Placówka wsparcia dziennego i jej finansowanie

Placówka wsparcia dziennego i jej finansowanie

Do tej pory w mieście Pionki świetlicę środowiskową dla dzieci i młodzieży prowadziło Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, ale od 1 stycznia nie uzyskało dofinansowania ze starostwa powiatowego. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Prezes TPD i burmistrz miasta szukali rozwiązania, które pozwoliłoby zapewnić opiekę dzieciom. Na pomoc przyszedł MOPS, który utworzy placówkę wsparcia dziennego i w ten sposób zrealizuje zdanie własne gminy.

Pracownicy TPD stracili pracę, bo stowarzyszenie nie uzyskało dofinansowania na wypłaty pensji. Przy wsparciu miasta, komisji rozwiązywania problemów alkoholowych i różnych fundacji oraz indywidualnych sponsorów nie udało się zapewnić środków dla pracowników, choć wszystko inne zostało zapewnione. Teraz przed radnymi miejskimi decyzja o wyrażeniu zgody na utworzenie placówki wsparcia dziennego.

Podczas posiedzenia komisji budżetu jej przewodniczący Piotr Nowak dopytywał skarbnik miasta o projekt uchwały nr 9.

Nie ma tutaj żadnych wyników finansowych, a uchwała dotyczy utworzenia placówki wsparcia dziennego w Pionkach. Z jakich środków to będzie finansowane? To mnie interesuje dlatego, że tu w uchwale jest napisane, że dochody własne gminy przeznaczone na realizację zadań, środki z gminnego programu profilaktyki, dotacje celowe z budżetu państwa, zewnętrzne źródła finansowania. Czy my mamy jako miasto zagwarantowane środki na funkcjonowanie tego typu placówki? Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja nie jestem przeciwko placówce, tylko chodzi mi o to czy te środki mamy zapewnione i na co te środki będą konkretnie przeznaczone? Czy to będzie na etatyzację, czy na wyposażenie, czy na jakieś programy specjalne typu wycieczki, typu pomoc rzeczowa dla tych dzieci? Bo to mnie najbardziej interesuje.

Skarbnik miasta odpowiedziała, że placówka wsparcia dziennego, to nic innego jak świetlica prowadzona do tej pory przez TPD. 178 tys. zł z dotychczasowego dofinansowania ze starostwa pokrywało wydatki na pensje pracowników, a pozostałe 20 tys. przeznaczane było na bieżące utrzymanie. Zgodnie z art. 176 pkt 3 lit. c ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej do zdań własnych gminy należy tworzenie oraz rozwój systemu opieki nad dzieckiem, w tym prowadzenie placówek wsparcia dziennego oraz zapewnienie w nich miejsc dla dzieci oraz praca z rodziną przeżywającą trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych. Do tej pory zadanie to realizowało na rzecz gminy Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, a z budżetu miasta przeznaczane były pieniądze m.in. na wsparcie świetlicy.

Ale z czego ją będziemy utrzymywać? – dopytywał Tomasz Łyżwa, a w odpowiedzi skarbnik miasta usłyszał: – Będą to dochody na zadania własne w zakresie wspierania rodziny i na takie ośrodki możemy występować o środki zewnętrzne albo będą po prostu finansowane z naszych dochodów, ale tu MOPS będzie ubiegał się o wsparcie finansowe zewnętrzne. Z gminnego programu profilaktyki też do tej pory wspomagaliśmy TPD. Będą jeszcze dotacje celowe z budżetu państwa i przy dotacjach musimy mieć też wkład własny na finansowanie takiego zadania, to jest 20%, czasami 30% z dochodów własnych.

Radni chcieli wiedzieć jaka będzie ogólna skala wydatków, ile będą wynosiły wynagrodzenia i czy w związku z utworzeniem placówki trzeba będzie kogoś w niej zatrudnić. Jak do tej pory TPD na potrzeby świetlicy zatrudniało opiekunów-terapeutów, kucharki, księgową, a także wspomagało się wolontariuszami.

My mówimy w tej chwili, że to będzie kosztowała 150 tys., a za chwilę się okaże, że to będzie 450 tys. – stwierdził radny Nowak. – Tak jak ze stadionem było. Było 2,5 mln, a skończyło się na 12 – i poprosił skarbnik miasta, która przecież nie jest autorką projektu uchwały, aby na sesję przygotowana została skala kosztów i wydatków. – Po prostu chcemy wiedzieć, przynajmniej ja chcę wiedzieć, ile nas będzie kosztować.

Koszty świetlicy prowadzonej przez TPD powinny być radnym znane, gdyż na przełomie 2019 i 2020 roku kilka razy spotkali się na komisjach z prezes TPD i księgową, kiedy szukano rozwiązania aby uratować placówkę wsparcia dla potrzebujących dzieci. Wtedy radni podjęli decyzję o przeznaczeniu 30 tys. zł jednorazowego wsparcia na pensje dla pracowników świetlicy w pierwszym kwartale roku.

Przeczytaj również

Komentarze