Problem z pieniędzmi w budżecie

Problem z pieniędzmi w budżecie

Miasto Pionki otrzymało 240 tys. zł m.in. ze zwiększonej części oświatowej subwencji ogólnej. Pieniądze trzeba zaksięgować na 2019 r., ale radni próbowali przeforsować wpisanie ich na rok 2020 na remonty dróg.

Zapisy uchwał budżetowych mogą być dla niektórych niejasne choć skarbnik miasta stara się w wyjątkowo prosty sposób tłumaczyć każdą kwotę o którą pytają radni. Tym razem pojawił się problem dodatkowych pieniędzy na wynagrodzenia w żłobku miejskim (20 tys. zł) i niezrozumienie dlaczego pozostałe środki nie są wpisane jako wolne środki tylko rozpisane w innych paragrafach budżetu i dlaczego, skoro być może nie zostaną w tym roku wykorzystane, nie można ich zapisać w budżecie przyszłego roku.

Omawiając dodatkowe środki na wynagrodzenie w żłobku na koniec roku, padło pytanie ze strony przewodniczącego komisji budżetowej czy przypadkiem nie jest to złamanie dyscypliny finansów publicznych.

Mamy koniec roku i myślę, że te 20 tys. zł na koniec roku nie zostanie wydane, bo jeśli były wcześniej wydane pieniądze, to byłoby nieładnie – mówił Piotr Nowak. – Czy to nie jest złamanie dyscypliny? Bo poszły pieniądze.

Skarbnik wyjaśniała, że w budżecie żłobka brakuje 20 tys. zł na wynagrodzenia ogółem, a jest to związane z tym, że od dnia 1 września zatrudniona została dodatkowa opiekunka w młodszej grupie wiekowej. Dyscyplina finansów nie została naruszona, bo te pieniądze nie zostały wydane. Brakuje ich na wypłaty za miesiąc grudzień.

Ale ja rozumiem, że zabrakło na jeden etat, na jeden miesiąc – mówił Piotr Nowak, a Tomasz Łyżwa dopytywał: – Znaczy mamy rozumieć, że pani dyrektor już brała z grudnia płacąc w listopadzie pensje i okazuje się, że w budżecie jej zabrakło 20 tys. w grudniu. Ale skoro ta osoba, jeden etat od września, została zatrudniona no to ile ona może zarabiać? 5 tys.? To 20 tys. zarobiła w 4 miesiące?

Przecież pani dyrektor robiła sobie plan wydatków na 2019 r. i nie zaplanowała, że będzie jeszcze jedna dodatkowa opiekunka? – dziwił się radny Nowak.

Plan wydatków na rok 2019 wykonany był pod koniec 2018. Trudno było przewidzieć, że do żłobka we wrześniu 2019 r. trafią dzieci jeszcze niechodzące dla których potrzebna będzie dodatkowa opiekunka. Skarbnik miasta tłumaczyła również, że zapisy dzieci do żłobka odbywają się w tym samym czasie co do przedszkoli, jednak w trakcie roku zdarza się, że rodzice decydują o zabraniu maluszka i wtedy na jego miejsce pojawia się kolejny z listy chętnych.

W żłobku jest też taka sytuacja, że tych pań opiekunek nie jest dużo, one też chorują i ktoś musi się tymi dziećmi opiekować. Musi być stała opieka nad dziećmi – wyjaśniała Beata Pietrus.

Ale to jest schemat organizacyjny zatwierdzony, wiadomo ile etatów. Mnie zaskakuje to, że w grudniu na jeden etat mamy dołożyć 20 tys. zł. Jesteśmy po prostu zaskakiwani – mówił Piotr Nowak. – Ktoś chyba nie dopilnował swoich obowiązków.

Skarbnik próbowała wyjaśnić, że dyrektor żłobka ma swój budżet, którym dysponuje samodzielnie. I to nie jest tak, że te 20 tys. to pensja za grudzień dla jednej opiekunki. Wypłaty wynagrodzeń dokonywane były z jednego paragrafu i w tej chwili pojawił się deficyt na wypłaty dla wszystkich. Dyrektor złożyła więc wniosek do budżetu o dodatkowe środki. Gdyby zostały jej w budżecie jakieś wolne środki, którymi mogłaby pokryć wynagrodzenia, to nie prosiłaby o przesunięcie tych 20 tys. zł.

A jakie będą konsekwencje jak my się nie zgodzimy na coś takiego? – spytał Piotr Nowak, a Beata Pietrus odpowiedziała, że jeśli nie będzie pieniędzy na wynagrodzenia, to pracownicy żłobka nie otrzymają pensji za miesiąc grudzień.

Ale my się w tym momencie nie możemy zgodzić, bo wydatkowane były wcześniej środki – stwierdził Wojciech Maślanek. – No jak? Dyscyplina finansowa.

Radnym trudno było zrozumieć, że wszystkie wynagrodzenia ujęte są w jednym paragrafie i z niego wydatkowane są pieniądze przez cały rok na wypłaty. W budżecie żłobka są nadal środki na pensje, ale niewystarczające na wypłatę wszystkich wynagrodzeń za miesiąc grudzień. Stąd pojawiła się konieczność przesunięcia 20 tys. zł. Nie są to jednak pieniądze dla jednej osoby, ale dla wszystkich zatrudnionych i jest to kwota na wypłaty, na pokrycie kosztów przez pracodawcę - składki na ubezpieczenia społeczne, fundusz pracy oraz solidarnościowy fundusz wsparcia.

No to znowuż rada będzie zła, bo to znowu będzie, że rada nie dała pieniędzy na wynagrodzenia – kontynuował Piotr Nowak. – Ja tego nie wiem, bo mając doświadczenie z początku roku kiedy dawaliśmy pieniądze na krzyki. Na presję, że nie będzie pensji w ekoPionki.

I do tej pory nikt nas jeszcze nie przeprosił za to – dodała Wioletta Grzywacz i odniosła się do przesunięcia środków dla żłobka: – Ale to się planuje w miesiącu kwietniu czy maju chyba, tak? Na przyszły rok szkolny. Jest pani kierownik Barbara Siek, która mogłaby jej coś powiedzieć, no jak to się robi, a ona powinna nawet zapytać o to, tak? Od tego trzeba by było zacząć najpierw (…). Ale my w taki sposób to możemy i 5 osób zatrudnić i będziemy dokładać ciągle i ciągle.

Skarbnik miasta wyjaśniła radnym, że jeśli nie zgadzają się na przyznanie dodatkowych pieniędzy dla żłobka z środków z subwencji, to będzie musiała poszukać ich gdzie indziej, bo nie może być tak, że opiekunki nie otrzymają pensji. I może zdarzyć się tak, że trzeba będzie zatrudnić dodatkowe osoby do opieki w żłobku jeśli żłobek zacznie świadczyć opiekę dla większej liczby dzieci lub uczęszczać będą do niego dzieci z niepełnosprawnościami.

Pozostałe pieniądze – 220 tys. zł, skarbnik rozpisała w paragrafach w których dokonywane są wydatki na podstawie faktur: zakup energii elektrycznej, gazu, energii cieplnej i wody w szkołach i przedszkolach oraz 22 tys. zł na zadania z zakresu zimowego utrzymania dróg. Wszystkie te zmiany nie powodują zwiększenia deficytu, a takie zapisy podyktowane są tym, że nie trzeba będzie dokonywać zmian w wieloletniej prognozie finansowej na 10 dni tego roku kalendarzowego. To dla skarbnik miasta duże ułatwienie pracy, bo nowa prognoza wieloletnia będzie obowiązywała od stycznia 2020 r. Pieniądze, które nie zostaną wydane i tak będę wykazane w rozliczeniu roku 2019 i zapisane wtedy jako wolne środki na rok 2020.

Jak się tam już wpakuje pieniądze na zimowe utrzymanie dróg, to stamtąd już nic nie wychodzi – stwierdził Piotr Nowak, a Beata Pietrus po raz kolejny wyjaśniała, że radni nie przesuwają pieniędzy na konto spółki ekoPionki, tylko zabezpieczają środki w budżecie miasta na ewentualne zimowe utrzymanie dróg.

Nie wydam tych pieniędzy jeśli nie będę miała faktury – mówiła skarbnik. – Nikt nie wystawi mi takiej faktury za odśnieżanie, jeśli nie będzie zimy. Państwo zawsze mogą skontrolować, zawsze mogą przyjść w styczniu i sprawdzić jakie faktury były wystawione za zimowe utrzymanie dróg i czy ja zapłaciłam za to zimowe utrzymanie, jeśli nie było akcji Zima. Zapraszam.

Wojciech Maślanek stwierdził, że skoro będą to wolne środki, to w budżecie na 2020 r. właśnie znalazły się pieniądze na remont ul. Wiśniowej o który prosił Tomasz Łyżwa. Mieszkańcy tej ulicy otrzymali zapewnienie od poprzedniego burmistrza, że ulica będzie wykonana w poprzedniej kadencji, ale w związku z jej przebudową trzeba będzie przesunąć granice posesji. Mieszkańcy nie chcieli na to wyrazić zgody i obecny burmistrz zaproponował, że ulica zostanie utwardzona bez żadnej przebudowy.

Mamy tak naprawdę w tym budżecie na przyszły rok bardzo małe środki właśnie na zakup usług remontowych – mówiła radna Wioletta Grzywacz. – W tym zakupie usług remontowych mamy też to zimowe utrzymanie dróg.

Nie, to nie ten paragrafach. Następny – odpowiedziała skarbnik.

Czyli ten zakup usług pozostałych, tak? Tak szczerze mówiąc, to mam takie pytanie czy ewentualnie nie można by zapisać w zakupie usług remontowych? – pytała radna.

Ale co zapisać? Te 22 tys. na utrzymanie dróg? – dziwiła się Beata Pietrus. – Nie mogę środków z tego roku zapisać w planie budżetu na przyszłyradny Szałabaj wyjaśnił, że pieniądze, które miasto otrzymało w tym roku kalendarzowym trzeba zaksięgować w tym roku, a nie na przyszły.

Radny Stanisław Pacan poprosił skarbnik miasta aby miała na uwadze, że jeśli z rozliczenia budżetu za 2019 r. pozostaną tzw. wolne środki, to żeby przeznaczyć je na drobne remonty dróg i chodników, bo tego oczekują mieszkańcy, a każdy radny w swoim okręgu ma wiele do zrobienia. Wywiązała się dyskusja, że wolne środki pozwolą miastu na zaciągnięcie mniejszego kredytu na pokrycie deficytu i tym samym na zmniejszenie zadłużenia miasta.

Chciałbym żebyśmy właśnie w lutym wpisali jakąś sporą kwotę z tych wolnych środków na takie propozycje radnych. Umawiamy się dzisiaj – mówił Stanisław Pacan. – Tak jak w tym roku dopisaliśmy do kwoty 800 tys. zł właśnie na remonty i decyzją pana burmistrza zostały wykonane.

Jak nie jest zapisane, to nie ma umowy – stwierdził Piotr Nowak. – Była już umowa odnośnie działki na Wspólnej.

Ale zaraz, panie Piotrze, bo ja o czymś innym mówię. Dziś nie możemy, dziś nic nie wpiszemy, bo po prostu nie mamy takich środków – wyjaśniał radny Pacan. – Dlatego mówię, że tego może dokonać tylko pan burmistrz. Może przesunąć z wolnych środków i wyjść do radnych z propozycją żeby zwiększyć kwotę w danych paragrafach.

Z kim pan chce się umawiać? Z panią skarbnik? – dopytywał radny Łyżwa. – A ta subwencja jak rozumiem, to jest na szkołę muzyczną?

Nie, to jest ogólna subwencja – wyjaśniła skarbnik. – Zwiększona subwencja ogólna za 4 miesiące, bo można składać takie wnioski i miasto to zrobiło. Niestety nie otrzymaliśmy w pełni takich kwot o jakie wnioskowaliśmy.

Ponieważ część z przyznanych środków ma zostać zaksięgowana na zakup energii do oświetlenia ulic oraz zakup energii, ciepła i wody w lokalach użytkowych radny Maślanek dopytywał o faktury korygujące:

Jeżeli chodzi o te zwiększenia drastyczne opłat za energię, wody, ciepła, gazu i innych mediów, to czy pani skarbnik ma informację jakąś czy miasto złożyło w stosownym okresie wniosek?

Złożyło miasto. Otrzymujemy faktury korygujące – odpowiedziała Beata Pietrus. – To głównie jest akcyza. Na jednej fakturze np. doliczona była akcyza na 24 zł, a powinna wynosić 6 zł i o te 18 zł została akcyza obniżona.

Czyli zgodnie, zgodnie wszystko, wszystko. Ceny są utrzymane na niepodwyższonym poziomie, tak? – pytał radny Maślanek, a skarbnik ponownie wyjaśniała, że faktury korygujące obejmują głównie akcyzę i że pieniądze, które w tej chwili wpisała na pokrycie ewentualnych wydatków na energię, gaz czy wodę wcale nie muszą zostać wykorzystane i mogą pojawić się w roku przyszłym.

Będzie je można rozdysponować albo na spłatę zobowiązań, albo na wydatki konieczne tam, gdzie były one zaniżone, a komisja budżetowa pisała przecież o zwiększenie np. na oczyszczanie miasta. Ta uchwała, projekt nr 3 to tzw. uchwała porządkująca budżet 2019 r.

Czy to projekt uchwały czyszczący, to jest ostatni w tym roku czy jeszcze pomiędzy świętami będziemy się spotykać? – dopytywał Wojciech Maślanek. – Pytam, bo 8 osób musi być minimum pomiędzy świętami a Sylwestrem, także.

Skarbik stwierdziła, że raczej miasto w ostatnim tygodniu roku nie otrzyma już żadnych dodatkowych pieniędzy, więc najprawdopodobniej w sprawach porządkowania budżetu radni nie będą musieli spotykać się po świętach. Projekt uchwały na piątkową sesję jest więc ostatnim, chyba, że wydarzy się coś nadzwyczajnego.

Ostatnia sesja w tym roku kalendarzowym odbędzie się 20 grudnia i obejmuje obszerny materiał, m.in. zmiany w uchwale budżetowej na 2019 r. oraz przyjęcie budżetu na 2020 r. Wśród punktów obrad przewodniczący wpisał - dyskusja i głosowanie zgłoszonych poprawek do projektu uchwały budżetowej, choć zgłoszone do tej pory poprawki do budżetu zostały uwzględnione w projekcie uchwały budżetowej na 2020 r.

Sesja rozpoczyna się punktualnie o godz. 10:00 i obejmuje kilkunastopunktowy porządek obrad. Zazwyczaj obrady uchwalające budżet na przyszły rok trwają dość długo, ale tym razem radni będą musieli pracować sprawnie, bo o godz. 17:00 rozpoczyna się Wigilia Miejska na Ogródku Jordanowskim.

Przeczytaj również

Komentarze