PWKC przedstawiło Miejski Program Energetyczny

PWKC przedstawiło Miejski Program Energetyczny

W dniu 20 lutego odbyło się spotkanie radnych miejskich, burmistrza oraz przedstawicieli spółki PWKC, którego celem było przedstawienie wariantów modernizacji systemu ciepłowniczego. Warianty cztery, ale faworyzowany jest ten związany z przejściem na ogrzewanie gazowe, a w przyszłości może nawet ciepła woda z sieci.

Spółka PWKC musi do 2023 r. zmodernizować sieć i przejść na bardziej ekologiczny system centralnego ogrzewania. Jeśli tego nie zrobi, to kotłownia węglowa zostanie zamknięta, a mieszkańcy pozostaną bez ogrzewania.

Przedstawiciele spółki rozpoczęli spotkanie od krótkiej prezentacji dot. obecnego systemu ciepłowniczego i jego najważniejszych problemów, dostępnych wariantów modernizacji, planowanych kosztów rozwiązań i przedstawienia optymalnych rozwiązań dla modernizacji systemu ciepłowniczego w Pionkach.

Najważniejszymi problemami kotłowni węglowej są:

  • niedostosowanie układu oczyszczania spalin do obowiązujących wymogów,
  • brak automatyki układu pompowni,
  • brak podmieszania wody powrotnej,
  • brak automatyki kotła WR nr 1,
  • wymiany wymaga część ciśnieniowa kotła WR nr 2,
  • elewacja budynku wykonana jest z azbestu,
  • przewymiarowanie urządzenia - moc zamówiona ok. 23,5 MW, moc zainstalowana 58 MW.

Głównymi założeniami do modernizacji systemu ciepłowniczego są:

  • zmniejszenie emisji substancji szkodliwych do atmosfery,
  • optymalizacja urządzeń wytwarzania ciepła do obecnych potrzeb,
  • wzrost sprawności wytwarzania ciepła,
  • zmniejszenie strat przesyłu ciepła,
  • zmniejszenie zużycia energii pierwotnej
  • zmniejszenie kosztów eksploatacji systemu.

Spółka PWKC rozpatruje 4 warianty:

  • modernizacja kotłowni węglowej,
  • rozproszone źródła gazowe,
  • biomasa,
  • wysokosprawna kogeneracja.

Wariant, który brany jest najbardziej pod uwagę, to rozproszone źródła gazowe, czyli budowa 5 kotłowni na terenie miasta i dostosowanie sieci cieplnych do nowego układu zasilania, czyli budowa ok. 2,5 km nowych sieci. Efektem tych działań ma być dostosowanie systemu do wymogów, obniżenie emisji CO2 o ponad 50%, zmniejszenie długości sieci z 18 km do ok. 10 km i tym samym redukcja strat na przesyle przy obecnym stanie sieci z 30% na ok. 15% oraz wyjście z handlu emisjami.

Minimalne koszty inwestycyjne dla rekomendowanego przez PWKC wariantu wynoszą 13,5 mln zł i można uzyskać do 30% dofinansowania. Obecna cena GJ wynosi 59 zł (plus VAT), a po modernizacji zakładana cena, to ok. 75 zł (plus VAT), czyli dla mieszkania o powierzchni 60 m² roczna opłata dzisiaj wynosi ok. 2 664 zł, a po przejściu na ogrzewanie gazowe będzie wynosiła ok. 3 222 zł (również plus VAT).

PWKC planuje już od marca ruszyć z wdrożeniem tematu w życie. Do końca tego roku kalendarzowego zamierza uzyskać warunki techniczne na przyłącza gazowe, podpisać umowę o przyłączenie gazu i wyłonić wykonawcę projektu dla dwóch kotłowni – Batory i Sienkiewicza 16. W roku 2020 chce wyłonić wykonawcę na budowę tych dwóch kotłowni gazowych, dostosować sieci ciepłownicze do nowych źródeł ciepła, wybudować przyłącza gazowe i wyłonić wykonawcę projektów dla kolejnych kotłowni gazowych – Parkowa, Jodłowa, Słowackiego. Na rok 2021 zaplanowano budowę i uruchomienie dwóch kotłowni gazowych (Batory, Sienkiewicza), wyłonić wykonawcę na budowę pozostałych kotłowni i dostosować sieć ciepłownicza do nowych źródeł ciepła. Rok 2022 to budowa i uruchomienie trzech kotłowni oraz przed sezonem grzewczym zakończenie eksploatacji kotłowni węglowej.

Niektórzy pamiętają, że były już podobne prezentacje w mieście, ale te prezentacje prowadziły firmy obce – mówił prezes PWKC Robert Pyryt. – Obecny pan burmistrz zobowiązał nas żebyśmy sami wszystko przygotowali i jak widać to zrobiliśmy. I co najważniejsze, my prowadzimy tą prezentację i my chcemy zrobić to sami (…). Tego nie unikniemy, musimy zrobić pewne działania, natomiast chcemy to robić.

Prezentacja uruchomiła wątpliwości radnych, którzy dopytywali o różne kwestie.

Za czyje pieniądze chcecie to zrobić? – zapytał radny Piotr Nowak i usłyszał od prezesa PWKC, że na tym etapie nie jest w stanie podać konkretnych źródeł ponieważ jest to koncepcja wstępna, a dziś PWKC oczekuje tylko akceptacji ze strony radnych odnośnie działania.

Jeżeli taka akceptacja będzie, wtedy już dalej będziemy mogli prowadzić takie konkretne działania w celu pozyskania środków zewnętrznych – wyjaśniał Pyryt.

Od 1 marca do końca roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wprowadza nowe zadanie, które będzie kosztowało 4,5 mld zł, które ma sfinansować przedsiębiorstwa ciepłownicze posiadające ponad 70% udziały samorządu, miasta, gmin, tak? – mówił burmistrz Kowalczyk. – Ten program przewiduje dotację w wysokości 30% kosztów, pożyczkę w wysokości 70% rozłożoną do 20 lat. Jest to jedna z możliwości finansowania o którą pyta pan radny.

Piotr Nowak dopowiedział, że posiada opracowanie z 6 listopada 2017 r. przygotowane przed poprzednią radę nadzorczą PWKC i zacytował zapisane w nim zdanie – „biorąc pod uwagę, że w chwili obecnej PWKC realizuje nową inwestycję budowy oczyszczalni ścieków o wartości zadania 140 mln zł, nadwątlona zdolność kredytowa spółki praktycznie nie pozwala na zaciągnięcie jakiegokolwiek kredytu na modernizację zaopatrzenia w ciepło, co jednoznacznie wskazuje na konieczność podjęcia współpracy z inwestorem zewnętrznym”.

Chciałem więc zapytać jaka jest, na dzień dzisiejszy, wydolność finansowa spółki? – mówił radny Nowak, a prezes Pyryt zaproponował żeby nie wracać do przeszłości i tego co było, ale skupić się na konieczności modernizowania i szukania źródeł finansowania.

To, że tak było napisane, to może faktycznie jest trudno uwierzyć, ale przecież otrzymując pieniądze na oczyszczalnię, to też można powiedzieć, że jakim cudem dostaliśmy trzydzieści kilka milionów mając takie obroty. Tak, że to nie trzeba skreślać projektu – odpowiedział prezes PWKC.

Najważniejsza rzecz jest taka, że spółka PWKC jest w 100% spółką miejską i prawda jest taka, że to my, jako miasto gwarantujemy, że ta spółka będzie mogła realizować takie czy inne zadanie i tak naprawdę my jesteśmy gwarantami tego, czy ta spółka dostanie kredyt czy nie dostanie – dopowiedział Robert Kowalczyk.

Dariusz Dolega uściślił temat spotkania o które wnioskowała spółka. To spotkanie miało na celu wyłącznie zaprezentowanie radnym wariantów rozwiązań na modernizację sytemu ciepłowniczego.

Oczywiście pan burmistrz zapewne będzie chciał się posiłkować opinią państwa radnych, stąd też dzisiejsze spotkanie, ale na tym etapie powinniśmy się wyłącznie skupić na tym, jaki wariant zostanie przyjęty przez pana burmistrza, który jest jednocześnie zgromadzeniem wspólników w spółce – mówił Dariusz Dolega. – Dopiero po wyborze określonego wariantu zostaną opracowane plany szczegółowe i techniczne, i te plany zostaną państwu przedstawione. Ja proponuję żebyśmy nie wracali do czasów przeszłych, zostawmy to pismo. Teraz jest nowy samorząd, przed nami nowe wyzwania i to państwo w swej mądrości muszą podjąć właściwe i dobre rozwiązania dla miasta. Są dostępne 3 opcje i opcja 4 – wejście w operatora zewnętrznego. Jeżeli państwo i pan burmistrz zaopiniują któryś z tych wariantów, pan burmistrz nakaże spółce – proszę bardzo, realizujemy, to będzie wówczas dopiero ten moment by zająć się opracowaniem szczegółowym od technicznej strony. Teraz przed wyborem określonego wariantu nikt nie jest w stanie powiedzieć jak będzie to realizowane i finansowane. Pan burmistrz wspomniał o dofinansowaniu od 1 marca, ale są różne formy jeszcze innych, dodatkowych źródeł finansowania. Ale najpierw trzeba wybrać wariant, dlatego bardzo bym prosił abyśmy się skupili konkretnie na tej tematyce spotkania.

Dawid Jaroszek mówił, że po przedstawieniu prezentacji odniósł wrażenie, że spółka sama z siebie sugeruje, aby skłonić się ku rozwiązaniu na przejście z ogrzewania węglowego na gazowe.

Nie, pan burmistrz podejmuje decyzję, więc to jest rzecz pierwsza. Natomiast państwo mają do wyboru i państwo ponoszą odpowiedzialność – odpowiedział radnemu Dariusz Dolega. – Jeżeli ktoś hipotetycznie powie: gaz jest brzydki, realizujmy modernizację ogrzewania węglowego. Proszę zwrócić uwagę, że sama modernizacja obecnego stanu kotła, to jest nie wszystko, bo tuż po zakończeniu i po modernizacji będą narzucane nam kolejne inwestycje, tutaj określone w wysokości 10 mln zł. Dodatkowo nie unikniemy opłat za handel emisjami. W tym roku była to kwota 2 mln zł i ma to ciągle wzrastać. Tendencją Unii jest, że będą odchodzić od tego ogrzewania węglowego. Państwo macie instrumenty prawne, by apelować do pana burmistrza – panie burmistrzu proszę wybrać wariant węglowy, gazowy czy tudzież inny. Ale to jest decyzja tylko burmistrza, a państwo mogą tylko doradzać i nie ma tu żadnej sugestii.

Grzegorz Wąsik wyraził swoje zadowolenie, że pierwszy raz od tylu lat wreszcie PWKC coś proponuje, bo do tej pory praktycznie żadnych propozycji nie było.

To jest pozytyw – mówił radny. – Jeżeli chodzi o prezentację czy dalej iść w węgiel, czy iść w gaz, to ekonomia i same wydatki na tę modernizację wskazują, że raczej to jest gaz. W tym momencie mijamy dużą część tych rurociągów, które są i w jakim stanie są, i trzeba byłoby zrujnować pół miasta żeby je wymienić. Pozostawanie dalej przy źródle ciepła węglowym wiąże się z opłatami i kosztami, także ja przynajmniej ze swojej strony uważam, że ta koncepcja gazu powinna być brana pod uwagę bardzo poważnie.

Mówił też o tym, że samo wybudowanie kotłowni gazowej to nie wszystko by ogrzewanie zaczęło działać. Cała sieć doprowadzająca ogrzewanie do mieszkań, to jest „syf” i wszystko musi być wyczyszczone, bo te wszystkie nowe kotły długo dla nas nie popracują.

To wszystko wiąże się z pieniędzmi i kondycją finansową spółki. I tutaj z troską radnych i pana burmistrza, czy spółka temu podoła? – pytał radny Wąsik. – Myślę, że tak, bo to co mieliśmy prezentowane jakiś czas temu przez PWKC i PGNiE, kiedy proponowało budowę tych kotłowni i te koszty wtedy wynosiły 26 mln zł. Proszę zwrócić uwagę na to, że to był przeszacowany absurd i przepraszam za kolokwialne określenie, ale chcieli miasto zrobić w balona i zarobić na tym grubą kasę. Te przeszacowane koszty odbiłyby się oczywiście na taryfie (…). Chwała za to, że to powstaje ze strony PWKC i być może prowadzi w dobrym kierunku.

Przedstawiliście nam w sumie plan i ja się absolutnie nie poczuwam by podejmować decyzję za pana burmistrza czy spółkę – mówił rady Zbigniew Belowski. – Z jednej strony słyszę, że chodzi o akceptację z naszej strony czy podpowiedzenie panu burmistrzowi, a z drugiej strony słyszę tu od kolegi Dariusza, że chodzi tu tylko o zaprezentowanie nam trzech wariantów.

Robert Kowalczyk wyjaśnił, że to taki skrót myślowy, bo przecież radni będą decydować o pewnych rzeczach, chociażby o gwarancjach kredytowych.

My rozmawiamy o pewnym fragmencie miasta, który jest zatruwany jednym kominem – kontynuował swoją wypowiedź radny Belowski. – Zwróćcie uwagę, bo ja codziennie zaglądam na Airly i najbardziej czerwono jest na obrzeżach. Czy mamy w perspektywie jakiś wariant, który ogarnąłby kwestią ogrzewania domki jednorodzinne i Aleje, Leśną, bo tam jest poprowadzona nitka gazowa, ale mało kto ogrzewa gazem? Mam zdjęcia jak tam kominy naprawdę kopcą paskudnie.

Wioletta Grzywacz zadała pytanie o to, co się stanie jeżeli spółka PWKC nie przystąpi do modernizacji systemu ogrzewania i jakie poniesie konsekwencje z tego tytułu.

Kary są takie, że nam zamkną całkowicie – odpowiedział Robert Pyryt. – Nie ma możliwości nawet płacąc jakieś kary, dalszej eksploatacji tego, także zrobić coś musimy. Źródła gazowe mają tą właściwość, że są dość elastyczne i jeżeli będą odbiorcy, którzy chcieliby się do naszej sieci podłączyć, to my jesteśmy bardzo chętni do tego, jesteśmy bardzo zadowoleni. W ogóle to przewidywaliśmy takie rozwiązanie, które mówiło, że albo od razu, albo w przyszłości na przygotowanie ciepłej wody, ale o tym to będziemy musieli jeszcze porozmawiać. Również przewidujemy jeszcze warianty czy tej koncepcji jeszcze trochę nie zmodernizować żeby np. uzyskać dofinansowanie i zamontować solary i inne rzeczy.

Radny Paweł Kobylas pytał przedstawicieli PWKC czy po wybudowaniu tych 5 kotłowni, nagle nie okaże się, że w Pionkach zabraknie gazu i trzeba będzie budować nową sieć przesyłową.

To jest bardzo dobre pytanie, ale my już wiemy, że nie. My jakiś czas temu złożyliśmy zapytanie do gazowni radomskiej… – powiedział Robert Pyryt, a radny Kobylas doprecyzował, że wiadomo iż gazu nam nie zabraknie i to wszyscy wiedzą, ale czy sieć doprowadzająca gaz wytrzyma zwiększony przesył.

Inwestycja polega na tym, że my wskazujemy gazowni w którym punkcie chcemy odbierać gaz i ile, a oni nam gaz do tego punktu dociągają – mówił prezes. – Gazownia szuka nowych odbiorców, bo ma dużo gazu i jak powiedzieliśmy panu dyrektorowi, że my tutaj mamy taką koncepcję żeby całe miasto podłączyć, to był bardzo zadowolony.

Dalej rozmowa potoczyła się na temat kosztów modernizacji sieci doprowadzającej ciepło do budynków wielorodzinnych, bo jak zaznaczył radny Piotr Nowak na osiedlach można doskonale zobaczyć którędy przebiegają rury centralnego ogrzewania, a bez ich modernizacji nadal będą straty na cieple, nawet jeśli przejdziemy na ogrzewanie gazowe.

Jeżeli bloki przy ul. Dębowej, Mickiewicza i Kozienickiej mają być ogrzewane z innego źródła niż teraz, to trzeba wybudować nowe magistrale – mówił radny Nowak, a prezes Pyryt odpowiedział, że teraz spółka skupia się na tym żeby zapewnić dostawy ciepła i w przedstawionej prezentacji przewidzieli tylko rurociągi żeby system zadziałał. Dopiero w następnych latach PWKC chciałoby wymienić pozostałą sieć rurociągów, ale może będą jakieś opcje by pozyskać większe pieniądze i wymienić sieci od razu. Największe straty w tej chwili, zdaniem PWKC, są na głównych magistralach, które są przewymiarowane. – Jeżeli te sieci nie zostaną wymienione, to nadal będą straty i co z tego, że kotłownia będzie sprawna skoro na przesyle dalej będą straty? – kontynuował radny Nowak.

Przedstawiciele PWKC nie chcieli poruszać tak szczegółowych kwestii, bo jak podkreślali, przyszli przedstawić jedynie prezentację i skupić się jedynie na wyborze wariantu modernizacji. Nie odpowiedzieli też na pytania radnych dot. m.in. już wykonanych inwestycji na terenie miasta, jak odwodnienia ulic i ewentualnego zwrotu poniesionych kosztów, czy na te dot. realizacji gotowych projektów odwodnienia.

Z tej prezentacji nawet średnio inteligentny człowiek jest w stanie wyczytać, że jedyna słuszna opcja, to ta gazowa – mówił radny Tomasz Łyżwa. – Jeżeli oczywiście wyliczona jest na rzeczywistych rzetelnie wyliczona i oparta na konkretnych danych. Także tutaj, co do wyboru, nie mamy bardzo nad czym się zastanawiać. Ale chciałem zapytać, czy jeśli wybierzemy tę opcję gazową, to zatrudnienie w PWKC spadnie, wzrośnie czy zostanie na tym samym poziomie?

Ilość osób koniecznych zatrudnionych do obsługi systemu gazowego na pewno będzie dużo mniejsza niż teraz – odpowiedział prezes Pyryt, a Piotr Nowak dodał, że właściwie do obsługi tych kotłowni wystarczy jedna osoba. Zbigniew Belowski pytał co stanie się z budynkiem obecnej kotłowni jeśli przejdziemy na ogrzewanie gazowe i dodał, że i tak pewnie nikt nie będzie zainteresowany jego zakupem.

Radny Wąsik dodał, że przy prezentacji PWKC zapomniało o jednej ważnej kwestii, a mianowicie o tym, że te kotłownie gazowe będą w pełni zautomatyzowane i posiadać będą tzw. pogodówkę, czyli ciepło dostarczane do mieszkań będzie regulowane zgodnie z temperaturą powietrza na zewnątrz i zapewne to wpłynie na zmniejszenie kosztów c.o. dla mieszkańców. Paweł Kobylas zapytał czy z technicznego punktu widzenia wzięto pod uwagę możliwość zamontowania (o ile to jest możliwe) pieców dwufunkcyjnych, które pozwoliłyby każdemu gospodarstwu domowego ustawić taką temperaturę ogrzewania jaką preferuje.

Nie braliśmy tego w ogóle pod uwagę – odpowiedział burmistrz. – Braliśmy pod uwagę jedną ważną rzecz, braliśmy pod uwagę wyrzucenie od mieszkańców zupełnie, zupełnie gazu, zupełnie piecyków, bo uważamy, że w tej chwili jest to najmniej bezpieczne, natomiast komfort i bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas najważniejsze. Braliśmy pod uwagę to, że przy okazji ciepła również dawać mieszkańcom ciepłą wodę, ale moim zdaniem i tutaj kolegów, na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie tego zrobić z przyczyn typowo ekonomicznych, bo ani wspólnoty, ani spółdzielnie i chyba samych mieszkańców nie stać na to żeby sobie przerabiać instalacje w swoich blokach, mieszkaniach itd. Natomiast tak są przygotowane, bo nie będę ukrywał, że rozmawialiśmy zanim tutaj do was przyszliśmy i mnie akurat to interesowało, tak są przygotowane te pięć kotłowni, że jeżeli ktoś będzie chciał, będzie gotowy do tego żeby wyrzucać piecyki, to my będziemy również gotowi na to żeby dostarczać ciepłą wodę.

Tu trzeba uzupełnić wypowiedź pana burmistrza, że prawo budowlane nie zezwala na tego typu rzeczy, bo trzeba byłoby całe budynki wielorodzinne przeprojektowywać, czyli zmiana projektu technicznego – głos zabrał Piotr Nowak. – Natomiast odejście w ogóle od gazu w budynkach mieszkalnych uważam, że jest jak najbardziej zasadne ponieważ gaz stanowi największe zagrożenie (…). I na koniec chciałem podziękować PWKC, że została przygotowana ta prezentacja. Pracuję w spółdzielni od 2013 r. i zawsze były ruchy ze strony spółdzielni jednej i drugiej, monity dotyczące perspektyw rozwoju ciepłownictwa w Pionkach i jest to pierwsza tego typu prezentacja. Szkoda, że tak późno. Może wracam do spraw finansowych, ale to się potem przekłada bezpośrednio na to, co płaci mieszkaniec do spółdzielni. Niestety te opłaty są coraz wyższe i chciałem tylko powiedzieć, że zmniejszyliśmy w 2018 zapotrzebowanie o kilka GJ, a ta opłata jest i tak wyższa, bo poszły w górę ceny ciepła. Specjalnie na początku zapytałem o aspekty finansowe, bo wszedłem sobie na BIP i przeczytałem wynik spółki PWKC za rok 2017 i troszeczkę się przestraszyłem. Jeśli ten wynik się powtórzy, to będzie problem z finansowaniem. I chciałem zapytać pana prezesa jaki przewiduje wynik finansowy za 2018 r., czy będzie nadwyżka, czy będzie strata?

Myślę, że będzie lepiej – odpowiedział prezes PWKC, a burmistrz Kowalczyk dodał: – Pracujemy nad tym żeby było dobrze.

Na koniec dyskusji głos zabrał Marek Kuc, były radny i były pracownik PWKC:

Koncepcja gazu jest na pewno słuszna tylko nasuwa się wiele pytań. Po pierwsze jeżeli w przyszłym roku zostaną uruchomione dwie kotłownie gazowe, to jak się rozłożą koszty stałe z kotłowni węglowej? O ile podniesie się cena GJ dla mieszkańców z węgla, bo na pewno ten koszt wzrośnie i nie będzie to 80 zł, tylko podejrzewam, że może to być 90 zł. Druga rzecz – jeżeli państwo robili rozeznanie do tego wszystkiego, to czy brali państwo pod uwagę, że kotłownia na Słowackiego i na Batorym, to jest dobudówka do budynku i wg nowego prawa budowlanego i w tych budynkach nie można postawić kotłowni większej niż 2 MW? Czy braliście pod uwagę, że trzeba będzie budować nowe budynki dla kotłowni?

Burmistrz odpowiedział, że projekt zawiera budowę 5 nowych kotłowni i nie ma to znaczenia, że są umiejscowione w miejscu obecnych.

Jeżeli państwo braliście tutaj pod uwagę podłączenie domków jednorodzinnych… - kontynuował Marek Kuc, bo tak wynikało z wypowiedzi wcześniejszej Roberta Pyrata, ale burmistrz od razu przerwał i powiedział, że nie brali pod uwagę żadnych domków jednorodzinnych. – Ale mówiliście o odbiorcach indywidualnych, że gdyby chcieli, a więc proszę państwa w roku 2005 czy w 2006, jak zostały opomiarowane domki jednorodzinne, to wszyscy mieszkańcy by w ciągu jednego roku zrezygnowali z ogrzewania spółki. I jeszcze jedno pytanie – jak jest rozważane zasilanie zakładu Mesko, który ma wymienione w tej chwili rurociągi na wysokim parametrze i wydali ponad 3 mln zł? I jeżeli będzie zasilany ze Starej Kolonii, to jak państwo przewidują go zasilić?

Też to przewidzieliśmy – odpowiedział prezes PWKC, a Marek Kuc dopytał w jaki sposób, bo sama odpowiedź, że przewidzieliśmy niczego nie wyjaśnia.

W przyszłym tygodniu mamy spotkanie z dyrekcją Mesko, gdzie Państwo ma wyłożyć 300 mln zł i maja powstać nowe miejsca pracy i niewykluczone, że nie będą wcale potrzebowali od nas ogrzewania – mówił burmistrz Kowalczyk. – Jest to dopiero przed nami rozmowa, tak?

Ponieważ już nikt nie miał dalszych pytań, Wojciech Maślanek podziękował burmistrzowi oraz pracownikom spółki za przygotowanie i zapoznanie RM z tymi wariantami i miejskim planem energetycznym i dodał, że chyba raczej wszyscy radni są za wariantem żeby przejść na ogrzewanie gazowe i poprosił, aby prezes PWKC rozważył spotkanie z RM, by wyjaśnić stan finansów spółki, a jeśli spółka planuje jakieś inne jeszcze spotkania, to prosił aby nie pomijać w nich radnych.

Dobrze panie burmistrzu, że padła ta koncepcja sprzedaży spółki czy też wydzierżawienia jej obcemu podmiotowi, bo to byłoby nieszczęściem dla miasta, bo myślę, że media strategiczne jak woda, ciepło i odbiór ścieków, powinny być w mieście i wtedy my, mieszkańcy unikniemy drastycznych podwyżek cen – mówił przewodniczący RM.

Przeczytaj również

Komentarze