Pionkowianie wytwarzają więcej śmieci niż statystyczny Polak

Pionkowianie wytwarzają więcej śmieci niż statystyczny Polak

6 kwietnia komisja rewizyjna przeprowadziła podsumowanie kontroli gospodarki odpadami komunalnymi za rok 2021. Jednym słowem śmieci wytwarzamy coraz więcej, a segregacja odpadów na obowiązkowe frakcje jest na niskim poziomie. Nie przestrzegamy regulaminu odbiorów, a przed wiatami śmietnikowymi zalegają śmieci, które trudno zakwalifikowywać jako odpady komunalne.

Posiedzenie komisji trwało ok. 3 godzin i choć właściwa dyskusja zajęła radnym niespełna 40 minut, to resztę czasu poświęcili na prześciganiu się w pomysłach jak jeszcze bardziej kontrolować deklaracje mieszkańców, wymuszać na pracownikach urzędu oraz ekoPionki wzmożone kontrole, ale żadnego konsensusu w sumie nie wypracowano. Jedynym wnioskiem po wielogodzinnej rozmowie było bez wątpienia oświadczenie Wojciecha Maślanka, że w roku przedwyborczym żaden z radnych nie powinien głosować za podwyższeniem opłat za śmieci. Takie populistyczne stwierdzenie nie podobało się przewodniczącemu komisji rewizyjnej Grzegorzowi Wąsikowi, który uznał, że ewentualny brak podwyżki od niczego mieszkańców nie uchroni, bo po wyborach samorządowych może nagle okazać się, że zamiast za odpady (segregowane) płacić np. 27 zł/os (dziś 21 zł), to pojawi się podwyżka o 100%, którą zaskoczy wszystkich nowa władza po wygranych wyborach.

Być może w ferworze długiej dyskusji nastąpiło tzw. zmęczenie materiału, ale radni nawet zastanawiali się czy 20 lirów świeżo skoszonej trawy będzie cięższe od 20 l wysuszonej i jak pracownik ekoPionki ma sprawdzić czy w worku na bioodpady znajduję się na pewno siano, a nie świeżo skoszona trawa. Przy okazji omawiania tej kwestii wypłynęła inna sprawa, a mianowicie wystawianie przed wiaty odpadów wielkogabarytowych niezgodnie z harmonogramem odbioru i jako przykład radni podali, że taniej kosztuje na wysypisku np. mebel tapicerowany suchy, a o zupełnie innej cenie jest mowa, kiedy wersalka stoi przed wiatą 2-3 tygodnie i moknie. Cięższy odpad, to automatycznie wyższa cena, którą ktoś będzie musiał finalnie zapłacić.

Przetarg na odbiór odpadów

W roku 2020 miasto ogłosiła w sumie kilka przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych od mieszkańców. Kryterium wyboru oczywiście była najniższa cena, ale pod uwagę brano również częstotliwość odbioru poszczególnych frakcji. Trzy przetargi zostały unieważnione i dopiero czwarty rozstrzygnięty został na korzyść miejskiej spółki ekoPionki.

I tak w pierwszym z ogłoszonych przetargów kwota zamówienia była nie do przyjęcia, bo przekraczała 9 mln 240 tys. zł, a miasto przeznaczyło na ten cel 5 mln 180 tys. zł. Wybranie takiej drogiej oferty równałoby się z wysoką stawką za odbiór śmieci z gospodarstw domowych. Miasto zdecydowało się więc na unieważnienie przetargu i ogłosiło następny na który wpłynęły 2 oferty: na ponad 7,9 mln zł i na ponad 8,4 mln zł. Obydwie znacząco przekraczały możliwości finansowe miasta, więc ten przetarg również unieważniono. W ramach trzeciego postępowania przetargowego pojawiły się ponownie dwie oferty: 7,9 mln zł i ok. 7,4 mln zł (ekoPionki). W czwartym przetargu (ostatecznym) pojawiły się dwie oferty: 7 mln 144 tys. zł i ta od ekoPionki ok. 6,4 mln zł. Miasto podpisało dwuletnią umowę na odbiór śmieci z miejską spółką, ale w trakcie jej trwania podpisano dwa aneksy, które w świetle prawa oraz zgodnie z zawartą umową były dopuszczalne (warunkowo). Obydwa podpisane zostały z konieczności, bo w pierwszym przypadku Radkom wstrzymał odbiór bioodpadów i spółka musiała poszukać innej instalacji odbierającej tego typu odpad (niestety wyższą - 880 zł/t netto, a Radkom odbierał po 450 zł/t), a drugi dotyczył odbioru m.in. lamp zawierających rtęć.

Koszt samego odbioru odpadów z wiat śmietnikowych i z domów jednorodzinnych (wszystkie frakcje) wyniósł 3 mln 249 tys. 082 zł, odpady odebrane z PSZOK - 327.663 zł, a całość kosztów gospodarki odpadami komunalnymi za 2021 r. to 4 mln 77 tys. zł. Jest to zdecydowanie wyższa kwota niż ta, która wynika z opłat pobieranych od mieszkańców i z budżetu miasta dopłacono aż 714 tys. zł.  W systemie zarejestrowanych jest 13 214 osób (stan na 31.12.2021), a z ilości oraz cen wynika, że albo w systemie brakuje nam prawie 2600 mieszkańców, albo ci, którzy złożyli deklaracje zgodne ze stanem faktycznym produkują rocznie o 150 kg/os więcej śmieci niż statystyczny Polak. Ilość odbieranych odpadów wyraźnie wskazuje na to, że w naszym mieście „produkcja” śmieci jest wyższa niż w innych gminach przy zbliżonej liczbie mieszkańców.

W 2021 r. w ramach czynności kontrolnych dotyczących gospodarki odpadami komunalnymi wysłano 117 wezwań do mieszkańców miasta Pionki, czyli wezwania do złożenia deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi dla nieruchomości na których zamieszkują mieszkańcy i do złożenia wyjaśnień. Pisma te miały na celu weryfikację czy liczba osób wskazanych w deklaracjach jest zgodna ze stanem faktycznym. Powyższe czynności skutkowały dopisaniem do naszego gminnego systemu 88 osób. Na podstawie danych pozyskiwanych z wydziału organizacyjnego i spraw obywatelskich o nowo zameldowanych osobach wysłano do administratorów pisma z prośbą o weryfikację liczby mieszkańców danej nieruchomości. Z uwagi na fakt, że z godnie z przeprowadzonym wywiadem środowiskowym bądź stanem zużycia wody wykazanym przez administratorów dane nie były zgodne ze zgłaszanym stanem faktycznym wysłano 48 wezwań celem uzupełnienia deklaracji i naliczenia korekt w wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Ponadto w ramach czynności kontrolnych, które maja na celu uszczelnienie gminnego systemu gospodarki odpadami komunalnymi, kierowane były zapytania do spółki PWKC celem zweryfikowania ilości zużytej wody w danym lokalu. W momencie wykrycia nowej nieruchomości, która nie była ujęta w gminnym systemie gospodarowania odpadami wysyłane były do właścicieli tych nieruchomości wezwania o złożenie pierwszej deklaracji. Wcześniej taka czynność była weryfikowana i potwierdzana z pracownikiem spółki PWKC czy z danej nieruchomości występuje zużycie wody. Również z urzędu podejmowane były czynności kontrolne dotyczące firm odbierających odpady komunalne z naszego terenu. Czynności te polegały na kontroli pracowników jeżdżących śmieciarką czy w danym dniu faktycznie odbierają daną frakcję. W 2021 r. wysłano 15 wezwań do osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą na terenie miasta Pionki do przedstawienia w urzędzie podpisanej umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych – wyjaśniał radnym kierownik wydziału ochrony środowiska i gospodarki komunalnej.

Wydział przeprowadza również kampanie promujące segregację odpadów. Organizowane są spotkania edukacyjnego w przedszkolach i szkołach, by nauczyć najmłodszych właściwej segregacji śmieci (na wzór działań edukacyjnych krajów skandynawskich). Dzięki wprowadzeniu usługi e-mieszkaniec szczelność systemu gospodarowania odpadami komunalnymi będzie weryfikowana na bieżąco, gdyż wszystkie instytucje korzystać będą z jednej bazy danych, która sama wskaże najmniejsze nieścisłości dot. konkretnego adresu.

W trakcie rozmowy wielokrotnie pojawiało się stwierdzenie, że za nieuczciwych mieszkańców, którzy zaniżają liczbę osób zamieszkujących w danej nieruchomości, w konsekwencji zapłacą ci, którzy rozliczają się uczciwie. Okazuje się, że wśród mieszkańców Pionek jest coraz wyższa świadomość tego faktu. Niemniej nie ma nigdzie idealnej metody, która pozwoliłaby uszczelnić system w 100%.

Wielokrotnie radni podczas komisji i sesji, kiedy omawiano stawki opłat za odbiór odpadów komunalnych, mówili iż np. w sąsiednich gminach stawki są niższe niż w Pionkach, częstotliwość odbioru zbliżona do naszej, ale jednak jest taniej. Nikt jednak nie poruszał tematu ile dana gmina do odbioru śmieci mieszkańcom dopłaca.

Radni zadawali wiele pytań, wysnuwali mnóstwo teorii i „ciekawych” wniosków, pojawiły się również rozwiązania niektórych kwestii. Całe posiedzenie można byłoby skrócić do minimum gdyby każdy z nich uczciwie i ze zrozumieniem przeczytał choć raz regulamin odbioru odpadów komunalnych, który sami przecież uchwalali.

Dla uściślenia, tematem posiedzenia nie była podwyżka odpłat za śmieci, ale kontrola gospodarki odpadami komunalnymi na terenie miasta.

Dyskusja na temat uszczelnienia systemu gospodarowania odpadami komunalnymi była zaciekła, trwała długo, ale właściwie nie przyniosła żadnego efektu i nie wypracowano zadowalającego rozwiązania. Są już miasta w Polsce, które odeszły od metody opłaty od osoby, od metrażu lokalu czy nawet od kontrowersyjnej metody obliczania opłaty za śmieci od ilości zużytej wody. Wystarczy iść za ich przykładem, by w sposób rozsądny i sprawdzony pogodzić opłaty dla mieszkańców z wysokością kosztów zagospodarowania i odbierania odpadów.

Przeczytaj również

Komentarze