzi o szkołę muzyczną I stopnia jest to placówka publiczna i w związku z tym jeśli zostanie utworzona, to zostanie wpisana do rejestru RSiPO (Rejestr Szkół i Placówek Oświatowych) – odpowiadała kierownik wydziału oświaty. – Jeśli zostanie wpisana do rejestru i zostaną odnotowane w niej dzieci automatycznie według stanu na dzień 30 września, zgodnie z przepisami ustawowo zostanie naliczona na te dzieci subwencja. Nie ma innej możliwości, to są ustawowe zapisy.

Podczas spotkania o subwencji mowy nie było? – dopytywał radny Pacan.

Proszę państwa podczas podpisywania porozumienia o takich rzeczach się nie rozmawia, bo to są rzeczy oczywiste wynikające z przepisów prawa – wyjaśniała Barbara Siek. – Jest to szkoła publiczna. Jest to szkoła, która musimy wpisać jako gmina do rejestru. Z tego tytułu wynikają zobowiązania prawne i z tego tytułu jest obowiązek wykazania wszystkich uczniów i pracowników szkoły oraz innych różnych zadań, które spełnia ta szkoła w systemie informacji oświatowej. Na podstawie tego systemu informacji oświatowej kalkulowana jest subwencja oświatowa dla wszystkich placówek, również dla szkoły muzycznej. Tak jak to się odbywa dla wszystkich naszych placówek obecnie funkcjonujących.

Pytam dlatego, że w porozumieniu, które zostało na komisji odczytane – dopowiedział radny Pacan – wszystkie środki finansowe jakie będzie ponosiła szkoła, ponosi gmina miasto Pionki i nie użyto nigdy słowa, np. takiego, bo spodziewałem się, że jak już te 4 miesiące będziemy finansować, to od 1 stycznia ministerstwo będzie.

Zbigniew Belowski dodał, że to gmina ponosi wszelkie koszty prowadzenia szkół na swoim terenie, a subwencja oświatowa jaką otrzymuje, to po części zwrot poniesionych wydatków.

Państwo zobowiązuje się do naliczania subwencji zgodnie ze stanem statystycznym i wypłacania jej gminie – dopowiadała Barbara Siek. – Nalicza i przekazuje, ale jest to koszt gminy utrzymywanie szkół. My dostajemy na to środki finansowe zgodnie z zapisami ustawowymi.

Czy mamy przez to rozumieć, chodzi mi tutaj o te subwencje, że na ten rok szkolny, czyli 2019-2020 będziemy mieć tylko subwencję wypłacaną od stycznia do czerwca? – pytała radna Wioletta Grzywacz. – Czy dobrze to rozumiem?

Jeśli chodzi o subwencję przyznaną na rok 2019 mamy ją naliczona na 1299 uczniów, bo taki stan wykazaliśmy w systemie informacji oświatowej – odpowiedziała kierownik wydziału edukacji. – Na 1 września do szkół naszych ma się zgłosić 1262 uczniów i w związku z tym na 37 uczniów dostaliśmy więcej subwencji na cały rok kalendarzowy, natomiast ich fizycznie od 1 września nie będzie. Subwencja nie jest naliczana w systemie miesięcznym, jest naliczana w systemie rocznym kalendarzowym. Gmina, jeśli zwiększają się jej zadania szkolne i zadania pozaszkolne ma możliwość, zgodnie z przepisami wnioskować, tak jak to robimy przynajmniej dwa razy w roku, o tzw. rezerwę oświatową i na koniec roku Ministerstwo Finansów przyznaje gminie, bądź nie przyznaje w zależności od środków. W przypadku naszej gminy generalnie zawsze przyznaje, bo składaliśmy wniosek o zwiększenie subwencji oświatowej z tytułu rezerwy, bo wzrastały nam zadania szkole czy pozaszkolne, to za każdym razem dostawaliśmy pieniądze na koniec roku od ministerstwa.

Pani mówi o tych naszych szkołach, które w tym momencie są. Natomiast mi cały czas chodzi o subwencję odnośnie szkoły muzycznej – dopowiedziała radna Grzywacz, a Barbara Siek dopytała o jaki okres chodzi.

Zgodnie z przepisami i zgodnie z tym co mogę zrobić na dzień dzisiejszy, to do 15 października złożyć wniosek o uzyskanie środków finansowych z rezerwy oświatowej – wyjaśniała kierownik. – I z całą pewnością, jeśli dzisiaj państwo szkołę muzyczną uchwalicie, to do 15 października będę wnioskowała i ministerstwo rozpatrując te wnioski może przekaże środki finansowe. Natomiast 100% gwarancji, że ministerstwo przydzieli w takiej czy w innej wysokości, to nie mamy. My wnioskując o środki finansowe z tytułu zwiększenia zadań szkolnych czy pozaszkolnych nie wiemy jaka kwota nam zostanie przydzielona, bo my wykazujemy tylko z jakiego tytułu nam się zwiększają zadania. Natomiast nie wnioskujemy o konkretne kwoty, bo to ministerstwo dokonuje analizy i ministerstwo na podstawie przedstawionych danych statystycznych ocenia, szacuje ile pieniędzy jeszcze do subwencji dokłada danej gminie.

Czyli może zdarzyć się tak, że nie dostaniemy w ogóle żadnych pieniędzy – stwierdziła radna Wioletta Grzywacz, a Barbara Siek odpowiedziała, że jeszcze nie zdarzyło się tak, że gmina miasto Pionki nie otrzymała środków z rezerwy po złożeniu wniosku.

Pozwoliłem sobie udzielić głosu mojej skromnej osobie i zwrócić się do organu wykonawczego. Pani burmistrz, mnie osobiście i myślę, że większości radnych zabrakło odrobiny komunikacji w przedmiotowej sprawie – powiedział Wojciech Maślanek. – Podjęliśmy uchwałę intencyjną w lutym. No myślę, że w tak ważnej kwestii powinniśmy się nie tylko raz, ale kilka razy spotkać, prawda? Powinna być rada miasta informowana na bieżąco o rozmowach z ministerstwem i naprawdę proszę pamiętać na przyszłość, bo w tej chwili organ wykonawczy stawia organ uchwałodawczy de facto pod ścianą. Mamy niespełna ponad miesiąc czasu na podjęcie uchwały, konkurs na dyrektora i wszystkie inne sprawy związane do momentu 1 września i rozpoczęcia funkcjonowania tej szkoły. Dlatego tu mi tego akurat zabrakło. Oczywiście od razu powiem, że głosowałem w lutym „za” i będę głosował dzisiaj również „za” utworzeniem szkoły muzycznej, ale mam właśnie tą obawę czy my dzisiaj możemy utworzyć, zagłosować za utworzeniem nowego podmiotu w mieście nie mając w budżecie zabezpieczenia środków finansowych. No bo czym jest w tej sytuacji stwierdzenie w uzasadnieniu do projektu: „środki finansowe na funkcjonowanie szkoły muzycznej I stopnia w Pionkach od 1 września 2019 r. zostaną zabezpieczone w budżecie miasta”? Ja nie wiem czy ten projekt uchwały nie będzie obiektem wszczęcia procedury nadzorczej przez wojewodę, ale zobaczymy, prawda?

Chciałam zaznaczyć, że o tym iż podejmowane są intensywne działania na temat uzyskania porozumienia z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego byliście państwo informowani na przedostatniej sesji RM – odpowiedziała wiceburmistrz Kamila Kaczorowska. – Informowałam państwa, że odbyłam takie spotkanie. Żadnego zainteresowania ze strony pana przewodniczącego rady ani wiceprzewodniczącego, ani poszczególnych państwa radnych nie uzyskałam i nie cieszył się ten temat z państwa strony jakimiś specjalnymi pytaniami bądź wyjaśnieniami. Mieliście państwo bardzo dużo czasu żeby się z tym tematem zapoznać. Po drugie mieliście państwo odbytą komisję z panem dyrektorem Włodarskim, który szeroko omawiał ten temat. Byliście państwo zapoznani z całą procedurą jak będzie wyglądał pierwszy rok powstania szkoły. Do samego końca byliście również informowani na jakim jesteśmy etapie w rozmowach z ministerstwem. My tak naprawdę informację o tym, że porozumienie z ministrem zostanie podpisane zostaliśmy powiadomieni tydzień temu. Próbowaliśmy zrobić wszystko tak żeby odbyło się to znacznie wcześniej. Kilkunastokrotnie pani kierownik dzwoniła do ministerstwa, prosiła o wyjaśnienia, o jakąkolwiek informację. Niestety ta informacja wpłynęła dopiero w lipcu. Myślę, że do tego czasu, gdybyście państwo szeroko byli zainteresowani tym tematem, to podjęlibyście te działania. Jest mi również niezmiernie przykro słuchając tutaj pana tego typu insynuacji, że nie zostaliście państwo poinformowani. Jest to niezgodne z prawdą i może tak to być powiedziane szeroko, bo pan nie wnioskował do mnie o żadne spotkania, do pana burmistrza. Ja państwa na bieżąco informowałam jaki jest przebieg rozmów.

To nie są insynuacje, tylko stwierdzenia zgodnie z faktem, a przypomnę pani, że to organ wykonawczy jest zobowiązany informować organ uchwałodawczy – odpowiedział przewodniczący. – To tyle w tym temacie pani burmistrz. Myślę, że jakbym teraz zapytał każdego radnego, to miałaby pani obraz szeroki.

Radny Piotr Nowak zaznaczył, że nikt nie jest przeciwny utworzenia szkoły, jednak w projekcie uchwały brakuje źródła finansowania funkcjonowania szkoły przez te 4 miesiące bieżącego roku.

Chciałbym dokładnie wiedzieć z jakich środków będzie finansowanie szkoły przez te miesiące, a takiej informacji w dniu dzisiejszym nie uzyskałem – mówił radny Nowak. – Prosiłbym aby w projekcie tej uchwały wnioskodawca napisał z jakiś źródeł będzie finansowana szkoła w 2019 r. W 2020 r. wiadomo, że będzie subwencja i pokryje koszty funkcjonowania szkoły. Jeżeli można, to taki wniosek formalny bym złożył żeby w tym projekcie uchwały było to jednak wpisane. Poza tym odnosząc się do projektu uchwały nr 3 (zmiany w budżecie – 160 tys. zł przeznaczone na doposażenie stadionu miejskiego na rozgrywki IV ligi), gdzie przygotowane są zmiany, to jaki problem było przygotować zmiany, zabezpieczyć środki w projekcie uchwały budżetowej na funkcjonowanie szkoły?

Radca prawny dopowiedział, że to sesja nadzwyczajna, która rządzi się własnymi prawami, a zmian w uchwale budżetowej podczas trwania obrad może dokonać wnioskodawca, czyli burmistrz.

W tym momencie nie może państwo nanieść poprawki – mówił Robert Kobiela. – Wniosek pana radnego pod względem formalnym nie może być procedowany. Może natomiast wystąpić jako uwaga co powinno znaleźć się w projekcie uchwały budżetowej.

Radny Włodzimierz Szałabaj był przeciwny składaniu wniosku, bo skarbnik wcześniej mówiła, że funkcjonowanie szkoły pokryte zostanie z wolnych środków jakimi dysponuje miasto.

Przedstawione koszty, to symulacja, bo my tak naprawdę nie wiemy czy będziemy mieć 70 dzieci czy być może będzie to większa liczba uczniów i zaplanowanie kosztów nie jest w tej chwili możliwe. Skoro wnioskodawca stwierdza, że ma te środki zabezpieczone na okres 4 miesięcy, to znaczy, że ma.

Wniosek radnego Piotra Nowaka został przyjęty i przewodniczący Maślanek zapytał skarbnik ile czasu potrzebuje na przygotowanie zmian w projekcie uchwały nr 3, czyli uchwale budżetowej. Beata Pietrus odpowiedziała, że nie da się wprowadzić zmian w projekcie w ciągu kilkunastu minut, bo należy dokonać wielu przesunięć pomiędzy paragrafami w budżecie miasta, a poza tym nie może wpisać w projekcie uchwały nr 3 konkretnej kwoty, bo nikt jej na chwilę obecną nie zna (uzależniona jest od liczby uczniów, którzy rozpoczną naukę, a rekrutacja do szkoły może ruszyć dopiero kiedy szkoła zostanie utworzona, czyli jeżeli radni podejmą stosowną uchwałę) i dodatkowo koszty funkcjonowania szkoły, to 4 paragrafy w budżecie, które należy szczegółowo przeliczyć i przeanalizować.

Jedyną rzeczą, którą w tej chwili mogę, to utworzenie rezerwy celowej, ale nie wiem czy mogę ją utworzyć w ciągu roku budżetowego na wydatki związane z funkcjonowaniem tej szkoły – wyjaśniała skarbnik. – Wolne środki jakie posiadamy, to kwota 500 tys. zł, bo odrzucili państwo projekt uchwały kredytu dla ekoPionki, które były zabezpieczeniem. Te środki są w tej chwili w budżecie i na ten cel mogą być przypisane.

Jak długa przerwa jest potrzebna? – zapytał ponownie przewodniczący, a wiceburmistrz odpowiedziała, że 24 godziny, co potwierdziła skarbnik. Wojciech Maślanek złożył więc wniosek o przerwę w obradach do 19 lipca do godz. 16:00, ale tylko 5 radnych propozycję poparło podczas głosowania: Wioletta Grzywacz, Wojciech Maślanek, Piotr Nowak, Grzegorz Wąsik i Stanisław Pacan. Ponieważ wniosek nie został przyjęty radni musieli kontynuować obrady.

Głos ponownie zabrał radca prawny, który próbował wyjaśnić radnym, że procedują nad projektem uchwały o utworzeniu szkoły muzycznej, a nie nad projektem uchwały o źródło jej finansowania.

Radni większością głosów podjęli uchwałę o utworzeniu szkoły muzycznej I stopnia w Pionkach. 11 radnych było „za”: Włodzimierz Szałabaj, Paweł Abramowicz, Paweł Kobylas, Iwona Wydmuch, Anna Wierzycka, Krzysztof Bińkowski, Zbigniew Belowski, Grzegorz Wąsik, Kamil Panufnik, Wojciech Maślanek i Stanisław Pacan, od głosu wstrzymali się: Wioletta Grzywacz i Piotr Nowak.

Szkoła muzyczna w Pionkach (już nie filia szkoły w Kozienicach) rozpocznie swoją działalność od 1 września 2019 r. W najbliższych dniach zostanie ogłoszony konkurs na dyrektora szkoły, a po zakończeniu procedury wyłonienia ruszy nabór uczniów.

Przeczytaj również

Komentarze