Rada przyjęła rezygnacje – zmiany w składach komisji. Bez trudnych pytań nie ma ciekawej dyskusji

Rada przyjęła rezygnacje – zmiany w składach komisji. Bez trudnych pytań nie ma ciekawej dyskusji

W dniu 30 kwietnia 2021 r. odbyła się XXXVI nadzwyczajna sesja rady miasta. Wniosek o zwołanie sesji wpłynął w środę i bez zachowania zapisów regulaminu rady dotyczących terminów, przewodniczący Maślanek zwołał posiedzenie na piątek, punkt ósma rano. Sprawa pilna i niecierpiąca zwłoki, czyli przyjęcie uchwał w sprawie rezygnacji z członkostwa w komisjach kilku radnych. Nic nowego, ale skoro raptem 2 dni temu radni opozycyjni chcieli głosować rezygnację radnego Jaroszka, gdyż uznali, że tak stanowi prawo, to dziś postanowili wg tego samego prawa przegłosować wszystkie wcześniejsze rezygnacje z prac w komisjach.

Radny Dawid Jaroszek nie został w środę przyjęty przez radę do grona członków komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki, w ostatnim dniu kwietnia jednak radni zmienili zdanie. Teraz komisja uzyskała wymagane quorum i wreszcie może ponownie przystąpić do pracy.

I choć sesja trwała niewiele ponad godzinę, to nie obyło się bez oskarżeń, oceniania pracy radnych przez innych radnych, przepychanek słownych, znów przewodniczący rady nie chciał dopuszczać do głosu tych, którzy mogliby wyrazić odmienne zdanie, a na zadawane pytania radnemu Abramowiczowi odpowiadał… radny Maślanek.

Do biura rady miasta Pionki, na moje ręce wpłynął wniosek od grupy radnych yyyy, wniosek w sprawie zwołania sesji rady miasta Pionki w trybie nadzwyczajnym (…) – rozpoczął posiedzenie radny Maślanek. – Zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym podyktowane jest koniecznością uporządkowania składów osobowych komisji problemowych. Do niniejszego wniosku dołączamy projekty uchwał i w podpisie radny: Abramowicz, Nowak, Pacan, Grzywacz, Wierzycka, Wąsik, Łyżwa i radny Krzysztof Bińkowski. Szanowni państwo, wobec wniosku grupy radnych o tryb nadzwyczajny zwołałem sesję rady miasta Pionki na dzień dzisiejszy (…).

Proponowane projekty uchwał dotyczyły: przyjęcia rezygnacji radnych Stanisława Pacana, Wioletty Grzywacz, Anny Wierzyckiej z prac w komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki; w sprawie przyjęcia rezygnacji radnego Wojciecha Maślanka z prac w komisji zdrowia, pomocy społecznej, bezpieczeństwa i ochrony środowiska; w sprawie przyjęcia rezygnacji radnego Pawła Abramowicza z prac w komisji rewizyjnej; w sprawie przyjęcia rezygnacji radnego Dawida Jaroszka z prac w komisji zdrowia, pomocy społecznej, bezpieczeństwa i ochrony środowiska oraz  sprawie zmiany w uchwale powołującej komisję kultury (skład osobowy).

Nie ma potrzeby głosowania rezygnacji radnych

Nasunęła mi się taka refleksja, że rada jest wyjątkowo aktywna skoro zbiera się w ciągu tygodnia dwa razy – głos zabrał radny Zbigniew Belowski. – Można popełnić błąd, ale tkwienie w tym błędzie jest rzeczą już bardzo niewłaściwą. Na poprzedniej sesji został popełniony błąd, nie będę tego omawiał w tej chwili, natomiast mam zastrzeżenia co do tego porządku i bardzo bym prosił pana radcę prawnego o zajęcie stanowiska w kwestii, ponieważ w oparciu o moją wiedzę, doświadczenie i konsultacje nie ma potrzeby głosowania rezygnacji poszczególnych członków z prac w komisji, z wyjątkiem i tu podkreślam, komisji rewizyjnej.

Radny Belowski zaproponował, że w związku z tym iż nastąpiła eskalacja rezygnacji w ostatnim czasie, by w jednej uchwale przyjąć nowe składy komisji.

Radca prawny wniósł uwagę o wadliwości zwołania sesji i zachowania procedur gwarancyjnych i informacyjnych dla radnych. Chodziło o zwołanie sesji na dzień 30 kwietnia na godz. 8:00. Pomiędzy wtorkiem (poprzednia sesja nadzwyczajna), a piątkiem (aktualna sesja nadzwyczajna) nie upłynął wymagany okres powiadomienia radnych zgodnych z §9 ust. 1 statutu gminy miasta Pionki, który stanowi akt prawa miejscowego i powinien być stosowany, ponieważ jest to akt powszechnie obowiązujący i gwarantuje radnym umożliwienie skutecznego zawiadomienia i przygotowania się do sesji.

Co prawda widząc państwa w składzie, jest to prawie pełny skład, co nie znaczy, że tych radnych, których nie ma, nie wiemy czy skutecznie zostali poinformowani – mówił radca. – Termin wskazuje na to, że też nie (…). Jednak prawa radnych są równe i powinny być szanowane, wobec tego wskazuję na pewną wątpliwość, co do oceny, to pozostawiam to oczywiście panu wojewodzie i innym organom nadzoru. Przyjmowanie rezygnacji radnych, choćby pani Wioletty Grzywacz, pana Stanisława Pacana i pani Anny Wierzyckiej, trzeba sobie wyjaśnić czy faktycznie, w mojej ocenie nie ma takiej potrzeby i żaden przepis prawa nie przewiduje przyjęcia rezygnacji skoro została złożona wobec radnych, a więc organu uprawnionego do odbioru oświadczenia woli i skutek został wywołany na ostatniej sesji. Żaden przepis naszego statutu oraz ustaw nie wskazuje na obowiązek przyjmowania takich rezygnacji. Jest to czynność zbędna (…). W mojej ocenie miesiąc temu te oświadczenia wywołały taki skutek iż te osoby z tym dniem przestały pełnić funkcje w sposób skuteczny, więc dzisiejsze przyjęcie nie wiem też jak miałoby być czasowo rozciągane, zgodzę się z tym, że rada w następstwie tego powinna podjąć uchwałę zmieniającą skład osobowy, a więc wskazującą, że liczba tych 5 członków komisji ulega zmniejszeniu na dwoje członków tej komisji, zmieniając pierwotny paragraf uchwały, która powoływała skład tej komisji i powinna być zmodyfikowana w następstwie złożenia tych rezygnacji. Ale drodzy państwo, z tego co kojarzę z przepisów i taką wiedzę mam, radnego nie można zmuszać i przymuszać do udziału, jest to jego wolna wola co do rezygnacji i tutaj nie mamy procedur, akurat też statutowych czy ustawowych, które by nakazywały przyjmowanie takiej rezygnacji i co więcej, kwestia stanowienia właśnie tego skutku, czy od tego momentu, czy też nie (…).

Radca mówił, że oczywiście powinien pojawić się projekt uchwały, ale tylko zmieniający skład osobowy komisji skoro radni zrezygnowali w pracy w niektórych komisjach. Nie ma przepisu nakazującego przyjmowania uchwał po złożeniu oświadczenia woli. Jednym słowem na dzisiejszej sesji powinien pojawić się jeden projekt w sprawie zmiany składu, a nie 5 projektów o rezygnacji. Ale jak podkreślił radny Stanisław Pacan – to co nie jest zabronione w przepisach, jest dozwolone. Projekt uchwały o rezygnacji z prac w komisjach dotyczy wyłącznie komisji obligatoryjnych. Ponieważ statut gminy miasta Pionki został uchwalony ponad 10 lat temu, więc nie jest zgodny z nowelizacją ustawy o samorządzie i zmianach w innych ustawach, reguluje wyłącznie sprawy dotyczące komisji rewizyjnej, ale od tej kadencji obligatoryjna, a więc bezpośrednio wynikająca z zapisów ustawy jest też komisji skarg, wniosków i petycji. Te dwie komisje zwyczajowo być muszą, pozostałe mogą.

Skoro taka regulacja (dot. komisji rewizyjnej) jest wprowadzona do statutu, to powinniśmy mieć ją na uwadze – wyjaśniał radca prawny, bo grupa radnych, która podpisała wniosek o zwołanie sesji stwierdziła, że każdego członka komisji powołuje i odwołuje rada. – Jest to odrębność tej komisji w stosunku do pozostałych. Wobec tego, to wy zadecydujecie o przebiegu dalszych czynności, ale chciałem tylko podkreślić, że taka jest ocena radcy prawnego – który na sesjach jest po to, by wyjaśniać wątpliwości prawne.

Radny Piotr Nowak zapytał czy istnieje taki zapis prawny, który mówi o tym, że nie wolno radnym przyjąć takich projektów uchwał. Mikrofony na Sali obrad są bardzo czułe, więc mieszkańcy oglądający obrady mogli wyraźnie usłyszeć, że radnego Maślanka rozśmieszyło tłumaczenie, że takiego przepisu nie ma, co nie oznacza, że skoro nie ma, to radni mogą wszystko. Piotr Nowak chciał wiedzieć czy jest taki zapis, że rada miasta nie może przyjąć uchwały o rezygnacji radnego w pracach komisji.

Podejmowane na dzisiejszej sesji uchwały nie były dokumentami zmieniającymi te podjęte w listopadzie 2018 r. kiedy radni głosowali składy osobowe komisji, a zupełnie odrębnymi dokumentami, które stanowią o wykreśleniu konkretnych nazwisk ze składów.

Nie ma potrzeby grzebania

Do pana Zbigniewa Belowskiego, radnego. Myślę, że dziś nie ma żadnej potrzeby, panie Zbigniewie żeby zabierać głos i dyskutować, bo tak wszystko jest jasne i klarowne, i przejrzyste – stwierdził Stanisław Pacan. – I właśnie z ust mi wyjął pan pytanie, pan radny Nowak. Jaką uchwałę przyjmiemy na dzisiejszej sesji nie jest to zabronione i rada ma prawo podjąć uchwałę, i nie popełnia żadnego błędu. Natomiast panie mecenasie, ja dzisiaj nie widzę potrzeby grzebania w tym wszystkim od nowa. Po co?

Skoro radny-senior mówi o braku potrzeby „grzebania w tym wszystkim”, to szkoda, że jego słów nie wysłuchał radny Maślanek, który w dalszej części sesji odczytywał ponownie uzasadnienia do oświadczenia o rezygnacji radnej Grzywacz i radnej Wierzyckiej, nazywane przez pozostałych radnych „paszkwilami”, a dotyczącymi Kamila Panufnika.

Do dyskusji ponownie wtrącił się Zbigniew Belowski, który po raz kolejny proponował, by wprowadzić w porządku obrad zmianę i podjąć jedną uchwałę zamiast 4.

Nie mogę się doczekać tych zmian proponowanych przez pana. Krótko, bo pan zabiera głos w zmianach w porządku obrad, no a nie ma żadnej konkluzji – stwierdził radny Maślanek.

Zbigniew Belowski zwrócił się więc do radnych, że powinni zrobić jeden, prostu ruch.

Oczywiście przegłosować rezygnację radnego Abramowicza z prac w komisji rewizyjnej – mówił radny Belowski, bo tak nakazuje statut oraz ustawa. – Powinniśmy przygotować skład poszczególnych komisji i jedną uchwałą zatwierdzić nowy skład poszczególnych komisji, które zmieniły skład osobowy. Tak zrobiliśmy na początku, kiedy zostały określone składy osobowe poszczególnych komisji, rada przegłosowała przyjęcie składu wszystkich komisji i uważam, że to jest najprostsze wyjście.

Panie radny, panie radny proszę zaproponować zmiany w porządku obrad, bo do tej pory nie zaproponował pan zmian – upomniał radnego Belowskiego Wojciech Maślanek.

Proponuję panu żeby pan, jako przewodniczący po prostu się przygotował do sesji i w tym momencie przygotował jedną, konkretną uchwałę dotyczącą składów – odparł radny Belowski.

Aha. Dziękuję panie radny, dziękuję panie radny, wobec powyższego, że pan radny Belowski no w dwóch, dwóch swoich wypowiedziach nie zaproponował zmiany porządku obrad, przystępujemy do realizacji porządku obrad, który odczytałem wcześniej – stwierdził Wojciech Maślanek i przeszedł do podejmowania uchwał.

Pomiędzy przewodniczącym, a radnym Pawłem Kobylasem wywiązała się dyskusja na temat konieczności przegłosowania porządku obrad, który raz jest głosowany, innym razem nie. Radny Maślanek odesłał Pawła Kobylasa do zapoznania się ze statutem miasta, regulaminem rady i ustawy o samorządzie i upomniał, że jak radny będzie mu przeszkadzał w prowadzeniu obrad, to zostanie ukarany. Radca prawny chciał wyjaśnić sporną kwestię, ale przewodniczący krótko stwierdził – „nie udzielam panu głosu, panie mecenasie”.

Rezygnacja Stanisława Pacana, Wioletty Grzywacz i Anny Wierzyckiej

Jako pierwszy głos w dyskusji nad projektem zabrał Krzysztof Bińkowski, który w związku z tym, że przewodniczący nie udzielił głosu radcy prawnemu, chciał zapytać radcę czy na sesji nadzwyczajnej powinien być przegłosowywany porządek obrad. Uzyskał odpowiedź, że takiej potrzeby nie ma, bo bez żadnych zmian w porządku, obowiązuje ten podany przez wnioskodawców. Takie same zasady dotyczą sesji zwoływanych w trybie nadzwyczajnym i zwyczajnym.

Idąc tokiem państwa rozumowania w sprawie rezygnacji, możliwa jest w tym momencie sytuacja, że np. rezygnacja Dawida Jaroszka nie zostanie przegłosowana ponieważ 8 radnych uzna, że jednak jest potrzebny w komisji zdrowia – mówił Kamil Panufnik, przewodniczący komisji kultury. – Możemy mieć do czynienia z paradoksem i on już pokazuje, jak złe jest państwa rozumowanie w kierunku tych rezygnacji. Abstrahując od dokumentów, od statutu z roku 2011, od regulaminu naszej rady, nie mógłbym zagłosować za rezygnacją pana Stanisława Pacana i pani Anny Wierzyckiej ponieważ uważam, że współpraca w naszej komisji była bardzo dobra i do tej pory żałuję, że państwo złożyli swoje rezygnacje.

Panie radny Panufnik myślę, że niepotrzebnie ma pan jakieś obawy. Każdy radny ma jeden głos i jaka decyzja zapadnie, taka będzie – stwierdził radny Pacan. – Więc nie wychodźmy przed szereg.

Wojciech Maślanek odczytał rezygnacje radnych wraz z oświadczeniami, które już były czytane na wcześniejszej sesji w dniu 22 lutego 2021 r. Przypomniał tylko te oświadczenia, które miał spisane, bo radny Pacan swoją rezygnację uzasadnił ustnie. Do treści uzasadnienia radnego Pacana przewodniczący nie wrócił nawet w skrócie, gdyż uznał, że przecież wygłosił je na poprzedniej sesji. Niemniej niesmak pozostał wśród niektórych radnych, którzy uznali, że „ponowne odczytywanie paszkwili jest nie na miejscu”.

Ja na koniec po odczytaniu tych rezygnacji koleżanek i kolegi radnego pozostawię wysokiej radzie i mieszkańcom do oceny postawę, sposób prowadzenia, wykonywania mandatu przez radnego Kamila Panufnika – mówił głośno i wyraźnie Wojciech Maślanek. – W mojej ocenie, jako przewodniczącego rady miasta Pionki jest to po prostu kom-pro-mi-ta-cja.

Głos chciał zabrać radny Zbigniew Belowski i radny Piotr Nowak, więc radny Maślanek udzielił głosu tylko Piotrowi Nowakowi, jednak nie spodziewał się chyba tego usłyszał:

Mam propozycję. My mamy przegłosować rezygnację. Proszę nie oceniać przed wydaniem opinii przez poszczególnych radnych. Proszę przejść do głosowania – mówił Piotr Nowak.

Na sugestię ze strony Zbigniewa Belowskiego iż podniósł rękę by przewodniczący widział, że chce zabrać głos w dyskusji, Wojciech Maślanek stwierdził:

Panie radny Belowski, ja zapytałem, ja zapytałem czy ktoś jeszcze chciał zabrać głos. Nie zgłosił się pan – co nie jest zgodne z prawdą, bo radny Belowski sygnalizował chęć zabrania głosu, co potwierdził Dawid Jaroszek. – Wobec powyższego zamykam dyskusję. Zamykam dyskusję i przystępujemy do głosowania. Oświadczenie, które 2 minuty będzie pan miał po, po głosowaniu udzielę panu głosu.

W głosowaniu udział wzięło tylko 9 radnych na obecnych 13 (nieobecni radni Łyżwa i Grzywacz). Za przyjęciem rezygnacji głosowali: Abramowicz, Bińkowski, Maślanek, Nowak, Pacan, Wąsik i Wydmuch. Od głosu wstrzymali się: Szałabaj i Jaroszek, a w głosowaniu nie brali udziału: Belowski, Kobylas, Panufnik i Wierzycka.

Proszę bardzo, oświadczenie pan radny Belowski. Przypominam oświadczenie panie radny maksymalnie 2 minuty i w sprawie, w przedmiocie przyjętej uchwały – powiedział radny Maślanek dopuszczając wreszcie radnego Belowskiego do głosu.

Proszę mi mierzyć czas – odpowiedział Zbigniew Belowski. – Czas-start. Zadał pan sobie po raz kolejny trud żeby odczytać paszkwil na temat kolegi radnego Panufnika, więc chcę powiedzieć, że ja, jako jedyny w tej chwili członek tej komisji, oprócz kolegi Panufnika, mam zupełnie odrębne i odmienne zdanie na temat jego pracy, zaangażowania itd. Natomiast chciałbym podkreślić jedną rzecz, że głównym powodem, który na jednej z poprzednich sesji i który był przyczyną chęci odwołania kolegi Panufnika, co jednoznacznie i wprost wyartykułował radny Łyżwa, był fakt uczestnictwa kolegi Kamila Panufnika w demonstracjach na terenie Pionek w tzw. spacerach z okazji Strajku Kobiet.

Rezygnacja Wojciecha Maślanka

Kolejną uchwałą, którą podjęła rada było przyjęcie rezygnacji Wojciecha Maślanka z prac w komisji zdrowia, pomocy społecznej, bezpieczeństwa i ochrony środowiska. W tej sprawie żaden radny nie chciał zabierać głosu. Za przyjęciem rezygnacji głosowali radni: Abramowicz, Bińkowski, Maślanek, Nowak, Pacan, Wąsik, Wierzycka i Wydmuch. Od głosu wstrzymali się: Jaroszek i Szałabaj, a w głosowaniu nie brali udziału: Belowski, Panufnik i Kobylas.

Wojciech Maślanek zapomniał o odczytaniu swojej rezygnacji przed przystąpieniem do głosowania, choć w poprzednim projekcie uchwały odczytywał oświadczenia wraz z uzasadnieniami, a nawet sam wyraził opinię na temat wykonywania mandatu przez radnego Panufnika. Stanisław Pacan zasugerował radnemu Maślankowi żeby przeprosił za to niedopatrzenie i brak odczytania swojej rezygnacji. Wojciech Maślanek odczytał je dopiero w oświadczeniu po głosowaniu i nie zamierzał przepraszać. Dodał, że odczytuje rezygnację na wniosek formalny radnego Wąsika.

Szkoda, że pan Wojtek nie przeczytał uzasadnienia dlaczego rezygnuje z prac w komisji – głos zabrał Paweł Kobylas. – Chcę przypomnieć pewien fakt, na posiedzeniu sesji budżetowej zwróciłem panu przewodniczącemu uwagę, że nie przestrzega statutu. Cytując jego słowa powiedział do mnie: panie Kobylas, jak pan nie zna przepisów, niech się pan douczy. Panie Wojtku, dziękuję panu, że się pan douczył i wreszcie zaczyna pan przestrzegać statutu i zrezygnował z prac w tej komisji, bo byłby pan członkiem w trzech komisjach.

Dziękuję bardzo panie radny, no nie będę tego komentował – odpowiedział Wojciech Maślanek. Na odpowiedź radny Kobylas nie liczył, bo każdy z radnych, który czytał statut wie doskonale, że jest tam zapis iż radny może być członkiem nie więcej niż dwóch komisji, a mimo to przewodniczący, który najlepiej ze wszystkich radnych powinien znać statut, sam łamał jego zapisy. To przewodniczący odpowiada za organizację pracy w radzie, a mimo to przez blisko 2,5 roku nie zauważył, że kilku radnych łamiąc postawienia statutu, pracuje w więcej niż dwóch komisjach.

Rezygnacja Pawła Abramowicza

Paweł Abramowicz złożył rezygnację z członkostwa w komisji rewizyjnej w której pełnił rolę wiceprzewodniczącego. Radny Maślanek przeczytał rezygnację bez uzasadnienia i otworzył dyskusję przed przystąpieniem do głosowania. Jednak żaden radny nie chciał zabrać głosu w sprawie i jednogłośnie przyjęto uchwałę. 13 radnych obecnych na sesji głosowało za przyjęciem uchwały w sprawie rezygnacji Pawła Abramowicza z prac w komisji rewizyjnej.

Rezygnacja Dawida Jaroszka

Radny Jaroszek we wtorek w godzinach porannych złożył swoją rezygnację z prac w komisji zdrowia, pomocy społecznej, bezpieczeństwa i ochrony środowiska. 27 kwietnia była procedowana uchwała o przyjęciu jego członkostwa do komisji kultury (odrzucona).

Wojciech Maślanek odczytał rezygnację Dawida Jaroszka oraz motywację rezygnacji – chęć przystąpienia do prac w komisji kultury oraz wyrażenie woli o chęci współpracy z każdą komisją na rzecz miasta.

Ja nie ukrywam, że mam w tej chwili dylemat, bo nie chciałbym żeby komisja zdrowia, pomocy społecznej, bezpieczeństwa i ochrony środowiska straciła, utraciła członka jakim jest pan radny Dawid Jaroszek – głos zabrał radny Maślanek, a ze strony burmistrza usłyszał argument, że w takim razie przewodniczący mógł po prostu nie przyjmować tej rezygnacji. – Panie burmistrzu, spokojnie. Ja nie udzieliłem panu głosu, naprawdę. Panie burmistrzu, proszę nie utrudniać prowadzenia obrad sesji – dalszy wywód przerwał radnemu Maślankowi Stanisław Pacan. – Spokojnie… bo wszyscy pamiętamy, bo wszyscy pamiętamy jak pan Dawid Jaroszek rozpoczął w kampanii wyborczej yyy i reprezentował mieszkańców, jak walczył z trucicielem naszym lokalnym, firmą jedną, później z drugą firmą. W sprawach ochrony środowiska ma, ma naprawdę potężną wiedzę, zaangażowany jest i naprawdę mam tu w tym, w tym momencie mam dylemat. Ale myślę, że wysoka rada uszanuje werdykt wysokiej rady, chociaż naprawdę z bólem serca, panie radny Dawidzie no nie jestem tak do końca usatysfakcjonowany, że pan odchodzi od tej komisji, bo naprawdę pana zaangażowanie i wkład do tej pory w ochronę środowiska jest bardzo duży i znaczący.

Ad vocem odniósł się Dawid Jaroszek, który podziękował radnemu Maślankowi „za te jakże ciepłe słowa w stosunku do mojej osoby” i zapewnił oraz przypomniał treść swojego oświadczenia, że nadal będzie brał czynny udział w pracach komisji zdrowia.

Za przyjęciem rezygnacji głosowało 6 radnych: Bińkowski, Nowak, Pacan, Wąsik, Wierzycka i Wydmuch. Przeciwni byli: Abramowicz i Maślanek, od głosu wstrzymali się Jaroszek i Szałabaj, a  udziału w głosowaniu nie wzięli: Belowski, Panufnik i Kobylas.

Kolejnym projektem uchwały było powiększenie składu komisji kultury, oświaty, sportu i turystki. Był to jedyny projekt noszący znamiona zmian w obowiązującej uchwale z listopada 2018 r., choć wkradł się w jego treść tzw. błąd pisarski – pomylono daty. Wojciech Maślanek stwierdził, że jest to tylko błąd redakcyjny w dacie, choć mieszkańcy śledzący obrady zapewne pamiętają jaką „aferę” zrobili radni, kiedy podobny błąd przydarzył się pracownikom biura rady i ile gorzkich słów padło wtedy pod ich adresem ze strony grupy radnych.

Gorąca dyskusja

Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał Krzysztof Bińkowski:

Jestem mega zaskoczony, bardzo, bardzo, bardzo zaskoczony, że uchwała, która identyczna była we wtorek została prześwigoniona na tą sesję rady miasta. Ja nie wiem, ja nie umiem… Siedząc w domu, czytając te uchwały zastanawiałem się czy wnioskodawcy nie wiem, na łące w liście szaleju wpadli? Czym się motywowali ponieważ tą uchwałę podpisali wszyscy radni, którzy we wtorek byli przeciwni tej uchwale. To myślę, że w historii tego miasta, to się dzieje pierwszy raz i można tą datę odznaczyć, bo takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy. Ja się zastanawiam jakie są powody w tym momencie radnych, którzy podpisali tą uchwałę, zmiany takiej szybkiej zdania? Podejrzewam, że to była zmiana 3-, 4-godzinna ponieważ dzisiaj mamy sesję już, a we wtorek mieliśmy poprzednią i cofam pamięcią w tym momencie do której z sesji, czterech, pięciu do tyłu, kiedy przewodniczący komisji Panufnik użył słów, że chłopaki nie płaczą. On miał rację, on miał 100% racji, a do tego powinienem jeszcze powiedzieć, że radni powinni być odważni.

Radnemu Bińkowskiemu odpowiedział Grzegorz Wąsik jako jeden z wnioskodawców:

–  Nikt przy głosowaniu nie był, przynajmniej w mojej opinii, mogę mówić przede wszystkim za siebie, przeciwko kandydaturze Dawida Jaroszka do komisji kultury – przypomnijmy, że na poprzednim, wtorkowym posiedzeniu przeciwko przyjęciu radnego Jaroszka do składu komisji głosowali: Maślanek, Pacan, Łyżwa, Abramowicz, Nowak, Wąsik, Grzywacz, Wierzycka, a pod projektem na dzisiejszą sesję i ponowne przyjęcie pod obrady tej samej uchwały podpisali się: Pacan, Łyżwa, Abramowicz, Maślanek, Nowak, Wąsik, Grzywacz i Wierzycka. – Chodziło przede wszystkim o sprawy formalne czyli czy najpierw przyjmujemy rezygnację i dopiero wtedy uzupełniamy skład komisji kultury. Ja uznałem, że należy zrobić właśnie w taki sposób, stąd mój sposób głosowania i stąd później podpisanie się pod właśnie tymi wszystkimi uchwałami. Odniosę się jeszcze do słów kolegi, który wypowiadał się przede mną, mówi że nie rozumie. Jeżeli tak, to w takim razie dlaczego podpisał się pod wszystkimi innymi rezygnacjami? Przecież również uznał, że należy najpierw przyjąć rezygnacje, a później uzupełnić skład komisji kultury.

Krzysztof Bińkowski wyjaśnił, że podpisał się pod wszystkim rezygnacjami, bo uznał żeby je przyjąć.

Wiecie za czym głosowaliście we wtorek?

Pan radny przed chwilą wyjaśnił, że nikt z radnych, którzy byli przeciw nie był przeciw – dopowiedział radny Bińkowski. – To wy wiecie za czym głosowaliście we wtorek, czy nie wiecie w końcu? Byliście przeciw, czy nie byliście? Nie uskuteczniajmy tutaj lepperiady. Już w sejmie takie sytuacje były, podnieśli rękę przeciw, ale byli za.

Grzegorz Wąsik dodał, że głosował tak a nie inaczej dlatego, że gdyby na poprzedniej sesji przyjęto Dawida Jaroszka do składu komisji kultury bez przyjęcia jego rezygnacji z prac w komisji zdrowia, to pracowałby w trzech komisjach, a nie w dwóch, zgodnie ze statutem. Na piątkowej sesji przyjęto rezygnacje tych radnych, którzy faktycznie zasiadali w komisjach niezgodnie z zapisami statutu gminy miasta Pionki.

Zawziętość poprzedniej sesji. Ukartowane i uknute

Zbigniew Belowski oświadczył, że padło słowa „lepperiada”, a on sam na poprzedniej sesji użył zdecydowanie mocniejszego słowa, bo tego samego zdania są również mieszkańcy naszego miasta.

Już na początku sesji zwróciłem uwagę, że w tym całym głosowaniu przygotowana jest ściema. I tak się okazało – mówił radny Belowski. – Chciałem się zwrócić do wszystkich państwa z jedną prośbą, tyle zawziętości ile pokazała ostatnia sesja, tyle złego nastawienia, ja w swoje karierze radnego, a to jest już moja trzecia kadencja, się nie spotkałem. Bardzo bym prosił o to żebyśmy wszyscy zachowywali się w sposób naturalny, po ludzku, żeby nie było sytuacji takich, że ktoś w żywe oczy próbuje mi wmówić, że żaba ma wąsy, czy jakikolwiek inny abstrakcyjny przykład. Przewidziałem to na poprzedniej sesji i doskonale wiem, że racja jest po mojej stronie. Bardzo proszę żebyśmy traktowali siebie wzajemnie poważnie. Miałem nawet zamiar przeprosić kolegów za swoje zbyt może za radykalne sformułowanie – radny Belowski już po sesji nazwał grupę radnych głosujących przeciwko kandydaturze Dawida Jaroszka, bandą i sitwą. – Ale jak powiedziałem, opinia wielu naszych mieszkańców utwierdziła mnie, że nie było to dobre, to do czego państwo doprowadziliście, a lepperiada jest za małym określeniem, bo to po prostu było ukartowane i uknute.

Słowa radnego Belowskiego nie spodobały się Stanisławowi Pacanowi, który oświadczył, że ciekawy jest z której strony ta zawziętość była i czy to w ogóle było potrzebne. Dodał, że trzeba było „to wszystko uporządkować”, czyli składy komisji po 2,5 roku działania niezgodnego ze statutem, i dzisiaj właśnie radni dokonują tego porządkowania zgodnie z prawem.

Dlaczego głosowali przeciwko radnemu Jaroszkowi?

Sam zainteresowany zadał to pytanie dwóm radnym po zakończeniu wtorkowej sesji.

Nigdy w życiu nie podejrzewałem, że przykład, który mamy na górze, naszej politycznej, jątrzenia wszelkiego rodzaju i innych dziwnych rzeczy, które tam się dzieją, będzie miał odzwierciedlenie również tutaj u nas. Jest to niestety bardzo przykre, bo tak nie powinno być. Uważam, że niektórym z nas, radnych troszeczkę pomieszały się priorytety na przestrzeni tych 2 lat dlatego, że pomimo różnic które mogą nas dzielić, tu, na tej sali wszyscy razem powinniśmy działać tylko i wyłącznie na rzecz tego miasta. Tak to powinno wyglądać, ale niestety tak nie wygląda i jest to tylko moje pobożne życzenie, bo ja tutaj przyszedłem żeby łączyć to miasto i żeby to miasto lepiej wyglądało (…). Dziwi mnie jeszcze jedno, kolega Abramowicz podpisał się, wzrok jeszcze mam dobry w tym w wieku, w sprawie przyjęcia rezygnacji radnego Dawida Jaroszka, podpisał się pod tą uchwałą, a zagłosował przeciw. Nie rozumiem.

W takich sytuacjach ad vocem odpowiada ten radny, którego nazwisko zostało wymienione. Jednak w tej kwestii Dawidowi Jaroszkowi odpowiedział radny Maślanek, który stwierdził, że radny podejmuje ostateczną decyzję w momencie oddania głosu.

Panie Dawidzie, pani radny Dawidzie – odpowiedział też Stanisław Pacan. – Po co te wywody? I po co ciągnięcie tematu? – z sali głos zabrał radny Belowski, który powiedział, że faktycznie najlepiej wszystko zamieść pod dywan i udawać, że nic się nie stało. – Trzeba uporządkować sprawy. Dlatego nie przyjęliśmy uchwały ponieważ najpierw trzeba było odwołać i robimy to dzisiaj – kontynuował radny Pacan coraz bardziej podnosząc głos. – I będzie na amen, na zawsze skończone. Po co wywody i znowu odwoływanie się gdzieś tam do społeczeństwa, że ktoś coś chciał źle zrobić? Dzisiaj jest zrobione tak, jak powinno być. Amen w pacierzu.

Radni przystąpili do głosowania. Paweł Abramowicz i Wojciech Maślanek byli przeciwni przyjęciu Dawida Jaroszka do składu komisji kultury, od głosu wstrzymał się radny Krzysztof Bińkowski, a 10 radnych obecnych na sesji zagłosowało za przyjęciem uchwały w tej sprawie.

Po głosowaniu do mównicy podszedł Stanisław Pacan i odniósł się do głosowania radnego Bińkowskiego.

Wstrzymał się na tamtej sesji przy uchwale, dzisiaj się wstrzymał znowu, więc pytam się panie Krzysztofie, po co tyle zamętu z pana strony? Po co tyle dyskusji? Nie wiem co dzieje.

Radny Bińkowski odpowiedział, że racji szacunku do radnego Pacana, z racji szacunku również do jego wieku, choć sam jest dwa razy młodszy, to jest „wyrazisty i nie jest zmienny, nie zmienia zdania w przeciągu 3 godzin”. Konsekwentnie zagłosował tak samo jak poprzednio i przypomniał, że radnemu Stanisławowi Pacanowi zdarzało się zmieniać zdanie i „to bardzo”. W odpowiedzi od radnego Pacana usłyszał, że wcale nie jest prawdą iż zmienia on zdanie lub poglądy w ciągu dnia, a nawet w ciągu kilku dni. Dodał, że wstrzymując się od głosu radny Bińkowski nie ma sprecyzowanego poglądu na całą sprawę, a on osobiście ma, co Krzysztof Bińkowski skomentował: „pan radny Pacan był przeciw, a nawet za”. Stanisław Pacan dopowiedział, że „myślę, że bardzo logicznie wiem co mówię, nie miał pan zdania i pan nie ma”.

Zbigniew Belowski był zaskoczony, że Wojciech Maślanek nie odpowiedział Stanisławowi Pacanowi, że każdy radny głosuje tak jak uważa.

Do jednych się stosuje tę zasadę, do innych nie – stwierdził radny Belowski.

Na koniec posiedzenia głos zabrał Robert Kowalczyk, który podziękował radnym za przyjęcie radnego Jaroszka do składu komisji kultury i tym samym komisja może wreszcie po dwóch miesiącach wznowić swoje prace, których w sferze kultury jest bardzo dużo, a przed miastem jeszcze ogromny projekt na który otrzymano dofinansowanie w wysokości 83 tys. zł. Aby zrealizować zamierzenia projektu, do tj. kwoty trzeba z budżetu miasta dołożyć ok. 10 tys. zł.

Mam nadzieję, że dzięki temu iż ta komisja będzie działała, będziemy mogli tworzyć coś nowego w tym mieście. Wygraliśmy pewien konkurs o którym warto powiedzieć – mówił burmistrz, a chodzi o konkurs Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pn. „Rzeźba współczesna w przestrzeni miejskiej dla Niepodległej”, a to oznacza, że wkrótce w parku przy budynku MOK ul. Zakładowa 5 staną ciekawe rzeźby, które wzbogacą przestrzeń obok instytucji kultury. Miasto otrzymało na ten cel pieniądze i dodatkową punktację w konkursie (wniosek został bardzo wysoko oceniony) dzięki temu, że w naszym mieście już są umiejscowione w przestrzeni publicznej rzeźby współczesnej (przed blokiem przy ul. Radomskiej). – Za dzisiejszą sesję serdecznie państwu dziękuję.

Kamil Panufnik, jako przewodniczący komisji kultury powitał oficjalnie w składzie radnego Jaroszka i podziękował za chęć współpracy i umożliwienie wznowienia pracy komisji po tak długiej przerwie.

Kultura w Pionkach nie zginęła. Ma się dobrze. Dziękuję również wszystkim radnym, którzy zagłosowali dzisiaj za odtworzeniem tej komisji w nowym składzie.

Wątpliwości w sprawie radnego Abramowicza

Mam te same wątpliwości, które miał Dawid – zwrócił się do Pawła Abramowicza Kamil Panufnik. – Jeżeli kolega jesteś 2 dni wcześniej za czymś (za wnioskiem o powołanie radnego Jaroszka do komisji), a dzisiaj jesteś przeciw, a we wtorek (na sesji, przed podpisaniem wniosku) też jesteś przeciw, to pytam co się stało? Czy wszystko jest w porządku? Może po prostu zdecydujesz się podejść i odpowiedzieć sam co jest grane?

Panie radny, panie radny, panie radny – próbował przerwać radnemu Panufnikowi Wojciech Maślanek. – Panie radny, zwracam panu uwagę o niestosowanie, o niestosowanie takich metod, bo jeszcze raz powtarzam, ja już odpowiedziałem na to pytanie, radny podejmuje decyzje ostateczną w momencie głosowania. To chyba wyjaśnia panie rady i pan radny Abramowicz wcale nie musi panu odpowiadać. Natomiast ja teraz złożę oświadczenie. Dziękuję wysokiej radzie za podjęcie uchwały, która pozwoli na pracę przerwaną ponad dwa miesiące, komisji kultury, oświaty, sportu i turystyki i mam nadzieję, że nowym przewodniczącym tej komisji zostanie pan radny Dawid Jaroszek, gdyż naprawdę jeszcze raz z tego miejsca chcę zaakceptować (zaakcentować) panie radny Kamilu Panufnik, proszę nie kompromitować się i zrezygnować z funkcji przewodniczącego.

Na tym Wojciech Maślanek zakończył obrady, choć głos chciał jeszcze zabrać Zbigniew Belowski.

Mówię już poza obradami sesji, że ta ostatnia uwaga pana przewodniczącego była bardzo niestosowana i myślę, że komisja poradzi sobie z wyborem i ukonstytuowaniem się.

Przeczytaj również

Komentarze