Radni przeciwko projektowi burmistrza. Komisja infrastruktury bez decyzji w sprawie budżetu na 2021 r.

Radni przeciwko projektowi burmistrza. Komisja infrastruktury bez decyzji w sprawie budżetu na 2021 r.

25 stycznia w Miejskim Ośrodku Kultury przy ul. Radomskiej odbyło się posiedzenie komisji infrastruktury i gospodarki gminy. Oprócz omówienia programu pracy na najbliższy rok również punkt dotyczący analizy projektu budżetu na rok 2021. Przeciwko projektowi zagłosowali radni: Grzywacz, Maślanek i Łyżwa, za byli radni Kobylas, Jaroszek i Wąsik.

Spotkanie rozpoczęło się od rozmów z przedstawicielami przedsiębiorców działających na terenach po byłych ZTS Pronit w Pionkach. Przedsiębiorcy zwrócili się z petycją do burmistrza o wykonanie remontu nawierzchni dróg na terenie Pronitu w roku 2021. Takie środki nie zostały zaplanowane w projekcie budżetu. 

Problem z którym się borykamy, to są drogi, które są w złym stanie technicznym. Problem ten powoduje, że w pewnym sensie jesteśmy zmuszani żeby partycypować nadmiernie w kosztach utrzymania i remontów, które były wykonywane do tej pory. My, jako firma Smartpack partycypowaliśmy w dwudziestokrotnie większych kosztach niżby to wynikało z naszych udziałów – wyjaśniał jej przedstawiciel. – To nie jest problem, problemem jest to,że te drogi są w stanie wymagającym remontu, który pozwoli na normalne funkcjonowanie (...). Tu nie chodzi tylko o prestiż, bo my, jako firma działająca na rynku międzynarodowym wstydzimy się tutaj zaprosić klientów zza granicy, bo wygląda to fatalnie. Chodzi też o funkcjonowanie, bo te drogi są w tak słabym stanie, że wszelkie transporty, które się odbywają do naszego zakładu i innych zakładów, są bardzo utrudnione. Nawierzchnia jest tak zdegradowana, że często dochodzi do jakichś uszkodzeń czy samochodów, czy ładunków, które są do nas przywożone. I z naszej perspektywy jako przedsiębiorców uważam, że problem jest na tyle poważny, że wymaga po prostu zajęcia się tym już, ponieważ z każdym rokiem te drogi są w coraz gorszym stanie (...). Chcemy i zachęcić i pomóc, może nawet partycypować w kosztach jeśli będzie taka potrzeba.

Burmistrz odpowiedział przedsiębiorcom obecnym na sali, że wcześniej podpisali z miastem umowę o wykupie gruntów wraz z udziałem w drogach, co jego zdaniem, nie było najlepszym rozwiązaniem, które teraz komplikuje sprawy remontu. Zaproponował by przedsiębiorcy przekazali do miasta swoje udziały w drogach po to, by miasto mogło starać się o współfinansowanie remontów dróg ze środków zewnętrznych (z udziałem współwłaścicieli nie jest to możliwe), o rewitalizację terenów poprzemysłowych, ale jeden ze współwłaścicieli dróg stanowczo odmówił. Nie wyraził również zgody na zmianę nazw ulic na tym terenie, choć każda z firm ma dokładnie ten sam adres – Zakładowa 7. Do niektórych zakładów ciężko jest trafić, szczególnie tych mniejszych, ale bez zgody wszystkich współwłaścicieli nic nie można zrobić w tym temacie.

W trakcie dyskusji na temat dróg na Pronicie okazało się, że przedsiębiorcy, przynajmniej część z nich, partycypowała w kosztach bieżących napraw. Chcą też dołożyć pieniądze do remontu dróg dojazdowych do swoich zakładów, ale nie więcej niż wynoszą ich udziały. 

Przedstawiciel Smartpack zapewnił zebranych, że jego firma chce dalej inwestować na tym terenie, ale bez odpowiedniego dojazdu nie będzie rozbudowywała firmy i nie stworzy nowych miejsc pracy. Poprosił by nie traktować budowy czy remontu drogi jako kosztów dla miasta, ale jako inwestycję, która zwróci się w przyszłości w formie podatków. Jednocześnie dodał, że petycja, którą podpisali przedsiębiorcy to forma apelu z ich strony, by władze miasta jak najszybciej dokonały remontu dróg.

My rzeczywiście jesteśmy największym udziałowcem dróg na terenie Pronitu i od początku kadencji robimy wszystko żeby ten stan unormować (...). Jeżeli mówimy np. o działce 1464/60 to jest 25 współwłaścicieli tej drogi. Na samym początku podjęliśmy działania żeby poprawić tę infrastrukturę poprzez nazewnictwo, zostaliście państwo zapoznani z naszymi propozycjami, one się odnosiły do historii Pronitu i nazwy zostały wymyślone od tego, co się w danym rejonie produkowało. Niestety Mesko, jako jeden z większych udziałowców w drogach nie wyraziło zgody na nazewnictwo ulic na terenie Pronitu (...). Jako właściciele tych dróg, i my i państwo, musimy wspólnie je realizować i wszyscy musimy o nie dbać. Dlatego musimy podjąć jakieś kroki, takie jak podjęliśmy w sprawie ul. Przemysłowej i złożymy państwu propozycję wspólnej realizacji remontu tych dróg. My mamy te drogi skosztorysowane i właściwie jesteśmy przygotowani – mówił Robert Kowalczyk, a radna Wioletta Grzywacz zapytała czy burmistrz robił już jakiś kosztorys, jakąś wstępną wycenę inwestycji, choć Robert Kowalczyk w trakcie rozmowy mówił, że nie wziął go ze sobą i nie może podać szczegółowych danych dotyczących kosztów remontów, ani podania konkretnych odcinków dróg, które należy pilnie wyremontować.

Mam pytanie, bo państwo mówiliście, że moglibyście partycypować w kosztach remontu tych dróg. Czy moglibyście na dzień dzisiejszy określić procentowo w jakim procencie firmy, które tam istnieją mogłyby się dołożyć do wykonania tej drogi? – zapytał radny Tomasz Łyżwa i w odpowiedzi usłyszał, że nie więcej niż wskazywałby na to procent wynikający z udziałów we własności dróg, ale dotychczas koszty jakie ponosiły firmy partycypujące w remontach przekraczały nawet do 20 razy wartość ich udziałów. Przedstawiciel przedsiębiorców dodał, że najlepiej byłoby mówić o procentach, kiedy znany byłby już koszt wykonania inwestycji. Dodał, że firmy są w stanie dołożyć więcej niż to wynika z udziałów, ale na pewno nie 50%.

Ale czy na dzień dzisiejszy może pan określić czy to jest 10, 20 czy 30? No tak po prostu orientacyjnie żebyśmy mieli orientację – dopytywał radny Łyżwa. Usłyszał, że przedsiębiorcy są w stanie dołożyć tyle ile do tej pory dokładali. 

Podczas dyskusji zapadła decyzja o spotkaniu władz Pionek z przedsiębiorcami Pronitu w dniu 11 lutego o godz. 11:00 w Miejskim Ośrodku Kultury przy współudziale radnych. O terminie spotkania urząd poinformuje wszystkich współudziałowców w drogach na terenie Pronitu.

Pytania do projektu budżetu

Kilkukrotnie zachęcani przez przewodniczącą komisji radni nie mieli zbyt wielu pytań odnośnie projektu budżetu. Skarbnik miasta objaśniła po raz kolejny główne jego założenia, a radni mimo tego niezbyt chętnie chcieli dyskutować o finansach miasta.

Radny Tomasz Łyżwa dopytywał o możliwość budowy drogi Al. Jagiellońskiej i Al. Piastowskiej. Sam mówił, że nie wszyscy właściciele zgadzają się na wykup swoich terenów potrzebnych do budowy tych dróg, ale gdyby odniosło to sukces, to miasto mogłoby się rozwijać ponieważ są osoby zainteresowane budową domów jednorodzinnych na tym terenie.

Skarbnik miasta odpowiedziała, że na wniosek kierownika wydziału zabezpieczyła w projekcie budżetu kwotę 50 tys. zł na wykup konkretnej działki oraz kolejne 50 tys. zł na dokończenie wykupu gruntów, ale nie może radnym podać nazwisk konkretnych właścicieli z uwagi na przepisy RODO. Tomasz Łyżwa chciał wiedzieć czy miasto nie może podjąć rozmów z właścicielami działek przy Al. Piastowskiej, by spróbować wykupić od nich grunty i udrożnić podobnie jak Al. Jagiellońską. Burmistrz odpowiedział, że oczywiście można, ale miasto w tej chwili bardziej jest zainteresowane uregulowaniem własności gruntów przy ul. Kościuszki i wypłacić właścicielom ewentualne odszkodowania za przejęcie części działek potrzebnych do budowy drogi. W tej chwili geodeta wyznacza ścieżkę drogi by jak najmniej ingerować w posesje prywatne. Dodatkowym utrudnieniem jest odpływ wód opadowych i roztopowych z tego terenu i trzeba opracować jakieś rozsądne rozwiązanie oraz dodatkowo wykupić część terenu na którym trzeba będzie zlokalizować zbiornik na wody opadowe nie tylko z ul. Kościuszki, ale także z ulic bocznych.

Projekt na ul. Jagiellońską został ukończony – mówił radny Łyżwa. – Oczywiście cała ulica, myślę, że będzie to koszt ok. 4 mln zł. Tu do kościoła może być ok. 2 mln, to jest połowa i tu są działki w zdecydowanej większości niewykupione, jest jedna działka wykupiona, ale ta ulica już jest udrożniona. W następnej części od kościoła do Leśnej jest kilkanaście działek niewykupionych. Ale do czego zmierzam? Skorośmy już projekt ukończyli, tutaj nie znalazła się w budżecie, ale może by było wskazane żeby napisać wniosek o środki zewnętrzne i tu apeluję do pana burmistrza żeby odpowiednie wydziały napisały ten wniosek i złożyły, bo już rozmawialiśmy na ten temat, ta droga jest potrzebna dla rozwoju miasta, bo ludzie tam kupować działki, chcą tam budować, komunikacyjnie szkoła “piątka” całym tamtym terenem, Alei Lipowych i tego osiedla byłaby lepiej skomunikowana, tak że tu prośba do pana burmistrza i apel aby odpowiedni ludzie, którzy się zajmują pisaniem wniosków, może już napisali ten wniosek i złożyli. Jakbyśmy mieli już dofinansowanie no to byśmy się mogli przymierzyli do wykonania tej drogi.

Radna Grzywacz chciała wiedzieć o ile działek chodzi przy ul. Kościuszki i ile tych działek trzeba wykupić. Odpowiedzi na tak postawione pytanie nie uzyskała, bo projektant opracowuje dokumentację. Geodeta wyznaczy ścieżkę drogi i dopiero po zakończeniu jego prac będzie wiadomo na które działki trzeba będzie “wejść” i które trzeba będzie zakupić.

Ja poleciłem projektantowi aby szukał takich rozwiązań żebyśmy jak najmniej wchodzili na tereny zagospodarowane dlatego, że tam część mieszkańców ma wykonane ładne płoty, zagospodarowany teren i gdybyśmy musieli tam wchodzić, to znacznie podwyższylibyśmy koszty, bo musielibyśmy płacić dodatkowo za przesunięcie ogrodzeń – mówił Robert Kowalczyk.

Czyli w tym roku nie będziemy mieć możliwości żeby zacząć w ogóle? – dopytała radna Grzywacz i burmistrz odpowiedział, że do połowy grudnia jest termin wykonania projektu. Radna Grzywacz mówiła, że oficjalnie do czerwca, ale Robert Kowalczyk odpowiedział, że oficjalnie jest podpisana umowa z terminem wykonania, ale niewykluczone, że może się mylić, sprawdzi i odpowie. Komisja odbywała się w budynku MOK przy ul. Radomskiej i nie był w stanie przewidzieć jakie pytania zadadzą radni, więc nie wziął ze sobą wszystkich dokumentów, które mogłyby być przydatne.

Radna Grzywacz woli projekt ulicy od miejsc grzebalnych na cmentarzu

Chciałabym zapytać odnośnie cmentarza – kontynuowała radna Grzywacz. – Chodzi mi o projekt w kwocie 70 tysięcy. Yyy czy pan ma wiedzę yyy kto wykonywał ten projekt, panie burmistrzu?

Tak – odpowiedział Robert Kowalczyk.

Yyy a kto robił projekt?

Burmistrz odpowiedział, że nie pamięta nazwiska projektanta, ale wykonuje go ta sama osoba, która wykonała dotychczasowy projekt. Chodzi o prawa autorskie, a projektant zmienia tylko swój pomysł.

Gdybyśmy zwrócili się do kogoś innego być może zmiany dotyczące projektu kosztowałyby nas dużo więcej dlatego, że poprzedni projektant musiałby przekazać prawa do pomysłu, własności do tego projektu komuś innemu – wyjaśniał burmistrz. – Zaczęliśmy już przecież budowę cmentarza komunalnego, mamy pozwolenie na budowę, która ważna jest 3 lata i jeżeli chcemy coś zmienić, a chyba wszyscy wiemy, że chcemy zmienić, bo nie będziemy budować kaplicy chyba, że państwo uznacie inaczej, to musimy zmienić ten projekt i żeby on był dostosowany do potrzeb, do stworzenia miejsc grzebalnych. Dzięki tej zmianie zyskalibyśmy ok. 150 miejsc dodatkowych. 

Dlaczego pytam o ten yyy o ten punkt? Dlatego, że 70 tysięcy to też jest znaczna kwota yyy. Yyy dlatego pytam jakie tam są zmiany konkretnie oprócz tej kaplicy, że miała tam być budowana kaplica, teraz te grobowce, yyy muszą być jakieś instalacje przeniesione czy, czy nie wiem, ja nie widziałam tego, więc nie wiem co, co, jakie zmiany tam będą yyy wykonane w tym projekcie? – dopytywała radna Grzywacz, a burmistrz odpowiedział, że zasadnicza zmiana to zrezygnowanie w projekcie z budowy z kaplicy, a na jej miejsce posadowienie miejsc grzebalnych.

To powiem szczerze, taka cena jest bardzo duża. Można byłoby zrobić naprawdę yyy projekt jakiejś dużej drogi z odwodnieniem yyy – stwierdziła radna, choć wykonanie projektu drogi to tylko zaczątek do prac wykonawczych, na które w budżecie pieniędzy nie ma. Jak mówił chwilę wcześniej radny Łyżwa, wykonanie Al. Piastowskiej to koszt ok. 4 mln zł. Miejsca grzebalne na pochówki dla mieszkańców też są w mieście potrzebne, dlatego w poprzedniej kadencji powstał pomysł, projekt i rozpoczęła się budowa cmentarza parafialnego ponieważ ksiądz apelował do władz miasta, że kończą się miejsca na pochówki na cmentarzu parafialnym. Robert Kowalczyk dodał, że 70 tys. zł zapisane w projekcie budżetu, to tylko kwota przewidywana i wcale nie trzeba jej brać za pewnik, bo na razie trwają rozmowy, kwota za wykonanie zmian w projekcie cmentarza nie jest jeszcze ustalona.

My po prostu chcemy zabezpieczyć kwotę, która będzie realna, ale czy to będzie konkretnie taka kwota, to dzisiaj nie umiem na to odpowiedzieć – dopowiedział burmistrz.

Dotacja dla MOK

Ten punkt w projekcie budżetu także wzbudził zainteresowanie radnej Grzywacz. Pytała o wysokość dotacji w kwocie 1 mln 890 tys. zł.

Panie burmistrzu, tam chodzi o remont? – zapytała radna, choć dotacja dla samorządowej instytucji kultury w każdym roku oznacza to samo – środki z budżetu miasta na funkcjonowanie MOK. – O co chodzi w tym punkcie?

Robert Kowalczyk dodał, że zaplanowana na rok 2021 dotacja, jest mniejsza niż gdyby nadal oddzielnie funkcjonował MOK i CAL.

Bo tutaj mamy jeszcze tak, dotacja dla stowarzyszeń yyy w zakresie ekologii i ochrony zwierząt yyy. Kwota 5 tysięcy zł. Yyy taka to jest dosyć mała kwota. Yyy dla kogo jest przewidziana taka, jakiemu stowarzyszeniu? – pytała dalej radna i uzyskała odpowiedź, że dotacja dla stowarzyszeń nie jest dedykowana komuś konkretnemu, ale temu stowarzyszeniu, które zgłosi konkretny projekt w ramach ekologii i ochrony zwierząt. Do 10 tys. zł można przekazać pieniądze bez ogłoszenia konkursu, co jest zgodne z prawem.

Zgłaszały się do nas takie organizacje w ubiegłym roku – uzupełnił burmistrz. – I dostawały te pieniądze (np. Kociarnia w Pionkach działająca w ramach PTOnZ).

Radna Grzywacz dopytywała również o projekt Zielone Pionki.

O które zadanie chodzi?

O obydwa zadania, czyli o już realizowane Zielone Pionki nad Stawem i o pionkowskie Błonia na które przetarg odbył się w piątek – odpowiedział burmistrz. Na otwarciu ofert 22 stycznia pojawiła się społeczna komisja składająca się z radnego Maślanka i radnego Łyżwy. Obaj panowie oglądali koperty z zaklejonymi ofertami bardzo dokładnie, każdą kilkukrotnie i z każdej strony. Nawet koperta Pocztexu nie budziła ich zaufania, bo doszukiwali się śladów wcześniejszej ingerencji. Niestety nie znaleźli niczego niepokojącego, co jednoznacznie potwierdziło, że żaden z urzędników czy burmistrz nie otwierali ich wcześniej, choć taka teoria krąży w przestrzeni publicznej. Zresztą podobnych teorii “spiskowych” jest znacznie więcej, ale żadna nie znalazła jeszcze poparcia w faktach, a liczne kontrole nasyłane na urząd przez “życzliwych” mieszkańców nie przyniosły zamierzonego efektu, czyli póki co żadna z instytucji sprawujących kontrolę nie wykryła nieprawidłowości.

Radna Wioletta Grzywacz dopytując o projekt Zielone Pionki i zapis w budżecie dowiedziała się, że w takich dokumentach oddzielnie zapisuje się kwotę pochodzącą z budżetu miasta, a oddzielnie kwotę ze środków zewnętrznych. Kwalifikacje budżetowego, których ściśle musi trzymać się skarbnik miasta, nadal dla niektórych radnych stanowią problem przy odczytywaniu poszczególnych pozycji. 

Radny Tomasz Łyżwa chciał wiedzieć o ile mniejsza będzie “dotacja do MOKu” w porównaniu do roku poprzedniego. O 75 tys. zł mniej kosztować będzie utrzymanie obydwu budynków pod jednym szyldem, niż kiedy CAL i MOK funkcjonowały oddzielnie. Jednostki samorządu terytorialnego organizują działalność kulturalną, tworząc samorządowe instytucje kultury, dla których prowadzenie takiej działalności jest podstawowym celem statutowym. Prowadzenie działalności kulturalnej jest zadaniem własnym jednostek samorządu terytorialnego o charakterze obowiązkowym.

5 wniosków o dofinansowanie dużych inwestycji

Robert Kowalczyk na jednej z ostatnich komisji poinformował radnych iż złożył 5 wniosków na dofinansowanie: modernizacji bloków komunalnych, budowy ul. Targowej i Al. Lipowych, modernizacji targowiska miejskiego Manhattan i adaptacja budynku przy ul. Leśnej 1.

Chciałabym zapytać jeszcze panie burmistrzu o yyy te 5 yyy projektów, które zostały złożone, o których pan mówił na ostatniej sesji. Yyy kiedy zostały złożone yyy projekty i yyy również o to yyy czy już coś wiemy na temat któregoś z nich? – zadawanie pytań kontynuowała radna Grzywacz.

Robert Kowalczyk odpowiedział, że wniosek o dofinansowanie budowy ul. Targowej został złożony w ubiegłym roku, przeszedł już akceptację u wojewody i oczekuje na akceptację u premiera i właściwie miasto oczekuje już tylko na decyzję o dofinansowanie z Rządowego Programu Dróg Lokalnych. Następny nabór wniosków do tego samego programu odbędzie się w sierpniu i dopiero wtedy będzie można ewentualnie złożyć wnioski o dofinansowanie na budowę dróg o których wcześniej mówił radny Tomasz Łyżwa.

Wniosek targowiska miejskiego wstępną ocenę także przeszedł, czekamy czy znajdzie się na sesji województwa mazowieckiego. Jeżeli chodzi o 3 projekty złożone w ramach rządowego projektu COVID, a jest to adaptacja obiektu budynku szkolnego na potrzeby szkoły muzycznej, biblioteki publicznej i centrum sportu młodzieżowego, modernizacja 3 komunalnych budynków wielorodzinnych Leśna 12 i Al. Lipowe 9 i 13 oraz ul. Al. Lipowe, to czekamy tak naprawdę na decyzję co do oceny tych projektów u wojewody – odpowiedział Robert Kowalczyk.

Te 3 projekty o których pan mówił ostatnio, jeśli byśmy dostali dofinansowanie czy jest taka możliwość żebyśmy je zrealizowali czy któryś z tych projektów w tym roku budżetowym? – pytał radny Łyżwa.

Burmistrz odpowiedział twierdząco i stwierdził, że najpewniej będzie to projekt Al. Lipowych, który miałby szansę na realizację w tym roku budżetowym, oczywiście pod warunkiem, że miasto uzyska dofinansowanie. Natomiast dwa pozostałe projekty nie będą mogły być zrealizowane w jednym roku budżetowym, ponieważ są zaplanowane jako zadania do zrealizowania w ciągu 2 lat.

Co z ul. Zwycięstwa?

O kwestię modernizacji ul. Zwycięstwa zapytał radny Maślanek, który przypomniał, że burmistrz obiecał to mieszkańcom tej ulicy.

Zobowiązał się pan wobec mieszkańców odnośnie przekazania do PWKC tego zadania w sprawie przebudowy kanału sanitarnego. Czy, bo to zadanie nie zostało wykonane, czy pan posiada jakiekolwiek informacje dlaczego i kiedy ewentualnie to zadanie będzie realizowane przez PWKC?

Na sali obecny był Dariusz Dolega z PWKC, który odpowiedział, że w 2020 r. wykonano zaplanowaną w budżecie spółki koncepcję przesunięcia odprowadzenia ścieków z części miasta do głównej przepompowni, została również wykonana koncepcja przesunięć odprowadzenia ścieków przy ul. Zwycięstwa.

W tym roku zostaną złożone wnioski o dofinansowanie tej inwestycji i ona, oczywiście w miarę otrzymania pieniędzy plus środki własne, prawdopodobnie będzie realizowana – mówił przedstawiciel PWKC. – Koncepcja jest wykonana, zapłacona i złożony zostanie wniosek o dofinansowanie, bo to koszt kilku milionów zł. To jest jeden z priorytetów spółki.

Na podstawie koncepcji można składać taki wniosek? – chciała wiedzieć radna Grzywacz, choć wielokrotnie już mówiono, że jak najbardziej tak i dość często z takiej możliwości korzysta miasto i np. chce złożyć wniosek na budowę mieszkań komunalnych czy adaptację budynku szkolnego przy ul. Leśnej 1.

Blok komunalny

Ponieważ radni nie mieli pytań do burmistrza w sprawie projektu budżetu, radna Grzywacz zapytała o budowę bloku komunalnego.

Czy coś zmieniło się od czasu ostatniej komisji? Coś wiemy więcej na temat tego bloku? – dopytywała, choć właśnie wtedy burmistrz wyjaśniał, że do połowy marca projektant ma wykonać dokumentację i trzeba przesunąć linię energetyczną, która koliduje z budową bloku. Dopiero po tym zostanie złożony wniosek do BGK o dofinansowanie budowy, co z punktu finansowego będzie zdecydowanie korzystniejsze, niż gdyby miasto złożyło wniosek teraz. W chwili obecnie dofinansowanie do budowy tego typu obiektów mieszkalnych wynosi 40% kosztów, ale w I kwartale roku zmieniają się warunki przydzielania wsparcia finansowego i można liczyć na wsparcie nawet do 80%. 

Do 15 marca ma być projekt wraz z kosztorysem i wtedy rozpoczniemy wszystkie starania dotyczące budowy – powtórzył Robert Kowalczyk.

I w dalszym ciągu nie mamy kompletu dokumentów, kosztorysów itd.? – wciąż o to samo dopytywała Wioletta Grzywacz, a burmistrz jeszcze raz odpowiedział, że 15 marca mija termin na oddanie projektu wraz z kosztorysem.

Czyli zasad finansowania też ee nie znamy, tak? – kontynuowała radna, choć już omawiana była ta kwestia kilkukrotnie. Najpierw musi być projekt i kosztorys żeby móc złożyć wniosek do BGK o dofinansowanie. Trudno zwracać się o środki zewnętrzne, kiedy nie zna się kosztów inwestycji. Bank nie udzieli wsparcia opierając się jedynie na szacunkach. – No dobrze. Nie widzę chętnych do zadawania pytań. W takim układzie przechodzimy do opiniowania projektu budżetu.

Trzech radnych pozytywnie opiniuje projekt budżetu, troje jest przeciwko całości

Radni nie składali żadnych wniosków do burmistrza o zmiany w zapisach projektu budżetu na 2021 r. Przeszli do wyrażenia opinii w formie głosowania. Radni Paweł Kobylas, Dawid Jaroszek i Grzegorz Wąsik zaopiniowali pozytywnie przedstawiony i wielokrotnie już na komisjach omawiany projekt, a radni Wioletta Grzywacz, Tomasz Łyżwa oraz Wojciech Maślanek byli przeciw, choć radni z klubu PiS zadawali najwięcej pytań. Nie zawsze trafionych, ale kto pyta nie błądzi i dzięki swoim dociekaniom dowiedzieli się chociażby tego, że dotacja dla samorządowej jednostki kultury, to budżet na jej funkcjonowanie, a nie kwota na remont budynku Kasyna (choć na ten cel w budżecie figuruje kwota 250 tys. zł).

Z czystej takiej ciekawości zapytam. Mieliśmy 2 godziny na zadawanie pytań i chciałem się tylko dowiedzieć czy nie zostały rozwiązane jakieś państwa ewentualne wątpliwości? – zapytał radny Dawid Jaroszek. – I skąd taka decyzja? Mieliśmy tyle czasu na dowiedzenie się wszystkiego i dlaczego jesteście państwo na nie? Czyli z tego wynika, że jesteście przeciwko budżetowi.

Mieszkańcy też chcą wiedzieć dlaczego radni są przeciwni – dopowiedział burmistrz, a radny Paweł Kobylas zapytał Tomasza Łyżwy czy podejmując decyzję o byciu przeciwko budżetowi zagłosował również na niedofinansowywaniu budowy szpitala w Pionkach.

Ja bym chciał wiedzieć dlaczego radny Maślanek był przeciw, pani skarbnik chciałaby wiedzieć, mieszkańcy. Bardzo prosimy o odpowiedź – namawiał burmistrz.

Nie wiem czy panowie (przyp. red. Maślanek i Łyżwa) chcecie się wypowiedzieć, bo ja nie chcę się wypowiedzieć - stwierdziła radna Wioletta Grzywacz. – To nie jest nie, bo nie. Nie dostaliśmy wyczerpujących odpowiedzi – a burmistrz dodał, że gdy radna pytała, to on udzielał odpowiedzi i teraz chciałby poznać odpowiedź na swoje pytanie dlaczego radni są przeciwni projektowi budżetu.

Chciałbym wysłuchać np. radnego Maślanka. Proszę powiedzieć co pan ma przeciwko budżetowi? – pytał Robert Kowalczyk.

Przechodzimy do dalszych punktów panie burmistrzu, wydaje mi się, że już omówiliśmy – stwierdziła radna i tym samym ucięła rozmowę na temat tego, co konkretnie nie spodobało się trójce radnych wchodzących w skład komisji infrastruktury. Radny Wojciech Maślanek odpowiedział burmistrzowi przez stół, że odpowie mu na zadane pytanie na sesji. Niektórzy radni zastanawiali się czemu mają więc służyć posiedzenia komisji jak nie rozwiewaniu wszelkich wątpliwości i zadawaniu pytań w celu uzyskania konkretnych odpowiedzi. Radny Maślanek stwierdził, że wyraził swoją opinię w głosowaniu, a kiedy burmistrza dopytywał czy w związku z tym jest przeciwny wszystkim inwestycjom zaplanowanym w budżecie na łączną kwotę ponad 15 mln zł, Wioletta Grzywacz zakończyła dyskusję.

Dawid Jaroszek stwierdził, że dla niego jako radnego wchodzącego w skład komisji infrastruktury jest niezrozumiała zaistniała sytuacja. 

Po to spotykamy się na komisjach, po to mamy nieograniczony limit czasowy żeby zadawać pytania i otrzymywać na nie odpowiedzi żeby na ich podstawie wszyscy mogli z czystym sumieniem zagłosować i iść dalej – mówił do radnych Dawid Jaroszek, a Robert Kowalczyk dodał, że dla niego samego niezrozumiała jest decyzja radnego Łyżwy, który właśnie zagłosował przeciwko pieniądzom na budowę szpitala (jest przewodniczącym rady szpitala), na budowę przez powiat drogi na terenie miasta i dopowiedział, że radni powinni doskonale znać konsekwencje swoich postępowań.

Myślę, że mamy jeszcze komisję budżetową, której też jestem członkiem i myślę, że tam bardziej rozszerzę, bo nie wiem, chyba nie muszę się tłumaczyć dlaczego głosowałem na nie – stwierdził radny Łyżwa, choć decyzje radnych bezpośrednio przekładają się na funkcjonowanie miasta. Głosując przeciwko projektowi budżetu radni w całości odrzucają jego zapisy, także pomoc finansową dla innych samorządów czekających na pozytywny finał ze strony pionkowskich radnych, tak jak miasto czeka na decyzję radnych województwa mazowieckiego o zatwierdzeniu w budżecie województwa wsparcia finansowego na budowę dróg w Pionkach, także lokalnych o których remonty mieszkańcy proszą od lat. Jednocześnie radni, którzy negatywnie opiniują projekt planu finansowego na 2021 r. skreślają wszelkie wydatki majątkowe, jak m.in. pomoc finansową dla powiatu radomskiego na przebudowę ulic Spacerowej i Polnej, wykonanie projektu ul. Kościuszki, przebudowę dróg i chodników na terenie miasta: Dębowa, Garszwo, Sienkiewicza, Pokoju, budowę zatok parkingowych przy Boh. Studzianek i Konopnickiej, przebudowę Słowackiego i Krzywej. Negatywnie odnoszą się do budowy bloku komunalnego, likwidacji bomby ekologicznej, regulacji własności gruntów potrzebnych chociażby by dokonać remontu czy przebudowy ulicy. Nie chcą zmiany projektu cmentarza, bo jak np. radna Grzywacz woli za te pieniądze wykonać projekt jakiejś ulicy, choć jednocześnie sama wyraziła swój sprzeciw co do wykonania projektu przebudowy ul. Kościuszki o którą osobiście dopytywała. Negatywnie nastawieni radni nie wyrażają zgody na wprowadzenie e-usług dla mieszkańców (dofinansowanie zewnętrzne). Są przeciwni remontowi łazienek w urzędzie miasta, wykonania oddymiania w budynku przedszkola nr 3, wykonania adaptacji budynku po dawnym PG nr 1 (SP nr 3). Ich sprzeciw, to również brak możliwości dokończenia projektu Zielone Pionki, choć powinni zdawać sobie sprawę, że wstrzymanie realizacji wiąże się ze zwrotem środków unijnych i karami finansowymi. Radnych najwyraźniej nie interesuje nawet modernizacja oświetlenia ulicznego, ani konieczny remont dachu na budynku historycznego Kasyna.

Głosując przeciwko projektowi wyrażają również swój brak akceptacji na funkcjonowanie żłobka, przedszkoli i szkół podstawowych, na dotację dla ośrodka kultury, na sport, rekreację czy pieniędzy na które czekają różnego rodzaju stowarzyszenia działające na terenie miasta. 

Być może negatywnie nastawieni radni zmienią jeszcze swoje zdanie podczas sesji budżetowej, która powinna odbyć się już niedługo. Zdaniem radnych, którzy uczestniczyli w posiedzeniu komisji infrastruktury i którzy wyszli z niej zdziwieni podejściem trójki radnych, skoro z czymś się nie zgadzają mogli złożyć wnioski o zmiany, które do sesji mogłaby przygotować skarbnik miasta. Oczywiście to wiązałoby się z ponownym wyrażeniem opinii na temat budżetu przez Regionalną Izbę Obrachunkową, która pozytywnie zaopiniowała złożony przez burmistrza projekt.

Przeczytaj również

Komentarze