Pierwsza debata radnych nad projektem budżetu na 2021 r.

Pierwsza debata radnych nad projektem budżetu na 2021 r.

W dniu 4 stycznia odbyło się połączone posiedzenie komisji rewizyjnej i budżetu podczas którego radni rozpoczęli dyskusję nad zapisami projektu budżetu na 2021 r. W najbliższym czasie odbędą się posiedzenia pozostałych komisji, a sesja na której podjęty zostanie plan finansowy zaplanowana jest pod koniec miesiąca.

Radni mieli kilka pytań do projektu dotyczących konkretnych zagadnień. Przy okazji radny Tomasz Łyżwa dowiedział się, że miasto składając wniosek o dofinansowanie zewnętrzne musi mieć gotowy projekt dla danej inwestycji. Radny Wojciech Maślanek wspomniał o rzucanych kłodach pod nogi, ponieważ burmistrz nie przygotował odpowiedzi do wojewody w sprawie podjętej przez radę uchwały. Podczas wymiany zdań okazało się, że wojewoda skierował pismo do rady miasta, a nie do burmistrza, a więc odpowiedź powinien przygotować Wojciech Maślanek. Pismo od wojewody wpłynęło po świętach, a w dniu 4 stycznia przewodniczący zwrócił się do burmistrza o wymagane dokumenty. Podkreślił jednak w swojej wypowiedzi, że odpowiedź powinna jak najszybciej dotrzeć do wojewody, a burmistrz w ramach dobrej współpracy rzuca kłody pod nogi i nie z winy przewodniczącego przesunie się termin odesłania pisma. Zdaniem przewodniczącego na pismo wojewody adresowane do rady miasta powinien odpowiedzieć burmistrz.

Złożył pan pismo dzisiaj i dzisiaj przekazałem kierownikowi przygotowanie wszelkich dokumentów, a jest ich sporo. Wszystkie zostaną skompletowane i przekazane panu w dniu jutrzejszym – mówił Robert Kowalczyk i zapytał kiedy pismo wojewody wpłynęło do rady, ale przewodniczący nie udzielił odpowiedzi.

Oprócz drobnych utarczek słownych, radny Stanisław Pacan skrytykował informowanie mieszkańców o tym, że radni podczas sesji korespondencyjnej nie podjęli uchwał. Określił dostęp do tego typu informacji jako wprowadzanie niepotrzebnego „larum”, bo „osobiście był przekonany na 200%, że jak radni odrzucą uchwały, to burmistrz złoży wniosek o kolejną sesję”.

Jak to bywa podczas debaty nad projektem budżetu, skarbnik omówiła poszczególne jego zapisy, by później odpowiadać na szczegółowe pytania, których w zasadzie nie było. Zanim jednak radni przystąpili do zadawania jakichkolwiek pytań, głos zabrał Robert Kowalczyk:

Budżet przedstawiony przez panią skarbnik przewiduje zarówno dochody, jak i wydatki. Nas wszystkich interesują wydatki i to czy one idą na rozwój naszego miasta, który pokazałby, że jednak uczestniczymy w jakichś programach i jednak bierzemy w nich udział i zdobywamy na to środki. W budżecie tym nie znajdziemy pieniędzy na 5 dużych inwestycji na które miasto złożyło wnioski w różnego rodzaju projektach rządowo-samorządowych. Złożyliśmy wniosek na modernizację ulicy Al. Lipowe na sumę ponad 2,5 mln zł. Kolejny na modernizację trzech budynków komunalnych wielorodzinnych przy ul. Al. Lipowe 9 i 13 oraz ul. Leśnej 17 na kwotę 6 mln 600 tys. zł. Złożyliśmy wniosek na adaptację budynku szkolnego pod potrzeby użyteczności publicznej szkoły muzycznej, biblioteki publicznej i młodzieżowego centrum sportowego na sumę 4 mln zł. Złożyliśmy wniosek na przebudowę ul. Targowej na kwotę 1 mln 850 tys. zł i przebudowę targowiska miejskiego Manhattan na sumę ponad 2 mln 60 tys. zł. Te wszystkie wnioski zostały złożone, bo mamy nadzieję, że prędzej czy później, być może do końca naszej kadencji, te inwestycje, które uważam za jedne z najpotrzebniejszych w tym mieście, zostaną zrealizowane. One mogą być zrealizowane, ale tylko pod warunkiem finansowania zewnętrznego, bo są to inwestycje na dość duże sumy i warto na takie inwestycje starać się o pieniądze zewnętrzne.

Budowa bloku komunalnego

Radnych oraz mieszkańców interesuje sprawa budynku wielorodzinnego, którego budowa znalazła się w wydatkach budżetowych na rok 2021.

W budynku mają być zlokalizowane 32 mieszkania, po 8 mieszkań na każdym piętrze. Będą tylko dwa rodzaje tych mieszkań o kubaturze 32 m2 i 46 m2. Niestety przedłużyliśmy umowę z projektantem do 31 marca 2021 r. ze względu na kolizję linii energetycznej jaka się znalazła na tym terenie. Niezbędne jest również wykonanie projektu budowlanego i wykonawczego usunięcia tego przyłącza. To nie przeszkadza nam w realizacji tego przedsięwzięcia, a nawet może pozwolić nam na lepsze sfinansowanie tego dlatego, że wchodzą zmiany w budownictwie wielorodzinnym i w najbliższym czasie wejdzie w życie ustawa, która dopuszcza dofinansowanie nawet do poziomu 80%. Gdybyśmy teraz składali wniosek (na początku roku), to bezzwrotne dofinansowanie mogłoby być tylko do 40%. Wiem, że również toczą się dyskusje nad tym w jaki sposób te mieszkania będą przydzielane, chociaż nawet nie zaczęliśmy ich budowy. Chcę powiedzieć, że w naszym mieście jest uchwała, która określa zasady wynajmowania lokali z zasobu mieszkaniowego gminy i jest to uchwała z 25 sierpnia 2015 r. Jest również uchwała dotycząca zasad sprzedaży mieszkań komunalnych, a także jest Rozporządzenie Burmistrza Miasta ze stycznia 2019 r. mówiące o powołaniu komisji społecznej, komisji mieszkaniowej oraz regulamin pracy tej komisji. Te dokumenty regulują sprawy dotyczące przydziału mieszkań.

Burmistrz odpowiadając na pytania radnych w sprawie budowy bloku zaznaczył, że budynek nie powstanie wyłącznie z pieniędzy pochodzących z budżetu miasta, bo jest to zbyt duża inwestycja. Koszt szacunkowy, to około 6 mln zł i miasto na pewno będzie starało się pozyskać środki z Banku Gospodarstwa Krajowego. Warunkiem dofinansowania budowy jest przede wszystkim to, że mieszkania mogą służyć jedynie na wynajem. Po mieście krąży jednak plotka, że już wiadomo kto mieszkanie otrzyma i że wykupi je za 5% wartości, co absolutnie nie jest prawdą, ponieważ gdyby miasto pozyskało pieniądze z BGK na budowę, a później zaczęło sprzedawać mieszkania, to musiałoby zwrócić pozyskane pieniądze oraz zapłacić karę za zerwanie warunków umowy. Mieszkania mają być czasowo wynajmowane przez osoby, które oczekują od lat w kolejce na przydział lokalu z zasobów komunalnych, czyli wśród tych, których stać na opłaty, ale nie posiadają zdolności finansowej na zaciągnięcie kredytu na zakup mieszkania. Budowa bloku komunalnego, to działanie na rzecz rozwoju miasta i wzorem innych miast w Polsce, także Pionki chcą pójść w tym kierunku. Robert Kowalczyk odciął się po raz kolejny od spekulacji, że nowy budynek, to będzie kolejny blok socjalny przeznaczony dla osób w trudnej sytuacji materialnej. Każdy najemca, nawet lokali z istniejących zasobów, zanim podpisze z miastem umowę najmu, musi wpłacić kaucję i udokumentować, że jest w stanie opłacić czynsz oraz media.

Stanisław Pacan dopytywał o zakwaterowanie w nowym bloku osób zamieszkujących hotele socjalne, po to by wyremontować zniszczone budynki. Jemu osobiście taki pomysł się podoba, ale burmistrz od razu odpowiedział, że nowy blok nie będzie miejscem czasowego zakwaterowania mieszkańców bloków Leśna 17 i Al. Lipowe 9 i 13. To zupełnie mijałoby się z celem. W nowym budynku mieszkania wynająć będą mogły rodziny, które w tej chwili mieszkają w hotelach, ale tylko te, które regularnie uiszczają opłaty i nie posiadają żadnych zaległości czynszowych.

W projekcie budżetu figuruje zapis mówiący o kwocie 20 tys. zł ze sprzedaży lokali mieszkalnych należących do zasobów gminy. Radny Stanisław Pacan dopytywał co to za lokal, który ma zostać sprzedany za taką kwotę. Burmistrz wyjaśnił, że nie chodzi o jeden lokal, ale o ogólną, zaplanowaną kwotę w wysokości 20 tys. zł pochodzącą ze sprzedaży lokali wchodzących w skład zasobów mieszkaniowych gminy. Nie ma już bonifikaty 95%, ale wciąż obowiązuje bonifikata 60% i w każdej chwili mieszkaniec, który zajmuje taki lokal, może zwrócić się do miasta o jego wykup.

Czyli to jest taka przewidziana kwota w której a nuż, może sprzedamy? – dopytywał radny Pacan by uzyskać twierdzącą odpowiedź.

Zmiana projektu cmentarza komunalnego

W projekcie budżetu na 2021 r. jest zapis mówiący o zmianie istniejącego projektu cmentarza komunalnego. W minionej kadencji zawarto w projekcie oraz uzyskano zgodę na budowę kaplicy. Robert Kowalczyk mówił, że budowa kaplicy na cmentarzu komunalnym jest niepotrzebna, z czym zgodzili się radni. Na miejscu, na którym miała stanąć, powstaną miejsca grzebalne w ilości 115 sztuk.

Dożywianie potrzebujących

Podczas omawiania projektu budżetu radny Stanisław Pacan pytał o finansowanie jadłodajni Caritas. Jadłodajnia działająca w Pionkach zarządzana była przez Parafialny Zespół „Caritas” i nigdy nie była jadłodajnią Caritas.

Czy pan burmistrz i pani skarbnik przewidujecie podobną formę pomocy jak w ubiegłym roku, czy zupełnie inną, jak nam gdzieś na koniec roku pan burmistrz zdradził, że będzie. Bo gdybyśmy mieli zostać przy starej propozycji, to żeby nie było takich przepychanek jak w tym roku, to bym proponował aby pani skarbnik rozejrzała się w budżecie i znalazła miejsce, gdzie można by było umocować jakąś kwotę, która by była znaczona, że to jest na Caritas i żebyśmy na koniec roku znów nie przepychali się o pieniądze. Po prostu oczekuję od pana burmistrza jakie ma pan propozycje. Bo wiem, że dekanat złożył pismo o rezygnację i czy pan burmistrz ma jakiś pomysł?

Po raz kolejny Robert Kowalczyk odpowiedział radnym, że nie zamierza pozostawić osób najuboższych bez szansy na ciepły posiłek.

W dniu dzisiejszym przejęliśmy budynek Legionówki od księdza dziekana, który już definitywnie powiedział, że nie będzie jadłodajni prowadził. Oczywiście trwają rozmowy z Caritasem na ten temat, ale bez względu na wynik tych rozmów, od poniedziałku ruszamy z dożywianiem naszych mieszkańców i tak jak było to poprzednio - w Legionówce. Będą wydawane posiłki, które gotować będzie jedno z przedszkoli, a wydawać je będą pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Codziennie będą wydawane dania gorące, a jeżeli ktoś będzie potrzebował, to dostanie suchy prowiant.

Burmistrz dodał jeszcze, że otrzymał pismo od księdza dziekana Stanisława Bujnowskiego z prośbą o dofinansowanie kwotą 20 tys. zł na Bank Żywności. Miasto Pionki z Bankiem Żywności pozostaje w bezpośrednim kontakcie, bo nawet w ubiegłym roku dofinansowało 5 transportów żywności dla mieszkańców Pionek.

Promocja miasta

Stanisław Pacan zaproponował by w budżecie zapisać konkretną kwotę na tzw. promocję żeby w trakcie trwania roku budżetowego radni nie musieli głosować dodatkowych środków, które, zdaniem radnego, nie wiadomo na co są wydatkowane przez różnego rodzaju stowarzyszenia. Każde stowarzyszenie lub osoba, która ubiega się o wsparcie finansowe podpisuje konkretną umowę z wyszczególnieniem jak ma wyglądać promowanie miasta. Każde dofinansowanie jest też rozliczane na podstawie sprawozdania z realizacji umowy. Dla radnych termin „promocja miasta” bywa czasem niezrozumiały, bo promocja miasta, to np. gadżety reklamowe, wsparcie finansowe klubu czy stowarzyszenia sportowego, ale także współfinansowanie wydarzenia kulturalnego, a nawet podpisanie umowy z mediami.

Mam duże wątpliwości co do sposobu rozliczenia i rzetelności rozliczenia środków na promocję – stwierdził radny Pacan. – Dlatego mówię żeby pani skarbnik miała w budżecie opracowany jakiś system, który spowoduje biorących do solidnego rozliczenia.

W budżecie na 2021 r. jest przewidziana na promocję kwota 100 tys. zł do dyspozycji burmistrza – mówił Robert Kowalczyk, na co radny Pacan dodał, że to stanowczo za mało. – Gdybyśmy mogli przekazać więcej, to być może byśmy przekazali, ale na razie uważamy, że ta kwota nam wystarczy, aczkolwiek np. już dzisiaj wiemy, że zaplanowana w budżecie kwota na zieleń miejską może nie być wystarczająca. Jeżeli pan mówi, że są jakieś niejasności, tak jak z ostatnimi wydatkami, to chcę powiedzieć, że kwotę prawie 90 tys. zł otrzymał od nas KS Proch, z czego ponad 50 tys. zł w gotówce, natomiast resztę w umorzeniu zaległości w stosunku do miasta, bo nie możemy być tacy dobrzy żeby komuś dawać pieniądze i mieć w stosunku do niego roszczenia, bo byłaby to niegospodarność. Dzięki temu Proch otrzymał kwotę, która ich satysfakcjonuje, ale jednocześnie pozbył się określonych zobowiązań. To co pan mówi dziwi mnie, bo każdy kto otrzymuje pieniądze, podpisuje najpierw umowę, pisze sprawozdanie, dokumentuje wydatkowanie tych środków i z miastem się rozlicza.

Radny Stanisław Pacan zapowiedział, że kiedyś na sesji postawiony zostanie wniosek do komisji rewizyjnej, aby komisja sprawdziła w dokumentach i rozliczeniach „promocję”.

W 2021 roku będzie tak jak w ubiegłym, że do każdej uchwały budżetowej będzie dopisane zdanie promocja i wtedy będę miał problem, bo albo głosuję wszystko, albo nic – stwierdził radny Pacan. – Tak to byśmy mieli w budżecie kwotę 200 czy 350 tys. zł, a tak to co sesja będziemy mieli, bo kto nie przyjdzie i z promocji, bo mu potrzeba 20 czy 30 tys. i będziemy dawać, bo burmistrz Kowalczyk obiecał. No nie, takiej zasady nie możemy przyjąć.

Burmistrz wyjaśnił, że środki dla Proch, które ostatnio radni głosowali, to nie była jego inicjatywa, ale klub zwrócił się o pomoc finansową do rady miasta i dopiero z inicjatywy radnych burmistrz przygotował zmianę w budżecie. I właśnie takich sytuacji chciałby uniknąć radny Pacan.

Nie zgadzam się żeby były jakieś radnych ruchy. Są stowarzyszenia, niech sobie działają, mają swoje statuty, porządki, wiedzą co chcą, skąd będą mieli środki na swoją działalność – argumentował Stanisław Pacan. – Oczywiście miasto ich wspiera, ale żeby to było wszystko jakoś logicznie poukładane.

Paweł Kobylas zwrócił uwagę, że radny Pacan nie decyduje za wszystkich radnych. Każdorazowo dodatkowe wsparcie finansowe, jak dla KS Proch na koniec 2020 r., to decyzja większości radnych wyrażana podczas głosowania. Każdy radny może również zwrócić się z własną inicjatywą do rady i burmistrza. Nie może być tak, że radny Pacan zgłasza, że „nie zgadza się” by radni wnosili własne inicjatywy i głosowali jedynie pomysły oraz propozycje wychodzące od burmistrza.

My dzisiaj dyskutujemy i wyrażam swoje zdanie. Powinniśmy zapisać w budżecie większą kwotę na promocję, bo nas stać i burmistrz niech tym dysponuje. Ja wiem, że teraz różnica między wydatkami a dochodami jest 7 tys. zł, ale wiem, że w ciągu roku będziemy mieć jakieś pieniądze. Generalnie w Pionkach w budżecie jest super. Panie burmistrzu, naprawdę pan dobrze trafił, inni burmistrzowie tak nie mieli. Mamy pieniądze, będą pieniądze, zostały nam z zeszłego roku i jeszcze coś sprzedamy, pieniędzy będziemy mieli pod dostatkiem i jeszcze te inwestycje o które pan wnioskował, i Aleje Lipowe, i bloki komunalne, i gdybyśmy dostali pieniądze zewnętrzne na wszystko, to będziemy mieć pieniądze i będziemy robić – mówił Stanisław Pacan, na co Robert Kowalczyk odparł, że gdyby miasto otrzymało środki na wszystkie duże inwestycje, to byłoby w dużym kłopocie, bo „szóstki” w Lotto nie trafiło. – Myślę panie burmistrzu, że rozpoczynamy ten rok budżetowy w mieście „szóstką” z kumulacji. No, dobrej kumulacji.

Remont chodnika ul. Fabryczna

Radny Pacan po raz kolejny wspomniał także o konieczności remontu chodnika wzdłuż ul. Fabrycznej pomiędzy ulicami Kolejowa i Wspólna. Taką propozycję złożył do budżetu na 2021 r., ale nie została uwzględniona. Radny mówił, że chodnik na Fabrycznej jest logicznym ciągiem pieszym od strony wiaduktu. Zdaniem radnego remont całej ulicy nie jest konieczny, ale chodnik i krawężniki to sprawa priorytetowa. Zgodnie z obowiązującymi przepisami chodnik znajdujący się bezpośrednio przy jezdni musi mieć co najmniej 2 metry szerokości (bez krawężnika), a w przypadku przebudowy drogi, wyłącznie w miejscu występowania przeszkody, dopuszcza się zmniejszenie tej szerokości do 1,25 m. Problem polega na tym, że stary chodnik ma mniejszą szerokość niż dopuszczalna, a w końcowym odcinku nie ma go wcale. Oczywiście można byłoby go wykonać, ale uliczka jest wąska i nie da się jej jeszcze bardziej zwęzić, bo stałaby się nieprzejezdna. Radny Pacan wie, że chodnik na Fabrycznej jest za wąski, bo był to powód dla którego odrzucono wniosek na dofinansowanie tej inwestycji, a poza tym poprzedni burmistrz tej części ulicy celowo nie wpisał w projekt przebudowy ul. Fabrycznej, bo wszyscy zdawali sobie sprawę, że właśnie zbyt wąski chodnik może być powodem odrzucenia wniosku o dofinansowanie inwestycji w ul. Fabryczną. Grzegorz Wąsik dopowiedział, że remont chodnika w tej ulicy warto przemyśleć, ale kompleksowo jako przebudowę całej ulicy. Realizacja modernizacji z budżetu miasta samego chodnika jest niezasadna, bo można pozyskać środki zewnętrzne na kompleksowy remont całości.

Uważam, że jest to bardzo potrzebny kawałek chodnika, bardzo pilny żeby go zrobić. Myślę, że nie muszę bardzo pana burmistrza przekonywać, bo to pasuje do całości, po prostu do całej inwestycji jaką jest Staw Górny – mówił Stanisław Pacan i dodał, że należałoby wykonać również dojście do stawu od strony ul. Polnej. Wojciech Maślanek dodał, że trzeba jeszcze wykonać remont chodnika przy ul. Jordanowskiej, ale radny Pacan stwierdził, że ten kawałek może jeszcze poczekać do przyszłego roku.

Musi być projekt żeby złożyć wniosek o dofinansowanie

Tomasz Łyżwa wspomniał o złożonych przez burmistrza wnioskach o dofinansowanie inwestycji, m.in. remontu ul. Al. Lipowe.

To znaczy, że projekt już jest? – zapytał. I samo wykonanie projektu nikogo nie dziwi, za to dziwi fakt, że po 6 latach bycia w radzie Tomasz Łyżwa zadaje takie pytanie. Żeby złożyć wniosek o dofinansowanie trzeba mieć gotowy i zatwierdzony projekt inwestycji. Dopytywał również o wniosek na dofinansowanie remontu szkoły muzycznej. Burmistrz wyjaśnił, że nie chodzi o szkołę muzyczną, ale o cały obiekt w którym znajduje się szkoła muzyczna, ma znaleźć się biblioteka publiczna oraz młodzieżowe centrum sportowe z uwagi na zaplecze: Biały Orlik, Zielony Orlik, kort tenisowy.

Jest stowarzyszenie, które jest zainteresowane stworzenie salki bokserskiej by uczyć dzieci – dodał Robert Kowalczyk. – Chcielibyśmy żeby wszystkie pomieszczenia przy ul. Leśnej były wykorzystane, także przez tych, którzy rozwijają sport w Pionkach.

Chciałbym jeszcze zapytać o wniosek na ul. Targową? – kontynuował radny Łyżwa i zapytał o wysokość dofinansowania do przebudowy (1 mln 850 tys. zł). – To projekt już mamy? I już jest w trakcie realizacji?

Robert Kowalczyk odpowiedział, że musi być gotowy projekt żeby złożyć wniosek o dofinansowanie, ale nie wie czy miasto otrzyma akurat środki zewnętrzne na ul. Targową.

Na co dostaniemy pieniądze, to z tego będziemy zadowoleni i to będziemy robić.

Radny Łyżwa dodał, że gotowy jest projekt na ul. Jagiellońską i czy miasto nie mogłoby wystąpić o dofinansowanie z funduszu dróg samorządowych na dofinansowanie budowy tej ulicy.

Uważam, że ta ulica rozwiązałaby problem komunikacyjny. Dzieci tam chodzą do szkoły „piątki” i ta ulica jest potrzebna – mówił radny. Robert Kowalczyk zgodził się z radnym, że budowa ulic w tej części miasta jest potrzebna i to nie tylko ze względów komunikacyjnych, ale pozwoliłaby uatrakcyjnić tereny pod zabudowę jednorodzinną. Niestety nie wszystkie działki zostały jeszcze wykupione i w związku z tym nie można rozpocząć żadnej inwestycji.

Przebudowa ul. Kozienickiej i Mickiewicza

Wojciech Maślanek przypomniał, że 4 rok z rzędu miasto wspomaga finansowo województwo w przebudowie tych ulic. Doprecyzować należy, że do tej pory nie przekazano środków zapisywanych w budżecie, bo inwestycja nie ruszyła. W budżecie na 2021 r. wpisano po raz kolejny środki na ten cel oraz przekazano całą dokumentację dotyczącą budowy ronda i przebudowy ul. Kozienickiej. Dokumenty oczekują na akceptację ze strony Zarządu Województwa Mazowieckiego. Radny Maślanek chciał wiedzieć czy wreszcie ruszy ta inwestycja, ale nie jest to zupełnie zależne od miasta Pionki ponieważ obie ulice są drogami wojewódzkimi.

Grzegorz Wąsik przypomniał wszystkim, że trzeba mieć na uwadze złożone wnioski o dofinansowanie 5 dużych inwestycji. Radni muszą więc pamiętać o tym, że w razie otrzymania środków zewnętrznych miasto musi w budżecie znaleźć pieniądze na wkład własny i dlatego każdą propozycję do budżetu trzeba przekalkulować. A poza tym wydatki nie mogą przekroczyć wpływów, więc tu również należy wziąć pod uwagę co zaliczyć do inwestycji priorytetowych, a co można odłożyć w czasie. Przydałoby się wykonać remonty wszystkich ulic i chodników, ale nie jest to możliwe.

In plus in minus

Grzegorz Wąsik zabrał głos w sprawie wydatkowania pozyskanych wcześniej pieniędzy na inwestycje, które w tej chwili są realizowane, jak chociażby projekt Zielone Pionki. Faktycznie środki na ten cel zostały pozyskane w poprzedniej kadencji. Nie wolno jednak zapominać o tym, co pozostało po poprzednikach, a co trzeba teraz zrobić z pieniędzy z budżetu, jak chociażby pilny remont dachu na budynku Kasyna oraz tarasów, które również przeciekają i zalewają pomieszczenia na parterze. W projekcie na 2021 r. przeznaczono na ten cel kwotę 250 tys. zł. To samo dotyczy się budynku na Stadionie Miejskim, który nadal stwarza ogromne problemy i żeby nie niszczał, miasto musi wydawać własne pieniądze by naprawiać to, co zostało wcześniej wadliwie wykonane.

Komisje

Radni miejscy w najbliższym czasie odbędą posiedzenia poszczególnych komisji by wydać opinię o projekcie budżetu, które później zostaną zebrane przez komisję budżetową i wydana zostanie ogólna opinia służąca jako podpowiedź dla radnych podczas sesji na której podejmowany będzie budżet. W tym roku ustawodawca przewidział wydłużony termin przyjęcia budżetów gminnych – maksymalnie do końca marca 2021 r.

Przeczytaj również

Komentarze