Radni o montażu klimatyzacji na stadionie i cenach za karnety

Radni o montażu klimatyzacji na stadionie i cenach za karnety

W dniu 28 października odbyła się kolejne posiedzenie komisji infrastruktury, której tematem było m.in. zamontowanie dodatkowych klimatyzatorów w pawilonie sportowym (II etap), a przy okazji prezes KS Proch wyjaśnił co spowodowało wprowadzenie dodatkowego karnetu.

Kierownik wydziału sportu i rekreacji przypomniał radnym, że już klika miesięcy temu przesunęli pieniądze w budżecie na montaż klimatyzatorów. Do tej pory na ten cel wydatkowano ok. 25 tys. zł i wykonano tzw. I etap instalacji.

Zamontowaliśmy 3 klimatyzatory w pomieszczeniu siłowni i jeden na sali fitness – mówił Andrzej Iwanowski. – Zrobiliśmy tak po konsultacji z wykonawcą, który złożył nam najtańszą ofertę na montaż klimatyzatorów i uzgodniliśmy, że jeżeli wszystko będzie w porządku, to poprzestaniemy na I etapie. Natomiast gdyby wystąpiły jeszcze jakieś niedogodności, to wtedy dopiero zamontujemy jeden klimatyzator w sali fitness, bo więcej tam nie potrzeba, jeden lub dwa w tzw. strefie cardio, to jest strefa od razu przy wejściu z klatki schodowej na górę.

Ja tylko dopowiem, że ta dyskusja nie miałaby tu miejsca, gdyby było to mądrze rozwiązane już na etapie projektowania obiektu – dodał Mirosław Lepa, prezes KS Proch Pionki, dzierżawca obiektu. – To są błędy karygodne, które już popełniono w pierwszym jego etapie. Wiemy co było, że pomieszczenia sali fitness oraz siłowni nie miały nawet okien otwieralnych. Dużo pomieszczeń jest bardzo naświetlonych, to nie służyło takiemu przeznaczeniu tej sali. I gdyby te problemy ktoś mądry uwzględnił, to budowniczy, oczywiście dobry budowniczy, zauważyłby to na etapie projektowania, że są to wymogi niezbędne do uruchomienia działalności o takim przeznaczeniu.

Ja chciałem może zadać kilka pytań. Pan Lepa tu mówił, że z poprzedniej kadencji wiemy, ja zwracałem uwagę poprzedniemu burmistrzowi, że tam nawet nie ma okien uchylnych – mówił radny Tomasz Łyżwa. – Jeśli dobrze pamiętam, to w międzyczasie zostały te okna wymienione na uchylne. Pan burmistrz poprzedni mówił, że będzie nawiew, czy tam jakiś wyciąg, coś takiego. Z tego co pamiętam, bo było coś takiego zainstalowane, ale to nie zdawało egzaminu. To jest takie moje pierwsze pytanie, kto, nie wiem czy to kwestia pana burmistrza, czy to kwestia wykonawcy, czy to taki plan był skonstruowany, nie wiem i może nam pan tutaj, że tak powiem, wyjaśni. I chciałbym się dowiedzieć jeszcze ile klimatyzatorów zostało założonych, no w tej chwili ile działa.

Cztery, panie Tomaszu, mówiłem już – odpowiedział Andrzej Iwanowski, a radny Łyżwa dopytał czy dwa w sali fitness i dwa na siłowni. – Trzy w sali głównej i jeden na sali fitness – odpowiedział kierownik.

Radny Piotr Nowak uważa, że montaż klimatyzatorów jest zasadny, ale jego obawy wzbudzała treść pisma użytkowników obiektu, którzy twierdzą, że ciepło bezpośrednie z sauny dostaje się do strefy cardio poprzez klatkę schodową.

Jak zostanie zabezpieczona strefa sauny przed utratą ciepłego powietrza, przedostawaniem się tego ciepłego powietrza na salę tam, gdzie będzie zamontowana klimatyzacja? – dopytywał radny Nowak. – Bo w tym przypadku, to zaczynam się zastanawiać, że jeżeli nie będzie takiego zabezpieczenia czy montaż klimatyzacji spełni swoją rolę? Bo oczywiście ciepło będzie i ma taką zasadę, że ciepło dostaje się do góry, bo jest cieplejsze i jest lżejsze od powietrza, i jeżeli nie będzie odpowiedniego zabezpieczenia sauny, klimatyzatory będą pracowały tylko po to żeby obniżyć temperaturę, która wydostaje się z sauny. Czy był w ogóle jakiś projekt klimatyzacji zrobiony żeby właśnie uwzględnić tego typu aspekty? Czy to jest montaż na zasadzie takiej, że nam się wydaje, że tu będzie dobrze, a za chwileczkę może się okazać, że to nie zdaje egzaminu i trzeba będzie następne środki przeznaczyć na rozwiązanie tego problemu, bo sam montaż klimatyzacji myślę, że nie załatwi sprawy jeżeli nie będzie odseparowania ciepłego powietrza od tych pomieszczeń, gdzie odbywają się zajęcia.

Radny Włodzimierz Szałabaj zapytał czy w ogóle były robione jakiekolwiek pomiary w pomieszczeniach w momencie, kiedy jest tam grupa osób ćwiczących i chodzą klimatyzatory. Chciał wiedzieć czy ktokolwiek zmierzył temperaturę powietrza oraz jego wilgotność.

Ode mnie nie oczekujcie tych odpowiedzi – stwierdził Andrzej Iwanowski. – Ja tylko zarządzam tym obiektem. To co się do tej pory działo, łącznie z projektowaniem tego wszystkiego i sprawami związanymi z tym, co tam w ogóle ma być, wydział sportu i rekreacji nie brał nigdy udziału nawet w jednym posiedzeniu. Nikt nas nigdy nie zapytał o to, co tam zrobić. Dlatego po prostu trudno mi w tej chwili odpowiedzieć na te pytania, pytanie pana Nowaka. Ja po prostu nie wiem, nie znam się na tym. Z wiedzy jaką posiadam, to pomiędzy pomieszczeniami sauny, a pomieszczeniami siłowni znajduje się strop, a oprócz tego jest przestrzeń niewypełniona na ok. 1 metr. I myślę, że tutaj przedostawanie się tego ciepła, utrata tego ciepła przez stropy jest niemożliwa. Jedyne cokolwiek, co w tej chwili jest możliwe, to klatką schodową, ale to jest związane ze stałym użytkowaniem tych saun.

Radny Nowak zapytał czy w związku z tym w pomieszczeniu siłowni nie powinna być zamontowana śluza, która by separowała ciepłe powietrze z dołu, a radny Wojciech Maślanek dodał, że najlepiej byłoby zamontować drzwi na dole.

Wszystkie te problemy zaczęły się w momencie typowego użytkowania tych pomieszczeń, bo nie pomagały tam żadne otwierania okien, gdzie temperatura w środku w trakcie gorących dni była 57°C – wyjaśniał prezes KS Proch. – To nie ulega wątpliwości, że słabsze kobiety, które tam ćwiczyły po prostu mdlały. To było już nagminne.

Nie przypuszczam żeby przez strop penetrowało tyle ciepłego powietrza, tylko największym problemem jest klatka schodowa – mówił radny Nowak. – Ja już nie chcę drążyć tu tematu czy był robiony projekt technologiczny zagospodarowania tych pomieszczeń uwzględniający właśnie i te klimatyzatory, i dostawanie się ciepłego powietrza, bo to jest historia w tej chwili. Czy to było robione na takiej zasadzie, że jest pomieszczenie i będzie siłownia, ale mi się wydaje, że jeżeli jest to pomieszczenie publiczne i korzystają z tego wszyscy mieszkańcy, to powinien być taki projekt. I dlatego mam takie obawy, że zamontowanie tych dodatkowych klimatyzatorów, to one będą tylko schładzały to powietrze, które jest zasysane z sauny. Jeżeli nie będzie odcięcia tego powietrza, to będzie tylko tak, że to funkcjonuje.

Rzecz bezsporna jest taka, że wiadomą sprawą jest, że lepiej jest, że tego typu sale są klimatyzowane – dodał radny Grzegorz Wąsik. – Mamy XXI wiek i to wszystko tak powinno wyglądać, tylko po prostu tutaj chodzi o to, że my będziemy tracić podwójnie energię. W jednym podgrzewając saunę, a tutaj schładzając, no więc myślę, że tutaj rozwiązanie tego problemu podgrzewania tą klatką schodową musi jakieś być. No nie wiem, można tu rzucić kilka takich rzeczy czy jakaś śluza albo jakaś kurtyna powietrzna, no bo po prostu samo zamontowanie klimatyzatorów, w tym momencie nawet jeśli schłodzimy tą salę, no to po prostu będziemy ponosić dodatkowe koszty przez to, że ona jest dodatkowo podgrzewana. Także myślę, że klimatyzatory tak, ale rozwiązanie też tego problemu podgrzewania przez klatkę schodową musi nastąpić w jakiś sensowny sposób. To wszystko powinno być w zasadzie wzięte pod uwagę przy projekcie budynku. Po prostu jeżeli projektujemy budynek i wiemy, że będzie tam sauna, czyli pomieszczenie o wysokiej temperaturze, a reszta pomieszczeń nie potrzebuje takiej temperatury, to powinno być to wzięte przy projekcie definitywnie pod uwagę. Dzisiaj stoimy przed takim problemem, że montujemy klimatyzatory, chcemy je tam zamontować, ale jednocześnie musimy coś zrobić z tym powietrzem przepływającym z sauny. Ja myślę, że jedno z drugim musi być powiązane, czyli rozwiązanie tego problemu dopływu ciepłego powietrza i montaż jednocześnie klimatyzatorów. Wtedy to będzie miało sens.

Radny Tomasz Łyżwa dopytywał czy w ogóle jest możliwość montażu drzwi w wejściu na klatkę schodową i czy nie będzie to kolidowało z ciągiem komunikacyjnym. Radny Nowak od razu odpowiedział, że montaż drzwi może być istotnym problemem z zabezpieczeniem drogi pożarowej w ciągu ewakuacyjnym. Mirosław Lepa dodał, że klub po swojej stronie postara się jak najszybciej zamontować banery reklamowe na szybach, tak aby nie została zachwiana estetyka budynku, ale jednocześnie żeby osłonić pomieszczenia od nagrzewania się przez promienie słoneczne.

W mojej ocenie jak najbardziej te klimatyzatory powinny być zamontowane – do sprawy odniósł się radny Dawid Jaroszek. – Powiedzieliśmy kilka miesięcy temu „A”, to uważam, że powinniśmy powiedzieć „B”, bo o jednej rzeczy powinniśmy jeszcze pamiętać – inwestując w tym momencie, inwestujemy nota bene w nasz budynek, który bodajże od 2021 roku, tak się chyba kończy umowa, on przejdzie na własność miasta. To jest jedna rzecz, natomiast druga, to faktycznie wypłynął tutaj błąd w sztuce projektowania tego całego budynku, natomiast na tę chwilę możemy tylko i wyłącznie gdzieś delikatnie zaradzić temu, co tak na dobrą sprawę całkowicie powinno być inaczej skonstruowane.

Panie prezesie, korzystając z okazji, że pan jest z nami, chciałbym pana zapytać na dzień dzisiejszy o funkcjonowanie siłowni i fitnessu. Jak to się przedstawia, jakie są koszty, jakie są wpływy, zyski dla stowarzyszenia? – pytał radny Wojciech Maślanek. – Ile pan na dzień dzisiejszy jako stowarzyszenie, jako klub zatrudnia pracowników do obsługi tych przedsięwzięć? I trzecie moje pytanie – jaki na dzień dzisiejszy od przekazanej nieruchomości na rzecz miasta stowarzyszenie odprowadza miesięczny czy roczny podatek od nieruchomości?

Mirosław Lepa wyjaśnił, że KS Proch jest dzierżawcą obiektu od 1 września 2017 r. i zobowiązany wobec Lokalnej Grupy Działania w Warszawie poprzez wydział Ministerstwa Rolnictwa do utrzymania tej działalności przez okres 5 lat.

Jeżeli okres rozliczeniowy był złożony w sierpniu 2018 r. , rozliczenie zadania nastąpiło w marcu 2019 r., czyli okres rozliczeniowy całego zadania liczy się od dnia rozliczenia, czyli kończy się nie w 2021, tylko w 2023 r. – mówił prezes. – Pierwszą zgodę na wydzierżawienie mieliśmy na okres 5-letni wydaną przez pana burmistrza byłego, ale było to niezgodnie z prawem ponieważ burmistrz może udzielać takiej zgody tylko na 3 lata bez zgody rady miasta, a później musi być zgoda rady. Także ten pierwszy okres na wydzierżawienie tych obiektów kończy nam się z dniem 1 września 2020 r. i musi być przedłużony do okresu spłaty rozliczenia całego tego zadania pt. siłownia dla obszarów wiejskich. My występowaliśmy jako rolnicy, bo staliśmy się jako klub rolnikami żeby takie dofinansowanie uzyskać.

W dalszej części swojej wypowiedzi prezes wyjaśnił, że klub musiał podnieść ceny, a właściwie wprowadzić dwa karnety – na siłownię i na salę fitness z uwagi na nieograniczone korzystanie przez użytkowników właśnie z sali fitness pod pretekstem rozgrzewki. Natomiast na monitoringu doskonale widać, że prowadzone tam były treningi personalne na urządzeniach przeniesionych z siłowni, treningi boks i inne do których nie był potrzebny sprzęt z siłowni, a korzystający wykupowali tylko karnet na siłownię i bez żadnych ograniczeń korzystali z obydwu pomieszczeń zostawiając po sobie bałagan, który należało uprzątnąć przed rozpoczęciem typowych zajęć z fitness. Jak określił to Mirosław Lepa, odbywała się tam swoista wolna amerykanka, którą z dniem 1 października klub ukrócił wprowadzając dodatkowe karnety dla tych, którzy chcą z sali fitness korzystać. Nawet dla tych którzy wykorzystywali salę do 10-minutowej rozgrzewki.

Rozpoczęła się obfitująca w przeróżne pomysły dyskusja jak umożliwić bezpłatny dostęp osobom, które wyłącznie chcą się rozgrzać na sali fitness przed ćwiczeniami na siłowni. Po blisko godzinnej wymianie zdań wszyscy doszli do wniosku, że sala fitness powinna służyć wyłącznie do ćwiczeń ogólnorozwojowych, a rozgrzewkę przed treningiem można przeprowadzić w sali siłowni wykupując jedynie karnet na korzystanie z urządzeń bez żadnych ograniczeń. Sala fitness będzie wykorzystywana wyłącznie do pełnienia swojej funkcji, bo nigdzie w okolicy nie ma siłowni, która udostępnia dodatkową salę wyłącznie do przeprowadzenia rozgrzewki.

Jeżeli chodzi o siłownię, to kosztów jako takich nie da się na dzień dzisiejszy podać dlatego, że są miesiące, a mówimy tu o okresie zimowym: styczeń, luty, marzec i kończy się w kwietniu, że dochód w tych miesiącach jest zadowalający, tzn. jeżeli jest 20 tys. zł i mówię tylko o przychodzie – odpowiadał prezes KS Proch na pytanie Wojciecha Maślanka. – Ale jeżeli jest to miesiąc maj, czerwiec, lipiec, sierpień jest to tylko kwota, która pozwala nam na pokrycie kosztów pracowników, ZUS, VAT i innych pochodnych. My tą umową z LGD jesteśmy zobowiązani do zatrudniania dwóch osób na pełny wymiar czasu pracy. I takie osoby są. Nie ukrywam, że reszta jest wspomagana przez miasto, za co dziękujemy. Nie są to środki, które by nam pozwalały na utrzymanie klubu. Być może w przyszłości, gdyby nam się udało tę działalność rozbudować przez to właśnie wykorzystanie w pełni sali fitness, to bylibyśmy zadowoleni. Na dzień dzisiejszy dochodzi nam jeszcze opłata dzierżawy dla miasta i to jest kwota 2300,10 zł miesięcznie. Mamy śmieszne 500 zł plus VAT miesięcznie za dzierżawę saunarium, co daje 615 zł i 600 zł my wydajemy płacąc we własnym obiekcie za korzystanie z saunarium tylko jednej drużyny. Także po wypisaniu faktury zostaje nam 15 zł. To jest taki zysk odnośnie wydzierżawienia saunarium PWKC.

Prezes Lepa zaprosił członków komisji do swojego biura w celu zapoznania się z przychodami i rozchodami KS Proch oraz wypracowaniu sobie własnego zdania na temat „biznesu” jaki przypadł w udziale klubowi.

Chciałabym jeszcze zadać kilka pytań odnośnie zatrudnienia, ponieważ pan powiedział tutaj, że odnośnie tego projektu były zatrudnione dwie osoby – dopytywała przewodnicząca komisji. – Ja tutaj rozumiem, że 2 osoby są z samego projektu, natomiast bardziej interesuje mnie ile łącznie osób zatrudnionych jest na tym obiekcie.

Mirosław Lepa odpowiedział, że w ramach projektu klub zatrudnia 2 osoby, a 5 w charakterze trenerów – instruktorów piłki nożnej zatrudnionych jest na umowę zlecenie. Zarząd pracuje na zasadzie wolontariatu.

Czyli łącznie 7 osób mamy, tak? – doprecyzowała radna Grzywacz. – Ale to dotyczy działalności klubu, a nie… obsługi?

Nie wiem czy państwo znacie umowę między miastem a klubem? W umowie dopowiedziane mamy, że miasto ma nam pomagać i pomaga – odpowiedział prezes KS Proch. – Ma pomagać w administrowaniu obiektem, prowadzeniem recepcji, sprzątaniem obiektu, utrzymywaniem infrastruktury kompleksu lekkoatletycznego i boiska piłkarskiego. Miasto wywiązuje się z umowy w 100% zatrudniając 7 osób. Poza tym w zapisie umowy jest, że miasto będzie ponosiło wszelkie koszty związane z funkcjonowaniem przedmiotu dzierżawy, w tym m.in. energia elektryczna, gaz, woda, ścieki, wywóz odpadów, przeglądy budowlane, PPOŻ, elektryczne i inne.

Jeżeli ktoś nie zrozumiał – dopowiedział kierownik wydziału sportu po tym jak radna Grzywacz poprosiła o dodatkowe wyjaśnienia. – Pan prezes powiedział ile osób klub zatrudnia, natomiast my tym obiektem administrując i zarządzając zatrudniamy 4 osoby na recepcji, 3 sprzątaczki i jednego instruktora na siłowni plus jedną osobę na umowę zlecenie też na siłowni. To jest pełne zatrudnienie.

To ile jest etatów? Pięć? – dopytywał radny Łyżwa. – To może pan dopowie, te osoby, które pan wymienił one są zatrudnione przez urząd miasta, prawda? Tylko te dwie osoby o których mówił pan prezes są zatrudnione przez klub.

Tak jest. Wszystkie osoby, które wymieniłem są zatrudnione przez urząd miasta – powtórzył Andrzej Iwanowski.

Ale to są tylko te osoby, które pracują w obiekcie, w budynku – dopowiedział radny Pacan. – Bo jeszcze są osoby pracujące na obiekcie, tak? – i jak wyjaśnił Andrzej Iwanowski zatrudnionych jest jeszcze dwóch konserwatorów, którzy koszą, grabią, podlewają.

Czyli ile mamy łącznie? – dopytywała w dalszym ciągu radna Grzywacz. – Proszę nam powiedzieć tak konkretnie, bo ja chcę wiedzieć konkretną liczbę osób.

Cały czas mówię. 4 i 3, to jest 7 plus 1, to jest 8 osób na etatach, plus 2 na stadionie, to jest 10, plus jedna na umowę zlecenie, to jest w sumie 11 – odpowiedział Andrzej Iwanowski.

Jeszcze chciałam zapytać odnośnie kosztu tej pierwszej inwestycji zamontowania tych 5 klimatyzatorów wcześniej, jaki był koszt całkowity? – pytała dalej radna Grzywacz.

Czterech łącznie. 3 w siłowni i jeden w sali fitness. I to jest koszt, jak już mówiłem 25 tys. łącznie – odpowiedział kierownik wydziału, a radna dopytywała czy w związku z zamontowaniem klimatyzatorów osiągnięto jakieś lepsze efekty. – Zdecydowanie. Przełożyło się to w tej chwili na większe dochody KS Proch. W miesiącach letnich, kiedy były te upały, ich dochody były o kilka tysięcy niższe niż w tej chwili. Tylko problemem jest to ciepłe powietrze z sauny o którym już mówiliśmy (…). Przed podjęciem decyzji czy montujemy klimatyzatory, czy kurtynę powietrzną, to poprosimy o opinię Państwową Straż Pożarną i inspektora BHP ponieważ to się musi odbyć zgodnie z przepisami wszystkimi, bo to budynek użyteczności publicznej i on musi spełniać wymogi nie tylko wygodne, ale przede wszystkim bezpieczne dla użytkowników.

Wszyscy radni z komisji pozytywnie zaopiniowali pismo użytkowników z prośbą o wykonanie zaplanowanego II etapu montażu klimatyzacji, a Wioletta Grzywacz podziękowała prezesowi Proch za zaproszenie na siłownię.

Pana przewodniczącego zapraszam dodatkowo – dodał Mirosław Lepa – żeby nie ominął jako budowniczy.

Przeczytaj również

Komentarze