Projekt ronda do zmiany

Projekt ronda do zmiany

Budowa ronda w Pionkach o takim rozmiarze wywoła dyskusje z właścicielami pawilonów handlowych, którzy pozbawieni zostaliby części działek, a przede wszystkim dojazdu do swoich sklepów. Jest odpowiedź Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w sprawie korekty rozwiązań projektowych. Z pisma jasno wynika, że zleceniodawcą projektu ronda o średnicy 22 m jest Miasto Pionki.

W sierpniu 2017 r. Romuald Zawodnik poinformował radnych o konieczności budowy ronda na skrzyżowaniu ulic Mickiewicza-Leśna-Dębowa z uwagi na korki, które tam występują. Miasto ze swoich pieniędzy miało opłacić projekt przebudowy drogi Mickiewicza wraz z rondem i ulicami dojazdowymi aż do skrzyżowania z ul. Jana Pawła II. Wtedy całkowity koszt leżący po stronie miasta wynosił 130 tys. zł. Nikt nie dopytywał o wielkość samego ronda oraz o zakres prac.

W czerwcu 2018 r. radni otrzymali uchwałę o przekazanie Województwu Mazowieckiemu prawa własności do terenów na których ma powstać rondo. Pojawił się problem: z uwagi na rozmiar samego ronda o średnicy 22 m, należy wywłaszczyć właścicieli terenów na którym ma powstać. Chodzi o tereny należące do Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem” oraz do osób fizycznych. Budowa tak dużego ronda miałaby skutkować zabraniem części działek niektórych przedsiębiorców: sklepu monopolowego, rowerowego i piekarni.

Burmistrz pojawił się na spotkaniu z właścicielami i próbował ich przekonać do słuszności swojej koncepcji. Przedsiębiorcy nie wyrazili zgody na wywłaszczenie ponieważ tylko od strony ulicy mogą dostać się z towarem do swoich sklepów. Podczas gorącej dyskusji jeden z nich usłyszał, że i tak rondo tu powstanie, a przed wejściem do sklepu burmistrz zamontuje mu ograniczniki. Jednym słowem ustawi pachołki, aby uniemożliwić wejście i wyjście ze sklepu. Na nic zdały się tłumaczenia, że można zastosować inne rozwiązanie i np. z ul. Dębowej zrobić uliczkę jednokierunkową z parkingami, których przecież brakuje, a rondo przesunąć w stronę marketu i terenu na którym rośnie trawa.

Radni również dopytywali czy faktycznie aż takie duże rondo jest nam w Pionkach potrzebne, bo przecież na wielu drogach wojewódzkich w różnych miastach budowane są rondo o znacznie mniejszej średnicy. Romuald Zawodnik mówił, że nie ma możliwości wpływu na projekt, ponieważ projektant wykonuje plany zgodnie z wytycznymi i akceptacją Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

W między czasie prac projektowych okazało się, że sam projekt będzie kosztował już 160 tys. zł, a dodatkowo trzeba wypłacić odszkodowania właścicielom działek (przedsiębiorcom, PSS Społem i spółdzielni mieszkaniowej). Miasto musi wypłacić je z własnego budżetu żeby było szybciej, a samo zrzeka się ponad 400 tys. zł odszkodowania za swoje działki, które zostaną oddane samorządowi województwa. Zgodnie z prawem nie wolno budować na nie swoich terenach.

Wiceburmistrz w czerwcu br. poinformowała, że jeśli zostaną uregulowane wszystkie sprawy z właścicielami działek, to jest szansa na to, że prace ruszą już we wrześniu.

W lipcu 2018 r. podczas nadzwyczajnej sesji RM radni dopytywali ponownie czy nie można zmniejszyć w projekcie wielkości rondo skoro wiąże się to z koniecznością utrudnienia prowadzenia działalności właścicielom działek na terenie których ma powstać rondo. Usłyszeli wtedy, że projektant wykonuje wszystko zgodnie z tym czego żąda Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Miasto nie może ingerować w wielkość ronda, ma tylko zapłacić za projekt.

Przedsiębiorcy, którzy mieli zostać wywłaszczeni napisali w tej sprawie pismo do MZDW i w dniu 20 sierpnia przyszła odpowiedź – odmienna od tego co sugerowano radnym: „Biorąc pod uwagę zakres opracowania projektowego, obejmujący budowę skrzyżowania typu „rondo”, który budzi szereg wątpliwości i obaw mieszkańców oraz użytkowników sąsiadujących zabudowań usługowych sugerujemy aby Miasto Pionki, jako zleceniodawca przedmiotowego opracowania projektowego przy udziale projektanta oraz organu zarządzającego ruchem na drogach wojewódzkich dokonało analizy w zakresie możliwości dokonania korekty rozwiązań projektowych uwzględniających oczekiwanie lokalnej społeczności”. Pismo o tej treści trafiło również do Romualda Zawodnika. 31 sierpnia wiceburmistrz mówiła, że miasto ma termin do 15 września na wykonanie projektu i jest to termin ostateczny. Po złożeniu gotowego projektu, MZWD będzie mógł wystąpić o pozwolenie na budowę i prace ruszą w październiku.

Jak wynika z przesłanego pisma MZDW jest gotowy poczekać z projektem, a poza tym nie jest on zleceniodawcą prac projektowych – projekt z rondem o średnicy 22 m i tym samym likwidacją części niewielkiego parkingu przy sklepach, przesunięciem przejścia dla pieszych i wieloma innymi skutkami, to pomysł władz miasta Pionki.

Radni miejscy nie zostali jeszcze powiadomieni o tym, że do Urzędu Miasta wpłynęło pismo sugerujące zmianę projektu.

fot. S.M., źródło MZDW

Przeczytaj również

Komentarze