Progi na Chemicznej

Progi na Chemicznej

Mieszkańcy ul. Chemicznej od dawna wnioskowali o progi zwalniające na swojej ulicy. W tej sprawie interweniowała również radna Anna Wierzycka, która na ostatniej sesji pytała burmistrza czy nie można tych progów już zdemontować.

Dokładnie 20 sierpnia spółka miejska ekoPionki zamontowała spowalniacze na ul. Chemicznej. Już w październiku ubiegłego roku radna Wierzycka wspominała o konieczności montażu progów zwalniających na tej konkretnej ulicy, ponieważ brawurowa jazda kierowców jest nagminna, a ulicą chodzą dzieci do pobliskiej szkoły.

Szczegółowe wytyczne dotyczące progów zwalniających opisano w załączniku nr 4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Decyzja o montażu progu zwalniającego wymaga każdorazowo, oprócz przeanalizowania kwestii prawnych dotyczących możliwości zastosowania takiego rozwiązania w danym miejscu na drodze, wzięcie pod uwagę także pozytywnych jak i negatywnych skutków takiego działania. Pozytywy, to głównie miejscowe ograniczenie prędkości, niewielki koszt montażu takiego spowalniacza, a przede wszystkim zmniejszenie natężenia ruchu na ulicy z progiem, bo kierowcy wolą takich miejsc unikać. Negatywy to przede wszystkim zwiększenie hałasu i drgań w okolicy, ponadnormatywna emisja spalin, konieczność zwalniania pojazdów uprzywilejowanych, negatywne oddziaływanie na konstrukcję drogi czy choćby utrudnienie związane z odśnieżaniem takiej drogi z progiem. Przeciwnicy montażu spowalniaczy twierdzą, że przyspieszanie za progiem zwiększa zużycie paliwa, a więc i emisję spalin. Poza tym podczas hamowania przed progiem do atmosfery uwalniają się pyły z klocków hamulcowych i opon. Pierwsze składają się z węgla, kleju, ołowiu i miedzi, drugie głównie z sadzy. Jedne i drugie uwalniają cząstki i włókna o średnicy poniżej jednego mikrona, które z łatwością deponują się w płucach. Z pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie wynika, że w powietrzu, którym oddychają mieszkańcy, jest dwa i pół razy więcej pyłów pochodzących ze ścierających się klocków hamulcowych i opon niż ze spalin. Pyły te najbardziej zagrażają dzieciom, które z racji niższego wzrostu wdychają ich więcej i więcej zatrzymują w drobniejszych pęcherzykach płucnych.

Niedawno prosiłam o zainstalowanie progów zwalniających na ul. Chemicznej – mówiła w dniu 9 października podczas obrad XXV sesji rady miasta, radna Anna Wierzycka. – Natomiast teraz pojawił się taki problem, że dzwonią do mnie ludzie z tej ulicy, sporo tych telefonów (…). Kilka osób już dzwoniło w tej sprawie, że progów jest zbyt dużo na tej ulicy i że są zbyt wysokie, że samochody jadące ul. Chemiczną obcierają podwoziem, że można zniszczyć sobie samochody, że w momencie kiedy podjeżdżają na próg i zjeżdżając dodają gazu, i te opary z samochodu zatrzymują się. Ja naprawdę odbieram mnóstwo telefonów i teraz nie wiem, co w związku z tym można zrobić. Pytam pana burmistrza, bo nie wiem jakie rozwiązanie znaleźć. Sama się zastanawiałam czy dzisiaj w ogóle poruszać ten temat, chociaż mówię, że ludzie dzwonią coraz częściej, że jest ich zbyt dużo, bo wystarczyłby tylko przy przejściu dla pieszych, tam gdzie dzieci chodzą do szkoły żeby było bezpiecznie, ale nie że są aż 4. Ja sama tą ulicą próbowałam kilkakrotnie jechać, rzeczywiście mój samochód też ociera o próg. Nie wiem czy gdyby były inne progi, albo dwa. Może te dwa progi odsprzedać komuś? Nie, to żart. Może można je zainstalować gdzie indziej, żeby tylko dwa zostały takie, które byłyby najbardziej potrzebne i bezpieczne. Z jednej strony ludzie chcą, a z drugiej grupa atakuje nas tutaj, jako włodarzy, że instalujemy coś tam, gdzie sami nie mieszkamy, gdzie sami nie przejeżdżamy. Coś musimy wymyśleć, bo mieszkańcy tej ulicy na pewno będą pisać do burmistrza.

Progi zwalniające można stosować w miejscach, w których z powodów bezpieczeństwa konieczne jest wymuszenie ograniczenia prędkości pojazdów, m.in. w okolicach szkół, przedszkoli, szpitali, na osiedlach. Próg powinien mieć maksymalnie 10 cm wysokości. To optymalna wysokość, bowiem z jednej strony zmusza kierowcę do znaczącego zmniejszenia prędkości, a z drugiej, o ile kierowca zwalnia do zalecanej prędkości, jest bezpieczna dla zawieszenia. Próg prędkościowy, potocznie nazywany „śpiącym policjantem” spotkamy tylko na obszarze zabudowanym poza drogami głównymi. Nie można umieszczać progów spowalniających na łuku, w odległości mniejszej niż 40 m od skrzyżowania albo bliżej niż 30 m od przejścia dla pieszych, chyba że pasy umieszcza się na progu.

Stanisław Pacan zaproponował, że skoro taki jest problem z progami na ul. Chemicznej, to jeden z nich można położyć przy szkole podstawowej nr 2, a drugi na ul. Jordanowskiej przy budynku ŚDS i żłobka.

Faktycznie z tymi progami i z tą ilością coś jest nie tak – dopowiedział radny Grzegorz Wąsik. – Myślę, że w ogóle na przyszłość lepszym rozwiązaniem jest tzw. wyniesione przejście dla pieszych niż progi zwalniające w takiej formie.

fot. W.K.

Przeczytaj również

Komentarze