Porozumienie burmistrza z radnymi – komisja bez konfliktów

Porozumienie burmistrza z radnymi – komisja bez konfliktów

10 kwietnia odbyło się nadzwyczajne posiedzenie komisji finansów i budżetu zwołane przez przewodniczącego Rady Miasta w celu omówienia i zaopiniowania uchwał na najbliższą sesję. Po raz pierwszy komisja przebiegła bez żadnych problemów. Burmistrz przystawał na propozycje radnych w sprawie zmian w projekcie uchwały budżetowej. Takiej zgody nie było już dawno.

Wojciech Maślanek zaproponował radnym, aby nie omawiać ponownie tych zadań, które pozostały w projekcie budżetu z poprzednich sesji.

W związku z państwa propozycjami, z naszą rozmową jaka niedawno miała miejsce, proponuję państwu zmiany w projekcie uchwały dot. zmian w uchwale budżetowej i tutaj chcę zwrócić uwagę na 4 rzeczy – rozpoczął omawianie projektu zmian Robert Kowalczyk.

Burmistrz zaproponował budowę miejsc parkingowych przy przedszkolu Lipowy Zakątek, remont parkingu za urzędem miasta, jego poszerzenie i otwarcie bramy od ul. E. Orzeszkowej. Chce również dokończyć remont odcinka drogi przy ul. Armii Krajowej ponieważ jest gotowy projekt na to zadanie oraz wydane zostało pozwolenie na budowę.

Kolejna rzecz to 164 tysiące na zadanie w szkole podstawowej nr 5 i w szkole podstawowej nr 1. W PSP nr 5 chodzi o zamontowanie kotar w sali gimnastycznej po to, żeby mogły dzieci korzystać z tej sali albo dwie klasy, albo być może nawet trzy. Przy tym chcę się chwilę zatrzymać, bo chcę państwu powiedzieć, że być może ta sprawa będzie nieaktualna dlatego, że w ogóle zastanawiamy się nad złożeniem wniosku na modernizację podłogi w ramach projektu, który został ogłoszony przez marszałka i być może również te kotary weszłyby w zakres tego zadania, więc to jest takie wniesienie gdyby nam się nie udało skorzystać z pieniędzy od marszałka, to mielibyśmy alternatywę żeby w okresie wakacyjnym jednak te kotary zamontować z własnych pieniędzy, gdyby nasz wniosek całościowy u marszałka dotyczący zarówno podłogi, jak i kotar nie przeszedł. Natomiast wnioski są przyjmowane do końca kwietnia, no i później mam nadzieję, że być może do końca czerwca jakaś wstępna decyzja dotycząca tych wniosków by była. Natomiast reszta pieniędzy jest przeznaczona na modernizację w szkole podstawowej nr 1, która tak naprawdę została wymuszona tym, że tworzymy tam 3 grupy dzieci przedszkolnych, no i niestety zarówno klasy, jak i meble w tej szkole nie są dostosowane do dzieci w wieku przedszkolnym i uważamy, że powinniśmy się tym zająć. Trzecia rzecz to jest, bo rozmawialiśmy o oświetleniu i tutaj również są państwa interpelacje. Chcemy zrobić porządek z oświetleniem parku przy hali sportowej i przy MOKu, a także naprawić oświetlenie przy starym cmentarzu, gdzie z 10 lamp pali się tylko jedna. Jesteśmy również po rozmowach z osobami, które pracują na targowisku Manhattan i tutaj proponujemy przygotowanie projektu za sumę 50 tysięcy. I to są te zmiany, które proponuję państwu do wprowadzenia na jutrzejszej sesji.

Pierwszy w dyskusji głos zabrał Grzegorz Wąsik dopytując o oświetlenie przy cmentarzu, a dokładniej o to czy wymienione zostaną same lampy, czy także stare słupy, które są usadowione w oddaleniu od ulicy.

Nowe lampy zostaną umieszczone na tych słupach, które są i tak naprawdę to jest do sprawdzenia czy tam linia jest sprawna – odpowiedział burmistrz. – Jest to w ramach naprawy. Jeżeli musielibyśmy przesuwać słupy lub dawać nowe słupy, musielibyśmy robić nowy projekt i niestety kosztowałoby to o wiele drożej.

Modernizacja oświetlenia ulicznego przy Hali Sportowej i Starym Cmentarzu będzie kosztowała 100 tys. zł i obejmuje w sumie 23 lampy.

Czy ten parking za urzędem będzie rozbudowany? – pytał wiceprzewodniczący Tomasz Łyżwa. – Mówił pan o otwarciu tej bramy ewakuacyjnej.

Poszerzony będzie parking i otwarta brama, tak żeby można było wjeżdżać z jednej strony i wyjeżdżać z drugiej – odpowiedział Rober Kowalczyk. Parking ma być poszerzony o teren na którym w tej chwili rośnie trawa i kilka drzew. Miałby on spełniać funkcję parkingu dla pracowników oraz petentów urzędu, po to, aby nie blokować i tak już zatłoczonego parkingu na tyłach banku.

Tomasz Łyżwa dopytywał o możliwość dokończenia ul. Augustowskiej na odcinku ok. 50 metrów, gdzie na nawierzchnię z trelinki wystarczy wylać asfalt.

Myślę, że możemy się nad tym zastanowić. I nie robić tego jako zadanie inwestycyjne, tylko jako remont – zaproponował burmistrz. – Musimy się zastanowić czy przy okazji inwestycji przy ul. Armii Krajowej nie zaproponować temu, który wygra przetarg na to żeby zrobił ten fragment.

Jestem bardzo zadowolony, że planuje pan spore wydatki w zakresie infrastruktury – głos zabrał Piotr Nowak. – Chciałem tylko dopytać o dwie kwestie. Budowa miejsc parkingowych przy przedszkolu nr 2, czy tam nie jest potrzebna dokumentacja na to zadanie? Jak jest, to bardzo dobrze. To zgodnie z dokumentacją będzie robione?

Tutaj mamy przygotowane przez pracowników dwie opcje: z asfaltem i bez asfaltu – odpowiedział Dariusz Dygas. – Do 10 miejsc parkingowych nie musimy mieć projektu budowlanego jako takiego, tylko wystarczy zgłoszenie robót.

Piotr Nowak dopytywał także o budowę miejsc parkingowych z chodnikami oraz ułożenie nowej nakładki asfaltowej przy ul. Niepodległości za kwotę 480 tys. zł.

Na czym będzie polegał zakres tych robót? Bo rozumiem, że nakładka asfaltowa na istniejącej nawierzchni, natomiast miejsca parkingowe w którym miejscu miałyby być wykonane? Jestem za tym żeby powstały te miejsca parkingowe, bo to jest w tym miejscu bardzo potrzebne.

Tu gdzie w tej chwili jest chodnik, a chodnik przesunięty za drzewa – odpowiedział burmistrz, a Kamila Kaczorowska dodała, że będzie to lustrzane odbicie zatoczki znajdującej się przed bramą wjazdową do szkoły. Na to zadanie będzie oczywiście potrzebny stosowny projekt, który zostanie dopiero wykonany.

Grzegorz Wąsik zaproponował, że może zamiast 30 tys. zł na czytelnie plenerowe lepiej byłoby najpierw przeznaczyć te pieniądze na remont budynku biblioteki przy ul. E. Orzeszkowej, który jest w fatalnym stanie.

Ja myślę, że powinniśmy znaleźć inne miejsce na bibliotekę – odpowiedział burmistrz. – Myślałem o budynku przy ul. Harcerskiej.

W tym budynku w tej chwili działa oddział wewnętrzny szpitala powiatowego, ale w związku z tym, że modernizacja szpitala przy ul. Niepodległości jest już pewna i starostwo zwróciło się do władz miasta o partycypowanie w kosztach, to być może budynek przy ul. Harcerskiej zostanie przekazany miastu na własność.

Jest taki program „Biblioteka +” na rozwój czytelnictwa i chcieliśmy złożyć wniosek, ale kryteria są tam bardzo wyśrubowane jak na nasze miasto – dodał Dariusz Dygas, kierownik wydziału inwestycji. – Generalnie warunki są bardzo dobre, bo można dostać 75% dofinansowania, ale musimy uzyskać Certyfikat Biblioteka +, a biblioteka musi mieć minimum 400 metrów powierzchni użytkowej. I myślę, że jak na nasze miasto, to jest bardzo dużo po prostu. Obecna biblioteka ma 170 metrów.

Nie mamy takiego lokalu żeby skorzystać z tego programu – wyjaśniła wiceburmistrz.

Radny Piotr Nowak zapytał co z pomieszczeniem przy ul. Radomskiej skoro utworzenie Galerii Format nie znalazło się, zgodnie z sugestiami radnych, w projekcie uchwały. Ponieważ nie ma pomysłu na zagospodarowanie pomieszczeń po dawnej aptece, to radny zaproponował aby utworzyć tam dzienny dom pobytu seniora, na który można pozyskać spore dofinansowanie – do 250 tys. zł lub klub seniora z dofinansowaniem do 150 tys. zł. Niestety okazuje się, że aby taki „dom” utworzyć i skorzystać z programu, trzeba zatrudnić kierownika oraz minimum dwóch dodatkowych pracowników. Koszt płac przewyższyłby koszty adaptacji pomieszczeń z środków zewnętrznych.

Myśleliśmy żeby taki dom utworzyć w harcówce po ZHP – mówił burmistrz, który planuje harcerzy ZHP przenieść do budynku przy szkole na ul. Leśnej (tzw. baraki).

Czy pan ma pomysł na ten budynek po harcówkach i ten po bibliotece skoro chce pan ją przenieść w inne miejsce? – pytała Wioletta Grzywacz.

Robert Kowalczyk odpowiedział, że zastanawia się jak zagospodarować te budynki. Mieszkań komunalnych nie da się już w nich odtworzyć, bo remont byłby zbyt kosztowny (jeden budynek to koszt rzędu ok. 300 tys. zł), a poza tym są to obiekty pod opieką konserwatora i w miejscowym planie zagospodarowania wpisane są jako budynki użyteczności publicznej. Radna dopytała czy to prawda, że zakupem tych działek jest zainteresowany prywatny przedsiębiorca, bo taka informacja krąży po mieście. Burmistrz odpowiedział, że jest to wyłącznie plotka.

Wzrasta nam deficyt do kwoty 4 mln 16 tys. zł – mówił radny Piotr Nowak. – Panie burmistrzu, wiem, że są szykowane jeszcze inne propozycje typu ul. Słowackiego, jest Fabryczna. I w tej propozycji budżetowej nie ma zabezpieczonych środków na te dwie duże inwestycje. Obawiam się, że jeżeli byśmy dostali pieniądze zewnętrzne, to będziemy musieli się dalej zadłużać. Jak pan widzi dalsze utrzymanie tego deficytu na tym poziomie? Bo i tak w porównaniu z pierwotną wersją, to on wzrósł dwukrotnie. Planowane było ok. 2 mln deficytu w pierwszej wersji budżetu, który przyjęliśmy w zeszłym roku, a tej chwili zwiększamy deficyt do kwoty ponad 4 mln zł.

Nie ma żadnego zagrożenia – odpowiedział burmistrz. – Deficyt rośnie, ale jest on finansowany z wolnych środków i tutaj nie widzę kompletnie żadnego zagrożenia. Co do ul. Fabrycznej, to wniosek został złożony, o ile dobrze pamiętam, półtora roku temu i do dzisiejszego dnia jeszcze nie został rozstrzygnięty. Jestem po rozmowie z panem wojewodą i nie wiadomo, kiedy zostanie rozstrzygnięty, bo sprawa utknęła w Ministerstwie Infrastruktury. Natomiast jest nabór nowych wniosków. Jeżeli będą rozpatrywane w tym samym tempie, no to spotkamy się w 2021 r. i będziemy zastanawiać się nad pieniędzmi na Słowackiego czy na Aleje Lipowe. My obydwa te wnioski składamy, na Aleje nie, tylko na Słowackiego, bo uważamy, że infrastruktura jest ważna i ja tu żadnego zagrożenia absolutnie nie widzę, wręcz przeciwnie.

Piotr Nowak dopytał jeszcze o projekty pozostawione przez Romualda Zawodnika wraz z dokumentacją techniczną i pozwoleniami na budowę, którymi były burmistrz chwalił się w kampanii. Okazuje się, że tych projektów aż tylu nie ma, a te, które faktycznie są, były wykonywane na wyrost, a nie na miarę miasta Pionki i jego możliwości finansowych. Nie brano przy projektowaniu pod uwagę nawet własności gruntów. W tamtej kadencji głównie korzystano z metody uwłaszczania w ramach spec ustawy pod niemalże każdy projekt dot. infrastruktury. Powstał nawet projekt słynnego ronda i rozbudowy ul. Mickiewicza, choć nieuporządkowane były właśnie własności gruntowe, a PWKC nie miało żadnych środków na wykonanie odwodnienia i budowy kanałów burzowych. Ale projekt i tak powstał.

Bardzo wiele projektów jest w trakcie realizacji, to prawda – mówił Robert Kowalczyk. – Niestety ta ich realizacja ciągnie się z bardzo prostego powodu, zmieniamy pewne rzeczy w tych projektach, likwidujemy ronda, likwidujemy poszerzenia niesamowite. Idziemy prostą drogą jaką powinniśmy iść od początku i robić projekty dla siebie na wymiar, a nie na jakiś rozwój globalny. Jak pani przewodnicząca zrobi komisję infrastruktury, to przyniesiemy plany, wszystko pokarzemy, wyłożymy co jest.

W tej uchwale jest kwota 100 tys. zł pożyczki dla spółki ekoPionki – głos zabrał Tomasz Łyżwa. – Poprzednim razem sugerowałem żebyśmy zaczekali do czasu wykonania sprawozdania finansowego za poprzedni rok żebyśmy wiedzieli jaka jest kondycja tej spółki.

Sprawozdanie ze stanu finansów miasta będzie do końca maja i wszyscy zostaną z nim zapoznani, mieszkańcy też – odpowiedział burmistrz. – Spółka jest w trudnej sytuacji przede wszystkim dlatego, że brakuje jej sprzętu, nie ma czym pracować. Prawda jest taka, że pracownicy przynoszą własny sprzęt żeby kwiatki posadzić.

Wielofunkcyjna maszyna wzięta w leasing właśnie się zepsuła. Trzeba było pojechać po nowe elementy aż do Torunia i w tej chwili spółka nie ma czym sprzątać ulic. W tym tygodniu testowano kosiarkę za 48 tys. zł, ale okazuje się, że jest to sprzęt używany na polach golfowych, gdzie trawa jest gładka i nie ma śmieci typu kamienie, butelki itp. Koszt wymiany podzespołów do tego typu urządzenia jest bardzo drogi.

Dyskutowano na temat rezygnacji z maszyny wielofunkcyjnej za którą trzeba płacić raty leasingowe przez 5 lat, ale umowa jest tak skonstruowana, że oddać nie można, ale wiceburmistrz obiecała dowiedzieć się, czy nie można byłoby w ramach umowy wymienić maszyny na inne, bardziej potrzebne i efektywniejsze w naszych warunkach.

Radny Łyżwa dopytywał burmistrza o plany związane z funkcjonowaniem spółki ekoPionki, skoro mają otrzymać pożyczkę z terminem płatności do 2020 r., a spółka miała być likwidowana.

Ta pożyczka jest potrzebna teraz żeby zobaczyć czy ta spółka jest w stanie dostawać inne zlecenia od innych, nie tylko od miasta. Dlatego spółkę należałoby usprzętowić, dać jej, że tak powiem narzędzia żeby zobaczyć do takiego nie wiem, 1 września czy ta spółka jest w stanie poradzić sobie na wolnym rynku czy nie. Jeżeli nie jest w stanie sobie poradzić na rynku pionkowskim, to uważam, że spółka z końcem roku powinna być zlikwidowana. A jeżeli jest w stanie sobie poradzić, to można zobaczyć czy jest w stanie tym sprzętem, który sobie zakupi, który uważa, że jest im niezbędny, spłacać go w następnym roku i funkcjonować – wyjaśnił Robert Kowalczyk.

100 tys. zł z przeznaczeniem na zadaszenie tarasu MOK i działania kulturalno-edukacyjne. Chciałbym tu, na komisji zawnioskować o wykreślenie tego przedsięwzięcia – mówił przewodniczący Wojciech Maślanek i tym samym rozpoczął zmiany w projekcie budżetu na które przystał Robert Kowalczyk. – Po tak dużej transzy środków przekazanych w poprzedniej kadencji, nie uważam żeby zasadne było przyznawanie kolejnych 100 tys. zł. Czy jest pan w stanie przygotować na jutro autopoprawkę do przedstawionego projektu budżetu?

Na tą chwilę nie widzę problemu – odpowiedział burmistrz. – Jeżeli państwo nie chcecie żeby zainwestować, to bardzo państwa proszę żebyśmy przekazali jakąkolwiek sumę na działania MOK dlatego, że nie będę ukrywał, że jesteśmy po rozmowach, pani burmistrz może potwierdzić, te pieniądze w MOKu pójdą na organizację koncertu z okazji 3 maja w kościele, pójdą na organizację warsztatów liturgicznych, które mamy zamówione. Mamy zamówionego wyśmienitego kompozytora muzyki liturgicznej, który pisze dla papieża i który takie warsztaty dla mieszkańców przeprowadzi w ramach Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, które organizuje ksiądz. Jeżeli państwo nie dacie, to po prostu zrezygnujemy. Ja się nie będę upierał nad zadaszeniem, nad infrastrukturą obok. Jeżeli uważacie, że nie, to nie. Nie będę się nad tym upierał. Co do czytelni myślę, że one bardzo by się sprawdziły, szczególnie teraz, gdy realizujemy projekt Zielone Pionki. Byłyby taką myślę, że atrakcją w niektórych miejscach m.in. na Alejach Lipowych, na Placu Konstytucji czy nad stawem. Ale oczywiście też się nie będę upierał, proszę bardzo, jeżeli uważacie państwo, że te rzeczy nie zasługują na państwa uwagę czy akceptację, nie będę się upierał.

O jakich pieniądzach mówimy w ramach tych przedsięwzięć liturgicznych? – pytał Stanisław Pacan. Jest to kwota ok. 20 tys. zł i radni jednogłośnie uznali, że nie mają żadnych przeciwwskazań żeby przekazać takie pieniądze dla MOK, a burmistrz obiecał, że zostanie wykonany plan potrzeb dla MOK. W pierwszej kolejności radni chcieliby dofinansować ośrodek kultury w zakup najpotrzebniejszego sprzętu ponieważ okazuje się, że pracownicy korzystają z prywatnego sprzętu komputerowego, a instytucja nie ma nawet drukarki z której korzystałaby przy wydrukach zaproszeń, plakatów, dyplomów itp. Burmistrz dopowiedział, że planuje w najbliższym czasie sprzedaż 3 działek na terenie miasta i część środków można wtedy przeznaczyć na pilne potrzeby instytucji pionkowskich. Działki wyznaczone na sprzedaż to: parking przy dworcu od ul. Dębowej, róg ul. Słowackiego i Zakładowej oraz działka wzdłuż ul. Radomskiej.

Jeżeli już dajemy pieniądze, to mam propozycję – głos zabrał radny Paweł Kobylas. – Dajmy na sprzęt dla MOK, bo naprawdę wstyd żeby w XXI wieku ludzie nie mieli czym pracować. Skoro nie dajemy na taras, to niech za te pieniądze zakupią sprzęt. Dajmy im te 20 czy 30 tys. na sprzęt, bo to jest naprawdę wstyd.

Piotr Nowak zaproponował aby 30 tys. zł z czytelni plenerowych dać dla MOK na zakup potrzebnego sprzętu oraz 20 tys. zł na organizację już zaplanowanych imprez.

Taką autopoprawkę przygotuję na jutro – zapewnił burmistrz.

50 tys. zł dla MOK, 10 tys. zł na promowanie czytelnictwa. Zaczną funkcjonować Zielone Pionki, to do tych czytelni plenerowych wrócimy – mówił Grzegorz Wąsik i zaproponował, aby za kwotę, która pozostała z dotacji dla MOK i biblioteki, czyli za 70 tys. zł wreszcie wyremontować łazienki w urzędzie miasta, bo budynek w całości został odnowiony, teraz ma powstać nowy parking, a do toalet aż wstyd wejść. Pomysł poprali wszyscy radni obecni na nadzwyczajnym posiedzeniu komisji, a burmistrz ma wpisać remont toalet jako nowe zadanie inwestycyjne do projektu budżetu na czwartkową sesję.

To ja powrócę do drażliwego tematu pożyczki dla ekoPionki – ponownie głos zabrał Piotr Nowak. – Panie burmistrzu, czy faktycznie nie można wstrzymać się z tym tematem do momentu przedstawienia dokumentów i zapoznania się z sytuacją finansową spółki? Wrócimy do tematu w czerwcu. Ja mam sentyment do tej firmy, bo byłem tam dyrektorem i likwidatorem, ale żebyśmy nie reanimowali trupa.

Proszę państwa, jeżeli tak uważacie, to możemy wykreślić. Natomiast w najbliższym czasie, no może już nie przed świętami, ale po świętach panią prezes, całą radę nadzorczą zaprosimy na spotkanie z państwem – zaproponował Robert Kowalczyk.

Może się okazać, że spółka nie działa, bo jest po prostu niedoinwestowana w sprzęt – mówił Grzegorz Wąsik. – Jeżeli taka będzie diagnoza, to myślę, że nie będzie problemu z tymi pieniędzmi żeby tej spółce pomóc i jeżeli to będzie konkretnie zagospodarowane, a my jako radni będziemy wiedzieli jak sytuacja wygląda.

Jestem za tym żeby im dać na zakup potrzebnego sprzętu – mówił Paweł Kobylas. – Pod warunkiem, że to będą sensownie wydatkowane pieniądze. Jeżeli podważą nasze zaufanie, to następnym razem nie dostaną złotówki. Trzeba im podać rękę żeby poszli do przodu i zarobili na swoje utrzymanie.

Przewodniczący Wojciech Maślanek na zakończenie dyskusji nad projektem uchwały budżetowej odczytał zmiany jakie mają znaleźć się w autopoprawce:

  • 70 tys. zł nowe przedsięwzięcie – remont łazienek w Urzędzie Miasta,
  • 50 tys. zł na działania kulturalno-edukacyjne w MOK,
  • 10 tys. zł promowanie czytelnictwa,
  • 100 tys. zł pożyczki dla ekoPionki (udzielona warunkowo).

Zagłosuję za tą pożyczką, ale panie burmistrzu, proszę zobowiązać panią prezes żeby przedstawiła nam faktury zakupu – powiedział Piotr Nowak.

Na tym spotkaniu zobowiążemy ją wszyscy – odpowiedział burmistrz. – Powiemy, że dostała warunkowo, że dostała szansę.

Po omówieniu oraz przedstawieniu zmian radni pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały nr 1 z autopoprawką oraz WPF, a także projekt nr 3 dot. zaciągnięcia kredytu na sfinansowanie planowanego deficytu budżetowego oraz spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu emisji papierów wartościowych oraz zaciągniętych kredytów i pożyczek. Regionalna Izba Obrachunkowa po zatwierdzeniu na sesji tego projektu uchwały, wyda opinię o możliwości spłaty zadłużenia.

fot. niekverlaan

Przeczytaj również

Komentarze