Radna poinformowała „pół świata” o nieprawidłowościach burmistrza. Sprawdzamy odczytane dokumenty

Radna poinformowała „pół świata” o nieprawidłowościach burmistrza. Sprawdzamy odczytane dokumenty

Na ostatniej sesji rady miasta Wioletta Grzywacz przez 30 minut swojej 50-minutowej wypowiedzi odczytywała różne dokumenty, które jej zdaniem wykazują na liczne nieprawidłowości jakich miał dopuścić się burmistrz i skarbnik miasta. Dokumenty te, które radna „zdobyła osobiście”, po zakończonych kontrolach pojawiły się oczywiście na stronach internetowych organów kontrolujących (na stronach BIP), więc są dostępne dla wszystkich zainteresowanych.

Radna Grzywacz „ujawniła” publicznie dostępne trzy protokoły pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli i Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Najwyższa Izba Kontroli wszczęła postępowanie doraźne gmin z terenu województwa mazowieckiego. Kontrola gospodarowania nieruchomościami oraz udzielania zamówień publicznych przez wybrane gminy w latach 2018-2022 i objęła urzędy miast i gmin w Pionkach, Nowym Mieście nad Pilicą, Dąbrówce, Jabłonnie, Nowej Suchej, Poświętnem, Prażmowie i Szydłowcu. Jak informuje NIK, podjęto ją z racji wcześniej stwierdzonych nieprawidłowości w województwie mazowieckim w tym obszarze i sygnałów o ich występowaniu w całym kraju. Przy okazji NIK przyjrzała się procedurom udzielania zamówień publicznych i realizacji zawartych w ich rezultacie umów cywilnoprawnych.

We wszystkich skontrolowanych gminach kontrolerzy NIK dopatrzyli się naruszeń ustawy o gospodarce nieruchomościami. W żadnej z gmin nie przestrzegano wymogu opracowania i podawania do publicznej wiadomości planów wykorzystania gminnego zasobu nieruchomości. Skoro we wszystkich, to Pionki nie są w tym przypadku wyjątkiem, choć dlaczego tak jest, zostało wpisane w protokole pokontrolnym.

W przedstawieniu sprawy przez radną zabrakło wyjaśnienia jakie znajduje się w wystąpieniu pokontrolnym NIK. Wykaz pokontrolny to obszerny dokument, bo i kontrolą objętych zostało mnóstwo zagadnień. Jednak tylko w nielicznych przypadkach stwierdzono nieprawidłowości, które nie są naruszeniami prawa, a jedynie wskazanymi do poprawy błędami. Część z nich została naprawiona podczas trwania kontroli NIK, a trzy z nich pojawiły się w wystąpieniu:

  1. Plany postępowań o udzielenie zamówień za lata 2018-2022 były publikowane z przekroczeniem terminu określonego w ustawie Prawo zamówień publicznych. Tu burmistrz wyjaśnił m.in., że zwłoka w publikacji planów na lata 2018-2020 wynikała z konieczności ich opracowania, w tym przede wszystkim starannego oszacowania wartości zamówień. Na wiele nowych inwestycji nie było opracowanej dokumentacji projektowej, kosztorysowej, inwestorskiej, stąd konieczny czas na doprecyzowanie przedmiotu zamówień i ich wartości – to pozostałość z poprzednich kadencji samorządu. Plan na 2021 r. nie został opublikowany terminowo w BZP, z uwagi na wejście w życie nowej ustawy, a opublikowanie planu wymagało utworzenia konta na portalu ezamówienia.pl, przyczyną opóźnionej publikacji na 2022 r. na stronie internetowej urzędu było przeoczenie pracownika. NIK wyjaśnienia przyjął jako wiarygodne.
  2. Roczne sprawozdania o udzielonych zamówieniach publicznych za 2019 r. i 2021 r. zostały przekazane Prezesowi UZP z opóźnieniem wynoszącym od jednego do ośmiu dni. W tym przypadku również wyjaśniono, że powodem było nieprawidłowe działanie formularza do przesłania sprawozdania o udzielnie zamówienia publicznego na stronie internetowej UZP, a w drugim przypadku zbyt późne zebranie ze wszystkich wydziałów informacji o udzielonych zamówieniach. To zdarza się niestety nagminnie w samorządach i stąd konieczność wprowadzenia we wszystkich urzędach w kraju elektronicznego obiegu dokumentów.
  3. Sprawozdania roczne były sporządzane nierzetelnie w zakresie danych dotyczących zamówień publicznych oraz w zakresie zamówień udzielonych. W sprawozdaniu za 2018 r. (poprzednia kadencja samorządu) NIK wykazała różnicę między kwotami, co spowodowane było błędnym przyjęciem do sprawozdania wartości zamówienia wraz z zamówieniem dodatkowym oraz błędnym wyliczeniem ceny netto, a to na skutek tego, iż w urzędzie nie był w tych latach prowadzony rejestr zamówień tzw. podprogowych wspólny dla wszystkich wydziałów, a w wykazach ujęte były jedynie zamówienia realizowane na podstawie podpisanych umów i zleceń. Nie ujęto w nich bieżących zakupów udokumentowanych jedynie rachunkami/fakturami.

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wnioski pokontrolne:

  • sporządzić plan wykorzystania gminnego zasobu nieruchomości, a więc nie opierać się jedynie na aplikacji stworzonej przez rząd w celu weryfikacji nieruchomości,
  • objąć wykazami wszystkie nieruchomości przeznaczone do najmu, dzierżawy, użyczenia na okres powyżej 3 miesięcy oraz ujmować w nich pełne i precyzyjne dane w zakresie wysokości czynszu, terminów wnoszenia opłat oraz zasad ich aktualizacji – trzeba wpisywać wszystkie te dane bez odsyłania do publikowanych zarządzeń,
  • wprowadzić rozwiązania organizacyjne mające na celu bieżące zapewnienie zgodności danych w prowadzonych rejestrach oraz opracowanych dokumentach w zakresie nieruchomości,
  • w przypadku udostępniania nieruchomości na okres krótszy niż 3 lata w drodze przetargu należy wprowadzić wewnętrzne regulacje w sprawie zasad i sposobu ich przeprowadzania, a więc nie tylko w formie zarządzenia,
  • podjęcie działań mających na celu terminowe publikowanie planów zamówień publicznych oraz terminowe i rzetelne sporządzanie rocznych sprawozdań.

NIK w swym raporcie pokontrolnym, w którym uwzględniono także kontrolę w urzędzie w Pionkach, zwróciła uwagę, że w prawie połowie gmin ewidencja gminna nieruchomości była rozbieżna z powiatową ewidencją gruntów i budynków. Jak zaznaczyli kontrolerzy Izby, o ile w obrocie nieruchomościami gminy na ogół właściwie zabezpieczały własny interes prawny i ekonomiczny w zawieranych umowach, korzystając w razie potrzeby z narzędzia windykacji, o tyle zdarzały się przypadki, że włodarze nie uzyskali wymaganej zgody rady gminy na dokonanie czynności związanej z obrotem nieruchomościami.

Jak wynika z raportu NIK wszystkie skontrolowane gminy stosowały się do przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych i nie próbowały ich obejść poprzez podział zamówień na mniejsze.

NIK postawiło w sumie 45 wniosków pokontrolnych (miasta Pionki dotyczyły 3) i wszystkie zostały zaakceptowane przez skontrolowane jednostki i skierowane do realizacji. NIK jest jednak zdania, że wskazane byłyby okresowe kontrole zwłaszcza w gminach nieobjętych w ostatnich latach kontrolą właściwej regionalnej izby obrachunkowej. Miasto Pionki jest jednak przez RIO kontrolowane niemalże na bieżąco.

Kontrola NIK przeprowadzona w mieście Pionki wcale nie wypadła tak źle, jakby to wynikało z przekazu radnej Wioletty Grzywacz. Błędy zdarzają się w każdej gminie z różnych przyczyn, a kontrole takie mają na celu sprawdzenie i wdrożenie usprawnień. Kara za naruszenia? Naprawić występujące błędy.

Regionalna Izba Obrachunkowa dwukrotnie przeprowadziła kontrolę w urzędzie miasta. Wyciągnięto w sumie 23 wnioski/błędy do poprawy. Jednak takich kontroli, jak w naszym mieście RIO wykonało bardzo dużo i nie ma gminy, w której nie stwierdzono błędów. Pionki nie są wyjątkiem. Oczywiście wszystkie gminy, które są kontrolowane przez RIO i otrzymały wniosek pokontrolny czytają w dokumencie, że „za nieprawidłowości wskazane w wystąpieniu pokontrolnym odpowiedzialny jest: wójt/burmistrz/prezydent i skarbnik danej gminy, co jest rzeczą normalną, gdyż to oni zawiadują finansami swoich gmin.

Ponieważ wystąpienia pokontrolne to dość obszerne dokumenty, ale warto je przeczytać, więc najlepiej jak Czytelnicy sami zapoznają się z ich treścią i wyciągną wnioski. Radna miejska twierdzi, że to są ukrywane dokumenty przez burmistrza, choć jak widać są jednak ogólnodostępne.

Załóżmy, że w podobny sposób zostaną skontrolowane dokumenty rady miasta. Organ kontrolny również stwierdzi błędy i nakaże ich naprawę, np. uzupełnienie protokołów z posiedzeń komisji, brak podpisu wszystkich obecnych na liście obecności na posiedzeniu, brak rozpatrzenia skarg i wniosków wpływających od mieszkańców czy chociażby najświeższa sprawa, również z ostatniej sesji, kiedy to przewodniczący komisji rewizyjnej poinformował opinię publiczną o wnioskach z kontroli zleconych uchwałami przez radę, a jakoś zupełnie zapomnianych.

Jednym słowem każdy błędy popełnia, a kontrola jest od tego, by wykazać wszelkie nieprawidłowości, gdyż do tego zostały powołane organy kontrolujące. Nawet budżet uchwalony przez radnych na rok 2023 RIO jako organ kontrolujący nakazało radzie poprawić by był zgodny z zapisami ustawy o finansach publicznych. Podobnie jak wskazało błędy w przyjętej uchwale o pomocy finansowej dla starostwa, a którą to uchwałę wnieśli sami radni. Ostatnio okazało się, że podjęta przez radę uchwała o planach zagospodarowania przestrzennego, która trafiła do sądu, została unieważniona, a sąd nakazał wpłatę 480 zł za poniesione koszty. Czy ktoś radnych za to piętnuje?

Zdarza się, że błędy popełniają również sądy, od wyroków których można wnieść apelację. I dość często zdarza się tak, że sąd apelacyjny przyznaje rację temu, którego sąd rejonowy/okręgowy uznał za winnego.

Radna Wioletta Grzywacz twierdzi, że burmistrz nie poinformował jej o kontrolach, choć sama przeczytała odpowiedź Roberta Kowalczyka na swoją interpelację i wymieniła: RIO, NIK, CBA. Mówiła również o zarzutach Urzędu Zamówień Publicznych (dotyczące Zielonych Pionek), choć prawnik sprostował, że burmistrz wykorzystuje wszelkie możliwe drogi odwołania i nie zapadła żadna niekorzystna decyzja w tym zakresie. Robert Kowalczyk nawet dodał, że w tej chwili sprawa trafiła do Ministerstwa Ochrony Środowiska i wynik rozstrzygnięcia radni poznają w lutym. Opinia Prezesa UZP nie jest tożsama z ostateczną decyzją Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w sprawie wypłaty środków za realizację projektu. Opinia prawnika nie jest tym samym co wyrok sądu, a opinia pielęgniarki – z diagnozą lekarza.

Jest też zarzut o zamykanie drzwi przed oferentami w przetargach, choć taki incydent miał miejsce tylko raz, w czasie pandemii w 2020 r., kiedy to w niedzielę zapadła decyzja o zamknięciu dla wszystkich instytucji publicznych, a na poniedziałek rano wyznaczony był termin otwarcia dokumentów jakie wpłynęły do urzędu. Przed „zamkniętymi drzwiami” urzędu podobno był aż jeden z oferentów, który i tak nie złożył najkorzystniejszej oferty, co potwierdziły również inne rozstrzygnięcia przetargów, w których startował.

Radna tłumaczy się zawsze, że stoi na straży publicznych pieniędzy, ale jak padło pytanie ze strony Zbigniewa Belowskiego czy radna, bądź firma, którą reprezentuje uregulowała wszelkie należności na rzecz miasta, to stwierdziła, że to jest jej prywatna sprawa i na pytanie w żaden sposób odpowiedzieć nie chciała, ani w sprawie uregulowania płatności za odbiór odpadów, ani w kwestii podatku od nieruchomości (o to konkretnie pytał radny Belowski).

Często też radna twierdzi na posiedzeniach, że nie ma dostępu do dokumentów czy informacji, choć są one dostępne w urzędzie i można je uzyskać bez żadnych problemów. Burmistrz nawet zaprasza radnych do konkretnych wydziałów, ale niekoniecznie wszyscy chcą skorzystać. Zdaniem części radnych wszystkie możliwe dokumenty, którymi mogliby zechcieć się zainteresować powinny być dostępne na zawołanie, a najlepiej jakby burmistrz przynosił je na posiedzenia, choć sami nawet burmistrza na spotkania nie zapraszają, a już na pewno nie informują o zakresie tematów jakie chcieliby poruszyć, choć nie wszyscy. Jest w naszej miejskiej radzie grupa osób, która najwyraźniej uważa, że każda zapytana przez nich osoba powinna mieć przygotowaną konkretną odpowiedź i np. skarbnik miasta na wyrywki powinna recytować wszelkie kwoty jakie zaksięgowała. Dochodzi więc do różnego rodzaju absurdalnych sytuacji, które później są nagłaśniane w celu wywołania powszechnego oburzenia. Podobnie jak w dokumentami pokontrolnymi, które także są dostępne dla wszystkich, choć podobno ukrywane przez burmistrza. Niejednokrotnie grupa radnych dziwiła się, że media mają wcześniej dostęp do opinii RIO, choć wystarczy jedynie śledzić stronę izby obrachunkowej by mieć dostęp do tychże dokumentów.

Poniżej zamieszczamy linki do „ukrywanych” wystąpień pokontrolnych:

  1. RIO (kontrola doraźna),
  2. NIK,
  3. RIO.

Przeczytaj również

Komentarze