Przewodniczący informuje notorycznie łamiąc przepisy o RODO i ustawę o ochronie danych osobowych

Przewodniczący informuje notorycznie łamiąc przepisy o RODO i ustawę o ochronie danych osobowych

W porządku obrad sesji od jakiegoś czasu wprowadzono punkt dot. informacji przewodniczącego rady. Wojciech Maślanek wykorzystuje ten moment na przedstawienie niektórych pism, które wpływają do biura rady oraz porusza tematy, które jego zdaniem powinny dotrzeć do wiadomości mieszkańców. Niestety przy okazji omawiania różnych spraw notorycznie upublicznia dane osobowe mieszkańców, które powinien zanonimizować.

Podczas XVIII sesji poinformował o piśmie od wojewody, który domaga się w związku z prowadzonym postępowaniem wyjaśniającym w sprawie prowadzenia przez radnych miejskich działalności gospodarczej z naruszeniem art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym przekazania wszelkich umów dzierżawy, najmu oraz innych umów cywilno-prawnych na mocy których Pionkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa korzysta z mienia komunalnego Gminy Miasta Pionki, jak również z mienia komunalnego będącego we władaniu spółek kapitałowych w których Gmina Miasto Pionki posiada 100% udziałów lub akcji.

Aktualnie wraz z radcą prawnym opracowujemy dokument dla pana wojewody i niezwłocznie wyślemy wszystkie dane o które pan wojewoda wnosi – mówił radny Maślanek. – Ja chciałbym jeszcze poruszyć kilka spraw w swoim wystąpieniu. Pan radny Pacan wspominał na grudniowej sesji o sytuacji, którą muszę ponownie poruszyć, o dostrzeżenia rady miasta przy organizowaniu imprez czy uroczystości miejskich. W tym momencie muszę zadać pytanie dlaczego pan burmistrz, jako organ wykonawczy pomija radę miasta Pionki nie umieszczając chociażby na zaproszeniu czy też domniemam uniemożliwiając radnym uczestnictwo w tych imprezach?

Jako przykład imprez w których to rzekomo radni mają uniemożliwiony udział podał obchody jubileuszu patronki naszego miasta, Wigilii Miejskiej czy też Sylwestra Miejskiego, ale jak powszechnie wiadomo są to otwarte imprezy dla wszystkich chętnych i zazwyczaj plenerowe. W tym roku podczas Sylwestra Miejskiego obecni na Ogródku Jordanowskim byli również mieszkańcy innych gmin, ale z wypowiedzi przewodniczącego wynika, że to tylko jego domniemania. Na stronach internetowych z naszego miasta można obejrzeć zdjęcia dokumentujące, że radni miejscy, w tym także sam Wojciech Maślanek, brali udział w tej czy poprzedniej Wigilii Miejskiej. Radny był także na uroczystościach związanych z obchodami święta patronki miasta czy jubileuszu 65-lecia obchodów nadania praw miejskim Pionkom, gdzie wraz z burmistrzem kroił urodzinowy tort.

Także myślę panie burmistrzu, że musimy z tą sytuacją, tą sytuację zakończyć i jednak organ uchwałodawczy i wykonawczy powinny, moim zdaniem na uroczystościach razem wspólnie reprezentować samorząd i kontaktować się, i razem świętować czy kontaktować się z mieszkańcami – stwierdził Wojciech Maślanek. – Kolejna sprawa dotyczy obaw i niepokoju w pionkowskich przedszkolach wywołanych pismem pana burmistrza, pismem podkreślę do którego do dnia dzisiejszego pan burmistrz nie przekazał radzie miasta Pionki, a część tego pisma dotyczyła właśnie rady miasta Pionki. No, pan burmistrz nam, no do tej pory, ja zwróciłem się na piśmie do pana burmistrza o przekazanie tego pisma, jednak pan burmistrz, o czym radni otrzymali w teczkach odpowiedź pana burmistrza, do tej pory pan burmistrz nie widzi potrzeby zapoznania rady miasta Pionki z tym pismem.

I żeby było prościej, to Wojciechowi Maślankowi chodził o pismo, które burmistrz wystosował do dyrektorów przedszkoli, jako ich zwierzchnik, informując iż decyzją radnych budżet przedszkoli został uszczuplony o kwotę 200 tys. zł w paragrafie wynagrodzenia osobowe pracowników. Jak poinformowała jedna z pań dyrektor publicznego przedszkola w Pionkach, taka informacja musiała zostać przekazana ponieważ trzeba na nowo napisać budżet placówki na rok 2020 i na mocy prawa musi o tym poinformować radę rodziców, która ten budżet opiniuje (ustawa Prawo oświatowe art. 83 pkt. 2 ust.3). Pismo otrzymane od burmistrza służy jako pismo przewodnie do zmian w budżecie placówki, jako dokument świadczący o tym, że nie jest to samowolna decyzja dyrektora o zmniejszeniu środków na płace.

Pan burmistrz po sesji budżetowej udał się, muszę to, muszę ten problem, muszę ten problem poruszyć, udał się do, ponownie do radomskich mediów – kontynuował swoje wystąpienie przewodniczący. – Ja nie wiem panie burmistrz czemu? Czemu to ma służyć? Czy ma to służyć promocji takie wylewanie obaw na zewnątrz, uskarżanie się czy też żalenie się na radę miasta Pionki? Ja już apelowałem, że miejscem chyba jest urząd miasta, ta sala do dyskusji i ja jeszcze raz pragnę pana zapewnić, że zapewnić o współpracy, o współpracy szerokiej całej rady miasta z panem burmistrzem. Także myślę, że niepotrzebne nam są takie, takie uszczypliwości, tym bardziej, że one są na zewnątrz, idą w media i wszyscy mają i ościenne gminy mają do tego dostęptak jak dostęp do transmisji z sesji mają wszyscy użytkownicy internetu, nawet ci spoza miasta czy kraju. Wymóg transmisji na żywo z posiedzeń rad wprowadzono od tej kadencji zgodnie z nowelą ustawy o samorządzie gminnym. – No, ja tylko podam przykład, że pan burmistrz w tym wywiadzie w telewizji radomskiej powiedział po raz kolejny, że radni znowu komuś coś zabrali, czy przedkładając, jak to pan burmistrz nazwał, chodniczki nad bezpieczeństwo edukacji czy też, czy też przedszkola, czy wychowanie, czy edukację naszych przedszkolaków.

W dalszej części swojej wypowiedzi dopytywał o „aktualny spór prawny pomiędzy panią K. (tu podał pełne dane mieszkanki), a panem burmistrzem”. Pytał też o to podczas posiedzenia komisji.

Nie uzyskałem odpowiedzi. Pan burmistrz przekazał, że nie jest aktualnie na bieżąco z tą sprawą. Powiedział, że w dniu dzisiejszym odpowie na wszystkie pytania czy radca prawny. Niemniej jednak ja jestem już przygotowany, także mam pełną dokumentację, jeżeli będzie trzeba, to obszernie, obszernie, obszernie ją przedstawię. Nadmieniam tylko, że pan burmistrz zarządzeniem odwołał panią…(znów podał pełne nazwisko, choć siedzący w pobliżu radny Włodzimierz Szałabaj podpowiadał, że nie wolno publicznie podawać nazwisk) z funkcji dyrektora MOK, wojewoda następnie wskazał, że nastąpiło to zwolnienie z naruszeniem, z naruszeniem prawa, wydał, wydał postępowanie nadzorcze, pan burmistrz nie zastosował się do tego, do tego wydanego postanowienia, pani K. (RODO) odwołała się do sądu administracyjnego, wygrała, wygrała, wygrała, wygrała sprawę w sądzie administracyjnym.

Mecenasowi obecnemu na posiedzeniu udało się, choć nie bez problemów, przerwać wypowiedź radnego Maślanka i dopowiedzieć, że w trakcie tych obrad procedowana będzie uchwała dot. przekazania skargi pani K. do komisji skarg, wniosków i petycji. Dopiero po przeprowadzeniu całej procedury nad wniesioną skargą, komisja podejmie decyzję właśnie na podstawie dokumentów, które w tej chwili obszernie chciał omawiać przewodniczący. Także drugi z mecenasów zabrał głos, kiedy rozpoczęła się dyskusja nad projektem uchwały w sprawie skargi, mówiąc, że dyskusja w tym momencie nie jest potrzebna, gdyż obecna na sali skarżąca nie będzie mogła zabrać głosu w sprawie ponieważ uniemożliwia jej to nadal obowiązujący Statut, który nie przewiduje zabierania głosu przez inne osoby niż burmistrz lub radni oraz ewentualnie zaproszeni eksperci.

Chciałem na koniec taką, zapytać pana burmistrza, po co nam takie problemy? I chciałbym tu zakończyć ten mój punkt informacja przewodniczącego rady miasta Pionki.

Chciałem tylko dodać żeby pan uważał na RODO – głos zabrał Włodzimierz Szałabaj. – Pan upublicznia dane osobowe na sesji w momencie, gdy my, wszyscy radni mamy wykreślone imię i nazwisko osoby skarżącej. W związku z powyższym proszę zachować przepisy prawa.

Przewodniczący Maślanek odparł, że o tym, to radny może powiedzieć w punkcie Sprawy różne.

W dalszej części sesji, w debacie nad projektami uchwał, kilkukrotnie pojawiła się kwestia kolejnego upublicznienia danych osobowych skarżącego. I choć w poprzednich miesiącach wielokrotnie temat RODO i ochrony danych osobowych był poruszany na sesjach, to jednak niewiele to dało. Ale przewodniczący potrafi np. w gronie kilkunastoosobowym dopytywać o nazwisko osoby zabierającej głos, ujawniać nazwiska, a także miejsce pracy osób postronnych i o mały włos odczytując treść skargi podczas sesji nie podał do publicznej wiadomości pełnego adresu zamieszkania osoby skarżącej.

Zamiast coraz lepiej, jest coraz gorzej – podsumował radny Kamil Panufnik, w innej kwestii, ale także dotyczącej odpowiedzialności przewodniczącego w ramach sprawowanej funkcji.

Zgodnie z art. 4 pkt 12 unijnego rozporządzenia (2016/679) naruszeniem ochrony danych osobowych jest „naruszenie bezpieczeństwa prowadzące do przypadkowego lub niezgodnego z prawem zniszczenia, utracenia, zmodyfikowania, nieuprawnionego ujawnienia lub nieuprawnionego dostępu do danych osobowych przesyłanych, przechowywanych lub w inny sposób przetwarzanych”. Za naruszenia ochrony danych osobowych trzeba liczyć się z odpowiedzialnością karna, dyscyplinarną i administracyjną. Osoba, która złamie przepisy o ochronie danych osobowych, musi liczyć się także z odpowiedzialnością cywilną.

Przewodniczący rady miasta narusza niestety poufność danych osobowych polegającą na ujawnieniu lub udostępnieniu danych osobom nieuprawnionym, ponieważ transmisja obrad rady miasta emitowana jest na żywo za pomocą internetu i nazwiska oraz adresy trafiają do osób postronnych.

Na szczęście, już pod koniec sesji, Wojciech Maślanek odczytując kolejny raz nazwisko osoby prywatnej, przeprosił za swoją nieuwagę.

Przeczytaj również

Komentarze