Radni mówią nie budowie bloku komunalnego. Kultura przez duże K

Radni mówią nie budowie bloku komunalnego. Kultura przez duże K

Burmistrz przedstawił radnym pomysł budowy bloku. Wpisał inwestycję w projekt uchwały budżetowej, ale większość radnych skrytykowała pomysł. Budowa bloku konieczna, ale nie z tym budżetem i nie w tym miejscu. Zaproponowali inne rozwiązania, które nie podobają się burmistrzowi.

22 marca odbyły się posiedzenia dwóch komisji: budżetu i infrastruktury. Radni dyskutowali nad projektami uchwał przygotowanymi na środową sesję. Wśród zaproszonych gości dyrektorzy CAL i MOK. Instytucje te przejęły zadania po zlikwidowanym wydziale promocji. Dyrektor CAL Marcin Alot wstępnie wyliczył, że w tym roku kalendarzowym będzie na dodatkowe zadania potrzebował 200 tys. zł, z czego 155 tys. zł to wydatki związane z wynagrodzeniami, głównie 4 pracowników Kuriera Pionkowskiego i jednej dodatkowej osoby. W ramach zwiększenia oszczędności zaproponował, że część zadań promocyjnych wykonywać będą pracownicy CAL. Dyrektor MOK Ryszard Dybiński zaproponował zadaszenie i remont tarasu przy kawiarni Ciekawa, bo jak twierdzi, młodzież z Pionek chętnie będzie przychodziła na ciasto i kawę by poczytać książki na tarasie. Teraz młodzi ludzie, zdaniem dyrektora, przychodzą do burmistrza i narzekają, że muszą jeździć do galerii handlowej w Radomiu by tam spędzać wolny czas. Wyremontowany taras pozwoli na utworzenia miejsca dla młodzieży.

Przy okazji rozmowy o tarasie radny Paweł Kobylas zapytał o powierzchnię Galerii Hall mieszczącej się w MOK, a która ma być przeniesiona do budynku przy ul. Radomskiej i na ten cel radni mają przegłosować 110 tys. zł.

Ku*wa, co to za pytania? – odpowiedział dyrektor, by za chwilę, po usłyszeniu, że przebieg komisji jest rejestrowany, tłumaczyć się, że jego słowa wyniknęły z braku doświadczenia na zajmowanym stanowisku.

Najwięcej czasu radni poświęcili dyskusji na temat budowy bloku komunalnego. Faktycznie w mieście brakuje mieszkań komunalnych, a osoby starające się o przydział takiego mieszkania, nie chcą mieszkać z rodzinami w hotelach socjalnych. Robert Kowalczyk tłumaczył, że nowo powstały blok zapewni zakwaterowanie osobom, które złożyły wnioski o przydział, ale zaznaczył jednocześnie, że z bloków socjalnych chciałby również przesiedlić rodziny płacące czynsz. W nowym bloku ma być ok. 32 mieszkań, wniosków o przydział złożono ok. 40, a rodzin płacących czynsz w hotelach również jest po kilkanaście w każdym z trzech hoteli. Wszyscy w jednym bloku nie są w stanie się pomieścić, a więc jego budowa nie rozwiąże problemu braku mieszkań komunalnych. Dodatkowo blok ma stanąć na działce przy ul. Harcerskiej, bo jest to jedyna działka zapisana w planie zagospodarowania przestrzennego jako działka pod zabudową wielorodzinną.

Jest taka pozycja w internecie jak Geoportal – mówił radny Piotr Nowak. – Czy ktoś sprawdzał jakie na tej działce jest uzbrojenie? Tam są sieci i same uzgodnienia dotyczące przeniesienia potrafią trwać pół roku. Pytałem firm projektowych ile czasu trwa przygotowanie projektu. Jeżeli wszystkie sprawy są uporządkowane, to ok. 6 miesięcy.

To jest jedyna działka w mieście pod zabudowę wielorodzinną – odpowiedział burmistrz Kowalczyk. – Inne działki przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną zostały sprzedane.

Nie neguję potrzeby powstania budynku komunalnego. Pytam czy zostały wykonane jakieś założenia techniczno-ekonomiczne? Ile będzie kosztował m²? Uważam, że 32 mieszkania, to jest nielogiczne wydawanie pieniędzy, bo zasada projektowa takich budynków, to jest 3 lokale na kondygnacji, bo to są najbardziej ekonomiczne uwarunkowania, wysokość budynku 4 kondygnacje, bo przy 5 to już wchodzi winda i to się wyklucza, bo to są już zupełnie inne koszty. Wyliczona cena 3450 zł/m² jest to cena nierealna przy obecnych kosztach – mówił radny Nowak. – Rozmawiałem z pionkowskim i z sąsiednich rejonów wykonawcami, to cena szacowana w wykonawstwie to ponad 4 tys. zł/m² plus VAT. I dlatego prosiłbym o informację czy podana w projekcie uchwały kwota jest rzetelna i czy za chwileczkę nie okaże się, że będziemy musieli dokładać kolejne pieniądze do tej inwestycji.

Dariusz Dygas, nowy kierownik wydziału inwestycji, poinformował, że cena jaka została przedstawiona radnym jest ceną tylko szacunkową.

To jest jedyna działka przeznaczona pod budownictwo wielorodzinne – mówił kierownik. – My doskonale wiemy, że są tam uzbrojenia w tej działce, jednakże te uzbrojenia zawsze możemy sobie dać czas żeby je po prostu poprzenosić, tak? Dlatego w 2019 r. jest zaplanowane 800 tys. zł żeby uporządkować, zrobić uzgodnienia, przygotować po prostu ten teren pod inwestycję, tak?

Te wydatki, które poniesiemy na uzbrojenie są prawdopodobnie niekwalifikowane z dotacji Banku Gospodarstwa Krajowego – mówił Piotr Nowak.

Ale dlatego została wskazana ta działka, bo nie ma innej, tak? – odpowiedział Dariusz Dygas. – Albo stajemy przed wyborem, że mamy miejscowy plan, potrzeby mieszkaniowe w Pionkach są duże i możemy coś zrobić, wybudować z dopłatą 35%, albo no wiem, szukać działki, zmieniać przez lata miejscowy plan zagospodarowania. Prawdopodobnie nigdy nie powstanie taki budynek. Kwoty są różne. Przedwczoraj widzieliśmy się z projektantem, który na rynku warszawskim dużo rzeczy robi, nawet go prosiłem o jakiś program, zadzwonił do dewelopera jakiegoś warszawskiego i mówi, że za 2 800 zł robią gdzieś tam pod Warszawą, tak? (…) Burmistrz zaproponował formułę załóżmy „zaprojektuj i wybuduj” i wtedy będziemy wiedzieć jaka jest, ile musimy wydać na uporządkowanie tych spraw z mediami i byśmy przygotowali w pierwszej fazie program funkcjonalno-użytkowy z kosztorysem, tak? I wtedy będzie znana tak naprawdę cena. Koszty są różne. Tutaj własnością jest nasza działka, tak? W innych lokalizacjach deweloper dolicza sobie koszty działki itd. Prowadzi inwestycję w celu po prostu zarobienia, dlatego też koszty mogą być różne, tak?

Tu jeszcze trzeba przyjąć inną rzecz, jak standard wykończenia. Bo jeśli to ma być budynek komunalny, to nie standard deweloperski – mówił radny Nowak. – I za tym idą wyższe koszty, bo to musi być mieszkanie wykończone. Ja to sprawdzałem, czytałem ten program BGK i dlatego dziwi mnie ta cena 3450 zł.

Burmistrz szacuje, że 800 tys. zł wpłynie do budżetu ze sprzedaży mieszkań komunalnych z 95% bonifikatą i uważa, że nie miasto nie może wyzbywać się wszystkich zasobów komunalnych.

Powinniśmy te zasoby odtwarzać po to, żeby mieszkańcy Pionek mieli gdzie mieszkać – mówił Kowalczyk. – Dziwi mnie tutaj, a tym bardziej, że mówi to prezes spółdzielni mieszkaniowej, który szuka tak naprawdę w tym projekcie dziury w całym. Pyta pan dlaczego to, dlaczego tak. Myślę, że powinien być pan zadowolony, że miasto chce budować mieszkania komunalne, bo dzięki temu również i pan będzie spał spokojnie, bo będzie pan mógł tych, którzy nie płacą w mieszkaniach spółdzielczych eksmitować do mieszkań socjalnych czy do mieszkań komunalnych. My wyzbywamy się swoich zasobów dając ludziom troszeczkę szansę żeby byli na swoim, prawda? Chcemy również żeby ta tkanka się odbudowała i żeby ludzie mieli gdzie mieszkać (…). Dlaczego 3-piętrowy? Bo uważamy żeby ten blok nie zasłaniał jakiejś tam przestrzeni, no i wkomponował się w jakiś ten krajobraz, który tam w pobliżu jest, tak?

Proszę się nie dziwić panie burmistrzu, że pytamy – mówił Paweł Kobylas. – My absolutnie nie atakujemy budowy bloku.

Nie, wy mnie atakujecie. Ja jestem celem – odpowiedział Robert Kowalczyk.

Radny Grzegorz Wąsik zaproponował inne rozwiązanie niż budowa bloku. W każdym z budynków mieszkają lokatorzy mocno zadłużeni, których mieszkania wystawiane są na licytacje komornicze. Miasto mogłoby takie mieszkania nabyć i zakwaterować w nich rodziny, które nie chcą mieszkać w hotelach socjalnych i które regularnie płacą czynsz. Można również lokatorów zadłużonych wyeksmitować z zajmowanego lokalu do hotelu i na jego miejsce wprowadzić takich, którzy nie posiadają żadnych zaległości, a chętnie zamienią się na mieszkania. W hotelach socjalnych są puste mieszkania i przy odrobinie dobrej woli można byłoby tego dokonać. Burmistrz nie uznaje tego pomysłu za dobry, a zamianę pomiędzy lokalami proponuje przeprowadzić wyłącznie między stronami zainteresowanymi bez udziału miasta. Jednocześnie dodał, że miasto w chwili obecnej prowadzi aż 4 egzekucje o eksmisję z lokalu. Nie wydaje mu się również, że miasto powinno stawać do licytacji mieszkań. Łatwiej i szybciej wybudować nowy blok komunalny.

Stwierdzam kategorycznie, że oczywiście tak, są potrzebne mieszkania komunalne – mówił radny. – Nawet po to żeby z tych hoteli mogli odejść ludzie, którzy płacą, którzy są rzetelni, mają normalne rodziny i nie tworzą żadnej patologii.

Radny Wąsik próbował przekonać burmistrza, że lokatorzy tego bloku, przeniesieni z bloków socjalnych, będą „naznaczeni” piętnem opinii o ludziach mieszkających w hotelach. To będzie z krzywdą dla nich, bo przecież wszyscy wiemy, że w hotelach nie mieszka tylko patologia.

Jeżeli miasto kupi takie mieszkanie na licytacji, załóżmy Dębowa 10, to czy ja będę szczęśliwy, że jak pan mówi, patologia wejdzie mi do bloku? – pytał radny Włodzimierz Szałabaj.

Jeszcze nie wybudowaliśmy, a wy już będziecie zasiedlać. (…) A skąd wy już wiecie kto tam dostanie mieszkanie? – dopytywał burmistrz, który na początku rozmowy o budowie bloku mówił, że chciałby aby m.in. mieszkały tam rodziny, które w tej chwili zajmują lokale w hotelach.

Burmistrz w trakcie dyskusji poruszył kwestię budowy 30 bloków w Pionkach w latach 80-tych. Nie były to niestety bloki komunalne i budowane były, bo w naszym mieście rozwijały się zakłady pracy, które potrzebowały nowych pracowników. Dziś w Pionkach po tych zakładach pozostało wspomnienie i bloki, które przypominają czasy rozwoju miasteczka w środku lasu. Budowa bloku z 30 mieszkaniami komunalnymi nie rozwiąże problemów lokalowych i nie zaspokoi potrzeb mieszkańców. Dla porównania kierownik wydziału inwestycji podał Warszawę, która również korzysta z tego samego programu z którego chcą skorzystać Pionki. Jednak w stolicy większość bloków i tak budują deweloperzy, a ludzie kupują mieszkania zaciągając kredyty, ale stać ich na to, bo mają dobrze płatną pracę o którą w Pionkach trudno.

Mówiono też o tym, że w naszym mieście zwyczajnie brak jest mieszkań, które można byłoby zakupić i dlatego należy koniecznie wybudować blok komunalny. W dniu 24 marca na portalu OLX było 10 ogłoszeń dotyczących sprzedaży mieszkań w Pionkach.

Stanisław Pacan odniósł się do odbioru społecznego przyznawania mieszkań komunalnych w nowym bloku.

Czynsz płaci każdy, ale jak to zostanie odebrane przez resztę mieszkańców, że rodziny dostały mieszkania w zupełnie nowym budynku za darmo, a inni muszą kupować?

No jak za darmo? Ten program jest pod mieszkania na wynajem – odpowiedział Dariusz Dygas.

I tu pojawia się kwestia wysokości czynszu w nowo wybudowanym bloku. Na razie nikt o tym nie mówi, ale skoro w hotelu czynsz za 50 m² przekracza już 500 zł, a warunki lokalowe w budynkach socjalnych urągają godności człowieka, jak stwierdził Dariusz Dygas, to ile będzie wynosił czynsz w mieszkaniu komunalnym na wynajem?

Warto też zauważyć, że 21 kwietnia zmieniają się przepisy dotyczący wysokości czynszu w mieszkaniach komunalnych. Z założenia są to mieszkania przyznawane mniej zamożnym rodzinom, ale nowe przepisy wprowadzają narzędzie dla gmin – regularnego sprawdzania zamożności wynajmujących. Gmina, nie częściej niż co 2,5 roku, będzie weryfikować spełnianie przez najemców (przy czym nie dotyczy to umów najmu lokalu socjalnego) kryterium dochodowego ustalonego przez nią dla osób ubiegających się o mieszkanie komunalne. Wyśle pisemne żądanie, a najemca będzie musiał w ciągu miesiąca złożyć deklarację o majątku, prawach do nieruchomości mieszkalnych i dochodach z trzech miesięcy wstecz. Ci, którym urosły pensje, zaczęło się lepiej powodzić i przekroczą ustalony przez gminę próg dochodowy, dostaną podwyżkę czynszu. Jeśli średni miesięczny dochód na osobę przekroczy kryteria zawarte w uchwale rady gminy, to czynsz będzie mógł zostać podwyższony o kwotę tej nadwyżki. Przy czym nowy czynsz nie może przekroczyć w skali roku 8 procent tzw. wartości odtworzeniowej lokalu. Jeśli najemca na podwyżkę się nie zgodzi, będzie to oznaczało rezygnację z przysługującego mieszkania komunalnego. Nowe przepisy mają pozwolić na podniesienie czynszu bogatszym najemcom i wyeliminowanie sytuacji, które przeczą idei mieszkań komunalnych jako tych przeznaczonych dla osób mniej zamożnych. Kolejka do mieszkań komunalnych ma szansę się skrócić – podaje gazeta Dziennik Polski. Ustawa mówi, że jeżeli w okresie obowiązywania podwyższonego już czynszu dochody najemcy spadną, może on - nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od dnia podwyżki - wystąpić o ponowne ustalenie wysokości czynszu stosownie do aktualnie osiąganych dochodów.

Radny Tomasz Łyżwa zaznaczył, że ceny materiałów budowlanych stale rosną i w trakcie budowy może okazać się, że koszt nowego bloku przewyższy zakup 30 mieszkań na rynku wtórnym czy z licytacji komorniczych.

Kupujemy jedno mieszkanie na licytacji komorniczej – mówił radny Wąsik. – Przenosimy do niego rodzinę z bloku socjalnego i zostaje nam po niej mieszkanie w hotelu. W blokach wspólnot lub spółdzielni jest sporo lokatorów mocno zadłużonych, których możemy przenieść do wolnego mieszkania w bloku socjalnym i zwalniamy kolejne mieszkanie dla następnej rodziny, która płaci czynsz i nie chce mieszkać w hotelu (…). Wszystko to kwestia dyskusji, bo wiele rzeczy można zrobić taniej, logiczniej i po gospodarsku.

Radny Zbigniew Belowski przypomniał, że w miejscu gdzie miałby stanąć blok komunalny przed wojna był staw i teren ten nie nadaje się na budowę domu wielorodzinnego. Ten sam problem występuje w miejscu gdzie znajduje się budynek rehabilitacji i szpital przy ul. Harcerskiej. Kiedy była mowa o rozbudowie tego budynku również okazało się, że teren wymaga dodatkowego zbrojenia aby w ogóle mógł tam stanąć kilkukondygnacyjny budynek.

Większość radnych jest przeciwna budowie bloku komunalnego w tym właśnie miejscu i zastanawia się czy w ogóle budowa takiego bloku rozwiąże choć w części problemy lokalowe miasta. Burmistrz w czasie komisji nawet stwierdził, że skoro nie chcą, to on może wykreślić tę inwestycję z projektu uchwały, ale pod warunkiem, że radni przegłosują wszystkie inne propozycje.

Dyskusja na temat budowy bloku może powrócić w środę podczas VI sesji Rady Miasta, która odbędzie się w sali konferencyjnej Urzędu Miasta od godz. 13:00.

fot. ta98mori

Przeczytaj również

Komentarze