Podzielone zdania radnych na temat budowy garaży

Podzielone zdania radnych na temat budowy garaży

Podczas posiedzenia komisji budżetu w dniu 16 marca radni dyskutowali na temat powrotu do pomysłu budowy kompleksu garaży przy ul. Radomskiej. Zdaniem radnej Wioletty Grzywacz miasto nie powinno ingerować w budowę, bo każdy powinien stawiać taki garaż na jaki go stać.

W 2005 r. miasto opracowało projekt budowy 88 garaży na terenie pomiędzy torowiskiem a ul. Radomską. Wówczas postanowiono, że dla ujednolicenia ich wyglądu, to miasto wybuduje kompleks i sprzeda mieszkańcom gotowe garaże. 14 osób wykupiło miejsca pod budowę i od 16 lat czekają na realizację ambitnego planu. 

Robert Kowalczyk chciałby w pierwszym etapie uporządkować i utwardzić ten teren oraz wybudować 24 garaże. Prace miałyby się rozpocząć już w czerwcu, o ile radni zatwierdziliby kwotę 200 tys. zł. Zbigniew Belowski stwierdził, że termin rozpoczęcia prac jest nierealny, bo teren jest zalesiony i dyrektywa ptasia zabrania usuwania drzew w okresie lęgowym.

Stanisław Pacan zapytał burmistrza czy zgodnie z prawem miasto może budować i sprzedawać garaży oraz czy na budowie kompleksu garażowego miasto “będzie miało biznes”.

Pamiętam te czasy jak te działki pod te garaże były przeznaczone i jestem zdziwiony czemu ci ludzie, bo jeszcze wtedy nie było tych krzaków tyle i czemu ci ludzie nie wybudowali sobie tych garaży, tylko my musimy budować? Czy to nie miało być, że ktoś sobie otrzymał działkę i wybuduje garaż? Jak to się wszystko stało, że to zatrzymało się, stanęło w miejscu i teraz do tego wracamy? Że teren należałoby w jakiś sposób zagospodarować, to jestem za, oczywiście. Tylko jak nam to wszystko biznesowo wyjdzie? Czy my możemy budować w ogóle budować garaże i sprzedawać, czy taki handel możemy robić? Proszę o wyjaśnienie tego wszystkiego. 

Robert Kowalczyk odpowiedział, że nie wie jak to miało wyglądać, bo projekt pochodzi z roku 2005. Wtedy też miasto namówiło 14 osób na kupno działek pod budowę garaży. Minęło tyle czasu i teraz ci mieszkańcy przychodzą i chcą miastu odsprzedać działki skoro nie wywiązało się z obietnic. Garaże miały być budowane przez miasto dla zachowania estetyki terenu i ujednolicenia wyglądu całego kompleksu. Taka zbiorcza budowa jest też tańsza niż indywidualna. 

Plan był taki, że miasto zainwestuje w budowę na tym terenie, a mieszkańcy zwrócą pieniądze za poniesione koszty. Sytuacja jest taka, że te 14 osób zainwestowało swoje pieniądze, bo kupili działki od miasta i to jest ich własność, natomiast są też chętni, którzy z tymi ludźmi przychodzą i chcą odkupić od miasta garaże, które powstaną. Nasza propozycja jest taka, że na wstępie budujemy 24 garaże. My zamawiamy budowę także dla tych 14 osób, ale oni za to płacą. Natomiast te garaże, które miasto sprzeda, to będzie je sprzedawało razem z nakładami jakie poniosło na ten teren. Chodzi o to, by zwalniać te garaże rozprzestrzenione po starej i nowej kolonii, tzw. blaszaków, a robić ludziom garaże, które będą wyglądały jednolicie. Będzie to ciąg ładnych garaży, oświetlony. 

Budowa kompleksu nie będzie ingerowała w drogę i rozpocznie się od strony przejścia przez tory, czyli od strony ogrodów działkowych. 

Mieszkańcy już są zainteresowani wykupem zaprojektowanych garaży i dopytują czy mogą składać wnioski. Na razie takiej możliwości nie ma, bo miasto w pierwszym etapie planuje budowę 24 z 88 zaprojektowanych, z czego 14 powstanie na działkach wcześniej wykupionych. Na dzień dzisiejszy budowa jest dopiero w planach, bo nie wiadomo czy radni przegłosują kwotę 200 tys. zł na rozpoczęcie inwestycji. Możliwość zakupu ruszy w momencie, kiedy oszacowane będą koszty budowy, by miasto mogło wyliczyć jednostkową cenę za garaż wraz z działką. Jest też opcja, że garaż będzie można od miasta wynająć. Wszystko zależy od zainteresowania i od możliwości finansowych miasta w tym zakresie. Na rynku wtórnym można zakupić garaż w tej okolicy w granicach 35-40 tys. zł – tak wynika ze słów podczas dyskusji. Robert Kowalczyk szacuje, że miejski garaż może kosztować ok. 15 tys. zł.

Radny Łyżwa zapytał czy w związku z tym, że jest różnica w cenie, to miasto będzie mogło zarabiać na sprzedaży garaży wybudowanych przez siebie. Burmistrz odpowiedział, że nie zamierza na tym zarabiać, chce żeby zwróciły się koszty inwestycji i zniknęły porozstawiane blaszaki.

Mówi pan, że są chętni na te garaże. Ile mniej więcej osób? – chciał wiedzieć radny Łyżwa. Robert Kowalczyk odpowiedział, że w tej chwili jest to ok. 50 osób. – Ale są jakoś 100% zdeklarowani, że chcą kupić czy tylko pytają?

To miałyby być jakie garaże? Murowane, blaszane, jakie garaże? – dopytywała radna Grzywacz. Burmistrz odpowiedział, że planuje spotkanie z właścicielami działek i zaproponuje dogodne rozwiązania. – Ale panie burmistrzu, miasto nie jest deweloperem żeby budować i sprzedawać, takie jest moje zdanie. 

Robert Kowalczyk odpowiedział radnej, że miasto powinno pracować na rzecz mieszkańców i rozwiązywać ich problemy. Mówił też o tym, że osoby, które 15 lat temu kupiły od miasta teren pod budowę garaży, chcą teraz go odsprzedać, bo przez tyle lat miasto nic w tym kierunku nie zrobiło, a oni zainwestowali pieniądze w miejscu, gdzie zupełnie nic się nie dzieje, choć mieli zapewnienia, że budowa garaży ruszy, po wykupie działek. Dodał, że największym problemem są garaże blaszane rozstawiane wszędzie gdzie się tylko da. Mieszkańcy bez przerwy składają wnioski o umożliwienie ustawienia kolejnych.

Staram się odmawiać, ale tych garaży jest dużo, więc dlaczego jeden mieszkaniec mógł ustawić blaszany garaż, a drugi obok już nie może? Każdy z tych garaży jest inny, są w różnych miejscach i trzeba z taką polityką skończyć – argumentował Robert Kowalczyk. – Gdyby udało nam się wybudować ten kompleks garaży, to będziemy starali się zlikwidować istniejące blaszki.

Grzegorz Wąsik zabierając głos stwierdził, że na takiej inwestycji miasto na pewno nie straci, a dodatkowo uporządkowany zostanie teren wysypiska śmieci jakie teraz znajduje się pomiędzy torami a drogą. Poza tym wjazd do miasta będzie wyglądał o wiele estetyczniej niż obecnie. Wiceburmistrz dodała, że w każdym sezonie z tego terenu zbieranych jest 120 worków odpadów. Radny dodał, że stawiane indywidualnie garaże to zawsze ryzyko, że każdy wybuduje inny obiekt, co widać na naszych ulicach. Budowa kompleksu garażowego pozwoli również na zwiększenie dostępności miejsc parkingowych na osiedlach. 

Ja chciałam się odnieść do wypowiedzi radnego Wąsika – głos ponownie zabrała radna Grzywacz. – Jeśli ktoś posiada swoją działkę, swoją nieruchomość, to może budować co mu się podoba, jeśli to jest zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego, jeśli dostanie zgody. Yyy tu nie ma tak naprawdę yyy można tak powiedzieć różnicy jaki, ile kto ma pieniędzy taki garaż sobie buduje

Radny Wąsik przytaknął radnej i dodał, że właśnie w taki sposób powstają “slumsy garażowe” i łatwo zaobserwować, że ludzie budują czy stawiają różnego rodzaju garaże obok siebie. Jeden wyższy, inny blaszany, z drzwiami zespawanym z kawałków starej blachy. Jeśli można to zrobić estetycznie, to zdaniem radnego po prostu trzeba to zrobić.

Zasada ustalona z kupcami tych działek była taka, że wszystkie te garaże będą jednakowe – mówił Zbigniew Belowski, który doskonale pamięta plany dotyczące budowy przy ul. Radomskiej. – Wprowadzenie chaosu, to jest tylko niszczenie przestrzeni.

Radni mieli możliwość zapoznania się z projektem kompleksu garażowego, który na planie tworzy uporządkowaną jedność. Włodzimierz Szałabaj przypomniał, że podobna sytuacja z chaosem estetycznym była przy ul. Przemysłowej, gdzie teraz stoi elegancki kompleks garażowy wybudowany przez straż pożarną, a wcześniej każdy obiekt był inny. 

Piotr Nowak pozytywnie odniósł się do pomysłu budowy garaży, bo takie obiekty potrzebne są w naszym mieście. Sam wie, że do spółdzielni przychodzą mieszkańcy poszukujący miejsca na postawienie blaszaka. Dodał, że garaże przy ul. Radomskiej powinny być wybudowane według jednego projektu żeby nie było już dowolności w realizacji.

W dużych miastach ucieka się od takich garaży blaszanych i buduje zespoły garażowe. Uważam, że to powinno być zrobione. Poza tym jest zobowiązanie, nie tej władzy, ale jeszcze poprzednich i należy się z niego wreszcie wywiązać – podsumował dyskusję Piotr Nowak.

Radni pozytywnie zaopiniowali pomysł budowy kompleksu garażowego. Paweł Abramowicz, Wioletta Grzywacz, Tomasz Łyżwa i Wojciech Maślanek nie zajęli stanowiska w tej sprawie.

Przeczytaj również

Komentarze