Pozostawienie bez dalszego biegu zgłoszenia kandydata na ławnika i wybór ławników

Pozostawienie bez dalszego biegu zgłoszenia kandydata na ławnika i wybór ławników

W dniu 29 października radni miejscy podjęli uchwałę w sprawie pozostawienia bez dalszego biegu zgłoszenia kandydata na ławnika z powodu niespełnienia wymogów formalnych. Wybrali też dwóch ławników na kadencje 2020-2023 do Sądu Okręgowego w Radomiu.

Jak wyjaśniał Wojciech Maślanek kandydatura Danuty Lipki nie spełnia wymogów formalnych dlatego, że została skierowana przez prezesa Sądu Okręgowego na kandydata na ławnika do Sądu Rejonowego w Kozienicach, a w tej kadencji Rada Miasta wybiera ławników wyłącznie do Sądu Okręgowego w Radomiu.

W Sądzie Rejonowym nie mamy po prostu przydzielonych miejsc i dlatego nie jest w kompetencji wyboru ławników do sądu rejonowego – mówił Wojciecha Maślanek. – Wraz z radcą prawnym przygotowaliśmy szczegółowe uzasadnienie. No konkluzja jest jedna, rada miasta w tym względzie musi podjąć uchwałę bez dalszego biegu zgłoszenia kandydata na ławnika.

Zespół ds. zaopiniowania kandydatów na ławników do sądów powszechnych został powołany uchwałą nr 10/69/2019 z dn. 26 czerwca 2019 r.: przewodnicząca Anna Wierzycka, zastępca Iwona Wydmuch i członkowie: Wojciech Maślanek, Piotr Nowak i Grzegorz Wąsik. Zadaniem powołanego zespołu było wypracowanie i przedstawienie na sesji RM opinii o zgłoszonych kandydatach w szczególności w zakresie spełnienia przez nich wymogów określonych w ustawie. Liczbę ławników, wybieraną przez RM Pionki określił prezes Sądu Okręgowego w Radomiu pismem z dnia 24 kwietnia 2019 r. skierowanym do przewodniczącego RM. Zespół dokonał analizy zgłoszeń kandydatów na posiedzeniu w dniu 18 października pod kątem spełnienia przez kandydatów wymogów ustawowych, czyli: posiada obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich, jest nieskazitelnego charakteru, ukończył 30 lat, jest zatrudniony bądź prowadzi działalność gospodarczą lub mieszka w miejscu kandydowania od co najmniej roku, nie przekroczył 70 lat, jest zdolny ze względu na stan zdrowia do pełnienia obowiązków ławnika, posiada co najmniej wykształcenie średnie lub średnie branżowe. Zespół przeanalizował także wnikliwie informacje z dn. 27 sierpnia komendanta wojewódzkiego policji w Radomiu w sprawie zasięgnięcia opinii o kandydatach.

Zespół po dokonaniu analizy zgłoszeń stwierdza, że w porządku alfabetycznym do poszczególnych sądów kandydaci, i teraz wymieniam: Maria Gordian, Urszula Łukasińska, Henryk Rybak spełniają wymagania formalne – odczytała Anna Wierzycka. – Kandydat do sądu rejonowego w Kozienicach, pani Danuta Lipka zgłoszona przez prezesa sądu rejonowego w Kozienicach pozostawia się bez dalszego biegu. Rada Miasta Pionki nie posiada ustawowego uprawnienia zgodnie z właściwością wyborów na ławników do sądów rejonowych, w tym sądu w Kozienicach.

Zostaliście państwo zapoznani z dwoma pismami. Z pierwszym pismem prezesa sądu, gdzie został przydzielony, przydzielone zostało dwa miejsca dla ławników w kadencji 2020-2023. Nadmienię co pani przewodnicząca zespołu potwierdziła, rada miasta Pionki nie otrzymała miejsca na ławników do sądu rejonowego w Kozienicach, które to zgłoszenie zawierało pani Danuty Lipka – wyjaśniał przewodniczący rady.

Mam takie pytanie w zasadzie do pana przewodniczącego – jako pierwszy głos w debacie nad projektem uchwały zabrał Kamil Panufnik. – Biorąc pod uwagę fakt, że w czerwcu, kiedy państwa zespół jeszcze nie istniał i to pismo od tejże kandydatki wpłynęło do biura rady, co tak naprawdę stało na przeszkodzie, nie wiem, czy nie można było wykazać się jakąś dobrą wolą, że w momencie kiedy był jeszcze czas poinformować zainteresowaną, że tryb w którym złożone zostały dokumenty przez prezesa sądu rejonowego jest nieodpowiedni i w odpowiednim momencie zadziałać, tak po prostu po ludzku?

Po ludzku, czyli skierować do sądu, czy skierować do pani Lipki? – dopytywał Wojciech Maślanek. – Odpowiadam. Odpowiadam panie radny, otrzymałem informację od pani kierownik wydziału spraw obywatelskich o 4 kandydatach, uwag żadnych. Uwag żadnych wydział czy kadry nie zgłaszały także tu jest, tu jest ta odpowiedź. I po analizie dopiero materiału na zespole zostało to stwierdzone.

Chciałem dopytać tylko o jedno pismo pani prezes sądu rejonowego w Kozienicach, bo tyle tych dat padło – głos zabrał Włodzimierz Szałabaj. – 24 kwietnia prezes sądu okręgowego wystawia nam pismo i generuje dwa miejsca na ławników, a pismo pani prezes sądu rejonowego z jaką datą wpłynęło tutaj informujące nas, że pani Danuta Lipka będzie jakby skierowana na ławnika?

W uzasadnieniu jest bodajże 7 czerwca pismo wpłynęło. W uzasadnieniu ma pan datę panie radny – odpowiedział przewodniczący.

Mam drugie pytanie. Dlaczego, skoro prezes sądu rejonowego zwraca się do nas, do pana, jako przedstawiciela rady, pan nie odpisuje do pani prezes sądu rejonowego, że jest pomyłka, że mamy wskazania tylko dwa miejsca w sądzie okręgowym i żeby to pismo skierowała do Radomia? – dopytywał radny Szałabaj. – Pan przewodniczący nie udzielił żadnej informacji pani prezes sądu rejonowego z tego co tutaj zostało przeczytane. Ja tak zrozumiałem, że państwo nie odpowiedzieliście, no pan sam to powiedział.

Tak, już odpowiadam. Akurat szanowny panie to pismo nie zostało skierowane do mnie. To było zgłoszenie, zgłoszenie kandydata przez prezesa sądu rejonowego w Kozienicach. Jeszcze raz powtarzam, odpowiedziałem panu radnemu Panufnikowi – nie zostałem, jako biuro rady miasta ani prezydium poinformowany o jakiś nieprawidłowościach – wyjaśniał przewodniczący. – Zostałem tylko poinformowany przez panią kierownik i przez kadry, że po prostu wpłynęły cztery zgłoszenia czterech kandydatów.

Czyli to pismo pozostało w biurze rady bez odpowiedzi, tak? – dopytywał dalej radny Szałabaj. – Tak mam to rozumieć?

To pismo, jeszcze raz powtarzam, nie byłem, nie czułem się w po prostu upoważniony do odpowiedzi na to pismo gdyż, jeszcze raz powtarzam zostałem poinformowany o wpłynięciu czterech kandydatów, dokumentów czterech kandydatów bez uwag. Także to jest moja odpowiedź.

Tak się przysłuchuję tym przepychankom, które się znowu zaczynają i słuchajcie, nikt tu nie łamie prawa, działamy zgodnie z prawem – mówił Krzysztof Bińkowski. – Jeśli będziemy w kwestiach ławników, poza tym poruszamy też personalne kwestie, mieliśmy ich wybierać, ale jesteśmy wszyscy poza tym, bo to nie są ani nasi znajomi, żeby mieszkańcy o tym wiedzieli, są to osoby w ogóle nie związane z samorządem i myślę, że powinniśmy naprawdę troszkę z bastować z tym rzeczami.

My z panem przewodniczącym się tutaj nie przepychamy, ani nie popychamy, uzgadniamy tylko terminy pism, które pojawiły się – ad vocem odpowiedział Włodzimierz Szałabaj. – To są kwestie dotyczące terminowości i dat, które padają w pismach urzędowych, przynajmniej od strony prezesów sądów. I tylko o to chodzi, a podteksty proszę sobie zostawić dla siebie.

Dziś dokonujemy wyboru ławników i powinniśmy tego dokonać do ostatniego dnia października – wyjaśniał radnym radca prawny. – Jest to kompetencja przysługująca wyłącznie radzie miasta Pionki. Zostały tu już przedłożone tak naprawdę informacje przez panią przewodniczącą zespołu o tym, że takie opinie zostały sporządzone, kandydaci zostali ocenieni, zasięgnięte zostały informacje od komendanta, są to wymogi ustawowe poprzedzające podjęcie stosownej uchwały przez radę miasta Pionki. Jedna z kandydatur została przedstawiona jako niespełniająca wymagań formalnych ze wskazaniem najistotniejszego czynnika, że rada miasta Pionki nie jest uprawniona żadną tutaj delegacją ustawową do dokonywaniu wyboru ławników do sądu rejonowego, a tylko ma taką możliwość żeby wybrać dwóch ławników do sądu okręgowego. Wobec tego, ta ocena materiału pozwoliła zespołowi na wypowiedzenie się i ocenienie tej kandydatury w sposób negatywny. W takim przypadku oczywiście trzeba zaznaczyć, że opinia zespołu o każdym kandydacie nie jest wiążąca dla rady. Ona przedstawia stanowisko tegoż zespołu, ale winna być rozpatrzona i ewentualnie wzięta pod uwagę. W tej sytuacji rada, jeżeli zgadza się z tą opinią, powinna procedować o pozostawieniu dalszego biegu takiego zgłoszenia. Jest to praktycznie już wymóg ustawowy, że w ten sposób rada postępuje, podejmuje uchwałę i jeżeli rada tak naprawdę nie przegłosuje tego, tzn. że ta kandydatka będzie rozpatrywana z innymi kandydatami, więc dużo będzie zależało od podjętej tej uchwały czy rada taką ocenę, wyrażoną przez zespół podziela czy też nie. Ale ten krok o podjęciu tej uchwały jest tu zdecydowanie konieczny na tym etapie.

Radni nie mieli więcej pytań i przystąpili do głosowania nad projektem uchwały nr 2. 8 radnych było za pozostawieniem bez dalszego biegu zgłoszenia kandydatki na ławnika: Wioletta Grzywacz, Dawid Jaroszek, Wojciech Maślanek, Piotr Nowak, Stanisław Pacan, Grzegorz Wąsik, Anna Wierzycka i Tomasz Łyżwa. Przeciw był jedynie Krzysztof Bińkowski, a 5 radnych wstrzymało się od głosu: Paweł Abramowicz, Zbigniew Belowski, Paweł Kobylas, Kamil Panufnik i Włodzimierz Szałabaj.

Następnie radni przeszli do procedowania nad projektem uchwały nr 3, czyli wyborów na ławników sądu okręgowego.

– Jak odczytała pani przewodnicząca, pani rada Wierzycka, zespołu do spraw opiniowania ławników, zespół ocenił pozytywnie następujące, ja może jeszcze raz odczytam, następujące, następujących kandydatów: pani Maria Małgorzata Gordian, pani Urszula Łukasińska i pan Henryk Rybak. Dwie panie kandydatki zostały zgłoszone przez prezesa sądu okręgowego i pan Henryk Rybak przez stowarzyszenie Forum Samorządowe – wyjaśnił Wojciech Maślanek.

Mamy głosować nie wiedząc na kogo? – zapytał radny Paweł Kobylas, a Wojciecha Maślanek odpowiedział, że przed chwila odczytał kandydatury. – Z imienia i nazwiska, to słyszałem, tylko…

Chwileczkę panie radny, może ja dopowiem, odczytałem i jeszcze raz odczytam przed głosowaniem. Na karcie, ja to mówiłem, na karcie będziemy mieli, ja wszystko to po kolei mówię tylko na wstępie powiem, na karcie ostemplowanej, którą komisja skrutacyjna państwu rozda będzie trzy nazwiska, będziemy wybierali znakiem X za tradycyjnie, dwa, dwie spośród trzech kandydatur, dwie osoby. Znak minus jest przeciw i znak zero jest wstrzymujący, tradycyjnie. Ja zaraz to doczytam.

Radnemu Kobylasowi nie chodziło jednak o poznanie nazwisk kandydatów, ale o samo dowiedzenie się, kim są te osoby skoro radni mają na nich głosować. Po przerwie i zapoznaniu się z opinią prawnika stwierdzono, że radni mają prawo wglądu w zgłoszenia kandydatów, ale bez podawania na forum publicznym ich treści.

Nastąpiło wybieranie kandydatów do komisji skrutacyjnej, jednak nie wszyscy zgłaszani chcieli brać udział w pracach komisji. Zgłoszeni zostali i potwierdzili chęć udziału radna Wioletta Grzywacz i radny Dawid Jaroszek. Piotr Nowak zgłosił się sam po tym, jak inni radni odmówili, a radna Grzywacz skomentowała odmowy jednym stwierdzeniem „to jest masakra”. Przewodniczącym komisji wybrano Dawida Jaroszka, który zapoznał radnych z procedurą głosowania.

Po wyjęciu kart z urny i ich przeliczeniu stwierdza się co następuje – odczytał po zakończeniu tajnego głosowania i przeliczeniu głosów przewodniczący komisji skrutacyjnej. – Liczba radnych miejskich obecnych na sesji i uprawnionych do głosowania – 14, liczba radnych, którym wydano karty do głosowania – osób 14, liczba kart wyjętych z urny – 14. Liczba kart nieważnych – 2 (…). Wobec wyniku głosowania do sądu okręgowego w Radomiu wybrano następujące osoby: pan Henryk Rybak (12 głosów), pani Urszula Łukasińska (6 głosów).

Przeczytaj również

Komentarze