Pochówki na cmentarzu komunalnym pod znakiem zapytania

Pochówki na cmentarzu komunalnym pod znakiem zapytania

Cmentarz komunalny w Pionkach stał się w ostatnim czasie tematem, który interesuje chyba wszystkich mieszkańców. Romuald Zawodnik jeszcze kilka tygodni temu zapewniał, że sprzedaż miejsc grzebalnych rozpocznie się już w marcu, a pochówki od czerwca 2018 r. Okazuje się, że od planów do realizacji jest bardzo długa droga.

Specjalnie zwołana konferencja prasowa, wiele słów oskarżeń pod adresem administracji cmentarza parafialnego, skargi do biskupa na księdza proboszcza, zapewnienia, że miejsca grzebalne są na obydwu cmentarzach parafialnych w Pionkach i konieczności szybkiej realizacji budowy cmentarza komunalnego na miarę XXI wieku, bo goni nas czas – to wszystko działo się zaledwie miesiąc temu. Radni nawet w trybie pilnym przegłosowali 2 mln zł na budowę cmentarza, a Romuald Zawodnik gorąco zapewniał, że do końca lutego mieszkańcy poznają cenę wykupu miejsca grzebalnego. Okazuje się, że na ustalanie cen przyjdzie jeszcze czas, bo miasto Pionki nie może sprzedawać miejsc grzebalnych na nie swoim terenie.

Okazało się, że tak naprawdę, dopóki nie nabędziemy własności do tego gruntu, nie możemy wykonywać żadnych prac inwestycyjnych – wyjaśnia Jolanta Sarnecka-Buczek. – Okazało się, że w umowie dzierżawy na ten grunt jest zapis, który umożliwia nam te prace pod warunkiem, że otrzymamy zgodę nadleśniczego. I w tej sprawie złożone jest pismo, w tej chwili czekamy i mamy nadzieję, tak jak jest obiecane, w najbliższym czasie taką zgodę na tę inwestycję dostaniemy. Zanim Lasy Państwowe wycenia grunt, zanim ustalona będzie cena nabycia, transakcja zakupu będzie zrealizowana, to większość tych prac na które radni wyrazili zgodę i dali pieniądze, rozpoczniemy i będą realizowane. Nie rozpoczęliśmy szukania wykonawców, ponieważ nie dysponując prawem do gruntu nie możemy tego zrobić. Pozwolenia na budowę, że tak powiem, mamy już wszystkie w komplecie i czekamy tylko na zgodę o której mówię.

Miasto wystąpiło również do Lasów Państwowych z wnioskiem o zmniejszenie na kwotę 252 tys. zł ceny wyłączenia gruntów pod cmentarz, czyli tzw. odlesienia terenu.

Przeczytaj również

Komentarze