Powietrze w naszym mieście śmierdzi

Powietrze w naszym mieście śmierdzi

Coraz częściej mieszkańcy alarmują, że w Pionkach nie ma czym oddychać. Temat był poruszany także przez radnych na sesji pod koniec ubiegłego roku.

Rani podjęli uchwałę w sprawie Programu Ograniczenia Niskiej Emisji dla gminy miasta Pionki na lata 2018-2023. Burmistrz Robert Kowalczyk stwierdził, że program został napisany na kolanie – więcej na ten temat w artykule Ryszard Szwabowicz informuje, że chwilowe natężenia pyłów w powietrzu nie grożą naszemu zdrowiu.

Podczas dyskusji na temat PONE, Grzegorz Wąsik mówił, że w ostatnich dniach mieliśmy przekroczenia pyłów w powietrzu o 600%.

Jeżeli nawet zrealizujemy ten program, a dalej nie będziemy kontrolować tego, to po prostu efektu żadnego nie uzyskamy – mówił radny Wąsik. Zwróciliśmy się więc do burmistrza z pismem o wszczęcie kontroli palenisk na terenie miasta. Takie działania podejmowane są na terenie wielu gmin w Polsce i przynoszą efekty – mieszkańcy przestają truć samych siebie.

Oczywiście takie kontrole głównie przeprowadza Straż Miejska, której u nas nie ma. W piśmie skierowanym do burmistrza zaznaczyliśmy iż „organem uprawnionym do przeprowadzenia kontroli palenisk i stosowania przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku na terenie miasta Pionki jest Burmistrz Gminy Miasta Pionki, który jako organ kontrolny upoważnia do przeprowadzenia kontroli, w przypadku braku Straży Miejskiej, pracowników Urzędu Miasta”. Po 14 dniach otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź przesłaną przez Ryszarda Szwabowicza:

W odpowiedzi na pismo z dnia 25.01.2019 r. w sprawie kontroli palenisk na terenie Gminy Miasta Pionki informuję, że Gmina nie planuje przeprowadzenia kontroli palenisk na terenie miasta w najbliższym okresie.
Z powodu braku Straży Miejskiej możliwości kontroli i karania właścicieli nieruchomości za spalanie niewłaściwych paliw energetycznych i odpadów są ograniczone. Skuteczne zakończenie postępowania w stosunku do domniemanego truciciela, czyli ukaranie właściciela nieruchomości, wymaga przedstawienia dowodów rzeczowych.
Uważam, że najpierw należy przeprowadzić, w okresie przed następnym sezonem grzewczym, program informacyjno-edukacyjny, dla mieszkańców miasta dotyczący podstawowych zasad spalania paliw w piecach i kotłach, skutków spalania niewłaściwych paliw. Będziemy też zachęcać mieszkańców do skorzystania z rządowego programu „Czyste powietrze” poprzez informowanie o istnieniu takiego programu i pomocy w złożeniu wniosku o dofinansowanie.

Burmistrz Robert Kowalczyk”

O istnieniu programu „Czyste powietrze” informują na bieżącą ogólnopolskie media – przecież to sztandarowy program rządowy. Wszystkie informacje na temat działania programu oraz możliwości otrzymania dotacji znajdują się na stronie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Na stronie Urzędu Miasta Pionki (pionki.pl) wśród licznych banerów i artykułów na próżno szukać informacji promujących rządowy program. Po wpisaniu hasła „czyste powietrze” w wyszukiwarce również nie znajdziemy informacji na ten temat. Dopiero po przejściu na stronę Biuletynu Informacji Publicznej możemy znaleźć jeden artykuł w dziale Ochrona Przyrody. My pisaliśmy na ten temat w listopadzie ubiegłego roku (Jakość powietrza w Pionkach coraz gorsza).

Na edukację nigdy nie jest za późno, jednak mieszkańcy doskonale wiedzą, że śmieci czy innych odpadów (np. lakierowanych mebli, pampersów, paneli, opon, mokrego drewna, butów, odzieży) spalać nie wolno. Wiedza wiedzą, ale nawyki robią swoje. Do tego dochodzą opłaty za wywóz odpadów komunalnych, które przecież można spalić. Po to właśnie gminy przeprowadzają kontrolę palenisk, a nie ograniczają się wyłącznie do edukowania. Gdyby Policja wycofała się z kontroli drogowych, fotoradarów i ograniczyła się tylko do edukacji, to czy zmniejszyłoby to liczbę piratów drogowych?

Burmistrz w swoim piśmie pisze o ukaraniu właściciela nieruchomości, który spala nieodpowiednie paliwa. Po co karać? Można upomnieć i za jakiś czas ponownie przeprowadzić kontrolę sprawdzającą, czy „truciciel” dostosował się do przeprowadzonej z nim edukacji.

Przed skierowaniem pisma do burmistrza zasięgnęliśmy wiedzy w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska, który wyjaśnia, że organami właściwymi do podejmowania działań kontrolnych zmierzających do zapobiegania nieprawidłowemu postępowaniu z odpadami jest WIOŚ bądź burmistrz. Zgodnie z art. 363 ustawy Prawo ochrony środowiska burmistrz może w drodze decyzji nakazać osobie fizycznej, której działalność negatywnie oddziałuje na środowisko, wykonanie w określonym czasie czynności zmierzających do ograniczenia negatywnego oddziaływania – ale najpierw trzeba przeprowadzić kontrole, których u nas nie będzie, żeby wiedzieć kto spala nieodpowiednie paliwa.

Zgodnie z art. 171 ustawy o odpadach nieprzestrzeganie prawa w przypadku termicznego przekształcania odpadów podlega karze aresztu lub grzywny nawet do 5 tys. zł.

Kwestie związane z kontrolą są regulowane w art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska. Stanowi on, że marszałek województwa, wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawuje kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska (w zakresie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach organem właściwym jest wójt, burmistrz, prezydent miasta). Mogą oni upoważnić do przeprowadzenia kontroli pracowników podległych im urzędów.

Kontrolujący uprawniony jest do:

  • wstępu wraz z rzeczoznawcą i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach 6 – 22 na pozostały teren (oczywiście UM Pionki nie dysponuje sprzętem umożliwiającym kontrolę, ale wśród mieszkańców naszego miasta są także ci, którzy zadeklarowali zakup takiego sprzętu byle tylko urzędnicy kontrolę zechcieli przeprowadzić),
  • przeprowadzenia badań lub wykonania innych niezbędnych czynności kontrolnych,
  • żądania pisemnych bądź ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego,
  • żądania okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z problematyką kontroli.

Zgodnie z art. 9 u ustawy z dnia 13.09.1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach burmistrz może wystąpić z wnioskiem do właściwego miejscowego komendanta Policji o pomoc, jeśli jest to niezbędne do przeprowadzenia czynności kontrolnych. Komendant ma obowiązek zapewnienia pomocy Policji w toku wykonywania czynności kontrolnych, a poza tym policjanci mają możliwość ukarania właściciela nieruchomości za palenie śmieci w warunkach domowych ponieważ jest to wykroczenie – art. 191 ustawy o odpadach.

Burmistrz jest jednostką odpowiedzialną i każda sytuacja w której nie reaguje na zgłoszenie spalania śmieci w domowych paleniskach, powinna kończyć się złożeniem doniesienia do prokuratury. Swego czasu urzędnik UM Pionki zaproponował aby mieszkaniec poinformował go, kto spala śmieci w piecach c.o. Skoro nie ma chętnych do przeprowadzenia rutynowej kontroli, to czy znajdą się urzędnicy, którzy zareagują na zgłoszenie, że Pan X mieszkający przy ulicy Y spala odpady komunalne? Gdyby nie zareagowali właściwie, to zgłaszający mógłby złożyć wniosek do prokuratury.

To, że w Pionkach nie ma straży miejskiej, nie ma więc większego znaczenia. Jej kompetencje w zakresie kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska tylko nieznacznie różnią się od kompetencji urzędników. Mamy art. 379 prawa ochrony środowiska, który wskazuje, że to burmistrz sprawuje kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska – w tym dotyczących tego, co jest spalane w domowych urządzeniach grzewczych. Burmistrz, jeśli nie ma straży, może kontrolę zlecić pracownikom urzędu. Ich kompetencje są właściwie takie same jak straży – różnica polega na tym, że urzędnik nie wystawi mandatu, ale zamiast tego może wysłać wniosek o ukaranie do sądu. Niestety w takich przypadkach nałożona grzywna trafia do Skarbu Państwa, a nie do budżetu samorządu, co może zniechęcać władze miasta do działań w tym kierunku.

Od osoby z wydziału ochrony środowiska lub od burmistrza można domagać się by kontrole były prowadzone. Kiedy burmistrz się uchyla i nie podejmuje działań można złożyć skargę np. do WIOŚ, który kontroluje przestrzeganie programów ochrony powietrza lub skierować skargę do wojewody.

Co powinien zrobić burmistrz?

Burmistrz wyznacza osobę do przeprowadzenia kontroli i wystawia jej pisemne upoważnienie. Urzędnik powinien udać się do domu osoby, którą podejrzewa się używanie zabronionego paliwa lub spalania odpadów i w trybie art. 379 prawa ochrony środowiska przeprowadzić kontrolę. Kontrolowany wpuści urzędnika na posesję (lub do mieszkania) i dopuści go do kotła albo nie. Jeżeli wpuści, to urzędnik będzie mógł sprawdzić czy nie są spalane butelki lub inne odpady, czy nie jest gromadzone paliwo zakazane przez uchwałę antysmogową. Do rozpoznania tego nie jest wymagana specjalistyczna wiedza. W gminach powinna być chociaż jedna osoba, która posiada wiedzę pozwalającą na odróżnienie paliwa zakazanego od dozwolonego. Jeżeli urzędnik ujawni paliwo niedozwolone sporządza protokół i z tym protokołem udaje się do urzędu, a burmistrz występuje z wnioskiem o ukaranie do sądu.

Czy urzędnik może wejść na teren posesji?

Może i nie potrzebuje do tego żadnego nakazu. Zgodnie z art. 379 prawo ochrony środowiska może wejść na teren prywatny w godzinach 6 – 22. Jeśli osoba kontrolowana odmawia wpuszczenia urzędnika na posesję (do mieszkania) lub utrudnia przeprowadzenie kontroli, to sankcja staje się poważniejsza. Takie zachowanie spełnia znamiona przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 3. Mówi o tym art. 225 Kodeksu karnego. O ile samo spalanie odpadów jest wykroczeniem, to już uniemożliwienie kontroli – przestępstwem. W interesie kontrolowanego jest wpuszczenie urzędnika, bo nawet jeśli spalał odpady, to grozi mu za to mniejsza kara.

Kontrole przeprowadzane przez urzędników mogą być prowadzone nie tylko „na zgłoszenie”. Powinny być prowadzone rutynowo i o taką kontrolę właśnie zwróciliśmy się do burmistrza. Gminy nie przestrzegające kontroli palenisk mogą zostać ukarane finansowo przez WIOŚ.

Pomoc policji

Policja nie chce reagować na zgłoszenia, ale jeśli z komina wydobywa się żółty dym, a jednocześnie czuć swąd np. palonego plastiku, to jest to mocne podejrzenie, że doszło do wykroczenia. W takiej sytuacji policjanci są zobowiązani do podjęcia działań. Jeżeli jednak nie przyjmą zgłoszenia, można skierować skargę wyżej.

Jeżeli urzędnik prowadzi kontrolę, a ta jest utrudniana lub uniemożliwiana, to sam powinien zawiadomić policję i powiedzieć o tym, że popełniane jest przestępstwo z art. 225 KK. Może wtedy liczyć na reakcję ze strony stróżów prawa. Może również sporządzić protokół w którym dokładnie opisze całą sytuację i dopiero wtedy ją zgłosić.

Dopóki osoby, które mogą i powinny podjąć działania zmierzające do poprawy jakości powietrza w naszym mieście, będą bagatelizowały problem, to mieszkańcy nie mają co liczyć na poprawę jakości życia w miejscu położonym w samym sercu Puszczy Kozienickiej.

fot. M.W. – atmosfera nad „Wygwizdowem”, dziś północna, najbardziej „ekologiczna” cześć Pionek

Przeczytaj również

Komentarze